<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>karmienie piersią - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/karmienie-piersia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/karmienie-piersia/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 Apr 2025 08:03:50 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>karmienie piersią - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/karmienie-piersia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Traganek błoniasty pod lupą naukowców – potencjał w walce z rakiem i starzeniem się organizmu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/traganek-bloniasty-pod-lupa-naukowcow-potencjal-w-walce-z-rakiem-i-starzeniem-sie-organizmu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=traganek-bloniasty-pod-lupa-naukowcow-potencjal-w-walce-z-rakiem-i-starzeniem-sie-organizmu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2025 08:03:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak szyjki macicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[telomery]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3352</guid>

					<description><![CDATA[<p>Traganek błoniasty pod lupą naukowców – potencjał w walce z rakiem i starzeniem się organizmu W 2008 r. pojawiły się doniesienia, że analiza składu roślin stosowanych w tradycyjnej medycynie chińskiej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/traganek-bloniasty-pod-lupa-naukowcow-potencjal-w-walce-z-rakiem-i-starzeniem-sie-organizmu/">Traganek błoniasty pod lupą naukowców – potencjał w walce z rakiem i starzeniem się organizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/traganek-bloniasty-pod-lupa-naukowcow-potencjal-w-walce-z-rakiem-i-starzeniem-sie-organizmu/">Traganek błoniasty pod lupą naukowców – potencjał w walce z rakiem i starzeniem się organizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Traganek błoniasty pod lupą naukowców – potencjał w walce z rakiem i starzeniem się organizmu</h3>
<p>W 2008 r. pojawiły się doniesienia, że analiza składu roślin stosowanych w tradycyjnej medycynie chińskiej pozwoliła zidentyfikować związek o nazwie cykloastragenol, obecny w korzeniach traganka błoniastego, który wydaje się w umiarkowanym stopniu zwiększać aktywność telomerazy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18981163/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. O telomerazie mówiliśmy już we wcześniejszych <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-zapobieganiu-skracaniu-sie-telomerow/" target="_blank" rel="noopener">artykułach</a>. Enzym ten odbudowuje utracone fragmenty telomerów (ochronnych osłonek na końcach chromosomów), których skrócenie jest jednym z przejawów starzenia się komórek.</p>
<h4>Cykloastragenol w badaniu na ludziach</h4>
<p>Trzy lata później, po tym, jak wykazano, że u myszy cykloastragenol wydłuża telomery i opóźnia rozwój problemów zdrowotnych związanych z wiekiem (choć bez korzystnego wpływu na długość życia) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21426483/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, nadeszła pora na pierwsze badanie z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20822369/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu roku trwania interwencji u większości uczestników telomery uległy niestety skróceniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20822369/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednocześnie jednak znacznie zmniejszył się odsetek komórek, których telomery były już całkiem na wyczerpaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20822369/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Miłym bonusem były pozytywne skutki uboczne, w tym <strong>obniżenie cholesterolu LDL i ciśnienia krwi</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23808324/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z drugiej strony w badaniu nie było grupy kontrolnej, a oprócz cykloastragenolu (tutaj pod nazwą „TA-65”) uczestnicy przyjmowali jeszcze ponad 50 innych witamin, składników mineralnych, ziół itp. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3045570/bin/Supp_Data.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie wiadomo więc, z którym konkretnie suplementem należy powiązać odnotowane rezultaty.</p>
<p>W randomizowanych badaniach kontrolowanych suplementacji TA-65 nie powiązano z jakąkolwiek poprawą poziomu cholesterolu, czy ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29546832/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli chodzi o wpływ na telomery, zmianę na plus odnotowano w interwencji z udziałem osób zakażonych cytomegalowirusem (CMV) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26950204/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przewlekłe infekcje wirusowe, w tym CMV czy HIV, bardzo negatywnie odbijają się na długości telomerów w leukocytach. <strong>Pod wpływem kuracji cykloastragenolem wśród pacjentów stwierdzono znaczne zwiększenie długości telomerów, ale tylko po zastosowaniu niższej dawki</strong> (w przypadku dawki wysokiej różnica nie osiągnęła istotności statystycznej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26950204/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Poprawę kliniczną udało się uzyskać tylko w jednym, pilotażowym badaniu nad skutecznością TA-65 w przeciwdziałaniu związanemu z wiekiem zwyrodnieniu plamki żółtej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26869760/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że badanie sfinansowane zostało przez samego producenta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26869760/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, który sprzedaje preparat w cenie 600 dolarów za butelkę <a href="https://www.tasciences.com/buy-ta65.html" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Swego czasu ich zyski ze sprzedaży sięgnęły 56 milionów dolarów, jednak niedługo potem Federalna Komisja Handlu (FTC) oskarżyła firmę o nieuczciwe praktyki i wprowadzanie konsumentów w błąd fałszywymi deklaracjami na temat działania produktu <a href="https://www.ftc.gov/system/files/documents/cases/telomerase_complaint.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Tak na marginesie: w przypadku TA-65 za cenę 600 dolarów otrzymujemy niecały gram ekstraktu z korzenia traganka błoniastego. Dla porównania, przy zakupach hurtowych ten sam ekstrakt można dostać ponad 50 000 taniej — za niecałe 40 zł/kg. Rzecz jasna na chwilę obecną nie ma to większego znaczenia, ale jeśli kiedyś okazałoby się, że roślina ta rzeczywiście działa, wiemy już, jak kupować, żeby nie przepłacić.</p>
<h4>Traganek błoniasty – co to za roślina?</h4>
<p><strong>Korzeń traganka błoniastego, w Chinach znany pod nazwą <em>huáng qí</em>, jest jednym z najbardziej popularnych ziół stosowanych w tradycyjnej medycynie chińskiej</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909474/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wchodzi w skład setek różnych ziołowych preparatów, a ze względu na swoje właściwości „wydłużające życie” stosowany jest powszechnie od tysiącleci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29344421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie ma niestety dowodów naukowych, które potwierdzałyby korzystny wpływ rośliny na długość życia. Pomógł za to na idiopatyczne błoniaste kłębuszkowe zapalenie nerek (rodzaj choroby autoimmunologicznej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36862887/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dawka w wysokości około 30 gramów przyniosła poprawę w 50 randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36862887/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nie były to niestety badania kontrolowane placebo, więc nie można wykluczyć, że za pozytywne rezultaty, przynajmniej do pewnego stopnia, odpowiadał tutaj efekt placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36862887/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Traganek błoniasty jest niezalecany dla kobiet w ciąży i karmiących piersią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29344421/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Istnieje ponadto teoretyczna obawa, że roślina może aktywować jeden z onkogenów, czyli genów o potencjalnym działaniu rakotwórczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27081482/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak na razie teoria ta nie znalazła potwierdzenia w badaniach randomizowanych.</p>
<h4>Traganek błoniasty a nowotwór płuc</h4>
<p>Przeprowadzono już dziesiątki interwencji, w których preparaty ziołowe na bazie traganka przetestowano w połączeniu z tradycyjną chemioterapią, w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuc (najpowszechniejszy rodzaj nowotworu płuc) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16421421/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Suplementacji tragankiem nie powiązano tutaj z żadnymi skutkami negatywnymi, wręcz przeciwnie – <strong>istnieją powody, by przypuszczać, że roślina ta wykazuje działanie ochronne </strong><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16421421/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>W USA rak płuc stanowi główną przyczynę zgonów nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16421421/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Połączenie standardowej chemioterapii platynowej z suplementacją tragankiem błoniastym przełożyło się na obniżenie ryzyka śmierci aż o 38% po upływie 1 roku i o 25% po upływie 2 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16421421/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Problem polega na tym, że niemal we wszystkich badaniach przetestowane preparaty zawierały w swoim składzie całą gamę różnych ziół <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16421421/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ciężko więc stwierdzić, w jakim stopniu odnotowane korzyści były zasługą konkretnie traganka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16421421/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Poza tym w przypadku literatury naukowej w zakresie tradycyjnej medycyny chińskiej (podobnie zresztą jak wielu innych obszarów badawczych) notorycznym problemem jest stronniczość publikacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23864210/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Mając to na uwadze, nie można wykluczyć, że badań nad tragankiem było więcej, ale publikacji doczekały się tylko wyniki pozytywne, a pozostałe zostały starannie zatuszowane i nigdy nie wyszły na światło dzienne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23864210/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Traganek-bloniasty.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-mmNJ]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3354 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Traganek-bloniasty-1024x576.jpg" alt="" width="694" height="390" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Traganek-bloniasty-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Traganek-bloniasty-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Traganek-bloniasty-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Traganek-bloniasty.jpg 1200w" sizes="(max-width: 694px) 100vw, 694px" /></a></h4>
<h4>Traganek błoniasty a inne nowotwory</h4>
<p>W metaanalizie z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31456940/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> zestawiono ze sobą badania, w których preparaty ziołowe z tragankiem błoniastym przetestowano w leczeniu raka jelita grubego. Wyniki były naprawdę imponujące, bo suplementację powiązano, między innymi z poprawą jakości życia pacjentów, z tym że ponownie, zastosowanie mają tutaj te same zastrzeżenia, co w przypadku badań nad rakiem płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31456940/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Pozytywne rezultaty udało się uzyskać również w badaniach nad rakiem szyjki macicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34393766/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj zmniejszenie toksyczności chemioterapii, a więc redukcja ryzyka wystąpienia skutków ubocznych takich jak nudności i wymioty, wypadanie włosów, uszkodzenie nerwów oraz uszkodzenie wątroby i nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34393766/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ponadto z metaanalizy z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36086738/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> wynika, że traganek pozwala ograniczyć uszkodzenia płuc w wyniku radioterapii. Metaanaliza z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34422628/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> pokazała natomiast, że w przypadku raka żołądka suplementacja przekłada się na zwiększenie przeżywalności i poprawę jakości życia pacjentów.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18981163/" target="_blank" rel="noopener">Fauce SR, Jamieson BD, Chin AC, et al. Telomerase-based pharmacologic enhancement of antiviral function of human CD8+ T lymphocytes. J Immunol. 2008;181(10):7400-7406.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21426483/" target="_blank" rel="noopener">Bernardes de Jesus B, Schneeberger K, Vera E, Tejera A, Harley CB, Blasco MA. The telomerase activator TA-65 elongates short telomeres and increases health span of adult/old mice without increasing cancer incidence. Aging Cell. 2011;10(4):604-621.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20822369/" target="_blank" rel="noopener">Harley CB, Liu W, Blasco M, et al. A natural product telomerase activator as part of a health maintenance program. Rejuvenation Res. 2011;14(1):45-56.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23808324/" target="_blank" rel="noopener">Harley CB, Liu W, Flom PL, Raffaele JM. A natural product telomerase activator as part of a health maintenance program: metabolic and cardiovascular response. Rejuvenation Res. 2013;16(5):386-395.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3045570/bin/Supp_Data.pdf" target="_blank" rel="noopener">Harley CB, Liu W, Blasco M, et al. A natural product telomerase activator as part of a health maintenance program. Rejuvenation Res. 2011;14(1):45-56. Supplemental Data Download</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29546832/" target="_blank" rel="noopener">Fernandez ML, Thomas MS, Lemos BS, et al. Ta-65, a telomerase activator improves cardiovascular markers in patients with metabolic syndrome. Curr Pharm Des. 2018;24(17):1905-1911.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26950204/" target="_blank" rel="noopener">Salvador L, Singaravelu G, Harley CB, Flom P, Suram A, Raffaele JM. A natural product telomerase activator lengthens telomeres in humans: a randomized, double blind, and placebo controlled study. Rejuvenation Res. 2016;19(6):478-484.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26869760/" target="_blank" rel="noopener">Dow CT, Harley CB. Evaluation of an oral telomerase activator for early age-related macular degeneration &#8211; a pilot study. Clin Ophthalmol. 2016;10:243-249.</a><br />
[9] <a href="https://www.tasciences.com/buy-ta65.html" target="_blank" rel="noopener">T.A. Sciences.</a><br />
[10] <a href="https://www.ftc.gov/system/files/documents/cases/telomerase_complaint.pdf" target="_blank" rel="noopener">Complaint: Telomerase Activation Sciences Inc &amp; Noel Thomas Patton. Federal Trade Commission.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909474/" target="_blank" rel="noopener">Guo Z, Lou Y, Kong M, Luo Q, Liu Z, Wu J. A systematic review of phytochemistry, pharmacology and pharmacokinetics on astragali radix: implications for astragali radix as a personalized medicine. Int J Mol Sci. 2019;20(6):1463.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29344421/" target="_blank" rel="noopener">Liu P, Zhao H, Luo Y. Anti-aging implications of astragalus membranaceus (Huangqi): a well-known Chinese tonic. Aging Dis. 2017;8(6):868-886.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36862887/" target="_blank" rel="noopener">Wang D, Wang L, Zhang M, Li P, Zhang Q, Bao K. Astragalus membranaceus formula for moderate-high risk idiopathic membranous nephropathy: A meta-analysis. Medicine (Baltimore). 2023;102(9):e32918.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27081482/" target="_blank" rel="noopener">Bär C, Blasco MA. Telomeres and telomerase as therapeutic targets to prevent and treat age-related diseases. F1000Res. 2016;5:F1000 Faculty Rev-89.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16421421/" target="_blank" rel="noopener">McCulloch M, See C, Shu X juan, et al. Astragalus-based Chinese herbs and platinum-based chemotherapy for advanced non-small-cell lung cancer: meta-analysis of randomized trials. J Clin Oncol. 2006;24(3):419-430.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23864210/" target="_blank" rel="noopener">Liu JP, Han M, Li XX, et al. Prospective registration, bias risk and outcome-reporting bias in randomised clinical trials of traditional Chinese medicine: an empirical methodological study. BMJ Open. 2013;3(7):e002968.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31456940/" target="_blank" rel="noopener">Lin S, An X, Guo Y, et al. Meta-analysis of astragalus-containing traditional Chinese medicine combined with chemotherapy for colorectal cancer: efficacy and safety to tumor response. Front Oncol. 2019;9:749.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34393766/" target="_blank" rel="noopener">Shen L, Gwak SR, Cui ZY, Joo JC, Park SJ. Astragalus-containing chinese herbal medicine combined with chemotherapy for cervical cancer: a systematic review and meta-analysis. Front Pharmacol. 2021;12:587021.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36086738/" target="_blank" rel="noopener">Pang XM, Cai HH, Zhao J, et al. Efficacy of astragalus in the treatment of radiation-induced lung injury based on traditional Chinese medicine: A systematic review and meta-analysis of 25 RCTs. Medicine (Baltimore). 2022;101(36):e30478.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34422628/" target="_blank" rel="noopener">Cheng M, Hu J, Zhao Y, et al. Efficacy and safety of astragalus-containing traditional Chinese medicine combined with platinum-based chemotherapy in advanced gastric cancer: a systematic review and meta-analysis. Front Oncol. 2021;11:632168.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Traganek błoniasty to roślina stosowana w tradycyjnej medycyny chińskiej, badana pod kątem działania przeciwstarzeniowego i przeciwnowotworowego. Zawarty w niej cykloastragenol może aktywować telomerazę, ale dotychczasowe badania na ludziach dały mieszane wyniki.</p>
<p>W leczeniu nowotworów (np. rak płuc, żołądka, jelita grubego) stosowany jako dodatek do chemioterapii, traganek może poprawiać jakość życia i zmniejszać skutki uboczne. Jednak brak jednoznacznych dowodów i obecność innych ziół w preparatach utrudnia ocenę jego skuteczności.</p>
<p>Chcesz dowiedzieć się więcej o właściwościach traganka błoniastego? Przeczytaj nasz artykuł!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/traganek-bloniasty-pod-lupa-naukowcow-potencjal-w-walce-z-rakiem-i-starzeniem-sie-organizmu/">Traganek błoniasty pod lupą naukowców – potencjał w walce z rakiem i starzeniem się organizmu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/traganek-bloniasty-pod-lupa-naukowcow-potencjal-w-walce-z-rakiem-i-starzeniem-sie-organizmu/">Traganek błoniasty pod lupą naukowców – potencjał w walce z rakiem i starzeniem się organizmu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 May 2024 10:05:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko C-reaktywne CRP]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca typu 1]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kazeina]]></category>
		<category><![CDATA[kwas fitowy]]></category>
		<category><![CDATA[laktoza]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko kokosowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[mleko migdałowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko owsiane]]></category>
		<category><![CDATA[mleko ryżowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[mleko z grochu]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wzdęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2543</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne? W dzisiejszych czasach wybór roślinnych zastępników nabiału jest wprost nieograniczony [1]. Od migdałowych przez konopne, grochowe, ryżowe, czy owsiane, roślinne produkty „nabiałowe” szturmem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</h3>
<p>W dzisiejszych czasach wybór roślinnych zastępników nabiału jest wprost nieograniczony <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Od migdałowych przez konopne, grochowe, ryżowe, czy owsiane, roślinne produkty „nabiałowe” szturmem zdobyły rynek, wypierając swoje tradycyjne, odzwierzęce odpowiedniki, a wielkie koncerny mleczarskie skazując na nieuchronne bankructwo <a href="https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-01-10/distaste-for-dairy-sends-milk-processors-to-bankruptcy-court" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie wszyscy podeszli do tematu entuzjastycznie. W 2019 r. opublikowano zalecenia dotyczące zdrowych napojów dla dzieci w wieku 12-24 miesięcy <a href="http://healthyeatingresearch.org/wp-content/uploads/2019/09/HER-HealthyBeverage-ConsensusStatement.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgodnie z wytycznymi, pod względem wartości odżywczych, roślinnych zamienników mleka nie można uznać za odpowiedni substytut mleka krowiego <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jedynym wyjątkiem było fortyfikowane mleko sojowe <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Publikacja i zainteresowanie, jakie wzbudziła w prasie, spotkały się z głosami sprzeciwu ze strony środowiska medycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zarzuty dotyczyły, między innymi, potencjalnych konfliktów interesów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kilka organizacji, które te zalecenia zatwierdziły, otrzymywało bowiem fundusze od przemysłu mleczarskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W grupie tej znalazło się, na przykład, Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (American Heart Association), które oskarżone zostało o próby tuszowania swoich powiązań finansowych <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zaraz po publikacji raportu organizacja usunęła bowiem amerykańską Krajową Radę Mleczarską (National Dairy Council) z listy swoich sponsorów <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. No dobrze, a co z zasadnością samych zaleceń?</p>
