<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>chłoniak - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/chloniak/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/chloniak/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Mar 2025 11:53:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>chłoniak - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/chloniak/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Aktywność fizyczna a odporność – ile trzeba ćwiczyć, żeby mniej chorować?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-a-odpornosc-ile-trzeba-cwiczyc-zeby-mniej-chorowac/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aktywnosc-fizyczna-a-odpornosc-ile-trzeba-cwiczyc-zeby-mniej-chorowac</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Mar 2025 11:53:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[chodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kortyzol]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienia przeciw grypie]]></category>
		<category><![CDATA[szczepionki]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3273</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aktywność fizyczna a odporność – ile trzeba ćwiczyć, żeby mniej chorować? Aktywność fizyczna wspiera odporność w stopniu na tyle znaczącym, że liczbę objawowych dni choroby pozwala zmniejszyć o 25-50% [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-a-odpornosc-ile-trzeba-cwiczyc-zeby-mniej-chorowac/">Aktywność fizyczna a odporność – ile trzeba ćwiczyć, żeby mniej chorować?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-a-odpornosc-ile-trzeba-cwiczyc-zeby-mniej-chorowac/">Aktywność fizyczna a odporność – ile trzeba ćwiczyć, żeby mniej chorować?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aktywność fizyczna a odporność – ile trzeba ćwiczyć, żeby mniej chorować?</h3>
<p>Aktywność fizyczna wspiera odporność w stopniu na tyle znaczącym, że liczbę objawowych dni choroby pozwala zmniejszyć o 25-50% <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/1559827610392876" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Lek o takich właściwościach, gdyby taki w ogóle istniał, kosztowałby na pewno krocie, a ćwiczyć możemy przecież za darmo. Nie mówiąc już o tym, że skutki uboczne ruchu są z reguły wyłącznie pozytywne, czego nie można zawsze powiedzieć o leczeniu farmakologicznym.</p>
<h4>Wpływ aktywności fizycznej na odporność w badaniach naukowych</h4>
<p>Dla uzyskania pozytywnych rezultatów nie potrzeba wcale jakichś forsownych treningów. Badanie z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17021002/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> pokazało, że u dzieci wystarczy jedynie kilka minut swobodnej jazdy na rowerze stacjonarnym. Już nawet taki poziom aktywności sprawia, że neutrofile (komórki odpornościowe) są uwalniane ze szpiku kostnego i transportowane po całym organizmie <a href="https://ijpp.com/high-intensity-exercise-induced-alteration-of-hematological-profile-in-sedentary-post-pubertal-boys-and-girls-a-comparative-study/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W efekcie w ciągu zaledwie 6 minut ich poziom we krwi może wzrosnąć aż o 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17021002/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><strong>Poza tym aktywność fizyczna o umiarkowanej intensywności zwiększa produkcję immunoglobulin A (IgA)</strong>, przeciwciał, których rola w ludzkim organizmie polega na ochronie błon śluzowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12070626/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2002 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12070626/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> uczestnicy wykonujący ćwiczenia aerobowe trzy razy w tygodniu, po 30 minut, przez 12 tygodni odnotowali 50% wzrost poziomu IgA w ślinie oraz znaczną redukcję objawów grypopodobnych, w porównaniu z grupą kontrolną prowadzącą siedzący tryb życia. Wyższe stężenie IgA w ślinie, które może świadczyć o lepszej odporności organizmu, w dłuższej perspektywie wiąże się z mniejszym ryzykiem zgonu, zwłaszcza z powodu nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26699127/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Jak-aktywnosc-fizyczna-wzmacnia-odpornosc-1.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-gjoN]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3275 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Jak-aktywnosc-fizyczna-wzmacnia-odpornosc-1-1024x576.jpg" alt="" width="603" height="339" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Jak-aktywnosc-fizyczna-wzmacnia-odpornosc-1-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Jak-aktywnosc-fizyczna-wzmacnia-odpornosc-1-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Jak-aktywnosc-fizyczna-wzmacnia-odpornosc-1-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Jak-aktywnosc-fizyczna-wzmacnia-odpornosc-1.jpg 1200w" sizes="(max-width: 603px) 100vw, 603px" /></a></strong></p>
<p><strong>Wysiłek fizyczny zwiększa też aktywność komórek NK</strong> (ang. <em>natural killer cells</em>, czyli dosłownie: „urodzeni zabójcy”), strażników odporności, których zadaniem jest eliminacja komórek szkodliwych, zarówno tych nowotworowych, jak i zainfekowanych wirusami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23870832/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24200514/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> komórki 5 różnych rodzajów nowotworów (głównie białaczek i chłoniaków), hodowane na szalkach Petriego, poddano działaniu ludzkiej krwi, pobranej od uczestników przed rozpoczęciem treningu i po jego zakończeniu. Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24200514/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, obecne we krwi komórki NK niszczyły komórki rakowe w obu przypadkach, z tym że po 30 minutach jazdy na rowerze robiły to mniej więcej 60% skuteczniej (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24200514/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Być może między innymi właśnie dlatego, oprócz działania profilaktycznego, aktywność fizyczna wykazuje też potencjał leczniczy, zwiększając pacjentom onkologicznym szanse na pokonanie choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31095082/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<h4><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_exercise-for-immunity.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-gjoN]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3276 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_exercise-for-immunity-1024x551.jpg" alt="" width="643" height="346" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_exercise-for-immunity-1024x551.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_exercise-for-immunity-300x161.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_exercise-for-immunity-768x413.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-1_exercise-for-immunity.jpg 1173w" sizes="(max-width: 643px) 100vw, 643px" /></a>Aktywność fizyczna a szczepienia</h4>
<p>Czy to możliwe, by regularna aktywność poprawiała też skuteczność szczepień? Skoro pod wpływem ćwiczeń aerobowych ze szpiku kostnego uwalniane są komórki odpornościowe, tak na logikę, trochę żwawego marszu tuż przed szczepieniem powinno być chyba pomocne? No właśnie niekoniecznie. Wyniki badań z udziałem młodych osób dorosłych były niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16102936/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przykładowo: aktywność fizyczna poprawia odpowiedź immunologiczną u kobiet, ale nie u mężczyzn w przypadku szczepionki przeciwko grypie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16102936/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> i u mężczyzn, ale nie u kobiet w przypadku szczepionki przeciwko zapaleniu opon mózgowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18256346/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W przypadku szczepień słabszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22386744/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> i gdy uczestnikom podawano połowę dawki, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22921739/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> skuteczność takiej doraźnej aktywności fizycznej okazała się wyższa. Może to oznaczać, że mamy tu do czynienia z tzw. efektem sufitu – dodatek wysiłku fizycznego nie mógł poprawić odpowiedzi immunologicznej, ponieważ, z uwagi na młody wiek uczestników, wyjściowo była ona już optymalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22386744/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Może wobec tego lepsze efekty udałoby się uzyskać u osób starszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22386744/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>? Niestety nie. 45 minut ćwiczeń aerobowych o umiarkowanej intensywności nie przyniosło żadnych efektów ani w przypadku szczepienia przeciwko grypie, ani w przypadku szczepienia przeciwko zapaleniu płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22386744/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Różnicy nie odnotowano, nawet gdy te 45 minut ćwiczeń aerobowych o umiarkowanej intensywności uczestnicy wykonywali codziennie, przez okres 2 miesięcy – 6 tygodni przed szczepieniem i 2 tygodnie po szczepieniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24096366/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nieskuteczną strategią okazało się też poprzedzenie szczepienia siłowym treningiem ekscentrycznym, polegającym na kontrolowanym przedłużaniu fazy rozciągania mięśni (fazy ekscentrycznej), poprzez powolne opuszczanie ciężaru, np. hantli podczas wykonywania tzw. bicep curls <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818846/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<h4>Aktywność fizyczna a zmniejszenie ryzyka infekcji górnych dróg oddechowych</h4>
<p>Wiemy już zatem, że aktywność fizyczna nie zwiększa skuteczności szczepień. Oznacza to, że nie obniża ryzyka infekcji pośrednio. A bezpośrednio? W 2005 r. opublikowano badanie pt. „Aktywność fizyczna o umiarkowanej intensywności chroni myszy przed śmiercią w wyniku zakażenia wirusem grypy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15922557/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Wykazano tutaj, że 20-30 minut ruchu po upływie 4 godzin od ekspozycji na wirusa grypy u myszy przekłada się na niemal dwukrotny wzrost szans na przeżycie w ciągu kolejnych 3 dni (w grupie aktywnej zmarło tylko 18% osobników, a w kontrolnej – 57% osobników) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15922557/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. U ludzi efekty nie były aż tak spektakularne, ale w badaniu z 2011 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21041243/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, obejmującym ponad 1000 dorosłych podczas sezonu grypowego, wykazano, że <strong>w porównaniu z siedzącym trybem życia, regularne ćwiczenia kilka razy w tygodniu zmniejszały liczbę dni choroby o około 40%</strong>.</p>
<p>Zależność tę potwierdzają randomizowane badania kontrolowane jak, chociażby to z 1993 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8350705/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, z udziałem starszych kobiet, na co dzień prowadzących siedzący tryb życia. W grupie kontrolnej, której w ramach interwencji przydzielono łagodne ćwiczenia z ciężarem własnego ciała, skupione na poprawie zakresów ruchu i elastyczności (kalistenika), ryzyko wystąpienia infekcji górnych dróg oddechowych w sezonie jesiennym wyniosło 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8350705/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Natomiast w grupie eksperymentalnej, w której przetestowaną formą aktywności były 30-minutowe spacery, ryzyko udało się obniżyć do 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8350705/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W tym samym badaniu, jako punkt odniesienia dla porównań przekrojowych, udział wzięły też starsze kobiety na co dzień trenujące sporty wytrzymałościowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8350705/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W ich przypadku wyniki wyglądały jeszcze bardziej obiecująco – ryzyko zachorowania wyniosło jedynie 8% (Wykres 2) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8350705/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Oznacza to, że <strong>pod wpływem wysiłku fizycznego nasz układ odpornościowy ma potencjał zwalczać infekcje ponad pięć razy skuteczniej</strong>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2_exercise-for-immunity.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-gjoN]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-3277 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2_exercise-for-immunity.jpg" alt="" width="502" height="371" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2_exercise-for-immunity.jpg 785w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2_exercise-for-immunity-300x222.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/03/Wykres-2_exercise-for-immunity-768x568.jpg 768w" sizes="(max-width: 502px) 100vw, 502px" /></a>W 2006 r. opublikowano roczne badanie z udziałem kobiet w okresie postmenopauzalnym, na co dzień prowadzących siedzący tryb życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17071161/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W grupie eksperymentalnej, w której uczestniczki miały ćwiczyć z umiarkowaną intensywnością, przez 45 minut 5 razy w tygodniu (ostatecznie ćwiczyły 4 razy w tygodniu), pod koniec badania przeziębienia występowały trzy razy rzadziej niż w grupie kontrolnej, w której aktywność ograniczała się do cotygodniowych ćwiczeń rozciągających <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17071161/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W 1990 r. opublikowano podobne badanie z udziałem młodszych kobiet z nadwagą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2286486/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Spacery odbywane codziennie przez 15 tygodni zmniejszyły o połowę liczbę dni z objawami infekcji górnych dróg oddechowych. Efekt ten wynikał jednak ze skrócenia czasu trwania choroby, a nie z rzadszego występowania zakażeń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2286486/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<h4>Wpływ aktywności fizycznej na choroby płuc</h4>
<p>Jeśli chodzi o infekcje poważniejsze, w 2011 r. opublikowano badanie nad zapaleniem płuc, z udziałem starszych kobiet i mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21526229/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Niestety 1 godzina zajęć fitness 2 razy w tygodniu w okresie 2 lat nie przełożyła się na znaczną redukcję ryzyka zachorowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21526229/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nieskuteczna okazała się też joga, która, chociaż u osób w podeszłym wieku poprawia czynność płuc, nie działa profilaktycznie przeciwko zapaleniu płuc <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25713658/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Możliwe za to, że wykazuje pewien potencjał leczniczy. W 2004 r. opublikowano przeprowadzone w Indiach badanie nad jogicznymi ćwiczeniami oddechowymi w leczeniu gruźlicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14982609/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. W porównaniu z grupą kontrolną, która praktykowała medytację uważności i „świadomość oddechu”, w grupie eksperymentalnej czas trwania aktywnej fazy infekcji uległ skróceniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14982609/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jak się okazuje, pomocna może być nawet „joga śmiechu”.</p>
<h4>Czy śmiech poprawia odporność?</h4>
<p>Śmiech uważany jest za antidotum na stres i stany silnego zdenerwowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16519138/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. W badaniu z 1989 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2556917/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> uczestnicy oglądający film komediowy zmniejszyli poziom kortyzolu o ponad połowę w ciągu 60 minut. Ta zależność między śmiechem a kortyzolem stanowić może wyjaśnienie dla wyników badania z 2003 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12652882/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> Wśród uczestników, którzy oglądali filmiki komediowe, stwierdzono lepszą czynność komórek NK, niż wśród uczestników w grupie placebo, którym wyświetlano filmiki turystyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12652882/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Jak wiadomo, kortyzol to hormon o działaniu immunosupresyjnym (nie bez powodu syntetyczne odpowiedniki kortyzolu, np. prednizon, stosowane są w leczeniu zapalnych chorób autoimmunologicznych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2556917/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Skoro śmiech obniża poziom kortyzolu w organizmie, to chyba oczywiste, że na odporność wpływać może tylko korzystnie.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/1559827610392876" target="_blank" rel="noopener">Nieman DC. Moderate exercise improves immunity and decreases illness rates. Am J Lifestyle Med. 2011;5(4):338-345.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17021002/" target="_blank" rel="noopener">Schwindt CD, Zaldivar F, Wilson L, et al. Do circulating leucocytes and lymphocyte subtypes increase in response to brief exercise in children with and without asthma? Br J Sports Med. 2007;41(1):34-40.</a><br />
