<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wykształcenie medyczne - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/wyksztalcenie-medyczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/wyksztalcenie-medyczne/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 Apr 2023 12:46:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>wykształcenie medyczne - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/wyksztalcenie-medyczne/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Najlepiej strzeżony sekret medycyny</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najlepiej-strzezony-sekret-medycyny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Neal Barnard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1668</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najlepiej strzeżony sekret medycyny W powszechnie uznanych wytycznych lekarzom jednoznacznie zaleca się, by jako pierwszą linię leczenia chorób przewlekłych stosowali u swoich pacjentów zmiany w zakresie stylu życia [1]. W...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Najlepiej strzeżony sekret medycyny</h3>
<p>W powszechnie uznanych wytycznych lekarzom jednoznacznie zaleca się, by jako pierwszą linię leczenia chorób przewlekłych stosowali u swoich pacjentów zmiany w zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W rzeczywistości mało kto tych zaleceń przestrzega <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a szkoda; w końcu z chorobami serca, nadciśnieniem, niewydolnością serca, udarami mózgu, rakiem, cukrzycą, czy śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny zmiany w zakresie stylu życia radzą sobie lepiej niż jakakolwiek inna interwencja medyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20486626" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jak napisał dr Neal Barnard w artykule opublikowanym w 2013 r. w <em>American Medical Association’s Journal of Ethics</em>, „pewnych cennych lekcji dostarczyła nam walka z przemysłem tytoniowym” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dr Barnard rzucił palenie w latach 80., kiedy to w USA wskaźniki śmiertelności w wyniku raka płuc utrzymywały się na najwyższym poziomie w historii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zapanować nad sytuacją pozwolił dopiero spadek liczby palaczy, który możliwy był dzięki zmianie podejścia lekarzy. Po pierwsze przestali oni zalecać palenie swoim pacjentom, po drugie zdali sobie sprawę, że, chcąc świecić dobrym przykładem, sami również powinni prawdopodobnie uwolnić się od nałogu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, z postronnych obserwatorów, czy nawet promotorów palenia, lekarze stali się liderami kampani anty-papierosowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Cytując dr. Barnarda, „współczesnym odpowiednikiem rzucenia palenia jest przejście na dietę roślinną” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W kwestii kluczowych cech, które charakteryzować powinny zdrową dietę najważniejsi na świecie, bezstronni, specjaliści w dziedzinie żywienia są ze sobą zgodni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niestety większość lekarzy na ten temat wie bardzo niewiele, przez co nie umie wykorzystać najbardziej skutecznego, dostępnego im lekarstwa: jedzenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Swoimi zaleceniami lekarze wywierają na pacjentów realny wpływ <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wykazano, że pacjenci są bardziej skłonni wprowadzić w swojej diecie zmiany (w tym przypadku ograniczyć spożycie mięsa, nabiału i jedzenia smażonego), jeśli takie wytyczne usłyszą od swojego lekarza. Niewykluczone, że siła przekonywania lekarzy byłaby jeszcze większa, gdyby swoje zalecenia stosowali również na sobie. W badaniu przeprowadzonym przez naukowców z Uniwersytetu Emory’ego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; w pierwszej grupie badani obejrzeli filmik, w którym pani doktor opisywała, w jaki sposób dba o swoje zdrowie, odżywianie i aktywność fizyczną, a na jej biurku leżał kask rowerowy i jabłko. W drugiej grupie uczestnicy obejrzeli filmik, w którym ta sama pani doktor nie wspominała o swoim własnym stylu życia, a na jej biurku nie było kasku rowerowego ani jabłka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W obu nagraniach lekarka zalecała pacjentom ograniczenie spożycia mięsa; żeby nie jedli mięsa na śniadanie i żeby przynajmniej co drugi dzień z mięsa zrezygnowali też w porze obiadu lub kolacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Różnica polegała na tym, że w pierwszym filmiku kobieta opowiadała o tym jak sama ograniczyła spożycie mięsa, dzięki czemu, jak można się pewnie domyślić, w oczach pacjentów sprawiała wrażenie bardziej wiarygodnej i motywującej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem lekarze, którzy wcielają w życie swoje własne zalecenia i sami prowadzą zdrowy styl życia nie dość, że porady w kwestii diety i aktywności fizycznej dają pacjentom chętniej, to jeszcze robić to mogą dużo skuteczniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dzięki takiemu podejściu stać się mogą lepszymi lekarzami. Przeprowadzone w 2012 r. randomizowane, kontrolowane badanie interwencyjne nad poprawą diety lekarzy wykazało, że styl życia członków personelu medycznego ma bezpośredni związek z jakością świadczonych przez nich usług <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Lepszy styl życia i stan zdrowia lekarzy wywiera pozytywny wpływ na pacjentów i całe placówki medyczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. No i mamy nową potencjalną strategię skutecznej promocji zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Gotowi na najlepiej strzeżony sekret medycyny? Najlepiej strzeżonym sekretem medycyny jest fakt, że w odpowiednich warunkach organizm ludzki ma zdolność do samouzdrawiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przykładowo: dobrą praktyką lekarską jest leczenie chorób układu krążenia przy zastosowaniu odpowiednich zmian żywieniowych; tym sposobem śmiertelność ogranicza się bez żadnych skutków ubocznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Powinniśmy oczywiście dalej prowadzić w tym zakresie badania naukowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie ma jednak lepszej inwestycji w zdrowie publiczne niż uświadamianie zarówno lekarzom, jak i pacjentom, ogromnego potencjału żywienia jako metody leczniczej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20628134" target="_blank" rel="noopener">L Lianov, M Johnson. Physician competencies for prescribing lifestyle medicine. JAMA. 2010 Jul 14;304(2):202-3. doi: 10.1001/jama.2010.903</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20486626" target="_blank" rel="noopener">M A Hyman. The failure of risk factor treatment for primary prevention of chronic disease. Altern Ther Health Med. 2010 May-Jun;16(3):60-3.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23566788" target="_blank" rel="noopener">N D Barnard. The physician&#8217;s role in nutrition-related disorders: from bystander to leader. Virtual Mentor. 2013 Apr 1;15(4):367-72. doi: 10.1001/virtualmentor.2013.15.4.oped1-1304.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">M Ezzati, E Riboli. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012 Sep 21;337(6101):1482-7.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19623829" target="_blank" rel="noopener">M A Hyman. The ecology of eating: the power of the fork. Altern Ther Health Med. 2009 Jul-Aug;15(4):14-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10810947" target="_blank" rel="noopener">M W Kreuter, S G Chheda, F C Bull. How does physician advice influence patient behavior? Evidence for a priming effect. Arch Fam Med. 2000 May;9(5):426-33.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10728118" target="_blank" rel="noopener">E Frank, J Breyan, L Elon. Physician disclosure of healthy personal behaviors improves credibility and ability to motivate. Arch Fam Med. 2000 Mar;9(3):287-90.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22906808" target="_blank" rel="noopener">I Shkai, D Erlich, A D Cohen, M Urbach, N Yosef, O Levy, D R Shahar. The effect of personal lifestyle intervention among health care providers on their patients and clinics; the Promoting Health by Self Experience (PHASE) randomized controlled intervention trial. Prev Med. 2012 Oct;55(4):285-91. doi: 10.1016/j.ypmed.2012.08.001.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22561031" target="_blank" rel="noopener">M A Kadoch. The power of nutrition as medicine. Prev Med. 2012 Jul;55(1):80. doi: 10.1016/j.ypmed.2012.04.013.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/najlepiej-strzezony-sekret-medycyny/">Najlepiej strzeżony sekret medycyny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Mar 2023 10:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter]]></category>
		<category><![CDATA[chemioterapia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[dieta neutropeniczna]]></category>
		<category><![CDATA[E. coli]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[odporność]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[Salmonella]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1544</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną? W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii [1]. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</h3>
<p>W latach 60. XX w. rozpoczęto badania nad izolatkami dla pacjentów w trakcie chemioterapii <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skąd taki pomysł? Ponieważ w walce z nowotworem ofiarami bratobójczego ognia padają często komórki układu odpornościowego, nawet do 50% pacjentów onkologicznych umierało w wyniku infekcji <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Ich odporność stawała się na tyle osłabiona, że nie mogli nawet dokończyć leczenia <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy postanowili więc wypróbować izolację; przed wejściem do pomieszczenia pacjenci byli goleni, kąpani w środkach dezynfekujących, a ciało przemywano im antybiotykami <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W tym celu na zmianę stosowano dwanaście z najsilniejszych dostępnych wówczas antybiotyków <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zabiegi przeprowadzano zza plastikowej osłony, a wszystko wnoszone lub wynoszone musiało być sterylne i przepuszczone przez śluzę powietrzną <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Świeże owoce i warzywa były więc niedozwolone <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Zamkniętym w czterech ścianach pacjentom trochę odbijało; 38% miało nawet halucynacje <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Piętnaście lat później opublikowano wyniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Eksperyment zakończył się niestety porażką ‒ śmiertelność nowotworów utrzymywała się na tym samym poziomie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Cały pomysł został więc porzucony, z wyjątkiem diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Śluza powietrzna i kąpiele dezynfekujące uznane zostały za bezsensowne, za to w dalszym ciągu pilnowano, by żaden z pacjentów nie zjadł przypadkiem sałatki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Neutrofile to leukocyty, które stanowią dla naszego organizmu pierwszą linię obrony. Gdy ich liczba we krwi spada poniżej normy mówi się o tzw. neutropenii, czyli obniżonej odporności. Pacjentom zalecano więc dietę neutropeniczną, bez żadnych owoców i warzyw. Tylko że dowody na skuteczność tej diety są bardzo ograniczone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak na ironię, dieta neutropeniczna to jedyny element tamtego eksperymentu, który praktykowany jest po dziś dzień, jednak dowodów na potwierdzenie jego skuteczności mamy akurat najmniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Założenie jest takie, że surowe warzywa i owoce mają na sobie bakterie, bakterie są przyczyną infekcji, a pacjenci z obniżoną odpornością są na infekcje szczególnie narażeni, więc lepiej żeby surowych owoców i warzyw w ogóle nie jedli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. I w zasadzie to całe szczęście, że nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych badań, bo podanie pacjentowi nowotworowemu sałatki to zbyt duże ryzyko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem wygląda na to, że na poparcie nieustającego stosowania tej diety mamy tylko filozofię w stylu „lepiej dmuchać na zimne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Problem polega na tym, że osoby ze zdiagnozowanym nowotworem i tak mają już w organizmie niski poziom przeciwutleniaczy, więc ostatnim co powinno się im zalecać jest wykluczenie z diety świeżych owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tak więc nie dość że nic nie wskazuje na to, by ta dieta miała nieść za sobą jakiekolwiek korzyści, to jeszcze może wręcz działać szkodliwie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przecież wykluczenie z diety owoców i warzyw może zwiększać ryzyko infekcji, poprzez pogorszenie stanu odżywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>To jaka jest prawda: dieta neutropeniczna to uzasadniona zapobiegliwość, czy może raczej zwykły kliniczny przesąd <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? Badania w tym zakresie wznowione zostały w latach 90. XX w., kiedy to zaczęto kłaść większy nacisk na stosowanie w praktyce klinicznej rozwiązań popartych, uwaga, uwaga: dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Coś takiego!</p>