<p>Zacznijmy może od tego, że po okresie karmienia piersią mleko przestaje być niezbędnym elementem diety dziecka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie stanowi już dla malucha głównego źródła kalorii, ponieważ dla pełni zdrowia dziecko potrzebuje tylko pełnowartościowego jedzenia i wody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem jeśli już mamy dawać dzieciom mleko, dobrze byłoby się upewnić, że taki dodatek do diety nie działa przynajmniej na ich szkodę. Mleko krowie stanowi bogate źródło wapnia, co nie przekłada się jednak na znaczące obniżenie ryzyka złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie mówiąc już o tym, że tyle samo wapnia zawiera większość dostępnych na rynku zamienników roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co bardziej istotne, mleko krowie może być nie tylko mało pomocne, ale wręcz szkodliwe. Jego spożycie stanowi potencjalny czynnik ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 1, anemii, nietolerancji laktozy, alergii na mleczne białka oraz kolki niemowlęcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Potencjalne ryzyko związane ze spożyciem roślinnych substytutów mleka musi być zatem rozpatrywane z uwzględnieniem szkodliwego wpływu, jaki na zdrowie wywiera mleko krowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Szczególnie że mleko krowie jest problematyczne nawet przy założeniu spożycia zgodnego z ogólnie przyjętymi normami, a w przypadku napojów roślinnych niepożądane skutki zdrowotne są zazwyczaj wynikiem niewłaściwego stosowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Za przykład może nam tutaj posłużyć odnotowany w Atlancie przypadek niedożywienia typu kwashiorkor. W tym przypadku mleko ryżowe stanowiło tak naprawdę 99% diety dziecka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11335767/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Na korzyść roślinnych zastępników mleka przemawia fakt, że zawierają mało tłuszczów nasyconych i są całkowicie wolne od cholesterolu <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jako źródło białka z reguły lepiej wypada mleko krowie, natomiast wśród plusów napojów roślinnych wymienia się wyższą zawartość błonnika <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Formalnie rzecz biorąc, jest to prawda; w końcu mleko krowie w ogóle nie dostarcza błonnika. Nie zmienia to jednak faktu, że ilość błonnika w napojach roślinnych jest raczej mało imponująca, szczególnie jeśli porównać je z produktami nieprzetworzonymi, z których są pozyskiwane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przykładowo: szklanka mleka sojowego zawiera 1 gram błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nietrudno chyba się domyślić, że taka sama ilość nasion soi zawierałaby go znacznie więcej. Mimo wszystko mleko sojowe jest jednym z tych napojów roślinnych, które przy produkcji wymagają najmniej „przetwarzania” <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nasiona wystarczy namoczyć, zblendować, ugotować i odcedzić <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mówi się też, że mleko sojowe jest jedyną alternatywą dla mleka krowiego, która pod względem zawartości białka dorównuje odzwierzęcemu odpowiednikowi <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Kiedyś rzeczywiście była to prawda, ale obecnie mamy jeszcze porównywalne pod względem zawartości białka mleko z grochu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Napoje roślinne zawierają zwykle tyle samo wapnia i witaminy D co mleko krowie. Niższa natomiast jest ich wartość energetyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W porównaniu z mlekiem krowim mogą mieć nawet do pięciu razy mniej kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poza tym mleko sojowe ma też tę zaletę, że obniża ryzyko rozwoju raka piersi i wspiera prawidłowy rozwój dziewczynek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21038502/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Powiązane zostało również z obniżeniem ryzyka rozwoju raka prostaty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10189040/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ponadto, jak pokazują badania interwencyjne, mleko sojowe sprzyja wzrostowi dobrych bakterii jelitowych, wspomagając tym samym zdrowie jelit <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28243549/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wykazuje też działanie przeciwzapalne poprzez obniżanie poziomu białka C-reaktywnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30028245/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Mleko sojowe ma lepszy wpływ na metabolizm fosforu niż mleko krowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29892166/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, a w porównaniu z mlekiem ryżowym i krowim w dużym stopniu ogranicza uszkodzenia DNA, wywołane aktywnością wolnych rodników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10443336/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oprócz tego mleko sojowe zapobiega utracie masy kostnej u kobiet po okresie menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Może również zmniejszać insulinooporność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126574/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> i wspomagać rekonwalescencję po udarze mózgu: poprawia szybkość chodu, wytrzymałość, siłę chwytu oraz pracę mięśni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30856124/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Ponadto skuteczniej niż mleko krowie obniża ciśnienie krwi, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12097666/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Należy też tu wspomnieć o jego wpływie na redukcję poziomu cholesterolu LDL, i to aż o 25%, w ciągu zaledwie 21 dni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21142946/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Widzimy zatem wyraźnie, że z żywieniowego punktu widzenia, mleko sojowe stanowi dla człowieka najlepszą alternatywę dla mleka krowiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>No dobrze wiemy już, że zamienniki roślinne mają niejedną przewagę nad mlekiem odzwierzęcym: są wolne od kazeiny i laktozy, zawierają mniej tłuszczów nasyconych, a nawet dostarczają trochę błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. A co z widmem składników antyodżywczych? Czy coś takiego w ogóle istnieje?</p>
<p>Badania od dawna pokazują, że dieta bogata w nieprzetworzone produkty roślinne odgrywa znaczącą rolę w profilaktyce i leczeniu chorób przewlekłych, takich jak choroby sercowo-naczyniowe, rak, udar mózgu, demencja, czy zaćma <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Chociaż zgodnie z dowodami naukowymi udział produktów roślinnych w diecie powinien być jak największy, według niektórych specjalistów obawy mogą wzbudzać tzw. składniki antyodżywcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Prawdą jest, że istnieją pewne związki, które spożywane w dużych ilościach mogą wpływać na zdrowie niekorzystnie, a już szczególnie jeśli przyjmowane są w postaci wyizolowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Nieprzetworzone produkty roślinne zawierają jednak tysiące innych składników, z których duża część przeciwdziała potencjalnie szkodliwym właściwościom „składników antyodżywczych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Dieta roślinna związana jest z obniżeniem ryzyka rozwoju chorób przewlekłych, których przyczyną jest niezdrowy styl życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Ten sposób odżywiania dostarcza organizmowi tysięcy różnych fitoskładników, które mają właściwości antyoksydacyjne i zmniejszają stan zapalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Zdarza się, że substancje określane mianem „składników antyodżywczych” przy niektórych schorzeniach mogą działać wręcz leczniczo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Weźmy na przykład fityniany, które odgrywają istotną rolę w profilaktyce i leczeniu raka.</p>
<p>W kontekście roślinnych zamienników mleka nie można nie wspomnieć o jednej z ich największych zalet: są to produkty wolne od laktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że większość dorosłych na świecie nie jest w stanie strawić mleka krowiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Laktazę, enzym potrzebny do rozkładu laktozy (cukru zawartego w mleku), przestajemy wytwarzać w dzieciństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Jest to całkiem logiczne ‒ w końcu mleko to pokarm przeznaczony dla niemowląt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Po tym, jak dziecko przestaje być karmione piersią, zdolność trawienia mleka nie jest mu już tak naprawdę do niczego potrzebna. Dlatego też na późniejszych etapach życia spożycie mleka u większości ludzi wywołuje objawy typu wzdęcia, ból brzucha, gazy jelitowe, biegunka, a nawet mdłości i wymioty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Szacuje się, że problem nieprawidłowego przyswajania laktozy dotyczy ponad ⅔ ludzi na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. W samym USA natomiast z nietolerancją laktozy zmaga się mniej więcej ⅓ populacji ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Wśród przedstawicieli mniejszości etnicznych wskaźniki występowania tego zaburzenia są już dużo wyższe. Z trawieniem mleka problemy ma 95% Amerykanów pochodzenia azjatyckiego, 60-80% Afroamerykanów i Żydów aszkenazyjskich, 80-100% rdzennych Amerykanów oraz 50-80% Amerykanów pochodzenia latynoskiego <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Zdolność trawienia laktozy w wieku dorosłym zachowują głównie osoby pochodzenia północno-europejskiego <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Mówienie ludziom w USA, że mleko powinien pić każdy, uznać można zatem za przykład dyskryminacji rasowej w federalnej polityce żywieniowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Odnieść można wrażenie, że przy opracowywaniu zaleceń w zakresie spożycia mleka mniejszości etniczne nie są w ogóle brane pod uwagę.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, laktazy nie wytwarza mniej więcej 75% światowej populacji, w tym 25% populacji USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Mimo tego w latach 60. XX w., w ramach walki z krzywicą, Amerykanie poszukiwali produktu, który mógłby zostać wzbogacony witaminą D. Wybór padł na nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Trochę to paradoksalne, przecież mleko krowie szkodzi osobom pochodzenia afrykańskiego, a to właśnie ta grupa etniczna, ze względu na swój ciemny kolor skóry, jest szczególnie narażona na niedobory witaminy D <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Na szczęście w ostatnich latach miały miejsce zmiany bardziej optymistyczne.</p>
<p>W Kanadzie w krajowych zaleceniach żywieniowych z 2019 r. nabiał nie został w ogóle uznany za oddzielną grupę pokarmową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Dotychczasowe wytyczne poddano gruntownej analizie i zmodyfikowano, tak aby większy nacisk położyć na istotne znaczenie spożycia produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Trzeba przyznać, że pomysły dosyć nowatorskie, a to jeszcze nie koniec ‒ wśród zalecanych napojów uwzględniono… wodę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>! Picie wody jest zdrowe? Kto by pomyślał!</p>
<p>Zauważalne w kanadyjskich zaleceniach żywieniowych odwrócenie uwagi od nabiału na rzecz produktów roślinnych było efektem współdziałania kilku różnych czynników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Istotną rolę odegrało tutaj, między innymi, usunięcie z analizowanej bazy dowodowej badań finansowanych ze środków przemysłu mleczarskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://hero.epa.gov/hero/index.cfm/reference/details/reference_id/8162422" target="_blank" rel="noopener">Bridges M. Moo-Ove Over, Cow’s Milk: The Rise of Plant-Based Dairy Alternatives. Pract Gastroenterol. 2018;21:20-27.</a><br />
[2] <a href="https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-01-10/distaste-for-dairy-sends-milk-processors-to-bankruptcy-court" target="_blank" rel="noopener">Rockeman O, Mulvany L. Milk Processors Are Going Bankrupt as Americans Ditch Dairy. Bloomberg. January 10, 2020.</a><br />
[3] <a href="http://healthyeatingresearch.org/wp-content/uploads/2019/09/HER-HealthyBeverage-ConsensusStatement.pdf" target="_blank" rel="noopener">&#8222;Lott M, Callahan E, Welker Duffy E, Story M, Daniels S. Healthy Beverage Consumption in Early Childhood: Recommendations from Key National Health and Nutrition Organizations. Consensus Statement. Durham, NC: Healthy Eating Research, 2019.&#8221;</a><br />
[4] <a href="https://healthydrinkshealthykids.org/app/uploads/2019/09/HDHK_One_Pager_Plant-Based-Non-Dairy-Milks.pdf" target="_blank" rel="noopener">Healthy Drinks. Healthy Kids. Healthy Beverage Consumption in Early Childhood. Recommendations from Key National Health and Nutrition Organizations. Healthy Eating Research. September 2019.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32459746/" target="_blank" rel="noopener">Rosen R. GOT MILK-ish? J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2020;71(2):149.</a><br />
[6] <a href="https://www.pcrm.org/news/news-releases/physicians-group-demands-aha-withdraw-new-beverage-guidelines-children" target="_blank" rel="noopener">Physicians Group Demands AHA Withdraw New Beverage Guidelines for Children. Physicians Committee for Responsible Medicine. September 20, 2019.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32602067/" target="_blank" rel="noopener">Wright NS, Smith M. Guidelines suggesting children avoid plant-based milks: a closer examination. Matern Child Health J. 2020;24(10):1189-1192.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11335767/" target="_blank" rel="noopener">Carvalho NF, Kenney RD, Carrington PH, Hall DE. Severe nutritional deficiencies in toddlers resulting from health food milk alternatives. Pediatrics. 2001;107(4):E46.</a><br />
[9] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1756464620301997" target="_blank" rel="noopener">Aydar EF, Tutuncu S, Ozcelik B. Plant-based milk substitutes: Bioactive compounds, conventional and novel processes, bioavailability studies, and health effects. J Funct Foods. 2020;70:103975.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29358791/" target="_blank" rel="noopener">Vanga SK, Raghavan V. How well do plant based alternatives fare nutritionally compared to cow’s milk? J Food Sci Technol. 2018;55(1):10-20.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32732790/" target="_blank" rel="noopener">Merritt RJ, Fleet SE, Fifi A, et al. North American society for pediatric gastroenterology, hepatology, and nutrition position paper: plant-based milks. J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2020;71(2):276-281.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21038502/" target="_blank" rel="noopener">Koch L. Nutrition: High isoflavone intake delays puberty onset and may reduce breast cancer risk in girls. Nat Rev Endocrinol. 2010;6(11):595.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10189040/" target="_blank" rel="noopener">Jacobsen BK, Knutsen SF, Fraser GE. Does high soy milk intake reduce prostate cancer incidence? The Adventist Health Study (United states). Cancer Causes Control. 1998;9(6):553-557.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28243549/" target="_blank" rel="noopener">Fujisawa T, Ohashi Y, Shin R, Narai-Kanayama A, Nakagaki T. The effect of soymilk intake on the fecal microbiota, particularly Bifidobacterium species, and intestinal environment of healthy adults: a pilot study. Biosci Microbiota Food Health. 2017;36(1):33-37.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30028245/" target="_blank" rel="noopener">Eslami O, Shidfar F, Maleki Z, et al. Effect of soy milk on metabolic status of patients with nonalcoholic fatty liver disease: a randomized clinical trial. J Am Coll Nutr. 2019;38(1):51-58.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29892166/" target="_blank" rel="noopener">Sakuma M, Suzuki A, Kikuchi M, Arai H. Soymilk intake has desirable effects on phosphorus and calcium metabolism. J Clin Biochem Nutr. 2018;62(3):259-263.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10443336/" target="_blank" rel="noopener">Mitchell JH, Collins AR. Effects of a soy milk supplement on plasma cholesterol levels and oxidative DNA damage in men—a pilot study. Eur J Nutr. 1999;38(3):143-148.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">Lydeking-Olsen E, Beck-Jensen JE, Setchell KDR, Holm-Jensen T. Soymilk or progesterone for prevention of bone loss&#8211;a 2 year randomized, placebo-controlled trial. Eur J Nutr. 2004;43(4):246-257.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126574/" target="_blank" rel="noopener">Maleki Z, Jazayeri S, Eslami O, et al. Effect of soy milk consumption on glycemic status, blood pressure, fibrinogen and malondialdehyde in patients with non-alcoholic fatty liver disease: a randomized controlled trial. Complement Ther Med. 2019;44:44-50.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30856124/" target="_blank" rel="noopener">Liao YH, Chen CN, Hu CY, Tsai SC, Kuo YC. Soymilk ingestion immediately after therapeutic exercise enhances rehabilitation outcomes in chronic stroke patients: A randomized controlled trial. NeuroRehabilitation. 2019;44(2):217-229.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12097666/" target="_blank" rel="noopener">Rivas M, Garay RP, Escanero JF, Cia P, Cia P, Alda JO. Soy milk lowers blood pressure in men and women with mild to moderate essential hypertension. J Nutr. 2002;132(7):1900-1902.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21142946/" target="_blank" rel="noopener">Onuegbu AJ, Olisekodiaka JM, Onibon MO, Adesiyan AA, Igbeneghu CA. Consumption of soymilk lowers atherogenic lipid fraction in healthy individuals. J Med Food. 2011;14(3):257-260.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32247441/" target="_blank" rel="noopener">Silva ARA, Silva MMN, Ribeiro BD. Health issues and technological aspects of plant-based alternative milk. Food Res Int. 2020;131:108972.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32987890/" target="_blank" rel="noopener">Petroski W, Minich DM. Is there such a thing as “anti-nutrients”? A narrative review of perceived problematic plant compounds. Nutrients. 2020;12(10):2929.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31904838/" target="_blank" rel="noopener">Jacobs ET, Foote JA, Kohler LN, Skiba MB, Thomson CA. Re-examination of dairy as a single commodity in US dietary guidance. Nutr Rev. 2020;78(3):225-234.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28690131/" target="_blank" rel="noopener">Storhaug CL, Fosse SK, Fadnes LT. Country, regional, and global estimates for lactose malabsorption in adults: a systematic review and meta-analysis. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2017;2(10):738-746.</a><br />
[27] <a href="https://webarchive.library.unt.edu/eot2008/20090113185727/http://www.nichd.nih.gov/publications/pubs/upload/NICHD_MM_Lactose_FS.pdf" target="_blank" rel="noopener">Lactose Intolerance: Information for Health Care Providers. NIH Publication No. 05-­5305B. NICHD. January 2006.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10203917/" target="_blank" rel="noopener">Bertron P, Barnard ND, Mills M. Racial bias in federal nutrition policy, Part I: The public health implications of variations in lactase persistence. J Natl Med Assoc. 1999;91(3):151-157.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mleko-sojowe-to-najzdrowsze-mleko-roslinne/">Czy mleko sojowe to najzdrowsze mleko roślinne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Apr 2024 11:40:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2458</guid>

					<description><![CDATA[<p>Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn Stosowanie najtrwalszych przemysłowych substancji zanieczyszczających, w tym pestycydów chloroorganicznych, typu DDT czy PCB, zostało zakazane dziesiątki lat temu, a emisja dioksyn jest...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/">Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/">Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</h3>
<p>Stosowanie najtrwalszych przemysłowych substancji zanieczyszczających, w tym pestycydów chloroorganicznych, typu DDT czy PCB, zostało zakazane dziesiątki lat temu, a emisja dioksyn jest w pełni uregulowana prawnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie zmienia to niestety faktu, że na działanie tych szkodliwych substancji i tak jesteśmy narażeni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dróg ekspozycji jest wiele, a jedną z najbardziej znaczących jest zanieczyszczona żywność, w szczególności tłuste produkty odzwierzęce, takie jak ryby, mięso i mleko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W naszym organizmie te toksyczne substancje kumulują się głównie w tkance tłuszczowej, skąd powoli przenikają do krwiobiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mimo wszystko lepiej gdy odkładają się w tkance tłuszczowej niż w mózgu, czy innych narządach wewnętrznych. Oznacza to, że tłuszcz może pełnić w tym przypadku funkcję ochronną. Przechwytuje bowiem toksyny i odizolowuje je od reszty organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Problem pojawia się, gdy tracimy na wadze. Wszystkie te zmagazynowane trucizny zostają wtedy nagle uwolnione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>U osób otyłych utrata masy ciała zwiększa w ich organizmie stężenie potencjalnie toksycznych substancji zanieczyszczających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093288/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badanie z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093288/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wykazało, że u wszystkich 19 obserwowanych związków toksycznych zmniejszenie masy ciała powodowało wzrost ich stężenia we krwi, a w 15 przypadkach wzrost ten był istotny statystycznie. W każdym badaniu z tego zakresu utratę masy ciała, zarówno w wyniku zmian żywieniowych, jak i operacji bariatrycznych, powiązano ze zwiększeniem stężenia toksyn we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16989697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W zależności od liczby utraconych kilogramów wzrost wyniósł od 14% do nawet 388% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16989697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Im większa redukcja masy ciała, tym poziom zanieczyszczeń jest wyższy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16989697/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystkie te substancje magazynowane przez lata w tkance tłuszczowej wylewają się bowiem do krwiobiegu.</p>