[3] <a href="https://ijpp.com/high-intensity-exercise-induced-alteration-of-hematological-profile-in-sedentary-post-pubertal-boys-and-girls-a-comparative-study/" target="_blank" rel="noopener">Pal S, Chaki B, Bandyopadhyay A. High intensity exercise induced alteration of hematological profile in sedentary post-pubertal boys and girls: A comparative study. IJPP. 2021;64:207-214.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12070626/" target="_blank" rel="noopener">Klentrou P, Cieslak T, MacNeil M, Vintinner A, Plyley M. Effect of moderate exercise on salivary immunoglobulin A and infection risk in humans. Eur J Appl Physiol. 2002;87(2):153-158.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26699127/" target="_blank" rel="noopener">Phillips AC, Carroll D, Drayson MT, Der G. Salivary immunoglobulin a secretion rate is negatively associated with cancer mortality: the West of Scotland Twenty-07 Study. PLoS One. 2015;10(12):e0145083.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23870832/" target="_blank" rel="noopener">Bigley AB, Spielmann G, LaVoy EC, Simpson RJ. Can exercise-related improvements in immunity influence cancer prevention and prognosis in the elderly? Maturitas. 2013 Sep;76(1):51-6. doi: 10.1016/j.maturitas.2013.06.010. Epub 2013 Jul 17. PMID: 23870832.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24200514/" target="_blank" rel="noopener">Bigley AB, Rezvani K, Chew C, et al. Acute exercise preferentially redeploys NK-cells with a highly-differentiated phenotype and augments cytotoxicity against lymphoma and multiple myeloma target cells. Brain Behav Immun. 2014;39:160-171.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31095082/" target="_blank" rel="noopener">McTiernan A, Friedenreich CM, Katzmarzyk PT, et al. Physical activity in cancer prevention and survival: a systematic review. Med Sci Sports Exerc. 2019;51(6):1252-1261.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16102936/" target="_blank" rel="noopener">Edwards KM, Burns VE, Reynolds T, Carroll D, Drayson M, Ring C. Acute stress exposure prior to influenza vaccination enhances antibody response in women. Brain Behav Immun. 2006;20(2):159-168.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18256346/" target="_blank" rel="noopener">Edwards KM, Burns VE, Adkins AE, Carroll D, Drayson M, Ring C. Meningococcal A vaccination response is enhanced by acute stress in men. Psychosom Med. 2008;70(2):147-151.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22921739/" target="_blank" rel="noopener">Edwards KM, Pung MA, Tomfohr LM, et al. Acute exercise enhancement of pneumococcal vaccination response: a randomised controlled trial of weaker and stronger immune response. Vaccine. 2012;30(45):6389-6395.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22386744/" target="_blank" rel="noopener">Long JE, Ring C, Drayson M, et al. Vaccination response following aerobic exercise: can a brisk walk enhance antibody response to pneumococcal and influenza vaccinations? Brain Behav Immun. 2012;26(4):680-687.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24096366/" target="_blank" rel="noopener">Hayney MS, Coe CL, Muller D, et al. Age and psychological influences on immune responses to trivalent inactivated influenza vaccine in the meditation or exercise for preventing acute respiratory infection (MEPARI) trial. Hum Vaccin Immunother. 2014;10(1):83-91.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19818846/" target="_blank" rel="noopener">Campbell JP, Edwards KM, Ring C, et al. The effects of vaccine timing on the efficacy of an acute eccentric exercise intervention on the immune response to an influenza vaccine in young adults. Brain Behav Immun. 2010;24(2):236-242.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15922557/" target="_blank" rel="noopener">Lowder T, Padgett DA, Woods JA. Moderate exercise protects mice from death due to influenza virus. Brain Behav Immun. 2005;19(5):377-380.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21041243/" target="_blank" rel="noopener">Nieman DC, Henson DA, Austin MD, Sha W. Upper respiratory tract infection is reduced in physically fit and active adults. Br J Sports Med. 2011;45(12):987-992.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8350705/" target="_blank" rel="noopener">Nieman DC, Henson DA, Gusewitch G, et al. Physical activity and immune function in elderly women. Med Sci Sports Exerc. 1993;25(7):823-831.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17071161/" target="_blank" rel="noopener">Chubak J, McTiernan A, Sorensen B, et al. Moderate-intensity exercise reduces the incidence of colds among postmenopausal women. Am J Med. 2006;119(11):937-942.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2286486/" target="_blank" rel="noopener">Nieman DC, Nehlsen-Cannarella SL, Markoff PA, et al. The effects of moderate exercise training on natural killer cells and acute upper respiratory tract infections. Int J Sports Med. 1990;11(6):467-473.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21526229/" target="_blank" rel="noopener">Dangour AD, Albala C, Allen E, et al. Effect of a nutrition supplement and physical activity program on pneumonia and walking capacity in Chilean older people: a factorial cluster randomized trial. PLoS Med. 2011;8(4):e1001023.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25713658/" target="_blank" rel="noopener">Bezerra LA, de Melo HF, Garay AP, et al. Do 12-week yoga program influence respiratory function of elderly women? J Hum Kinet. 2014;43:177-184.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14982609/" target="_blank" rel="noopener">Visweswaraiah NK, Telles S. Randomized trial of yoga as a complementary therapy for pulmonary tuberculosis. Respirology. 2004;9(1):96-101.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16519138/" target="_blank" rel="noopener">Gervais M, Wilson DS. The evolution and functions of laughter and humor: a synthetic approach. Q Rev Biol. 2005;80(4):395-430.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2556917/" target="_blank" rel="noopener">Berk LS, Tan SA, Fry WF, et al. Neuroendocrine and stress hormone changes during mirthful laughter. Am J Med Sci. 1989;298(6):390-396.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12652882/" target="_blank" rel="noopener">Bennett MP, Zeller JM, Rosenberg L, McCann J. The effect of mirthful laughter on stress and natural killer cell activity. Altern Ther Health Med. 2003;9(2):38-45.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>STRESZCZENIE</p>
<p>Aktywność fizyczna może zmniejszyć liczbę dni choroby nawet o 50% – to wynik, którego nie osiągnąłby żaden lek dostępny bez recepty. Badania naukowe pokazują, że nawet umiarkowany wysiłek, jak regularne spacery czy jazda na rowerze, wzmacnia układ odpornościowy.</p>
<p>Ćwiczenia pobudzają produkcję immunoglobulin i aktywność komórek NK, które chronią organizm przed infekcjami i nowotworami. Co ciekawe, regularny ruch może też skracać czas trwania choroby. A jeśli dodamy do tego śmiech – kolejny naturalny sposób na obniżenie poziomu kortyzolu – zyskamy jeszcze większe wsparcie dla odporności. Sprawdź, jak ćwiczyć, by cieszyć się lepszym zdrowiem!</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-a-odpornosc-ile-trzeba-cwiczyc-zeby-mniej-chorowac/">Aktywność fizyczna a odporność – ile trzeba ćwiczyć, żeby mniej chorować?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-a-odpornosc-ile-trzeba-cwiczyc-zeby-mniej-chorowac/">Aktywność fizyczna a odporność – ile trzeba ćwiczyć, żeby mniej chorować?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy farby do włosów wywołują raka?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Sep 2024 09:16:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[szpiczak mnogi]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie włosów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2828</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy farby do włosów wywołują raka? Wstęp: Farbowanie włosów to praktyka, która jest z nami od wieków, ale na przestrzeni ostatniego stulecia w farbach pojawiły się nowe składniki o potencjalnym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/">Czy farby do włosów wywołują raka?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/">Czy farby do włosów wywołują raka?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy farby do włosów wywołują raka?</h3>
<p><em>Wstęp: Farbowanie włosów to praktyka, która jest z nami od wieków, ale na przestrzeni ostatniego stulecia w farbach pojawiły się nowe składniki o potencjalnym działaniu rakotwórczym. W dzisiejszym artykule sprawdzimy, co na temat związanego z nimi ryzyka mówią nam badania naukowe.</em></p>
<p>Siwienie jest procesem nieodwracalnym, więc jedynym sposobem na przywrócenie włosom koloru jest farbowanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32654282/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Historia tej praktyki rozpoczęła się już w 1500 r.p.n.e. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213423/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a></p>
<p>Chociaż siwe włosy mogą nadawać dystyngowanego wyglądu, a kobieta staje się dzięki nim w mniejszym stopniu narażona na sprowadzanie do roli obiektu seksualnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27629496/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, to i tak rynek produktów do koloryzacji włosów wart jest miliardy dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W krajach zachodnich kosmetyki koloryzujące stosuje nawet do 60% kobiet i mężczyzn, a celem w wielu przypadkach jest właśnie zamaskowanie siwych włosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Od ponad 100 lat głównym składnikiem trwałych, utleniających farb do włosów są aminy aromatyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27206358/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem polega na tym, że mogą one wywoływać silne, kontaktowe reakcje alergiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27206358/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wielu producentów zaleca na etykietach, by przed pierwszym użyciem wykonać 48-godzinną próbę uczuleniową, ale zanim pojawią się objawy alergii, minąć może nawet tydzień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26895479/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co gorsza, niewykluczone, że aminy aromatyczne działają w dodatku rakotwórczo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21528837/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Związków chemicznych, jakie można znaleźć w składzie kosmetyków do włosów, jest ponad 5000 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ciężko więc stwierdzić, które z nich są potencjalnie rakotwórcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co ciekawe, wspomniane aminy aromatyczne, np. parafenylenodiamina, zostały oficjalnie uznane za „prawdopodobnie” rakotwórcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28925101/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Związki te są powszechnie stosowane w produkcji farb do włosów, a ich rola polega na zapobieganiu wypłukiwania koloru podczas mycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28925101/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W latach 80. formuła produktów została zmieniona, co spowodowane było nakazem umieszczania na opakowaniach ostrzeżenia o potencjalnym działaniu rakotwórczym. Zanim do tego doszło, 90% farb do włosów wykazywało właściwości mutagenne. Oznacza to, że miały zdolność wywoływania mutacji genetycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1094469/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17601487/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> z mleka matki uczestniczek pobrano komórki piersi i wykazano, że kobiety, które w ciągu minionych sześciu miesięcy farbowały włosy, miały ponad 10 razy wyższe ryzyko uszkodzeń DNA niż kobiety, które włosów nie farbowały w ogóle. No dobrze, ale czy to przekłada się na wyższe ryzyko rozwoju raka?</p>
<p>W 2010 r. opublikowano metaanalizę 42 badań, w której wykazano, że fryzjerzy, szczególnie ci z co najmniej 10-letnim stażem pracy, mają znacznie wyższe ryzyko rozwoju raka pęcherza na późniejszych etapach życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20447989/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co więcej, fryzjerzy, kosmetyczki i barberzy częściej chorują również na raka płuc i krtani oraz na szpiczaka mnogiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Istnieją co prawda dowody na to, że wśród fryzjerów jest stosunkowo wysoki odsetek palaczy, ale naukowcy uwzględnili ten czynnik w swojej analizie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. We wnioskach napisali, że salony powinny być lepiej wentylowane, a fryzjerzy powinni nosić rękawiczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co z klientami? Jak może się chronić osoba, która farbą do włosów ma pokrytą całą głowę? Zgodnie z wynikami testów na obecność znakowanych radioaktywnie składników farb w moczu, w przypadku osób stosujących preparaty koloryzujące, ekspozycja na ich szkodliwe działanie może być nawet do kilkuset razy wyższa niż ta poniekąd „wpisana” w ryzyko zawodowe fryzjerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33151347/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na szczęście nic nie wskazuje na to, by w użytku osobistym farby do włosów miały zwiększać ryzyko rozwoju raka pęcherza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24342029/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Co więcej, jak już wspomnieliśmy, w latach 80. miały miejsce poważne zmiany, dzięki którym koloryzacja włosów stała się bezpieczniejsza.</p>
<p>W 1979 r. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) wprowadziła nakaz oznaczania farb do włosów ostrzeżeniem o zawartości substancji o potencjalnym działaniu rakotwórczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26996776/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie producenci musieli zmienić formułę swoich wyrobów, aby pozbyć się najbardziej kancerogennych składników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26996776/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak na razie zmiany te nie przyniosły żadnego punktu zwrotnego we wskaźnikach zapadalności na raka pęcherza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może to wynikać z faktu, że w przypadku tego rodzaju nowotworu okres latencji, tj. czas od ekspozycji do zachorowania, trwać może nawet 30-40 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20447989/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli spojrzeć na dane dotyczące nowotworów, które rozwijają się szybciej takich jak np. białaczka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28925101/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czy chłoniak grudkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32851495/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, widać, że po 1980 r. częstotliwość zachorowań rzeczywiście zaczęła spadać. Jednak w 2019 r. opublikowano metaanalizę badań nad ryzykiem rozwoju chłoniaków nieziarniczych, a wyniki były niestety mało optymistyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30583293/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie biorąc pod uwagę ram czasowych, naukowcy doszli do następujących wniosków: „ekspozycję na preparaty do koloryzacji włosów należy, w miarę możliwości, jak najbardziej ograniczać” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30583293/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jeśli chodzi o raka prostaty, związane z farbowaniem włosów podwojenie ryzyka zachorowania wydaje się ograniczone do ekspozycji sprzed 1980 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26996776/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> Żadnego związku z koloryzacją włosów nie wykazano natomiast dla nowotworów mózgu, niezależnie od przedziału czasowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24179568/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Słowem smutnej dygresji, podczas gdy w przypadku osób białych ryzyko związane z kosmetykami do włosów udało się obniżyć, w dokładnie odwrotnym kierunku poszły zmiany w produktach przeznaczonych dla Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu <em>Black Women’s Health Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17507635/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> wzięto pod uwagę ekspozycję w latach 90. i nie wykazano, by istniał związek między ryzykiem rozwoju raka piersi i stosowaniem preparatów do prostowania włosów. Niestety na początku lat 2000. formuła tych kosmetyków została zmieniona i miejsce związków niekancerogennych, np. ługu, zajęły rakotwórcze chemikalia, np. formaldehyd <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie częste stosowanie preparatów do prostowania włosów jest obecnie związane ze zwiększeniem ryzyka rozwoju raka piersi o około 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na szczęście w ostatnich latach Afroamerykanie docenili swoje włosy w wydaniu naturalnym, dzięki czemu sprzedaż preparatów prostujących spadła o 40% <a href="https://jddonline.com/articles/use-of-beauty-products-among-african-american-women-potential-health-disparities-and-clinical-implic-S1545961620P0772X" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32654282/" target="_blank" rel="noopener">Mahendiratta S, Sarma P, Kaur H, et al. Premature graying of hair: Risk factors, co-morbid conditions, pharmacotherapy and reversal-A systematic review and meta-analysis. Dermatol Ther. 2020;33(6):e13990.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213423/" target="_blank" rel="noopener">Park AM, Khan S, Rawnsley J. Hair biology: growth and pigmentation. Facial Plast Surg Clin North Am. 2018;26(4):415-424.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27629496/" target="_blank" rel="noopener">Isopahkala-Bouret U. “It’s a great benefit to have gray hair!”: The intersection of gender, aging, and visibility in midlife professional women’s narratives. J Women Aging. 2017;29(3):267-277.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">Tobin DJ, Paus R. Graying: gerontobiology of the hair follicle pigmentary unit. Exp Gerontol. 2001;36(1):29-54.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27206358/" target="_blank" rel="noopener">Pongpairoj K, McFadden JP, Basketter DA. Advice for patients with hair dye allergy remains “stop using permanent hair dyes.” Br J Dermatol. 2016;174(5):957-958.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26895479/" target="_blank" rel="noopener">Kim KH, Kabir E, Jahan SA. The use of personal hair dye and its implications for human health. Environ Int. 2016;89-90:222-227.