<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>estrogen - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/estrogen/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/estrogen/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 29 Apr 2025 09:05:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>estrogen - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/estrogen/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Hormony bioidentyczne a menopauza – co mówią badania?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/hormony-bioidentyczne-a-menopauza-co-mowia-badania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=hormony-bioidentyczne-a-menopauza-co-mowia-badania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2025 09:05:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[Premarin]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[uderzenia gorąca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3381</guid>

					<description><![CDATA[<p>Hormony bioidentyczne a menopauza – co mówią badania? Doniesienia, że menopauzalna terapia hormonalna może zwiększać ryzyko rozwoju raka piersi i chorób sercowo-naczyniowych wstrząsnęły kobietami i lekarzami w całym USA [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/hormony-bioidentyczne-a-menopauza-co-mowia-badania/">Hormony bioidentyczne a menopauza – co mówią badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/hormony-bioidentyczne-a-menopauza-co-mowia-badania/">Hormony bioidentyczne a menopauza – co mówią badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Hormony bioidentyczne a menopauza – co mówią badania?</h3>
<p>Doniesienia, że menopauzalna terapia hormonalna może zwiększać ryzyko rozwoju raka piersi i chorób sercowo-naczyniowych wstrząsnęły kobietami i lekarzami w całym USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12222561/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tego niepokojącego odkrycia dokonano w badaniu Women’s Health Initiative, a konkretnie w grupie, w której przetestowano terapię łączoną – progesteronem i estrogenem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12117397/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<h4>Hormony zwierzęce a pozyskiwane z roślin</h4>
<p>Pacjentki najczęściej przyjmowały estrogen w postaci leku o nazwie Premarin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12117397/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Był to wówczas najpowszechniej stosowany tego typu preparat na rynku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24176763/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, który zresztą po dziś dzień, w samym tylko USA, przepisywany jest ponad milion razy rocznie <a href="https://clincalc.com/DrugStats/Top300Drugs.aspx" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W swoim składzie zawiera ponad 50 różnych estrogenów, pozyskiwanych z końskiego moczu <a href="https://pubsapp.acs.org/subscribe/archive/mdd/v03/i08/html/kling.html" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> (nazwa Premarin pochodzi od słów „pregnant mare urine” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31147294/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, czyli „mocz ciężarnej klaczy”).</p>
<p>W następstwie tych mało optymistycznych odkryć wśród pacjentów i lekarzy zaczęło rosnąć zainteresowanie <strong>hormonami bioidentycznymi – wytwarzaną z roślin alternatywą dla odzwierzęcych preparatów konwencjonalnych</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33403887/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Hormony bioidentyczne promowane są jako opcja bezpieczniejsza i skuteczniejsza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29583064/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic więc dziwnego, że narodził się wokół nich przemysł wart miliardy dolarów, a liczba wydawanych na nie recept szacowana jest na 30 milionów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33315055/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak sprawdzają się w terapii łączonej?</p>
<h4>Czy hormony bioidentyczne to zdrowsza opcja?</h4>
<p>Jeden z powodów, dla których złożona terapia hormonami bioidentycznymi może wydawać się opcją bezpieczniejszą, ma związek z luką prawną, zwalniającą producentów z ustanowionego przez FDA obowiązku informowania pacjentów o ryzyku wystąpienia skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31378291/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na ulotkach preparatów konwencjonalnych znaleźć można rzucające się w oczy, napisane drukowanymi literami i otoczone czarną ramką ostrzeżenie: „UWAGA: RAK TRZONU MACICY, CHOROBY SERCOWO-NACZYNIOWE, RAK PIERSI I MOŻLIWA DEMENCJA”. <strong>Nie ma dowodów, które wskazywałyby, że hormony bioidentyczne są bezpieczniejsze</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29583064/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, ale złudne poczucie bezpieczeństwa może dawać pacjentom brak dołączonej do opakowania długiej listy potencjalnych działań niepożądanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29052690/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przekonująco brzmi też indywidualnie dobierane dawkowanie, ustalane na podstawie badania stężenia hormonów w ślinie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29052690/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Takie testy uważane są jednak za niemiarodajne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35797481/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a ich wykonywanie jest niezalecane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27032319/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p><strong>Złożona terapia hormonami bioidentycznymi nie została zatwierdzona przez FDA, a w badaniach nie wykazano dla niej żadnej przewagi pod względem bezpieczeństwa czy skuteczności</strong> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29052690/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Ponadto stosowane w takim leczeniu mieszanki hormonów nie podlegają żadnym standardom jakości, czystości, czy zawartości substancji czynnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29052690/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dochodzenie FDA ujawniło, że jeśli tę samą receptę zrealizować w aptekach w różnych stanach, w jednej trzeciej przypadków ilość estrogenów w wykupionych lekach będzie odbiegać od przepisanej dawki nawet o 250% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33073628/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że przeciwne takiej terapii hormonalnej są wszystkie najważniejsze organizacje medyczne, odpowiedzialne za wyznaczanie standardów opieki lekarskiej nad kobietami w okresie menopauzy. Mowa tu między innymi o American College of Obstetrics and Gynecology, Endocrine Society oraz North American Menopause Society <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32500331/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W przeglądzie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33048485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> stanowisko na „nie” zajęły też National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine (NASEM). W odpowiedzi na falę krytyki, z jaką spotkała się publikacja, organizacja wydała następujące oświadczenie: „Komentarze te pokazują wyraźnie, że dla wielu lekarzy, farmaceutów i pacjentów bezpieczeństwo i skuteczność leków jest kwestią drugorzędną albo wręcz całkowicie nieistotną” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33048485/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Od 2019 r. na rynku dostępne są hormony bioidentyczne zatwierdzone przez FDA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31995690/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Nie dotyczą ich więc zastrzeżenia w kwestii standaryzacji, które trzeba mieć na uwadze w przypadku preparatów złożonych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31995690/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Niestety pod względem stosunku ryzyka do korzyści wypadają one bardzo podobnie więc tak oto, chcąc czy nie chcąc, wracamy do punktu wyjścia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31995690/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Hormony-bioidentyczne.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-a9n9]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3383 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Hormony-bioidentyczne-1024x576.jpg" alt="" width="645" height="363" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Hormony-bioidentyczne-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Hormony-bioidentyczne-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Hormony-bioidentyczne-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/04/Hormony-bioidentyczne.jpg 1200w" sizes="(max-width: 645px) 100vw, 645px" /></a></h4>
<h4>Hormony bioidentyczne – niezależne źródła kontra interesy branżowe</h4>
<p>Wielomiliardowa branża, która powstała wokół złożonej terapii hormonami bioidentycznymi uważana jest za „główne źródło dezinformacji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32500331/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, ale to samo można powiedzieć o przemyśle farmaceutycznym <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1126827/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W sytuacji gdy stawką są miliardy dolarów, ciężko ocenić, komu tak naprawdę można zaufać. Jednym z najbardziej obiektywnych źródeł informacji w zakresie bezpieczeństwa leków jest czasopismo <em>The Medical Letter on Drugs and Therapeutics</em> <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/1812938" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> – taki farmakologiczny odpowiednik <em>Consumer Reports</em> (podobieństwo jest zresztą nieprzypadkowe, bo współzałożycielem <em>The Medical Letter on Drugs and Therapeutics</em> był współzałożyciel Consumer Union – wydawcy <em>Consumer Reports</em> <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/1812938" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>). Na swojej oficjalnej stronie <em>The Medical Letter on Drugs and Therapeutics</em> deklarują, że są niezależni od jakichkolwiek zewnętrznych źródeł finansowania, nie wykorzystują tworzonych przez siebie treści w celach promocyjnych, a wszystkie ich publikacje są wolne od reklam <a href="https://secure.medicalletter.org/ourmission/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>W 2020 r. na łamach czasopisma ukazał się przegląd badań naukowych nad leczeniem objawów menopauzy <a href="https://secure.medicalletter.org/TML-article-1604b" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. We wnioskach stwierdzono jednoznacznie, że <strong>„nie istnieją wiarygodne dowody, z których wynikałoby, że hormony bioidentyczne są bezpieczniejsze”</strong> <a href="https://secure.medicalletter.org/TML-article-1604b" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<h4>Jak bezpiecznie łagodzić objawy menopauzy?</h4>
<p>Jak więc poradzić sobie z uciążliwymi objawami menopauzy, typu uderzenia gorąca? American College of Obstetrics and Gynecology zaleca zmniejszanie nasilenia tych dolegliwości, na przykład poprzez „spożycie zimnych napojów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24463691/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. A co z leczeniem? Może mamy w zanadrzu jakieś rozwiązania terapeutyczne, które w przeciwieństwie do hormonów nie grożą rozwojem raka i chorób serca? Owszem, takie rozwiązania jak najbardziej istnieją. Po szczegóły odsyłamy do naszej serii artykułów, którą otwiera tytuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/uderzenia-goraca-w-okresie-menopauzy-czy-istnieje-skuteczna-profilaktyka/" target="_blank" rel="noopener">„Uderzenia gorąca w okresie menopauzy. Czy istnieje skuteczna profilaktyka?”</a></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12222561/" target="_blank" rel="noopener">Fugh-Berman A, Pearson C. The overselling of hormone replacement therapy. Pharmacotherapy. 2002;22(9):1205-1208.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12117397/" target="_blank" rel="noopener">Rossouw JE, Anderson GL, Prentice RL, et al. Risks and benefits of estrogen plus progestin in healthy postmenopausal women: principal results from the Women’s Health Initiative Randomized Controlled Trial. JAMA. 2002;288(3):321-333.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24176763/" target="_blank" rel="noopener">Bhavnani BR, Stanczyk FZ. Pharmacology of conjugated equine estrogens: efficacy, safety and mechanism of action. J Steroid Biochem Mol Biol. 2014;142:16-29.</a><br />
[4] <a href="https://clincalc.com/DrugStats/Top300Drugs.aspx" target="_blank" rel="noopener">The Top 300 of 2020. ClinCalc DrugStats Database. 2022.</a><br />
[5] <a href="https://pubsapp.acs.org/subscribe/archive/mdd/v03/i08/html/kling.html" target="_blank" rel="noopener">Kling J. The Strange Case of Premarin. Mod Drug Discov. 2000;3(8):46-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31147294/" target="_blank" rel="noopener">Kohn GE, Rodriguez KM, Hotaling J, Pastuszak AW. The History of Estrogen Therapy. Sex Med Rev. 2019;7(3):416-421.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33403887/" target="_blank" rel="noopener">Stanczyk FZ, Matharu H, Winer SA. Bioidentical hormones. Climacteric. 2021;24(1):38-45.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29583064/" target="_blank" rel="noopener">Dubaut JP, Dong F, Tjaden BL, Grainger DA, Duong J, Tatpati LL. Prescribing bioidentical menopausal hormone therapy: a survey of physician views and practices. J Womens Health (Larchmt). 2018;27(7):859-866.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33315055/" target="_blank" rel="noopener">Stuenkel CA, Manson JE. Compounded bioidentical hormone therapy: the national academies weigh in. JAMA Intern Med. 2021;181(3):370-371.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31378291/" target="_blank" rel="noopener">Minkin MJ. Menopause: hormones, lifestyle, and optimizing aging. Obstet Gynecol Clin North Am. 2019;46(3):501-514.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29052690/" target="_blank" rel="noopener">Stuenkel CA, Manson JE. Compounded bioidentical hormone therapy: does the regulatory double standard harm women? JAMA Intern Med. 2017;177(12):1719-1720.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35797481/" target="_blank" rel="noopener">“The 2022 Hormone Therapy Position Statement of The North American Menopause Society” Advisory Panel. The 2022 hormone therapy position statement of The North American Menopause Society. Menopause. 2022;29(7):767-794.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27032319/" target="_blank" rel="noopener">Santoro N, Braunstein GD, Butts CL, Martin KA, McDermott M, Pinkerton JV. Compounded bioidentical hormones in endocrinology practice: an endocrine society scientific statement. J Clin Endocrinol Metab. 2016;101(4):1318-1343.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33073628/" target="_blank" rel="noopener">Stuenkel CA. Compounded bioidentical menopausal hormone therapy &#8211; a physician perspective. Climacteric. 2021;24(1):11-18.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32500331/" target="_blank" rel="noopener">Hirsch H. Facing provider misconceptions towards the use of hormone therapy in 2020. J Gen Intern Med. 2021;36(3):767-768.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33048485/" target="_blank" rel="noopener">National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine; Health and Medicine Division; Board on Health Sciences Policy; Committee on the Clinical Utility of Treating Patients with Compounded Bioidentical Hormone Replacement Therapy. The Clinical Utility of Compounded Bioidentical Hormone Therapy: A Review of Safety, Effectiveness, and Use. (Jackson LM, Parker RM, Mattison DR, eds.). National Academies Press (US); 2020.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31995690/" target="_blank" rel="noopener">Pinkerton JV. Hormone therapy for postmenopausal women. N Engl J Med. 2020;382(5):446-455.</a><br />
[18] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1126827/" target="_blank" rel="noopener">Clark J. A hot flush for Big Pharma. BMJ. 2003;327(7411):400.</a><br />
[19] <a href="https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/1812938" target="_blank" rel="noopener">Zuccotti G, Livingston EH. The medical letter in JAMA. JAMA. 2014;311(2):144.</a><br />
[20] <a href="https://secure.medicalletter.org/ourmission/" target="_blank" rel="noopener">Our Mission. The Medical Letter.</a><br />
[21] <a href="https://secure.medicalletter.org/TML-article-1604b" target="_blank" rel="noopener">Drugs for Menopausal Symptoms. Med Lett Drugs Ther. 2020;62(1604):124-128.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24463691/" target="_blank" rel="noopener">ACOG Practice Bulletin No. 141: management of menopausal symptoms. Obstet Gynecol. 2014;123(1):202-216.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE:</p>
<p>Hormony bioidentyczne, często postrzegane jako naturalniejsza i bezpieczniejsza alternatywa w leczeniu objawów menopauzy, nie mają potwierdzonej przewagi nad konwencjonalną terapią hormonalną. Choć zyskały ogromną popularność i otoczyła je miliardowa branża, badania naukowe i niezależne źródła, takie jak <em>The Medical Letter</em>, nie znajdują dowodów na ich większą skuteczność i bezpieczeństwo, a wszystkie wiodące organizacje medyczne odradzają ich stosowanie. Interesujesz się tematem hormonów bioidentycznych? Więcej informacji znajdziesz w naszym artykule!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/hormony-bioidentyczne-a-menopauza-co-mowia-badania/">Hormony bioidentyczne a menopauza – co mówią badania?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/hormony-bioidentyczne-a-menopauza-co-mowia-badania/">Hormony bioidentyczne a menopauza – co mówią badania?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Sep 2024 16:11:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dojrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kofeina]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne WWA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2889</guid>

					<description><![CDATA[<p>Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić? Wstęp: Wiek rozpoczęcia menopauzy po części uwarunkowany jest genetycznie, ale pewną rolę odgrywa tutaj też styl życia. Jaką dokładnie? Na to...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/">Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/">Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</h3>
<p><em>Wstęp: Wiek rozpoczęcia menopauzy po części uwarunkowany jest genetycznie, ale pewną rolę odgrywa tutaj też styl życia. Jaką dokładnie? Na to właśnie pytanie postaramy się odpowiedzieć w dzisiejszym artykule. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Od 1970 r. odsetek kobiet, które swoje pierwsze dziecko mają po 35. roku życia, zwiększył się niemal dziesięciokrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32808646/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Podczas gdy na długowieczności dzieci może się to odbić negatywnie (osoby urodzone przez kobiety w późniejszym wieku żyją z reguły krócej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25934597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, samym matkom taka decyzja może wydłużać życie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9296486/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wśród kobiet, które dożyły wieku 100 lat odsetek ciąż i porodów po 40. roku życia jest znacznie wyższy niż wśród kobiet, które nie dożyły wieku 70 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9296486/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Nie oznacza to jednak, że urodzenie dziecka w późniejszym wieku dla kobiety będzie automatycznie równoznaczne z dłuższym życiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25934597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wśród potencjalnych czynników zakłócających wymienić można, chociażby palenie, które powodować może zarówno przedwczesne rozpoczęcie menopauzy, jak i przedwczesną śmierć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33434933/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może opóźnione starzenie reprodukcyjne jest po prostu oznaką wolniejszego starzenia ogółem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25934597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Jeszcze inna teoria głosi, że odmładzająco mogą działać zmiany biologiczne, które zachodzą w organizmie kobiety pod wpływem ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15204261/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niektórzy posuwają się wręcz do twierdzenia, że mamy tu do czynienia ze swego rodzaju mechanizmem parabiotycznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20231314/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> ‒ kąpiele we krwi noworodka, z tym że, w przeciwieństwie do tych w wydaniu Elżbiety Batory, w pełni humanitarne. W poszukiwaniu wyjaśnienia naukowcy przeprowadzili badanie nad długowiecznością braci i bratowych kobiet, które urodziły dziecko po 45. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak się okazało, bracia, owszem, żyli dłużej, ale ich żony już nie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że wśród kobiet, które późno zostają mamami, długowieczność jest uwarunkowana genetycznie, co obaliło hipotezę o odmładzającym efekcie ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Fakt, że dłuższym życiem nie mogły cieszyć się ich bratowe, wyklucza natomiast udział czynników zakłócających, typu status socjoekonomiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony kobietom, u których menopauza rozpoczyna się wyjątkowo wcześnie (1% kobiet przestaje miesiączkować przed 39. rokiem życia) grozi przedwczesna śmierć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33816624/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, w związku z czym wprowadzenie zdrowych nawyków w zakresie diety i stylu życia ma w ich przypadku znaczenie szczególne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32949236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zmienność wieku rozpoczęcia menopauzy mniej więcej w połowie uwarunkowana jest genetycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33434933/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co z resztą? Wiemy już, że jednym z czynników zakłócających jest palenie. Jakie jeszcze zachowania bądź okoliczności mogą mieć w tym kontekście znaczenie?</p>