<p>Istnieje uzasadniona obawa, że jeśli tempo uwalniania tych związków do krwi byłoby szybsze niż tempo ich usuwania, mogłoby dojść do zatrucia organizmu i wystąpienia skutków ubocznych takich jak pocenie się, bóle głowy czy mdłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226298/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak się okazuje, kluczem do ich uniknięcia jest post <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 1979 r. odkryto, że głodówka pozwala łagodzić objawy zatrucia PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W wyniku katastrofy przemysłowej w Tajwanie doszło wówczas do skażenia oleju ryżowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W efekcie na szkodliwe działanie PCB narażonych zostało około 2000 osób <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Toksyczne obciążenie organizmu było u nich wysokie nawet w porównaniu do osób, które przez wiele lat jadły owoce morza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wystarczył jednak odpowiednio dobrany post, a u wszystkich przebadanych 16 pacjentów odnotowano poprawę stanu zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. U niektórych efekty były naprawdę spektakularne ‒ znaczne zmniejszenie natężenia objawów takich jak np. ostre bóle głowy, lumbago, bóle stawów, kaszel, czy trądzikopodobne wykwity skórne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tylko że post trwał tutaj tylko kilka dni, więc utrata tkanki tłuszczowej nie była raczej znacząca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie mówiąc już o tym, że naukowcy nie zmierzyli badanym poziomu PCB, ani przed postem, ani po jego zakończeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie ma zatem pewności, czy możemy tu mówić o jakimkolwiek detoksie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Poza tym była to interwencja po ostrym zatruciu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ciężko więc stwierdzić, jak bardzo te wyniki mogą mieć zastosowanie w przypadku ekspozycji na PCB w niższym stężeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Wygląda na to, że początkowy wzrost poziomu zanieczyszczeń, zauważalny w pierwszym roku utraty wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24074050/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, w pewnym momencie zaczyna się stabilizować, a nawet cofać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10630592/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Za przykład niech posłuży nam tutaj Biosfera 2 ‒ pamiętny eksperyment, w ramach którego grupa ludzi spędziła 2 lata w zamkniętym ekosystemie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Był to najdłuższy w historii, nieprzerwany okres przetrzymywania człowieka w całkowitej izolacji od świata zewnętrznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Sytuację utrudniała jeszcze dodatkowo klęska nieurodzaju, przez którą całe badanie przerodziło się w dwuletnią głodówkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu pierwszych 6 miesięcy wszyscy uczestnicy schudli po około 10 kg, a potem ich masa ciała się ustabilizowała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeśli chodzi o toksyny w ich krwiobiegu, poziom DDE, metabolitu PCB i DDT, wzrósł w początkowej fazie eksperymentu, a później zaczął spadać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10630592/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że na początku stężenie poszło w górę, i to naprawdę znacząco (Wykres 1). Między innymi właśnie dlatego kobietom nie zaleca się odchudzania w okresie karmienia piersią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8405580/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na wykresach 2 i 3 przedstawiono stężenie PCB w mleku kobiety, która w wyniku postu schudła ok. 10 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8405580/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak widzimy, spadek wagi przełożył się na gwałtowny wzrost poziomu toksyn.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_post-i-detoks.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-8w5f]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2460 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_post-i-detoks.jpg" alt="wykres 1_post i detoks" width="300" height="385" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_post-i-detoks.jpg 489w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/wykres-1_post-i-detoks-234x300.jpg 234w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-8w5f]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2461 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-1024x398.jpg" alt="Wykres 2,3_post i detoks" width="653" height="254" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-1024x398.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-300x117.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-768x299.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks-1536x597.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/04/Wykres-23_post-i-detoks.jpg 1743w" sizes="(max-width: 653px) 100vw, 653px" /></a>Tłuszcz zgromadzony w organizmie kobiety podczas laktacji częściowo przenika do mleka matki, co stanowi ważny sposób eliminacji szkodliwych substancji z jej organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27281542/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mimo tego mleko kobiece i tak jest dla dziecka najlepszym pokarmem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27281542/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ważne, aby z odchudzaniem po ciąży karmiąca mama wstrzymała się, aż dziecko zostanie odstawione od piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27281542/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>No dobrze, a skoro toksyny uwalniane z tkanki tłuszczowej w wyniku utraty wagi są z organizmu stopniowo usuwane, może istnieją jakieś sposoby, by ten proces dodatkowo wspomóc? W przypadku uczestników Biosfery 2 jednym z czynników, dzięki którym poziom tych związków w ich krwiobiegu zaczął w końcu spadać, była dieta bogata w błonnik, bazująca na owocach, zbożach pełnoziarnistych, fasoli, orzechach i warzywach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1454844/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Błonnik ma zdolność wiązania tych zanieczyszczeń, dzięki czemu wspomaga ich eliminację z organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15629241/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dlatego też w trakcie utraty wagi istotne znaczenie może mieć wysokie spożycie zbóż pełnoziarnistych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oczywiście jednocześnie należy ograniczać spożycie tłuszczów zwierzęcych, w tym tych pochodzących z ryb ‒ przecież nie po to pozbywamy się toksyn, żeby dokładać sobie następnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dosyć nietypowy sposób na zmniejszenie obciążenia organizmu substancjami zanieczyszczającymi przetestowano w badaniu randomizowanym z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Żywieniowa interwencja polegała tutaj na jedzeniu chipsów Pringles <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Uczestników podzielono na dwie grupy. Pierwsza grupa jadła codziennie 24 chipsy w wersji bez tłuszczu, druga ‒ tyle samo chipsów w wersji tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Skąd taki pomysł? Wszystko zaczęło się w 2005 r., kiedy to opublikowano opis przypadku mężczyzny, który w organizmie miał naprawdę wysokie stężenie PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15936651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Stężenie udało mu się jednak obniżyć, i to aż o 90%, a kluczem do sukcesu okazała się tutaj kuracja odchudzająca oparta na chipsach ziemniaczanych, które w swoim składzie zamiast tłuszczu zawierały olestrę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15936651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Ten bezkaloryczny zamiennik tłuszczu nie jest przez organizm przyswajany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10520643/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Pojawiła się więc teoria, że może wiązać toksyny z krwiobiegu, umożliwiając tym samym ich eliminację wraz z kałem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10520643/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Hipoteza ta znalazła potwierdzenie w badaniach na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15513954/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wydalanie heksachlorobenzenu udało się zwiększyć trzydziestokrotnie, a jego stężenie w mózgu zmniejszyć o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15513954/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. U ludzi wyniki były już niestety mniej zadowalające. Jeśli chodzi o skuteczność w obniżaniu stężenia PCB we krwi, Pringles na bazie olestry przewyższyły, co prawda, Pringles tradycyjne, ale w stopniu nieistotnym statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Co gorsza, w grupie spożywającej chipsy z olestrą, z jakiegoś powodu, poziom cholesterolu LDL (złego cholesterolu) wzrósł aż o 28 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nie mówiąc już o tym, że olestra czy leki typu cholestyramina owszem, może i wspomagają organizm w eliminacji toksyn, ale przy okazji mogą usuwać też rozpuszczalne w tłuszczach witaminy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego też wszystko wskazuje na to, że naszą najlepszą opcją jest błonnik. Pozwala on pozbyć się zanieczyszczeń, nie pozbawiając nas przy tym witamin.</p>
<p>Innymi słowy, zamiast suplementacji olestry jako kuracji oczyszczającej może na mniej zanieczyszczającą warto byłoby najpierw zmienić swoją dietę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>?</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27911986/" target="_blank" rel="noopener">Lee YM, Kim KS, Jacobs DR Jr, Lee DH. Persistent organic pollutants in adipose tissue should be considered in obesity research. Obes Rev. 2017 Feb;18(2):129-139. doi: 10.1111/obr.12481. Epub 2016 Dec 2. PMID: 27911986.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11093288/" target="_blank" rel="noopener">Chevrier J, Dewailly E, Ayotte P, Mauriège P, Després JP, Tremblay A. Body weight loss increases plasma and adipose tissue concentrations of potentially toxic pollutants in obese individuals. Int J Obes Relat Metab Disord. 2000;24(10):1272-1278.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16989697/" target="_blank" rel="noopener">Hue O, Marcotte J, Berrigan F, Simoneau M, Doré J, Marceau P, Marceau S, Tremblay A, Teasdale N. Increased plasma levels of toxic pollutants accompanying weight loss induced by hypocaloric diet or by bariatric surgery. Obes Surg. 2006 Sep;16(9):1145-54. doi: 10.1381/096089206778392356. PMID: 16989697.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226298/" target="_blank" rel="noopener">Dirks AJ, Leeuwenburgh C. Caloric restriction in humans: potential pitfalls and health concerns. Mech Ageing Dev. 2006 Jan;127(1):1-7. doi: 10.1016/j.mad.2005.09.001. Epub 2005 Oct 13. PMID: 16226298.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6422746/" target="_blank" rel="noopener">Imamura M, Tung TC. A trial of fasting cure for PCB-poisoned patients in Taiwan. Am J Ind Med. 1984;5(1-2):147-53. PMID: 6422746.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15809109/" target="_blank" rel="noopener">Lung SC, Guo YL, Chang HY. Serum concentrations and profiles of polychlorinated biphenyls in Taiwan Yu-cheng victims twenty years after the incident. Environ Pollut. 2005 Jul;136(1):71-9. doi: 10.1016/j.envpol.2004.12.001. PMID: 15809109.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25522674/" target="_blank" rel="noopener">Klein AV, Kiat H. Detox diets for toxin elimination and weight management: a critical review of the evidence. J Hum Nutr Diet. 2015;28(6):675-686.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24074050/" target="_blank" rel="noopener">Dirtu AC, Dirinck E, Malarvannan G, et al. Dynamics of organohalogenated contaminants in human serum from obese individuals during one year of weight loss treatment. Environ Sci Technol. 2013;47(21):12441-12449.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10630592/" target="_blank" rel="noopener">Walford RL, Mock D, MacCallum T, Laseter JL. Physiologic changes in humans subjected to severe, selective calorie restriction for two years in biosphere 2: health, aging, and toxicological perspectives. Toxicol Sci. 1999 Dec;52(2 Suppl):61-5. PMID: 10630592.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11010936/" target="_blank" rel="noopener">Weyer C, Walford RL, Harper IT, Milner M, MacCallum T, Tataranni PA, Ravussin E. Energy metabolism after 2 y of energy restriction: the biosphere 2 experiment. Am J Clin Nutr. 2000 Oct;72(4):946-53. doi: 10.1093/ajcn/72.4.946. PMID: 11010936.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8405580/" target="_blank" rel="noopener">Vaz R, Slorach SA, Hofvander Y. Organochlorine contaminants in Swedish human milk: studies conducted at the National Food Administration 1981-1990. Food Addit Contam. 1993 Jul-Aug;10(4):407-18. doi: 10.1080/02652039309374164. PMID: 8405580.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27281542/" target="_blank" rel="noopener">Lignell S, Winkvist A, Bertz F, Rasmussen KM, Glynn A, Aune M, Brekke HK. Environmental organic pollutants in human milk before and after weight loss. Chemosphere. 2016 Sep;159:96-102. doi: 10.1016/j.chemosphere.2016.05.077. Epub 2016 Jun 7. PMID: 27281542.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1454844/" target="_blank" rel="noopener">Walford RL, Harris SB, Gunion MW. The calorically restricted low-fat nutrient-dense diet in Biosphere 2 significantly lowers blood glucose, total leukocyte count, cholesterol, and blood pressure in humans. Proc Natl Acad Sci U S A. 1992;89(23):11533-11537.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15629241/" target="_blank" rel="noopener">Sera N, Morita K, Nagasoe M, Tokieda H, Kitaura T, Tokiwa H. Binding effect of polychlorinated compounds and environmental carcinogens on rice bran fiber. J Nutr Biochem. 2005;16(1):50-58.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24629911/" target="_blank" rel="noopener">Jandacek RJ, Heubi JE, Buckley DD, et al. Reduction of the body burden of PCBs and DDE by dietary intervention in a randomized trial. J Nutr Biochem. 2014;25(4):483-488.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15936651/" target="_blank" rel="noopener">Redgrave TG, Wallace P, Jandacek RJ, Tso P. Treatment with a dietary fat substitute decreased Arochlor 1254 contamination in an obese diabetic male. J Nutr Biochem. 2005;16(6):383-384.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10520643/" target="_blank" rel="noopener">Geusau A, Tschachler E, Meixner M, et al. Olestra increases faecal excretion of 2,3,7,8-tetrachlorodibenzo-p-dioxin. Lancet. 1999;354(9186):1266-1267.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15513954/" target="_blank" rel="noopener">Jandacek RJ, Anderson N, Liu M, Zheng S, Yang Q, Tso P. Effects of yo-yo diet, caloric restriction, and olestra on tissue distribution of hexachlorobenzene. Am J Physiol Gastrointest Liver Physiol. 2005;288(2):G292-299.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">Arguin H, Sánchez M, Bray GA, et al. Impact of adopting a vegan diet or an olestra supplementation on plasma organochlorine concentrations: results from two pilot studies. Br J Nutr. 2010;103(10):1433-1441.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/">Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-jako-sposob-na-oczyszczenie-organizmu-z-toksyn/">Post jako sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Apr 2024 11:08:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholina]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[DHA]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kwas foliowy]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy tłuszczowe omega-3]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2369</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki? Dieta w 100% roślinna to sposób odżywiania odpowiedni dla człowieka na każdym etapie życia, w tym dla kobiet w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/">Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/">Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</h3>
<p>Dieta w 100% roślinna to sposób odżywiania odpowiedni dla człowieka na każdym etapie życia, w tym dla kobiet w ciąży i karmiących piersią oraz dla niemowląt i dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Takie właśnie stanowisko w tej kwestii opublikowała w 2016 r. Amerykańska Akademia Żywienia i Dietetyki, największe i najstarsze stowarzyszenie ekspertów w dziedzinie żywienia na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niestety mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Jak się okazuje, dotyczy to nawet tych, od których wiedzy w tym zakresie oczekuje się najbardziej. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126037/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> spośród 100 ankietowanych przedstawicieli personelu medycznego o stanowisku organizacji wiedziała raptem jedna trzecia. Kobiety w ciąży muszą oczywiście zadbać o to, by ich dieta była odpowiednio zbilansowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W przypadku diety wegańskiej w praktyce oznacza to spożycie szerokiej gamy wszystkich rodzajów produktów roślinnych, w tym zbóż pełnoziarnistych, warzyw strączkowych (soja, fasola, groch, ciecierzyca i soczewica), innych warzyw, owoców oraz orzechów i nasion <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Istotna jest też odpowiednia dzienna dawka wapnia, jak również dostarczanie sobie wystarczających ilości witaminy D, albo poprzez ekspozycję na słońce, albo suplementację <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. No i na koniec najistotniejsze: regularna podaż witaminy B12 ‒ z wiarygodnych źródeł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Co mówią nam dane w zakresie wpływu diety wegańskiej na przebieg ciąży? W badaniu z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że, w porównaniu z kobietami na diecie tradycyjnej, weganki mają w ciąży znacznie niższą masę ciała ‒ o około 3 kg. Ponadto z ciążą wegańską powiązano niższą masę urodzeniową, ale tutaj różnica wynosiła już tylko kilkaset gramów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkie noworodki ważyły mniej więcej 3 kilogramy, czyli w granicach normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Współczynnik przedwczesnych urodzeń był taki sam wśród weganek i nie-weganek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Między grupami nie odnotowano też żadnych znaczących różnic pod względem stężenia witaminy B12, kwasu foliowego, czy żelaza we krwi pępowinowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32347355/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W sumie nic dziwnego, w końcu w obu grupach większość badanych przyjmowała kompleks witamin i minerałów dla kobiet w ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32347355/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> ‒ zresztą bardzo słusznie.</p>
<p>A jaki jest wpływ diety wegetariańskiej i wegańskiej na skład mleka matki? Przegląd systematyczny z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32319307/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pokazał, że nie-wegetarianki, wegetarianki i weganki wytwarzają mleko o zbliżonej wartości odżywczej. Nawet pod względem ilości kwasów omega-3? Między grupami nie odnotowano żadnych różnic w zakresie zawartości DHA w mleku matki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30051170/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mało to jednak pocieszające, bo w przypadku 80% uczestniczek stężenie tych długołańcuchowych kwasów tłuszczowych było poniżej normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30051170/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Cholina to ulubiony temat przemysłu mięsnego i jajecznego ‒ okazja do siania paniki, którą wykorzystują, jak tylko mogą. Żadnych konfliktów interesów z początku nie zadeklarował autor publikacji z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33235962/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Potem jednak musiał się z tego wycofywać. W poprawionej wersji zmieniony został akapit dotyczący „Sprzeczności interesów” i co się okazało? No oczywiście ‒ autor był członkiem panelu doradczego finansowanego ze środków przemysłu mięsnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33235962/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawda jest taka, że pod względem zawartości choliny mleko matek weganek niczym nie różni się od mleka matek, które jedzą jajka, czy mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32133524/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Ciekawe jest to, że matki na diecie bezmięsnej i bezjajecznej wraz z mlekiem przekazują swoim dzieciom mniej pewnych składników niż kobiety na diecie tradycyjnej. Mowa tu mianowicie o zanieczyszczeniach przemysłowych, typu zakazany pestycyd DDT, czy rakotwórcze PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Najwyższe stężenie tych związków wykryto w mleku kobiet jedzących ryby, a najniższe w mleku wegetarianek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Już samo wykluczenie z diety mięsa może obniżyć poziom DDT w organizmie matki o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Za przykład niech posłuży nam tutaj przypadek opisany w publikacji z 1983 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Badanie opisuje dwie siostry, matki karmiące, o różnych sposobach odżywiania. Kobiety porównano pod względem stężenia w mleku pestycydów i rakotwórczych PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W porównaniu ze swoją niewegetariańską siostrą kobieta na diecie laktowegetariańskiej miała w mleku dużo niższy poziom DDT, DDE (produktu rozkładu DDT), dieldryny, beta-heksachlorocykloheksanu (dwóch innych zakazanych pestycydów), jak również PCB <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A wszystko przez to, że substancje te odkładają się w tkance tłuszczowej zarówno ludzi, jak i wszystkich innych zwierząt, a więc między innymi tych, które lądują na naszych talerzach.</p>
<p>A co z kobietami na diecie w 100% roślinnej? Zanieczyszczenie mleka u nich jest jeszcze mniejsze niż u wegetarianek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W badaniu z 1981 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> przedziały wyników poszczególnych grup nie nakładały się na siebie, co oznacza, że najwyższy (najgorszy) wynik wegetarianek był niższy niż najniższy (najlepszy) wynik odnotowany dla próbek z mleka nie-wegetarianek. A pisząc o wegetariankach, autorzy mają tutaj na myśli kobiety, które wykluczają ze swojej diety wszystkie produkty odzwierzęce, w tym jajka i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jedyna mama wegetarianka, której mleko zawierało więcej niż śladowe ilości szkodliwych substancji, stosowała dietę roślinną krócej niż rok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jednak ogólnie rzecz biorąc, dla niektórych z tych związków średnie stężenie u wegetarianek stanowiło tylko jakieś 1-2% średniego stężenia wśród kobiet na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podsumowując, mleko matki zawsze jest dla dziecka pożywieniem optymalnym, niezależnie od tego, jak się ta matka odżywia. Nie zmienia to jednak faktu, że niemowlęta weganek są w mniejszym stopniu narażone na szkodliwy wpływ chemicznych substancji zanieczyszczających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ich mamy jedzą bowiem wyłącznie rośliny, czyli organizmy, które znajdują się na samym dole łańcucha pokarmowego.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30577451/" target="_blank" rel="noopener">Baroni L, Goggi S, Battaglino R, et al. Vegan Nutrition for Mothers and Children: Practical Tools for Healthcare Providers. Nutrients. 2018;11(1):5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-1980.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31126037/" target="_blank" rel="noopener">Bettinelli ME, Bezze E, Morasca L, et al. Knowledge of Health Professionals Regarding Vegetarian Diets from Pregnancy to Adolescence: An Observational Study. Nutrients. 2019;11(5):1149.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32873905/" target="_blank" rel="noopener">Avnon T, Paz Dubinsky E, Lavie I, Ben-Mayor Bashi T, Anbar R, Yogev Y. The impact of a vegan diet on pregnancy outcomes. J Perinatol. 2021;41(5):1129-1133.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32347355/" target="_blank" rel="noopener">Avnon T, Anbar R, Lavie I, et al. Does vegan diet influence umbilical cord vitamin B12, folate, and ferritin levels?. Arch Gynecol Obstet. 2020;301(6):1417-1422.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32319307/" target="_blank" rel="noopener">Karcz K, Królak-Olejnik B. Vegan or vegetarian diet and breast milk composition &#8211; a systematic review. Crit Rev Food Sci Nutr. 2021;61(7):1081-1098.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30051170/" target="_blank" rel="noopener">Perrin MT, Pawlak R, Dean LL, Christis A, Friend L. A cross-sectional study of fatty acids and brain-derived neurotrophic factor (BDNF) in human milk from lactating women following vegan, vegetarian, and omnivore diets. Eur J Nutr. 2019;58(6):2401-2410.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33235962/" target="_blank" rel="noopener">Derbyshire E. Could we be overlooking a potential choline crisis in the United Kingdom?. BMJ Nutr Prev Health. 2019;2(2):86-89.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32133524/" target="_blank" rel="noopener">Perrin MT, Pawlak R, Allen LH, Hampel D. Total Water-Soluble Choline Concentration Does Not Differ in Milk from Vegan, Vegetarian, and Nonvegetarian Lactating Women. J Nutr. 2020;150(3):512-517.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">Norén K. Levels of organochlorine contaminants in human milk in relation to the dietary habits of the mothers. Acta Paediatr Scand. 1983;72(6):811-816.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7464895/" target="_blank" rel="noopener">Hergenrather J, Hlady G, Wallace B, Savage E. Pollutants in breast milk of vegetarians. N Engl J Med. 1981;304(13):792.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/">Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-dieta-roslinna-wplywa-na-przebieg-ciazy-i-sklad-mleka-matki/">Jak dieta roślinna wpływa na przebieg ciąży i skład mleka matki?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta wegańska i potencjalne ryzyko niedoborów witamin i składników mineralnych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-weganska-i-potencjalne-ryzyko-niedoborow-witamin-i-skladnikow-mineralnych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-weganska-i-potencjalne-ryzyko-niedoborow-witamin-i-skladnikow-mineralnych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jan 2024 10:40:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[badania Adwentystów Dnia Siódmego]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[beta karoten]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[jod]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[mango]]></category>