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21528837/" target="_blank" rel="noopener">IARC Monographs Working Group on the Evaluation of Carcinogenic Risks to Humans. Some aromatic amines, organic dyes, and related exposures. IARC Monogr Eval Carcinog Risks Hum. 2010;99:1-658.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">Eberle CE, Sandler DP, Taylor KW, White AJ. Hair dye and chemical straightener use and breast cancer risk in a large US population of black and white women. Int J Cancer. 2020;147(2):383-391.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28925101/" target="_blank" rel="noopener">Towle KM, Grespin ME, Monnot AD. Personal use of hair dyes and risk of leukemia: a systematic literature review and meta-analysis. Cancer Med. 2017;6(10):2471-2486.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1094469/" target="_blank" rel="noopener">Ames BN, Kammen HO, Yamasaki E. Hair dyes are mutagenic: identification of a variety of mutagenic ingredients. Proc Natl Acad Sci U S A. 1975;72(6):2423-2427.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17601487/" target="_blank" rel="noopener">Ambrosone CB, Abrams SM, Gorlewska-Roberts K, Kadlubar FF. Hair dye use, meat intake, and tobacco exposure and presence of carcinogen-DNA adducts in exfoliated breast ductal epithelial cells. Arch Biochem Biophys. 2007;464(2):169-175.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20447989/" target="_blank" rel="noopener">Harling M, Schablon A, Schedlbauer G, Dulon M, Nienhaus A. Bladder cancer among hairdressers: a meta-analysis. Occup Environ Med. 2010;67(5):351-358.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">Takkouche B, Regueira-Méndez C, Montes-Martínez A. Risk of cancer among hairdressers and related workers: a meta-analysis. Int J Epidemiol. 2009;38(6):1512-1531.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33151347/" target="_blank" rel="noopener">Kashetsky N, Law RM, Wolfram LJ, Maibach HI. Hair dyes: a systematic review of pertinent in vivo human studies. Arch Dermatol Res. 2021;313(7):509-516.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24342029/" target="_blank" rel="noopener">Turati F, Pelucchi C, Galeone C, Decarli A, La Vecchia C. Personal hair dye use and bladder cancer: a meta-analysis. Ann Epidemiol. 2014;24(2):151-159.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26996776/" target="_blank" rel="noopener">Tai SY, Hsieh HM, Huang SP, Wu MT. Hair dye use, regular exercise, and the risk and prognosis of prostate cancer: multicenter case-control and case-only studies. BMC Cancer. 2016;16:242.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32851495/" target="_blank" rel="noopener">Odutola MK, Nnakelu E, Giles GG, van Leeuwen MT, Vajdic CM. Lifestyle and risk of follicular lymphoma: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Cancer Causes Control. 2020;31(11):979-1000.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30583293/" target="_blank" rel="noopener">Qin L, Deng HY, Chen SJ, Wei W. A meta-analysis on the relationship between hair dye and the incidence of non-hodgkin’s lymphoma. Med Princ Pract. 2019;28(3):222-230.</a><br />
[19]<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24179568/" target="_blank" rel="noopener"> Shao C, Qi ZY, Hui GZ, Wang Z. Personal hair dyes use and risk of glioma: a meta-analysis. Int J Clin Exp Med. 2013;6(9):757-765.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17507635/" target="_blank" rel="noopener">Rosenberg L, Boggs DA, Adams-Campbell LL, Palmer JR. Hair relaxers not associated with breast cancer risk: evidence from the Black Women’s Health Study. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2007;16(5):1035-1037.</a><br />
[21] <a href="https://jddonline.com/articles/use-of-beauty-products-among-african-american-women-potential-health-disparities-and-clinical-implic-S1545961620P0772X" target="_blank" rel="noopener">Geisler A, Nguyen J, Jagdeo J. Use of beauty products among African American women: potential health disparities and clinical implications. JDD. 2020;19(7):772-773.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/">Czy farby do włosów wywołują raka?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/">Czy farby do włosów wywołują raka?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Post i spontaniczna regresja nowotworu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Mar 2024 10:27:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2309</guid>

					<description><![CDATA[<p>Post i spontaniczna regresja nowotworu Wszystkie artykuły z tej serii: O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Post i spontaniczna regresja nowotworu W 2015 r....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Post i spontaniczna regresja nowotworu</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/" target="_blank" rel="noopener">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/" target="_blank" rel="noopener">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a></li>
</ol>
<p>W 2015 r. opublikowano niesamowity opis przypadku kobiety, która po diagnozie chłoniaka grudkowego w III stadium zaawansowania, pod nadzorem lekarskim, poddała się 21-dniowemu postowi wodnemu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W efekcie jej powiększone węzły chłonne udało się w znaczącym stopniu zmniejszyć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Po postnej kuracji pacjentka trzymała się diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, a na wizytach kontrolnych po upływie 6 i 9 miesięcy nie odnotowano nawrotu żadnego z objawów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Najnowsze informacje na temat zdrowia pacjentki ukazały się w 2018 r., 3 lata po publikacji pierwszego opisu przypadku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zaskakującym jest fakt, że wszystko wskazywało na całkowite pokonanie raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W pozytonowej tomografii emisyjnej (PET) nie wykryto żadnych zmian nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Początkowa regresja nowotworu utrzymała się przez 3 lata, bez żadnego dodatkowego leczenia. Wystarczyła sama zmiana sposobu odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A może był to po prostu zwykły zbieg okoliczności? Teoretycznie możliwe, ale początkowa regresja bezpośrednio zbiegła się w czasie z postem wodnym, co by wskazywało na związek przyczynowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie mówiąc już o tym, że za zdolnością postu do wywoływania regresji raka przemawiają przecież konkretne mechanizmy biologiczne, m.in. obniżanie poziomu insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>„Spontaniczna regresja” nowotworu jest określeniem nieco mylącym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4362919/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nawet jeśli przyczyna jest nam nieznana, regresja nie wzięła się przecież znikąd. Coś musiało ją spowodować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4362919/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przypuszcza się, że w takich przypadkach pewną rolę odgrywa układ odpornościowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4362919/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W sytuacji immunosupresji wzrasta ryzyko rozwoju raka, co by oznaczało, że nowotwory w organizmie pojawiają się nieustannie, tylko w normalnych okolicznościach układ odpornościowy trzyma nad nimi kontrolę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4362919/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Na potwierdzenie tej teorii mamy na to kilka przykładów. Odnotowano przypadek regresji po transfuzji krwi od pacjenta, u którego wcześniej doszło do spontanicznej regresji. Są też przypadki pacjentów, którzy przez 15-20 lat nie mieli żadnych przerzutów, a wyniku silnego stresu, a w konsekwencji gwałtownego osłabienia odporności, choroba weszła u nich w stadium terminalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4362919/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W przypadku większości nowotworów spontaniczna regresja zdarza się niezmiernie rzadko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4362919/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, ale chłoniak jest tutaj wyjątkiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2660545/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu z 1989 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2660545/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> spośród 140 przypadków chłoniaka grudkowego odnotowano 18 przypadków regresji co najmniej częściowej i 6 przypadków regresji całkowitej. Oznacza to, że 1 na 25 przypadków raka po prostu samoistnie znika. Niezależnie od zastosowanej metody leczenia (w badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19672427/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, na przykład, był to ziołowy suplement diety), jeśli mamy do czynienia z sytuacją, gdzie po kuracji guz zaczyna się kurczyć, musimy zadać sobie pytanie: czy to na pewno związek przyczynowo-skutkowy, czy może zwykły zbieg okoliczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19672427/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Jednym z potencjalnych mechanizmów odpowiedzialnych za spontaniczną regresję złośliwych postaci chłoniaka jest zwiększona aktywność komórek NK (<em>natural killer cells</em> ‒ „urodzeni zabójcy”) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8946278/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Komórki NK stanowią naszą pierwszą linię obrony przeciwnowotworowej, a ich działanie polega na zabijaniu komórek rakowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2801592/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1996 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8946278/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> pod względem aktywności komórek NK, osoby z chłoniakiem złośliwym, którym udało się osiągnąć regresję, porównano z osobami, które regresji nie osiągnęły oraz z grupą kontrolną. I rzeczywiście, wygląda na to, że najbardziej aktywne komórki NK mieli uczestnicy, których chłoniak wszedł w fazę regresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8946278/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>A czy aktywność komórek NK można jakoś zwiększyć? Tak, jednym ze sposobów jest aktywność fizyczna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23977724/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, pod warunkiem, że nie idzie w parze z dietą wysokotłuszczową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10879449" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Badanie z 2000 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10879449" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> wykazało, że odpowiednio zaplanowany program treningowy w połączeniu z dietą wysokotłuszczową spowodował spadek aktywności komórek NK. Oznacza to, że przy wysokim spożyciu tłuszczu aktywność fizyczna wpływa na układ odpornościowy szkodliwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10879449" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Oprócz tego niekorzystnie działa też jedzenie dużych ilości tłustych ryb zanieczyszczonych metalami ciężkimi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8034358/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wystarczy jednak przejść na dietę niskotłuszczową, a aktywność komórek NK można zwiększyć w stopniu spektakularnym ‒ o nawet 50% w ciągu kilku miesięcy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2801592/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wszystko wskazuje więc na to, że duża ilość tłuszczu w diecie może sprzyjać rozwojowi raka poprzez osłabianie układu odpornościowego wraz z jego mechanizmami obrony przeciwnowotworowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2293903/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Podsumowując, jak na razie na potwierdzenie skuteczności długoterminowego postu w leczeniu raka mamy tylko kilka opisów przypadków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434758/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Istnieje więc pilna potrzeba przeprowadzenia w tym zakresie większej liczby badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434758/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niestety nad postem wodnym i pełnowartościową dietą roślinną w kontekście leczenia chłoniaka grudkowego nie przeprowadzono jak dotąd żadnych badań z udziałem ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Długoterminowy post wiąże się bez wątpienia z pewnym ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26104844/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. W 2015 r. opublikowano opis przypadku mężczyzny, u którego zdiagnozowano chłoniaka nieziarniczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26104844/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zamiast chemioterapii pacjent zdecydował się na 60-dniowy post, co skończyło się dla niego hospitalizacją, śpiączką i niewydolnością oddechową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26104844/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Głodówka wywołała u niego encefalopatię Wernickego, czyli ostry, zagrażający życiu zespół objawów neurologicznych, spowodowanych niedoborem tiaminy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26104844/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Całkowicie bezpieczną strategią wydaje się natomiast zdrowsze odżywianie. Zdarza się, że dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych (bez cukru, oleju i soli) sama w sobie wystarczy, by zapoczątkować silną reakcję leczniczą, a dodatek postu nie jest wówczas w ogóle konieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26770100/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">Goldhamer AC, Klaper M, Foorohar A, Myers TR. Water-only fasting and an exclusively plant foods diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2015;2015:bcr2015211582.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">Myers TR, Zittel M, Goldhamer AC. Follow-up of water-only fasting and an exclusively plant food diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2018;2018:bcr2018225520.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4362919/" target="_blank" rel="noopener">Cole WH. Spontaneous regression of cancer: the metabolic triumph of the host? Ann N Y Acad Sci. 1974;230:111-141.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2660545/" target="_blank" rel="noopener">Drobyski WR, Qazi R. Spontaneous regression in non-Hodgkin’s lymphoma: clinical and pathogenetic considerations. Am J Hematol. 1989;31(2):138-141.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19672427/" target="_blank" rel="noopener">Wilson KS. Regression of follicular lymphoma with Devil’s Claw: coincidence or causation? Curr Oncol. 2009;16(4):67-70.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8946278/" target="_blank" rel="noopener">Ono K, Kikuchi M, Funai N, Matsuzaki M, Shimamoto Y. Natural killing activity in patients with spontaneous regression of malignant lymphoma. J Clin Immunol. 1996;16(6):334-339.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2801592/" target="_blank" rel="noopener">Barone J, Hebert JR, Reddy MM. Dietary fat and natural-killer-cell activity. Am J Clin Nutr. 1989;50(4):861-867.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23977724/" target="_blank" rel="noopener">Kruijsen-Jaarsma M, Révész D, Bierings MB, Buffart LM, Takken T. Effects of exercise on immune function in patients with cancer: a systematic review. Exerc Immunol Rev. 2013;19:120-143.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10879449" target="_blank" rel="noopener">Pedersen BK, Helge JW, Richter EA, Rohde T, Kiens B. Training and natural immunity: effects of diets rich in fat or carbohydrate. Eur J Appl Physiol. 2000;82(1-2):98-102.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8034358/" target="_blank" rel="noopener">Svensson BG, Hallberg T, Nilsson A, Schütz A, Hagmar L. Parameters of immunological competence in subjects with high consumption of fish contaminated with persistent organochlorine compounds. Int Arch Occup Environ Health. 1994;65(6):351-358.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2293903/" target="_blank" rel="noopener">Hebert JR, Barone J, Reddy MM, Backlund JY. Natural killer cell activity in a longitudinal dietary fat intervention trial. Clin Immunol Immunopathol. 1990;54(1):103-116.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434758/" target="_blank" rel="noopener">Wilhelmi de Toledo F, Buchinger A, Burggrabe H, et al. Fasting therapy &#8211; an expert panel update of the 2002 consensus guidelines. Forsch Komplementmed. 2013;20(6):434-443.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26104844/" target="_blank" rel="noopener">Brazg J, Ruest A, Law S, Bosoy D. A therapeutic fast for lymphoma resulting in wernicke encephalopathy. J Emerg Med. 2015;49(4):471-4.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26770100/" target="_blank" rel="noopener">Gustafson C. Alan Goldhamer, dc: water fasting—the clinical effectiveness of rebooting your body. Integr Med (Encinitas). 2014;13(3):52-57.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Mar 2024 09:08:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dioksyny]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[post żywieniowy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak przeżycie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2301</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Wszystkie artykuły z tej serii: O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania Post...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/" target="_blank" rel="noopener">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/post-i-spontaniczna-regresja-nowotworu/" target="_blank" rel="noopener">Post i spontaniczna regresja nowotworu</a></li>
</ol>