<p>Innymi słowy, pewności co do działania diety neutropenicznej dostarczyć nam mogły tylko badania naukowe. Opublikowano w tym zakresie trzy randomizowane badania kontrolowane; skuteczności tej diety nie potwierdzono w ani jednym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Najbardziej obszerne było badanie z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>: dieta złożona wyłącznie z produktów gotowanych vs. dieta dopuszczająca spożycie surowych owoców i warzyw. Nie wykazano tutaj żadnych różnic, jeśli chodzi o częstotliwość infekcji czy zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Po publikacji tego badania główny badacz MD Anderson Cancer Center ogłosił, że instytut zmienił swoje podejście do leczenia pacjentów nowotworowych i że teraz nikomu już nie zabrania się jedzenia warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dla porównania: 31 lat wcześniej ośrodek ten nawoływał do zaprzestania jedzenia sałatek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, także różnica jest naprawdę spora.</p>
<p>Obecnie diety neutropenicznej nie zaleca ani Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), ani Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, ani Amerykańskie Stowarzyszenie Raka (American Cancer Society) <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Realne zagrożenie stanowią jednak bakterie wywołujące zatrucia pokarmowe takie jak <em>Campylobacter</em>, <em>Salmonella</em>, czy <em>E. coli</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pacjenci nowotworowi powinni więc unikać produktów ryzykownych typu niedogotowane jajka, mięso, nabiał, czy kiełki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kwestia ta wydaje się rozstrzygnięta, a mimo tego w wielu placówkach pacjentom nowotworowym nadal zaleca się wykluczenie z diety świeżych owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak pokazało badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, ponad połowa onkologów dziecięcych w dalszym ciągu przepisuje swoim pacjentom dietę neutropeniczną. Różnice między poszczególnymi lekarzami są jednak znaczące, nawet wśród tych działających w ramach jednej placówki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Dlaczego lekarze w dalszym ciągu trzymają się diety neutropenicznej? Istnieje wiele możliwych powodów, dla których lekarze niechętnie wdrażają do swojej praktyki rozwiązania poparte dowodami naukowymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Przykładowo: ograniczona ilość czasu; niewykluczone, że lekarze chcieliby regularnie przeglądać dostępne badania naukowe, ale zwyczajnie nie mają na to czasu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi nutritionfacts.org (w Polsce: akademia.silaroslin.pl).</p>
<p>Najbardziej skrajnym przypadkiem są pacjenci po przeszczepie szpiku kostnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Czasem zdarza się, że układ odpornościowy sam w sobie zaatakowany zostaje przez nowotwór (białaczka, chłoniak) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Konieczne jest wówczas celowe zniszczenie układu odpornościowego, tak aby możliwe było jego ponowne odbudowanie od podstaw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Nieodłącznym skutkiem tego zabiegu jest ciężki niedobór immunologiczny, przy którym dieta neutropeniczna jest zalecana, jednak przez długi czas jej skuteczności nie przetestowano w żadnym badaniu naukowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wszystko zmieniło się w 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>: nie dość, że nie wykazano tutaj, by ta dieta miała zmniejszać ryzyko infekcji, to jeszcze powiązano ją wręcz z ryzykiem podwyższonym. Możliwym wyjaśnieniem jest tutaj fakt, że brak owoców i warzyw oznacza brak pożywienia dla dobrych bakterii jelitowych, które wypierałyby bakterie szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta neutropeniczna jest nie tylko bezskuteczna, ale wręcz potencjalnie szkodliwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy strategia lecznicza wydaje się sensowna w teorii, ale zawodzi w praktyce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1097-0142(196811)22:5%3C1018::AID-CNCR2820220518%3E3.0.CO;2-0/abstract" target="_blank" rel="noopener">G P Bodey, J Hart, E J Freireich, E Frei. Studies of a patient isolator unit and prophylactic antibiotics in cancer chemotherapy. General techniques and preliminary results. Cancer, 1968 22(5), 1018-1026.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/848587" target="_blank" rel="noopener">J Kellerman, D Rigler, S E Siegel. The psychological effects of isolation in protected environments. Am J Psychiatry. 1977 May;134(5):563-5.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6424468" target="_blank" rel="noopener">D Armstrong. Symposium on infectious complications of neoplastic disease (Part II). Protected environments are discomforting and expensive and do not offer meaningful protection. Am J Med. 1984 Apr;76(4):685-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870542" target="_blank" rel="noopener">N Fox, A G Freifeld. The neutropenic diet reviewed: moving toward a safe food handling approach. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):572-5, 580, 582 passim.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18753876" target="_blank" rel="noopener">J Restau, A P Clark. The neutropenic diet: does the evidence support this intervention? Clin Nurse Spec. 2008 Sep-Oct;22(5):208-11. doi: 10.1097/01.NUR.0000325363.31174.9e.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11878039" target="_blank" rel="noopener">BJ Wilson. Dietary recommendations for neutropenic patients. Semin Oncol Nurs. 2002 Feb;18(1):44-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18524677" target="_blank" rel="noopener">A P Mank, M Davies, research subgroup of the European Group for Blood and Marrow Transplantation Nurses Group (EBMT-NG). Examining low bacterial dietary practice: a survey on low bacterial food. Eur J Oncol Nurs. 2008 Sep;12(4):342-8. doi: 10.1016/j.ejon.2008.03.005.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9212847" target="_blank" rel="noopener">D J Malvy, J Arnaud, B Burtschy, D Sommelet, G Leverger, L Dostalova, O Amédée-Manesme. Antioxidant micronutrients and childhood malignancy during oncological treatment. Med Pediatr Oncol. 1997 Sep;29(3):213-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12468911" target="_blank" rel="noopener">K Moody, M E Charlson, J Finlay. The neutropenic diet: what&#8217;s the evidence? J Pediatr Hematol Oncol. 2002 Dec;24(9):717-21.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10687586" target="_blank" rel="noopener">J Todd, M Schmidt, J Christain, R Williams. The low-bacteria diet for immunocompromised patients. Reasonable prudence or clinical superstition? Cancer Pract. 1999 Jul-Aug;7(4):205-7.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22972091" target="_blank" rel="noopener">E C van Dalen, A Mank, E Leclercq, R L Mulder, M Davies, M J Kersten, M D van de Wetering. Low bacterial diet versus control diet to prevent infection in cancer patients treated with chemotherapy causing episodes of neutropenia. Cochrane Database Syst Rev. 2012 Sep 12;9:CD006247. doi: 10.1002/14651858.CD006247</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18955453" target="_blank" rel="noopener">A Gardner, G Mattiuzzi, S Faderl, G Borthakur, G Garcia-Manero, S Pierce, M Brandt, E Estey. Randomized comparison of cooked and noncooked diets in patients undergoing remission induction therapy for acute myeloid leukemia. J Clin Oncol. 2008 Dec 10;26(35):5684-8. doi: 10.1200/JCO.2008.16.4681.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870543" target="_blank" rel="noopener">A E Gardner. Eat your vegetables. Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):585-6.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7453770" target="_blank" rel="noopener">J S Remington, S C Schimpff. Occasional notes. Please don&#8217;t eat the salads. N Engl J Med. 1981 Feb 12;304(7):433-5.</a><br />
[15] <a href="https://www.cancer.org/content/dam/cancer-org/cancer-control/en/booklets-flyers/nutrition-for-the-patient-with-cancer-during-treatment.pdf" target="_blank" rel="noopener">Nutrition for the Person with Cancer During Treatment</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21471277" target="_blank" rel="noopener">S J Jubelirer. The benefit of the neutropenic diet: fact or fiction? Oncologist. 2011;16(5):704-7. doi: 10.1634/theoncologist.2011-0001.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24938730" target="_blank" rel="noopener">L E Braun, H Chen, H Frangoul. Significant inconsistency among pediatric oncologists in the use of the neutropenic diet. Pediatr Blood Cancer. 2014 Oct;61(10):1806-10. doi: 10.1002/pbc.25104.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22870544" target="_blank" rel="noopener">C C Aftandilian, C Milotich, K M Sakamoto.The neutropenic diet&#8230; still ageless? Oncology (Williston Park). 2012 Jun;26(6):586, 588-9.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22796341" target="_blank" rel="noopener">M Boeckh. Neutropenic diet&#8211;good practice or myth? Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1318-9. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.07.006.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22430084" target="_blank" rel="noopener">S Trifilio, I Helenowski, M Giel, B Gobel, J Pi, D Greenberg, J Mehta. Questioning the role of a neutropenic diet following hematopoetic stem cell transplantation. Biol Blood Marrow Transplant. 2012 Sep;18(9):1385-90. doi: 10.1016/j.bbmt.2012.02.015.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-pacjentom-nowotworowym-powinno-sie-zalecac-diete-neutropeniczna/">Czy pacjentom nowotworowym powinno się zalecać dietę neutropeniczną?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%25e2%2580%2592-diety</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Mar 2023 11:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1527</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety W USA większość zgonów to przypadki, którym można było zapobiec, będące wynikiem niezdrowego odżywiania [1]. Jeśli dieta jest w tym kraju główną...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</h3>
<p>W USA większość zgonów to przypadki, którym można było zapobiec, będące wynikiem niezdrowego odżywiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23319117" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli dieta jest w tym kraju główną przyczyną śmierci i niepełnosprawności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23842577" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, wydawałoby się, że żywienie powinno być głównym zagadnieniem w programie kształcenia lekarzy. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W praktyce lekarskiej żywieniu poświęca się bardzo niewiele uwagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednym z głównych powodów może być tutaj wyraźny deficyt edukacji w tym zakresie, na wszystkich szczeblach kształcenia medycznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A przecież, jak pokazują badania, dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych, o niskiej podaży węglowodanów przetworzonych i produktów odzwierzęcych, jest w stanie odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca, naszego zabójcy nr 1. Jakby tego było mało, ten sposób odżywiania w znacznym stopniu wspomaga też profilaktykę cukrzycy i raka, również jednych z naszych czołowych zabójców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak te odkrycia wpłynęły na program studiów medycznych? W USA na cztery lata edukacji medycznej żywieniu w dalszym ciągu poświęca się zaledwie 20 godzin zajęć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co gorsza większość przekazywanej w tym zakresie wiedzy jest mało istotna z punktu widzenia praktyki klinicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 1982 r. jakiekolwiek zajęcia z żywienia prowadziło 37% uczelni medycznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak pokazało ogólnokrajowe badanie z 2010 r., w ciągu trzydziestu lat odsetek ten spadł do 27% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A żywieniowa edukacja lekarzy po studiach wygląda jeszcze gorzej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład specjalizację z kardiologii <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Lekarze muszą wykonać 50 badań wysiłkowych, czy uczestniczyć w co najmniej 100 zabiegach cewnikowania; lista wymagań liczy sobie w sumie 34 strony, ale temat żywienia nie pojawia się tutaj ani razu <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może zakłada się, że żywienie powinno być domeną internistów? Najwyraźniej nie, bo na 35-stronnej liście wymagań dla lekarzy medycyny wewnętrznej o żywieniu w ogóle się nawet nie wspomina <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/140_internal_medicine_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Kryteria kwalifikacji na studia medyczne również nie obejmują wiedzy w zakresie żywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zamiast tego przyszli lekarze zaliczyć muszą przedmioty takie jak matematyka, chemia organiczna, czy fizyka, które dla wykonywania tego zawodu są mało istotne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Skąd więc takie wymagania? Chodzi o wyłonienie najlepszych studentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tylko czy taka selekcja nie powinna się odbywać w odniesieniu do umiejętności, które lekarzowi są rzeczywiście przydatne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12114149" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Krzywdząca krótkowzroczność tego procesu staje się ewidentna, kiedy zdajemy sobie sprawę, że cechy, które zwiększają szanse na sukces na jakiś zajęciach z chemii organicznej, takie jak bezwzględny duch rywalizacji, czy drobiazgowa pamięć, niekoniecznie pokrywają się z cechami kompetentnego lekarza <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3827447" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A może by tak matematykę zamienić na zajęcia z żywienia, a fizykę na zajęcia z etyki?</p>