		<category><![CDATA[marchew]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[nori]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańcze]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa morskie]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[witaminy]]></category>
		<category><![CDATA[wodorosty]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2076</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta wegańska i potencjalne ryzyko niedoborów witamin i składników mineralnych Dieta wegańska jako pomijana przyczyna psychozy: tragiczna historia 47-letniej kobiety, która przez 5 lat zmagała się z psychozą i halucynacjami,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-weganska-i-potencjalne-ryzyko-niedoborow-witamin-i-skladnikow-mineralnych/">Dieta wegańska i potencjalne ryzyko niedoborów witamin i składników mineralnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-weganska-i-potencjalne-ryzyko-niedoborow-witamin-i-skladnikow-mineralnych/">Dieta wegańska i potencjalne ryzyko niedoborów witamin i składników mineralnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta wegańska i potencjalne ryzyko niedoborów witamin i składników mineralnych</h3>
<p>Dieta wegańska jako pomijana przyczyna psychozy: tragiczna historia 47-letniej kobiety, która przez 5 lat zmagała się z psychozą i halucynacjami, leczonej przy zastosowaniu neuroleptyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31306620/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po latach matka kobiety wyjawiła w końcu, że pacjentka od lat była na diecie wegańskiej i nie suplementowała witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31306620/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Natychmiast rozpoczęto więc suplementację, a objawy psychotyczne ostatecznie ustąpiły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31306620/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że przez 5 lat kobieta żyła w stanie psychotycznego oszołomienia, a wszystko przez to, że nie miała w swojej diecie żadnego źródła witaminy B12. Osoby na diecie wegańskiej muszą zadbać o odpowiednią podaż B12, czy to poprzez suplementację, czy spożycie wystarczającej ilości żywności fortyfikowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31306620/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oba sposoby są skuteczne, pod warunkiem że zostaną rzeczywiście wcielone w życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31306620/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Warto w tym miejscu przytoczyć największe w historii badanie nad dietą wegańską ‒ Adventist Health Study-2, jedno z badań na Adwentystach Dnia Siódmego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32064447/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zgodnie z wynikami wśród wegan niski poziom B12 w organizmie występuje równie często, co wśród wegetarian, czy mięsożerców. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że przebadani weganie przyjmowali odpowiednie suplementy i jedli żywność fortyfikowaną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32064447/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badanie podsumowano stwierdzeniem, że nieocenione jest znaczenie informowania o konieczności suplementacji witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32064447/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Witaminy B12 i D to jedyne witaminy niewytwarzane przez rośliny. Witamina B12 produkowana jest przez mikroorganizmy, a witamina D powstaje w organizmach zwierząt, w tym ludzi, pod wpływem ekspozycji na działanie promieni słonecznych (właśnie dlatego nazywana jest witaminą słońca). Problematyczne mogą być też mikroskładniki, które występują tylko w konkretnych produktach roślinnych. Wystarczy, że któregoś z nich akurat w naszej diecie brakuje i o niedobory naprawdę nietrudno. Weźmy na przykład opis przypadku z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32511732/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>: 10-letnia dziewczynka, która cierpiała na ślepotę zmierzchową (słabo widziała po ciemku). Z początku lekarz podejrzewał niedobór witaminy A, ale dziecko było na diecie wegetariańskiej, więc teoretycznie, powinno jeść mnóstwo warzyw stanowiących źródło beta-karotenu, który w organizmie przekształcany jest w witaminę A <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32511732/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety, jak się okazało, dziewczynka warzyw nie lubiła i żywiła się głównie krakersami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32511732/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dostarczenie sobie wystarczającej ilości witaminy A nie jest wcale trudne. Jej bogatym źródłem są zielone warzywa, jak również wszystkie owoce i warzywa w kolorze pomarańczowym, typu mango, bataty, marchew czy melon kantalupa. Trzeba jednak te owoce i warzywa regularnie spożywać. Pod względem zagrożenia niedoborem witaminy A fast-foodowa dieta wegańska może być gorsza niż fast-foodowa dieta tradycyjna. Krowy jedzą przecież trawę, więc taki mięsożerca, jedząc wołowego burgera, pośrednio, dostarcza sobie też składników odżywczych z zielonych warzyw.</p>
<p>Podobnie wygląda sytuacja z jodem. Głównym źródłem tego pierwiastka w diecie Amerykanów jest mleko krowie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I nie wynika to z tego, że krowy są w stanie samodzielnie syntezować jod, czy jakikolwiek inny składnik mineralny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32486114/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jod w mleku krowim pochodzi albo ze środka dezynfekującego, stosowanego do odkażania wymion i urządzeń mleczarskich, albo z suplementów, które podaje się zwierzętom wraz z paszą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32486114/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tak czy inaczej, osobom, które nie mają w swojej diecie mleka (ani wodorostów ‒ jeszcze lepszego niż mleko źródła jodu) mogą grozić niedobory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27101764/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Przeprowadzone w 2016 r. badanie z udziałem wegan z Wielkiej Brytanii wykazało, że niewystarczającą podaż jodu w diecie ma aż 90% wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27101764/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dane te mogą być, co prawda, nieco zawyżone, bo w kwestionariuszach dotyczących częstotliwości spożycia poszczególnych produktów nie uwzględniono wodorostów i soli jodowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27101764/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A mamy jakieś dowody na to, że te niedobory jodu mogą przekładać się na rzeczywiste problemy zdrowotne? Owszem, na przykład opis przypadku z 2018 r.: „Weganizm jako przyczyna niedoczynności tarczycy, spowodowanej niedoborem jodu”; 23-miesięczny chłopiec do 16. miesiąca życia był karmiony piersią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem maluch był na diecie w 100% roślinnej, bez soli jodowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Matce dziecka nic nie dolegało, prawdopodobnie dzięki temu, że jodu dostarczała sobie wraz z kompleksem witamin i składników mineralnych dla kobiet ciężarnych, który brała jeszcze po porodzie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Amerykańskie Towarzystwo Tyreologiczne wyraźnie zaleca, by kobiety w ciąży i karmiące piersią przyjmowały suplementy z dzienną dawką jodu w wysokości 150 μg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Większość dzieci w USA po odstawieniu od piersi przechodzi na mleko krowie, reszta musi mieć w diecie jod z innych źródeł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W przypadku tego chłopca wszystko się na szczęście dobrze skończyło. Wystarczył suplement diety z jodem i niedobory udało się uzupełnić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Suplementacja jest jednym ze sposobów na odpowiednią podaż tego minerału w diecie wegańskiej. Najzdrowszym źródłem są jednak wodorosty.</p>
<p>Dzienne zapotrzebowanie na jod pokrywa już pół łyżeczki wodorostów typu arame czy dulse. Dulse w postaci płatków można dosypywać do wszelkiego rodzaju potraw. Dobrym źródłem są też wodorosty nori. Wystarczą dwa arkusze, które świetnie sprawdzą się w roli przekąski. Ciemnozielone warzywa liściaste na przekąskę? Zdrowiej już chyba być nie może.</p>
<p>Jak się okazuje, problematyczne może być też żelazo. W 2020 r. opublikowano opis przypadku poważnej anemii wywołanej niedoborem żelaza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32192459/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Za przyczynę uznano tutaj dietę roślinną w połączeniu z krwotokami miesiączkowymi, czyli nadmierną utratą krwi podczas menstruacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32192459/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pacjentką była 21-letnia kobieta z zaburzeniami widzenia w jednym oku, spowodowanymi zakrzepem żylnym (jeden z możliwych skutków poważnej anemii) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32192459/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na szczęście w wyniku suplementacji żelaza wzrok kobiety wrócił do normy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32192459/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetycznego anemia wywołana niedoborami żelaza wśród wegetarian nie jest wcale bardziej powszechna niż wśród nie-wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19562864/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Można wobec tego przypuszczać, że problemy pacjentki nie były wynikiem diety, tylko nadmiernej utraty krwi podczas menstruacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32192459/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak w przeglądzie przeprowadzonym w 2016 r. to oficjalne stanowisko zostało zakwestionowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783404/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wykazano tutaj, że chociaż u mężczyzn dieta wegetariańska rzeczywiście nie wiąże się z wyższym ryzykiem rozwoju anemii niż dieta nie-wegetariańska, gorzej wygląda sytuacja w przypadku kobiet <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783404/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W czterech z przeanalizowanych badań wykazano rzekomo, że wśród wegetarianek wskaźniki występowania anemii są znacząco wyższe niż wśród nie-wegetarianek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783404/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Szkoda tylko, że jeśli się tym badaniom dokładnie przyjrzeć, poparcia dla takich wniosków nie ma w ani jednym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21393109/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24394311/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9577459/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9577459/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Niestety sam fakt, że wegetarianki anemię mają nie częściej niż nie-wegetarianki jeszcze nic nie oznacza. Z anemią spowodowaną niedoborami żelaza zmaga się bowiem co 20 miesiączkująca kobieta, niezależnie od sposobu odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9563847/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Prawda jest taka, że niższe zapasy żelaza w organizmie wpływają na zdrowie korzystnie ‒ kolejny argument za tym, żeby w diecie mieć więcej produktów roślinnych i mniej mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27880062/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Należy jednak mieć to pod kontrolą. Jeśli poziom hemoglobiny staje się niebezpiecznie niski, warto wypróbować sposoby na poprawę przyswajalności żelaza, na przykład dodawać do posiłków produkty o wysokiej zawartości witaminy C (świeże owoce, papryka, brokuły, itp.) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783404/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Należy też pamiętać, żeby z posiłkami nie pić napojów, które mogą hamować wchłanianie żelaza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783404/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mowa tu przede wszystkim o herbacie i kawie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783404/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31306620/" target="_blank" rel="noopener">Bachmeyer C, Bourguiba R, Gkalea V, Papageorgiou L. Vegan Diet as a Neglected Cause of Severe Megaloblastic Anemia and Psychosis. Am J Med. 2019;132(12):e850-e851.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32064447/" target="_blank" rel="noopener">Haddad EH, Jaceldo-Siegl K, Oda K, Fraser GE. Associations of Circulating Methylmalonic Acid and Vitamin B-12 Biomarkers Are Modified by Vegan Dietary Pattern in Adult and Elderly Participants of the Adventist Health Study 2 Calibration Study. Curr Dev Nutr. 2020;4(2):nzaa008.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32511732/" target="_blank" rel="noopener">Marmor MF. Night Blindness in a Healthy Middle-Class Child. Ophthalmic Surg Lasers Imaging Retina. 2020;51(5):286-288.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">Yeliosof O, Silverman LA. Veganism as a cause of iodine deficient hypothyroidism. J Pediatr Endocrinol Metab. 2018;31(1):91-94.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32486114/" target="_blank" rel="noopener">Eveleigh ER, Coneyworth LJ, Avery A, Welham SJM. Vegans, Vegetarians, and Omnivores: How Does Dietary Choice Influence Iodine Intake? A Systematic Review. Nutrients. 2020;12(6):1606.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27101764/" target="_blank" rel="noopener">Sobiecki JG, Appleby PN, Bradbury KE, Key TJ. High compliance with dietary recommendations in a cohort of meat eaters, fish eaters, vegetarians, and vegans: results from the European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition-Oxford study. Nutr Res. 2016;36(5):464-477.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32192459/" target="_blank" rel="noopener">Yang V, Turner LD, Imrie F. Central retinal vein occlusion secondary to severe iron-deficiency anaemia resulting from a plant-based diet and menorrhagia: a case presentation. BMC Ophthalmol. 2020;20(1):112.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19562864/" target="_blank" rel="noopener">Craig WJ, Mangels AR; American Dietetic Association. Position of the American Dietetic Association: vegetarian diets. J Am Diet Assoc. 2009;109(7):1266-1282.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783404/" target="_blank" rel="noopener">Pawlak R, Berger J, Hines I. Iron Status of Vegetarian Adults: A Review of Literature. Am J Lifestyle Med. 2016;12(6):486-498.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21393109/" target="_blank" rel="noopener">Lee Y, Krawinkel M. The nutritional status of iron, folate, and vitamin B-12 of Buddhist vegetarians. Asia Pac J Clin Nutr. 2011;20(1):42-49.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24394311/" target="_blank" rel="noopener">Li D, Sinclair AJ, Mann NJ, Turner A, Ball MJ. Selected micronutrient intake and status in men with differing meat intakes, vegetarians and vegans. Asia Pac J Clin Nutr. 2000;9(1):18-23.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9577459/" target="_blank" rel="noopener">Harman SK, Parnell WR. The nutritional health of New Zealand vegetarian and non-vegetarian Seventh-day Adventists: selected vitamin, mineral and lipid levels. N Z Med J. 1998;111(1062):91-94.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9577459/" target="_blank" rel="noopener">Harman SK, Parnell WR. The nutritional health of New Zealand vegetarian and non-vegetarian Seventh-day Adventists: selected vitamin, mineral and lipid levels. N Z Med J. 1998;111(1062):91-94.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9563847/" target="_blank" rel="noopener">Recommendations to prevent and control iron deficiency in the United States. Centers for Disease Control and Prevention. MMWR Recomm Rep. 1998;47(RR-3):1-29.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27880062/" target="_blank" rel="noopener">Haider LM, Schwingshackl L, Hoffmann G, Ekmekcioglu C. The effect of vegetarian diets on iron status in adults: A systematic review and meta-analysis. Crit Rev Food Sci Nutr. 2018;58(8):1359-1374.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-weganska-i-potencjalne-ryzyko-niedoborow-witamin-i-skladnikow-mineralnych/">Dieta wegańska i potencjalne ryzyko niedoborów witamin i składników mineralnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-weganska-i-potencjalne-ryzyko-niedoborow-witamin-i-skladnikow-mineralnych/">Dieta wegańska i potencjalne ryzyko niedoborów witamin i składników mineralnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kozieradka w profilaktyce i leczeniu cukrzycy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-w-profilaktyce-i-leczeniu-cukrzycy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kozieradka-w-profilaktyce-i-leczeniu-cukrzycy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Nov 2023 11:00:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kozieradka]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędność kosztów]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1934</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kozieradka w profilaktyce i leczeniu cukrzycy Kozieradka uważana jest za jedną z najstarszych roślin leczniczych stosowanych przez człowieka [1]. Jakie dokładnie wykazuje właściwości? W poprzednim artykule na jej temat omówiliśmy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-w-profilaktyce-i-leczeniu-cukrzycy/">Kozieradka w profilaktyce i leczeniu cukrzycy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-w-profilaktyce-i-leczeniu-cukrzycy/">Kozieradka w profilaktyce i leczeniu cukrzycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kozieradka w profilaktyce i leczeniu cukrzycy</h3>
<p>Kozieradka uważana jest za jedną z najstarszych roślin leczniczych stosowanych przez człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28266134/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie dokładnie wykazuje właściwości? W poprzednim <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/" target="_blank" rel="noopener">artykule</a> na jej temat omówiliśmy dowody naukowe potwierdzające korzystny wpływ kozieradki na funkcje seksualne, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, bolesne miesiączki oraz laktację.</p>
<p>Jakieś skutki uboczne? W 2020 r. przeprowadzono przegląd systematyczny i metaanalizę piętnastu randomizowanych badań kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32385866/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wykazano tutaj, że kozieradka w znaczącym stopniu obniża poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32385866/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Natomiast w przeprowadzonej w 2016 r. metaanalizie dwunastu badań z udziałem osób z cukrzycą i stanem przedcukrzycowym wykazano znaczącą poprawę kontroli poziomu cukru we krwi, zarówno w perspektywie krótko-, jak i długoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27496582/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Badani przyjmowali tutaj średnio około pół łyżeczki kozieradki dziennie, przez okres ok. dwóch miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27496582/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Te wyniki pokazują wyraźnie, że kozieradka jest niedrogim, bezpiecznym suplementem diety z potencjałem poprawy kontroli poziomu cukru we krwi wśród cukrzyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28266134/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jaki dokładnie mechanizm leży u podłoża korzystnego wpływu kozieradki na glikemię <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780081029220000171?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Przyprawa ta zawiera jeden szczególny aminokwas, który zwiększa uwalnianie insuliny z trzustki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27879673/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Mowa tu o 4-hydroksyizoleucynie, wyjątkowym aminokwasie, który w literaturze naukowej określany jest jako substancja skutecznie regulująca wydzielanie insuliny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27879673/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ze względu na fakt, że w sytuacji podwyższonego stężenia glukozy we krwi 4-hydroksyizoleucyna stymuluje wydzielanie insuliny, aminokwas ten może znaleźć zastosowanie w leczeniu insulinooporności, cukrzycy i otyłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27879673/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Podobne działanie wykazują pochodne sulfonylomocznika ‒ grupa leków przeciwcukrzycowych, w tym glipizyd, czy glibenklamid <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9519714/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Problem polega na tym, że te preparaty podnoszą poziom insuliny, nawet gdy nie ma takiej potrzeby, co może prowadzić do ostrej hipoglikemii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9519714/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Innymi słowy: poziom cukru we krwi może zostać obniżony aż za bardzo. Natomiast 4-hydroksyizoleucyna stymuluje wydzielanie insuliny tylko w razie potrzeby, gdy poziom cukru we krwi jest zbyt wysoki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9519714/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W ramach badania z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9519714/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, po zdobyciu zgody członków rodziny, naukowcy pobrali trzustki od dawców organów, u których stwierdzono śmierć mózgową. Na szalce Petriego, przy niskim stężeniu glukozy, komórki trzustki wytworzyły niewiele insuliny, a przy wysokim ‒ odpowiednio więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9519714/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ma to sens, na tym w końcu polega ich rola ‒ insulina jest hormonem uwalnianym w organizmie w celu obniżenia poziomu cukru we krwi. W wyniku dodania 4-hydroksyizoleucyny produkcja insuliny wzrosła jeszcze bardziej, ale tylko wtedy, gdy poziom glukozy był wysoki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9519714/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to, że, w przeciwieństwie do leków przeciwcukrzycowych, kozieradka nie działa, gdy glikemia jest niska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9519714/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie ma więc ryzyka, że cukier spadnie do poziomu niebezpiecznie niskiego.</p>
<p>Jak w takim razie sprawdzi się kozieradka w profilaktyce cukrzycy typu 2.? W 2015 r. postanowiono pod tym kątem przetestować tę przyprawę. Było to 3-letnie randomizowane badanie kontrolowane, z udziałem kobiet i mężczyzn ze zdiagnozowanym stanem przedcukrzycowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26436069/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Grupa badawcza przyjmowała około 1⅓ łyżeczki mielonej kozieradki dwa razy dziennie, przed posiłkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26436069/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli chodzi o dietę i styl życia, zalecenia dla grupy, która dostawała kozieradkę, były identyczne jak dla grupy kontrolnej, w której przyprawy nie stosowano w ogóle <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26436069/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na koniec badania w grupie z kozieradką odnotowano znaczne obniżenie zapadalności zbiorczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26436069/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Uczestnicy, którzy nie przyjmowali kozieradki, mieli cztery razy wyższe ryzyko rozwoju cukrzycy, a różnica między grupami zaczęła być zauważalna po upływie raptem sześciu miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26436069/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. I pomyśleć, że koszt takiego leczenia to zaledwie kilka groszy dziennie.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28266134/" target="_blank" rel="noopener">Nagulapalli Venkata KC, Swaroop A, Bagchi D, Bishayee A. A small plant with big benefits: Fenugreek (Trigonella foenum-graecum Linn.) for disease prevention and health promotion. Mol Nutr Food Res. 2017;61(6):1600950.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32385866/" target="_blank" rel="noopener">Heshmat-Ghahdarijani K, Mashayekhiasl N, Amerizadeh A, Teimouri Jervekani Z, Sadeghi M. Effect of fenugreek consumption on serum lipid profile: A systematic review and meta-analysis. Phytother Res. 2020;34(9):2230-45.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27496582/" target="_blank" rel="noopener">Gong J, Fang K, Dong H, Wang D, Hu M, Lu F. Effect of fenugreek on hyperglycaemia and hyperlipidemia in diabetes and prediabetes: A meta-analysis. J Ethnopharmacol. 2016;194:260-8.</a><br />