<p>Po diagnozie raka priorytetem jest kontrola rozprzestrzeniania się i nawrotów choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to oczywiście zrozumiałe, ale pacjenci chcieliby wiedzieć, jakie jeszcze dodatkowe kroki mogą podjąć, by wesprzeć swój organizm w walce z nowotworem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Artykułów o diecie w profilaktyce i leczeniu raka na naszej stronie mamy całe mnóstwo. A co jeśli by tak nie jeść nic? Post żywieniowy ma rzekomo „poprawiać” stan pacjentów nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, tyle że na poparcie tego rodzaju twierdzeń przywołuje się publikacje takie jak badanie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, przeprowadzone na wykastrowanych myszach. Wszystko dlatego, że, nad skutecznością postu w leczeniu raka, badań na ludziach po prostu nie ma. Mamy za to kilka opisów przypadków. Przykładowo: „Post wodny i dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych w leczeniu chłoniaka grudkowego w stadium IIIa, o niskim stopniu złośliwości” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Podstawową metodą leczenia chłoniaka grudkowego jest tradycyjna chemioterapia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety u większości pacjentów po kilku latach następuje nawrót raka, a ze względu na swoją toksyczność stosowane leki wywołują poważne skutki uboczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Prowadzić mogą m.in. do rozwoju nowotworów wtórnych, czyli nowych nowotworów, spowodowanych przez leczenie chemioterapią nowotworu pierwotnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nasuwa się więc pytanie – czy nie nadszedł już czas na oficjalne wycofanie tej metody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>A wracając do naszego opisu przypadku: 42-letnia kobieta zgłosiła się do swojego lekarza pierwszego kontaktu z wyczuwalną masą w pachwinie i została natychmiast skierowana na tomografię komputerową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biopsja chirurgiczna potwierdziła diagnozę: chłoniak grudkowy o niskim stopniu złośliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem wykryto, że nowotwór zajął węzły chłonne pod pachą, co wskazywało na stadium III ‒ zaawansowany, rozprzestrzeniony po całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Rak nie wydawał się agresywny, więc pacjentce zalecono tylko co 3-miesięczną kontrolę, w celu monitorowania progresji choroby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kobieta nie chciała jednak bezczynnie czekać. Skontaktowała się więc z TrueNorth Health Center w Kaliforni, gdzie, pod nadzorem lekarskim, spróbowała postu wodnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Pacjentka nigdy wcześniej nie paliła tytoniu, ale odżywiała się w stylu standardowej diety amerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kurację rozpoczęto więc od diety roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, bez dodatku soli, oleju i cukru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Następnie kobieta przeszła 21-dniowy post wodny, po czym wróciła do diety złożonej z produktów roślinnych o minimalnym stopniu przetworzenia. W diecie znalazły się świeże i surowe owoce oraz warzywa, warzywa gotowane na parze, warzywa pieczone, zboża pełnoziarniste, strączki oraz orzechy i nasiona w ilości około 30 gramów dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jakie były efekty?</p>
<p>Badanie lekarskie oraz dalsze obserwacje potwierdziły zmniejszenie się zajętych przez raka węzłów chłonnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tomografia komputerowa wykazała, że powiększone węzły chłonne skurczyły się nawet o 90% i nie były już aktywne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-jfnW]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-2305 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg" alt="zdjęcie_FL reversal" width="671" height="317" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-1024x483.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-300x141.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal-768x362.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/03/zdjecie_FL-reversal.jpg 1160w" sizes="auto, (max-width: 671px) 100vw, 671px" /></a>Skąd taka poprawa? Może to kwestia utraty wagi? Kobieta schudła w końcu około 10 kg <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tak, ale nic nie wskazuje na to, by istniała jakaś zależność między rozwojem chłoniaka grudkowego i otyłością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a BMI nie wydaje się wpływać na rokowania kliniczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Możliwe natomiast, że do pewnego stopnia była to zasługa samej diety roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Chłoniak grudkowy jest drugim z najczęściej diagnozowanych chłoniaków nieziarniczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, które to z kolei stanowią najpowszechniejszy rodzaj nowotworów krwi u osób dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ryzyko rozwoju chłoniaków nieziarniczych ogranicza wysokie spożycie błonnika, zbóż pełnoziarnistych oraz wielu różnych owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Z drugiej strony obecne w mięsie i nabiale białko oraz tłuszcze odzwierzęce mogą to ryzyko zwiększać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W badaniu z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> dietę o wysokiej podaży mięsa, tłuszczu i słodyczy powiązano z trzykrotnie wyższym ryzykiem rozwoju chłoniaka grudkowego, a w badaniu z 2009 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> wykazano, że samo wysokie spożycie mięsa i tłuszczu zwiększa ryzyko aż pięciokrotnie. Dlaczego? Obserwacja wyższej zapadalności na nowotwory krwi u osób zawodowo narażonych na kontakt ze zwierzętami hodowlanymi i mięsem (np. hodowcy bydła i drobiu, pracownicy sklepów mięsnych, rzeźni) skłoniła badaczy do postawienia hipotezy o potencjalnym związku między produktami pochodzenia zwierzęcego a wzrostem ryzyka zachorowania na te nowotwory <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Produkty odzwierzęce stanowią potencjalne źródło zakażenia wirusami wywołującymi raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> ‒ takie są fakty i trzeba zdać sobie z nich sprawę. Niewykluczone jednak, że dobroczynny wpływ diety roślinnej sprowadza się tutaj wyłącznie do wykluczenia spożycia białka odzwierzęcego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Nadmierne spożycie białka odzwierzęcego może sprzyjać wystąpieniu zmian nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mechanizm polega tutaj na przewlekłej i nieustannej stymulacji. Podejrzewa się, że ciągła ekspozycja na te obce białka może działać jak czynnik drażniący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na poparcie tej teorii mamy też fakt, że kazeina, czyli białko mleka, samo w sobie zwiększa liczbę chłoniaków u szczurów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tylko że szczury to nie ludzie.</p>
<p>A może to wina zawartych w mięsie hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Pewną rolę odgrywają tu pewnie też tłuszcze nasycone. Przecież nie dość, że mogą one osłabiać układ odpornościowy, to jeszcze sprzyjają rozwojowi przewlekłego stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, który to z kolei może przyczyniać się do rozwoju chłoniaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co istotne, zależność ta dotyczy wyłącznie tłuszczów odzwierzęcych. Tłuszcze roślinne już takiego szkodliwego działania nie wykazują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może to kwestia czegoś, co się odkłada w zwierzęcej tkance tłuszczowej?</p>
<p>Możliwe, że rozwój chłoniaków nieziarniczych wiąże się z ekspozycją na zanieczyszczenia przemysłowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Warto podkreślić, że dla ogółu populacji bezpośrednim źródłem niemal wszystkich dioksyn i PCB jest jedzenie, a w szczególności mięso, mleko i ryby <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Związki podobne do dioksyn odkładają się w tkance tłuszczowej zwierząt i drogą pokarmową mogą przedostawać się do organizmu człowieka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W przypadku wegetarian stopień narażenia na dioksyny wynosi ok. 2% tego, z czym musi się zmagać ogół populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>W USA rekord w stężeniu tych szkodliwych związków odnotowano dla kurczaka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na szczęście stopień zanieczyszczenia mięsa ogółem wykazuje obecnie tendencję spadkową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Co więcej, konsumenci mogą sami ograniczyć ekspozycję na toksyczne substancje obecne w produktach odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przede wszystkim mięso należy okrajać z tłuszczu, zarówno przed obróbką termiczną, jak i po jej zakończeniu, oraz dokładnie odcedzać tłuszcz, który się z mięsa wygotowuje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>A co z mięsem ekologicznym? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza nam badanie z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> i praktycznie wszystko wiadomo już po samym tytule: „Spożycie mięsa ekologicznego nie zmniejsza potencjału rakotwórczego, związanego ze spożyciem trwałych zanieczyszczeń organicznych”. Jeśli chodzi o stężenie rakotwórczych substancji zanieczyszczających, różnica między mięsem ekologicznym i konwencjonalnym była zaskakująco niska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W obu przypadkach poziom zanieczyszczenia przebadanych próbek przekraczał limity maksymalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Co jeszcze bardziej szokujące, nie dość, że spożycie mięsa ekologicznego ekspozycji na związki rakotwórcze nie zmniejsza, to jeszcze, niejednokrotnie, wręcz ją zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Tym, co rzeczywiście zmniejsza ekspozycję na pestycydy rozpuszczalne w tłuszczach, jest spożycie błonnika <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Wchłanianie tych szkodliwych związków zachodzi w jelitach, a błonnik może ten proces częściowo hamować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Co więcej, w ponad stu opublikowanych badaniach udowodniono, że dobre bakterie jelitowe wytwarzają z błonnika maślan sodu, który z jelita grubego trafia do całego organizmu i hamuje rozwój nowotworów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>, w tym chłoniaków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jakby tego było mało, maślan sodu wykazuje też silne właściwości przeciwzapalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Być może właśnie dlatego spożycie owoców i warzyw wiąże się nie tylko z obniżeniem ryzyka rozwoju chłoniaka, ale również ze zwiększeniem szans na przeżycie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Niewykluczone, że w przypadku chłoniaka grudkowego ochronne działanie roślin jest wynikiem wysokiej zawartości przeciwutleniaczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Należy jednak zaznaczyć, że chodzi tu o przeciwutleniacze pochodzące z żywności, nie z suplementów diety <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Przykładowo witamina C działa profilaktycznie, gdy pochodzi z jedzenia, lecz w postaci suplementów, już nie wykazuje takiego działania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Zatem może powody, dla których weganie i wegetarianie mają niższe ryzyko rozwoju chłoniaków i nowotworów szpiku kostnego nie sprowadzają się wyłącznie do tego, co diety bezmięsne wykluczają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>. Możliwe, że pewne znaczenie mają też produkty roślinne, które stanowią bazę diety wegańskiej i wegetariańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Unikanie mięsa wraz z jego potencjalnie rakotwórczymi właściwościami to nie wszystko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Fitoskładniki i przeciwutleniacze z owoców i warzyw mogą hamować progresję nowotworów, a mechanizmów podłoża tych działań jest wiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Biorąc pod uwagę fakt, że spożycie owoców i warzyw wiąże się z wyższą przeżywalnością osób cierpiących na chłoniaka, dobrze by było, gdyby diagnoza tego rodzaju nowotworu mogła stanowić dla pacjentów swego rodzaju „nauczkę” i bodziec do wprowadzenia w swojej diecie odpowiednich zmian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>. Bohaterka omówionego w tym artykule opisu przypadku jest najlepszym dowodem na to, że warto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po upływie 6 i 9 miesięcy pacjentka zgłosiła się na wizyty kontrolne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W dalszym ciągu trzymała się diety w 100% roślinnej, opartej na produktach nieprzetworzonych, a po jej powiększonych węzłach chłonnych nadal nie było śladu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, ale przecież mowa tu o publikacji z 2015 r. Jak ta pacjentka miewa się obecnie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">[28]</a>? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25749658/" target="_blank" rel="noopener">Frenkel M, Sierpina V, Sapire K. Effects of complementary and integrative medicine on cancer survivorship. Curr Oncol Rep. 2015;17(5):445.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27499591" target="_blank" rel="noopener">Nair PMK, Khawale PG. Role of therapeutic fasting in women’s health: an overview. J Midlife Health. 2016;7(2):61-64.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23038057/" target="_blank" rel="noopener">Caso J, Masko EM, Ii JAT, et al. The effect of carbohydrate restriction on prostate cancer tumor growth in a castrate mouse xenograft model. Prostate. 2013;73(5):449-454.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26655228/" target="_blank" rel="noopener">Goldhamer AC, Klaper M, Foorohar A, Myers TR. Water-only fasting and an exclusively plant foods diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2015;2015:bcr2015211582.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27913492/" target="_blank" rel="noopener">Fowler N. Frontline strategy for follicular lymphoma: are we ready to abandon chemotherapy? Hematology Am Soc Hematol Educ Program. 2016;2016(1):277-283.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17443495/" target="_blank" rel="noopener">Larsson SC, Wolk A. Obesity and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: a meta-analysis. Int J Cancer. 2007;121(7):1564-1570.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24567515/" target="_blank" rel="noopener">Hong F, Habermann TM, Gordon LI, et al. The role of body mass index in survival outcome for lymphoma patients: US intergroup experience. Ann Oncol. 2014;25(3):669-674.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27076059/" target="_blank" rel="noopener">Solimini AG, Lombardi AM, Palazzo C, De Giusti M. Meat intake and non-Hodgkin lymphoma: a meta-analysis of observational studies. Cancer Causes Control. 2016;27(5):595-606.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26921971/" target="_blank" rel="noopener">Caini S, Masala G, Gnagnarella P, et al. Food of animal origin and risk of non-Hodgkin lymphoma and multiple myeloma: A review of the literature and meta-analysis. Crit Rev Oncol Hematol. 2016;100:16-24.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23659580/" target="_blank" rel="noopener">Ollberding NJ, Aschebrook-Kilfoy B, Caces DBD, Smith SM, Weisenburger DD, Chiu BCH. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma. Public Health Nutr. 2014;17(7):1531-1537.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19811330/" target="_blank" rel="noopener">Erber E, Maskarinec G, Gill JK, Park SY, Kolonel LN. Dietary patterns and the risk of non-Hodgkin lymphoma: the Multiethnic Cohort. Leuk Lymphoma. 2009;50(8):1269-1275.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/63007/" target="_blank" rel="noopener">Cunningham AS. Lymphomas and animal-protein consumption. Lancet. 1976;2(7996):1184-1186.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28094569/" target="_blank" rel="noopener">Han TJ, Li JS, Luan XT, Wang L, Xu HZ. Dietary fat consumption and non-Hodgkin’s lymphoma risk: a meta-analysis. Nutr Cancer. 2017;69(2):221-228.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25748701/" target="_blank" rel="noopener">Czarnota J, Gennings C, Colt JS, et al. Analysis of environmental chemical mixtures and non-Hodgkin lymphoma risk in the NCI-SEER NHL Study. Environ Health Perspect. 2015;123(10):965-970.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24279584/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-González R, Yebra-Pimentel I, Martínez-Carballo E, Simal-Gándara J. A critical review about human exposure to polychlorinated dibenzo-p-dioxins (PCDDs), polychlorinated dibenzofurans (PCDFs) and polychlorinated biphenyls (PCBs) through foods. Crit Rev Food Sci Nutr. 2015;55(11):1590-1617.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25057668" target="_blank" rel="noopener">Institute of Medicine (US) Committee on the Implications of Dioxin in the Food Supply. Dioxins and Dioxin-like Compounds in the Food Supply: Strategies to Decrease Exposure. National Academies Press (US); 2003.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9738211/" target="_blank" rel="noopener">Schecter A, Startin J, Wright C, et al. Congener-specific levels of dioxins and dibenzofurans in U.S. food and estimated daily dioxin toxic equivalent intake. Environ Health Perspect. 1994;102(11):962-966.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28632453/" target="_blank" rel="noopener">Lupton SJ, O’Keefe M, Muñiz-Ortiz JG, Clinch N, Basu P. Survey of polychlorinated dibenzo-p-dioxins, polychlorinated dibenzofurans and non-ortho-polychlorinated biphenyls in US meat and poultry, 2012-13: toxic equivalency levels, patterns, temporal trends and implications. Food Addit Contam Part A Chem Anal Control Expo Risk Assess. 2017;34(11):1970-1981.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893622/" target="_blank" rel="noopener">Hernández ÁR, Boada LD, Mendoza Z, et al. Consumption of organic meat does not diminish the carcinogenic potential associated with the intake of persistent organic pollutants (POPs). Environ Sci Pollut Res Int. 2017;24(5):4261-4273.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10654590/" target="_blank" rel="noopener">Ta CA, Zee JA, Desrosiers T, et al. Binding capacity of various fibre to pesticide residues under simulated gastrointestinal conditions. Food Chem Toxicol. 1999;37(12):1147-1151.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24270685/" target="_blank" rel="noopener">Bultman SJ. Molecular pathways: gene-environment interactions regulating dietary fiber induction of proliferation and apoptosis via butyrate for cancer prevention. Clin Cancer Res. 2014;20(4):799-803.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26885564/" target="_blank" rel="noopener">Wei W, Sun W, Yu S, Yang Y, Ai L. Butyrate production from high-fiber diet protects against lymphoma tumor. Leuk Lymphoma. 2016;57(10):2401-2408.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23597138" target="_blank" rel="noopener">Charbonneau B. Dangling the carrot of improved survival in non-Hodgkin lymphoma: does carotenoid consumption make a difference? Leuk Lymphoma. 2013;54(12):2577-2578.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19685491/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Habermann TM, Wang AH, et al. Antioxidant intake from fruits, vegetables and other sources and risk of non-Hodgkin’s lymphoma: the Iowa Women’s Health Study. Int J Cancer. 2010;126(4):992-1003.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24898235/" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Crowe FL, Bradbury KE, Schmidt JA, Travis RC. Cancer in British vegetarians: updated analyses of 4998 incident cancers in a cohort of 32,491 meat eaters, 8612 fish eaters, 18,298 vegetarians, and 2246 vegans. Am J Clin Nutr. 2014;100 Suppl 1:378S-85S.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26330148/" target="_blank" rel="noopener">Leo QJN, Ollberding NJ, Wilkens LR, et al. Nutritional factors and non-Hodgkin lymphoma survival in an ethnically diverse population: the Multiethnic Cohort. Eur J Clin Nutr. 2016;70(1):41-46.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20536344/" target="_blank" rel="noopener">Thompson CA, Cerhan JR. Fruit and vegetable intake and survival from non-Hodgkin lymphoma: does an apple a day keep the doctor away? Leuk Lymphoma. 2010;51(6):963-964.</a><br />