<p>Mimo że udział żywienia w programie edukacji medycznej jest tak niewielki, lekarze i tak postrzegani są jako najbardziej zaufane źródło informacji na temat odżywiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko jeśli lekarze sami nie mają w tym zakresie odpowiedniej wiedzy, ich doradztwo może nieść za sobą skutki odwrotne do zamierzonych ‒ narażać pacjentów na związane z dietą choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. By powstrzymać narastającą falę chorób przewlekłych, które nękają obecnie USA, lekarze muszą działać na rzecz poprawy sytuacji, a nie jeszcze ją dodatkowo pogarszać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że na temat diety optymalnej nie wiemy jeszcze wszystkiego, ale edukację żywieniową lekarzy możemy zacząć traktować poważniej już teraz; nie potrzebujemy do tego żadnych dodatkowych badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nasza opieka zdrowotna tylko by na tym zyskała <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wiedzą w tym zakresie dysponujemy od dawna, teraz wystarczy tylko teorię przełożyć na praktykę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Kładąc większy nacisk na istotną rolę żywienia, mamy szansę znacząco ograniczyć cierpienie i zapobiec wielu niepotrzebnym zgonom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład inicjatywę <em>Million Hearts</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każdego roku do zawału serca lub udaru mózgu dochodzi u ponad 2 milionów Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Rząd USA rozpoczął więc inicjatywę <em>Million Hearts</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Celem było, by w ciągu kolejnych pięciu lat spośród 10 milionów prognozowanych zawałów serca i udarów mózgu zapobiec milionowi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Dlaczego tylko milionowi?”, zapytał w odpowiedzi jeden z lekarzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mamy już wszystkie informacje potrzebne do wyeliminowania naszego głównego zabójcy ‒ miażdżycy, która w populacjach na diecie roślinnej jest praktycznie niespotykana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Według najbardziej uznanych patologów chorób układu krążenia na świecie, w skali populacji odpowiednio znaczące obniżenie poziomu cholesterolu pozwoliłoby nie tylko zapobiec rozwojowi choroby, ale i odwrócić jej przebieg u ponad 80% pacjentów; na nowo otworzyć tętnice bez udziału interwencji chirurgicznej czy leków, ustabilizować lub poprawić przepływ krwi u 99% osób, które zdecydują się wyeliminować swoje złe nawyki i zaczną się zdrowiej odżywiać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie ich ryzyko zawału serca stałoby się praktycznie nieistniejące, nawet w przypadkach bardzo zaawansowanego stadium choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Mimo tego na uczelniach medycznych koncepcja żywienia jako metody leczenia jest całkowicie pomijana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zamiast tego nacisk kładzie się na leczenie operacyjne, którego działanie ogranicza się często do łagodzenia objawów; pierwotna przyczyna choroby jest bowiem ignorowana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kluczem do rozwiązania tego problemu są zmiany w kształceniu lekarzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ze świadomością ogromnej mocy zdrowego odżywiania mają oni szansę zwalczyć czołowego zabójcę ludzkości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23319117" target="_blank" rel="noopener">C Lenders, K Gorman, H Milch, A Decker, N Harvey, L Stanfield, A Lim-Miller, J Salge-Blake, L Judd, S Levine. A novel nutrition medicine education model: the Boston University experience. Adv Nutr. 2013 Jan 1;4(1):1-7.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23842577" target="_blank" rel="noopener">CJ Murray, C Atkinson, K Bhalla, G Birbeck, R Burstein, D Chou, R Dellavalle, G Danaei, M Ezzati, A Fahimi, et al. The state of US health, 1990-2010: burden of diseases, injuries, and risk factors. JAMA. 2013 Aug 14;310(6):591-608.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">S Devries, JE Dalen, DM Eisenberg, V Maizes, D Ornish, A Prasad, V Sierpina, AT Weil, W Willett. A deficiency of nutrition education in medical training. Am J Med. 2014 Sep;127(9):804-6.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">PM Kris-Etherton, SR Akabas, CW Bales, B Bistrian, L Braun, MS Edwards, C Laur, CM Lenders, MD Levy, CA Palmer, CA Pratt, S Ray, CL Rock, E Saltzman, DL Seidner, L Van Horn. The need to advance nutrition education in the training of health care professionals and recommended research to evaluate implementation and effectiveness. Am J Clin Nutr. 2014 May;99(5 Suppl):1153S-66S.</a><br />
[5] <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">ACGME Program Requirements for Graduate Medical Education in Cardiovascular Disease in Internal Medicine.</a><br />
[6] <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/140_internal_medicine_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">ACGME Program Requirements for Graduate Medical Education in Internal Medicine. 2008.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">EJ Emanuel. Changing premed requirements and the medical curriculum. JAMA. 2006 Sep 6;296(9):1128-31.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12114149" target="_blank" rel="noopener">K Lovecchio, L Dundes. Premed survival: understanding the culling process in premedical undergraduate education. Acad Med. 2002 Jul;77(7):719-24.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3827447" target="_blank" rel="noopener">JS Alpert, R Coles. Premedical education. A modest proposal repeated. Arch Intern Med. 1987 Apr;147(4):633-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">NP Morris. The neglect of nutrition in medical education: a firsthand look. JAMA Intern Med. 2014 Jun;174(6):841-2.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">TR Frieden, DM Berwick. The &#8222;Million Hearts&#8221; initiative&#8211;preventing heart attacks and strokes. N Engl J Med. 2011 Sep 29;365(13):e27.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">MA Kadoch. Conquering atherosclerosis starts with improving medical education. Am J Cardiol. 2012 Feb 15;109(4):599-600.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W 100% roślinne menu w szpitalach</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-100-roslinne-menu-w-szpitalach</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Feb 2022 11:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Towarzystwo Medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=951</guid>

					<description><![CDATA[<p>W 100% roślinne menu w szpitalach W skali światowej czynniki żywieniowe odpowiedzialne są za 11 milionów zgonów rocznie [1]. Oznacza to, że „niezdrowa dieta jest głównym czynnikiem ryzyka zgonu na...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>W 100% roślinne menu w szpitalach</h3>
<p>W skali światowej czynniki żywieniowe odpowiedzialne są za 11 milionów zgonów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznacza to, że „niezdrowa dieta jest głównym czynnikiem ryzyka zgonu na świecie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Skoro dieta jest naszym czołowym zabójcą, wydawałoby się, że szkoły medyczne największy nacisk powinny kłaść właśnie na żywienie człowieka. Niestety edukacja lekarzy cierpi na „niedobór wiedzy z zakresu żywienia” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24754969/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W przeglądzie systematycznym z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że chociaż dieta stanowi kluczowy element zdrowego stylu życia, absolwenci uczelni medycznych nie są przygotowani, by zapewnić pacjentom niezbędną pomoc w dziedzinie żywienia.</p>
<p>Odpowiednią edukację lekarzy rozpocząć by można już na etapie studiów licencjackich. W końcu co jest ważniejsze: nauka o czołowym zabójcy ludzkości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, czy chemia organiczna <a href="https://www.flickr.com/photos/internetarchivebookimages/14791526853/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>?</p>
<p>W czasie studiów medycznych, spośród tysięcy godzin zajęć, żywieniu człowieka poświęconych jest średnio dziewiętnaście <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co gorsza, przyszli lekarze nie uczą się nawet tego, co najbardziej istotne. W końcu jak często w praktyce klinicznej zdarza się przypadek szkorbutu czy beri-beri (chorób spowodowanych niedoborami żywieniowymi) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Dla porównania, jaki odsetek pacjentów cierpi na choroby wywołane „żywieniowym nadmiarem”: otyłość, cukrzycę, nadciśnienie, czy choroby serca? Ta druga kategoria jest chyba nieco bardziej powszechna… Ponad 90% ankietowanych kardiologów postrzega udzielanie pacjentom informacji z zakresu podstaw żywienia jako jeden ze swoich obowiązków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak tylko niecałe 10% uważa, że ma w tej dziedzinie wiedzę ekspercką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami klinicznymi dotyczącymi postępowania w przypadku miażdżycowej choroby układu sercowo-naczyniowego, czołowego zabójcy ludzkości, pierwszym krokiem w leczeniu powinno być wprowadzenie zmian w zakresie stylu życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30423391/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tylko jak lekarze mają wcielić te zalecenia w życie, skoro brakuje im odpowiedniej wiedzy w zakresie odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Żywienia w praktyce klinicznej naucza się w niecałych 50% szkół medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że studentów do tematu odżywiania skutecznie się wręcz zniechęca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ich rozumienie wpływu diety na zdrowie człowieka jest często lepsze na początku edukacji niż pod koniec <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Jak pokazują wyniki badania z 1988 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, z udziałem studentów medycyny z różnych uczelni, rozpoczynając swoją edukację przyszli lekarze uważają, że znajomość tematu odżywiania odgrywa istotną rolę w zawodzie lekarza. Opinię taką wyraziło ok. 75% studentów. Jednak po dwóch latach kształcenia ich odpowiedzi wyglądały już nieco inaczej. Odsetek studentów przekonanych o istotnym znaczeniu wiedzy żywieniowej gwałtownie się obniżył, w większości szkół spadł wręcz do zera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zamiast edukacji uczelnie medyczne oferują najwyraźniej de-edukację. Studentom skutecznie wybija się z głowy niedorzeczne przeświadczenie, że znajomość tematu odżywiania może mieć jakiekolwiek znaczenie w praktyce lekarskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „W wyniku nauczania przedklinicznego (czyli dwóch pierwszych lat studiów medycznych) studenci zapominają o istotnej roli dyscypliny stosowanej jaką jest żywienie człowieka” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Po studiach, w czasie