[4] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/B9780081029220000171?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Habtemariam S. The chemical and pharmacological basis of fenugreek (Trigonella foenum-graecum L.) as potential therapy for type 2 diabetes and associated diseases. In: Medicinal Foods as Potential Therapies for Type-2 Diabetes and Associated Diseases. Elsevier; 2019:579-637.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27879673/" target="_blank" rel="noopener">Avalos-Soriano A, De la Cruz-Cordero R, Rosado JL, Garcia-Gasca T. 4-Hydroxyisoleucine from Fenugreek (Trigonella foenum-graecum): Effects on Insulin Resistance Associated with Obesity. Molecules. 2016;21(11):1596.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9519714/" target="_blank" rel="noopener">Sauvaire Y, Petit P, Broca C, et al. 4-Hydroxyisoleucine: a novel amino acid potentiator of insulin secretion. Diabetes. 1998;47(2):206-10.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26436069/" target="_blank" rel="noopener">Gaddam A, Galla C, Thummisetti S, Marikanty RK, Palanisamy UD, Rao PV. Role of Fenugreek in the prevention of type 2 diabetes mellitus in prediabetes. J Diabetes Metab Disord. 2015;14:74.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-w-profilaktyce-i-leczeniu-cukrzycy/">Kozieradka w profilaktyce i leczeniu cukrzycy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-w-profilaktyce-i-leczeniu-cukrzycy/">Kozieradka w profilaktyce i leczeniu cukrzycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Jun 2023 10:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kozieradka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1819</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację W 2010 r. przeprowadzono badanie nad kozieradką z udziałem młodych mężczyzn [1]. Uczestników losowo przydzielono do jednej z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/">Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/">Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</h3>
<p>W 2010 r. przeprowadzono badanie nad kozieradką z udziałem młodych mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20979623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwszej grupie podawano placebo, drugiej ‒ kozieradkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20979623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po ośmiu tygodniach w grupie badawczej odnotowano znaczne zwiększenie siły górnych i dolnych partii ciała, poprawę składu ciała i znaczne zmniejszenie ilości tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20979623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakieś skutki uboczne? Tak, jeden: dzięki kozieradce pot i mocz pachną jak syrop klonowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25922446/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Całkiem miły bonus!</p>
<p>Z badań na niedojrzałych, wykastrowanych szczurach wynika, że korzystny wpływ kozieradki na przyrost masy mięśniowej ma związek z podniesieniem poziomu testosteronu <a href="https://pharmacologyonline.silae.it/files/youngresearchers/2008/vol2/7.Urmila.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jaki mechanizm zachodzi u ludzi dowiedzieliśmy się dopiero w 2020 r. <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.6627" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Przeprowadzono w tym zakresie cztery randomizowane badania kontrolowane, w których wśród uczestników odnotowano znaczny wzrost stężenia testosteronu we krwi <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.6627" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego też kozieradka wydaje się poprawiać funkcje seksualne mężczyzn, przykładowo: podwaja liczbę porannych erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26791805/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A co z funkcjami seksualnymi kobiet <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>?</p>
<p>Należący do grupy estrogenów estradiol, nasila przepływ krwi w pochwie i stymuluje jej lubrykację <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wywołuje tym samym pobudzenie seksualne i umożliwia kobiecie osiągnięcie orgazmu <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak za pożądanie seksualne, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, odpowiada testosteron <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednym ze sposobów na zwiększenie pożądania seksualnego kobiet są plastry z testosteronem <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Obawy wzbudza jednak ryzyko powstawania zakrzepów i wątpliwe bezpieczeństwo stosowania długoterminowego <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może by tak dać szansę kozieradce? W 2015 r. przeprowadzono badanie nad wpływem kozieradki na funkcje seksualne kobiet <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z grupą placebo w grupie, która przyjmowała kozieradkę odnotowano znaczny wzrost poziomu testosteronu i estradiolu, co przełożyło się na zwiększenie pożądania seksualnego i poprawę funkcji seksualnych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W efekcie wśród kobiet w grupie badawczej zaobserwowano mniej więcej dwukrotnie wyższą aktywność seksualną <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Skoro kozieradka zwiększa poziom estrogenów, to może okaże się też skuteczna w łagodzeniu objawów menopauzy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5856" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? W badaniu z 2017 r. po zastosowaniu kozieradki wśród uczestniczek odnotowano poprawę wszelkich możliwych objawów menopauzy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5856" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przykładowo: liczbę tygodniowych uderzeń gorąca i nocnych potów w ciągu trzech miesięcy udało się zmniejszyć o połowę <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5856" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A skoro już mowa o zdrowiu hormonalnym, kozieradka pomaga też przy bolesnych miesiączkach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Plusem badania z 2014 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> jest fakt, że naukowcy nie wykorzystali tutaj jakiegoś autorskiego ekstraktu, tylko zwykłą sproszkowaną kozieradkę, taką samą jaka dostępna jest w sklepach. Żeby była nie do odróżnienia od placebo, uczestnikom podawano ją w kapsułkach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zastosowana dawka wynosiła mniej więcej ⅓ łyżeczki, trzy razy dziennie, w ciągu trzech pierwszych dni miesiączki <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie dość, że leczenie tanie, to jeszcze jakie skuteczne: wśród uczestniczek odnotowano znaczne złagodzenie nie tylko dolegliwości bólowych, ale i innych objawów typu uczucie zmęczenia, mdłości, czy wymioty <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Kontynuując temat zdrowia hormonalnego, jak kozieradka sprawdzi się w roli galaktagoga <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Nie, nie chodzi tu o jakiegoś robota science-fiction. Galaktagogi to substancje, które zwiększają produkcję mleka u kobiet karmiących piersią <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kozieradka zdecydowanie takie działanie wykazuje <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, a efekty są naprawdę znaczące <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W 2018 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30411974/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kobiety karmiące piersią codziennie przyjmowały niecałą ¼ łyżeczki kozieradki, niecałą ¼ łyżeczki mielonego imbiru i około ¼ łyżeczki kurkumy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30411974/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po miesiącu takiej kuracji produkcja mleka wzrosła wśród uczestniczek dwukrotnie (w drugim tygodniu o 50%, w czwartym tygodniu o 100%) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30411974/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jednak ze względu na potencjalną stymulację macicy kozieradka nie może być stosowana przez kobiety w ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31286789/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dane te pochodzą, co prawda, z badań na zwierzętach, ale lepiej dmuchać na zimne <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201600950" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20979623/" target="_blank" rel="noopener">Poole C, Bushey B, Foster C, et al. The effects of a commercially available botanical supplement on strength, body composition, power output, and hormonal profiles in resistance-trained males. J Int Soc Sports Nutr. 2010;7:34.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25922446/" target="_blank" rel="noopener">Bahmani M, Shirzad H, Mirhosseini M, Mesripour A, Rafieian-Kopaei M. A review on ethnobotanical and therapeutic uses of fenugreek(Trigonella foenum-graceum L). J Evid Based Complementary Altern Med. 2016;21(1):53-62.</a><br />
[3] <a href="https://pharmacologyonline.silae.it/files/youngresearchers/2008/vol2/7.Urmila.pdf" target="_blank" rel="noopener">Aswar U, Mohan V, Bhaskaran S, Bodhankar SL. Study of galactomannan on androgenic and anabolic activity in male rats. Pharmacologyonline. 2008;2:56-65.</a><br />
[4] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.6627" target="_blank" rel="noopener">Mansoori A, Hosseini S, Zilaee M, Hormoznejad R, Fathi M. Effect of fenugreek extract supplement on testosterone levels in male: A meta-analysis of clinical trials. Phytother Res. 2020;34(7):1550-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26791805/" target="_blank" rel="noopener">Rao A, Steels E, Inder WJ, Abraham S, Vitetta L. Testofen, a specialised Trigonella foenum-graecum seed extract reduces age-related symptoms of androgen decrease, increases testosterone levels and improves sexual function in healthy aging males in a double-blind randomised clinical study. Aging Male. 2016;19(2):134-42.</a><br />
[6] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">Rao A, Steels E, Beccaria G, Inder WJ, Vitetta L. Influence of a specialized trigonella foenum-graecum seed extract (Libifem), on testosterone, estradiol and sexual function in healthy menstruating women, a randomised placebo controlled study. Phytother Res. 2015;29(8):1123-30.</a><br />
[7] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5856" target="_blank" rel="noopener">Steels E, Steele ML, Harold M, Coulson S. Efficacy of a proprietary trigonella foenum-graecum l. De-husked seed extract in reducing menopausal symptoms in otherwise healthy women: a double-blind, randomized, placebo-controlled study. Phytother Res. 2017;31(9):1316-22.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">Younesy S, Amiraliakbari S, Esmaeili S, Alavimajd H, Nouraei S. Effects of fenugreek seed on the severity and systemic symptoms of dysmenorrhea. J Reprod Infertil. 2014;15(1):41-8.</a><br />
[9] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">Khan TM, Wu DBC, Dolzhenko AV. Effectiveness of fenugreek as a galactagogue: A network meta-analysis. Phytother Res. 2018;32(3):402-12.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30411974/" target="_blank" rel="noopener">Bumrungpert A, Somboonpanyakul P, Pavadhgul P, Thaninthranon S. Effects of fenugreek, ginger, and turmeric supplementation on human milk volume and nutrient content in breastfeeding mothers: a randomized double-blind controlled trial. Breastfeed Med. November 9, 2018.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31286789/" target="_blank" rel="noopener">Yao D, Zhang B, Zhu J, et al. Advances on application of fenugreek seeds as functional foods: Pharmacology, clinical application, products, patents and market. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(14):2342-52.</a><br />
[12] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201600950" target="_blank" rel="noopener">Venkata KCN, Swaroop A, Bagchi D, Bishayee A. A small plant with big benefits: Fenugreek (Trigonella foenum-graecum Linn.) for disease prevention and health promotion. Mol Nutr Food Res. 2017;61(6):1600950.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/">Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/">Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ekspozycja na uniepalniacze a rozwój dzieci</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ekspozycja-na-uniepalniacze-a-rozwoj-dzieci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ekspozycja-na-uniepalniacze-a-rozwoj-dzieci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 May 2023 10:00:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki do paszy]]></category>
		<category><![CDATA[dojrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[indyk]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[neurotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[PBDE]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[trwałe zanieczyszczenia organiczne]]></category>
		<category><![CDATA[USDA]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[związki endokrynnie czynne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1727</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ekspozycja na uniepalniacze a rozwój dzieci W 2013 r. opublikowano wyniki badania CHAMACOS (ang. Center for the Health Assessment of Mothers and Children of Salinas Valley California), którego przedmiotem był...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ekspozycja-na-uniepalniacze-a-rozwoj-dzieci/">Ekspozycja na uniepalniacze a rozwój dzieci</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ekspozycja-na-uniepalniacze-a-rozwoj-dzieci/">Ekspozycja na uniepalniacze a rozwój dzieci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ekspozycja na uniepalniacze a rozwój dzieci</h3>
<p>W 2013 r. opublikowano wyniki badania CHAMACOS (ang. <em>Center for the Health Assessment of Mothers and Children of Salinas Valley California</em>), którego przedmiotem był związek między ekspozycją na uniepalniacze w łonie matki i w dzieciństwie, a późniejszym rozwojem neurobehawioralnym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Badanie przeprowadzone zostało w Kalifornii, ponieważ w skali światowej to właśnie tamtejsze dzieci są w największym stopniu narażone na działanie uniepalniaczy, związków uznanych za substancje zaburzające gospodarkę hormonalną i za neurotoksyny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakie były wyniki? Ekspozycję zarówno w łonie matki, jak i w dzieciństwie powiązano z problemami z koncentracją, słabszą koordynacją motoryczną i zdolnościami poznawczymi (szczególnie rozumieniem mowy), które ujawniały się zanim dzieci osiągnęły wiek szkolny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Badanie to stanowi kolejny dowód na to, że polibromowane etery difenylowe (PBDE), jeden z rodzajów uniepalniaczy, wywierają szkodliwy wpływ na rozwój neurobehawioralny dzieci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niepożądane skutki utrzymywać się mogą jeszcze w wieku nastoletnim <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23151181" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Objawy obejmują wówczas, ponownie, zaburzenia funkcji motorycznych, jak również zaburzenia czynności tarczycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23151181" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, które z kolei utrzymywać się mogą jeszcze w wieku dorosłym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21830753" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Te związki chemiczne przedostają się do organizmu kobiety w ciąży <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21830753" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, następnie do wód płodowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22236635" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a potem i do jej mleka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Im więcej PBDE w mleku matki, tym gorszy może być rozwój umysłowy dziecka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie zmienia to oczywiście faktu, że mleko matki jest dla niemowląt pokarmem optymalnym; ale jak w ogóle dochodzi do tej ekspozycji?</p>
<p>Głównym źródłem ekspozycji jest dieta, czy może raczej kurz? Odpowiedzi na to pytanie szukali naukowcy z Bostonu, autorzy badania z 2007 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17396645" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Uczestniczkami było 46 kobiet, które urodziły właśnie swoje pierwsze dziecko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17396645" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Badacze pobrali próbki ich mleka, wypytali je o zwyczaje żywieniowe, a z ich domów pobrali próbki kurzu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17396645" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak się okazało, winę ponosił tutaj zarówno sposób odżywiania, jak i kurz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17396645" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli chodzi o dietę, szkodliwe związki wykryto w wielu produktach odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17396645" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kalifornia nie jest tutaj przypadkiem odosobnionym; to samo pokazują dane pochodzące z innych części świata <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22100397" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przykładowo: w Europie najbardziej zanieczyszczone uniepalniaczami są ryby, mięso i inne produkty odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22100397" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. To samo w przypadku zanieczyszczenia dioksynami: głównym źródłem ekspozycji są ryby i inne produkty wysokotłuszczowe, a najbezpieczniejsze są produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11346131" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Czy wobec tego wegetarianie mają w krwiobiegu niższe stężenie uniepalniaczy? Tak, mniej więcej 25% niższe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Najbardziej zanieczyszczonym produktem jest drób. W badaniu z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21830753" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy USDA, pod kątem zawartości tych związków, porównali różne rodzaje mięsa. Najwyższe stężenie wykryto w kurczaku i indyku, trochę niższe w wieprzowinie, a najniższe w wołowinie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21830753" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Najgorszy okazał się drób pochodzący z Kalifornii, co, biorąc pod uwagę tamtejsze surowe przepisy w kwestii palności mebli, teoretycznie wydaje się logiczne, ale przecież kurczaki z tymi meblami nie mają chyba żadnej styczności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21830753" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Kurczaki i indyki na działanie uniepalniaczy narażone są pośrednio <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21830753" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Źródłem ekspozycji mogą być osady ściekowe wykorzystywane do nawożenia pól, na których hodowane są rośliny paszowe, zanieczyszczenia w wodzie, uniepalniacze stosowane przy budowie pomieszczeń dla drobiu, czy też uniepalniacze, które do paszy czy ściółki przedostają się przypadkiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21830753" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Najwyższe stężenie uniepalniaczy wykryto w rybach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W USA ryb spożywa się jednak niewiele, więc ich udział w ogólnym obciążeniu organizmu uniepalniaczami, w przypadku Amerykanów, jest niewielki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na wykresie pod artykułem widzimy, ile tych związków w krwiobiegu mają mięsożercy w porównaniu z wegetarianami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o udział samego kurczaka, na żółto oznaczono stężenie uniepalniaczy w krwiobiegu w przypadku osób, których spożycie drobiu jest wyższe niż średnia krajowa, w porównaniu z osobami, które, w stosunku do średniej krajowej, drobiu jedzą mniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jak wypadli weganie? W końcu, jak wiadomo, ekspozycja na zanieczyszczenia wielu innych klas związana jest niemal wyłącznie ze spożyciem tłuszczów odzwierzęcych <a href="https://www.tib.eu/de/suchen/id/BLSE%3ARN189337873/Polybrominated-diphenyl-ether-PBDE-levels-in-the/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie wobec tego efekty daje całkowite wyeliminowanie tych tłuszczów z diety? W przypadku dioksyn taka strategia okazuje się skuteczna <a href="https://www.tib.eu/de/suchen/id/BLSE%3ARN189337873/Polybrominated-diphenyl-ether-PBDE-levels-in-the/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Weganie mają w organizmie znacznie niższe stężenie dioksyn niż reszta populacji <a href="https://www.tib.eu/de/suchen/id/BLSE%3ARN189337873/Polybrominated-diphenyl-ether-PBDE-levels-in-the/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. A co z uniepalniaczami? Jak widzimy na poniższym wykresie, sytuacja wygląda bardzo podobnie; w porównaniu z resztą populacji weganie wypadają lepiej, a najlepiej ci, którzy na diecie wegańskiej są od dłuższego czasu ‒ ok. 20 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dieta roślinna wiąże się zatem z obniżeniem stężenia tych substancji chemicznych w ludzkim organizmie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że produkty odzwierzęce stanowią jedno z najbardziej znaczących źródeł ekspozycji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że do poziomu zero nie schodzą nawet weganie, więc nie jest to kwestia wyłącznie diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/05/wykres_uniepalniacze.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-jfzZ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1729 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/05/wykres_uniepalniacze.jpg" alt="wykres_uniepalniacze" width="532" height="296" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/05/wykres_uniepalniacze.jpg 960w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/05/wykres_uniepalniacze-300x167.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/05/wykres_uniepalniacze-768x428.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 532px) 100vw, 532px" /></a></p>
<p>Naukowcy USDA zaznaczają, że jak do tej pory w USA nie ustanowiono żadnych limitów regulacyjnych w kwestii zaniczeczyszczenia żywności uniepalniaczami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21491934" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie ulega jednak wątpliwości, że spożycie trwałych związków trujących dobrze jest w miarę możliwości ograniczać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21491934" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23154064" target="_blank" rel="noopener">B Eskenazi, J Chevrier, S A Rauch, K Kogut, K G Harley, C Johnson, C Trujillo, A Sjödin, A Bradman. In utero and childhood polybrominated diphenyl ether (PBDE) exposures and neurodevelopment in the CHAMACOS study. Environ Health Perspect. 2013 Feb;121(2):257-62. doi: 10.1289/ehp.1205597.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23151181" target="_blank" rel="noopener">M Kiciński, M K Viaene, E Den Hond, G Schoeters, A Covaci, A C Dirtu, V Nelen, L Bruckers, K Croes, I Sioen, W Baeyens, N Van Larebeke, T S Nawrot. Neurobehavioral function and low-level exposure to brominated flame retardants in adolescents: a cross-sectional study. Environ Health. 2012 Nov 14;11:86. doi: 10.1186/1476-069X-11-86.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21830753" target="_blank" rel="noopener">A R Zota, J S Park, Y Wang, M Petreas, R T Zoeller, T J Woodruff. Polybrominated diphenyl ethers, hydroxylated polybrominated diphenyl ethers, and measures of thyroid function in second trimester pregnant women in California. Environ Sci Technol. 2011 Sep 15;45(18):7896-905. doi: 10.1021/es200422b.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22236635" target="_blank" rel="noopener">M F Miller, S M Chernyak, S E Domino, S A Batterman, R Loch-Caruso. Concentrations and speciation of polybrominated diphenyl ethers in human amniotic fluid. Sci Total Environ. 2012 Feb 15;417-418:294-8. doi: 10.1016/j.scitotenv.2011.11.088.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17396645" target="_blank" rel="noopener">N Wu, T Herrmann, O Paepke, J Tickner, R Hale, L E Harvey, M La Guardia, M D McClean, T F Webster. Human exposure to PBDEs: associations of PBDE body burdens with food consumption and house dust concentrations. Environ Sci Technol. 2007 Mar 1;41(5):1584-9.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22100397" target="_blank" rel="noopener">J L Domingo. Polybrominated diphenyl ethers in food and human dietary exposure: a review of the recent scientific literature. Food Chem Toxicol. 2012 Feb;50(2):238-49. doi: 10.1016/j.fct.2011.11.004.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11346131" target="_blank" rel="noopener">A Schecter, P Cramer, K Boggess, J Stanley, O Päpke, J Olson, A Silver, M Schmitz. Intake of dioxins and related compounds from food in the U.S. population. J Toxicol Environ Health A. 2001 May 11;63(1):1-18.</a><br />