[28] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30093470/" target="_blank" rel="noopener">Myers TR, Zittel M, Goldhamer AC. Follow-up of water-only fasting and an exclusively plant food diet in the management of stage IIIa, low-grade follicular lymphoma. BMJ Case Rep. 2018;2018:bcr2018225520.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/o-tym-jak-post-pozwolil-odwrocic-rozwoj-raka-w-iii-stadium-zaawansowania/">O tym, jak post pozwolił odwrócić rozwój raka w III stadium zaawansowania</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-chemioterapia-przyczynia-sie-do-poprawy-przezywalnosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-jakim-stopniu-chemioterapia-przyczynia-sie-do-poprawy-przezywalnosci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jun 2023 10:00:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykański Narodowy Instytut Raka]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jądra]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1815</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności? Wstęp: Chemioterapia jest jedną z najbardziej powszechnych metod leczenia nowotworów. Jak wygląda jej skuteczność, jeśli chodzi o poprawę przeżycia i jakości...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-chemioterapia-przyczynia-sie-do-poprawy-przezywalnosci/">W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-chemioterapia-przyczynia-sie-do-poprawy-przezywalnosci/">W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności?</h3>
<p><em>Wstęp: Chemioterapia jest jedną z najbardziej powszechnych metod leczenia nowotworów. Jak wygląda jej skuteczność, jeśli chodzi o poprawę przeżycia i jakości życia pacjentów? Odpowiedź na to pytanie poznamy w tej serii dwóch artykułów.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-chemioterapia-jest-tak-naprawde-skuteczna/" target="_blank" rel="noopener">Czy chemioterapia jest tak naprawdę skuteczna?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-chemioterapia-przyczynia-sie-do-poprawy-przezywalnosci/" target="_blank" rel="noopener">W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności?</a></li>
</ol>
<p>Chociaż nowe leki przeciwnowotworowe okrzykiwane są często odkryciami przełomowymi, w większości przypadków szumne zapowiedzi nie znajdują pokrycia w rzeczywistych korzyściach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26512913" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W poprzednim artykule przywołaliśmy cytat z publikacji w <em>Journal of the National Cancer Institute</em> <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29244175" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, z którego wynikało, że większość nowych leków przeciwnowotworowych nie niesie za sobą żadnych korzyści istotnych klinicznie. Wydawałoby się, że potem powinno się je przynajmniej wycofywać z rynku. Rzeczywistość wygląda niestety inaczej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27898978" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nawet gdy badania prowadzone po dopuszczeniu leków do obrotu nie wykazują żadnych korzyści istotnych klinicznie, i to w porównaniu nie tylko z lekami starszymi, ale i z placebo, w większości przypadków leki te nie tracą autoryzacji FDA i nie zostają wycofane z rynku <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27898978" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co więcej sprzedawane są w takich samych, absurdalnych cenach <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27898978" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spośród wszystkich przeanalizowanych leków najdroższy kosztował 169.836 dolarów rocznie; całkowitego czasu przeżycia nie poprawiał w ogóle, a jakość życia wręcz pogarszał <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27898978" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Prawie 170.000 dolarów i co otrzymujemy w zamian? Pogorszenie stanu zdrowia i zero korzyści. Jeśli leczenie jest bezskuteczne, to niewarte jest ani grosza <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30476974" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A nawet jeśli dany lek wiąże się z poprawą przeżycia, co to tak właściwie oznacza? Obecnie w przemyśle farmaceutycznym panuje trend projektowania obszernych badań, w których wykazane różnice w punktach końcowych związanych z przeżyciem może i są istotne statystycznie, ale za to często trywialne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21131576" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Weźmy na przykład słynne badanie z 2007 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17452677" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> W leczeniu zaawansowanego raka trzustki zastosowanie gemcytabiny w połączeniu z erlotynibem znacznie wydłużyło całkowity czas przeżycia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17452677" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wśród chorych odnotowano, co prawda, więcej skutków ubocznych, ale może było warto; mowa tu przecież nie o jakimś zmniejszeniu się guza, ale o znacznym wydłużeniu długości życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17452677" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W grupie placebo uczestnicy przeżyli 5,91 miesiąca, a w grupie badawczej całe… 6,24 miesiąca <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17452677" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Chwila, przecież to tylko jedna trzecia miesiąca dłużej ‒ raptem jakieś 10 dni różnicy. Wszystkie te skutki uboczne i wygórowane koszty leczenia, po to tylko, żeby przeżyć średnio 10 dni dłużej? Dlatego właśnie informując pacjentów o korzyściach związanych z danym lekiem, lekarze nie powinni posługiwać się wyrażeniami typowymi dla żargonu statystycznego, w stylu „znacząca poprawa przeżycia” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25480341" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Skąd niby pacjent ma wiedzieć, że przeżycie poprawić sobie może zaledwie o półtora tygodnia?</p>
<p>Jeśli zestawić ze sobą wszystkie nowe leki stosowane w chemioterapii, zatwierdzone przez FDA w ciągu ostatnich 12 lat, okazuje się, że całkowity czas przeżycia wydłużają one średnio o 2,1 miesiąca <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25068501" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oczywiście każdy dodatkowy dzień życia ma znaczenie i nikt nie próbuje tego bagatelizować, jednak, jak wielokrotnie wykazywano w badaniach, pacjenci liczą na dużo więcej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25068501" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Badanie z 2014 r. <a href="https://www.journalacs.org/article/S1072-7515(14)00476-1/abstract" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> pokazało, że aż trzy czwarte pacjentów z rakiem płuc lub jelita grubego w stadium przerzutów nie zdaje sobie sprawy, że chemioterapia nie daje im praktycznie żadnych szans na wyzdrowienie. Chemioterapia jest podstawową metodą leczenia nowotworów, co nie znaczy, że stanowi gwarancję powrotu do zdrowia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23094723" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Korzyści sprowadzają się tutaj raczej do kilku dodatkowych tygodni, czy miesięcy życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23094723" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Dlaczego większość chorych nie jest o tym informowana? Jak wyjaśnił jeden z autorów badania z 2012 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149891" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, ze strony pacjentów nie jest to kwestia nadmiernego optymizmu, tylko mylnego przekonania, że leczenie daje im szansę na powrót do zdrowia. Chorzy pozbawieni są przez to możliwości obiektywnej oceny ryzyka względem korzyści i podjęcia świadomej decyzji odnośnie ich własnego ciała <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149891" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Według większości pacjentów nowotworowych ze skutkami ubocznymi chemioterapii warto się męczyć tylko jeśli w zamian dostaje się przynajmniej 6 dodatkowych miesięcy życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9740561" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Oznacza to, że gdyby byli świadomi, jakich korzyści mogą realnie oczekiwać, większość na chemioterapię prawdopodobnie w ogóle by się nie zdecydowała <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25068501" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Należy jednak pamiętać, że każdy człowiek jest inny. Jeden z pacjentów powiedział, że warto się przemęczyć, nawet gdyby w zamian zyskać miał zaledwie jeden dodatkowy tydzień życia; inny natomiast nie zdecydowałby się na chemioterapię nawet w obliczu dwóch dodatkowych lat, bowiem w czasie, który mu pozostał priorytetem była dla niego jakość życia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9740561" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Tak czy inaczej, pacjenci powinni znać prawdę. To dosyć wymowne, że ze względu na toksyczność chemioterapii <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22751283" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> z największą rezerwą do idei podjęcia leczenia intensywnego podchodzą onkolodzy i pielęgniarki onkologiczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2379006" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Większość leków wykorzystywanych w chemioterapii to leki cytotoksyczne <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18982000" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Ich działanie polega na zabijaniu komórek nowotworowych, niestety przy okazji zabijają też komórki zdrowe <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18982000" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dlatego właśnie wywołują wiele skutków ubocznych, w tym uszkodzenie nerwów, nieodwracalną niewydolność serca, zniszczenie nabłonka jelit, czy znaczne obniżenie odporności <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22751283" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Firmy farmaceutyczne często próbują to ryzyko bagatelizować, utrzymując, na przykład, że jakiś nowy lek na raka piersi ma „akceptowalny” profil działań niepożądanych, czy że ze skutkami ubocznymi nowego leku na raka trzustki „można sobie poradzić i w większości przypadków są one odwracalne” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30385466" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Określenia te pochodzą z badań opublikowanych w najlepszych czasopismach medycznych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30385466" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Można więc przypuszczać, że większość czytelników by w te zapewnienia uwierzyła <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30385466" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Niestety jeśli dokładnie przeanalizować dane, w przypadku tego leku na raka piersi w grupie badawczej liczba poważnych, a nawet zagrażających życiu skutków ubocznych była dwa czy nawet pięć razy wyższa niż w grupie kontrolnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30385466" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A jeśli chodzi o lek na raka trzustki, opisując jego skutki uboczne jako takie, z którymi „można sobie poradzić” i które „w większości przypadków są odwracalne” nie wzięto chyba pod uwagę chorych, którzy w wyniku stosowania tego leku stracili życie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30385466" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Autorzy analizy dołączyli nawet coś w rodzaju ściągawki: jak czytać między wierszami manipulacji firm farmaceutycznych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30385466">[16]</a>. Akceptowalna toksyczność? Akceptowalna dla kogo? Skutki uboczne, z którymi można sobie poradzić? Ciężkie działania niepożądane, czy śmierć to nie jest coś, z czym można sobie poradzić. A leczenie wykonalne? Kto zdecydowałby się na leczenie, w przypadku którego jedyną gwarancją jest jego wykonalność? Bardziej korzystny profil toksyczności? W porównaniu z czym? Skutki uboczne są znośne? To już decyzja pacjenta. A bezpieczny? Żaden lek, który zabija ludzi nie może być uznany za bezpieczny.</p>
<p>Mimo wszystko dla wielu pacjentów korzyści są warte ryzyka. Zresztą w leczeniu niektórych nowotworów poczyniliśmy ogromne postępy <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15630849" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Weźmy na przykład raka jąder; szanse, że po zdiagnozowaniu nowotworu chemioterapia pozwoli pacjentowi przeżyć pięć lat wynoszą obecnie jeden do trzech <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15630849" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. To samo w przypadku choroby Hodgkina, stosunkowo rzadkiej odmiany chłoniaka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15630849" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak jeśli chodzi o najbardziej powszechne rodzaje nowotworów, a więc raka jelita grubego, płuc, piersi i prostaty, nawet gdy, w razie wątpliwości, naukowcy skłaniali się ku zawyżaniu korzyści, szanse, że chemioterapia pozwoli pacjentom na przeżycie pięciu lat i tak oszacowali zaledwie na 1-2% <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15630849" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26512913" target="_blank" rel="noopener">Abola MV, Prasad V. The use of superlatives in cancer research. JAMA Oncol. 2016;2(1):139-41.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29244175" target="_blank" rel="noopener">Schilsky RL, Schnipper LE. Hans Christian Andersen and the value of new cancer treatments. J Natl Cancer Inst. 2018;110(5):441-2.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27898978" target="_blank" rel="noopener">Rupp T, Zuckerman D. Quality of life, overall survival, and costs of cancer drugs approved based on surrogate endpoints. JAMA Intern Med. 2017;177(2):276-7.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30476974" target="_blank" rel="noopener">DiMagno SSP, Emanuel EJ. Pricing a year of progression-free survival: when is the cost of cancer drugs unreasonable? JAMA Dermatol. 2019;155(1):15-6.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21131576" target="_blank" rel="noopener">Ocana A, Tannock IF. When are “positive” clinical trials in oncology truly positive? J Natl Cancer Inst. 2011;103(1):16-20.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17452677" target="_blank" rel="noopener">Moore MJ, Goldstein D, Hamm J, et al. Erlotinib plus gemcitabine compared with gemcitabine alone in patients with advanced pancreatic cancer: a phase III trial of the National Cancer Institute of Canada Clinical Trials Group. J Clin Oncol. 2007;25(15):1960-6.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25480341" target="_blank" rel="noopener">Garg PK, Jain BK. New cancer drugs at the cost of bankruptcy: will the oncologist tell the patients the benefit in terms of days/weeks added to life? Oncologist. 2014;19(12):1291.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25068501" target="_blank" rel="noopener">Fojo T, Mailankody S, Lo A. Unintended consequences of expensive cancer therapeutics—the pursuit of marginal indications and a me-too mentality that stifles innovation and creativity: the John Conley Lecture. JAMA Otolaryngol Head Neck Surg. 2014;140(12):1225-36.</a><br />
[9] <a href="https://www.journalacs.org/article/S1072-7515(14)00476-1/abstract" target="_blank" rel="noopener">Pawlik TM, Devon KM, Fields CA, Hinshaw DB. What are patients’ expectations about the effects of chemotherapy for advanced cancer? J Am Coll Surg. 2014;219(3):588-90.</a><br />
[10] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23094723" target="_blank" rel="noopener">Weeks JC, Catalano PJ, Cronin A, et al. Patients’ expectations about effects of chemotherapy for advanced cancer. N Engl J Med. 2012;367(17):1616-25.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149891" target="_blank" rel="noopener">Hutchinson L. Palliative care. Chemotherapy and hope of cancer cure: dying expectations. Nat Rev Clin Oncol. 2012;9(12):668.</a><br />