rezydentury, edukacja przyszłych lekarzy w zakresie żywienia w dalszym ciągu jest znikoma, z reguły wręcz nieistniejąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W 2018 r. opublikowano uaktualnioną wersję wymagań dotyczących programu rezydentury i szkolenia specjalizacyjnego lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. O żywieniu nie było w nich żadnej wzmianki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem absolwenci medycyny, nawet po najbardziej prestiżowych programach szkoleniowych, praktykę lekarską zaczynać mogą bez żadnej, dosłownie żadnej, wiedzy na temat odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Dlaczego dieta nie stała się jak do tej pory kluczowym elementem zarówno edukacji lekarzy, jak i samej praktyki lekarskiej <a href="http://doi.org/10.1001/amajethics.2018.994" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Czy można temu jakoś zaradzić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jednym z powodów, dla których w medycynie tak mało uwagi poświęca się odżywianiu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> jest fakt, że, z punktu widzenia finansowego, jest to dziedzina mało opłacalna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jak można temu zaradzić? W USA, na przykład, Harvard Food Law and Policy Clinic wyróżniło dwanaście różnych narzędzi politycznych, które umożliwiłyby wprowadzenie odpowiednich zmian w zakresie edukacji medycznej na wszystkich jej etapach <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Opracowano również zalecenia polityczne dla decydentów <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przykładowo: amerykański rząd mógłby wymagać od lekarzy ukończenia kursów żywieniowych (przynajmniej w przypadku lekarzy pracujących w placówkach państwowych). Na egzaminach lekarskich powinny pojawiać się pytania z zakresu odżywiania. Uczelnie medyczne musiałyby wówczas uwzględnić zagadnienia żywieniowe w swoich programach nauczania <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Przecież na chwilę obecną diety nie zmienia się nawet pacjentom tuż po zawale serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Lekarze nie dają im żadnych zaleceń żywieniowych, a szpitalne jedzenie rokowań chorych zdecydowanie nie poprawia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że Amerykańskie Towarzystwo Medyczne podjęło uchwałę, na mocy której w szpitalach w USA dostępne mają być zdrowe opcje żywieniowe <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Szaleństwo! „Amerykańskie Towarzystwo Medyczne wzywa niniejszym szpitale w USA do poprawy stanu zdrowia pacjentów, personelu i odwiedzających. Działania w tym zakresie obejmować powinny: a) oferowanie szerokiego wyboru zdrowego jedzenia, w tym posiłków roślinnych i o obniżonej zawartości tłuszczu, soli, czy cukru; b) wyeliminowanie z jadłospisów przetworzonych produktów mięsnych; oraz c) oferowanie zdrowych napojów” <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. No i pięknie!</p>
<p>Ponadto w 2018 r. stan Kalifornia nałożył na szpitale obowiązek zapewniania pacjentom posiłków roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Natomiast w Gainesville i Tampie na Florydzie, w Bronksie i na Manhattanie w Nowym Jorku, czy Denver w stanie Kolorado szpitale oferują swoim pacjentom oddzielne menu z całkowicie roślinnymi posiłkami <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Chorym udostępnia się również odpowiednie materiały edukacyjne, w celu pogłębienia ich wiedzy w zakresie znaczenia diety, szczególnie diety roślinnej, w kontekście chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Co wchodzi w skład takich roślinnych jadłospisów? Same pyszności: bolognese z soczewicy, „jajecznica” z kalafiora z pieczonymi ziemniakami na śniadanie, grzybowe ragu na obiad, potrawka z białej fasoli na kolację, zupy, sałatki, a na deser ‒ owoce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Aż ślinka cieknie; kto by pomyślał, że szpitalne jedzenie może brzmieć tak apetycznie. Nagle wizja zapalenia wyrostka i kilkudniowego pobytu w szpitalu nie wydaje się już taka przerażająca.</p>
<p>Wszystkie te zmiany były możliwe dzięki „wsparciu jednego lekarza oraz edukacji pacjentów i pracowników szpitali w zakresie korzyści, jakie niesie ze sobą zwiększenie podaży produktów roślinnych w diecie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak widać, jeden lekarz jest w stanie zapoczątkować zmiany w skali całego systemu; wystarczy, że ma po swojej stronie naukę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Szczególna pozycja społeczna lekarzy daje im możliwość kształtowania polityki na wszystkich szczeblach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>; może już czas, by zrobili z tego dobry użytek.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31538623/" target="_blank" rel="noopener">Crowley J, Ball L, Hiddink GJ. Nutrition in medical education: A systematic review. Lancet Planet Health. 2019;3(9):e379-e389.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24754969/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Dalen JE, Eisenberg DM, et al. A deficiency of nutrition education in medical training. Am J Med. 2014;127(9):804-6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">Grammatikopoulou MG, Katsouda A, Lekka K, et al. Is continuing medical education sufficient? Assessing the clinical nutrition knowledge of medical doctors. Nutrition. 2019;57:69-73.</a><br />
[4] <a href="https://www.flickr.com/photos/internetarchivebookimages/14791526853/" target="_blank" rel="noopener">Flickr. Practical methods of organic chemistry. Internet Archive Book Images.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Willett W, Bonow RO. Nutrition education in medical school, residency training, and practice. JAMA. 2019;321(14):1351-2.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28551044/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Agatston A, Aggarwal M, et al. A deficiency of nutrition education and practice in cardiology. Am J Med. 2017;130(11):1298-305.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30423391/" target="_blank" rel="noopener">Grundy SM, Stone NJ, Bailey AL, et al. 2018 AHA/ACC/AACVPR/AAPA/ABC/ACPM/ADA/AGS/APhA/ASPC/NLA/PCNA Guideline on the Management of Blood Cholesterol: Executive Summary: A report of the American College of Cardiology/American Heart Association Task Force on Clinical Practice Guidelines. J Am Coll Cardiol. 2019;73(24):3168-209.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28752276/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Freeman AM. Nutrition education for cardiologists: The time has come. Curr Cardiol Rep. 2017;19(9):77.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3260446/" target="_blank" rel="noopener">Weinsier RL, Boker JR, Morgan SL, et al. Cross-sectional study of nutrition knowledge and attitudes of medical students at three points in their medical training at 11 southeastern medical schools. Am J Clin Nutr. 1988;48(1):1-6.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29641832/" target="_blank" rel="noopener">Abbasi J. Stephen Devries, MD: Training physicians about nutrition. JAMA. 2018;319(17):1751-2.</a><br />
[11] <a href="http://doi.org/10.1001/amajethics.2018.994" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. How to improve clinical practice and medical education about nutrition. AMA J Ethics. 2018;20(10):E994-1000.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30624632/" target="_blank" rel="noopener">Blunt SB, Kafatos A. Clinical nutrition education of doctors and medical students: Solving the Catch 22. Adv Nutr. 2019;10(2):345-50.</a><br />
[13] <a href="https://www.chlpi.org/food_library/doctoring-our-diet-policy-tools-to-include-nutrition-in-u-s-medical-training/" target="_blank" rel="noopener">Broad Leib EM, Shapiro M, Chan A, et al. Doctoring Our Diet: Policy Tools to Include Nutrition in U.S. Medical Training. Food Law &amp; Policy Clinic: Harvard Law School. 2019.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30661673/" target="_blank" rel="noopener">Marques-Vidal P, Quinteiros Fidalgo AS, Schneid Schuh D, Voortman T, Guessous I, Franco OH. Lessons learned? Changes in dietary behavior after a coronary event. Clin Nutr ESPEN. 2019;29:112-8.</a><br />
[15] <a href="https://policysearch.ama-assn.org/policyfinder/detail/hospital%20food%20?uri=%2FAMADoc%2FHOD.xml-0-627.xml" target="_blank" rel="noopener">AMA. Hospital food: Foods and Nutrition &#8211; Healthful food options in health care facilities H-150.949.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31494109/\" target="_blank" rel="noopener">Aggarwal M, Grady A, Desai D, et al. Successful implementation of healthful nutrition initiatives into hospitals. Am J Med. 2020;133(1):19-25.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/w-100-roslinne-menu-w-szpitalach/">W 100% roślinne menu w szpitalach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czas położyć kres skrywanej praktyce przeprowadzania badań ginekologicznych na kobietach w narkozie bez ich zgody.</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czas-polozyc-kres-skrywanej-praktyce-przeprowadzania-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-ich-zgody/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czas-polozyc-kres-skrywanej-praktyce-przeprowadzania-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-ich-zgody</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2021 11:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=903</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czas położyć kres skrywanej praktyce przeprowadzania badań ginekologicznych na kobietach w narkozie bez ich zgody. „Ostatnie doniesienia na temat studentów medycyny ćwiczących przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czas-polozyc-kres-skrywanej-praktyce-przeprowadzania-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-ich-zgody/">Czas położyć kres skrywanej praktyce przeprowadzania badań ginekologicznych na kobietach w narkozie bez ich zgody.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czas-polozyc-kres-skrywanej-praktyce-przeprowadzania-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-ich-zgody/">Czas położyć kres skrywanej praktyce przeprowadzania badań ginekologicznych na kobietach w narkozie bez ich zgody.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czas położyć kres skrywanej praktyce przeprowadzania badań ginekologicznych na kobietach w narkozie bez ich zgody.</h3>
<p>„Ostatnie doniesienia na temat studentów medycyny ćwiczących przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody, czy nawet wiedzy samych pacjentek wywołały falę kontrowersji i wezwań do poprawy obowiązujących przepisów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tyle że te tzw. „ostatnie doniesienia” pojawiły się jakieś 20 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29687469/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Kalifornia była pierwszym stanem, w którym praktyka ta została zdelegalizowana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na tym jednak zmiany na lepsze się skończyły <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>„Praktykę tę stosowano powszechnie od końca XIX w. i przez długi czas nikt jej w zasadzie nie kwestionował <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wszystko zmieniło się w 2003 r. Opublikowane wówczas badanie wykazało, że 90% studentów medycyny, którzy ukończyli praktyki z zakresu położnictwa, czy ginekologii, w jednym z czterech szpitali klinicznych w obrębie Filadelfii, ćwiczyło wykonywanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie” <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W przeprowadzonym później badaniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, co prawda, że odsetek ten był zawyżony. Nie zmienia to jednak faktu, że „w dalszym ciągu nie zaprzestano przeprowadzania badań ginekologicznych na kobietach w narkozie bez ich zgody” <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/894693" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak to możliwe, że coś takiego dzieje się od dziesięcioleci <a href="https://www.chicagotribune.com/news/ct-xpm-2003-06-25-0306240400-story.html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, skoro według etyków medycznych tego typu praktykom położyć należy natychmiastowy kres <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/896847" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> z uwagi na fakt, że są absolutnie niemoralne i niedopuszczalne? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29687469/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Niektóre uczelnie medyczne zarzekały się, że skończą z tego typu „ćwiczeniami” <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety początkowy zapał szybko przeminął <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Podczas gdy niektóre uczelnie zmieniały swoje przepisy, inne dalej się pogrążały, publicznie stając w obronie kwestionowanej praktyki <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jako grupa odpowiedzialna za szkolenie przyszłych lekarzy amerykańskie Stowarzyszenie Profesorów Ginekologii i Położnictwa napisało: „Musimy znaleźć złoty środek między prawami kobiet, a naszym obowiązkiem wyszkolenia następnego pokolenia lekarzy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31764743/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niektórzy, co bardziej dosadni, członkowie kadry akademickiej utrzymują, że w przypadku pacjentek nieubezpieczonych uczestnictwo w kształceniu lekarzy jest sposobem na spłatę długu wobec społeczeństwa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Opieka lekarska tych kobiet finansowana jest bowiem z pieniędzy podatników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przepisom mającym na celu położyć kres tej praktyce zarzuca się „stwarzanie niedorzecznych i niepotrzebnych przeszkód, utrudniających studentom nabywanie podstawowych umiejętności medycznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14981368/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W związku z powyższym tego typu regulacje prawne spotykają się z dużym oporem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14981368/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno się dziwić, że „Studenci medycyny w dalszym ciągu przeprowadzają badania ginekologiczne na kobietach w narkozie” <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/896847" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Towarzystwa medyczne złożyły przynajmniej deklaracje poparcia dla pomysłu pytania pacjentek o ich wyraźną zgodę; były to jednak deklaracje gołosłowne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31764743/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pomimo ich zaleceń nic nie wskazuje na to, żeby cokolwiek miało się w tej kwestii zmienić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29687469/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wykorzystywanie kobiet bez ich zgody nie jest zjawiskiem lokalnym, ograniczonym swoim zasięgiem do kilku uczelni medycznych. Jest to problem na skalę światową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>A przecież w międzyczasie powstał ruch Me Too, a Larry Nesser, były lekarz amerykańskiej kadry gimnastycznej, skazany został na jakieś sto lat pozbawienia wolności <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/894693" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. I to za co? Za dotykanie kobiet w miejscach intymnych bez ich zgody <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/894693" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Mimo to kobiety w dalszym ciągu wykorzystywane są jako narzędzia edukacyjne w przeprowadzaniu badań ginekologicznych <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/896847" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W 2020 r. Centrum Bioetyki Uniwersytetu Yale’a opublikowało artykuł zatytułowany: „Niepilnowany garnek zaczyna kipieć” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przez ostatnie 30 lat, zarówno w społeczności medycznej, jak i wśród zainteresowanych stron z zewnątrz, słychać było narastające głosy sprzeciwu wobec tej praktyki, jednak nie przyniosły one żadnych znaczących zmian instytucjonalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. To prawda, stowarzyszenia medyczne złożyły deklaracje poparcia dla wprowadzenia zakazu przeprowadzania badań ginekologicznych bez zgody pacjentek, były to jednak deklaracje gołosłowne; ich zalecenia mają charakter czysto konsultacyjny i nie obejmują całości problemu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Bierna postawa tych organizacji dowodzi jedynie, że nie są one w stanie wprowadzić stosownych zmian systemowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W odpowiedzi na niemożność zaprzestania niemoralnej działalności przez środowisko lekarskie, dziewięć stanów przyjęło przepisy prawne zakazujące tej praktyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W Iowa, Illinois, Utah, Oregonie, Maryland, Virginii, stanie Nowy Jork, Kalifornii i na Hawajach po stronie kobiet stoi przynajmniej prawo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Tylko skąd kobiety w narkozie mają wiedzieć, co się z nimi dzieje? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14640251/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> „Pacjentki znajdują się w bardzo niekorzystnym położeniu, są przecież nieprzytomne. Studenci mają możliwość wykorzystania ich bez pozostawienia żadnych śladów. Takie zdarzenie może wówczas pozostać nieudokumentowane” <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli w dodatku tematem przestają interesować się nawet media, czego świadkami byliśmy w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, co miałoby skłonić kadrę akademicką i szpitale do dobrowolnej zmiany? <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> Może jedynym sposobem jest grożenie lekarzom pozwami? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7960709/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> Może dopiero wtedy zaczęliby pytać pacjentki o zgodę? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7960709/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> Cytując jednego z dziennikarzy: „Władze szpitali, które pozwalają studentom medycyny na przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody samych pacjentek, powinny skonsultować się ze swoimi prawnikami w kwestii definicji gwałtu, obowiązującej we właściwym dla nich systemie prawnym” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14710123/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Rozwiązanie jest proste: wystarczy pytać <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pytać kobiety o zgodę. Ich ciało, ich wybór. Jednak ostatnie doświadczenia pokazały, że znacząca i całkowita zmiana, która obejmowałaby wszystkie szpitale, jest mało prawdopodobna, przynajmniej dopóki taki błędny osąd etyczny nie skończy się dla któregoś szpitala bądź lekarza pozwem sądowym <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Miejmy nadzieję, że wydarzy się to niebawem <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nie chcielibyśmy przecież, żeby ten niepilnowany garnek w końcu naprawdę wykipiał <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>„Niektórzy bronią tej praktyki jako nieszkodliwej i utrzymują, że proszenie pacjentek o zgodę zwiększyłoby prawdopodobieństwo odmowy, co pozbawiłoby studentów kluczowego elementu ich kształcenia” <a href="https://www.wsj.com/articles/SB104743137253942000" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Dr Greger pisał na ten temat już ponad 20 lat, w książce pt. <em>Heart Failure</em> <a href="http://www.just-think-it.com/heartfailure.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>, w której opisał swoje doświadczenia jako studenta medycyny. Jego koledzy używali wówczas tego samego argumentu: jak inaczej mamy się tego nauczyć? Zadawanie takich pytań świadczy chyba o utracie jakiejś części człowieczeństwa. „Odpowiedź wydaje się przecież oczywista: powinniśmy ćwiczyć na kobietach, które wyrażą na to swoją zgodę! W tym celu, Boże uchowaj, musielibyśmy nawiązać z pacjentkami jakąś relację, wzbudzić w nich zaufanie, czy nawet z nimi porozmawiać. Musielibyśmy traktować każdą pacjentkę jak człowieka” <a href="http://www.just-think-it.com/heartfailure.pdf" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">Wilson RF. Autonomy suspended: using female patients to teach intimate exams without their knowledge or consent. J Health Care Law Policy. 2005;8(2):240-63.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29687469/" target="_blank" rel="noopener">Friesen P. Educational pelvic exams on anesthetized women: Why consent matters. Bioethics. 2018;32(5):298-307.</a><br />
[3] <a href="http://digitalcommons.law.umaryland.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1060&amp;context=fac_pubs" target="_blank" rel="noopener">Wilson, RF, Duncan J, Luginbill D, Richardson M. Using tort law to secure patient dignity. Univ of Maryland Legal Studies Paper 2004;24.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">Bruce L. A Pot Ignored Boils On: Sustained Calls for Explicit Consent of Intimate Medical Exams. HEC Forum. 2020;32(2):125-45.</a><br />
[5] <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/894693" target="_blank" rel="noopener">Caplan AL. Pelvic exams done on anesthetized women without consent: Still happening. Medscape. May 2, 2018.</a><br />
[6] <a href="https://www.chicagotribune.com/news/ct-xpm-2003-06-25-0306240400-story.html" target="_blank" rel="noopener">Markoe L. 'Nonconsensual&#8217; pelvic-exams under scrutiny. Chicago Tribune. June 25, 2003.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29687469/" target="_blank" rel="noopener">Friesen P. Educational pelvic exams on anesthetized women: Why consent matters. Bioethics. 2018;32(5):298-307.</a><br />
[8] <a href="https://www.medscape.com/viewarticle/896847" target="_blank" rel="noopener">Caplan AL. Med students still do pelvic exams on women under anesthesia. Medscape. May 25, 2018.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31764743/" target="_blank" rel="noopener">Hammoud MM, Spector-Bagdady K, O&#8217;Reilly M, Major C, Baecher-Lind L. Consent for the Pelvic Examination Under Anesthesia by Medical Students: Recommendations by the Association of Professors of Gynecology and Obstetrics. Obstet Gynecol. 2019;134(6):1303-7</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14981368/" target="_blank" rel="noopener">Wall LL, Brown D. Ethical issues arising from the performance of pelvic examinations by medical students on anesthetized patients. Am J Obstet Gynecol. 2004;190(2):319-23.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32152870/" target="_blank" rel="noopener">Bruce L. A Pot Ignored Boils On: Sustained Calls for Explicit Consent of Intimate Medical Exams. HEC Forum. 2020;32(2):125-45.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14640251/" target="_blank" rel="noopener">Wilson RF. Unauthorized practice: teaching pelvic examination on women under anesthesia. J Am Med Womens Assoc (1972). 2003;58(4):217-222.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7960709/" target="_blank" rel="noopener">Tishelman R. Don&#8217;t touch. Hastings Cent Rep. 1994;24(4):45.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14710123/" target="_blank" rel="noopener">Coxe MF. A change in medical student attitudes of obstetrics-gynecology clerkships toward seeking consent for pelvic examinations on an anesthetized patient. Am J Obstet Gynecol. 2003;189(6):1808-9.</a><br />
[15] <a href="https://www.wsj.com/articles/SB104743137253942000" target="_blank" rel="noopener">Warren A. Using the unconscious to train medical students faces scrutiny. The Wall Street Journal. Published March 12, 2003.</a><br />
[16] <a href="http://www.just-think-it.com/heartfailure.pdf" target="_blank" rel="noopener">Greger M. Heart Failure: Diary of a Third Year Medical Student. 2000.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czas-polozyc-kres-skrywanej-praktyce-przeprowadzania-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-ich-zgody/">Czas położyć kres skrywanej praktyce przeprowadzania badań ginekologicznych na kobietach w narkozie bez ich zgody.</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czas-polozyc-kres-skrywanej-praktyce-przeprowadzania-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-ich-zgody/">Czas położyć kres skrywanej praktyce przeprowadzania badań ginekologicznych na kobietach w narkozie bez ich zgody.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Studenci medycyny ćwiczą przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody pacjentek</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/studenci-medycyny-cwicza-przeprowadzanie-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-zgody-pacjentek/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=studenci-medycyny-cwicza-przeprowadzanie-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-zgody-pacjentek</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Nov 2021 11:00:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=899</guid>

					<description><![CDATA[<p>Studenci medycyny ćwiczą przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody pacjentek Ta seria dwóch artykułów zawierać będzie treści, które dla wielu osób okazać się mogą trudne w odbiorze;...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/studenci-medycyny-cwicza-przeprowadzanie-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-zgody-pacjentek/">Studenci medycyny ćwiczą przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody pacjentek</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/studenci-medycyny-cwicza-przeprowadzanie-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-zgody-pacjentek/">Studenci medycyny ćwiczą przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody pacjentek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Studenci medycyny ćwiczą przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody pacjentek</h3>