<p>Wśród czynników, które nie mają wpływu na wiek rozpoczęcia menopauzy, wymienić można aktywność fizyczną, otyłość, spożycie alkoholu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26563605/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> i kawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17617919/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, czy poziom witaminy D w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30107585/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co ciekawe wśród mężatek menopauza zaczyna się z reguły później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3654908/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Według niektórych specjalistów może to być wynik działania męskich feromonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11400218/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Niewykluczone, że coś w tym jest. W końcu ekspozycja na zapach wydzielany spod pach mężczyzn sprawia, że kobiety mają bardziej regularny cykl menstruacyjny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3793027/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z tym że, jak się okazuje, nie chodzi tutaj o samo wspólne mieszkanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Elementem decydującym może być seks <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Starsze kobiety w związkach małżeńskich uprawiają seks częściej niż ich rówieśniczki niezamężne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26178206/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, co, jak pokazało badanie z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, rzeczywiście przekłada się na późniejszą menopauzę. Wśród kobiet w okresie przed- i okołomenopauzalnym (średnia wieku: 46 lat), które deklarowały, że uprawiają seks co najmniej raz w tygodniu, prawdopodobieństwo wystąpienia zmian menopauzalnych w ciągu kolejnych 10 lat było 28% niższe niż wśród kobiet, które deklarowały częstotliwość rzadziej niż raz w miesiącu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nie sposób jednak nie zauważyć, że wysoce prawdopodobnym wyjaśnieniem jest tutaj przyczynowość odwrotna: że to nie więcej seksu prowadzi do opóźnienia menopauzy, tylko późniejsza menopauza przekłada się na większą aktywność seksualną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o związek między przedwczesną menopauzą i paleniem tytoniu, uważa się, że winowajcą są tutaj obecne w dymie wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), które działają toksycznie na jajniki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33434933/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wśród osób niepalących źródłem ekspozycji na WWA jest niemal wyłącznie jedzenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7927844/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> ‒ przede wszystkim grillowane i wędzone mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052933/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może to właśnie dlatego w drugim badaniu Harvard Nurses’ Health Study wyższe spożycie białka roślinnego powiązano ze znaczącym obniżeniem ryzyka przedwczesnej menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28992246/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>? W badaniu z 2010 r. przeprowadzonym na małpach zaobserwowano, że samice karmione dużą ilością białka pochodzenia zwierzęcego nie tylko miały bardziej zaawansowane zmiany miażdżycowe, ale także wykazywały szybciej postępujące zmiany starzeniowe w obrębie jajników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20458254/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Jeśli wziąć pod uwagę wyniki pierwszego badania Harvard Nurses’ Health Study, związek między spożyciem białka zwierzęcego i bezpłodnością jest na tyle silny, że zamiana tylko 5% białka zwierzęcego na białko roślinne może potencjalnie przekładać się na obniżenie ryzyka bezpłodności o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18226626/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jednak wyniki drugiego Harvard Nurses’ Health Study wyglądały już zupełnie inaczej. Podczas gdy białko roślinne rzeczywiście opóźniło wiek menopauzy, wpływ białka zwierzęcego okazał się już całkiem neutralny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28992246/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Natomiast w UK Women’s Cohort Study kobiety, które spożywały więcej białka zwierzęcego miały wręcz 6% większe szanse na menopauzę późniejszą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33308623/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Żeby było jeszcze ciekawiej, równie sprzeczne są dane dotyczące wegetarianek.</p>
<p>W niektórych badaniach nie odnotowano żadnej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33384541/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, w innych, wśród wegetarianek menopauza rozpoczęła się później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25682306/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>, ale są też takie, z których wynika, że dieta bezmięsna początek zmian menopauzalnych może przyspieszać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7968648/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>, <a href="https://doi.org/10.1093/oxfordjournals.aje.a115043" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Największe badanie w tym zakresie opublikowano w 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22494951/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a> Wykazano tutaj, że wśród wegetarianek średni wiek wejścia w menopauzę to 50,1 lat, a u nie-wegetarianek ‒ 50,7 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22494951/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>. Jak już wspomnieliśmy, przedwczesna menopauza (przed 40. rokiem życia) może zmniejszać szanse na długowieczność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33816624/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, natomiast początek wczesny, ale w granicach normy może już wydłużać życie, ponieważ obniża ryzyko rozwoju raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23084519/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>.</p>
<p>Kobiety w okresie przedmenopauzalnym mają o około 40% wyższe ryzyko rozwoju raka piersi niż ich rówieśniczki, które menopauzę mają już za sobą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23084519/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a>. Przypuszcza się, że jest to kwestia zwiększonej ekspozycji na hormonalne „zło konieczne” ‒ estrogen <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29573619/" target="_blank" rel="noopener">[30]</a>. Ryzyko rozwoju raka piersi wzrasta o 3% z każdym rokiem opóźnienia menopauzy i o 5% z każdym rokiem przyspieszenia pierwszej miesiączki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23084519/" target="_blank" rel="noopener">[29]</a> (najdłuższą średnią długość życia mają kobiety, które zaczęły menstruować po 15. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">[31]</a>). Wegetarianki mają z reguły niższy poziom estrogenu, przypuszczalnie w związku z wyższym spożyciem błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6944545/" target="_blank" rel="noopener">[32]</a>, a z badań interwencyjnych wynika, że dieta w większym stopniu bazująca na nieprzetworzonych produktach roślinnych może obniżyć poziom estrogenu we krwi o ponad 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17474873/" target="_blank" rel="noopener">[33]</a>.</p>
<p>Być może między innymi właśnie dlatego dziewczynki na diecie wegetariańskiej później osiągają dojrzałość płciową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26789387/" target="_blank" rel="noopener">[34]</a>, a wśród kobiet na diecie w 100% roślinnej niższe jest ryzyko rozwoju nie tylko wszystkich rodzajów nowotworów razem wziętych, ale też nowotworów typowo kobiecych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23169929/" target="_blank" rel="noopener">[35]</a>. Niewykluczone jednak, że wiek rozpoczęcia menopauzy nie ma tutaj żadnego znaczenia. Tak przynajmniej wynika z opublikowanego w 2006 r. badania interwencyjnego, w którym kobiety w okresie tuż przed menopauzą (średnia wieku: 49 lat) na 2 lata przeszły na dietę o obniżonej podaży tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a>. Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy wprowadzone zmiany żywieniowe przełożą się na obniżenie ryzyka rozwoju raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a>. W grupie interwencyjnej uczestniczki jadły więcej błonnika (a więc więcej produktów roślinnych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a>. Ich wyniki mammografii rzeczywiście uległy poprawie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10067809/" target="_blank" rel="noopener">[37]</a>, mimo że na wiek rozpoczęcia menopauzy zmiana w diecie nie miała żadnego wpływu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">[36]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32808646/" target="_blank" rel="noopener">Llarena N, Hine C. Reproductive longevity and aging: geroscience approaches to maintain long-term ovarian fitness. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2021;76(9):1551-1560.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25934597/" target="_blank" rel="noopener">Gagnon A. Natural fertility and longevity. Fertil Steril. 2015;103(5):1109-1116.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9296486/" target="_blank" rel="noopener">Perls TT, Alpert L, Fretts RC. Middle-aged mothers live longer. Nature. 1997;389(6647):133.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33434933/" target="_blank" rel="noopener">Giri R, Vincent AJ. Prevalence and risk factors of premature ovarian insufficiency/early menopause. Semin Reprod Med. 2020;38(4-05):237-246.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15204261/" target="_blank" rel="noopener">Yi Z, Vaupel J. Association of late childbearing with healthy longevity among the oldest-old in China. Popul Stud (Camb). 2004;58(1):37-53.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20231314/" target="_blank" rel="noopener">Gielchinsky Y, Laufer N, Weitman E, et al. Pregnancy restores the regenerative capacity of the aged liver via activation of an mTORC1-controlled hyperplasia/hypertrophy switch. Genes Dev. 2010;24(6):543-548.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19414513/" target="_blank" rel="noopener">Smith KR, Gagnon A, Cawthon RM, Mineau GP, Mazan R, Desjardins B. Familial aggregation of survival and late female reproduction. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2009;64(7):740-744.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33816624/" target="_blank" rel="noopener">Huan L, Deng X, He M, Chen S, Niu W. Meta-analysis: early age at natural menopause and risk for all-cause and cardiovascular mortality. Biomed Res Int. 2021;2021:6636856.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32949236/" target="_blank" rel="noopener">Christensen MW, Kesmodel US, Christensen K, Kirkegaard K, Ingerslev HJ. Early ovarian ageing: is a low number of oocytes harvested in young women associated with an earlier and increased risk of age-related diseases? Hum Reprod. 2020;35(10):2375-2390.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26563605/" target="_blank" rel="noopener">Fenton A, Panay N. What influences the age of menopause? Climacteric. 2015;18(6):767-768.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17617919/" target="_blank" rel="noopener">Mikkelsen TF, Graff-Iversen S, Sundby J, Bjertness E. Early menopause, association with tobacco smoking, coffee consumption and other lifestyle factors: a cross-sectional study. BMC Public Health. 2007;7:149.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30107585/" target="_blank" rel="noopener">Purdue-Smithe AC, Whitcomb BW, Manson JE, et al. Vitamin d status is not associated with risk of early menopause. J Nutr. 2018;148(9):1445-1452.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3654908/" target="_blank" rel="noopener">Stanford JL, Hartge P, Brinton LA, Hoover RN, Brookmeyer R. Factors influencing the age at natural menopause. J Chronic Dis. 1987;40(11):995-1002.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11400218/" target="_blank" rel="noopener">Sievert LL, Waddle D, Canali K. Marital status and age at natural menopause: considering pheromonal influence. Am J Hum Biol. 2001;13(4):479-485.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3793027/" target="_blank" rel="noopener">Cutler WB, Preti G, Krieger A, Huggins GR, Garcia CR, Lawley HJ. Human axillary secretions influence women’s menstrual cycles: the role of donor extract from men. Horm Behav. 1986;20(4):463-473.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32218936/" target="_blank" rel="noopener">Arnot M, Mace R. Sexual frequency is associated with age of natural menopause: results from the Study of Women’s Health Across the Nation. R Soc Open Sci. 2020;7(1):191020.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26178206/" target="_blank" rel="noopener">Flynn TJ, Gow AJ. Examining associations between sexual behaviours and quality of life in older adults. Age Ageing. 2015;44(5):823-828.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7927844/" target="_blank" rel="noopener">Van Rooij JG, Veeger MM, Bodelier-Bade MM, Scheepers PT, Jongeneelen FJ. Smoking and dietary intake of polycyclic aromatic hydrocarbons as sources of interindividual variability in the baseline excretion of 1-hydroxypyrene in urine. Int Arch Occup Environ Health. 1994;66(1):55-65.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28052933/" target="_blank" rel="noopener">Parada H, Steck SE, Bradshaw PT, et al. Grilled, barbecued, and smoked meat intake and survival following breast cancer. J Natl Cancer Inst. 2017;109(6):djw299.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28992246/" target="_blank" rel="noopener">Boutot ME, Purdue-Smithe A, Whitcomb BW, et al. Dietary protein intake and early menopause in the Nurses’ Health Study II. Am J Epidemiol. 2018;187(2):270-277.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20458254/" target="_blank" rel="noopener">Appt SE, Chen H, Goode AK, et al. The effect of diet and cardiovascular risk on ovarian aging in cynomolgus monkeys (Macaca fascicularis). Menopause. 2010;17(4):741-748.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18226626/" target="_blank" rel="noopener">Chavarro JE, Rich-Edwards JW, Rosner BA, Willett WC. Protein intake and ovulatory infertility. Am J Obstet Gynecol. 2008;198(2):210.e1-7.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33308623/" target="_blank" rel="noopener">Dunneram Y, Greenwood DC, Cade JE. Dietary patterns and age at natural menopause: Evidence from the UK Women’s Cohort Study. Maturitas. 2021;143:165-170.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33384541/" target="_blank" rel="noopener">Samtani R, Garg D, Sharma N, Deb R. Sociodemographic pattern of postmenopausal women and health issues: a study in rural bathinda, punjab. J Midlife Health. 2020;11(3):168-170.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25682306/" target="_blank" rel="noopener">Wang H, Chen H, Qin Y, et al. Risks associated with premature ovarian failure in Han Chinese women. Reprod Biomed Online. 2015;30(4):401-407.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7968648/" target="_blank" rel="noopener">Torgerson DJ, Avenell A, Russell IT, Reid DM. Factors associated with onset of menopause in women aged 45-49. Maturitas. 1994;19(2):83-92.</a><br />
[27] <a href="https://doi.org/10.1093/oxfordjournals.aje.a115043" target="_blank" rel="noopener">Abstracts of papers presented at the twenty-first annual meeting of the society for epidemiologic research. Am J Epidemiol. 1988;128(4):884-947.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22494951/" target="_blank" rel="noopener">Morris DH, Jones ME, Schoemaker MJ, McFadden E, Ashworth A, Swerdlow AJ. Body mass index, exercise, and other lifestyle factors in relation to age at natural menopause: analyses from the breakthrough generations study. Am J Epidemiol. 2012;175(10):998-1005.</a><br />
[29] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23084519/" target="_blank" rel="noopener">Collaborative Group on Hormonal Factors in Breast Cancer. Menarche, menopause, and breast cancer risk: individual participant meta-analysis, including 118 964 women with breast cancer from 117 epidemiological studies. Lancet Oncol. 2012;13(11):1141-1151.</a><br />
[30] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29573619/" target="_blank" rel="noopener">Patel S, Homaei A, Raju AB, Meher BR. Estrogen: The necessary evil for human health, and ways to tame it. Biomed Pharmacother. 2018;102:403-411.</a><br />
[31] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562317/" target="_blank" rel="noopener">Chen X, Liu Y, Sun X, et al. Age at menarche and risk of all-cause and cardiovascular mortality: a systematic review and dose-response meta-analysis. Menopause. 2018;26(6):670-676.</a><br />
[32] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6944545/" target="_blank" rel="noopener">Armstrong BK, Brown JB, Clarke HT, et al. Diet and reproductive hormones: a study of vegetarian and nonvegetarian postmenopausal women. J Natl Cancer Inst. 1981;67(4):761-767.</a><br />
[33] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17474873/" target="_blank" rel="noopener">Carruba G, Granata OM, Pala V, et al. A traditional Mediterranean diet decreases endogenous estrogens in healthy postmenopausal women. Nutr Cancer. 2006;56(2):253-259.</a><br />
[34] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26789387/" target="_blank" rel="noopener">Villamor E, Jansen EC. Nutritional determinants of the timing of puberty. Annu Rev Public Health. 2016;37:33-46.</a><br />
[35] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23169929/" target="_blank" rel="noopener">Tantamango-Bartley Y, Jaceldo-Siegl K, Fan J, Fraser G. Vegetarian diets and the incidence of cancer in a low-risk population. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013;22(2):286-294.</a><br />
[36] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17023721/" target="_blank" rel="noopener">Martin LJ, Greenberg CV, Kriukov V, Minkin S, Jenkins DJA, Boyd NF. Intervention with a low-fat, high-carbohydrate diet does not influence the timing of menopause. Am J Clin Nutr. 2006;84(4):920-928.</a><br />
[37] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10067809/" target="_blank" rel="noopener">Knight JA, Martin LJ, Greenberg CV, et al. Macronutrient intake and change in mammographic density at menopause: results from a randomized trial. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 1999;8(2):123-128.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/">Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/menopauza-jak-dieta-i-styl-zycia-moga-ja-opoznic/">Menopauza? Jak dieta i styl życia mogą ją opóźnić?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żeń-szeń ‒ właściwości lecznicze i skutki uboczne</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zen-szen-%e2%80%92-wlasciwosci-lecznicze-i-skutki-uboczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zen-szen-%25e2%2580%2592-wlasciwosci-lecznicze-i-skutki-uboczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Sep 2024 09:26:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje układu oddechowego]]></category>
		<category><![CDATA[leki ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia erekcji]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2867</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żeń-szeń ‒ właściwości lecznicze i skutki uboczne Żeń-szeń jest popularną rośliną leczniczą [1]. Jej łacińska nazwa, „panax”, podobnie jak wyraz „panaceum”, wywodzi się z greckiego słowa oznaczającego „lekarstwo na wszystko”...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zen-szen-%e2%80%92-wlasciwosci-lecznicze-i-skutki-uboczne/">Żeń-szeń ‒ właściwości lecznicze i skutki uboczne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zen-szen-%e2%80%92-wlasciwosci-lecznicze-i-skutki-uboczne/">Żeń-szeń ‒ właściwości lecznicze i skutki uboczne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żeń-szeń ‒ właściwości lecznicze i skutki uboczne</h3>
<p>Żeń-szeń jest popularną rośliną leczniczą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15956041/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jej łacińska nazwa, „<em>panax</em>”, podobnie jak wyraz „<em>panaceum</em>”, wywodzi się z greckiego słowa oznaczającego „<em>lekarstwo na wszystko</em>” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15956041/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Żeń-szeń wydłuża życie muszek-owocówek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24265871/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i nicieni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34109970/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, ale myszy już niekoniecznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/571386/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A co z ludźmi?</p>