[12] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9740561" target="_blank" rel="noopener">Silvestri G, Pritchard R, Welch HG. Preferences for chemotherapy in patients with advanced non-small cell lung cancer: descriptive study based on scripted interviews. BMJ. 1998;317(7161):771-5.</a><br />
[13] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2379006" target="_blank" rel="noopener">Slevin ML, Stubbs L, Plant HJ, et al. Attitudes to chemotherapy: comparing views of patients with cancer with those of doctors, nurses, and general public. BMJ. 1990;300(6737):1458-60.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22751283" target="_blank" rel="noopener">Cleeland CS, Allen JD, Roberts SA, et al. Reducing the toxicity of cancer therapy: recognizing needs, taking action. Nat Rev Clin Oncol. 2012;9(8):471-8.</a><br />
[15] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18982000" target="_blank" rel="noopener">Savage P, Stebbing J, Bower M, Crook T. Why does cytotoxic chemotherapy cure only some cancers? Nat Clin Pract Oncol. 2009;6(1):43-52.</a><br />
[16] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30385466" target="_blank" rel="noopener">Gyawali B, Shimokata T, Honda K, Ando Y. Reporting harms more transparently in trials of cancer drugs. BMJ. 2018;363:k4383.</a><br />
[17] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15630849" target="_blank" rel="noopener">Morgan G, Ward R, Barton M. The contribution of cytotoxic chemotherapy to 5-year survival in adult malignancies. Clin Oncol (R Coll Radiol). 2004;16(8):549-60.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-chemioterapia-przyczynia-sie-do-poprawy-przezywalnosci/">W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-jakim-stopniu-chemioterapia-przyczynia-sie-do-poprawy-przezywalnosci/">W jakim stopniu chemioterapia przyczynia się do poprawy przeżywalności?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Mar 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[dieta neutropeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1544</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną? W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii [1]. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</h3>
<p>W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z nowotworem ofiarami bratobójczego ognia padają często komórki układu odpornościowego, nawet do 50% pacjentów onkologicznych umierało w wyniku infekcji <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ich odporność stawała się na tyle osłabiona, że nie mogli nawet dokończyć leczenia <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy postanowili więc wypróbować izolację; przed wejściem do pomieszczenia pacjenci byli goleni, kąpani w środkach dezynfekujących, a ciało przemywano im antybiotykami <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym celu na zmianę stosowano dwanaście z najsilniejszych dostępnych wówczas antybiotyków <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zabiegi przeprowadzano zza plastikowej osłony, a wszystko wnoszone lub wynoszone musiało być sterylne i przepuszczone przez śluzę powietrzną <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Świeże owoce i warzywa były więc niedozwolone <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zamkniętym w czterech ścianach pacjentom trochę odbijało; 38% miało nawet halucynacje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Piętnaście lat później opublikowano wyniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Eksperyment zakończył się niestety porażką ‒ śmiertelność nowotworów utrzymywała się na tym samym poziomie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Cały pomysł został więc porzucony, z wyjątkiem diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Śluza powietrzna i kąpiele dezynfekujące uznane zostały za bezsensowne, za to w dalszym ciągu pilnowano, by żaden z pacjentów nie zjadł przypadkiem sałatki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Neutrofile to leukocyty, które stanowią dla naszego organizmu pierwszą linię obrony. Gdy ich liczba we krwi spada poniżej normy mówi się o tzw. neutropenii, czyli obniżonej odporności. Pacjentom zalecano więc dietę neutropeniczną, bez żadnych owoców i warzyw. Tylko że dowody na skuteczność tej diety są bardzo ograniczone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na ironię, dieta neutropeniczna to jedyny element tamtego eksperymentu, który praktykowany jest po dziś dzień, jednak dowodów na potwierdzenie jego skuteczności mamy akurat najmniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Założenie jest takie, że surowe warzywa i owoce mają na sobie bakterie, bakterie są przyczyną infekcji, a pacjenci z obniżoną odpornością są na infekcje szczególnie narażeni, więc lepiej żeby surowych owoców i warzyw w ogóle nie jedli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. I w zasadzie to całe szczęście, że nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań, bo podanie pacjentowi nowotworowemu sałatki to zbyt duże ryzyko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem wygląda na to, że na poparcie nieustającego stosowania tej diety mamy tylko filozofię w stylu „lepiej dmuchać na zimne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że osoby ze zdiagnozowanym nowotworem i tak mają już w organizmie niski poziom przeciwutleniaczy, więc ostatnim co powinno się im zalecać jest wykluczenie z diety świeżych owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak więc nie dość że nic nie wskazuje na to, by ta dieta miała nieść za sobą jakiekolwiek korzyści, to jeszcze może wręcz działać szkodliwie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przecież wykluczenie z diety owoców i warzyw może zwiększać ryzyko infekcji, poprzez pogorszenie stanu odżywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>To jaka jest prawda: dieta neutropeniczna to uzasadniona zapobiegliwość, czy może raczej zwykły kliniczny przesąd <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Badania w tym zakresie wznowione zostały w latach 90. XX w., kiedy to zaczęto kłaść większy nacisk na stosowanie w praktyce klinicznej rozwiązań popartych, uwaga, uwaga: dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Coś takiego!</p>
<p>Innymi słowy, pewności co do działania diety neutropenicznej dostarczyć nam mogły tylko badania naukowe. Opublikowano w tym zakresie trzy randomizowane badania kontrolowane; skuteczności tej diety nie potwierdzono w ani jednym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Najbardziej obszerne było badanie z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>: dieta złożona wyłącznie z produktów gotowanych vs. dieta dopuszczająca spożycie surowych owoców i warzyw. Nie wykazano tutaj żadnych różnic, jeśli chodzi o częstotliwość infekcji czy zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Po publikacji tego badania główny badacz MD Anderson Cancer Center ogłosił, że instytut zmienił swoje podejście do leczenia pacjentów nowotworowych i że teraz nikomu już nie zabrania się jedzenia warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania: 31 lat wcześniej ośrodek ten nawoływał do zaprzestania jedzenia sałatek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, także różnica jest naprawdę spora.</p>
<p>Obecnie diety neutropenicznej nie zaleca ani Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), ani Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ani Amerykańskie Stowarzyszenie Raka (American Cancer Society) <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Realne zagrożenie stanowią jednak bakterie wywołujące zatrucia pokarmowe takie jak <em>Campylobacter</em>, <em>Salmonella</em>, czy <em>E. coli</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pacjenci nowotworowi powinni więc unikać produktów ryzykownych typu niedogotowane jajka, mięso, nabiał, czy kiełki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kwestia ta wydaje się rozstrzygnięta, a mimo tego w wielu placówkach pacjentom nowotworowym nadal zaleca się wykluczenie z diety świeżych owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak pokazało badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, ponad połowa onkologów dziecięcych w dalszym ciągu przepisuje swoim pacjentom dietę neutropeniczną. Różnice między poszczególnymi lekarzami są jednak znaczące, nawet wśród tych działających w ramach jednej placówki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dlaczego lekarze w dalszym ciągu trzymają się diety neutropenicznej? Istnieje wiele możliwych powodów, dla których lekarze niechętnie wdrażają do swojej praktyki rozwiązania poparte dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przykładowo: ograniczona ilość czasu; niewykluczone, że lekarze chcieliby regularnie przeglądać dostępne badania naukowe, ale zwyczajnie nie mają na to czasu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi nutritionfacts.org (w Polsce: akademia.silaroslin.pl).</p>
<p>Najbardziej skrajnym przypadkiem są pacjenci po przeszczepie szpiku kostnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Czasem zdarza się, że układ odpornościowy sam w sobie zaatakowany zostaje przez nowotwór (białaczka, chłoniak) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Konieczne jest wówczas celowe zniszczenie układu odpornościowego, tak aby możliwe było jego ponowne odbudowanie od podstaw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nieodłącznym skutkiem tego zabiegu jest ciężki niedobór immunologiczny, przy którym dieta neutropeniczna jest zalecana, jednak przez długi czas jej skuteczności nie przetestowano w żadnym badaniu naukowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystko zmieniło się w 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: nie dość, że nie wykazano tutaj, by ta dieta miała zmniejszać ryzyko infekcji, to jeszcze powiązano ją wręcz z ryzykiem podwyższonym. Możliwym wyjaśnieniem jest tutaj fakt, że brak owoców i warzyw oznacza brak pożywienia dla dobrych bakterii jelitowych, które wypierałyby bakterie szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta neutropeniczna jest nie tylko bezskuteczna, ale wręcz potencjalnie szkodliwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy strategia lecznicza wydaje się sensowna w teorii, ale zawodzi w praktyce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">G P Bodey, J Hart, E J Freireich, E Frei. Studies of a patient isolator unit and prophylactic antibiotics in cancer chemotherapy. General techniques and preliminary results. Cancer, 1968 22(5), 1018-1026.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">J Kellerman, D Rigler, S E Siegel. The psychological effects of isolation in protected environments. Am J Psychiatry. 1977 May;134(5):563-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">D Armstrong. Symposium on infectious complications of neoplastic disease (Part II). Protected environments are discomforting and expensive and do not offer meaningful protection. Am J Med. 1984 Apr;76(4):685-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">N Fox, A G Freifeld. The neutropenic diet reviewed: moving toward a safe food handling approach. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):572-5, 580, 582 passim.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">J Restau, A P Clark. The neutropenic diet: does the evidence support this intervention? Clin Nurse Spec. 2008 Sep-Oct;22(5):208-11. doi: 10.1097/01.NUR.0000325363.31174.9e.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">BJ Wilson. Dietary recommendations for neutropenic patients. Semin Oncol Nurs. 2002 Feb;18(1):44-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">A P Mank, M Davies, research subgroup of the European Group for Blood and Marrow Transplantation Nurses Group (EBMT-NG). Examining low bacterial dietary practice: a survey on low bacterial food. Eur J Oncol Nurs. 2008 Sep;12(4):342-8. doi: 10.1016/j.ejon.2008.03.005.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">D J Malvy, J Arnaud, B Burtschy, D Sommelet, G Leverger, L Dostalova, O Amédée-Manesme. Antioxidant micronutrients and childhood malignancy during oncological treatment. Med Pediatr Oncol. 1997 Sep;29(3):213-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">K Moody, M E Charlson, J Finlay. The neutropenic diet: what&#8217;s the evidence? J Pediatr Hematol Oncol. 2002 Dec;24(9):717-21.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">J Todd, M Schmidt, J Christain, R Williams. The low-bacteria diet for immunocompromised patients. Reasonable prudence or clinical superstition? Cancer Pract. 1999 Jul-Aug;7(4):205-7.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">E C van Dalen, A Mank, E Leclercq, R L Mulder, M Davies, M J Kersten, M D van de Wetering. Low bacterial diet versus control diet to prevent infection in cancer patients treated with chemotherapy causing episodes of neutropenia. Cochrane Database Syst Rev. 2012 Sep 12;9:CD006247. doi: 10.1002/14651858.CD006247</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">A Gardner, G Mattiuzzi, S Faderl, G Borthakur, G Garcia-Manero, S Pierce, M Brandt, E Estey. Randomized comparison of cooked and noncooked diets in patients undergoing remission induction therapy for acute myeloid leukemia. J Clin Oncol. 2008 Dec 10;26(35):5684-8. doi: 10.1200/JCO.2008.16.4681.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">A E Gardner. Eat your vegetables. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):585-6.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">J S Remington, S C Schimpff. Occasional notes. Please don&#8217;t eat the salads. N Engl J Med. 1981 Feb 12;304(7):433-5.</a><br />
[15] <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">Nutrition for the Person with Cancer During Treatment</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">S J Jubelirer. The benefit of the neutropenic diet: fact or fiction? Oncologist. 2011;16(5):704-7. doi: 10.1634/theoncologist.2011-0001.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">L E Braun, H Chen, H Frangoul. Significant inconsistency among pediatric oncologists in the use of the neutropenic diet. Pediatr Blood Cancer. 2014 Oct;61(10):1806-10. doi: 10.1002/pbc.25104.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">C C Aftandilian, C Milotich, K M Sakamoto.The neutropenic diet&#8230; still ageless? Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):586, 588-9.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">M Boeckh. Neutropenic diet&#8211;good practice or myth? Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1318-9. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.07.006.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">S Trifilio, I Helenowski, M Giel, B Gobel, J Pi, D Greenberg, J Mehta. Questioning the role of a neutropenic diet following hematopoetic stem cell transplantation. Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1385-90. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.02.015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2022 11:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[aspartam]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[choroby odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[szpiczak mnogi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa marynowane]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1421</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi Szpiczak mnogi to jeden z najbardziej przerażających nowotworów; jest to rak komórek plazmatycznych, odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał [1]. Przez wiele lat uważany był za jedną...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</h3>
<p>Szpiczak mnogi to jeden z najbardziej przerażających nowotworów; jest to rak komórek plazmatycznych, odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21411440" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez wiele lat uważany był za jedną z najmniej uleczalnych chorób krwi. Jej prekursorem jest tzw. gammapatia monoklonalna o nieustalonym znaczeniu (MGUS) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Znaczenie schorzenia było nieustalone, gdy nadawano mu nazwę; teraz wiemy już jednak, że w niemal wszystkich przypadkach zanim pojawi się szpiczak mnogi, dochodzi do rozwoju MGUS, co czyni z tej choroby jeden z najbardziej powszechnych stanów przednowotworowych, o zapadalności rzędu 3%, w przypadku osób białych powyżej 50 roku życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>; w przypadku populacji afroamerykańskich zapadalność jest około dwa do trzech razy większa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22193966" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Samo MGUS jest schorzeniem bezobjawowym; pacjenci dowiadują się, że coś jest nie tak dopiero, gdy ich lekarz stwierdzi nieprawidłowości przy okazji rutynowego badania krwi. Jednak w momencie gdy MGUS przejdzie już w szpiczaka mnogiego, pacjentowi pozostają mniej więcej 4 lata życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego właśnie MGUS wypadałoby leczyć odpowiednio wcześnie, tak aby nie miało szans przekształcić się w nowotwór. Problem polega na tym, że na chwilę obecną lekarstwa na tę chorobę nie wynaleziono <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pacjenci czekają po prostu na dalszy rozwój wydarzeń, wykonując częste badania kontrolne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A może zamiast tak bezczynnie czekać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, warto by było wypróbować pewne strategie żywieniowe?</p>
<p>Potencjalna rola kurkuminy, żółtego barwnika kurkumy, w leczeniu MGUS <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego akurat kurkuminy? Po pierwsze, jest to związek stosunkowo bezpieczny; kurkumę w roli przyprawy stosuje się przecież od wieków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej kurkumina zabija szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na poniższych wykresach widzimy, jak wygląda niczym niezakłócony wzrost czterech różnych linii komórek szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na początku tygodnia mamy 5 000 komórek i na przestrzeni zaledwie kilku dni liczba ta wzrasta dwu-, trzy-, a nawet czterokrotnie. Wystarczy jednak trochę kurkuminy i wzrost zostaje spowolniony lub całkowicie zatrzymany <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z tym że mówimy tu o działaniu na szalce Petriego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na szczęście efekty były na tyle obiecujące, że sześć lat później naukowcy postanowili przetestować kurkuminę w badaniu klinicznym.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-d8fg]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1424 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg" alt="wykres_szpiczak mnogi" width="412" height="470" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg 770w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi-263x300.jpg 263w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi-768x876.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 412px) 100vw, 412px" /></a></p>