[8] <a href="https://www.tib.eu/de/suchen/id/BLSE%3ARN189337873/Polybrominated-diphenyl-ether-PBDE-levels-in-the/" target="_blank" rel="noopener">A Schecter, T R Harris, O Papke, K C Tung, A Musumba. Polybrominated diphenyl ether (PBDE)levels in the blood of pure vegetarians(vegans). Toxicological &amp; Environmental Chemistry, 88:1, 107-112</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21491934" target="_blank" rel="noopener">J K Huwe, M West. Polybrominated diphenyl ethers in U.S. Meat and poultry from two statistically designed surveys showing trends and levels from 2002 to 2008. J Agric Food Chem. 2011 May 25;59(10):5428-34. doi: 10.1021/jf2003915.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ekspozycja-na-uniepalniacze-a-rozwoj-dzieci/">Ekspozycja na uniepalniacze a rozwój dzieci</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ekspozycja-na-uniepalniacze-a-rozwoj-dzieci/">Ekspozycja na uniepalniacze a rozwój dzieci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2022 10:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[dojrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kazeina]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko modyfikowane]]></category>
		<category><![CDATA[mleko odtłuszczone]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wiek nastoletni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1262</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci Już ponad 30 lat temu odkryliśmy, że karmienie niemowląt piersią może chronić je przed rozwojem otyłości w późniejszym życiu [1]. Z czego to wynika?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/">Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/">Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</h3>
<p>Już ponad 30 lat temu odkryliśmy, że karmienie niemowląt piersią może chronić je przed rozwojem otyłości w późniejszym życiu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7229789" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z czego to wynika? Mleko krowie to dla ludzkich dzieci pokarm nieco problematyczny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W końcu cielęta rosną w tempie niemal kilograma dziennie, czyli 40 razy szybciej niż niemowlęta ludzkie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dla ludzkich dzieci pokarmem idealnym jest, precyzyjnie udoskonalane na przełomie milionów lat, ludzkie mleko matki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co ciekawe, w porównaniu z pokarmem matki u innych gatunków ssaków, mleko ludzkie charakteryzuje się najniższą zawartością białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22523661" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przypuszcza się, że to właśnie nadmierna zawartość białka w modyfikowanym mleku krowim sprawia, że u ludzkich dzieci w późniejszym życiu dochodzi do rozwoju otyłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22523661" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Co gorsza większość z nas nigdy tak naprawdę nie zostaje „odstawiona od piersi”; normą jest przecież picie mleka przez całe życie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21347271" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pojawia się wobec tego pytanie: czy spożycie w dzieciństwie substancji stymulującej wzrost, przeznaczonej dla innego gatunku ssaków, może mieć zasadniczy wpływ na procesy wzrostu i dojrzewania człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21347271" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Przykładowo: w badaniu z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21347271" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że wysokie spożycie mleka związane jest ze zwiększeniem ryzyka przedwczesnego dojrzewania; dziewczynki, które piją dużo mleka wcześniej zaczynają miesiączkować. Zatem karmienie niemowląt i dzieci mlekiem innych gatunków ssaków nieść może za sobą niezamierzone konsekwencje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W przeciwieństwie do sztucznego mleka modyfikowanego mleko matki pozwala na odpowiednie programowanie metaboliczne niemowląt i zapewnia im ochronę przed rozwojem chorób cywilizacyjnych w późniejszym życiu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3725179/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z drugiej strony spożycie mleka krowiego i nabiału w wieku nastoletnim i dorosłym to, z punktu widzenia ewolucji, zachowanie nietypowe, które nieść może za sobą niekorzystne skutki dla zdrowia człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3725179/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23077192" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wykazano, że wśród nastolatków ekspozycja na białko mleka krowiego, czy to w postaci mleka odtłuszczonego, czy kazeiny lub białka serwatkowego, skutkuje wzrostem wskaźnika BMI i zwiększeniem obwodu talii, w porównaniu z wynikami w grupie kontrolnej. Jeśli chodzi o badania finansowane przez przemysł mleczarski, wyników na niekorzyść mleka nie uzyskano w ani jednym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22583858" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W 2013 r. David S. Ludwig, Dyrektor Ośrodka Profilaktyki Otyłości szpitala dziecięcego w Bostonie i Walter C. Willett, były dziekan wydziału żywienia Uniwersytetu Harvarda, na łamach czasopisma medycznego <em>JAMA Pediatrics</em> opublikowali artykuł, w którym zakwestionowali rolę mleka krowiego w diecie człowieka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23818041" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak wiadomo, mleko innych zwierząt nie jest nam do niczego potrzebne; co więcej, ze względu na wysokie stężenie hormonów płciowych, nabiał przyczyniać się może do rozwoju niektórych rodzajów nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23818041" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7229789" target="_blank" rel="noopener">M S Kramer. Do breast-feeding and delayed introduction of solid foods protect against subsequent obesity? J Pediatr. 1981 Jun;98(6):883-7.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22121110" target="_blank" rel="noopener">A S Wiley. Cow milk consumption, insulin-like growth factor-I, and human biology: a life history approach. Am J Hum Biol. 2012 Mar-Apr;24(2):130-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22523661" target="_blank" rel="noopener">B C Melnik. Excessive Leucine-mTORC1-Signalling of Cow Milk-Based Infant Formula: The Missing Link to Understand Early Childhood Obesity. J Obes. 2012;2012:197653.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21347271" target="_blank" rel="noopener">A S Wiley. Milk intake and total dairy consumption: associations with early menarche in NHANES 1999-2004. PLoS One. 2011 Feb 14;6(2):e14685.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3725179/" target="_blank" rel="noopener">B C Melnik, S M John, G Schmitz. Milk is not just food but most likely a genetic transfection system activating mTORC1 signaling for postnatal growth. Nutr J. 2013; 12: 103.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23077192" target="_blank" rel="noopener">K Arnberg, C Molgaard, K F Michaelsen, S M Jensen, E Trolle, A Larnkjaer. Skim milk, whey, and casein increase body weight and whey and casein increase the plasma C-peptide concentration in overweight adolescents. J Nutr. 2012 Dec;142(12):2083-90.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22583858" target="_blank" rel="noopener">P Wilde, E Morgan, J Roberts, A Schpok, T Wilson. Relationship between funding sources and outcomes of obesity-related research. Physiol Behav. 2012 Aug 20;107(1):172-5.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23818041" target="_blank" rel="noopener">D S Ludwig, W C Willett. Three daily servings of reduced-fat milk: an evidence-based recommendation? JAMA Pediatr. 2013 Sep;167(9):788-9.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/">Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-modyfikowane-a-otylosc-wsrod-dzieci/">Mleko modyfikowane a otyłość wśród dzieci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=glicydol-%25e2%2580%2592-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2022 10:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[mleko modyfikowane]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1254</guid>

					<description><![CDATA[<p>Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych „Głównym celem smażenia jest tworzenie żywności, która cieszyć się będzie akceptacją ze strony konsumentów. Jednak nie wszystkie produkty akceptowalne są bezpieczne” [1]. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/">Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/">Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</h3>
<p>„Głównym celem smażenia jest tworzenie żywności, która cieszyć się będzie akceptacją ze strony konsumentów. Jednak nie wszystkie produkty akceptowalne są bezpieczne” <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/9781119468417.ch12" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W ostatnim czasie chemicy żywności żywo zainteresowali się nowo odkrytym, toksycznym związkiem, który powstaje w procesie smażenia <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/9781119468417.ch12" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Rafinować oleje roślinne zaczęliśmy ponad sto lat temu, jednak dopiero niedawno odkryliśmy, że proces ten prowadzić może do powstania pewnych niepokojących związków, takich jak 3-MCPD, czy, co gorsza, glicydol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30535712/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. O 3-MCPD mówiliśmy już w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutki-uboczne-3-mcpd-zawartego-w-sosie-sojowym-i-liquid-aminos/" target="_blank" rel="noopener">Skutki uboczne 3-MCPD zawartego w sosie sojowym i liquid aminos</a>, <a href="https://akademia.silaroslin.pl/3-mcpd-w-rafinowanych-olejach-kuchennych/" target="_blank" rel="noopener">3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych</a>). Związek ten uważany jest za niegenotoksyczny czynnik rakotwórczy, dla którego istnieje dopuszczalna dzienna dawka do spożycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Glicydol natomiast jest znanym, genotoksycznym czynnikiem rakotwórczym, co oznacza, że może przyczyniać się do rozwoju nowotworu, uszkadzając nasze DNA w sposób bezpośredni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli dany związek nie wywołuje bezpośrednich uszkodzeń DNA, zakłada się, że dla mechanizmu jego działania ustalić można próg bezpieczeństwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jest to tzw. stężenie nie wywołujące zmian, czyli dawka, poniżej której dana substancja nie wykazuje działania szkodliwego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Natomiast jeśli dany związek wywołuje bezpośrednie uszkodzenia DNA, zakłada się, że jest to substancja rakotwórcza o działaniu bezprogowym, dla której nie można ustalić „dawki bezpiecznej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Każda mutacja DNA skutkować może bowiem zapoczątkowaniem rozwoju nowotworu. Celowe dodawanie tego typu związków do produktów spożywczych jest wobec tego zabronione <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o tzw. zanieczyszczenia nieuniknione, dopuszczalne stężenie ustanawia się zgodnie z zasadą ALARA, czyli na najniższym racjonalnie osiągalnym lub wykonalnym poziomie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wygląda na to, że do tej kategorii zanieczyszczeń zalicza się, między innymi, właśnie glicydol <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ważne zatem, byśmy, w miarę możliwości, starali się tego związku unikać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W skali populacji dla ryzyka zachorowania na raka w ciągu całego życia jako „akceptowalną” często podaje się wartość 1 na 100 000 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30914355/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak wynika z badań na zwierzętach, osoba o wadze 70 kg ryzyko na tym poziomie miałaby spożywając zaledwie niecały mikrogram glicydolu dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30914355/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Żeby lepiej nakreślić powagę sytuacji: z powodu zastosowania olejów rafinowanych w produkcji wielu artykułów spożywczych, nasza średnia ekspozycja na glicydol wynosić może obecnie ponad 50 mikrogramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30535712/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przypadku dzieci w wyniku spożycia tej substancji akceptowalne ryzyko zachorowania na raka przekraczane może być nawet 200-krotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30717263/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Czy to oznacza, że osoby, które spożywają więcej smażonego jedzenia częściej chorują na raka? Istnieją solidne dowody, które wskazują na podwyższone ryzyko rozwoju chorób przewlekłych wśród miłośników smażonego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26457715/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; mowa tu jednak głównie o chorobach układu krążenia. Przykładowo: w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30674467/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, z udziałem ponad 100 000 kobiet częste spożycie smażonego jedzenia, szczególnie kurczaka i ryb, powiązano z podwyższonym ryzykiem śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny, czyli ze znacznym skróceniem średniej długości życia. Dotyczy to jednak głównie śmiertelności w wyniku chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30674467/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast jeśli chodzi o raka, żywność smażona nie wiąże się ze zwiększeniem ryzyka zgonu w wyniku nowotworów ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30674467/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, wyjątek stanowi rak prostaty: wysokie spożycie smażonego jedzenia podnosi ryzyko rozwoju tej choroby o 35% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26114920/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „W związku z powyższym osoby szczególnie zagrożone zachorowaniem na raka prostaty powinny, zapobiegawczo, ograniczyć swoje spożycie jedzenia smażonego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26114920/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Oleje rafinowane stosowane są przy produkcji mleka modyfikowanego, co stanowi problem w przypadku niemowląt, które nie są karmione piersią <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Według niemieckiego Federalnego Instytutu ds. Oceny Ryzyka niemowlęta, które karmione są wyłącznie produkowanym przemysłowo mlekiem modyfikowanym spożywają glicydol w ilościach szkodliwych dla zdrowia <a href="https://www.bfr.bund.de/cm/349/initial_evaluation_of_the_assessment_of_levels_of_glycidol_fatty_acid_esters.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W USA stężenie glicydolu w mleku modyfikowanym jest porównywalne z poziomem zanieczyszczenia produktów europejskich <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kolejny argument na rzecz karmienia piersią, a jako że jedyną alternatywą jest właśnie mleko modyfikowane, producentów wzywa się, by, w miarę możliwości, zminimalizowali zawartość glicydolu w swoich wyrobach <a href="https://www.bfr.bund.de/cm/349/initial_evaluation_of_the_assessment_of_levels_of_glycidol_fatty_acid_esters.pdf" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Niestety na chwilę obecną nie potrafimy rafinować olejów w sposób, który nie prowadziłby do powstania tego typu szkodliwych produktów ubocznych, „przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości wyrobów końcowych” <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wobec tego oficjalnie utrzymuje się, że problem ten nie ma prostego rozwiązania <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Prawda wygląda jednak inaczej: zawsze można przecież unikać spożycia olejów i smażonego jedzenia.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/9781119468417.ch12" target="_blank" rel="noopener">Zeb A. Toxicity of food frying. In: Food Frying. John Wiley &amp; Sons, Ltd; 2019:365-406.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30535712/" target="_blank" rel="noopener">Abraham K, Hielscher J, Kaufholz T, Mielke H, Lampen A, Monien B. The hemoglobin adduct N-(2,3-dihydroxypropyl)-valine as biomarker of dietary exposure to glycidyl esters: a controlled exposure study in humans. Arch Toxicol. 2019;93(2):331-40.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">Bakhiya N, Abraham K, Gürtler R, Appel KE, Lampen A. Toxicological assessment of 3-chloropropane-1,2-diol and glycidol fatty acid esters in food. Mol Nutr Food Res. 2011;55(4):509-21.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15093263/" target="_blank" rel="noopener">Tritscher AM. Human health risk assessment of processing-related compounds in food. Toxicol Lett. 2004;149(1-3):177-86.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30914355/" target="_blank" rel="noopener">Aasa J, Granath F, Törnqvist M. Cancer risk estimation of glycidol based on rodent carcinogenicity studies, a multiplicative risk model and in vivo dosimetry. Food Chem Toxicol. 2019;128:54-60.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30717263/" target="_blank" rel="noopener">Aasa J, Vryonidis E, Abramsson-Zetterberg L, Törnqvist M. Internal doses of glycidol in children and estimation of associated cancer risk. Toxics. 2019;7(1):E7.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26457715/" target="_blank" rel="noopener">Gadiraju TV, Patel Y, Gaziano JM, Djoussé L. Fried food consumption and cardiovascular health: a review of current evidence. Nutrients. 2015;7(10):8424-30.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30674467/" target="_blank" rel="noopener">Sun Y, Liu B, Snetselaar LG, et al. Association of fried food consumption with all cause, cardiovascular, and cancer mortality: prospective cohort study. BMJ. 2019;364:k5420.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26114920/" target="_blank" rel="noopener">Lippi G, Mattiuzzi C. Fried food and prostate cancer risk: systematic review and meta-analysis. Int J Food Sci Nutr. 2015;66(5):587-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">Spungen JH, MacMahon S, Leigh J, et al. Estimated US infant exposures to 3-MCPD esters and glycidyl esters from consumption of infant formula. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2018;35(6):1085-92.</a><br />
[11] <a href="https://www.bfr.bund.de/cm/349/initial_evaluation_of_the_assessment_of_levels_of_glycidol_fatty_acid_esters.pdf" target="_blank" rel="noopener">Federal Institute for Risk Assessment (BfR). Initial evaluation of the assessment of levels of glycidol fatty acid esters detected in refined vegetable fats (in German). BfR Opinion No. 007/2009, 10 March. 2009.</a><br />
[12] <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">Larsen JC. ILSI Europe Report Series: 3-MCPD esters in food products. Summary report of a workshop held in February 2009 in International Life Sciences Institute, Brussels, Belgium. ILSI Europe. October 2009.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/">Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/glicydol-%e2%80%92-zwiazek-rakotworczy-w-olejach-kuchennych/">Glicydol ‒ związek rakotwórczy w olejach kuchennych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/3-mcpd-w-rafinowanych-olejach-kuchennych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=3-mcpd-w-rafinowanych-olejach-kuchennych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Feb 2022 11:00:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[mleko modyfikowane]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[olej palmowy]]></category>
		<category><![CDATA[olej roślinny]]></category>
		<category><![CDATA[olej sezamowy]]></category>
		<category><![CDATA[oliwa z oliwek]]></category>
		<category><![CDATA[rzepak]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=941</guid>

					<description><![CDATA[<p>3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych Olej palmowy jest obecnie najpowszechniej stosowanym olejem roślinnym na świecie [1]. W przypadku paczkowanego śmieciowego jedzenia, jeśli spojrzeć na etykietę dowolnego produktu, w pudełku, torebce,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/3-mcpd-w-rafinowanych-olejach-kuchennych/">3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/3-mcpd-w-rafinowanych-olejach-kuchennych/">3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych</h3>
<p>Olej palmowy jest obecnie najpowszechniej stosowanym olejem roślinnym na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31454938/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W przypadku paczkowanego śmieciowego jedzenia, jeśli spojrzeć na etykietę dowolnego produktu, w pudełku, torebce, butelce, czy słoiku, jednym ze składników najprawdopodobniej będzie właśnie olej palmowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26393565/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ten rodzaj oleju zawiera tłuszcze nasycone, ten sam rodzaj tłuszczów, które znaleźć można w mięsie i nabiale <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26393565/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co więcej, w ostatnim czasie pojawiły się obawy dotyczące bezpieczeństwa oleju palmowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31454938/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Odkryto bowiem, że zawierać on może potencjalnie trujący związek chemiczny, o nazwie 3-monochloropropano-1,2-diol (3-MCPD) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31454938/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Substancja ta powstaje w wyniku obróbki cieplnej w procesie rafinowania olejów roślinnych <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z tym powszechnie zdarza się, że zanieczyszczone tym związkiem są zarówno rafinowane oleje roślinne, jak i produkty je zawierające, w tym mleko modyfikowane dla niemowląt <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>3-MCPD wykryto we wszystkich rafinowanych olejach roślinnych; niektóre rodzaje są jednak gorsze niż pozostałe <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Najniższy poziom zanieczyszczenia odnotowano dla oleju rzepakowego, najwyższy ‒ dla oleju palmowego <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Według dostępnych na chwilę obecną danych stężenie tego szkodliwego związku w olejach oznaczać może, że w znaczącym stopniu jesteśmy narażeni na jego działanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Problem stanowi przede wszystkim jedzenie smażone na głębokim tłuszczu, np. frytki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30908955/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dopuszczalną dzienną dawkę 3-MCPD przekroczyć można, zjadając zaledwie pięć frytek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30908955/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Sporadyczne spożycie tego typu produktów nie powinno być żadnym powodem do niepokoju <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak jedzenie frytek codziennie zdecydowanie stanowić może zagrożenie dla zdrowia <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Ponieważ górny dzienny limit zależy od masy ciała, szczególnie narażone na 3-MCPD są niemowlęta karmione mlekiem modyfikowanym, nie mlekiem matki <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mleko modyfikowane zawiera bowiem oleje rafinowane, które, według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, stanowić mogą ryzyko dla zdrowia <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W USA szacowane narażenie niemowląt na działanie 3-MCPD może być 3-4 razy wyższe niż średnia europejska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dla niemowląt, które nie są karmione piersią produkowane przemysłowo mleko modyfikowane jest tak naprawdę jedyną opcją <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W związku z tym przemysł olejów roślinnych musi znaleźć sposób na obniżenie stężenia tych zanieczyszczeń w swoich produktach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23712097/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Póki co po raz kolejny okazuje się, że mleko matki jest zawsze najlepsze.</p>