<p>Ta seria dwóch artykułów zawierać będzie treści, które dla wielu osób okazać się mogą trudne w odbiorze; studenci medycyny przeprowadzają badania ginekologiczne na kobietach w narkozie, bez wiedzy, ani zgody samych pacjentek. Z czasem ta praktyka spotkała się z ostrą krytyką, najwyraźniej jednak niewystarczającą, ponieważ tego typu „ćwiczenia” przeprowadza się po dziś dzień.</p>
<p>Poniższy cytat pochodzi z książki pt. <em>Heart failure</em> <a href="http://www.just-think-it.com/heartfailure.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, w której dr Michael Greger opisuje swoje doświadczenia ze studiów medycznych: „Na rękach mam rękawiczki, stoję piąty w kolejce. Na Tufts University studenci medycyny, szczególnie studenci płci męskiej, przeprowadzają badania ginekologiczne na kobietach w narkozie, bez wiedzy, czy zgody pacjentek. Kobiety zgłaszają się na operację; gdy już leżą nieprzytomne na stole operacyjnym, wszyscy zbieramy się wokół; kolejka ustawia się z lewej strony” <a href="https://www.upalumni.org/medschool/ob-gyn.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „Uczymy się tutaj czegoś więcej niż umiejętności przeprowadzania badań. Wykorzystujemy bezbronność nagiej, leżącej przed nami na stole kobiety. Uczymy się, że pacjenci to narzędzia do wykorzystania w celach edukacyjnych” <a href="https://www.upalumni.org/medschool/ob-gyn.html" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Wykorzystywanie kobiet jako narzędzia do nauki przeprowadzania badań ginekologicznych, bez wiedzy, czy zgody samych pacjentek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, w dalszym ciągu pozostaje mroczną tajemnicą uczelni medycznych <a href="https://magazine.blogs.wesleyan.edu/2004/01/20/1557/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Praktyka ma swoje początki w zamierzchłych czasach, jednak po dziś dzień kontynuowana jest na uczelniach medycznych na całym świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471020/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Taki model badania ginekologicznego określono mianem „automatu sprzedającego” <a href="https://www.chicagotribune.com/news/ct-xpm-2003-06-25-0306240400-story.html" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Studenci czekają w kolejce, aż nadejdzie ich kolej. „Problem polega na tym, że nie chodzi tutaj o jakiś automat, a o czyjąś pochwę” <a href="https://nca.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/00909889609365459#.YA8uHhZ7nV8" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Praktyka ta opisana została jako „oburzający zamach na godność i autonomię pacjentek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7960709/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. „Widać tutaj wyraźny brak szacunku dla pacjentki jako autonomicznej jednostki, co dowodzi niewrażliwości moralnej lekarzy i nadużywania przez nich swojej władzy” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7960709/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. „Przypadek ten stanowi kolejny przykład nadużywania władzy przez lekarzy i pokazuje, że nie są oni skłonni sami zadbać o aspekty etyczne swojej pracy, szczególnie jeśli chodzi o leczenie kobiet” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7960709/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. „Wydaje mi się, że żaden z nas się nad tym nawet nie zastanawia” <a href="https://archive.seattletimes.com/archive/?date=20030312&amp;slug=pelvic12" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, powiedział dyrektor ds. kształcenia lekarzy rezydentów i studentów medycyny ze szkoły medycznej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. „Jest to po prostu standardowy element szkolenia studentów medycyny” <a href="https://archive.seattletimes.com/archive/?date=20030312&amp;slug=pelvic12" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Kiedy ta praktyka wyszła na jaw w Nowej Zelandii, prezes tamtejszego Stowarzyszenia Medycznego powiedział w telewizji <a href="https://catalogue.nla.gov.au/Record/523357" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>: „Jeszcze do niedawna nie był to żaden problem. Bardzo mi przykro, że te kobiety czują się przez nas skrzywdzone i wykorzystane. Nie było to nigdy naszym zamiarem”. „I nie przyszło panu do głowy, że mogły się one na to nie zgadzać?”, zapytał dziennikarz. „Jedno wiem na pewno, nie było żadnych sprzeciwów”. „Może dlatego, że kobiety w narkozie nie mają świadomości, co się z nimi dzieje?”, zasugerował dziennikarz.</p>
<p>Wiele szpitali i szkół medycznych wystąpiło w obronie tej praktyki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, utrzymując, że „tego typu ingerencja cielesna jest całkowicie uzasadniona i wchodzi w zakres dorozumianej zgody pacjentki na przeprowadzenie operacji” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14981368/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W końcu „pacjentki zdają sobie sprawę, że zgłaszają się do szpitala klinicznego i że studenci medycyny będą aktywnie uczestniczyć w ich leczeniu” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22451693/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak naukowcy odkryli, że wiele z tych pacjentek nie jest świadoma, że znajduje się w szpitalu klinicznym, ani że w ich leczeniu uczestniczą studenci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11127637/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Są one bowiem umyślnie zwodzone i okłamywane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16123470/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Badanie ankietowe z udziałem studentów medycyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29687469/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> wykazało, że 100% z nich przedstawiana jest pacjentom jako „doktor”. W trakcie kształcenia wśród studentów dochodzi do „stopniowego zaniku potrzeby informowania pacjentów, że zajmują się nimi studenci” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10491232/]" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. W miarę jak studenci kształcą się, by zostać lekarzami, ich poczucie obowiązku, by informować pacjentów, że są tylko studentami staje się coraz słabsze, szczególnie jeśli nadarza się okazja przeprowadzenia inwazyjnego zabiegu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15813758/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Być może właśnie dlatego w kwestii zgody na badania ginekologiczne na kobietach w narkozie studenci przyjmują strategię typu „Nie pytaj, nie mów” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12592274/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W całym USA spośród 1 600 ankietowanych studentów medycyny ponad jedna trzecia zdecydowanie nie zgadza się z twierdzeniem, że „szpitale powinny pozyskiwać wyraźne zgody na udział studentów w badaniach ginekologicznych” <a href="https://www.aamc.org/media/14831/download" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>W końcu według lekarzy badanie ginekologiczne jest nie bardziej intymne niż wkładanie rąk w nacięcie chirurgiczne podczas operacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23344291/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wtykanie kobiecie palców w pochwę nie jest bardziej intymne niż badanie tylnego odcinka oka, a każdy kto się takiemu podejściu sprzeciwia dowodzi jedynie powszechnej obsesji na punkcie poprawności politycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12805181/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. „Według mnie kluczowe znaczenie ma odpowiednie przeszkolenie nowego pokolenia lekarzy, nie ochrona kobiet przed studentami medycyny naruszającymi nietykalność cielesną pacjentek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1638227/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>, powiedział wykładowca jednej z uczelni medycznych.</p>
<p>Krajowe badanie ankietowe podsumowano słowami: „Leczenie w szpitalu klinicznym nie jest równoznaczne ze zrzeczeniem się przez pacjentki przysługujących im praw człowieka” <a href="https://www.aamc.org/media/14831/download" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Czy to możliwe, że kobietom jest po prostu wszystko jedno? Badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pokazują, że nie. Nawet do 100% ankietowanych kobiet chciałaby wiedzieć, że ich badanie ginekologiczne przeprowadzone zostanie przez studentów medycyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A więc skoro dla pacjentek jest to takie ważne, czy nie powinno się przynajmniej pytać ich o zgodę? „Nie możemy pytać kobiet o zgodę”, twierdzą wykładowcy jednej z uczelni medycznych. „Mogłyby przecież odmówić” <a href="https://www.deseret.com/2019/1/2/20662352/the-ethics-of-pelvic-exams-performed-on-anesthetized-women-without-their-knowledge" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.just-think-it.com/heartfailure.pdf" target="_blank" rel="noopener">Greger M. Heart Failure: Diary of a Third Year Medical Student. 2000.</a><br />
[2] <a href="https://www.upalumni.org/medschool/ob-gyn.html" target="_blank" rel="noopener">Greger M. Heart failure &#8211; miscarriage of justice. United Progressive Alumni.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">Wilson RF. Autonomy suspended: using female patients to teach intimate exams without their knowledge or consent. J Health Care Law Policy. 2005;8(2):240-63.</a><br />
[4] <a href="https://magazine.blogs.wesleyan.edu/2004/01/20/1557/" target="_blank" rel="noopener">Frank T. Uproar over act of conscience. Wesleyan University Magazine. 2004;(1):27-9.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471020/" target="_blank" rel="noopener">Goedken J. Pelvic examinations under anesthesia: an important teaching tool. J Health Care Law Policy. 2005;8(2):232-9.</a><br />
[6] <a href="https://www.chicagotribune.com/news/ct-xpm-2003-06-25-0306240400-story.html" target="_blank" rel="noopener">Markoe L. 'Nonconsensual&#8217; pelvic-exams under scrutiny. Chicago Tribune. June 25, 2003.</a><br />
[7] <a href="https://nca.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/00909889609365459#.YA8uHhZ7nV8" target="_blank" rel="noopener">Scheibel D. Appropriating bodies: organ(izing) ideology and cultural practice in medical school. J App Comm Research. 1996;24(4):310-31.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7960709/" target="_blank" rel="noopener">Tishelman R. Don&#8217;t touch. Hastings Cent Rep. 1994;24(4):45.</a><br />
[9] <a href="https://archive.seattletimes.com/archive/?date=20030312&amp;slug=pelvic12" target="_blank" rel="noopener">Caruso DB. Many med schools halt no-consent pelvic exams. The Seattle Times. March 12, 2003.</a><br />
[10] <a href="https://catalogue.nla.gov.au/Record/523357" target="_blank" rel="noopener">Coney S. The unfortunate experiment. Auckland, New Zeland. Penguin Books. 1988:206-7.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16471023/" target="_blank" rel="noopener">Wilson RF. Autonomy suspended: using female patients to teach intimate exams without their knowledge or consent. J Health Care Law Policy. 2005;8(2):240-63.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14981368/" target="_blank" rel="noopener">Wall LL, Brown D. Ethical issues arising from the performance of pelvic examinations by medical students on anesthetized patients. Am J Obstet Gynecol. 2004;190(2):319-23.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22451693/" target="_blank" rel="noopener">Gibson E, Downie J. Consent requirements for pelvic examinations performed for training purposes. CMAJ. 2012;184(10):1159-61.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11127637/" target="_blank" rel="noopener">Ubel PA, Silver-Isenstadt A. Are patients willing to participate in medical education?. J Clin Ethics. 2000;11(3):230-5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16123470/" target="_blank" rel="noopener">Caldicott CV, Faber-Langendoen K. Deception, discrimination, and fear of reprisal: lessons in ethics from third-year medical students. Acad Med. 2005;80(9):866-73.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29687469/" target="_blank" rel="noopener">Friesen P. Educational pelvic exams on anesthetized women: Why consent matters. Bioethics. 2018;32(5):298-307.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10491232/]" target="_blank" rel="noopener">Silver-Isenstadt A, Ubel PA. Erosion in medical students&#8217; attitudes about telling patients they are students. J Gen Intern Med. 1999;14(8):481-7.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15813758/" target="_blank" rel="noopener">Santen SA, Hemphill RR, Spanier CM, Fletcher ND. 'Sorry, it&#8217;s my first time!&#8217; Will patients consent to medical students learning procedures?. Med Educ. 2005;39(4):365-9.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12592274/" target="_blank" rel="noopener">Ubel PA, Jepson C, Silver-Isenstadt A. Don&#8217;t ask, don&#8217;t tell: a change in medical student attitudes after obstetrics/gynecology clerkships toward seeking consent for pelvic examinations on an anesthetized patient. Am J Obstet Gynecol. 2003;188(2):575-9.</a><br />