<p>Stopień zaawansowania choroby ustalić można na podstawie podwyższonego stężenia paraprotein we krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Produkcja tych białek przez komórki plazmatyczne świadczy o rozwoju MGUS lub szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. U mniej więcej jednej trzeciej pacjentów w wyniku zastosowania kurkuminy odnotowano spadek poziomu paraprotein we krwi; w grupie placebo nie zaobserwowano natomiast żadnych zmian <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Te obiecujące odkrycia skłoniły naukowców do przeprowadzenia podwójnie zaślepionego, randomizowanego badania kontrolowanego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki były równie imponujące: takie same pozytywne zmiany w biomarkerach, zarówno wśród pacjentów z MGUS, jak i z tzw. tlącym się szpiczakiem mnogim, czyli wczesnym stadium choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Odkrycia te sugerują, że kurkumina może potencjalnie spowalniać postępowanie choroby, opóźniając przejście MGUS w szpiczaka mnogiego lub nawet całkowicie mu zapobiegając <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na razie nie mamy jednak pewności, potrzebujemy więcej badań w tym zakresie.</p>
<p>Ze szpiczakiem mnogim najlepiej radzić sobie w ogóle nie dopuszczając do jego rozwoju. W badaniu z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19536095" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że w przypadku wegetarian ryzyko zachorowania na ten nowotwór jest cztery razy niższe niż w przypadku mięsożerców. Już nawet praca w otoczeniu mięsa z kurczaka może aż dwukrotnie zwiększać ryzyko rozwoju choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszcza się, że u źródła nowotworów takich jak białaczka, chłoniaki, czy szpiczak mnogi leżeć mogą wirusy, zarówno bydła jak i kurczaków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mowa tutaj o tzw. wirusach odzwierzęcych lub wirusach onkogennych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wołowiny nie powiązano jednak z rozwojem szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Niebezpieczne mogą być również niektóre produkty wegetariańskie. W badaniu przeprowadzonym w 2012 r. przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda wykazano, że istnieje związek między spożyciem dietetycznych napojów gazowanych i rozwojem szpiczaka mnogiego; głównym podejrzanym był w tym przypadku aspartam <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23097267" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Lepiej unikać ziemniaczanych frytek i chipsów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, a warzyw nie spożywać w formie marynowanej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podczas gdy spożycie szalotek, czosnku, produktów sojowych, czy zielonej herbaty powiązano ze znacznym ograniczeniem ryzyka rozwoju szpiczaka mnogiego, to już spożycie warzyw marynowanych co najmniej trzy razy w tygodniu powiązano z ryzykiem podwyższonym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21411440" target="_blank" rel="noopener">O Landgren, RA Kyle, SV Rajkumar. From myeloma precursor disease to multiple myeloma: new diagnostic concepts and opportunities for early intervention. Clin Cancer Res. 2011 Mar 15;17(6):1243-52.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">O Landgren, RA Kyle, RM Pfeiffer, JA Katzmann, NE Caporaso, RB Hayes, A Dispenzieri, S Kumar, RJ Clark, D Baris, R Hoover, SV Rajkumar. Monoclonal gammopathy of undetermined significance (MGUS) consistently precedes multiple myeloma: a prospective study. Blood. 2009 May 28;113(22):5412-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22193966" target="_blank" rel="noopener">AJ Greenberg, CM Vachon, SV Rajkumar. Disparities in the prevalence, pathogenesis and progression of monoclonal gammopathy of undetermined significance and multiple myeloma between blacks and whites. Leukemia. 2012 Apr;26(4):609-14.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">T Golombick, TH Diamond, V Badmaev, A Manoharan, R Ramakrishna. The potential role of curcumin in patients with monoclonal gammopathy of undefined significance&#8211;its effect on paraproteinemia and the urinary N-telopeptide of type I collagen bone turnover marker. Clin Cancer Res. 2009 Sep 15;15(18):5917-22.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">AC Bharti, N Donato, S Singh, BB Aggarwal. Curcumin (diferuloylmethane) down-regulates the constitutive activation of nuclear factor-kappa B and IkappaBalpha kinase in human multiple myeloma cells, leading to suppression of proliferation and induction of apoptosis. Blood. 2003 Feb 1;101(3):1053-62.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">T Golombick, TH Diamond, A Manoharan, R Ramakrishna. Monoclonal gammopathy of undetermined significance, smoldering multiple myeloma, and curcumin: a randomized, double-blind placebo-controlled cross-over 4g study and an open-label 8g extension study. Am J Hematol. 2012 May;87(5):455-60.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19536095" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Spencer EA, Travis RC, Allen NE, Thorogood M, Mann JI. Cancer incidence in British vegetarians. Br J Cancer. 2009 Jul 7;101(1):192-7. Epub 2009 Jun 16.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">T Moore, P Brennan, N Becker, S de Sanjosé, M Maynadié, L Foretova, P Cocco, A Staines, A Nieters, R Font, A Mannetje, V Benhaim-Luzon, P Boffetta. Occupational exposure to meat and risk of lymphoma: a multicenter case-control study from Europe. Int J Cancer. 2007 Dec 15;121(12):2761-6.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23097267" target="_blank" rel="noopener">ES Schernhammer, KA Bertrand, BM Birmann, L Sampson, WC Willett, D Feskanich. Consumption of artificial sweetener- and sugar-containing soda and risk of lymphoma and leukemia in men and women. Am J Clin Nutr. 2012 Dec;96(6):1419-28.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">ML Bongers, JG Hogervorst, LJ Schouten, RA Goldbohm, HC Schouten, PA van den Brandt. Dietary acrylamide intake and the risk of lymphatic malignancies: the Netherlands Cohort Study on diet and cancer. PLoS One. 2012;7(6):e38016.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">Q Wang, Y Wang, Z Ji, X Chen, Y Pan, G Gao, H Gu, Y Yang, BC Choi, Y Yan. Risk factors for multiple myeloma: a hospital-based case-control study in Northwest China. Cancer Epidemiol. 2012 Oct;36(5):439-44.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Jul 2022 10:00:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ADHD]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak nie-Hodgkina]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owady]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[wady wrodzone]]></category>
		<category><![CDATA[zanieczyszczenia przemysłowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jąder]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie penisa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1355</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza? Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to czwarty z serii pięciu artykułów na temat żywności ekologicznej. Dowiemy się z niej, czy żywność ekologiczna jest zdrowsza i bezpieczniejsza oraz czy zawiera więcej składników odżywczych niż konwencjonalna. Poznamy także przepis na domowej roboty płyn do mycia owoców i warzyw. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-zawiera-wiecej-skladnikow-odzywczych/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna zawiera więcej składników odżywczych?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-bezpieczniejsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest bezpieczniejsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przepis-na-domowy-plyn-do-mycia-warzyw-i-owocow/" target="_blank" rel="noopener">Przepis na domowy płyn do mycia warzyw i owoców</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/" target="_blank" rel="noopener">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-ekologiczna-%e2%80%92-przeceniana-czy-niedoceniana/" target="_blank" rel="noopener">Żywność ekologiczna ‒ przeceniana czy niedoceniana?</a></li>
</ol>
<p>W literaturze medycznej od zawsze widać było negatywne nastawienie do żywności ekologicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Błędne informacje rozpowszechniane przez zwolenników zdrowego odżywiania uważano za jedną z przyczyn społecznej niewiedzy w temacie żywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak jeszcze kilka pokoleń wstecz cała nasza żywność była ekologiczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Trochę to ironiczne, że żywność, którą nazywamy obecnie konwencjonalną, dla naszego gatunku konwencjonalna wcale nie jest <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wybierając produkty ekologiczne, możemy ograniczyć naszą ekspozycję na pestycydy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie mamy jednak pewności, czy jest to zmiana istotna z punktu widzenia klinicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W poprzednich artykułach z tej serii mówiliśmy o badaniach w probówkach, w których żywność ekologiczną i konwencjonalną porównano pod kątem wpływu na zdrowie człowieka <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykazano w nich, że produkty ekologiczne mają większą aktywność antyoksydacyjną i antymutagenną oraz, że są skuteczniejsze w hamowaniu proliferacji komórek nowotworowych <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli chodzi o badania z udziałem ludzi, jak do tej pory przeprowadzono ich bardzo niewiele <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>A może by tak po prostu porównać pod kątem stanu zdrowia osoby, które kupują produkty ekologiczne z osobami, które wybierają konwencjonalne? Zwolennicy żywności ekologicznej są z reguły znacznie zdrowsi niż zwolennicy żywności konwencjonalnej <a href="http://www.czytelniamedyczna.pl/1049,different-aspects-of-organic-and-conventional-food-consumers-lifestyle.html" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie zapominajmy jednak, że osoby, które wybierają żywność ekologiczną jedzą też więcej produktów roślinnych, piją mniej słodzonych napojów gazowanych i alkoholu oraz spożywają mniej mięsa i mleka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24204721" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ogólnie rzecz biorąc, ich dieta jest po prostu zdrowsza, nic więc dziwnego, że cieszą się lepszym stanem zdrowia.</p>
<p>Dlatego właśnie istnieje pilna potrzeba przeprowadzenia badań interwencyjnych lub badań kohortowych, w których na przestrzeni czasu obserwowano by osoby żywiące się produktami ekologicznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jedno z takich badań przeprowadzono w 2014 r. w Wielkiej Brytanii: <em>Million Women Study</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; po raz pierwszy w historii przeanalizowano tutaj związek między spożyciem żywności ekologicznej i ryzykiem rozwoju raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak znaczące ograniczenie ryzyka zaobserwowano tylko w przypadku chłoniaków nieziarniczych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wyniki te są spójne z danymi, które pokazują, że wyższe stężenie pestycydów w tkance tłuszczowej pośladków wiąże się ze zwiększeniem ryzyka rozwoju chłoniaka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22328999" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Powodem, dla którego naukowcy zainteresowali się tą zależnością były badania wykazujące wysokie wskaźniki występowania tej choroby wśród pracowników rolnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25337994/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Narażenie pracowników rolnych na pestycydy powiązano również z rozwojem wśród ich potomstwa wrodzonej wady penisa, zwanej spodziectwem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18848807/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naukowcy postanowili więc sprawdzić, czy podwyższone ryzyko dotyczy też matek, które nie wybierają żywności ekologicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jak się okazało, częste spożycie konwencjonalnego, pełnotłustego nabiału wiąże się z mniej więcej dwukrotnym zwiększeniem ryzyka rozwoju spodziectwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednym z możliwych wyjaśnień jest fakt, że osoby, które kupują żywność ekologiczną prowadzą też ogólnie zdrowszy styl życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niewykluczone również, że winę ponoszą tutaj produkty wysokotłuszczowe, w tym przypadku nabiał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Kumulują się w nich bowiem obecne w naszym środowisku substancje toksyczne rozpuszczalne w tłuszczach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Obawy wzbudzają jeszcze dwa inne badania; w badaniu z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20478945" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wykazano, że dzieci ze stężeniem pestycydów w moczu typowym dla dzieci w USA mają o 50-70% wyższe ryzyko wystąpienia ADHD. Natomiast w badaniu z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> wykazano, że mężczyźni z podwyższonym stężeniem pestycydów chloroorganicznych we krwi mają trzykrotnie wyższe ryzyko rozwoju raka jąder. Jeśli chodzi o źródła tego rodzaju pestycydów, 90% pochodzi z ryb, mięsa i nabiału, co by wyjaśniało rosnący odsetek zachorowań na raka jąder w wielu krajach Zachodu od czasu zakończenia II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>A co badaniami interwencyjnymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Jak na razie w literaturze medycznej znaleźć można tylko badania takie jak to z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, w którym wykazano, że żywność ekologiczna wpływa korzystnie na zdrowie muszek owocówek. Pod kątem ogólnego stanu zdrowia porównano tutaj owady karmione owocami ekologicznymi z owadami, którym podawano owoce konwencjonalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Nietrudno chyba przewidzieć, że dłużej żyły muszki żywione produktami ekologicznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. A więc owady karmione środkami owadobójczymi nie cieszą się pełnią zdrowia? Kto by pomyślał…</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4479305" target="_blank" rel="noopener">T H Jukes . The organic food myth.JAMA. 1974 Oct 14;230(2):276-7.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23251938" target="_blank" rel="noopener">A W Campbell . Organic vs conventional Altern Ther Health Med. 2012 Nov-Dec;18(6):8-9.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23090335" target="_blank" rel="noopener">J Forman ,J Silverstein. Organic foods: health and environmental advantages and disadvantages. Pediatrics. 2012 Nov;130(5):e1406-15. doi: 10.1542/peds.2012-2579. Epub 2012 Oct 22.</a><br />
[4] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1573521411000054" target="_blank" rel="noopener">M Huber, E Rembiałkowska, D Średnicka, S Bügel, L P L Van De Vijver. Organic food and impact on human health: Assessing the status quo and prospects of research. NJAS-Wageningen Journal of Life Sciences 58.3 (2011): 103-109.</a><br />