<p>Jak przed 3-MCPD chronić się mogą dorośli? Skoro związek ten powstaje w procesie rafinowania olejów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, może by tak trzymać się olejów nierafinowanych? Oleje rafinowane mają do 32 razy więcej 3-MCPD, niż ich nierafinowane odpowiedniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30908955/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wyjątek stanowi olej z prażonych nasion sezamu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24138540/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Olej sezamowy jest nierafinowany (powstaje w wyniku zwykłego tłoczenia nasion) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24138540/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nasiona są jednak wcześniej prażone, co samo w sobie prowadzić może do powstania 3-MCPD <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24138540/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Oleje extra virgin z natury są nierafinowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29260544/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie są poddawane procesowi dezodoryzacji, głównej przyczyny powstawania 3-MCPD <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29260544/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlatego właśnie stężenie tego związku pozwala określić stopień przetworzenia oliwy z oliwek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29329876/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli oliwa z oliwek oznakowana jako „extra virgin” zawiera 3-MCPD, oznacza to, że została rozcieńczona oliwą rafinowaną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29329876/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Fałszowanie oliwy z oliwek extra virgin jest bardzo proste, oszustwa są trudne do wykrycia i opłacalne, a środki kontroli w tym zakresie ‒ praktycznie nieistniejące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29329876/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wszystkie te czynniki sprawiają, że oliwa z oliwek jest produktem podatnym na fałszerstwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29329876/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak bardzo rozpowszechniony jest ten problem?</p>
<p>W USA spośród produktów dostępnych na sklepowych półkach przetestowano 88 butelek oliwy oznakowanej jako extra virgin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28401382/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, tylko w 33 przypadkach oliwa była rzeczywiście nierafinowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28401382/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Może wobec tego dla Amerykanów lepszym wyborem byłyby najchętniej kupowane marki importowane? Niestety wygląda na to, że niekoniecznie. W przeprowadzonych testach wymogów dla oliwy extra virgin nie spełniło 73% próbek <a href="https://1.oliveoiltimes.com/library/uc-davis-report.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W zaledwie około jednej czwartej przypadków oliwa była rzeczywiście nierafinowana <a href="https://1.oliveoiltimes.com/library/uc-davis-report.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Natomiast jeśli chodzi o poszczególne marki, nie zdarzyło się, żeby odpowiednie normy jakości dla oliwy extra virgin spełniała chociażby połowa próbek któregokolwiek z producentów <a href="https://1.oliveoiltimes.com/library/uc-davis-report.pdf" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31454938/" target="_blank" rel="noopener">Gesteiro E, Guijarro L, Sánchez-Muniz FJ, et al. Palm Oil on the Edge. Nutrients. 2019;11(9):2008.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26393565/" target="_blank" rel="noopener">Mancini A, Imperlini E, Nigro E, et al. Biological and Nutritional Properties of Palm Oil and Palmitic Acid: Effects on Health. Molecules. 2015;20(9):17339-61.</a><br />
[3] <a href="https://www.bfr.bund.de/en/frequently_asked_questions_regarding_the_contamination_of_foods_with_3_mcpd__2_mcpd_and_glycidyl_fatty_acid_esters-60844.html" target="_blank" rel="noopener">BfR, Bundesinstitut für Risikobewertung. Frequently asked questions regarding the contamination of foods with 3-MCPD, 2-MCPD and glycidyl fatty acid esters. BfR, Bundesinstitut für Risikobewertung website. July 7, 2016.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21351250/" target="_blank" rel="noopener">Bakhiya N, Abraham K, Gürtler R, Appel KE, Lampen A. Toxicological assessment of 3-chloropropane-1,2-diol and glycidol fatty acid esters in food. Mol Nutr Food Res. 2011;55(4):509-21.</a><br />
[5] <a href="https://ilsi.eu/publication/3-mcpd-esters-in-food-products-summary-report/" target="_blank" rel="noopener">Larsen JC. 3-MCPD esters in food products. Brussels: ILSI Europe; 2009.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30908955/" target="_blank" rel="noopener">Gao B, Li Y, Huang G, Yu L. Fatty Acid Esters of 3-Monochloropropanediol: A Review. Annu Rev Food Sci Technol. 2019;10:259-84.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29620437/" target="_blank" rel="noopener">Spungen JH, MacMahon S, Leigh J, et al. Estimated US infant exposures to 3-MCPD esters and glycidyl esters from consumption of infant formula. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2018;35(6):1085-92.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23712097/" target="_blank" rel="noopener">Andres S, Appel KE, Lampen A. Toxicology, occurrence and risk characterisation of the chloropropanols in food: 2-monochloro-1,3-propanediol, 1,3-dichloro-2-propanol and 2,3-dichloro-1-propanol. Food Chem Toxicol. 2013;58:467-78.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24138540/" target="_blank" rel="noopener">MacMahon S, Begley TH, Diachenko GW. Occurrence of 3-MCPD and glycidyl esters in edible oils in the United States. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2013;30(12):2081-92.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29260544/" target="_blank" rel="noopener">Tiong SH, Saparin N, Teh HF, et al. Natural Organochlorines as Precursors of 3-Monochloropropanediol Esters in Vegetable Oils. J Agric Food Chem. 2018;66(4):999-1007.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29329876/" target="_blank" rel="noopener">Yan J, Oey SB, van Leeuwen SPJ, van Ruth SM. Discrimination of processing grades of olive oil and other vegetable oils by monochloropropanediol esters and glycidyl esters. Food Chem. 2018;248:93-100.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28401382/" target="_blank" rel="noopener">Mossoba MM, Azizian H, Fardin-Kia AR, Karunathilaka SR, Kramer JKG. First Application of Newly Developed FT-NIR Spectroscopic Methodology to Predict Authenticity of Extra Virgin Olive Oil Retail Products in the USA. Lipids. 2017;52(5):443-55.</a><br />
[13] <a href="https://1.oliveoiltimes.com/library/uc-davis-report.pdf" target="_blank" rel="noopener">Frankel EN, Mailer RJ, Wang SC, et al. Evaluation of Extra-Virgin Olive Oil Sold in California. Davis, CA: UC Davis Olive Center at the Robert Mondavi Institute; 2011.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/3-mcpd-w-rafinowanych-olejach-kuchennych/">3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/3-mcpd-w-rafinowanych-olejach-kuchennych/">3-MCPD w rafinowanych olejach kuchennych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Sep 2021 10:00:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[HIV/AIDS]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[moringa]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=781</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi „Pomimo powszechnego przeświadczenia o prozdrowotnych właściwościach moringi, zainteresowanie międzynarodowej społeczności biomedycznej w zakresie leczniczego potencjału tej rośliny jak do tej pory było raczej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/">Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/">Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</h3>
<p>„Pomimo powszechnego przeświadczenia o prozdrowotnych właściwościach moringi, zainteresowanie międzynarodowej społeczności biomedycznej w zakresie leczniczego potencjału tej rośliny jak do tej pory było raczej znikome” <a href="https://doi.org/10.3389/fphar.2012.00024" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; „w rzeczywistości do odkrywania odżywczego i leczniczego potencjału moringi środowisko medyczne nastawione było wyjątkowo negatywnie; lepiej przyjęte zostały inne „superfoods” takie jak czosnek, czy zielona herbata” <a href="https://doi.org/10.1177/0379572117749814" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, których właściwości znajdują potwierdzenie w większej liczbie badań naukowych. Czosnek był przedmiotem tysięcy badań na ludziach, nad zieloną herbatą przeprowadzono ich ponad 10 tys., natomiast nad moringą ‒ zaledwie kilkaset.</p>
<p>Najbardziej obiecujące dowody naukowe dotyczą wpływu moringi na kontrolę poziomu cukru we krwi <a href="https://doi.org/10.1002/ptr.6473" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na poniższym wykresie <a href="https://doi.org/10.1080/07315724.2017.1372821" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> widzimy wzrost stężenia cukru we krwi w wyniku spożycia pięciu tradycyjnych ciastek, w porównaniu z ciastkami z dodatkiem sproszkowanej moringi. Jak się okazuje, dodanie do masy ciasteczkowej dwóch łyżeczek moringi skutkuje złagodzeniem skoku cukru we krwi, mimo że ilość spożytych cukrów i węglowodanów pozostaje niezmieniona <a href="https://doi.org/10.1080/07315724.2017.1372821" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-72ZQ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-786 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa-1024x694.jpg" alt="wykres 1_moringa" width="599" height="406" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa-1024x694.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa-300x203.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa-768x521.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-1_moringa.jpg 1118w" sizes="auto, (max-width: 599px) 100vw, 599px" /></a></p>
<p>W badaniu z 2016 r. <a href="http://dx.doi.org/10.4236/fns.2016.711099" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> wśród uczestników, którzy przed spożyciem dużej dawki cukru wypili 1-2 szklanki herbaty z liści moringi „we wszystkich przypadkach odnotowano mniejszy wzrost poziomu glukozy we krwi, niż wśród osób, które zamiast naparu wypiły zwykłą wodę” <a href="http://dx.doi.org/10.4236/fns.2016.711099" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na poniższym wykresie <a href="http://dx.doi.org/10.4236/fns.2016.711099" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> widzimy wzrost stężenia glukozy we krwi po spożyciu cukru nie poprzedzonego herbatą z moringi, w porównaniu z reakcją na taką samą ilość cukru zjedzoną 30 minut po wypiciu naparu. Nic dziwnego, że w medycynie tradycyjnej moringę stosuje się w leczeniu cukrzycy <a href="https://doi.org/10.1186/s12906-016-1262-2" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co na ten temat mówią badania naukowe?</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-72ZQ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-785 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa-1024x675.jpg" alt="wykres 2_moringa" width="611" height="403" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa-1024x675.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa-300x198.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa-768x506.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/09/wykres-2_moringa.jpg 1086w" sizes="auto, (max-width: 611px) 100vw, 611px" /></a></p>
<p>W badaniu z 2015 r. <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> cukrzykom przez 12 tygodni codziennie podawano ¾ łyżeczki sproszkowanych liści moringi. W efekcie wśród uczestników odnotowano znaczną poprawę we wskaźnikach stanu zapalnego, jak również lepszą długotrwałą kontrolę poziomu cukru we krwi <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak badanie to, nie bez powodu, określono mianem pseudo-eksperymentalnego; nie było tu bowiem grupy kontrolnej <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy zbadali po prostu uczestników przed rozpoczęciem eksperymentu i po jego zakończeniu <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wiadomo, sam udział w badaniu żywieniowym może sprawić, że uczestnicy, czy to świadomie czy nieświadomie, zaczną odżywiać się zdrowiej. Nie ma więc pewności, jaką rolę odegrała tutaj moringa. W badaniu z 2011 r. <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> grupę kontrolną rzeczywiście już uwzględniono, jednak nie wiadomo, czy uczestników do poszczególnych grup przydzielono w sposób losowy. Co więcej w tym samym badaniu <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> naukowcy nie sprecyzowali, jaką dokładnie dawkę moringi podawali uczestnikom. Jedna tabletka <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Co to w ogóle oznacza? W badaniu nie odnotowano żadnej znaczącej poprawy <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; może zastosowana ilość była więc niewystarczająca? W badaniu z 2010 r. <a href="http://thebioscan.in/Journals_PDF/5208%20D.%20JALAJA%20KUMARI.pdf" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnicy dostawali jedną łyżkę dziennie; dawka ta zaskutkowała nie tylko znacznym obniżeniem poziomu cukru we krwi na czczo, ale i znacznym obniżeniem poziomu cholesterolu LDL. Dwie łyżeczki to za mało <a href="https://d1wqtxts1xzle7.cloudfront.net/46189553/Impact_of_antioxidants_from_drumstick_le20160602-20761-wyusuu.pdf?1464936908=&amp;response-content-disposition=inline%3B+filename%3DImpact_of_antioxidants_from_drumstick_le.pdf&amp;Expires=1608574596&amp;Signature=U4D2KXUbMGCZYiHZfqUF6wD6UHYqcbMjxBWJR7ZYWk~PIlEb7Tp7mvrXXJswboCGn2~kPyu~alp07KvqgNuPRbJUYPEQdywzt52MlhpfxXM-lrgfR420NbaEoUXIrXKRMcLYEZVO9RHrFSV-5L~YL5uIVCFaKF0HczD-7BdOEAZkPIPmt~eSvIqtC14to~YoAZseGxIIeBDt1zlY2xrGozNDrjCm~c2cHTerYeKyW7Sxs~YBFwMJnu-cIIxOougXpGR52Wdu3sWV16w99nkRdsVbYFctdFaU1jzOWMAycERXvK0T7ktX2krNO71NK4UaIrFLyyi5SMfI-z9yHvQsPA__&amp;Key-Pair-Id=APKAJLOHF5GGSLRBV4ZA" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>; czy to możliwe, że kluczem do sukcesu jest tutaj cała łyżka moringi? Najwyraźniej nie; w randomizowanym, kontrolowanym placebo badaniu, z udziałem osób cierpiących na cukrzycę typu 2., w którym zastosowano całą łyżkę moringi, wśród uczestników nie odnotowano żadnej poprawy w zakresie kontroli poziomu cukru we krwi <a href="https://doi.org/10.1155/2017/6581390" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Mamy zatem kilka badań, które wykazały potencjał moringi, większość nie dowiodła jednak, by spożycie tej rośliny wiązało się z jakimikolwiek korzyściami dla zdrowia <a href="https://doi.org/10.3390/nu11122907" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Może by tak spróbować moringi i przetestować jej właściwości na własnej skórze? Biorąc pod uwagę brak jednoznacznych danych w tym zakresie, byłby to całkowicie uzasadniony sposób postępowania. Tego typu eksperymenty sprawdzają się jednak tylko w przypadku rozwiązań bezpiecznych, wolnych od skutków ubocznych. Czy moringa jest bezpieczna? W okresie ciąży, raczej nie, bowiem w niektórych regionach świata ok. 80% kobiet stosuje roślinę jako metodę usuwania ciąży <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22557610" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Skuteczność moringi w tym zakresie potwierdzona została w badaniach na szczurach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1608272/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli chodzi o karmienie piersią, „w sześciu randomizowanych, kontrolowanych placebo, zaślepionych badaniach klinicznych” wykazano, że moringa może zwiększyć produkcję mleka o ok. pół szklanki dziennie <a href="https://doi.org/10.1089/bfm.2014.0002" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Fakt, że moringę „od dawna stosuje się w medycynie tradycyjnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27644601/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> w żaden sposób nie dowodzi, że roślina ta jest bezpieczna do spożycia. W medycynie tradycyjnej stosowano wiele trujących substancji, m.in. rtęć i ołów <a href="https://doi.org/10.1007/s00228-001-0400-y" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dobrze, że przynajmniej „społeczność naukowa nie odnotowała żadnych szkodliwych skutków stosowania moringi” <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, a dokładniej „w przeprowadzonych jak do tej pory badaniach na ludziach nie odnotowano żadnych niepożądanych skutków stosowania moringi” <a href="http://doi.org/10.1002/ptr.5325" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Innymi słowy, do niedawna nie odnotowano żadnych niepożądanych skutków spożycia rośliny. Wszystko zmieniło się w 2018 r.</p>
<p>„Zespół Stevensa i Johnsona spowodowany spożyciem liści moringi” <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: zespół Stevensa i Johnsona to prawdopodobnie najbardziej przerażający skutek uboczny leków; rzadka, ale potencjalnie śmiertelna dolegliwość, dla której charakterystyczne jest „oddzielanie się naskórka” <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, innymi słowy, odpadanie skóry. Opis przypadku z 2018 r. <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: objawy zespołu wystąpiły u pacjenta czternaście godzin po spożyciu moringi; ta sama sytuacja miała miejsce trzy miesiące wcześniej, w wyniku poprzedniego spożycia moringi. Skutkiem były „rozległe uszkodzenia skóry i pęcherze w okolicy twarzy, ust, klatki piersiowej, brzucha i genitaliów” <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>„Niniejszy opis przypadku sugeruje, że spożycia liści moringi unikać powinny osoby, u których występuje ryzyko rozwoju zespołu Stevensa i Johnsona” <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. W rzeczywistości jednak zagrożeni są wszyscy; jednym z czynników ryzyka jest HIV <a href="https://doi.org/10.1007/s12016-017-8654-z" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Podsumowując, dowody potwierdzające prozdrowotne właściwości moringi nie są wystarczająco przekonujące. Nie ma sensu zamawiać przez internet sproszkowanej egzotycznej rośliny, skoro w sklepach czekają na nas zdrowe warzywa, takie jak brokuły. Ich spożycie nie grozi przynajmniej pęcherzami na genitaliach.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://doi.org/10.3389/fphar.2012.00024" target="_blank" rel="noopener">Mbikay M. Therapeutic Potential of Moringa oleifera Leaves in Chronic Hyperglycemia and Dyslipidemia: A Review. Front Pharmacol. 2012;3:24.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1177/0379572117749814" target="_blank" rel="noopener">Alegbeleye OO. How Functional Is Moringa oleifera? A Review of Its Nutritive, Medicinal, and Socioeconomic Potential. Food Nutr Bull. 2018;39(1):149-70.</a><br />
[3] <a href="https://doi.org/10.1002/ptr.6473" target="_blank" rel="noopener">Ahmad J, Imran K, Renald B. Moringa oleifera and glycemic control: A review of current evidence and possible mechanisms. Phytother Res. 2019;33(11):2841-8.</a><br />
[4] <a href="https://doi.org/10.1080/07315724.2017.1372821" target="_blank" rel="noopener">Ahmad J, Khan I, Johnson SK, Alam I, Din ZU. Effect of Incorporating Stevia and Moringa in Cookies on Postprandial Glycemia, Appetite, Palatability, and Gastrointestinal Well-Being. J Am Coll Nutr. 2018;37(2):133-9.</a><br />
[5] <a href="http://dx.doi.org/10.4236/fns.2016.711099" target="_blank" rel="noopener">Fombang EN, Saa RW. Antihyperglycemic Activity of Moringa oleifera Lam Leaf Functional Tea in Rat Models and Human Subjects. Food Nutr Sci. 2016;7(11):1021-32.</a><br />
[6] <a href="https://doi.org/10.1186/s12906-016-1262-2" target="_blank" rel="noopener">Lunyera J, Wang D, Maro V, et al. Traditional medicine practices among community members with diabetes mellitus in Northern Tanzania: an ethnomedical survey. BMC Complement Altern Med. 2016;16:282.</a><br />
[7] <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=Philipp.+J.+Intern.+Med.&amp;title=The+effects+of+Malunggay+(Moringa+oleifera)+leaves+capsule+supplements+on+high+specificity+C-reactive+protein+and+hemoglobin+A1c+levels+of+diabetic+patients+in+Ospital+ng+Maynila+Medical+Center:+A+prospective+cohort+study&amp;author=R.N.+Mozo&amp;author=I.+Caole-Ang&amp;volume=53&amp;publication_year=2015&amp;pages=1-10&amp;" target="_blank" rel="noopener">Mozo RN, Caole-Ang I. The Effects of Malunggay (Moringa oleifera) Leaves Capsule. Philipp J Intern Med. 2015;53(4):1-10.</a><br />
[8] <a href="https://www.semanticscholar.org/paper/Anti-Diabetic-Property-of-Drumstick-(Moringa-Leaf-Giridhari-Malathi/500138e86ae7e7c0483433091e5dd94c3aa297f6" target="_blank" rel="noopener">Giridhari VA, Malathi D, Geetha K. Anti Diabetic Property of Drumstick (Moringa oleifera) Leaf Tablets. Int J Food Sci Nutr. 2011;2(1):1-5.</a><br />
[9] <a href="http://thebioscan.in/Journals_PDF/5208%20D.%20JALAJA%20KUMARI.pdf" target="_blank" rel="noopener">Kumari DJ. Hypoglycemic effect of Moringa oleifera and Azadirachta indica in type-2 diabetes. Bioscan. 2010;5(2):211-4.</a><br />
[10] <a href="https://d1wqtxts1xzle7.cloudfront.net/46189553/Impact_of_antioxidants_from_drumstick_le20160602-20761-wyusuu.pdf?1464936908=&amp;response-content-disposition=inline%3B+filename%3DImpact_of_antioxidants_from_drumstick_le.pdf&amp;Expires=1608574596&amp;Signature=U4D2KXUbMGCZYiHZfqUF6wD6UHYqcbMjxBWJR7ZYWk~PIlEb7Tp7mvrXXJswboCGn2~kPyu~alp07KvqgNuPRbJUYPEQdywzt52MlhpfxXM-lrgfR420NbaEoUXIrXKRMcLYEZVO9RHrFSV-5L~YL5uIVCFaKF0HczD-7BdOEAZkPIPmt~eSvIqtC14to~YoAZseGxIIeBDt1zlY2xrGozNDrjCm~c2cHTerYeKyW7Sxs~YBFwMJnu-cIIxOougXpGR52Wdu3sWV16w99nkRdsVbYFctdFaU1jzOWMAycERXvK0T7ktX2krNO71NK4UaIrFLyyi5SMfI-z9yHvQsPA__&amp;Key-Pair-Id=APKAJLOHF5GGSLRBV4ZA" target="_blank" rel="noopener">Nambiar V, Guin P, Parnami S, Daniel M. Impact of antioxidants from drumstick leaves on the lipid profile of hyperlipidemics. J Herb Med Toxicol. 2010;4(1):165-72.</a><br />
[11] <a href="https://doi.org/10.1155/2017/6581390" target="_blank" rel="noopener">Taweerutchana R, Lumlerdkij N, Vannasaeng S, Akarasereenont P, Sriwijitkamol A. Effect of Moringa oleifera Leaf Capsules on Glycemic Control in Therapy-Naïve Type 2 Diabetes Patients: A Randomized Placebo Controlled Study.Evid Based Complementary Altern Med. 2017;2017:6581390.</a><br />
[12] <a href="https://doi.org/10.3390/nu11122907" target="_blank" rel="noopener">Vargas-Sánchez K, Garay-Jaramillo E, González-Reyes RE. Effects of Moringa oleifera on Glycaemia and Insulin Levels: A Review of Animal and Human Studies. Nutrients. 2019;11(12):2907.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22557610" target="_blank" rel="noopener">Sethi N, Nath D, Shukla SC, Dyal R. Abortifacient Activity of A Medicinal Plant “Moringa oleifera” in Rats. Anc Sci Life. 1988;7(3-4):172-4.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1608272/" target="_blank" rel="noopener">Nath D, Sethi N, Singh RK, Jain AK. Commonly used Indian abortifacient plants with special reference to their teratologic effects in rats. J Ethnopharmacol. 1992;36(2):147-54.</a><br />