<p>Do tej pory przeprowadzono już ponad 100 badań klinicznych, w których testowano żeń-szeń w różnych postaciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33059260/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wyniki były niestety rozczarowujące <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33059260/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 2020 r. opublikowano metaanalizę badań randomizowanych, podwójnie zaślepionych i kontrolowanych placebo, nad żeń-szeniem w kontekście profilaktyki i leczenia ostrych infekcji górnych dróg oddechowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32951718/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wykazano tutaj, że chociaż żeń-szeń nie wpływa znacząco na czas trwania choroby, może wspomagać profilaktykę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32951718/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zwiększa zatem szanse, że do rozwoju infekcji w ogóle nie dojdzie. Niestety, jeśli dokładniej przyjrzeć się wynikom, okazuje się, że dotyczy to tylko żeń-szenia azjatyckiego, który w porównaniu z placebo obniża ryzyko infekcji o połowę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32951718/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dużo słabiej wypada żeń-szeń amerykański, który powiązany został z redukcją ryzyka jedynie o 16% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32951718/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wynik ten nie osiągnął więc nawet istotności statystycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32951718/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Skupmy się zatem na żeń-szeniu azjatyckim. W obrębie tej odmiany wyróżniamy dodatkowo dwa rodzaje, które różnią się między sobą metodą obróbki <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1080/10915810050202105" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Żeń-szeń biały to taki, który suszy się zaraz po umyciu, a żeń-szeń czerwony, przed suszeniem poddaje się jeszcze dodatkowo działaniu gorącej pary wodnej <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1080/10915810050202105" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Żeń-szeń czerwony stosowany jest w leczeniu zaburzeń erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784600/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W 2008 r. opublikowano metaanalizę sześciu randomizowanych badań kontrolowanych, w której wykazano, że kuracja czerwonym żeń-szeniem koreańskim w dawce 1,8-3 gramów dziennie w ciągu 4-12 tygodni może przekładać się na poprawę zaburzeń erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18754850/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W grupie badanej poprawę funkcji seksualnych odnotowano u 58% uczestników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21711956/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dla porównania w grupie placebo odsetek ten wyniósł tylko 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21711956/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. U podłoża tych rezultatów leżeć może poprawa czynności tętnic, która zauważalna jest w ciągu 3 godzin od spożycia żeń-szenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24758417/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli chodzi o zaburzenia funkcji seksualnych kobiet, z metaanalizy z 2018 r. <a href="http://ijwhr.net/text.php?id=399" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wynika, że żeń-szeń czerwony jest w tym przypadku bezskuteczny.</p>
<p>Rzecz jasna, żeby mógł pomóc, stosowany preparat musi rzeczywiście zawierać żeń-szeń, co wbrew pozorom, wcale nie jest takie oczywiste. Wokół tej rośliny powstała branża warta miliardy dolarów, co nieuchronnie wiąże się z niebezpieczeństwem nadużyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33505315/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. I tak oto zdarza się, że producenci zamiast żeń-szenia dodają do swoich wyrobów tańsze wypełniacze, a niektóre z nich nie są niestety do końca bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33505315/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Suplement diety na bazie „żeń-szenia”, który w swoim składzie zawiera wyłącznie sproszkowaną soję to zwykła strata pieniędzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10956181/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Gorzej, jeśli taki preparat „wzbogacony” został nielegalnym lekiem przeciwbólowym dla koni <a href="https://www.jfda-online.com/journal/vol15/iss4/12/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33505315/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> przeanalizowano ponad 500 produktów z żeń-szeniem, sprzedawanych w 12 krajach, na 6 kontynentach. Jak się okazało, 24% wyrobów było zafałszowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33505315/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Ten sam problem dotyczy zresztą wszystkich tzw. suplementów na odporność. Analiza z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35947382/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> pokazała, że w większości tego typu produktów skład rzeczywisty nie zgadza się z tym deklarowanym na etykiecie.</p>
<p>Z drugiej strony, istnieją również badania wskazujące, że żeń-szeń sam w sobie może mieć szkodliwy wpływ na zdrowie. Z punktu widzenia stresu oksydacyjnego żeń-szeń amerykański <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26393910/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, chiński <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26401366/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a> i koreański <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=J+Aging+Res+Clin+Pract&amp;title=Acute+genoprotective+effects+on+lymphocytic+DNA+with+ginseng+extract+supplementation&amp;author=YT+Szeto&amp;author=AW+Ko&amp;volume=2&amp;publication_year=2013&amp;pages=174-7&amp;" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>, w ciągu kilku godzin od spożycia, doraźnie chronią przed uszkodzeniami DNA, spowodowanymi działaniem wolnych rodników. Wyniki jednego z badań długoterminowych są już niestety alarmujące. Chociaż 4-tygodniowa kuracja żeń-szeniem koreańskim przełożyła się na redukcję stresu oksydacyjnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21699953/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, żeń-szeń amerykański (mielony, w ilości ok. ¼ łyżeczki dziennie) w ciągu 4 miesięcy spowodował wzrost uszkodzeń DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19828907/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Na chwilę obecną nie wiemy, co z pozostałymi odmianami. Do czasu wyjaśnienia sprawy suplementacja żeń-szenia jest niezalecana.</p>
<p>Mniej więcej 10% osób przyjmujących preparaty z żeń-szeniem doświadcza tzw. zespołu nadużywania żeń-szenia, objawiającego się wysokim ciśnieniem krwi, nerwowością, bezsennością, zmianami skórnymi oraz porannymi biegunkami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/430716/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Oczywiście, nie można wykluczyć, że to nie żeń-szeń jest jedynym winowajcą, lecz raczej wypełniacze dodawane do suplementów.</p>
<p>A jak pod względem bezpieczeństwa wypadnie żeń-szeń o oficjalnie potwierdzonej autentyczności? W 2018 r. opublikowano badanie wieloośrodkowe, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo, w którym 1000 osób przez 6 miesięcy, w dawce 2 gramów przyjmowało albo żeń-szeń czerwony, albo placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30337818/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Wśród uczestników, którym przypadły preparaty z żeń-szeniem odnotowano 345 zdarzeń niepożądanych, ale w grupie placebo było ich jeszcze więcej, bo aż 389 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30337818/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Poza tym w grupie placebo udokumentowano więcej przypadków każdego z 5 najpowszechniejszych „skutków ubocznych”, tj. zapalenia jamy nosowo-gardłowej, infekcji górnych dróg oddechowych, bólu głowy, biegunki i świądu skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30337818/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że w normalnych okolicznościach, nie w warunkach badania klinicznego, ciężko jest przewidzieć, w jakim stopniu etykieta danego preparatu odzwierciedla jego skład rzeczywisty. Na liście potencjalnych działań niepożądanych, oprócz omówionego już zespołu nadużywania, znajduje się jeszcze psychoza maniakalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24689505/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, działanie estrogenne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23006978/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> oraz zwiększone krwawienie podczas operacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28784871/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. W związku z tym, według niektórych ekspertów, żeń-szenia nie należy przyjmować w przypadku zaplanowanej operacji, skłonności maniakalnych, choroby estrogenozależnej, nadciśnienia i nadczynności tarczycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32951718/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15956041/" target="_blank" rel="noopener">Lee TK, Johnke RM, Allison RR, O’Brien KF, Dobbs LJ. Radioprotective potential of ginseng. Mutagenesis. 2005;20(4):237-243.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24265871/" target="_blank" rel="noopener">Kim MS. Korean red ginseng tonic extends lifespan in d. Melanogaster. Biomol Ther (Seoul). 2013;21(3):241-245.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34109970/" target="_blank" rel="noopener">Wang H, Zhang S, Zhai L, et al. Ginsenoside extract from ginseng extends lifespan and health span in Caenorhabditis elegans. Food Funct. 2021;12(15):6793-6808.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/571386/" target="_blank" rel="noopener">Bittles AH, Fulder SJ, Grant EC, Nicholls MR. The effect of ginseng on lifespan and stress responses in mice. Gerontology. 1979;25(3):125-131.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33059260/" target="_blank" rel="noopener">Fan S, Zhang Z, Su H, et al. Panax ginseng clinical trials: Current status and future perspectives. Biomed Pharmacother. 2020;132:110832.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32951718/" target="_blank" rel="noopener">Antonelli M, Donelli D, Firenzuoli F. Ginseng integrative supplementation for seasonal acute upper respiratory infections: A systematic review and meta-analysis. Complement Ther Med. 2020;52:102457.</a><br />
[7] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1080/10915810050202105" target="_blank" rel="noopener">Carabin IG, Burdock GA, Chatzidakis C. Safety assessment of panax ginseng. Int J Toxicol. 2000;19(4):293-301.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27784600/" target="_blank" rel="noopener">West E, Krychman M. Natural aphrodisiacs-a review of selected sexual enhancers. Sex Med Rev. 2015;3(4):279-288.</a><br />
[9] <a href="http://ijwhr.net/text.php?id=399" target="_blank" rel="noopener">Ghorbani Z, Mirghafourvand M. A meta-analysis of the efficacy of panax ginseng on menopausal women’s sexual function. Int J Women&#8217;s Health Reprod Sci. 2018;7(1):124-133.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18754850/" target="_blank" rel="noopener">Jang DJ, Lee MS, Shin BC, Lee YC, Ernst E. Red ginseng for treating erectile dysfunction: a systematic review. Br J Clin Pharmacol. 2008;66(4):444-450.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21711956/" target="_blank" rel="noopener">Khera M, Goldstein I. Erectile dysfunction. BMJ Clin Evid. 2011;2011:1803.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24758417/" target="_blank" rel="noopener">Jovanovski E, Peeva V, Sievenpiper JL, et al. Modulation of endothelial function by Korean red ginseng (Panax ginseng c. A. Meyer) and its components in healthy individuals: a randomized controlled trial. Cardiovasc Ther. 2014;32(4):163-169.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33505315/" target="_blank" rel="noopener">Ichim MC, de Boer HJ. A review of authenticity and authentication of commercial ginseng herbal medicines and food supplements. Front Pharmacol. 2020;11:612071.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10956181/" target="_blank" rel="noopener">Mihalov JJ, Marderosian AD, Pierce JC. DNA identification of commercial ginseng samples. J Agric Food Chem. 2000;48(8):3744-3752.</a><br />
[15] <a href="https://www.jfda-online.com/journal/vol15/iss4/12/" target="_blank" rel="noopener">Chan PC, Fu PP. Toxicity of Panax genseng &#8211; An herbal medicine and dietary supplement. J Food Drug Anal. 2020;15(4):416-427.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35947382/" target="_blank" rel="noopener">Crawford C, Avula B, Lindsey AT, et al. Analysis of select dietary supplement products marketed to support or boost the immune system. JAMA Netw Open. 2022;5(8):e2226040.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26393910/" target="_blank" rel="noopener">Szeto YT, Sin YSP, Pak SC, Kalle W. American ginseng tea protects cellular DNA within 2 h from consumption: results of a pilot study in healthy human volunteers. Int J Food Sci Nutr. 2015;66(7):815-818.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26401366/" target="_blank" rel="noopener">Szeto YT, Lee LKY. Rapid but mild genoprotective effect on lymphocytic DNA with Panax notoginseng extract supplementation. J Intercult Ethnopharmacol. 2014;3(4):155-158.</a><br />
[19] <a href="https://scholar.google.com/scholar_lookup?journal=J+Aging+Res+Clin+Pract&amp;title=Acute+genoprotective+effects+on+lymphocytic+DNA+with+ginseng+extract+supplementation&amp;author=YT+Szeto&amp;author=AW+Ko&amp;volume=2&amp;publication_year=2013&amp;pages=174-7&amp;" target="_blank" rel="noopener">Szeto YT, Ko AW. Acute genoprotective effects on lymphocytic DNA with ginseng extract supplementation. J Aging Res Clin Pract. 2013;2(2):174-177.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21699953/" target="_blank" rel="noopener">Kim HG, Yoo SR, Park HJ, et al. Antioxidant effects of Panax ginseng C.A. Meyer in healthy subjects: a randomized, placebo-controlled clinical trial. Food Chem Toxicol. 2011;49(9):2229-2235.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19828907/" target="_blank" rel="noopener">Dickman JR, Koenig RT, Ji LL. American ginseng supplementation induces an oxidative stress in postmenopausal women. J Am Coll Nutr. 2009;28(2):219-228.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/430716/" target="_blank" rel="noopener">Siegel RK. Ginseng abuse syndrome. Problems with the panacea. JAMA. 1979;241(15):1614-1615.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30337818/" target="_blank" rel="noopener">Song SW, Kim HN, Shim JY, et al. Safety and tolerability of Korean Red Ginseng in healthy adults: a multicenter, double-blind, randomized, placebo-controlled trial. J Ginseng Res. 2018;42(4):571-576.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24689505/" target="_blank" rel="noopener">Norelli LJ, Xu C. Manic psychosis associated with ginseng: a report of two cases and discussion of the literature. J Diet Suppl. 2015;12(2):119-125.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23006978/" target="_blank" rel="noopener">Kakisaka Y, Ohara T, Tozawa H, et al. Panax ginseng: a newly identified cause of gynecomastia. Tohoku J Exp Med. 2012;228(2):143-145.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28784871/" target="_blank" rel="noopener">Viviano A, Steele D, Edsell M, Jahangiri M. Over-the-counter natural products in cardiac surgery: a case of ginseng-related massive perioperative bleeding. BMJ Case Rep. 2017;2017:bcr2016218068.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32951718/" target="_blank" rel="noopener">Antonelli M, Donelli D, Firenzuoli F. Ginseng integrative supplementation for seasonal acute upper respiratory infections: A systematic review and meta-analysis. Complement Ther Med. 2020;52:102457.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zen-szen-%e2%80%92-wlasciwosci-lecznicze-i-skutki-uboczne/">Żeń-szeń ‒ właściwości lecznicze i skutki uboczne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zen-szen-%e2%80%92-wlasciwosci-lecznicze-i-skutki-uboczne/">Żeń-szeń ‒ właściwości lecznicze i skutki uboczne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Aug 2024 09:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[DHEA]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[funkcje seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<category><![CDATA[Premarin]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[trądzik]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2814</guid>

					<description><![CDATA[<p>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści? Dehydroepiandrosteron (DHEA) to główny hormon steroidowy w ludzkim organizmie [1], wytwarzany przez nadnercza [3]. Formalnie rzecz biorąc, jest to prohormon...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</h3>
<p>Dehydroepiandrosteron (DHEA) to główny hormon steroidowy w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30029728/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, wytwarzany przez nadnercza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Formalnie rzecz biorąc, jest to prohormon <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16293766/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ po tym, jak już zostanie wyprodukowany, jest następnie lokalnie przekształcany w tkankach w androgeny (męskie hormony płciowe) albo estrogeny (żeńskie hormony płciowe) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkcja DHEA osiąga najwyższy poziom pomiędzy 25. i 35. rokiem życia, a następnie stopniowo zaczyna słabnąć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> o mniej więcej 2% rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po 80. roku życia ilość DHEA w organizmie jest o około 80% mniejsza niż w okresie wczesnej dorosłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8597452/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniach przekrojowych wykazano, że istnieje związek między niskim poziomem DHEA i zaburzeniami funkcji seksualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15998895/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, obniżeniem sił witalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16607100/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, przygnębieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10366167/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, niższą gęstością mineralną kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12044960/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> oraz osłabieniem sprawności poznawczej, a konkretnie funkcji wykonawczych, koncentracji i pamięci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18073302/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oprócz tego na całą gamę korzyści wskazują badania interwencyjne na gryzoniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Trzeba zaznaczyć, że nadnercza gryzoni tego hormonu w ogóle nie wytwarzają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mimo tego DHEA zostało ogłoszone „superhormonem” i „przeciwstarzeniowym panaceum” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25022952/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W USA po tej informacji jego sprzedaż wzrosła do ponad 50 milionów dolarów rocznie <a href="https://www.consumerlab.com/news/dhea-dose-price/07-22-2015/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wystarczyła sama tylko przesłanka, że uzupełnienie niedoborów i powrót do poziomu z czasów młodości może nieść za sobą liczne korzyści.</p>
<p>Wcześniejsza klęska Premarinu, leku stosowanego w zastępczej terapii hormonalnej, stanowiła dowód na to, że przeciwdziałanie związanemu z wiekiem obniżeniu poziomu hormonów może czasem wyrządzić więcej szkód niż pożytku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Było więc jasne, że bezpieczeństwo DHEA musi zostać pilnie sprawdzone w badaniach klinicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Problem polegał na tym, że DHEA nie można opatentować, w związku z czym firmy farmaceutyczne nie interesowały się nim specjalnie jako potencjalnym przedmiotem badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Popularność DHEA po części wynika przecież z faktu, że w wyniku luki prawnej, jest to jedyny steryd nieuznawany za substancję kontrolowaną, w związku z czym dostępny jest bez recepty, jako „suplement diety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na szczęście w ciągu ostatnich 20 lat zaczęły się pojawiać badania długoterminowe, wysokiej jakości, randomizowane i kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Testowane „panaceum” wypadało w nich nie lepiej niż placebo, toteż miejsce początkowego entuzjazmu szybko zajął trzeźwy sceptycyzm <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Obiecana fontanna młodości zaczęła wysychać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W 2011 r. opublikowano przegląd ponad 20 randomizowanych badań kontrolowanych, nad wpływem DHEA podawanego doustnie, na stan zdrowia kobiet w okresie postmenopauzalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nie udało się tutaj znaleźć żadnych dowodów na poprawę funkcji seksualnych, samopoczucia psychicznego, czy sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Za to w przeglądzie systematycznym z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że gdy podawane jest dopochwowo, DHEA może łagodzić objawy atrofii pochwy, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/" target="_blank" rel="noopener">„Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna”</a>.</p>