[20] <a href="https://www.aamc.org/media/14831/download" target="_blank" rel="noopener">Association of American Medical Colleges. Research in medical education 1985: Proceedings of the twenty-fourth annual conference. 1985:146-53.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23344291/" target="_blank" rel="noopener">Tocce K, Teal SB. Practicing pelvic examinations by medical students on women under anesthesia: why not ask first?. Obstet Gynecol. 2013;121(2 Pt 1):378.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12805181/" target="_blank" rel="noopener">Kaushik NC. Please don&#8217;t touch me there: the ethics of intimate examinations: what examination is not intimate?. BMJ. 2003;326(7402):1326.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1638227/" target="_blank" rel="noopener">Cardozo L. Teaching vaginal examination. BMJ. 1992;305(6845):113.</a><br />
[24] <a href="https://www.deseret.com/2019/1/2/20662352/the-ethics-of-pelvic-exams-performed-on-anesthetized-women-without-their-knowledge" target="_blank" rel="noopener">Graham J. The ethics of pelvic exams performed on anesthetized women without their knowledge. Deseret News. January 1, 2019.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/studenci-medycyny-cwicza-przeprowadzanie-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-zgody-pacjentek/">Studenci medycyny ćwiczą przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody pacjentek</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/studenci-medycyny-cwicza-przeprowadzanie-badan-ginekologicznych-na-kobietach-w-narkozie-bez-zgody-pacjentek/">Studenci medycyny ćwiczą przeprowadzanie badań ginekologicznych na kobietach w narkozie, bez zgody pacjentek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Oct 2021 10:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=861</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu? „Zarówno w skali światowej, jak i w samym USA w rankingu głównych przyczyn śmierci ludzkości niezdrowa dieta plasuje się teraz wyżej niż palenie”...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/">Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/">Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</h3>
<p>„Zarówno w skali światowej, jak i w samym USA w rankingu głównych przyczyn śmierci ludzkości niezdrowa dieta plasuje się teraz wyżej niż palenie” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, czołowym zabójcą Amerykanów jest amerykańska dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wydawałoby się, że jeśli dieta jest głównym zabójcą ludzkości, żywienie człowieka powinno być głównym punktem programu kształcenia lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niestety „w dziedzinie odżywiania wiedza studentów medycyny na całym świecie jest bardzo znikoma” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. I nie chodzi tu wcale o to, że studenci nie są zainteresowani nauką. Problem polega na tym, że w szkołach medycznych żywienia się nie naucza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. „Bez solidnych podstaw w postaci wiedzy i umiejętności w zakresie żywienia klinicznego lekarze na całym świecie z reguły nie są przygotowani, by prowadzić z pacjentami merytoryczne rozmowy na temat odżywiania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jak bardzo poważny jest to problem? W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> „przetestowano wiedzę lekarzy w zakresie żywienia klinicznego”. Jak się okazało, udzielili oni nieprawidłowych odpowiedzi na 70% zadanych im pytań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A były to pytania wielokrotnego wyboru, więc nawet „strzelając w ciemno”, mniej więcej na co piąte powinni byli odpowiedzieć dobrze. Co gorsza, „błędne odpowiedzi nie ograniczały się tylko do pytań trudnych, czy wymagających” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: liczbę kalorii w tłuszczu, węglowodanach i białku potrafiła podać mniej niż połowa badanych, zalecaną dzienną dawkę białka znała zaledwie jedna dziesiąta, a czym jest zdrowe BMI wiedziała zaledwie jedna trzecia lekarzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie da się ukryć, mowa tutaj o absolutnych podstawach żywienia człowieka.</p>
<p>Co gorsza, nie dość, że większość lekarzy testu nie zdała, to jeszcze 30% z tych co oblali miało „wysokie mniemanie o swoich kompetencjach w zakresie żywienia klinicznego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że nie tylko nie mieli oni zielonego pojęcia o odżywianiu, ale w dodatku nie mieli nawet zielonego pojęcia o swoim braku zielonego pojęcia ‒ wyjątkowo niebezpieczne połączenie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że lekarze uchodzą za ważne i godne zaufania źródło informacji na temat zdrowego odżywiania <a href="https://foodinsight.org/2018-food-and-health-survey/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Spośród osób, które wiedzy w tym zakresie zasięgają u swoich lekarzy „78% utrzymuje, że pod wpływem usłyszanych porad jest skłonna wprowadzić zmiany w swojej diecie” <a href="https://foodinsight.org/2018-food-and-health-survey/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem jeśli wiedza lekarzy ogranicza się do informacji zaczerpniętych z wątpliwej wiarygodności magazynów, ich pacjenci stosować się będą do wątpliwej wiarygodności zaleceń.</p>
<p>„Zaledwie jedna czwarta ankietowanych lekarzy podała prawidłową dzienną liczbę porcji owoców i warzyw, zalecaną przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne; jeszcze mniejsza liczba badanych była świadoma istnienia wytycznych w zakresie ograniczenia spożycia cukru dodanego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32477033/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak lekarze mogą doradzać pacjentom w kwestiach, o których sami wiedzą tak niewiele? Ponownie spośród lekarzy przekonanych o swojej obszernej wiedzy w zakresie żywienia człowieka, 93% z nich nie była w stanie prawidłowo odpowiedzieć na przytoczone wyżej, elementarne dwa pytania wielokrotnego wyboru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32477033/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Lekarze bez kwalifikacji w zakresie, na przykład, operacji mózgu nie będą raczej wygłaszać na ten temat swoich opinii, a nawet jeśli, to media o tego typu „opinie ekspertów” zabiegać raczej nie będą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Większość dziedzin medycyny cieszy się właśnie takim szacunkiem: wygłaszanie specjalistycznych opinii i komentarzy jest domeną wyłącznie prawdziwych ekspertów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku żywienia. Chociaż powszechnie wiadomo, że lekarze, z reguły, o odżywianiu wiedzą niewiele, notorycznie prosi się ich o wygłaszanie na ten temat swoich opinii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wielu z nich jest skłonnych się tymi opiniami dzielić, mimo że nie są one poparte jakąkolwiek fachową wiedzą w zakresie żywienia” lub, co gorsza, „są wynikiem stronniczości i indywidualnych preferencji samych lekarzy, niejednokrotnie motywowanych korzyściami osobistymi w postaci, na przykład, sprzedaży książek dietetycznych” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dlatego właśnie dr Michael Greger z nutritionfacts.org wszystkie przychody ze sprzedaży swoich książek przekazuje na cele charytatywne. Dzięki temu nie ma tutaj mowy o żadnym konflikcie interesów.</p>
<p>„W kulturze, która notorycznie myli zwykłe opinie i osobiste anegdoty z kompetencjami i fachową wiedzą, jako lekarze powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, by w zakresie diety i odżywiania dla opinii ekspertów ustanowić odpowiednie granice dopuszczalności. Bierzmy przykład ze wszystkich innych obszarów wiedzy istotnych z punktu widzenia medycyny” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nie chodzi tutaj przecież o plotki z życia gwiazd. Mimo że stawką jest w tej sytuacji ludzkie życie, „głównym celem przekazu marketingowego wielu przemysłów jest podważanie popartych dowodami naukowymi zaleceń w zakresie zdrowego odżywiania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>„Edukacja medyczna musi zostać uaktualniona. Żywienie to dziedzina najbardziej znacząca z punktu widzenia wskaźników przedwczesnej śmierci w skali populacji. Fakt, że lekarze nie otrzymują odpowiedniego kształcenia w tym zakresie to absurdalny przeżytek” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. „Misją medycyny jest ochrona i poprawa zdrowia ludzi. Lekceważenie kwestii odżywiania sprawia, że misja ta jest niemożliwa do zrealizowania” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Może na początek lekarze i organizacje działające w obszarze opieki zdrowotnej, na dowód swojego zrozumienia istotnego znaczenia żywienia w skutecznym leczeniu pacjentów, powinny sami wcielić w życie, to co zalecają, albo przynajmniej powinny zalecać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Czy na konferencji lekarzy rezydentów poświęconej wysokiej częstości występowania otyłości i zachęcaniu pacjentów do zdrowszego odżywiania wypada podawać pizzę i słodzone napoje gazowane? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> To samo dzieje się na konferencjach medycznych, w tym na spotkaniach krajowych. Podczas porannych posiedzeń często serwuje się jedzenie typu pączki i kiełbasa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31670744/" target="_blank" rel="noopener">Abbasi J. Medical Students Around the World Poorly Trained in Nutrition. JAMA. 2019.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The state of us health, 1990-2016: burden of diseases, injuries, and risk factors among us states. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30954305/" target="_blank" rel="noopener">GBD 2017 Diet Collaborators. Health effects of dietary risks in 195 countries, 1990-2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. Lancet. 2019;393(10184):1958-72.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30153582/" target="_blank" rel="noopener">Grammatikopoulou MG, Katsouda A, Lekka K, et al. Is continuing medical education sufficient? Assessing the clinical nutrition knowledge of medical doctors. Nutrition. 2019;57:69-73.</a><br />
[5] <a href="https://foodinsight.org/2018-food-and-health-survey/" target="_blank" rel="noopener">2018 Food and Health Survey. Food Insight.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32477033/" target="_blank" rel="noopener">Aggarwal M, Singh Ospina N, Kazory A, et al. The mismatch of nutrition and lifestyle beliefs and actions among physicians: a wake-up call. Am J Lifestyle Med. 2020;14(3):304-15.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30346928/" target="_blank" rel="noopener">Katz DL. How to improve clinical practice and medical education about nutrition. AMA J Ethics. 2018;20(10):E994-1000.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30896728/" target="_blank" rel="noopener">Devries S, Willett W, Bonow RO. Nutrition education in medical school, residency training, and practice. JAMA. 2019;321(14):1351-2.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/">Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/ile-lekarze-tak-naprawde-wiedza-o-zywieniu/">Ile lekarze tak naprawdę wiedzą o żywieniu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2021 10:00:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mycie rąk]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie penisa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=573</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia? To prawda, gram profilaktyki jest więcej wart, niż kilogram leczenia… z tym że kilogram to przecież wcale nie tak dużo. Po...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/">Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/">Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</h3>