[15] <a href="https://doi.org/10.1089/bfm.2014.0002" target="_blank" rel="noopener">Raguindin PFN, Dans LF, King JF. Moringa oleifera as a Galactagogue. Breastfeed Med. 2014;9(6):323-4.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27644601/" target="_blank" rel="noopener">Karim NAA, Ibrahim MD, Kntayya SB, Rukayadi Y, Hamid HA, Razis AFA. Moringa oleifera Lam: Targeting Chemoprevention. Asian Pac J Cancer Prev. 2016;17(8):3675-86.</a><br />
[17] <a href="https://doi.org/10.1007/s00228-001-0400-y" target="_blank" rel="noopener">Ernst E. Heavy metals in traditional Indian remedies. Eur J Clin Pharmacol. 2002;57(12):891-6.</a><br />
[18] <a href="https://doi.org/10.3390/plants8110510" target="_blank" rel="noopener">Tshabalala T, Ncube B, Madala NE, et al. Scribbling the Cat: A Case of the “Miracle” Plant, Moringa oleifera. Plants. 2019;8(11):510.</a><br />
[19] <a href="http://doi.org/10.1002/ptr.5325" target="_blank" rel="noopener">Stohs SJ, Hartman MJ. Review of the Safety and Efficacy of Moringa oleifera. Phytother Res. 2015;29(6):796-804.</a><br />
[20] <a href="http://doi.org/10.4038/cmj.v63i4.8771" target="_blank" rel="noopener">Witharana EWRA, Wijetunga WMGASTB, Wijesinghe SKJ. Stevens-Johnson syndrome (SJS) following Murunga leaf (Moringa oleifera) consumption. Ceylon Med J. 2018;63(4):188-9.</a><br />
[21] <a href="https://doi.org/10.1007/s12016-017-8654-z" target="_blank" rel="noopener">Lerch M, Mainetti C, Terziroli Beretta-Piccoli B, Harr T. Current Perspectives on Stevens-Johnson Syndrome and Toxic Epidermal Necrolysis. Clin Rev Allergy Immunol. 2018;54(1):147-76.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/">Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/skutecznosc-i-skutki-uboczne-sproszkowanych-lisci-moringi/">Skuteczność i skutki uboczne sproszkowanych liści moringi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy weganom grozi niedobór jodu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-weganom-grozi-niedobor-jodu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2021 10:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[jod]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa morskie]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[wodorosty]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie tarczycy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=513</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy weganom grozi niedobór jodu? Odpowiednia ilość jodu w diecie jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy [1]. Nie bez powodu nazwy dwóch hormonów tarczycy, T3 i T4, pochodzą od liczby...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/">Czy weganom grozi niedobór jodu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/">Czy weganom grozi niedobór jodu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy weganom grozi niedobór jodu?</h3>
<p>Odpowiednia ilość jodu w diecie jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie bez powodu nazwy dwóch hormonów tarczycy, T3 i T4, pochodzą od liczby budujących je atomów jodu <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jodu nie musimy sobie dostarczać codziennie, ponieważ duże ilości tego pierwiastka magazynowane są właśnie w gruczole tarczowym <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niemniej jednak obecność jodu w diecie jest bardzo istotna <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Niestety najpopularniejsze źródła tego minerału, sól jodowana i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27244854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, nie są specjalnie prozdrowotne. Zawartość jodu w nabiale to wynik stosowania w przemyśle mleczarskim środków czyszczących na bazie jodu, np. Betadine, do odkażania wymion krów; część jodu przedostaje się do mleka <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jodem wzbogaca się również paszę dla bydła, a dodatki do żywności zawierające jod są częstym składnikiem dostępnego na amerykańskim rynku pieczywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27244854/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Badanie z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28901333/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> pokazało, że osoby, które przechodzą na dietę typu paleo, a więc przestają spożywać nabiał i sól kuchenną, mogą rozwinąć niedobór jodu, mimo że ich dieta zawiera dwa razy więcej owoców morza, jednego ze źródeł tego pierwiastka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28901333/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co z osobami przechodzącymi na dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych? Jak wiadomo, ten sposób odżywiania również zakłada ograniczenie spożycia produktów typu lody czy wysoko przetworzone pieczywo, i jeśli osoby na diecie roślinnej nie jedzą przy tym żadnych wodorostów mogą nabawić się takich samych niedoborów, jak uczestnicy wspomnianego badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28901333/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Opis przypadku z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30141344/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>: trzyletnią dziewczynkę karmiono tylko nieprzetworzonymi, niesolonymi produktami roślinnymi; nie przyjmowała ponadto żadnych suplementów. Jej rodzice utrzymywali, że ich celem było żywienie swojej córki tylko tym co najzdrowsze. Tego typu odżywianie może okazać się śmiertelne. Dieta w 100% roślinna bez suplementacji witaminy B12 grozi nieodwracalnym uszkodzeniem nerwów. W przypadku trzyletniej dziewczynki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30141344/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> pierwszym ze skutków niedoborowej diety były wole tarczycy, spowodowane niewystarczającym spożyciem jodu.</p>
<p>Kolejny opis przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: „Weganizm jako przyczyna spowodowanej niedoborem jodu niedoczynności tarczycy” u odstawionego od piersi dziecka. Wcześniej chłopiec był zdrowy, ponieważ jego matka przyjmowała suplement diety dla ciężarnych, który, na szczęście, zawierał m.in. jod <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wraz z mlekiem matki pierwiastek trafiał do wówczas organizmu dziecka.</p>
<p>Jak się okazuje, większość wegetarian i wegan, podobnie zresztą jak wszystkożerców, nie zdaje sobie w ogóle sprawy , jak ważny jest jod w okresie ciąży <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Tyreologicznego i Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej nawet kobiety, które planują zajść w ciążę powinny przyjmować dawkę 150 mcg jodu dziennie <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niestety ten niezwykle ważny minerał jest składnikiem zaledwie 60% dostępnych na amerykańskim rynku suplementów dla kobiet w ciąży <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem, wbrew obowiązującym zaleceniom, 40% kompleksów witamin i minerałów dla ciężarnych nie zawiera jodu <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W związku z powyższym niezwykle istotne jest, by kobiety w ciąży i karmiące sprawdzały etykiety. Tylko wtedy będą miały pewność, że dostarczają sobie odpowiedniej dawki jodu <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Średnie stężenie jodu u kobiet w wieku rozrodczym wynosi 110 mcg/litr <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29986412/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W przypadku kobiet, które nie są w ciąży jest to poziom wystarczający, jednak ciężarne potrzebują przynajmniej 150 mcg/litr <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W celu oceny stężenia jodu w organizmie wykonuje się badanie moczu z dobowej zbiórki. W przypadku osób dorosłych, nieciężarnych, norma wynosi co najmniej 100 mcg/litr moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak pokazało badanie z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> przeciętny weganin ma stężenie jodu na poziomie zaledwie 78,5 mcg/litr.</p>
<p>Dla większości osób zalecana dzienna dawka jodu wynosi średnio 150 mcg, odpowiednik mniej więcej półtorej szklanki krowiego mleka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27358189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Napoje roślinne z reguły nie są niestety fortyfikowane jodem. Szklanka roślinnych odpowiedników mleka zawiera średnio zaledwie 3 mcg tego pierwiastka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27358189/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że, choć wiele roślinnych mlek wzbogacanych jest wapniem, spośród badanych 47 produktów jodem wzbogacone były zaledwie 3. Zawartość jodu w napojach fortyfikowanych była taka sama jak w mleku krowim. Dosyć słabo wypadły jednak napoje niefortyfikowane.</p>
<p>Producenci napojów roślinnych szczycą się tym, że ich mleka wzbogacone są wapniem, często również witaminą B12, D i A <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Fortyfikacja jodem wydaje się jednak mało rozpowszechniona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wysoka zawartość tego minerału w mleku krowim to przecież wynik wzbogacania paszy dla krów i odkażania wymion środkami na bazie jodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc fortyfikacji jodem nie stosuję się w przypadku mlek roślinnych? Pod wpływem informacji na temat szkodliwego działania karagenu <a href="https://nutritionfacts.org/video/is-carrageenan-safe/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> amerykańska marka Silk zdecydowała się na zmianę stosowanego w swoich produktach zagęszczacza. Może już czas, by skład napojów roślinnych dostosowany został do rosnącego zapotrzebowania na produkty wzbogacone jodem?</p>
<p>Według naukowców osoby spożywające mleka roślinne nie wzbogacone jodem zagrożone są niedoborem tego pierwiastka, chyba że dostarczają go sobie z innych źródeł <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Najzdrowszym bez wątpienia są warzywa morskie. Powrócimy do nich już w następnym artykule z tej serii.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21613354/" target="_blank" rel="noopener">Leung AM, Lamar A, He X, Braverman LE, Pearce EN. Iodine status and thyroid function of Boston-area vegetarians and vegans. J Clin Endocrinol Metab. 2011;96(8):E1303-7.</a><br />
[2] <a href="https://doi.org/10.1016/B978-0-12-803968-7.00042-3" target="_blank" rel="noopener">Combet E. 42 &#8211; Iodine status, thyroid function, and vegetarianism. In: Mariotti F, ed. Vegetarian and Plant-Based Diets in Health and Disease Prevention. Academic Press. 2017:769-90.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27244854/" target="_blank" rel="noopener">Booms S, Hill E, Kulhanek L, Vredeveld J, Gregg B. Iodine deficiency and hypothyroidism from voluntary diet restrictions in the US: Case reports. Pediatrics. 2016;137(6):e20154003.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28901333/" target="_blank" rel="noopener">Manousou S, Stål M, Larsson C, et al. A Paleolithic-type diet results in iodine deficiency: A 2-year randomized trial in postmenopausal obese women. Eur J Clin Nutr. 2018;72(1):124-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30141344/" target="_blank" rel="noopener">Hunter JD, Crudo DF. Unintended consequences of restrictive diets: Two case reports and a review of orthorexia. Clin Pediatr (Phila). 2018;57(14):1693-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29303778/" target="_blank" rel="noopener">Yeliosof O, Silverman LA. Veganism as a cause of iodine deficient hypothyroidism. J Pediatr Endocrinol Metab. 2018;31(1):91-4.</a><br />
[7] <a href="https://www.thyroid.org/patient-thyroid-information/ct-for-patients/may-2019/vol-12-issue-5-p-3-4/" target="_blank" rel="noopener">Patel A, et al. Iodine deficiency: Iodine content is low or absent in some US multivitamin and prenatal vitamin brands. Clin Thyroidol. 2019;12(5):3-4.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29986412/" target="_blank" rel="noopener">Herrick KA, Perrine CG, Aoki Y, Caldwell KL. Iodine status and consumption of key iodine sources in the U.S. population with special attention to reproductive age women. Nutrients. 2018;10(7):874.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27358189/" target="_blank" rel="noopener">Ma W, He X, Braverman L. Iodine content in milk alternatives. Thyroid. 2016;26(9):1308-10.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28946925/" target="_blank" rel="noopener">Bath SC, Hill S, Infante HG, Elghul S, Nezianya CJ, Rayman MP. Iodine concentration of milk-alternative drinks available in the UK in comparison with cows&#8217; milk. Br J Nutr. 2017;118(7):525-32.</a><br />
[11] <a href="https://nutritionfacts.org/video/is-carrageenan-safe/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/video/is-carrageenan-safe/</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/">Czy weganom grozi niedobór jodu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganom-grozi-niedobor-jodu/">Czy weganom grozi niedobór jodu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[jacek.pawlonka@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 10:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak gardła]]></category>
		<category><![CDATA[rak jamy ustnej]]></category>
		<category><![CDATA[rak nerki]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzustki]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=300</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych W 1982 r. amerykańska Naukowa Akademia Nauk opublikowała przełomowy raport dotyczący diety i żywienia w kontekście chorób nowotworowych. [1] Sporządzony w oparciu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/">Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/">Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</h3>
<p>W 1982 r. amerykańska Naukowa Akademia Nauk opublikowała przełomowy raport dotyczący diety i żywienia w kontekście chorób nowotworowych. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28742399" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> Sporządzony w oparciu o badania naukowe, był to pierwszy istotny raport instytucjonalny w tej dziedzinie. Na wstępie w publikacji pojawia się zastrzeżenie, że w sytuacji, gdy naukowcy nie są pewni znaczenia swoich odkryć, istotne znaczenie ma ostrożny dobór słów. Jeśli się dobrze zastanowić, zalecenie to okazuje się nieco problematyczne. Jako przykład posłużyć tu może palenie papierosów. Dzisiaj nie mamy już żadnych wątpliwości, że palenie podnosi ryzyko śmierci. Gdyby jednak ludziom zalecano wyjście z nałogu wraz z pierwszymi podejrzeniami związku między paleniem i ryzykiem zachorowania na raka płuc, liczba zgonów w wyniku tego nowotworu byłaby teraz znacznie mniejsza. Jeśli z wydaniem odpowiednich zaleceń czekać będziemy na osiągnięcie absolutnej pewności, życie stracić mogą w międzyczasie miliony osób. Dlatego właśnie czasami należy się kierować zasadą ostrożności.<a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24870117" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> Lepiej jest zaprzestać pewnych działań zgodnie z zaleceniami niż czekać na ich ostateczne potwierdzenie.</p>
<p>Nie jesteśmy przecież w 100% pewni, że owoce i warzywa mogą wspomagać profilaktykę najczęściej występujących chorób nowotworowych. Jednak dowody naukowe przemawiające za zwiększonym spożyciem owoców i warzyw są zdecydowanie przekonujące, więc czy nie warto spróbować?</p>
<p>Z dalszej części wspomnianego już raportu z 1982 r. wynika, że ludzie domagają się teraz informacji na temat innych czynników ryzyka chorób nowotworowych nie związanych z paleniem papierosów. O jakich czynnikach tutaj mowa i jak powinna wyglądać profilaktyka tych chorób? „Na chwilę obecną nie jesteśmy niestety w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na temat związku między sposobem odżywiania, a ryzykiem zachorowania na raka. Nasza wiedza na ten temat jest obecnie na etapie przejściowym. Podobnie 20 lat temu wyglądało nasze zrozumienie tematu wpływu palenia na zdrowie człowieka. W związku z powyższym uważamy, że nadszedł czas na wydanie tymczasowych wytycznych w zakresie diety i chorób nowotworowych”.</p>
<p>W raporcie zawarto również pierwsze dane na temat związku przetworzonego mięsa z ryzykiem wystąpienia nowotworu. Dzisiaj wiemy już, że przetworzone mięso jest produktem rakotwórczym.<a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26514947" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> Uzyskanie pewności w tej sprawie zajęło nam jednak całe 30 lat. Może gdybyśmy wzięli pod uwagę już pierwsze podejrzenia dotyczące szkodliwości tego rodzaju produktów żywieniowych, mielibyśmy szansę uniknąć spożywania posiłków, z których według Prezesa Philip Morris &#8211; producenta papierosów, “najzdrowszym elementem, była prawdopodobnie dołączona do nich serwetka”.</p>
<p>Raport spotkał się z ostrą krytyką ze strony społeczności onkologicznej.<a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28594590" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Wywołał również otwartą wrogość wśród osób i gałęzi przemysłu, których źródło utrzymania zależne było od kwestionowanych w publikacji produktów żywieniowych. Jeden z autorów raportu został nawet oskarżony o „zabijanie ludzi”. Powstały petycje na rzecz wydalenia badaczy z ich stowarzyszeń zawodowych. Publikacja trafiła bez wątpienia w jakiś czuły punkt.</p>
<p>Raport spotkał się również z krytyką ze strony Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Mięsem i pozostałych członków Rady ds. Nauki i Technologii Rolniczej (CAST).<a href="https://www.cast-science.org/media//cms/CAST_SP13_Diet_Nutrition_and_Cancer_274868D6475AA.PDF" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> Powodem był fakt, że mimo iż przedstawione w publikacji zalecenia miały szansę uratować życie wielu ludzi, “ograniczenie spożycia mięsa wiązałoby się z zagrożeniem źródła przychodów przemysłu przetwórstwa mięsnego. Wcielenie w życie zalecanych zmian żywieniowych przyniosłoby bez wątpienia korzyści dla przemysłu przetwórstwa owoców i warzyw&#8230; Stanowi on jednak jedynie 15 % przychodów. Większość wpływów pochodzi z uboju i przetwórstwa bydła, trzody chlewnej i drobiu oraz uprawy zbóż paszowych oraz roślin oleistych”. Tego typu argumenty przywodzą na myśl dawne skargi producentów papierosów, jak Philip Morris, przytaczające potencjalne bankructwo przemysłu tytoniowego.</p>
<p>Przemysł mięsny sugerował, że przyczyną chorób nowotworowych nie jest wcale spożycie mięsa, ale coraz bardziej powszechne palenie marihuany. Autorów raportu porównano również do Purytanów, którzy zakazali tradycji szczucia przez psy przykutego do ściany niedźwiedzia, nie z uwagi na dobro samej ofiary, tylko w celu odebrania przyjemności obserwatorom „widowiska”. Sugerowano tym samym, że zwolennicy teorii dotyczącej szkodliwego wpływu mięsa na zdrowie człowieka zazdrościli ludziom pysznego jedzenia jakie ma do zaoferowania standardowa dieta amerykańska. Autorów raportu oskarżano o odbieranie ludziom jednej z nielicznych dostępnych jeszcze przyjemności.</p>
<p>Dzień publikacji raportu Narodowej Akademii Nauk ogłoszony został dniem, w którym „jedzenie zrównane zostało z trucizną” zgodnie ze stwierdzeniem Thomas’a Jukes, człowieka, który odkrył, że antybiotyki przyspieszają wzrost kurczaków.<a href="https://www.cast-science.org/media//cms/CAST_SP13_Diet_Nutrition_and_Cancer_274868D6475AA.PDF" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Jak Naukowa Akademia Nauk śmie zalecać ludziom zwiększenie dziennego spożycia owoców, warzyw i pełnoziarnistych zbóż skoro zawierają “niezidentyfikowane jeszcze związki o potencjalnym działaniu przeciwnowotworowym”? &#8211; pytał Jukes z oburzeniem. „Kto przy zdrowych zmysłach wybierze produkty żywieniowe zawierające związki, które nie są jeszcze zidentyfikowane? To nie są rekomendacje naukowe; brzmią raczej jak literatura, którą można znaleźć w sklepie ze zdrową żywnością”.</p>
<p>Nic nie przebije jednak argumentu dotyczącego karmienia piersią. Skoro mleko matki zawiera duże ilości tłuszczu, tłuszcze odzwierzęce nie mogą nam w żaden sposób szkodzić. Zgodnie z tym sposobem rozumowania jako ludzie nie musimy ograniczać spożycia mięsa ponieważ kobiety to również zwierzęta, a ich gruczoły mlekowe produkują pokarm o dużej zawartości tłuszczu. Logika iście żelazna!</p>
<p>Warto w tym miejscu omówić najnowsze zalecenia naukowe w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych.<a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24870117" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Po pierwsze, istotne znaczenie ma wspomniane już zwiększenie spożycia owoców i warzyw. Ważne jest również wzbogacenie diety o produkty sojowe. Związane są one bowiem z ograniczeniem ryzyka zachorowania na raka piersi, jak również ryzyka śmierci w przypadku wystąpienia tego rodzaju nowotworu. Wśród produktów, których należy unikać wymienić można: nabiał (w celu ograniczenia ryzyka zachorowania na raka prostaty), alkohol (w celu ograniczenia ryzyka zachorowania na raka jamy ustnej, gardła, przełyku, jelita grubego, odbytnicy oraz piersi), czerwone mięso (w celu ograniczenia ryzyka zachorowania na raka jelita grubego i odbytnicy), mięso grillowane, smażone i pieczone, w tym mięso czerwone, drób i ryby (w celu ograniczenia ryzyka zachorowania na raka jelita grubego, odbytnicy, piersi, prostaty, nerek i trzustki).</p>
<p>Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje codzienne wybory żywieniowe. “Nie możemy czekać na osiągnięcie konsensusu naukowego”. Decyzje powinniśmy podejmować w oparciu o najlepsze, dostępne na chwilę obecną dowody naukowe.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li><cite><a title="Campbell TC. Nutrition and Cancer: An Historical Perspective.-The Past, Present, and Future of Nutrition and Cancer. Part 2. Misunderstanding and Ignoring Nutrition. Nutr Cancer. 2017;69(6):962-968." href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28742399" target="_blank" rel="noopener">Campbell TC. Nutrition and Cancer: An Historical Perspective.-The Past, Present, and Future of Nutrition and Cancer. Part 2. Misunderstanding and Ignoring Nutrition. Nutr Cancer. 2017;69(6):962-968.</a></cite></li>
<li><a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24870117" target="_blank" rel="noopener">Gonzales JF, Barnard ND, Jenkins DJ, et al. Applying the precautionary principle to nutrition and cancer. J Am Coll Nutr. 2014;33(3):239-46.</a></li>
<li><a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26514947" target="_blank" rel="noopener">Bouvard V, Loomis D, Guyton KZ, et al. Carcinogenicity of consumption of red and processed meat. Lancet Oncol. 2015;16(16):1599-600.</a></li>
<li><a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28594590" target="_blank" rel="noopener">Campbell TC. The Past, Present, and Future of Nutrition and Cancer: Part 1-Was A Nutritional Association Acknowledged a Century Ago?. Nutr Cancer. 2017;69(5):811-817.</a></li>
<li><a href="https://www.cast-science.org/media//cms/CAST_SP13_Diet_Nutrition_and_Cancer_274868D6475AA.PDF" target="_blank" rel="noopener">Council for Agricultural Science and Technology. Diet, Nutrition, and Cancer: A Critique. CAST Special Publication No. 13. 1982.</a></li>
<li><a href="https://www.cast-science.org/media//cms/CAST_SP13_Diet_Nutrition_and_Cancer_274868D6475AA.PDF" target="_blank" rel="noopener">Jukes TH: The Day that Food was Declared a Poison. Ames, IO: Council for Agricultural Science and Technology, 1982, pp. 42–45</a></li>
<li><cite><a title="Gonzales JF, Barnard ND, Jenkins DJ, et al. Applying the precautionary principle to nutrition and cancer. J Am Coll Nutr. 2014;33(3):239-46." href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24870117" target="_blank" rel="noopener">Gonzales JF, Barnard ND, Jenkins DJ, et al. Applying the precautionary principle to nutrition and cancer. J Am Coll Nutr. 2014;33(3):239-46.</a></cite></li>
</ol><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/">Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepsze-zalecenia-w-dziedzinie-zywienia-i-chorob-nowotworowych/">Najlepsze zalecenia w dziedzinie żywienia i chorób nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