<p>W metaanalizie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> zestawiono ze sobą 25 randomizowanych badań kontrolowanych z udziałem mężczyzn w podeszłym wieku. Podobnie jak w przypadku kobiet tutaj wyniki również były rozczarowujące. Nie wykazano, by DHEA miało się wiązać z poprawą metabolizmu, zdrowia kości, funkcji seksualnych, jakości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, czy zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18482290/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na plus mamy jedynie względnie znikomą redukcję tkanki tłuszczowej w stosunku do placebo (niecałe 0,5 kg w ciągu 8 miesięcy) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>A wracając jeszcze do kobiet: DHEA może wpływać u nich korzystnie na płodność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303658/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wśród kobiet spadek płodności zaczyna się po 32. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Na początku zmiany są znaczące, ale stopniowe, a po 37. roku życia postępują już szybciej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Przeciwdziałać może im właśnie DHEA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Wśród skutków ubocznych stosowania suplementów z DHEA wymienić można trądzik, przetłuszczanie się skóry i włosów, wzrost owłosienia na ciele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> oraz podwyższenie poziomu rakotwórczego IGF-1 we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32304719/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Poza tym w przypadku suplementów diety zawsze trzeba mieć na uwadze potencjalne problemy z kontrolą jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Zdarza się, że oznaczenia na etykietach niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, a preparaty albo nie zawierają DHEA w ogóle, albo wręcz przeciwnie, zawierają go aż za dużo ‒ nawet do 150% deklarowanej dawki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Z uwagi na te i inne zastrzeżenia stosowanie suplementów z DHEA jest niezalecane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21478748/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>A czy poziom DHEA da się jakoś zwiększyć metodami naturalnymi? W końcu niektóre z jego właściwości mogą być cenne, chociażby korzystny wpływ na płodność kobiet. W badaniu z 2003 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12743468/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> z wyższym stężeniem DHEA w organizmie powiązano niższe spożycie białka, a w badaniu interwencyjnym z 1996 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8776832/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> ‒ wyższe spożycie błonnika. Co wyniknie z ich połączenia? Badanie z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>: „Krótkoterminowy wpływ diety laktowegetariańskiej na aktywność kory nadnerczy i androgeny nadnerczowe”. Wystarczyło już 5 dni na wegetariańskiej diecie bezjajecznej, aby stężenie prekursora DHEA we krwi wzrosło o prawie 20%. Odwrotną strategię przyjęto w badaniu z 1980 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7386408/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>: osoby na diecie roślinnej przeszły tutaj na dietę tradycyjną. W efekcie w ich poziomie DHEA odnotowano 20-procentowy spadek. Wygląda na to, że dieta roślinna pozwala ograniczyć wydalanie tego hormonu wraz z moczem, dzięki czemu więcej DHEA zostaje w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Jedynym innym działaniem o podobnym charakterze jest post <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30029728/" target="_blank" rel="noopener">Chimote BN, Chimote NM. Dehydroepiandrosterone (DHEA) and its sulfate (DHEA-S) in mammalian reproduction: known roles and novel paradigms. Vitam Horm. 2018;108:223-250.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16293766/" target="_blank" rel="noopener">Labrie F, Luu-The V, Bélanger A, et al. Is dehydroepiandrosterone a hormone? J Endocrinol. 2005;187(2):169-196.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">Samaras N, Papadopoulou MA, Samaras D, Ongaro F. Off-label use of hormones as an antiaging strategy: a review. Clin Interv Aging. 2014;9:1175-1186.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">Peixoto C, Carrilho CG, Barros JA, et al. The effects of dehydroepiandrosterone on sexual function: a systematic review. Climacteric. 2017;20(2):129-137.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">Kim MJ, Morley JE. The hormonal fountains of youth: myth or reality? J Endocrinol Invest. 2005;28(11 Suppl Proceedings):5-14.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8597452/" target="_blank" rel="noopener">Vermeulen A. Dehydroepiandrosterone sulfate and aging. Ann N Y Acad Sci. 1995;774:121-127.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15998895/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Davison SL, Donath S, Bell RJ. Circulating androgen levels and self-reported sexual function in women. JAMA. 2005;294(1):91-96.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16607100/" target="_blank" rel="noopener">Bell RJ, Donath S, Davison SL, Davis SR. Endogenous androgen levels and well-being: differences between premenopausal and postmenopausal women. Menopause. 2006;13(1):65-71.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10366167/" target="_blank" rel="noopener">Barrett-Connor E, von Mühlen D, Laughlin GA, Kripke A. Endogenous levels of dehydroepiandrosterone sulfate, but not other sex hormones, are associated with depressed mood in older women: the Rancho Bernardo Study. J Am Geriatr Soc. 1999;47(6):685-691.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12044960/" target="_blank" rel="noopener">Takayanagi R, Goto K, Suzuki S, Tanaka S, Shimoda S, Nawata H. Dehydroepiandrosterone (DHEA) as a possible source for estrogen formation in bone cells: correlation between bone mineral density and serum DHEA-sulfate concentration in postmenopausal women, and the presence of aromatase to be enhanced by 1,25-dihydroxyvitamin D3 in human osteoblasts. Mech Ageing Dev. 2002;123(8):1107-1114.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18073302/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Shah SM, McKenzie DP, Kulkarni J, Davison SL, Bell RJ. Dehydroepiandrosterone sulfate levels are associated with more favorable cognitive function in women. J Clin Endocrinol Metab. 2008;93(3):801-808.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25022952/" target="_blank" rel="noopener">Rutkowski K, Sowa P, Rutkowska-Talipska J, Kuryliszyn-Moskal A, Rutkowski R. Dehydroepiandrosterone (DHEA): hypes and hopes. Drugs. 2014;74(11):1195-1207.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Panjari M, Stanczyk FZ. Clinical review: DHEA replacement for postmenopausal women. J Clin Endocrinol Metab. 2011;96(6):1642-1653.</a><br />
[14] <a href="https://www.consumerlab.com/news/dhea-dose-price/07-22-2015/" target="_blank" rel="noopener">ConsumerLab.com Tests DHEA Supplements, Warns of Differences in Dose and Price</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">Stewart PM. Aging and fountain-of-youth hormones. N Engl J Med. 2006;355(16):1724-1726.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">Celec P, Stárka L. Dehydroepiandrosterone &#8211; is the fountain of youth drying out? Physiol Res. 2003;52(4):397-407.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">Corona G, Rastrelli G, Giagulli VA, et al. Dehydroepiandrosterone supplementation in elderly men: a meta-analysis study of placebo-controlled trials. J Clin Endocrinol Metab. 2013;98(9):3615-3626.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18482290/" target="_blank" rel="noopener">Kritz-Silverstein D, von Mühlen D, Laughlin GA, Bettencourt R. Effects of dehydroepiandrosterone supplementation on cognitive function and quality of life: the DHEA and Well-Ness (Dawn) Trial. J Am Geriatr Soc. 2008;56(7):1292-1298.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303658/" target="_blank" rel="noopener">Xu L, Hu C, Liu Q, Li Y. The effect of dehydroepiandrosterone (DHEA) supplementation on IVF or ICSI: a meta-analysis of randomized controlled trials. Geburtshilfe Frauenheilkd. 2019;79(7):705-712.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">Tartagni M, Cicinelli MV, Baldini D, et al. Dehydroepiandrosterone decreases the age-related decline of the in vitro fertilization outcome in women younger than 40 years old. Reprod Biol Endocrinol. 2015;13:18.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32304719/" target="_blank" rel="noopener">Xie M, Zhong Y, Xue Q, et al. Impact of dehydroepianrosterone (DHEA) supplementation on serum levels of insulin-like growth factor 1 (IGF-1): A dose-response meta-analysis of randomized controlled trials. Exp Gerontol. 2020;136:110949.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">Parasrampuria J, Schwartz K, Petesch R. Quality control of dehydroepiandrosterone dietary supplement products. JAMA. 1998;280(18):1565-1565.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21478748/" target="_blank" rel="noopener">Goel RM, Cappola AR. Dehydroepiandrosterone sulfate and postmenopausal women. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2011;18(3):171-176.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12743468/" target="_blank" rel="noopener">Trichopoulou A, Bamia C, Kalapothaki V, Spanos E, Naska A, Trichopoulos D. Dehydroepiandrosterone relations to dietary and lifestyle variables in a general population sample. Ann Nutr Metab. 2003;47(3-4):158-164.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8776832/" target="_blank" rel="noopener">Remer T, Pietrzik K, Manz F. The short-term effect of dietary pectin on plasma levels and renal excretion of dehydroepiandrosterone sulfate. Z Ernahrungswiss. 1996;35(1):32-38.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">Remer T, Pietrzik K, Manz F. Short-term impact of a lactovegetarian diet on adrenocortical activity and adrenal androgens. J Clin Endocrinol Metab. 1998;83(6):2132-2137.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7386408/" target="_blank" rel="noopener">Hill P, Garbaczewski L, Helman P, Huskisson J, Sporangisa E, Wynder EL. Diet, lifestyle, and menstrual activity. Am J Clin Nutr. 1980;33(6):1192-1198.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Jun 2024 07:47:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie pochwy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2629</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych Wszystkie artykuły z tej serii: Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/" target="_blank" rel="noopener">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a></li>
</ol>
<p>W USA spośród kobiet w wieku menopauzalnym Amerykanki pochodzenia japońskiego najrzadziej zmagają się nie tylko z uderzeniami gorąca, ale i z objawami suchości pochwy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10981461/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy to możliwe, że po części jest to zasługa wyższego spożycia soi? W 2016 r. swoje stanowisko w tej sprawie opublikował panel ekspertów w dziedzinie endokrynologii ginekologicznej, ginekologii i położnictwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zgodnie z ich ustaleniami spożycie soi może być rozważane jako leczenie pierwszej linii w przypadku uderzeń gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A co z suchością pochwy?</p>
<p>W kilku badaniach przetestowano pod tym kątem żele intymne na bazie izoflawonów sojowych. Efekty były, ogólnie rzecz biorąc, zadowalające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25710207/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W porównaniu z żelami placebo, sojowe preparaty przełożyły się na znaczącą redukcję suchości pochwy i bólu podczas stosunków seksualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24856055/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mało tego, zgodnie z wynikami badania z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23312487/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, stosowane miejscowo izoflawony sojowe skutecznością dorównują nawet analogicznym preparatom na bazie estrogenów. A co jeśli by tak po prostu jeść soję? Badania wykazały, że izoflawony sojowe mogą poprawiać funkcje seksualne u samic myszy, co prawdopodobnie wynika ze zwiększonego przepływu krwi w pochwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303464/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co z ludźmi?</p>
<p>Jeśli chodzi o suplementy zawierające wyizolowane związki sojowe, wyniki badań są niejednoznaczne. W niektórych wykazano, że takie suplementy działają podobnie jak placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15652899/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Z drugiej strony mamy też dane, zgodnie z którymi izoflawony sojowe skutecznością dorównują lekom hormonalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> na uderzenia gorąca, bóle mięśni i suchość pochwy oba rodzaje preparatów wpłynęły równie pozytywnie i nie odnotowano między nimi żadnych znaczących różnic. Jedno jest pewne: soja ma tę niezaprzeczalną zaletę, że, w jej przypadku leczenie objawów menopauzy nie idzie w parze z „podwyższonym ryzykiem rozwoju raka piersi, raka macicy, ani chorób układu krążenia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czego nie można niestety powiedzieć o ogólnoustrojowej terapii hormonalnej.</p>
<p>No dobrze, to tyle o suplementach. A co z sojowymi produktami spożywczymi? W 2006 r. opublikowano ciekawe badanie nad muffinami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16837885/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uczestniczki jadły albo muffiny z mąką sojową, albo muffiny z mielonym siemieniem lnianym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16837885/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Niestety, jeśli chodzi o poprawę menopauzalnych objawów seksualnych, żadna z wersji nie przyniosła efektów lepszych niż muffiny placebo ze zwykłej mąki pszennej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16837885/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podobnie wyglądały wyniki badania z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19411814/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Uczestniczki przez 12 tygodni spożywały codziennie jedną miarkę białka sojowego w proszku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19411814/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W efekcie jakość ich życia seksualnego uległa znacznej poprawie, ale równie dobre wyniki odnotowano w grupie kontrolnej, która spożywała białko mleka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19411814/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>A jak bardzo skuteczne w łagodzeniu objawów menopauzy jest mleko sojowe? Jak do tej pory przeprowadzono w tym zakresie trzy badania. W analizie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> interwencja trwała 8 miesięcy. W porównaniu z kobietami, które piły w tym czasie codziennie mniej więcej 2 szklanki mleka krowiego, uczestniczki, które w takiej samej ilości spożywały mleko sojowe miały znacznie mniej menopauzalnych objawów seksualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wygląda jednak na to, że różnica była tutaj wynikiem nasilenia objawów wśród badanych na mleku krowim, nie poprawy wśród badanych na mleku sojowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Trochę jak w przeprowadzonym w Tajlandii badaniu z 2006 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16297576/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>: gdy pacjentki zaczęły jeść więcej soi niż dotychczas, pod względem objawów suchości pochwy i nadreaktywności pęcherza moczowego nie odnotowano u nich żadnej poprawy, ale w wyniku całkowitego wykluczenia soi z diety, objawy zaczęły się nasilać.</p>
<p>Drugie badanie nad mlekiem sojowym trwało 2 miesiące, a przetestowane spożycie wynosiło 2 szklanki dziennie <a href="https://scholar.google.com/scholar?q=Hanachi+P%2C+Golkho+S.+The+effect+of+soymilk+on+menopausal+symptoms+and+total+antioxidant+levels+in+menopausal+women.+MJMHS+2008%3B+4%3A+33--40." target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W porównaniu z grupą kontrolną, w której nie zastosowano żadnej interwencji, wśród uczestniczek w grupie eksperymentalnej zauważono redukcję objawów pochwowych i seksualnych aż o 60-70% <a href="https://scholar.google.com/scholar?q=Hanachi+P%2C+Golkho+S.+The+effect+of+soymilk+on+menopausal+symptoms+and+total+antioxidant+levels+in+menopausal+women.+MJMHS+2008%3B+4%3A+33--40." target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jednak ze względu na fakt, że w badaniu nie było żadnego napoju kontrolnego, nie można wykluczyć efektu placebo <a href="https://scholar.google.com/scholar?q=Hanachi+P%2C+Golkho+S.+The+effect+of+soymilk+on+menopausal+symptoms+and+total+antioxidant+levels+in+menopausal+women.+MJMHS+2008%3B+4%3A+33--40." target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Trzecie i najnowsze badanie nad mlekiem sojowym opublikowano w 2020 r. <a href="https://ijpsr.com/bft-article/quality-of-life-of-postmenopausal-women-receiving-plant-based-phytoestrogens/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Tym razem uczestniczki spożywały niecałą szklankę napoju dziennie, a znaczącą poprawę objawów seksualnych odnotowano u nich po 6 tygodniach <a href="https://ijpsr.com/bft-article/quality-of-life-of-postmenopausal-women-receiving-plant-based-phytoestrogens/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Niestety ponownie, ze względu na bierną grupę kontrolną, nie można wykluczyć udziału efektu placebo <a href="https://ijpsr.com/bft-article/quality-of-life-of-postmenopausal-women-receiving-plant-based-phytoestrogens/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jakie z tego wnioski? Na chwilę obecną nie wiadomo, czy mleko sojowe rzeczywiście pomaga łagodzić objawy menopauzy związane z życiem seksualnym, jednakże warto go wypróbować.</p>
<p>Opis przypadku z 2005 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16422864/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>: 44-letnia mieszkanka Nowego Jorku zgłosiła się do ginekologa z powodu „podwyższonego libido, które zmuszało ją do autostymulacji aż do osiągnięcia orgazmu, mniej więcej 15 razy dziennie”. Jak się okazało, miesiąc wcześniej kobieta zaczęła jeść codziennie prawie 2 kg produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16422864/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Na szczęście wystarczyło to spożycie ograniczyć i w ciągu 3 miesięcy libido kobiety unormowało się na tyle, że „satysfakcjonującej aktywności seksualnej potrzebowała już tylko 2 razy dziennie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16422864/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10981461/" target="_blank" rel="noopener">Gold EB, Sternfeld B, Kelsey JL, et al. Relation of demographic and lifestyle factors to symptoms in a multi-racial/ethnic population of women 40-55 years of age. Am J Epidemiol. 2000;152(5):463-473.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26943176/" target="_blank" rel="noopener">Schmidt M, Arjomand-Wölkart K, Birkhäuser MH, et al. Consensus: soy isoflavones as a first-line approach to the treatment of menopausal vasomotor complaints. Gynecol Endocrinol. 2016;32(6):427-430.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25710207/" target="_blank" rel="noopener">Ghazanfarpour M, Latifnejad Roudsari R, Treglia G, Sadeghi R. Topical administration of isoflavones for treatment of vaginal symptoms in postmenopausal women: A systematic review of randomised controlled trials. J Obstet Gynaecol. 2015;35(8):783-787.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24856055/" target="_blank" rel="noopener">Lima SMRR, Bernardo BFA, Yamada SS, Reis BF, da Silva GMD, Galvão MAL. Effects of Glycine max (L.) Merr. soy isoflavone vaginal gel on epithelium morphology and estrogen receptor expression in postmenopausal women: a 12-week, randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Maturitas. 2014;78(3):205-211.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23312487/" target="_blank" rel="noopener">Lima SMRR, Yamada SS, Reis BF, Postigo S, Galvão da Silva MAL, Aoki T. Effective treatment of vaginal atrophy with isoflavone vaginal gel. Maturitas. 2013;74(3):252-258.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303464/" target="_blank" rel="noopener">Zhang J, Zhu Y, Pan L, Xia H, Ma J, Zhang A. Soy isoflavone improved female sexual dysfunction of mice via endothelial nitric oxide synthase pathway. Sex Med. 2019;7(3):345-351.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15652899/" target="_blank" rel="noopener">Nikander E, Rutanen EM, Nieminen P, Wahlström T, Ylikorkala O, Tiitinen A. Lack of effect of isoflavonoids on the vagina and endometrium in postmenopausal women. Fertil Steril. 2005;83(1):137-142.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20833488/" target="_blank" rel="noopener">Carmignani LO, Pedro AO, Costa-Paiva LH, Pinto-Neto AM. The effect of dietary soy supplementation compared to estrogen and placebo on menopausal symptoms: a randomized controlled trial. Maturitas. 2010;67(3):262-269.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15243277/" target="_blank" rel="noopener">Crisafulli A, Marini H, Bitto A, et al. Effects of genistein on hot flushes in early postmenopausal women: a randomized, double-blind EPT- and placebo-controlled study. Menopause. 2004;11(4):400-404.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16837885/" target="_blank" rel="noopener">Lewis JE, Nickell LA, Thompson LU, Szalai JP, Kiss A, Hilditch JR. A randomized controlled trial of the effect of dietary soy and flaxseed muffins on quality of life and hot flashes during menopause. Menopause. 2006;13(4):631-642.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19411814/" target="_blank" rel="noopener">Basaria S, Wisniewski A, Dupree K, et al. Effect of high-dose isoflavones on cognition, quality of life, androgens, and lipoprotein in post-menopausal women. J Endocrinol Invest. 2009;32(2):150-155.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26175764/" target="_blank" rel="noopener">Nourozi M, Haghollahi F, Ramezanzadeh F, Hanachi P. Effect of soy milk consumption on quality of life in Iranian postmenopausal women. J Family Reprod Health. 2015;9(2):93-100.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16297576/" target="_blank" rel="noopener">Manonai J, Songchitsomboon S, Chanda K, Hong JH, Komindr S. The effect of a soy-rich diet on urogenital atrophy: a randomized, cross-over trial. Maturitas. 2006;54(2):135-140.</a><br />
[14] <a href="https://scholar.google.com/scholar?q=Hanachi+P%2C+Golkho+S.+The+effect+of+soymilk+on+menopausal+symptoms+and+total+antioxidant+levels+in+menopausal+women.+MJMHS+2008%3B+4%3A+33--40." target="_blank" rel="noopener">Hanachi P, Golkho S. The effect of soymilk on menopausal symptoms and total antioxidant levels in menopausal women. Malaysian J Med Health Sci. 2008;4(1):33-40.</a><br />
[15] <a href="https://ijpsr.com/bft-article/quality-of-life-of-postmenopausal-women-receiving-plant-based-phytoestrogens/" target="_blank" rel="noopener">Padmapriya S, Kumar SS. Quality of life of postmenopausal women receiving plant-based phytoestrogens. Int J Pharm Sci. 2020;11(10):4998-5003.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16422864/" target="_blank" rel="noopener">Amsterdam A, Abu-Rustum N, Carter J, Krychman M. Persistent sexual arousal syndrome associated with increased soy intake. J Sex Med. 2005;2(3):338-340.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%25e2%2580%2592-terapia-hormonalna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Jun 2024 10:56:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[DHEA]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard Nurses' Health Study NHS]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak trzonu macicy]]></category>