[5] <a href="http://www.czytelniamedyczna.pl/1049,different-aspects-of-organic-and-conventional-food-consumers-lifestyle.html" target="_blank" rel="noopener">E Rembiałkowska , K Renata, Ś Dominika, B Katarzyna, B Magdalena . Different aspects of organic and conventional food consumers lifestyle. New Medicine (2008).</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24204721" target="_blank" rel="noopener">E Kesse-Guyot , S Péneau , C Méjean , F Szabo de Edelenyi , P Galan ,S Hercberg ,D Lairon . Profiles of organic food consumers in a large sample of French adults: results from the Nutrinet-Santé cohort study.PLoS One. 2013 Oct 18;8(10):e76998.doi: 10.1371/journal.pone.0076998. eCollection 2013.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24968103" target="_blank" rel="noopener">M Barański , D Srednicka-Tober , N Volakakis , C Seal , R Sanderson ,G B Stewart ,C Benbrook , B Biavati ,E Markellou , C Giotis , J Gromadzka-Ostrowska , E Rembiałkowska , K Skwarło-Sońta ,R Tahvonen , D Janovská , U Niggli , P Nicot , C Leifert . Higher antioxidant and lower cadmium concentrations and lower incidence of pesticide residues in organically grown crops: a systematic literature review and meta-analyses. Br J Nutr. 2014 Sep 14;112(5):794-811.doi: 10.1017/S0007114514001366. Epub 2014 Jun 26.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24675385" target="_blank" rel="noopener">K E Bradbury , A Balkwill ,E A Spencer ,A W Roddam , G K Reeves , J Green ,T J Key , V Beral ,K Pirie ; Million Women Study Collaborators. Organic food consumption and the incidence of cancer in a large prospective study of women in the United Kingdom. Br J Cancer. 2014 Apr 29;110(9):2321-6.doi: 10.1038/bjc.2014.148. Epub 2014 Mar 27</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22328999" target="_blank" rel="noopener">E V Bräuner , M Sørensen , E Gaudreau ,A LeBlanc , K T Eriksen ,A Tjønneland , K Overvad , O Raaschou-Nielsen . A prospective study of organochlorines in adipose tissue and risk of non Hodgkin lymphoma.Environ Health Perspect. 2012 Jan;120(1):105-11.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25337994/" target="_blank" rel="noopener">Alavanja MC, Hofmann JN, Lynch CF, Hines CJ, Barry KH, Barker J, Buckman DW, Thomas K, Sandler DP, Hoppin JA, Koutros S, Andreotti G, Lubin JH, Blair A, Beane Freeman LE. Non-hodgkin lymphoma risk and insecticide, fungicide and fumigant use in the agricultural health study. PLoS One. 2014 Oct 22;9(10):e109332. doi: 10.1371/journal.pone.0109332. PMID: 25337994; PMCID: PMC4206281.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18848807/" target="_blank" rel="noopener">Rocheleau CM, Romitti PA, Dennis LK. Pesticides and hypospadias: a meta-analysis. J Pediatr Urol. 2009 Feb;5(1):17-24. doi: 10.1016/j.jpurol.2008.08.006. Epub 2008 Oct 10. PMID: 18848807; PMCID: PMC6042849.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23036983" target="_blank" rel="noopener">J S Christensen , C Asklund ,N E Skakkebæk , N Jørgensen , H R Andersen , T M Jørgensen , L H Olsen , A P Høyer , J Moesgaard , J Thorup , T K Jensen ,J Urol. Association between organic dietary choice during pregnancy and hypospadias in offspring: a study of mothers of 306 boys operated on for hypospadias. 2013 Mar;189(3):1077-82. doi: 10.1016/j.juro.2012.09.116. Epub 2012 Oct 2.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23246851" target="_blank" rel="noopener">R W Grady. Are organic choices really better? J Urol. 2013 Mar;189(3):798-9.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20478945" target="_blank" rel="noopener">M F Bouchard , D C Bellinger , R O Wright , M G Weisskopf . Attention-deficit/hyperactivity disorder and urinary metabolites of organophosphate pesticides. Pediatrics. 2010 Jun;125(6):e1270-7. doi: 10.1542/peds.2009-3058. Epub 2010 May 17.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21902556" target="_blank" rel="noopener">F Giannandrea ,L Gandini , D Paoli , R Turci , I Figà-Talamanca . Pesticide exposure and serum organochlorine residuals among testicular cancer patients and healthy controls.J Environ Sci Health B. 2011;46(8):780-7. doi: 10.1080/03601234.2012.597704.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23326371" target="_blank" rel="noopener">R Chhabra ,S Kolli , J H Bauer . Organically grown food provides health benefits to Drosophila melanogaster.PLoS One. 2013;8(1):e52988.doi: 10.1371/journal.pone.0052988. Epub 2013 Jan 9.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-zywnosc-ekologiczna-jest-zdrowsza/">Czy żywność ekologiczna jest zdrowsza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pestycydy a ryzyko rozwoju raka</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/pestycydy-a-ryzyko-rozwoju-raka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pestycydy-a-ryzyko-rozwoju-raka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 May 2022 10:00:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak nie-Hodgkina]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[PCB]]></category>
		<category><![CDATA[pestycydy]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[żywność ekologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1188</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pestycydy a ryzyko rozwoju raka W 2017 r. opublikowano przegląd dotyczący toksyczności pestycydów i ekspozycji człowieka na działanie tych związków. Uznano w nim, że dowody łączące pestycydy z rozwojem raka...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/pestycydy-a-ryzyko-rozwoju-raka/">Pestycydy a ryzyko rozwoju raka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/pestycydy-a-ryzyko-rozwoju-raka/">Pestycydy a ryzyko rozwoju raka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Pestycydy a ryzyko rozwoju raka</h3>
<p>W 2017 r. opublikowano przegląd dotyczący toksyczności pestycydów i ekspozycji człowieka na działanie tych związków. Uznano w nim, że dowody łączące pestycydy z rozwojem raka są na tyle znaczące, że co do istnienia tego powiązania nie ma już żadnych wątpliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27722929/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko że większość danych w zakresie spowodowanych przez pestycydy uszkodzeń DNA dotyczy ekspozycji zawodowej, a więc osób takich jak pracownicy rolni, producenci pestycydów, czy mieszkańcy opryskiwanych terenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31736325/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak, jak się okazuje, uszkodzeniem DNA skutkować może również ekspozycja na pestycydy niezwiązana z wykonywanym zawodem: fragmentacja jedno- i dwuniciowego DNA plemników wśród mężczyzn z wysokim poziomem pestycydów w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20955780/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mowa tu jednak o Chinach, gdzie u przeciętnej osoby stężenie środków ochrony roślin w moczu jest nawet do czterech razy wyższe niż w innych częściach świata <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20955780/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Za istotna rolą pestycydów w rozwoju nowotworów przemawia również ich negatywny wpływ na mechanizmy obrony przeciwnowotworowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32376494" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Komórki NK (ang. <em>natural killer cells</em> ‒ „urodzeni zabójcy”) to limfocyty, które tworzą pierwszą linię obrony naszego organizmu przed komórkami nowotworowymi i wirusowymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32376494" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak pokazują badania, pestycydy działają na te obronne komórki szkodliwie, zaburzając ich zdolność do niszczenia komórek nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32376494" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: jeśli na szalce Petriego umieścić komórki NK wraz z komórkami białaczki, bez udziału pestycydów „urodzeni zabójcy” szybko rozprawiają się z zagrożeniem, niszcząc ponad połowę komórek nowotworowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17475299/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak wystarczy wprowadzić do naczynia najmniejszą nawet ilość pestycydów, a komórki NK stają się na tyle sparaliżowane, że przegrywają walkę z nowotworem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17475299/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. O jaką dokładnie ilość pestycydów tu chodzi? Naukowcy przetestowali najwyższy poziom odnotowany wśród osób zajmujących się opryskiwaniem pestycydami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17475299/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak większość z nas ma to szczęście, że nie musi wykonywać tego rodzaju pracy. A co ze zwykłymi pozostałościami pestycydów w żywności konwencjonalnej? Czy w profilaktyce raka warto inwestować w żywność ekologiczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422205/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>?</p>
<p>Niezależnie od miejsca zamieszkania, czy wykonywanego zawodu „ponad 90% populacji USA ma w moczu i we krwi wykrywalne pozostałości środków ochrony roślin” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422205/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skąd wiadomo, że źródłem ekspozycji jest tutaj jedzenie? Jak wynika z badań krzyżowych, spożywanie na zmianę żywności ekologicznej i konwencjonalnej przekłada się na różnice w stężeniu metabolitów pestycydów w moczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422205/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Nie oznacza to jednak, że środki ochrony roślin są szkodliwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422205/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wpływ jaki pozostałości pestycydów w żywności konwencjonalnej wywierają na nasze zdrowie pozostaje nieznany <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422205/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak w badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422205/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wśród osób, które, zgodnie z własną samooceną, najczęściej spożywały żywność ekologiczną ryzyko rozwoju raka było ok. 25% niższe.</p>
<p>A oto ono: pierwsze w historii badanie nad związkiem między częstotliwością spożycia żywności ekologicznej i ryzykiem rozwoju raka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422212/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>; co ważne kontrolowano tutaj wiele czynników dodatkowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422212/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przykładowo: czy na wyniki badania nie mógł przypadkiem mieć wpływu fakt, że osoby spożywające żywność ekologiczną są z reguły młodsze? Naukowcy kontrolowali wiek uczestników, a ryzyko rozwoju raka w tej grupie i tak było znacznie niższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422212/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A może powodem, dla którego osoby spożywające żywność ekologiczną rzadziej chorują na raka jest ich lepsza sytuacja finansowa, niższa masa ciała, wyższy poziom aktywności fizycznej, mniejsza ilość mięsa w diecie, niepalenie papierosów? Nie, wszystkie te czynniki były kontrolowane, a ryzyko rozwoju raka w tej grupie i tak było znacznie niższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422212/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. A może dietę uczestników różniło coś więcej niż tylko częstotliwość spożycia żywności ekologicznej vs. konwencjonalnej? Może grupa ekologiczna spożywała, na przykład, więcej owoców, warzyw, mniej śmieciowego jedzenia? Nie, te czynniki również były kontrolowane i, mimo wszystko, ryzyko rozwoju raka było w tej grupie znacznie niższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422212/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy podsumowali: „Wyniki badania pokazują, że wysokie spożycie żywności ekologicznej związane jest z ograniczeniem całkowitego ryzyka rozwoju nowotworów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422212/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Było to jak do tej pory najbardziej wyrafinowane badanie tego rodzaju. Wcześniej przeprowadzono jednak w tym zakresie badanie na większą skalę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24675385/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Spożycia żywności ekologicznej nie powiązano w nim ze spadkiem zapadalności na nowotwory, no może z wyjątkiem jednego rodzaju nowotworu ‒ chłoniaka nieziarniczego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24675385/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. A oto dokładne dane: jeśli chodzi o zapadalność na nowotwory ogółem, nie odnotowano różnic między osobami, które żywności ekologicznej nie wybierają nigdy i osobami, które wybierają ją zazwyczaj lub zawsze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24675385/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jedyne znaczące odkrycia dotyczyły ograniczenia ryzyka rozwoju chłoniaka ziarniczego i wzrostu ryzyka rozwoju raka piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24675385/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy to możliwe, że kobiety wybierające żywność ekologiczną są przy okazji bardziej skrupulatne, jeśli chodzi o regularne badanie piersi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24675385/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Wyjaśniałoby to większą liczbę odnotowanych w tej grupie przypadków choroby, ale jaka jest prawda? Nie wiadomo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24675385/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Oczywiście tym co interesuje nas najbardziej są nie tyle same nowotwory, co tzw. śmiertelność z jakiejkolwiek przyczyny ‒ ryzyko przedwczesnej śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29017533/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Istnieje jeden pestycyd, którego podwyższone stężenie we krwi wiąże się ze znacznym skróceniem długości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29017533/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Mowa tutaj o beta-chlorocykloheksanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29017533/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jak obniżyć jego poziom? W badaniu z 1983 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, z udziałem dwóch sióstr karmiących piersią, odkryto, że mleko matki-wegetarianki zawierało mniej beta-chlorocykloheksanu niż mleko jej siostry, nie-wegetarianki. Stężenie pestycydu u siostry-wegetarianki było o mniej więcej jedną trzecią niższe niż u siostry wszystkożernej. Nic dziwnego, w końcu chlorowane pestycydy tej klasy są rozpuszczalne w tłuszczach. Najczęściej występują więc w produktach pochodzenia zwierzęcego.</p>
<p>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31026035/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> nie przetestowano działania beta-chlorocykloheksanu, ale chlorowane PCB powiązano z podwyższonym ryzykiem śmierci. Toksyny ponownie wykryto w produktach takich jak nabiał, jajka i tłuszcze zwierzęce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31026035/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie będzie więc dużym zaskoczeniem, że w badaniu z 2010 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> stężenie tych szkodliwych związków we krwi wśród wegan okazało się znacznie niższe niż wśród wszystkożerców; i mowa tutaj o różnych rodzajach PCB, w tym tych, które w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31026035/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> powiązano z podwyższoną śmiertelnością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jednak jeśli chodzi o beta-chlorocykloheksan, stężenie odnotowane wśród wegan nie było wcale niższe niż u wszystkożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Podsumowując: osoby zaniepokojone szkodliwym działaniem pestycydów i związków pestycydopodobnych powinny rozważyć ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Natomiast jeśli chodzi o nieekologiczne warzywa i owoce, związane z nimi korzyści przeważają nad jakimkolwiek ryzykiem wynikającym z ekspozycji na pestycydy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422205/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Owocami i warzywami możemy zatem objadać się do woli. Nasze zdrowie bez wątpienia na tym zyska, a potencjalne długoterminowe działania niepożądane pestycydów, według danych szacunkowych, nasze życie skracają średnio o raptem kilka minut <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19729188/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Niewielka strata, szczególnie w kontekście ogromnych korzyści wynikających z jedzenia większej ilości owoców i warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19729188/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27722929/" target="_blank" rel="noopener">Mostafalou S, Abdollahi M. Pesticides: an update of human exposure and toxicity. Arch Toxicol. 2017;91(2):549-99.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31736325/" target="_blank" rel="noopener">Kapeleka JA, Sauli E, Ndakidemi PA. Pesticide exposure and genotoxic effects as measured by DNA damage and human monitoring biomarkers. Int J Environ Health Res. Published online November 18, 2019:1-18.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20955780/" target="_blank" rel="noopener">Ji G, Xia Y, Gu A, et al. Effects of non-occupational environmental exposure to pyrethroids on semen quality and sperm DNA integrity in Chinese men. Reprod Toxicol. 2011;31(2):171-6.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32376494" target="_blank" rel="noopener">Lee G-H, Choi K-C. Adverse effects of pesticides on the functions of immune system. Comp Biochem Physiol C Toxicol Pharmacol. 2020;235:108789.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17475299/" target="_blank" rel="noopener">Rowe AM, Brundage KM, Barnett JB. In vitro atrazine-exposure inhibits human natural killer cell lytic granule release. Toxicol Appl Pharmacol. 2007;221(2):179-88.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422205/" target="_blank" rel="noopener">Hemler EC, Chavarro JE, Hu FB. Organic foods for cancer prevention-worth the investment? JAMA Intern Med. 2018;178(12):1606-7.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30422212/" target="_blank" rel="noopener">Baudry J, Assmann KE, Touvier M, et al. Association of frequency of organic food consumption with cancer risk: findings from the nutrinet-santé prospective cohort study. JAMA Intern Med. 2018;178(12):1597-606.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24675385/" target="_blank" rel="noopener">Bradbury KE, Balkwill A, Spencer EA, et al. Organic food consumption and the incidence of cancer in a large prospective study of women in the United Kingdom. Br J Cancer. 2014;110(9):2321-6.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29017533/" target="_blank" rel="noopener">Fry K, Power MC. Persistent organic pollutants and mortality in the United States, NHANES 1999-2011. Environ Health. 2017;16(1):105.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6424401/" target="_blank" rel="noopener">Norén K. Levels of organochlorine contaminants in human milk in relation to the dietary habits of the mothers. Acta Paediatr Scand. 1983;72(6):811-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31026035/" target="_blank" rel="noopener">Lind PM, Salihovic S, Stubleski J, Kärrman A, Lind L. Association of exposure to persistent organic pollutants with mortality risk: an analysis of data from the prospective investigation of vasculature in uppsala seniors (Pivus) study. JAMA Netw Open. 2019;2(4):e193070.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20030906/" target="_blank" rel="noopener">Arguin H, Sánchez M, Bray GA, et al. Impact of adopting a vegan diet or an olestra supplementation on plasma organochlorine concentrations: results from two pilot studies. Br J Nutr. 2010;103(10):1433-41.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19729188/" target="_blank" rel="noopener">Juraske R, Mutel CL, Stoessel F, Hellweg S. Life cycle human toxicity assessment of pesticides: comparing fruit and vegetable diets in Switzerland and the United States. Chemosphere. 2009;77(7):939-45.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/pestycydy-a-ryzyko-rozwoju-raka/">Pestycydy a ryzyko rozwoju raka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/pestycydy-a-ryzyko-rozwoju-raka/">Pestycydy a ryzyko rozwoju raka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