		<category><![CDATA[uderzenia gorąca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie pochwy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2625</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna Wszystkie artykuły z tej serii: Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/" target="_blank" rel="noopener">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a></li>
</ol>
<p>W ostatnim artykule ustaliliśmy, że w przypadku suchości pochwy o nasileniu od łagodnego do umiarkowanego leczeniem pierwszej linii są lubrykanty oraz intymne preparaty nawilżające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wymieniliśmy również konkretne marki, których produkty wypadają najlepiej pod względem bezpieczeństwa. W przypadku gdy lubrykanty i preparaty nawilżające bez recepty okazują się niewystarczające, w leczeniu objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego zaleca się niskodawkową, miejscową terapię estrogenową. Preparaty te można brać tylko, gdy pacjentka nie chorowała wcześniej na nowotwory hormonozależne, np. raka trzonu macicy, czy piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Określenie „miejscowa” oznacza tutaj, że leki nie są podawane doustnie, lecz dopochwowo. Stosowanie dopochwowe uważane jest za bezpieczniejsze i skuteczniejsze niż terapia ogólnoustrojowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Opublikowana w 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9764689/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> metaanaliza 58 badań wykazała, że estrogenoterapia dopochwowa łagodzi objawy skuteczniej niż estrogen w postaci tabletek, plastrów, czy implantów. Często zdarza się wręcz, że kobiety, które zdecydowały się na hormonalną terapię ogólnoustrojową, przejmują kontrolę nad objawami menopauzy dopiero po uzupełnieniu leczenia estrogenem podawanym dopochwowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dopochwowe preparaty estrogenowe dostępne są w formie kremów, globulek i krążków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27577677/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak do tej pory, zarówno między sobą, jak i z placebo, porównano je w 30 randomizowanych badaniach kontrolowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27577677/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkie działają tak samo skutecznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Należy tylko pamiętać, że na efekty trzeba trochę poczekać. Zauważalna poprawa objawów pojawia się dopiero po kilku tygodniach, a efektów docelowych spodziewać się można po 2-3 miesiącach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badania trwające rok pokazują wyraźnie, że miejscowa terapia estrogenowa rzeczywiście działa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12873780/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednakże w krótszym przedziale czasowym (do 12 tygodni) rezultaty przynosi nie lepsze niż placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29554173/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Estrogeny stosowane miejscowo, w obrębie sromu czy pochwy, po części wchłaniane są doustrojowo, co oznacza, że do pewnego stopnia, wiążą się z takimi samymi zagrożeniami jak estrogeny podawane doustnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31995690/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zwiększają ryzyko „raka trzonu macicy, zaburzeń sercowo-naczyniowych, raka piersi oraz demencji” <a href="https://www.pfizermedicalinformation.com/en-us/premarin-vaginal-cream" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak z uwagi na dużo mniejsze dawkowanie (nawet do 100 razy mniejsze niż w przypadku leków doustnych) preparaty stosowane miejscowo są uważane za bezpieczniejsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29040220/" target="_blank" rel="noopener">[9</a>]. W badaniu Harvard Nurses’ Health Study estrogenów dopochwowych nie powiązano z podwyższonym ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia czy raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562320/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ich bezpieczeństwo potwierdzają randomizowane badania kontrolowane trwające do jednego roku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31913230/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Mniej optymistycznie wyglądają wyniki badań obserwacyjnych. W opublikowanym w 1982 r. badaniu kliniczno kontrolnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7114042/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> miejscową terapię estrogenową powiązano z mniej więcej dwukrotnym wzrostem prawdopodobieństwa rozwoju raka trzonu macicy. Z tym że dane zbierano tutaj w latach 70., kiedy estrogeny dopochwowe stosowano w wyższych dawkach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7114042/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Podobną zależność potwierdza również nowsze badanie z Danii z 2016 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26421912/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak ze względu na czynnik zakłócający w postaci równoległego leczenia estrogenami podawanymi doustnie, w tym przypadku wyników również nie można uznać za miarodajne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29040220/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mimo wszystko ostrożności nigdy za wiele. Wobec tego w przypadku pacjentek, które w przeszłości chorowały na nowotwory hormonozależne, stosowanie estrogenów, nawet miejscowo i w niskich dawkach, jest całkowicie przeciwwskazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Dla kobiet, które zmagają się z GSM, a w przeszłości chorowały na raka piersi, alternatywą dla estrogenów jest dopochwowa terapia DHEA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25731680/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Warto podkreślić, że związek ten nie przynosi żadnych efektów, gdy jest podawany doustnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25279571/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jednak w 2016 r. FDA zatwierdziło DHEA w postaci dopochwowych globulek, do stosowania w łagodzeniu bólu pojawiającego podczas stosunków seksualnych, który jest związany z menopauzą <a href="https://www.fda.gov/news-events/press-announcements/fda-approves-intrarosa-postmenopausal-women-experiencing-pain-during-sex" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. DHEA jest przekształcany w estrogeny tylko miejscowo, dzięki czemu nie wpływa znacząco na stężenie hormonów na poziomie ogólnoustrojowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23954500/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jedynym minusem jest fakt, że globulki z DHEA muszą być aplikowane codziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23954500/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Dla porównania, preparaty z estrogenem aplikuje się zazwyczaj tylko dwa razy w tygodniu, a nawet, jak w przypadku dopochwowych krążków, tylko raz na kilka miesięcy. Dla tych, co wolą leki doustne, jedną z opcji jest ospemifen – związek należący do grupy selektywnych modulatorów receptora estrogenowego, który pozwala poprawić stan nabłonka pochwy, przeciwdziałając tym samym skutkom niedoboru estrogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30509753/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Niestety takie leczenie grozi dwukrotnym zwiększeniem częstotliwości uderzeń gorąca i infekcji dróg moczowych, a to wszystko tylko w perspektywie krótkoterminowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30509754/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Kwestia bezpieczeństwa długoterminowego na chwilę obecną pozostaje nierozstrzygnięta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30509754/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dostępne w tym zakresie dowody naukowe są bowiem niewystarczające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30509754/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">Scavello I, Maseroli E, Di Stasi V, Vignozzi L. Sexual health in menopause. Medicina (Kaunas). 2019;55(9):559.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">Faubion SS, Sood R, Kapoor E. Genitourinary syndrome of menopause: management strategies for the clinician. Mayo Clin Proc. 2017;92(12):1842-1849.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9764689/" target="_blank" rel="noopener">Cardozo L, Bachmann G, McClish D, Fonda D, Birgerson L. Meta-analysis of estrogen therapy in the management of urogenital atrophy in postmenopausal women: second report of the Hormones and Urogenital Therapy Committee. Obstet Gynecol. 1998;92(4 Pt 2):722-727.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27577677/" target="_blank" rel="noopener">Lethaby A, Ayeleke RO, Roberts H. Local oestrogen for vaginal atrophy in postmenopausal women. Cochrane Database Syst Rev. 2016;2016(8):CD001500.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12873780/" target="_blank" rel="noopener">Simunić V, Banović I, Ciglar S, Jeren L, Pavicić Baldani D, Sprem M. Local estrogen treatment in patients with urogenital symptoms. Int J Gynaecol Obstet. 2003;82(2):187-197.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29554173/" target="_blank" rel="noopener">Mitchell CM, Reed SD, Diem S, et al. Efficacy of vaginal estradiol or vaginal moisturizer vs placebo for treating postmenopausal vulvovaginal symptoms: a randomized clinical trial. JAMA Intern Med. 2018;178(5):681-690.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31995690/" target="_blank" rel="noopener">Pinkerton JV. Hormone therapy for postmenopausal women. N Engl J Med. 2020;382(5):446-455.</a><br />
[8] <a href="https://www.pfizermedicalinformation.com/en-us/premarin-vaginal-cream" target="_blank" rel="noopener">PREMARIN Vaginal Cream (conjugated estrogens). Pfizer.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29040220/" target="_blank" rel="noopener">Pinkerton JV, Kaunitz AM, Manson JE. Vaginal estrogen in the treatment of genitourinary syndrome of menopause and risk of endometrial cancer: an assessment of recent studies provides reassurance. Menopause. 2017;24(12):1329-1332.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30562320/" target="_blank" rel="noopener">Bhupathiraju SN, Grodstein F, Stampfer MJ, et al. Vaginal estrogen use and chronic disease risk in the Nurses’ Health Study. Menopause. 2018;26(6):603-610.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31913230/" target="_blank" rel="noopener">Crandall CJ, Diamant A, Santoro N. Safety of vaginal estrogens: a systematic review. Menopause. 2020;27(3):339-360.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7114042/" target="_blank" rel="noopener">Kelsey JL, LiVolsi VA, Holford TR, et al. A case-control study of cancer of the endometrium. Am J Epidemiol. 1982;116(2):333-342.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26421912/" target="_blank" rel="noopener">Mørch LS, Kjaer SK, Keiding N, Løkkegaard E, Lidegaard Ø. The influence of hormone therapies on type I and II endometrial cancer: A nationwide cohort study. Int J Cancer. 2016;138(6):1506-1515.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25731680/" target="_blank" rel="noopener">Eden JA. DHEA replacement for postmenopausal women: placebo or panacea? Climacteric. 2015;18(4):439-440.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25279571/" target="_blank" rel="noopener">Elraiyah T, Sonbol MB, Wang Z, et al. Clinical review: The benefits and harms of systemic dehydroepiandrosterone (Dhea) in postmenopausal women with normal adrenal function: a systematic review and meta-analysis. J Clin Endocrinol Metab. 2014;99(10):3536-3542.</a><br />
[16] <a href="https://www.fda.gov/news-events/press-announcements/fda-approves-intrarosa-postmenopausal-women-experiencing-pain-during-sex" target="_blank" rel="noopener">FDA approves Intrarosa for postmenopausal women experiencing pain during sex. US FDA. Nov 2016.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23954500/" target="_blank" rel="noopener">Labrie F, Martel C, Bérubé R, et al. Intravaginal prasterone (Dhea) provides local action without clinically significant changes in serum concentrations of estrogens or androgens. J Steroid Biochem Mol Biol. 2013;138:359-367.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30509753/" target="_blank" rel="noopener">Di Donato V, Schiavi MC, Iacobelli V, et al. Ospemifene for the treatment of vulvar and vaginal atrophy: A meta-analysis of randomized trials. Part I: Evaluation of efficacy. Maturitas. 2019;121:86-92.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30509754/" target="_blank" rel="noopener">Di Donato V, Schiavi MC, Iacobelli V, et al. Ospemifene for the treatment of vulvar and vaginal atrophy: A meta-analysis of randomized trials. Part II: Evaluation of tolerability and safety. Maturitas. 2019;121:93-100.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%25e2%2580%2592-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Jun 2024 09:23:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Towarzystwo Medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[uderzenia gorąca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie pochwy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2621</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające Wszystkie artykuły z tej serii: Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające Leczenie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/mleko-sojowe-w-leczeniu-menopauzalnych-objawow-pochwowych/" target="_blank" rel="noopener">Mleko sojowe w leczeniu menopauzalnych objawów pochwowych</a></li>
</ol>
<p>Mniej więcej połowa kobiet w okresie pomenopauzalnym, po upływie ok. 4-5 lat od ostatniej miesiączki, doświadcza szeregu objawów, które niegdyś określane były mianem atrofii sromu i pochwy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28885410/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a obecnie noszą nazwę menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego (ang. <em>genitourinary syndrome of menopause</em>, GSM) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25160739/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nowy termin wprowadzony został w 2013 r., w ramach konferencji terminologicznej International Society for the Study of Women&#8217;s Sexual Health i North American Menopause Society <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25160739/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ustalono wówczas, że istnieje potrzeba ustanowienia nazwy bardziej „publicznie akceptowalnej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25160739/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Słowo <em>atrofia</em> ma w końcu „negatywne konotacje”, a słowo pochwa „nie jest terminem powszechnie akceptowanym w dyskursie publicznym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25160739/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jako przypadek analogiczny przywoływano zamianę „pejoratywnej” <em>impotencji</em> na <em>zaburzenia erekcji</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25160739/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Mniejsza o nazewnictwo. Schorzenie to przejawia się zmianami w obrębie sromu (zewnętrznych narządów płciowych), pochwy (dróg rodnych) i pęcherza moczowego, które wywołane są przez zmiany w stężeniu hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Objawy obejmują suchość, pieczenie, świąd i podrażnienie pochwy, ból podczas penetracji oraz krwawienie po stosunku, związane ze ścieńczeniem nabłonka pochwy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Objawy ze strony układu moczowego obejmować mogą nawracające zapalenia pęcherza moczowego oraz nietrzymanie moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31378291/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. U niektórych kobiet GSM przebiega bezobjawowo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. U innych nasilenie objawów jest na tyle poważne, że całkowicie uniemożliwia stosunki seksualne, a dyskomfort wywołuje nawet siedzenie, czy podcieranie po oddaniu moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W badaniu ankietowym REVIVE (<em>REal Women&#8217;s VIews of Treatment Options for Menopausal Vaginal ChangEs</em>), w którym udział wzięły tysiące kobiet zmagających się z GSM, 59% ankietowanych twierdziło, że objawy „znacząco odbiły się na ich zdolności do czerpania przyjemności z życia seksualnego”, a 23% zgłaszało, że GSM przełożyło się u nich na „ogólny spadek zadowolenia z życia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Podczas gdy inne objawy menopauzy, jak chociażby uderzenia gorąca, z czasem zaczynają słabnąć, objawy GSM stopniowo się nasilają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Kobiety rzadko kiedy szukają pomocy lekarskiej, a szkoda, bo w zanadrzu mamy proste i bezpieczne metody leczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W przypadku suchości pochwy o nasileniu od łagodnego do umiarkowanego leczeniem pierwszej linii są lubrykanty oraz intymne preparaty nawilżające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Lubrykanty zapobiegają otarciom podczas stosunku seksualnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Preparaty nawilżające przeznaczone są natomiast do stosowania na co dzień (codziennie lub co 2-3 dni, w zależności od indywidualnych potrzeb) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przejmują one w pochwie funkcje naturalnej wydzieliny, zapewniając kobiecie komfort w codziennym życiu, nie tylko podczas kontaktów seksualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Lubrykanty na bazie wody wyróżniają się na tle silikonowych kilkoma kluczowymi zaletami. Przede wszystkim nie brudzą bielizny i rzadziej powodują dyskomfort lub pieczenie w okolicach intymnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>A spośród intymnych preparatów nawilżających, który będzie najlepszy? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29554173/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> przetestowano estrogen dopochwowy i porównano go z preparatem o nazwie Replens, drogim żelem intymnym, który wyróżniać mają specjalistyczne składniki „bioadhezyjne”, oraz z placebo w postaci żelu na bazie hydroksyetylocelulozy, substancji zawartej w produktach 15 razy tańszych, typu żel intymny K-Y. Trwająca 12 tygodni interwencja nie wykazała, by pod względem skuteczności przetestowane produkty miały się między sobą jakość znacząco różnić. Wszystkie podziałały tak samo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29554173/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Porażkę skomentowano na łamach czasopisma Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29554180/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wnioski były takie, że „kobiety w okresie pomenopauzalnym, zmagające się z objawami zespołu moczowo-płciowego, spośród lubrykantów i dopochwowych preparatów nawilżających dostępnych bez recepty, powinny wybierać opcje najtańsze”. Przynajmniej dopóki nie ma dowodów, które sugerowałyby, że analogiczne produkty z wyższej półki cenowej to coś więcej niż zwykła strata pieniędzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29554180/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, to tyle, jeśli chodzi o skuteczność. A co z bezpieczeństwem?</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) osmolalność, czyli miara stężenia rozpuszczonych składników, w przypadku lubrykantów i dopochwowych preparatów nawilżających nie powinna przekraczać 380 mOsm/kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Skąd wzięła się ta liczba? Z testów na ślimakach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Eksperyment polegał na tym, że ślimaki wysmarowano lubrykantami, a naukowcy przez 5 dni obserwowali stopień podrażnienia błony śluzowej i uszkodzenia tkanek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Poniżej 380 mOsm/kg nie odnotowano żadnych działań niepożądanych, a lubrykanty z osmolalnością powyżej 2000 mOsm/kg (np. żel K-Y) wywołały podrażnienia łagodne do umiarkowanych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Poważne podrażnienia i uszkodzenia tkanek spowodowały lubrykanty z osmolalnością powyżej 5000 mOsm/kg (np. Astroglide) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Przy zastosowaniu tej metody przetestowano dziesiątki dostępnych na całym świecie, powszechnie stosowanych lubrykantów i intymnych preparatów nawilżających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Spośród preparatów nawilżających kryteria WHO spełniły tylko dwa produkty: żel na bazie aloesu marki Yes i żel na bazie kwasu hialuronowego marki Balance Activ <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Spośród analizowanych lubrykantów bezpieczne okazały się marki Yes, Good Clean Love oraz System Jo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Egzamin zdał również jeden produkt Durex: żel Sensilube, ale już ich lubrykant Play Feel osmolalność ma zbyt wysoką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28885410/" target="_blank" rel="noopener">Simon JA, Lukas VA. Distressing sexual function at midlife: unmet needs, practical diagnoses, and available treatments. Obstet Gynecol. 2017;130(4):889-905.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25160739/" target="_blank" rel="noopener">Portman DJ, Gass MLS, Vulvovaginal Atrophy Terminology Consensus Conference Panel. Genitourinary syndrome of menopause: new terminology for vulvovaginal atrophy from the international society for the study of women’s sexual health and the north american menopause society. Menopause. 2014;21(10):1063-1068.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480774/" target="_blank" rel="noopener">Scavello I, Maseroli E, Di Stasi V, Vignozzi L. Sexual health in menopause. Medicina (Kaunas). 2019;55(9):559.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31378291/" target="_blank" rel="noopener">Minkin MJ. Menopause: hormones, lifestyle, and optimizing aging. Obstet Gynecol Clin North Am. 2019;46(3):501-514.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29202940/" target="_blank" rel="noopener">Faubion SS, Sood R, Kapoor E. Genitourinary syndrome of menopause: management strategies for the clinician. Mayo Clin Proc. 2017;92(12):1842-1849.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29554173/" target="_blank" rel="noopener">Mitchell CM, Reed SD, Diem S, et al. Efficacy of vaginal estradiol or vaginal moisturizer vs placebo for treating postmenopausal vulvovaginal symptoms: a randomized clinical trial. JAMA Intern Med. 2018;178(5):681-690.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29554180/" target="_blank" rel="noopener">Huang AJ, Grady D. Rethinking the approach to managing postmenopausal vulvovaginal symptoms. JAMA Intern Med. 2018;178(5):690-691.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26707589/" target="_blank" rel="noopener">Edwards D, Panay N. Treating vulvovaginal atrophy/genitourinary syndrome of menopause: how important is vaginal lubricant and moisturizer composition? Climacteric. 2016;19(2):151-161.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-najlepsze-lubrykanty-i-intymne-preparaty-nawilzajace/">Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ najlepsze lubrykanty i intymne preparaty nawilżające</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Jan 2024 11:58:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[Codzienny Tuzin]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[homocysteina]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B12]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2046</guid>

					<description><![CDATA[<p>Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów, z których dowiemy się, czy pod względem gęstości mineralnej kości weganie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to ostatni z serii dwóch artykułów, z których dowiemy się, czy pod względem gęstości mineralnej kości weganie różnią się w jakiś sposób od mięsożerców. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/" target="_blank" rel="noopener">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/" target="_blank" rel="noopener">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a></li>
</ol>
<p>Jak ustaliliśmy w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">„Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko rozwoju osteoporozy?”</a> gęstość mineralna kręgosłupa u wegetarian jest trochę niższa niż u mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32271915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Różnica jest jednak na tyle niska, że mieści się w marginesie błędu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32271915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli kości wegetarian rzeczywiście byłyby słabsze, mogłoby to grozić zapadaniem się kręgów i wyższym ryzykiem złamań kręgosłupa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32271915/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie ma na to jednak żadnych dowodów. W 2012 r. opublikowano badanie nad częstością występowania złamań kręgów wśród kobiet w podeszłym wieku, które przez większość swojego życia były na diecie wegańskiej (średnio 34 lata) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Mimo że ich spożycie wapnia było tragiczne (mniej więcej o połowę niższe niż u nie-weganek w grupie kontrolnej), a mniej więcej jedna czwarta miała jeszcze dodatkowo niedobory witaminy D, ryzyka złamań kręgów nie miały wcale znacząco wyższego niż grupa kontrolna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Weganki częściej niż nie-weganki miały niedobór witaminy D i spożywały mniej wapnia, lecz nie stwierdzono związku tych czynników z utratą masy kostnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Żeby było ciekawiej, w skali roku utrata gęstości mineralnej kości biodrowej wśród weganek była o ponad połowę niższa niż wśród kobiet spożywających mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Różnica okazała się jednak nieistotna statystycznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2008 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> nie wykazano, by, w porównaniu z kobietami na diecie tradycyjnej, wegetarianki miały wyższe ryzyko jakiegokolwiek rodzaju złamań, nawet złamań nadgarstka. Z największym prawdopodobieństwem złamań powiązano tutaj dietę wegetariańską o niewystarczającej podaży białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wegetarianki, które jadły codziennie fasolę, orzechy, czy roślinne burgery miały trzy razy niższe ryzyko złamań nadgarstka niż kobiety, które produkty roślinne bogate w białko do swojej diety wegetariańskiej włączały rzadziej niż trzy razy w tygodniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wynika z tego, że osoby na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej mogą mieć podwyższone ryzyko złamań kości, ale tylko w przypadku niewystarczającej podaży białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Należy zatem zadbać o to, by spożycie produktów roślinnych bogatych w białko było odpowiednie zarówno pod względem ilości, jak i zróżnicowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Do codziennej diety należy włączać zboża pełnoziarniste, orzechy i warzywa strączkowe, czyli fasolę, groch, ciecierzycę, czy soczewicę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pomocna może się tutaj okazać aplikacja dr. Michaela Gregera o nazwie Daily Dozen, która pozwala monitorować spożycie poszczególnych grup produktów roślinnych.</p>
<p>Odpowiednie spożycie białka jest jeszcze bardziej istotne w kontekście złamań szyjki kości udowej. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24103482" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wegetarianki, które codziennie jadły warzywa strączkowe (np. fasolę), ryzyko złamania w obrębie biodra miały niższe o ponad 60% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24103482" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dla porównania, białko z mięsa ryzyko obniżyło o 40%, a z roślinnych zamienników mięsa ‒ o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24103482" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A jakie wnioski w odniesieniu do diety roślinnej w kontekście zdrowia kości przyniósł przegląd z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Teoretycznie dieta roślinna może obniżać ryzyko rozwoju osteoporozy, ale nie znalazło to, jak na razie potwierdzenia w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wiemy natomiast, że przy założeniu odpowiedniego spożycia wapnia i witaminy D, dieta roślinna nie wydaje się wpływać szkodliwie na zdrowie kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z tym że przegląd ten opublikowano w sierpniu 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a w listopadzie tego samego roku pojawiło się uzupełnienie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> omówionego już w poprzednim artykule badania z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w którym pod względem ryzyka złamań kości porównano wegetarian i nie-wegetarian. W zaktualizowanej wersji wykazano, że osoby na diecie bezmięsnej, a szczególnie weganie, mają wyższe ryzyko złamań kości ogółem, w tym tych związanych z osteoporozą, jak np. złamania szyjki kości udowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W skali 10 lat, na każde 1000 osób dieta wegańska jest przyczyną 20 dodatkowych przypadków złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zakładając, że mówimy tu rzeczywiście o związku przyczynowo-skutkowym, każdego roku u 1 na 500 osób na diecie wegańskiej dochodzi do złamania kości, spowodowanego konkretnie przez taki, a nie inny sposób odżywiania.</p>
<p>A może to kwestia niewystarczającego spożycia fasoli? Najwyraźniej nie, wyższe ryzyko mieli nawet weganie, którzy jedli więcej białka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może to wszystko przez niewystarczającą podaż wapnia? Też nie, wyższe ryzyko mieli nawet weganie, którzy mieli w diecie więcej wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>A co ze związkiem między zdrowiem kości i witaminą B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29239465/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? W oksfordzkiej części Europejskiego Prospektywnego Badania nad Rakiem i Odżywianiem (EPIC-Oxford), ci sami weganie, dla których wykazano 30% wyższe ryzyko złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> mieli poważne niedobory witaminy B12 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20648045/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Problem dotyczył ponad połowy wegan biorących udział w tym badaniu, a wszystko przez brak odpowiedniej suplementacji, czy spożycia żywności fortyfikowanej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20648045/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niedobory B12 mogą skutkować podwyższonym poziomem homocysteiny, co z kolei nie dość, że zwiększa ryzyko udaru mózgu, to jeszcze może nasilać aktywność osteoklastów, czyli komórek odpowiedzialnych za „zjadanie” kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16195358/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zależności tej dowiedziono, co prawda, tylko na szalce Petriego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16195358/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, jednak wśród osób z hiperhomocysteinemią, czyli wadą wrodzoną przejawiającą się podwyższonym stężeniem homocysteiny we krwi, rzeczywiście odnotowuje się niższą gęstość mineralną kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26689745/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W związku z powyższym wysoki poziom homocysteiny można uznać za czynnik potencjalnie przyczyniający się do utraty masy kostnej i pogorszenia jej jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30116976" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co na to randomizowane badania kontrolowane? Obniżenie poziomu homocysteiny we krwi nie przełożyło się na zmniejszenie ryzyka złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30283911/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Wygląda więc na to, że wpływ witaminy B12 na zdrowie kości na chwilę obecną pozostaje nieokreślony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29239465/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>No dobrze, to jak wobec tego wyjaśnić wyższe wskaźniki złamań kości wśród wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Autorzy zaktualizowanej wersji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> badania z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> podsumowali swoje odkrycia stwierdzeniem, że zdrowie kości wegan wymaga przeprowadzenia dalszych badań, jednak pewne wskazówki udało się uzyskać już teraz. Podwyższone ryzyko złamań, zarówno ogółem, jak i konkretnie złamań szyjki kości udowej, było istotne statystycznie tylko w przypadku wegan z BMI poniżej 22,5, co u kobiety średniego wzrostu odpowiadałoby wadze niecałych 60 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Problem po części polega więc na tym, że weganie są z reguły bardzo szczupli. Dlaczego osoby z nadwagą i otyłe mają niższe ryzyko złamań kości? Po pierwsze, w razie ewentualnego upadku mają lepszą amortyzację <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7682057/bin/12916_2020_1815_MOESM1_ESM.docx" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dzięki dodatkowej tkance tłuszczowej staw biodrowy jest lepiej zabezpieczony przed uszkodzeniami <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7682057/bin/12916_2020_1815_MOESM1_ESM.docx" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Po drugie, tkanka tłuszczowa zawiera enzym odpowiedzialny za produkcję estrogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28246088/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dlatego właśnie z każdym dodatkowym kilogramem kobiety w wieku dorosłym zwiększają swoje ryzyko rozwoju raka piersi o 2% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28246088/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z drugiej strony estrogen może też działać na kości ochronnie. Istnieje jednak sposób na profilaktykę utraty masy kostnej, przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka rozwoju raka piersi, zarówno z dodatnim, jak i ujemnym receptorem estrogenowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32642579/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mowa tu mianowicie o spożyciu produktów sojowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Trzecim możliwym wyjaśnieniem lepszego stanu zdrowia kości wśród osób otyłych jest po prostu dodatkowy ciężar <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przy 50 kg nadwagi poważnym wysiłkiem siłowym staje się nawet przejście kilku kroków, chociażby z jednego końca pokoju na drugi. Zatem różnice w gęstości mineralnej kości między weganami i mięsożercami, przynajmniej częściowo, były wynikiem różnic w BMI <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Wiele wskazuje jednak na to, że dużą rolę odegrały tutaj niedobory witaminy D. Wielka Brytania leży na tej samej szerokości geograficznej co Kanada. W miesiącach zimowych, ze względu na nieodpowiedni kąt padania promieni słonecznych, poziom witaminy D wśród brytyjskich wegan spada do suboptymalnego poziomu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Za stężenie idealne uważa się około 30 ng/ml (75 nmol/l), które latem weganie utrzymują bez żadnego problemu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Witamina D nie bez powodu jest przecież zwana witaminą słońca. Problem pojawia się zimą. W diecie tradycyjnej źródłem witaminy D, choć i tak niewystarczającym, są tłuste ryby i nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Weganie tych produktów nie jedzą, co przy braku ekspozycji na promienie słoneczne i bez odpowiedniej suplementacji skutkować może niedoborami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>W randomizowanych badaniach kontrolowanych nie wykazano, co prawda, by witamina D sama w sobie miała zmniejszać ryzyko złamań kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31860103/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Skuteczna okazała się dopiero w połączeniu z wapniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31860103/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Niewykluczone więc, że wyższe wskaźniki złamań kości wśród wegan były wynikiem względnie niskiego spożycia nie tylko witaminy D, ale i wapnia. Jednak na chwilę obecną to tylko przypuszczenia. Ostatecznych odpowiedzi dostarczą nam przyszłe badania, a gdy tak się stanie, nie omieszkamy ich tutaj szczegółowo omówić.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32271915/" target="_blank" rel="noopener">Shapses SA. Do we need to be concerned about bone mineral density in vegetarians and vegans? J Nutr. 2020;150(5):983-4.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21811293/" target="_blank" rel="noopener">Ho-Pham LT, Vu BQ, Lai TQ, Nguyen ND, Nguyen TV. Vegetarianism, bone loss, fracture and vitamin D: a longitudinal study in Asian vegans and non-vegans. Eur J Clin Nutr. 2012;66(1):75-82.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">Thorpe DL, Knutsen SF, Beeson WL, Rajaram S, Fraser GE. Effects of meat consumption and vegetarian diet on risk of wrist fracture over 25 years in a cohort of peri- and postmenopausal women. Public Health Nutr. 2008;11(6):564-72.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24103482" target="_blank" rel="noopener">Lousuebsakul-Matthews V, Thorpe DL, Knutsen R, Beeson WL, Fraser GE, Knutsen SF. Legumes and meat analogues consumption are associated with hip fracture risk independently of meat intake among Caucasian men and women: the Adventist Health Study-2. Public Health Nutr. 2014;17(10):2333-43.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">Hsu E. Plant-based diets and bone health: sorting through the evidence. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2020;27(4):248-52.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33222682/" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Armstrong MEG, et al. Vegetarian and vegan diets and risks of total and site-specific fractures: results from the prospective EPIC-Oxford study. BMC Med. 2020;18(1):353.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">Appleby P, Roddam A, Allen N, Key T. Comparative fracture risk in vegetarians and nonvegetarians in EPIC-Oxford. Eur J Clin Nutr. 2007;61(12):1400-6.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29239465/" target="_blank" rel="noopener">Macêdo LLG, Carvalho CMRG, Cavalcanti JC, Freitas BJESA. Vitamin B12, bone mineral density and fracture risk in adults: A systematic review. Rev Assoc Med Bras (1992). 2017;63(9):801-9.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20648045/" target="_blank" rel="noopener">Gilsing AMJ, Crowe FL, Lloyd-Wright Z, et al. Serum concentrations of vitamin B12 and folate in British male omnivores, vegetarians and vegans: results from a cross-sectional analysis of the EPIC-Oxford cohort study. Eur J Clin Nutr. 2010;64(9):933-9.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16195358/" target="_blank" rel="noopener">Herrmann M, Widmann T, Colaianni G, Colucci S, Zallone A, Herrmann W. Increased osteoclast activity in the presence of increased homocysteine concentrations. Clin Chem. 2005;51(12):2348-53.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26689745/" target="_blank" rel="noopener">Weber DR, Coughlin C, Brodsky JL, et al. Low bone mineral density is a common finding in patients with homocystinuria. Mol Genet Metab. 2016;117(3):351-4.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30116976" target="_blank" rel="noopener">Saito M, Marumo K. The effects of homocysteine on the skeleton. Curr Osteoporos Rep. 2018;16(5):554-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30283911/" target="_blank" rel="noopener">Garcia Lopez M, Baron JA, Omsland TK, Søgaard AJ, Meyer HE. Homocysteine-lowering treatment and the risk of fracture: secondary analysis of a randomized controlled trial and an updated meta-analysis. JBMR Plus. 2018;2(5):295-303.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7682057/bin/12916_2020_1815_MOESM1_ESM.docx" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Armstrong MEG, et al. Vegetarian and vegan diets and risks of total and site-specific fractures: results from the prospective EPIC-Oxford study. Supplementary Info. BMC Med. 2020;18(1):353. (DIRECT DOWNLOAD)</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28246088/" target="_blank" rel="noopener">Kyrgiou M, Kalliala I, Markozannes G, et al. Adiposity and cancer at major anatomical sites: umbrella review of the literature. BMJ. 2017;356:j477.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15309425/" target="_blank" rel="noopener">Lydeking-Olsen E, Jens-Erik Beck-Jensen, Setchell KDR, Trine Holm-Jensen. Soymilk or progesterone for prevention of bone loss&#8211;a 2 year randomized, placebo-controlled trial. Eur J Nutr. 2004;43(4):246-57.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32642579/" target="_blank" rel="noopener">Okekunle AP, Gao J, Wu X, Feng R, Sun C. Higher dietary soy intake appears inversely related to breast cancer risk independent of estrogen receptor breast cancer phenotypes. Heliyon. 2020;6(7):e04228.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">Crowe FL, Steur M, Allen NE, Appleby PN, Travis RC, Key TJ. Plasma concentrations of 25-hydroxyvitamin D in meat eaters, fish eaters, vegetarians and vegans: results from the EPIC-Oxford study. Public Health Nutr. 2011;14(2):340-6.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31860103/" target="_blank" rel="noopener">Yao P, Bennett D, Mafham M, et al. Vitamin d and calcium for the prevention of fracture: a systematic review and meta-analysis. JAMA Netw Open. 2019;2(12):e1917789.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Jun 2023 10:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[kozieradka]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1819</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację W 2010 r. przeprowadzono badanie nad kozieradką z udziałem młodych mężczyzn [1]. Uczestników losowo przydzielono do jednej z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/">Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/">Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</h3>
<p>W 2010 r. przeprowadzono badanie nad kozieradką z udziałem młodych mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20979623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwszej grupie podawano placebo, drugiej ‒ kozieradkę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20979623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po ośmiu tygodniach w grupie badawczej odnotowano znaczne zwiększenie siły górnych i dolnych partii ciała, poprawę składu ciała i znaczne zmniejszenie ilości tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20979623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakieś skutki uboczne? Tak, jeden: dzięki kozieradce pot i mocz pachną jak syrop klonowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25922446/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Całkiem miły bonus!</p>
<p>Z badań na niedojrzałych, wykastrowanych szczurach wynika, że korzystny wpływ kozieradki na przyrost masy mięśniowej ma związek z podniesieniem poziomu testosteronu <a href="https://pharmacologyonline.silae.it/files/youngresearchers/2008/vol2/7.Urmila.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jaki mechanizm zachodzi u ludzi dowiedzieliśmy się dopiero w 2020 r. <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.6627" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Przeprowadzono w tym zakresie cztery randomizowane badania kontrolowane, w których wśród uczestników odnotowano znaczny wzrost stężenia testosteronu we krwi <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.6627" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego też kozieradka wydaje się poprawiać funkcje seksualne mężczyzn, przykładowo: podwaja liczbę porannych erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26791805/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A co z funkcjami seksualnymi kobiet <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>?</p>
<p>Należący do grupy estrogenów estradiol, nasila przepływ krwi w pochwie i stymuluje jej lubrykację <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wywołuje tym samym pobudzenie seksualne i umożliwia kobiecie osiągnięcie orgazmu <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak za pożądanie seksualne, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, odpowiada testosteron <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednym ze sposobów na zwiększenie pożądania seksualnego kobiet są plastry z testosteronem <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Obawy wzbudza jednak ryzyko powstawania zakrzepów i wątpliwe bezpieczeństwo stosowania długoterminowego <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A może by tak dać szansę kozieradce? W 2015 r. przeprowadzono badanie nad wpływem kozieradki na funkcje seksualne kobiet <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W porównaniu z grupą placebo w grupie, która przyjmowała kozieradkę odnotowano znaczny wzrost poziomu testosteronu i estradiolu, co przełożyło się na zwiększenie pożądania seksualnego i poprawę funkcji seksualnych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W efekcie wśród kobiet w grupie badawczej zaobserwowano mniej więcej dwukrotnie wyższą aktywność seksualną <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Skoro kozieradka zwiększa poziom estrogenów, to może okaże się też skuteczna w łagodzeniu objawów menopauzy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5856" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? W badaniu z 2017 r. po zastosowaniu kozieradki wśród uczestniczek odnotowano poprawę wszelkich możliwych objawów menopauzy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5856" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przykładowo: liczbę tygodniowych uderzeń gorąca i nocnych potów w ciągu trzech miesięcy udało się zmniejszyć o połowę <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5856" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>A skoro już mowa o zdrowiu hormonalnym, kozieradka pomaga też przy bolesnych miesiączkach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Plusem badania z 2014 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> jest fakt, że naukowcy nie wykorzystali tutaj jakiegoś autorskiego ekstraktu, tylko zwykłą sproszkowaną kozieradkę, taką samą jaka dostępna jest w sklepach. Żeby była nie do odróżnienia od placebo, uczestnikom podawano ją w kapsułkach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zastosowana dawka wynosiła mniej więcej ⅓ łyżeczki, trzy razy dziennie, w ciągu trzech pierwszych dni miesiączki <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nie dość, że leczenie tanie, to jeszcze jakie skuteczne: wśród uczestniczek odnotowano znaczne złagodzenie nie tylko dolegliwości bólowych, ale i innych objawów typu uczucie zmęczenia, mdłości, czy wymioty <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Kontynuując temat zdrowia hormonalnego, jak kozieradka sprawdzi się w roli galaktagoga <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Nie, nie chodzi tu o jakiegoś robota science-fiction. Galaktagogi to substancje, które zwiększają produkcję mleka u kobiet karmiących piersią <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kozieradka zdecydowanie takie działanie wykazuje <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, a efekty są naprawdę znaczące <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W 2018 r. przeprowadzono w tym zakresie badanie randomizowane, podwójnie zaślepione i kontrolowane placebo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30411974/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kobiety karmiące piersią codziennie przyjmowały niecałą ¼ łyżeczki kozieradki, niecałą ¼ łyżeczki mielonego imbiru i około ¼ łyżeczki kurkumy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30411974/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Po miesiącu takiej kuracji produkcja mleka wzrosła wśród uczestniczek dwukrotnie (w drugim tygodniu o 50%, w czwartym tygodniu o 100%) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30411974/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jednak ze względu na potencjalną stymulację macicy kozieradka nie może być stosowana przez kobiety w ciąży <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31286789/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dane te pochodzą, co prawda, z badań na zwierzętach, ale lepiej dmuchać na zimne <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201600950" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20979623/" target="_blank" rel="noopener">Poole C, Bushey B, Foster C, et al. The effects of a commercially available botanical supplement on strength, body composition, power output, and hormonal profiles in resistance-trained males. J Int Soc Sports Nutr. 2010;7:34.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25922446/" target="_blank" rel="noopener">Bahmani M, Shirzad H, Mirhosseini M, Mesripour A, Rafieian-Kopaei M. A review on ethnobotanical and therapeutic uses of fenugreek(Trigonella foenum-graceum L). J Evid Based Complementary Altern Med. 2016;21(1):53-62.</a><br />
[3] <a href="https://pharmacologyonline.silae.it/files/youngresearchers/2008/vol2/7.Urmila.pdf" target="_blank" rel="noopener">Aswar U, Mohan V, Bhaskaran S, Bodhankar SL. Study of galactomannan on androgenic and anabolic activity in male rats. Pharmacologyonline. 2008;2:56-65.</a><br />
[4] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.6627" target="_blank" rel="noopener">Mansoori A, Hosseini S, Zilaee M, Hormoznejad R, Fathi M. Effect of fenugreek extract supplement on testosterone levels in male: A meta-analysis of clinical trials. Phytother Res. 2020;34(7):1550-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26791805/" target="_blank" rel="noopener">Rao A, Steels E, Inder WJ, Abraham S, Vitetta L. Testofen, a specialised Trigonella foenum-graecum seed extract reduces age-related symptoms of androgen decrease, increases testosterone levels and improves sexual function in healthy aging males in a double-blind randomised clinical study. Aging Male. 2016;19(2):134-42.</a><br />
[6] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5355" target="_blank" rel="noopener">Rao A, Steels E, Beccaria G, Inder WJ, Vitetta L. Influence of a specialized trigonella foenum-graecum seed extract (Libifem), on testosterone, estradiol and sexual function in healthy menstruating women, a randomised placebo controlled study. Phytother Res. 2015;29(8):1123-30.</a><br />
[7] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5856" target="_blank" rel="noopener">Steels E, Steele ML, Harold M, Coulson S. Efficacy of a proprietary trigonella foenum-graecum l. De-husked seed extract in reducing menopausal symptoms in otherwise healthy women: a double-blind, randomized, placebo-controlled study. Phytother Res. 2017;31(9):1316-22.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955423/" target="_blank" rel="noopener">Younesy S, Amiraliakbari S, Esmaeili S, Alavimajd H, Nouraei S. Effects of fenugreek seed on the severity and systemic symptoms of dysmenorrhea. J Reprod Infertil. 2014;15(1):41-8.</a><br />
[9] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ptr.5972" target="_blank" rel="noopener">Khan TM, Wu DBC, Dolzhenko AV. Effectiveness of fenugreek as a galactagogue: A network meta-analysis. Phytother Res. 2018;32(3):402-12.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30411974/" target="_blank" rel="noopener">Bumrungpert A, Somboonpanyakul P, Pavadhgul P, Thaninthranon S. Effects of fenugreek, ginger, and turmeric supplementation on human milk volume and nutrient content in breastfeeding mothers: a randomized double-blind controlled trial. Breastfeed Med. November 9, 2018.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31286789/" target="_blank" rel="noopener">Yao D, Zhang B, Zhu J, et al. Advances on application of fenugreek seeds as functional foods: Pharmacology, clinical application, products, patents and market. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(14):2342-52.</a><br />
[12] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/mnfr.201600950" target="_blank" rel="noopener">Venkata KCN, Swaroop A, Bagchi D, Bishayee A. A small plant with big benefits: Fenugreek (Trigonella foenum-graecum Linn.) for disease prevention and health promotion. Mol Nutr Food Res. 2017;61(6):1600950.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/">Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kozieradka-i-jej-korzystny-wplyw-na-funkcje-seksualne-bolesne-miesiaczki-i-laktacje/">Kozieradka i jej korzystny wpływ na funkcje seksualne, bolesne miesiączki i laktację</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Apr 2022 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1105</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL? Dane pochodzące z dużych badań nad obniżaniem cholesterolu przy zastosowaniu statyn pokazują, że częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, typu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</h3>
<p>Dane pochodzące z dużych badań nad obniżaniem cholesterolu przy zastosowaniu statyn pokazują, że częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, typu zawały serca, dla osób, które starają się zapobiec pierwszemu zawałowi, byłaby bliska zeru przy cholesterolu LDL na poziomie poniżej 60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o profilaktykę drugiego zawału serca, konieczne jest zejście do ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy niższy LDL rzeczywiście równa się lepszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? I czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>Odpowiedź na to pytanie poznaliśmy wraz z wynalezieniem inhibitorów genu PCSK9 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19506257/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli ta nazwa brzmi znajomo, to dlatego, że pojawiła się już w poprzednim artykule <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Chodzi tutaj o gen, którego mutacja przekłada się na 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przemysł farmaceutyczny znalazł sposób, by taki sam efekt osiągnąć przy zastosowaniu leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28721159/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wygląda na to, że w przypadku osób po zawale serca najbezpieczniejszy jest poziom LDL poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Stężenie LDL poniżej 30 mg/dl wiąże się z mniejszą liczbą zgonów w wyniku chorób układu krążenia, zawałów serca i udarów mózgu, niż stężenie równe 70 mg/dl lub więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, czy nawet poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ryzyko ulega obniżeniu nawet w przypadku zejścia z 63 mg/dl do 21 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nawet przy tak niskim poziomie LDL nie odnotowuje się żadnych niepożądanych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W sumie nie powinno być to dla nas jakimś wielkim zaskoczeniem; w końcu z takim właśnie stężeniem cholesterolu przychodzimy na świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co więcej, istnieje jeszcze jeden rodzaj mutacji genetycznej, która przejawia się bardzo niskim cholesterolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osoby z tą mutacją przez całe życie mają LDL na poziomie ok. 30 mg/dl, a ich oczekiwana długość życia jest wyjątkowo wysoka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W takim razie skąd wzięło się przekonanie, że istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</p>
<p>Często powtarzane twierdzenie, że obniżenie cholesterolu może być niebezpieczne ze względu na możliwe wyczerpanie zapasów cholesterolu komórkowego nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ponadto nie bierze się tutaj pod uwagę wyszukanych mechanizmów równoważących naszego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W końcu do takiego właśnie stężenia cholesterolu zostaliśmy przystosowani na drodze ewolucji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeszcze do niedawna większość z nas miała LDL na poziomie ok. 50 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dla gatunku ludzkiego są to wartości całkowicie normalne. Teoria, że niski lub obniżony poziom cholesterolu może być w jakiś sposób szkodliwy nie została potwierdzona w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na podstawie solidnych dowodów naukowych wiemy natomiast, że obniżenie cholesterolu zapobiega rozwojowi choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, naszego czołowego zabójcy.</p>
<p>A co z produkcją hormonów? Ludzki organizm potrzebuje przecież cholesterolu do syntezy hormonów steroidowych, takich jak hormony nadnerczy, czy hormony płciowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co jeśli przy tak niskim stężeniu ilość cholesterolu będzie niewystarczająca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Wątpliwości w tym zakresie rozwiać mogły tylko badania naukowe. Dziesiątki lat temu dowiedziono, że kobiety przyjmujące leki obniżające cholesterol nie mają żadnych problemów z produkcją estrogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12517361/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niższy poziom cholesterolu nie zaburza również funkcji nadnerczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19246973" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>; nie wpływa też negatywnie na funkcję jąder ‒ produkcja testosteronu pozostaje nienaruszona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18523929/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Statyny związane są wręcz z poprawą erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24684744" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co wydaje się logicznym następstwem obniżenia cholesterolu. Problem polega na tym, że w tych badaniach przetestowano LDL na poziomie 70 mg/dl i poniżej. A co jeśli cholesterol jest naprawdę niski?</p>
<p>Inhibitory PCSK9 mogą obniżyć cholesterol LDL do poziomu 40 mg/dl, a czasem nawet i do 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26405182/">[16]</a>. Nie odnotowuje się żadnych oznak zaburzeń syntezy hormonów nadnerczy, jajników, czy jąder, nawet wśród pacjentów z LDL poniżej 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228031/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wraz z obniżaniem poziomu LDL zmniejsza się ryzyko zawału serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wygląda na to, że przy zastosowaniu tych leków możliwe do osiągnięcia jest nawet stężenie LDL poniżej 10 mg/dl, też bez żadnych wyraźnych powodów do niepokoju w kwestii bezpieczeństwa. Mowa tutaj jednak o ograniczonym czasie ekspozycji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; najdłuższe badanie w tym zakresie trwało 6 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, pacjentom podawano w tym czasie dużo różnych leków, ponieważ celem było osiągnięcie największego możliwego spadku w poziomie cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pocieszający jest fakt, że osoby ze skrajną mutacją genu PCSK9, w wyniku której ich LDL przez całe życie utrzymuje się na poziomie poniżej 20 mg/dl, są zdrowe i mają zdrowe dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mutacje genetyczne mające wpływ na poziom cholesterolu są w końcu przyczyną tzw. syndromu długowieczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/186545/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie oznacza to jednak, że leki obniżające cholesterol są bezpieczne. Podsumowując: jak najniższy poziom cholesterolu LDL zdecydowanie powinien być naszym celem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Działanie inhibitorów PCSK9 wciąż jednak wymaga dalszych badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zapowiadają się obiecująco, ale od ich wynalezienia minęło dopiero kilka lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Weźmy, na przykład, statyny: przecież o tym, że leki te zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy dowiedzieliśmy się dopiero dziesiątki lat po ich wprowadzeniu do praktyki klinicznej; w międzyczasie stosowane były w leczeniu milionów pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku inhibitorów PCSK9 odstraszająca jest również cena: ok. 14 tys. dolarów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">Hochholzer W, Giugliano RP. Lipid lowering goals: back to nature? Ther Adv Cardiovasc Dis. 2010;4(3):185-91.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">Stein EA, Raal FJ. Targeting LDL: is lower better and is it safe? Best Pract Res Clin Endocrinol Metab. 2014;28(3):309-24.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19506257/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Witztum JL. Inhibition of PCSK9: a powerful weapon for achieving ideal LDL cholesterol levels. Proc Natl Acad Sci U S A. 2009;106(24):9546-7.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28721159/" target="_blank" rel="noopener">Jaworski K, Jankowski P, Kosior DA. PCSK9 inhibitors &#8211; from discovery of a single mutation to a groundbreaking therapy of lipid disorders in one decade. Arch Med Sci. 2017;13(4):914-29.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">Qamar A, Libby P. Low-Density Lipoprotein Cholesterol After an Acute Coronary Syndrome: How Low to Go? Curr Cardiol Rep. 2019;21(8):77.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">Giugliano RP, Wiviott SD, Blazing MA, et al. Long-term Safety and Efficacy of Achieving Very Low Levels of Low-Density Lipoprotein Cholesterol: A Prespecified Analysis of the IMPROVE-IT Trial. JAMA Cardiol. 2017;2(5):547-55.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">Sabatine MS, Wiviott SD, Im K, Murphy SA, Giugliano RP. Efficacy and Safety of Further Lowering of Low-Density Lipoprotein Cholesterol in Patients Starting With Very Low Levels: A Meta-analysis. JAMA Cardiol. 2018;3(9):823-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">Gotto AM Jr. Low-Density Lipoprotein Cholesterol and Cardiovascular Risk Reduction: How Low Is Low Enough Without Causing Harm? JAMA Cardiol. 2018;3(9):802-3.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">Lewis B, Tikkanen MJ. Low blood total cholesterol and mortality: causality, consequence and confounders. Am J Cardiol. 1994;73(1):80-5.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">Gitin A, Pfeffer MA, Hennekens CH. Editorial commentary: The lower the LDL the better but how and how much? Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):355-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12517361/" target="_blank" rel="noopener">Bairey Merz CN, Olson MB, Johnson BD, et al. Cholesterol-lowering medication, cholesterol level, and reproductive hormones in women: the Women&#8217;s Ischemia Syndrome Evaluation (WISE). Am J Med. 2002;113(9):723-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19246973" target="_blank" rel="noopener">Sezer K, Emral R, Corapcioglu D, Gen R, Akbay E. Effect of very low LDL-cholesterol on cortisol synthesis. J Endocrinol Invest. 2008;31(12):1075-8.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18523929/" target="_blank" rel="noopener">Kocum TH, Ozcan TI, Gen R, et al. Does atorvastatin affect androgen levels in men in the era of very-low LDL targeting therapy? Exp Clin Endocrinol Diabetes. 2009;117(2):60-3.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24684744" target="_blank" rel="noopener">Kostis JB, Dobrzynski JM. The effect of statins on erectile dysfunction: a meta-analysis of randomized trials. J Sex Med. 2014;11(7):1626-35.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26405182/" target="_blank" rel="noopener">Qamar A, Bhatt DL. Effect of Low Cholesterol on Steroid Hormones and Vitamin E Levels: Just a Theory or Real Concern? Circ Res. 2015;117(8):662-4.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228031/" target="_blank" rel="noopener">Blom DJ, Djedjos CS, Monsalvo ML, et al. Effects of Evolocumab on Vitamin E and Steroid Hormone Levels: Results From the 52-Week, Phase 3, Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled DESCARTES Study. Circ Res. 2015;117(8):731-41.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/186545/" target="_blank" rel="noopener">Glueck CJ, Gartside P, Fallat RW, Sielski J, Steiner PM. Longevity syndromes: familial hypobeta and familial hyperalpha lipoproteinemia. J Lab Clin Med. 1976;88(6):941-57.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">Packard CJ. LDL cholesterol: How low to go? Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):348-54.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2021 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskotłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki brokuła]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jajnika]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=648</guid>

					<description><![CDATA[<p>Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych Zarówno badanie Women’s Intervention Nutrition Study (WINS) [1], jak i badanie Women’s Health Initiative (WHI) [2] pokazało, że dieta...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/">Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/">Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</strong></p>
<p>Zarówno badanie Women’s Intervention Nutrition Study (WINS) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, jak i badanie Women’s Health Initiative (WHI) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> pokazało, że dieta niskotłuszczowa wpływa pozytywnie na przeżywalność raka piersi. No dobrze, a co z Women’s Healthy Eating and Living Study (WHEL) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>? W tym badaniu uczestniczki również obniżyły swoje spożycie tłuszczu do 15-20% dziennej dawki kalorycznej. Po siedmiu latach, między grupą interwencyjną i kontrolną, nie zaobserwowano jednak żadnych różnic w liczbie zgonów, czy przypadków nawrotu choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zawsze, gdy badanie przynosi nieoczekiwane rezultaty, w pierwszej kolejności sprawdzić należy, czy uczestnicy zastosowali się do przedstawionych im instrukcji. Przykładowo: wyobraźmy sobie, że w badaniu nad paleniem w kontekście rozwoju raka płuc w grupie niepalącej odnotowano tyle samo przypadków nowotworu, co w palącej. Uzasadnione byłoby wówczas podejrzenie, że osoby, którym kazano zaprzestać palenia, polecenia po prostu wcale nie wykonały. W badaniu WHEL wyjściowo z tłuszczu pochodziło 30% kalorii uczestniczek, zarówno w grupie interwencyjnej, jak i kontrolnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Badane w grupie interwencyjnej miały potem obniżyć swoją podaż tłuszczu do 15-20% dziennej dawki kalorii. Zamiast tego ich podaż tłuszczu wzrosła z 28,5% do 28,9% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestniczki nie ograniczyły w ogóle swojego spożycia tłuszczu, więc nic dziwnego, że w badaniu nie odnotowano żadnej poprawy ich stanu zdrowia.</p>
<p>Jednak nawet przy uwzględnieniu tego wadliwego badania, metaanaliza wszystkich badań w zakresie wpływu diety niskotłuszczowej na przeżywalność raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606431/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> i tak wykazała obniżenie ryzyka nawrotu choroby oraz obniżenie ryzyka zgonu. Wnioski: wśród kobiet ze zdiagnozowanym rakiem piersi przejście na dietę niskotłuszczową może zwiększyć szanse na przeżycie choroby, poprzez obniżenie ryzyka nawrotu nowotworu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606431/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak ustaliliśmy w poprzednich artykułach z tej serii, dieta niskotłuszczowa pomaga zwalczać inicjujące przerzuty komórki nowotworowe, które aktywowane zostają przez receptor tłuszczu CD36 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, ekspresję tego receptora zwiększają tłuszcze nasycone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26000608/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A czy istnieją jakieś produkty, które mogłyby tę ekspresję zmniejszyć? Brokuły. W badaniach wykazano, że brokuły zmniejszają ekspresję receptora CD36 aż o 35%, z tym że mowa tu o badaniach na myszach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865652/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie zmienia to jednak faktu, że, spośród wszystkich owoców i warzyw, tylko warzywa kapustne, w tym brokuły, związane są ze znacznie niższym całkowitym ryzykiem rozwoju nowotworu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28338764/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I nie chodzi tu tylko o samą profilaktykę. Brokuły korzystnie wpływają również na przeżywalność wśród pacjentów ze zdiagnozowaną już chorobą nowotworową. Spośród osób chorych na raka pęcherza, na przykład, dłużej żyją właśnie pacjenci, którzy jedzą brokuły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20551305/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. To samo w przypadku raka płuc: dłużej żyją osoby spożywające warzywa kapustne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25988580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, w badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25988580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> z udziałem chorych na raka płuc, okres jednego roku przeżyło ok. 75% uczestników spożywających więcej niż jedną porcję warzyw kapustnych dziennie. Natomiast większość badanych, którzy jedli mniej niż połowę porcji warzyw kapustnych dziennie nie przeżyła nawet roku.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-yyUT]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-652 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc-1024x573.jpg" alt="wykres 1_jedzenie i przerzuty" width="596" height="334" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc-1024x573.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc-300x168.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc-768x430.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-pluc.jpg 1264w" sizes="(max-width: 596px) 100vw, 596px" /></a></p>
<p>Rak jajnika. „Warzywa kapustne wpływają na przeżywalność raka korzystnie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, podczas gdy „mięso wykazuje działanie niekorzystne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak się okazuje szkodliwe jest również mleko ‒ ryzyko zgonu zwiększa bowiem aż dwukrotnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak widzimy na poniższych wykresach przeżywalności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, w ciągu ośmiu lat trwania badania zmarło 40% kobiet, które mięso i mleko spożywały codziennie. Dla porównania, w grupie, która mięso i mleko spożywała co najwyżej kilka razy w tygodniu zmarło tylko 20% pacjentek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-yyUT]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-653 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika-1024x580.jpg" alt="wykres 2_jedzenie i przerzuty" width="563" height="319" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika-1024x580.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika-300x170.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika-768x435.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/07/wykres_rak-jajnika.jpg 1336w" sizes="(max-width: 563px) 100vw, 563px" /></a></p>
<p>Jeśli chodzi o przyczyny, możliwe, że tłuszcz i cholesterol w mięsie przyczyniły się do podwyższenia stężenia estrogenu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; winę ponosić mogą również zawarte w mięsie hormony wzrostu, czy też duże ilości związków rakotwórczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Natomiast w przypadku mleka, galaktoza, naturalnie występujący w mleku cukier, może działać na jajniki toksycznie; szkodliwe mogą być też zawarte w mleku hormony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Innym możliwym wytłumaczeniem jest mechanizm rozwoju przerzutów nowotworowych, związany ze zwiększoną ekspresją receptora tłuszczu CD36, o którym mówiliśmy już w poprzednich artykułach. To by się zgadzało ‒ w końcu ryzyko obniża się w wyniku spożycia praktycznie beztłuszczowych brokułów, a wzrasta w wyniku spożycia tłustego mięsa i nabiału.</p>
<p>Czy ta teoria znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych? W badaniu z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> pacjentom z zaawansowanym rakiem trzustki w grupie interwencyjnej podawano sproszkowane kiełki brokuła, w kontrolnej ‒ placebo. „Średnia liczba zgonów była niższa wśród pacjentów spożywających kiełki brokuła, w porównaniu z grupą placebo” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W ciągu miesiąca zmarło 18% pacjentów w grupie placebo i żaden w grupie interwencyjnej. Przed upływem trzech miesięcy w grupie placebo zmarło kolejne 25% pacjentów, w grupie interwencyjnej ‒ wciąż nie odnotowano żadnych zgonów. Przed upływem sześciu miesięcy zmarło 43% pozostałych pacjentów w grupie placebo i 25% pacjentów w grupie interwencyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niestety, jak się okazuje niemożliwe było całkowite zaślepienie badania. Pacjentom odbijało się bowiem brokułami, więc mieli świadomość, do której należą grupy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie można tu więc wykluczyć efektu placebo. Co więcej badanie nie było tak naprawdę randomizowane; wielu pacjentów domagało się bowiem przydzielenia do grupy interwencyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co, chociaż całkowicie zrozumiałe, wpłynąć mogło na rzetelność wyników. Prawda jest jednak taka, że brokuły w diecie nikomu chyba jeszcze nie zaszkodziły. Jedzenie tych warzyw nie jest przecież w jakimkolwiek stopniu szkodliwe, co przekłada się na „zalecanie kobietom poddanym leczeniu raka piersi” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30247957/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, na przykład, „stosowania w kuchni dużych ilości warzyw kapustnych”<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30247957/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To samo w przypadku ograniczenia spożycia tłuszczów nasyconych.</p>
<p>„Czy nadszedł już czas, aby pacjentkom z nowotworem piersi lekarze przepisywać zaczęli dietę niskotłuszczową?” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> „Chociaż w przypadku kobiet ze zdiagnozowanym rakiem piersi zalecanie zdrowego odżywiania jest bez wątpienia uzasadnione z punktu widzenia dbania o ogólny stan zdrowia” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, czytamy w czasopiśmie naukowym Amerykańskiego Narodowego Instytutu Raka, „dostępne na chwilę obecną dane nie wykazują jednoznacznie, że zdrowa dieta przyczyni się do obniżenia ryzyka nawrotów raka piersi, czy ryzyka śmierci w wyniku choroby” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ale przecież nie ma tu nic do stracenia. W końcu zdrowe odżywianie jest „bez wątpienia uzasadnione z punktu widzenia dbania o ogólny stan zdrowia” <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17179478/" target="_blank" rel="noopener">Chlebowski RT, Blackburn GL, Thomson CA, et al. Dietary fat reduction and breast cancer outcome: Interim efficacy results from the Women&#8217;s Intervention Nutrition Study. J Natl Cancer Inst. 2006;98(24):1767-76.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800122/" target="_blank" rel="noopener">Chlebowski RT, Aragaki AK, Anderson GL, et al. Association of low-fat dietary pattern with breast cancer overall survival: A secondary analysis of the Women&#8217;s Health Initiative Randomized Clinical Trial. JAMA Oncol. 2018;4(10):e181212.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17635889/" target="_blank" rel="noopener">Pierce JP, Natarajan L, Caan BJ, et al. Influence of a diet very high in vegetables, fruit, and fiber and low in fat on prognosis following treatment for breast cancer: The Women&#8217;s Healthy Eating and Living (WHEL) randomized trial. JAMA. 2007;298(3):289-98.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24606431/" target="_blank" rel="noopener">Xing MY, Xu SZ, Shen P. Effect of low-fat diet on breast cancer survival: A meta-analysis. Asian Pac J Cancer Prev. 2014;15(3):1141-4.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27974793/" target="_blank" rel="noopener">Pascual G, Avgustinova A, Mejetta S, et al. Targeting metastasis-initiating cells through the fatty acid receptor CD36. Nature. 2017;541(7635):41-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26000608/" target="_blank" rel="noopener">Hua W, Huang HZ, Tan LT, et al. CD36 mediated fatty acid-induced podocyte apoptosis via oxidative stress. PLoS One. 2015;10(5):e0127507.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26865652/" target="_blank" rel="noopener">Chen YJ, Wallig MA, Jeffery EH. Dietary broccoli lessens development of fatty liver and liver cancer in mice given diethylnitrosamine and fed a western or control diet. J Nutr. 2016;146(3):542-50.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28338764/" target="_blank" rel="noopener">Aune D, Giovannucci E, Boffetta P, et al. Fruit and vegetable intake and the risk of cardiovascular disease, total cancer and all-cause mortality-a systematic review and dose-response meta-analysis of prospective studies. Int J Epidemiol. 2017;46(3):1029-56.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20551305/" target="_blank" rel="noopener">Tang L, Zirpoli GR, Guru K, et al. Intake of cruciferous vegetables modifies bladder cancer survival. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2010;19(7):1806-11.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25988580/" target="_blank" rel="noopener">Wu QJ, Yang G, Zheng W, et al. Pre-diagnostic cruciferous vegetables intake and lung cancer survival among Chinese women. Sci Rep. 2015;5:10306.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20184987/" target="_blank" rel="noopener">Dolecek TA, McCarthy BJ, Joslin CE, et al. Prediagnosis food patterns are associated with length of survival from epithelial ovarian cancer. J Am Diet Assoc. 2010;110(3):369-82.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250356/" target="_blank" rel="noopener">Lozanovski VJ, Polychronidis G, Gross W, et al. Broccoli sprout supplementation in patients with advanced pancreatic cancer is difficult despite positive effects-results from the POUDER pilot study. Invest New Drugs. 2020;38(3):776-84.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30247957/" target="_blank" rel="noopener">Lemanne D, Maizes V. Advising women undergoing treatment for breast cancer: A narrative review. J Altern Complement Med. 2018;24(9-10):902-9.</a><br />
[14] <a href="https://doi.org/10.1093/jncics/pky066" target="_blank" rel="noopener">Ligibel JA. Is it time to give breast cancer patients a prescription for a low-fat diet? JNCI Cancer Spectr. 2018;2(4):pky066.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/">Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/warzywo-ktore-moze-obnizyc-ekspresje-genu-odpowiedzialnego-za-rozwoj-przerzutow-nowotworowych/">Warzywo, które może obniżyć ekspresję genu odpowiedzialnego za rozwój przerzutów nowotworowych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 May 2021 10:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[arszenik]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metale ciężkie]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[substytuty mięsa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=427</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne Hodowanie mięsa w laboratorium, bez kontaktu z organami wewnętrznymi takimi jak jelita, może znacząco ograniczyć zapadalność na zatrucia pokarmowe oraz wyeliminować problem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</h3>
<p>Hodowanie mięsa w laboratorium, bez kontaktu z organami wewnętrznymi takimi jak jelita, może znacząco ograniczyć zapadalność na zatrucia pokarmowe oraz wyeliminować problem ekspozycji na antybiotyki, pestycydy, arszenik, dioksyny, czy hormony, obecne w mięsie pozyskiwanym tradycyjnymi metodami <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Celem zwiększenia wydajności produkcji mleka i mięsa Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zezwala na stosowanie w hodowli zwierząt siedmiu rodzajów leków na bazie hormonów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26231238" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W Unii Europejskiej jest to całkowicie zakazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak nawet bez hormonów ze źródeł zewnętrznych zwierzęta wytwarzają swoje własne, więc produkty zwierzęce nigdy nie będą od nich wolne. Jajka, na przykład, zawierają więcej estrogenu niż wołowina, niezależnie od tego czy zwierzętom podaje się jakieś dodatkowe hormony <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jajka pochodzą w końcu prosto z kurzych jajników. Nic więc dziwnego, że hormony w nich aż kipią. Na szczęście hodowanie mięsa i białka jajek w laboratorium nie wymaga udziału narządów rozrodczych, nadnerczy, ani żadnych wytwarzanych przez te organy hormonów.</p>
<p>Stosowane obecnie metody produkcji mięsa wzbudzają niepokój również z punktu widzenia bezpieczeństwa chemicznego <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W łańcuchu pokarmowym kumulują się toksyczne substancje chemiczne i zanieczyszczenia przemysłowe, w tym pestycydy, polichlorowane bifenyle (PCB), metale ciężkie, czy środki opóźniające palność <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak w przypadku mięsa z laboratorium nie ma żadnego łańcucha pokarmowego. Zawartość rtęci w tuńczyku, na przykład, nie musi być już powodem do obaw.</p>
<p>Kiedy Światowa Organizacja Zdrowia uznała przetworzone mięso za czynnik rakotwórczy, a nieprzetworzone mięso za potencjalny czynnik rakotwórczy, chodziło o właściwości samego produktu, rakotwórczych zanieczyszczeń środowiskowych obecnych w mięsie nie brano w ogóle pod uwagę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kiedy naukowcy przebadali mięso <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25659303/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pod kątem zawartości 33 substancji chemicznych o potwierdzonym potencjale rakotwórczym, takich jak policykliczne węglowodory aromatyczne, pestycydy chloroorganiczne, w tym DDT, czy dioksynopodobne PCB, stwierdzono, że zmniejszenie ryzyka zachorowania na nowotwór wymagałoby ograniczenia spożycia wołowiny, wieprzowiny i kurczaka do najwyżej pięciu porcji miesięcznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Po co hodować mięso w laboratorium, skoro można po prostu kupować mięso ekologiczne? Ponieważ, wbrew pozorom, mięso ekologiczne nie oznacza wcale ograniczenia potencjału rakotwórczego, związanego ze spożyciem zanieczyszczeń przemysłowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30682385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> porównano zawartość zanieczyszczeń środowiskowych w mięsie ekologicznym i konwencjonalnym. Jak się okazało, bardziej zanieczyszczone było niejednokrotnie mięso ekologiczne, i to nie tylko wołowina. W przypadku wieprzowiny i drobiu wyniki były bardzo podobne.</p>
<p>Jeśli chodzi o mikrozanieczyszczenia, czy pozostałości chemiczne, większe stężenie wielu zanieczyszczeń środowiskowych, w tym dioksyn, PCB, ołowiu i arszeniku, wykryto w mięsie ekologicznym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490068/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Poniższe wykresy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przedstawiają zawartość PCB w mięsie ekologicznym i konwencjonalnym.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-6cET]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-430 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg" alt="wykres_chemical safety" width="529" height="498" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione.jpg 904w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione-300x282.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1-poprawione-768x723.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 529px) 100vw, 529px" /></a></p>
<p>Większość z tych toksyn odkłada się w tkance tłuszczowej, więc wytapianie tłuszczu podczas gotowania pozwala nieco obniżyć ilość PCB <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, co zilustrowane zostało na poniższym wykresie.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-6cET]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-431 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1024x909.jpg" alt="wykres 1_chemical safety" width="537" height="477" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-1024x909.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-300x266.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety-768x681.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_chemical-safety.jpg 1038w" sizes="auto, (max-width: 537px) 100vw, 537px" /></a></p>
<p>Wyjątkiem wydają się tutaj owoce morza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Gotowanie na parze, na przykład, przyczynia się w tym przypadku do zwiększenia poziomu zanieczyszczeń, a więc i do zwiększenia ekspozycji na zanieczyszczenia; stężenie rtęci wzrasta nawet o 47% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tego typu problemy nie byłyby naszym zmartwieniem, gdyby produkty, które gotujemy nagromadzonych toksyn w ogóle nie zawierały.</p>
<p>Ponad 95% naszej ekspozycji na zanieczyszczenia środowiskowe, np. dioksyny czy PCB, związane jest ze spożyciem produktów takich jak mięso, tłuste ryby, czy nabiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31147261/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Substancje te nie biorą się jednak znikąd. Zanieczyszczenia w kurczaku, rybach, czy innych rodzajach mięsa to wynik ekspozycji zwierząt na wszechobecne w naszym zanieczyszczonym świecie substancje toksyczne, m.in.: z pieców do spopielania, fabryk, sieci kanalizacyjnych, itp. W przeciwieństwie do tradycyjnej produkcji mięsa, pozyskiwanie produktu bez konieczności zabijania zwierząt pozwala na wyeliminowanie z procesu zarówno chorobotwórczych patogenów, jak i rozpowszechnionych w środowisku substancji toksycznych <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z punktu widzenia zanieczyszczeń środowiskowych to jak powrót do czasów sprzed rewolucji przemysłowej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3551074/" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Fayaz H. Prospectus of cultured meat—advancing meat alternatives. J Food Sci Technol. 2011;48(2):125-40.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26231238" target="_blank" rel="noopener">Nachman KE, Smith TJ. Hormone Use in Food Animal Production: Assessing Potential Dietary Exposures and Breast Cancer Risk. Curr Environ Health Rep. 2015;2(1):1-14.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11505585/" target="_blank" rel="noopener">Stephany RW. Hormones in meat: different approaches in the EU and in the USA. APMIS Suppl. 2001;(103):S357-64.</a><br />
[4] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1541-4337.12473" target="_blank" rel="noopener">Bhat ZF, Morton JD, Mason SL, Bekhit AEDA, Bhat HF. Technological, Regulatory, and Ethical Aspects of In Vitro Meat: A Future Slaughter‐Free Harvest. Compr Rev. 2019;18(4):1192-1208.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26656511" target="_blank" rel="noopener">Domingo JL, Nadal M. Carcinogenicity of consumption of red and processed meat: What about environmental contaminants?. Environ Res. 2016;145:109-15.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25659303/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Almeida-González M, et al. An estimation of the carcinogenic risk associated with the intake of multiple relevant carcinogens found in meat and charcuterie products. Sci Total Environ. 2015;514:33-41.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Mendoza Z, et al. Consumption of organic meat does not diminish the carcinogenic potential associated with the intake of persistent organic pollutants (POPs). Environ Sci Pollut Res Int. 2017;24(5):4261-73.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30682385" target="_blank" rel="noopener">González N, Marquès M, Nadal M, Domingo JL. Occurrence of environmental pollutants in foodstuffs: A review of organic vs. conventional food. Food Chem Toxicol. 2019;125:370-5.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28490068/" target="_blank" rel="noopener">Dervilly-Pinel G, Guérin T, Minvielle B, et al. Micropollutants and chemical residues in organic and conventional meat. Food Chem. 2017;232:218-228.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29061317" target="_blank" rel="noopener">Tressou J, Ben Abdallah N, Planche C, et al. Exposure assessment for dioxin-like PCBs intake from organic and conventional meat integrating cooking and digestion effects. Food Chem Toxicol. 2017;110:251-61.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29787848" target="_blank" rel="noopener">Barbosa V, Maulvault AL, Alves RN, et al. Effects of steaming on contaminants of emerging concern levels in seafood. Food Chem Toxicol. 2018;118:490-504.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31147261/" target="_blank" rel="noopener">Berghuis SA, Roze E. Prenatal exposure to PCBs and neurological and sexual/pubertal development from birth to adolescence. Curr Probl Pediatr Adolesc Health Care. 2019;49(6):133-59.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aspekty-zdrowotne-miesa-hodowanego-w-laboratorium-bezpieczenstwo-chemiczne/">Aspekty zdrowotne mięsa hodowanego w laboratorium: bezpieczeństwo chemiczne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