<p>To prawda, gram profilaktyki jest więcej wart, niż kilogram leczenia… z tym że kilogram to przecież wcale nie tak dużo. Po co wprowadzać zmiany w diecie i stylu życia, skoro możemy po prostu zdać się na współczesną medycynę? W poprzednim <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/" target="_blank" rel="noopener">artykule</a> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> ustaliliśmy, że pacjenci zdecydowanie przeceniają możliwości badań profilaktycznych w kierunku nowotworów, czy leków obniżających cholesterol, jako sposobów na zapobieganie chorobom. W rzeczywistości jeśli pacjenci znaliby prawdę na temat skuteczności przepisywanych im leków, 90% chorych taką kuracją w ogóle nie zawracałaby sobie głowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Kolejnym powodem, dla którego warto się zdrowo odżywiać jest fakt, że nadmierna ufność w możliwości medycyny dotyczyć może nie tylko profilaktyki chorób, ale i samego leczenia. Analiza 200 tys. badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093165" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazała, że leki i zabiegi mogą być oczywiście pomocne, jednak rzeczywiste efekty, poparte wyraźnymi dowodami to w medycynie rzadkość. Co więcej korzyści związane z obniżeniem śmiertelności, czyli znaczącym wydłużaniem ludzkiego życia, praktycznie w ogóle nie istnieją <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093165" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Lekarze radzą sobie w leczeniu złamanych kości i różnego rodzaju infekcji, ale jeśli chodzi o choroby przewlekłe, naszą główną przyczynę śmierci i niepełnosprawności, współczesna medycyna nie ma niestety za wiele do zaoferowania; co gorsza, często może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.</p>
<p>Badanie z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9555760/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazało, że skutki uboczne leków na receptę powodują śmierć ok. 100 tys. Amerykanów rocznie, co oznacza, że opieka medyczna jest szóstą główną przyczyną zgonów w USA; i to jeśli bierzemy pod uwagę tylko przyjmowanie leków zgodnie z zaleceniami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Według danych z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> do kolejnych 7 tys. zgonów dochodzi w wyniku omyłkowego przyjmowania nieodpowiednich leków; do kolejnych 20 tys. zgonów ‒ w wyniku innych błędów szpitalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Szpitale to niebezpieczne miejsca. Dodatkowe 80 tys. ludzi umiera w wyniku zakażeń szpitalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Według danych z 2007 r. liczba ta wynosi 99 tys. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17357358" target="_blank" rel="noopener">[6]</a></p>
<p>Czy to wina lekarzy? Jeśli nie myją rąk, to na pewno. Już latach 40. XIX w. odkryto, że mycie rąk jest najlepszym sposobem profilaktyki zakażeń szpitalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20189682" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mimo tego, wśród pracowników służby zdrowia, wskaźniki przestrzegania zasad higieny rąk rzadko kiedy przekraczają 50%; najgorzej wypadają lekarze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20189682" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nawet na oddziałach intensywnej terapii, mimo znaków ostrzegawczych, sygnalizujących szczególnie wysokie ryzyko zakażenia, ręce myje niecałe 25% lekarzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20189682" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przerażające dane dotyczące zgonów w wyniku błędów medycznych, wśród lekarzy, spotkały się z niedowierzaniem i obawami w zakresie podważenia zaufania publicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15900009" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pytanie tylko, czy lekarze na to zaufanie w ogóle zasługują; w końcu, jak się okazuje, nie są nawet skłonni zadbać o odpowiednią higienę rąk&#8230;</p>
<p>Zatem nawet najprostsza operacja skończyć się może zagrażającą życiu infekcją, a nawet śmiercią <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co gorsza 12 tys. pacjentów rocznie umiera w wyniku operacji, które w ogóle nie były konieczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli to wszystko podliczyć, w skali roku otrzymujemy 225 tys. przypadków śmierci z przyczyn jatrogennych, czyli z winy lekarzy, zgonów będących następstwem leczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Liczby te dotyczą głównie leczenia szpitalnego. Jeśli chodzi o leczenie w trybie ambulatoryjnym, działania niepożądane leków mogą być odpowiedzialne za miliony przypadków hospitalizacji i 199 tys. dodatkowych zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10720365" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Do tego dochodzą jeszcze urazy nieśmiertelne, jak np. przypadkowe obcięcie pacjentowi czubka penisa <a href="http://www.hindawi.com/journals/criu/2013/741980/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ważne przedstawiamy tutaj statystyki najbardziej optymistyczne. Według szacunków amerykańskiej organizacji National Academy of Medicine (dawniej: Institute of Medicine) błędy lekarskie zabijać mogą nawet 98 tys. Amerykanów rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W sumie otrzymujemy zatem 284 tys. zgonów rocznie. Jednak nawet jeśli weźmiemy pod uwagę niższą wartość, 225 tys. zgonów rocznie, opieka lekarska i tak stanowi trzecią główną przyczynę śmieci w USA, zaraz po chorobach serca i nowotworach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W jednym z artykułów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11056580" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> opublikowanych w odpowiedzi na dane w zakresie błędów lekarskich autor zauważył, że nazywanie medycyny trzecią główną przyczyną śmierci jest mylące, ponieważ wielu pacjentów, którzy umierają z winy lekarzy to osoby z chorobami serca i nowotworami. Nie mówimy tutaj przecież o ludziach zdrowych. Błędy w leczeniu farmakologicznym czy skutki uboczne leków zabić mogą tylko ludzi, którzy te leki przyjmują. Błędy szpitalne zabić mogą tylko ludzi w szpitalach. No właśnie! Dlatego tak istotna jest medycyna stylu życia. Najczęstszym powodem, dla którego ludzie przyjmują leki, albo są przyjmowani do szpitala są choroby, którym można zapobiec przy pomocy zdrowej diety i zdrowego stylu życia. Najlepszym sposobem na uniknięcie niepożądanych skutków opieki lekarskiej jest profilaktyka samej choroby.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">B Hudson, A Zarifeh, L Young, J E Wells. Patients&#8217; expectations of screening and preventive treatments. Ann Fam Med. 2012 Nov-Dec;10(6):495-502.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">P N Trewby, A V Reddy, C S Trewby, V J Ashton, G Brennan, J Inglis. Are preventive drugs preventive enough? A study of patients&#8217; expectatio n of benefit from preventive drugs. Clin Med. 2002 Nov-Dec;2(6):527-33.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093165" target="_blank" rel="noopener">T V Pereira, R I Horwitz, J P Ioannidis. Empirical evaluation of very large treatment effects of medical interventions. JAMA. 2012 Oct 24;308(16):1676-84.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9555760/" target="_blank" rel="noopener">Lazarou J, Pomeranz BH, Corey PN. Incidence of adverse drug reactions in hospitalized patients: a meta-analysis of prospective studies. JAMA. 1998 Apr 15;279(15):1200-5. doi: 10.1001/jama.279.15.1200. PMID: 9555760.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">B Starfield. Is US health really the best in the world? JAMA. 2000 Jul 26;284(4):483-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17357358" target="_blank" rel="noopener">R M Klevens, J R Edwards, C L Jr Richards, T C Horan, R P Gaynes, D A Pollock, D M Cardo. Estimating health care-associated infections and deaths in U.S. hospitals, 2002. Public Health Rep. 2007 Mar-Apr;122(2):160-6.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20189682" target="_blank" rel="noopener">K Gilbert, C Stafford, K Crosby, E Flemming, R Gaynes. Does hand hygiene compliance among health care workers change when patients are in contact precaution rooms in ICUs? Am J Infect Control. 2010 Sep;38(7):515-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15900009" target="_blank" rel="noopener">L L Leape, D M Berwick. Five years after To Err Is Human: what have we learned? JAMA. 2005 May 18;293(19):2384-90.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10720365" target="_blank" rel="noopener">S N Weingart, R M Wilson, R W Biggerd, B Harrison. Epidemiology of medical error. BMJ. 2000 Mar 18;320(7237):774-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.hindawi.com/journals/criu/2013/741980/" target="_blank" rel="noopener">R Nasr, SL Traboulsi, R Rami, A Ghaida, J Bakhach. Iatrogenic Penile Glans Amputation: Major Novel Reconstructive Procedure. Case Reports in Urology Volume 2013 (2013).</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11056580" target="_blank" rel="noopener">Y Ishida. Deficiencies in US medical care. JAMA. 2000 Nov 1;284(17):2185; author reply 2186-7.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/">Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/">Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2021 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[Lipitor]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=568</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie W profilaktyce chorób ludzie często bagatelizują znaczenie zmian w zakresie diety i stylu życia. Jednym z powodów jest przesadna ufność w możliwości leków...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/">Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/">Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</h3>
<p>W profilaktyce chorób ludzie często bagatelizują znaczenie zmian w zakresie diety i stylu życia. Jednym z powodów jest przesadna ufność w możliwości leków i interwencji lekarskich <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pacjenci zdecydowanie przeceniają, na przykład, potencjał badań typu mammografia i kolonoskopia w profilaktyce zgonu w wyniku raka piersi i raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; czy potencjał leków, takich jak kwas alendronowy, w profilaktyce urazów stawu biodrowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; czy potencjał leków obniżających cholesterol w profilaktyce śmiertelnych zawałów serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykładowo: skuteczność statyn, m.in. atorwastatyny, w zapobieganiu zawałom serca w przekonaniu pacjentów jest mniej więcej sto razy wyższa, niż w rzeczywistości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17433602" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Gdyby prawda wyszła na jaw większość chorych nie chciałaby przyjmować przepisanych im leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11849200" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, co dla lekarzy stanowi nie lada dylemat. Większość pacjentów chce, by lekarze mówili im prawdę. Chcą wiedzieć jakie jest prawdopodobieństwo, że przyjmowany lek przyniesie im jakieś realne korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I tutaj właśnie pojawia się pewien konflikt: z jednej strony pacjenci mają prawo znać prawdę, z drugiej odpowiednie poinformowanie pacjentów grozi utratą chęci do podjęcia leczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Gdyby leki obniżające cholesterol ograniczały ryzyko zawału serca w ciągu kolejnych pięciu lat o 100%, do leczenia nikogo nie trzeba by było namawiać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nawet jeśli ryzyko miałoby być niższe o 50%, większość pacjentów i tak podjęłaby leczenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli szanse na poprawę stanu zdrowia wynoszą zaledwie kilka procent, na dożywotnią terapię takim lekiem nie będzie raczej wielu chętnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A tyle właśnie te szanse wynoszą: zaledwie kilka procent.</p>
<p>U większości ludzi prawdopodobieństwo, że w ciągu pięciu lat lek przyniesie oczekiwane rezultaty wynosi niecałe 5% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mowa tu o lekach obniżających cholesterol, lekach na nadciśnienie, rozrzedzających krew, itp. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Nic dziwnego, że lekarze rzadko kiedy przedstawiają te dane swoim pacjentom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Szanse na poprawę wynoszą mniej niż 5% nawet w przypadku pacjentów wysokiego ryzyka, a większość pacjentów, nawet tych po świeżo przebytym zawale serca, jest skłonna przyjmować leki, tylko jeśli prawdopodobieństwo poprawy wynosi co najmniej 20% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W związku z powyższym w badaniu z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> autorzy sugerują, że informowanie chorych na temat procentowych szans na poprawę stanu zdrowia, w wyniku przyjmowania leków profilaktycznych, przyczyni się do znacznego obniżenia liczby pacjentów skłonnych podjąć leczenie. Autorzy przyznają, że z punktu widzenia jednostki o szkodliwych skutkach wynikających z niestosowania leków nie będzie tu raczej mowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; w końcu na 95% leki i tak nie przyniosłyby żadnego efektu. Jednak z punktu widzenia ogółu społeczeństwa konsekwencje związane z zaprzestaniem stosowania leków mogą okazać się szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego właśnie lekarze i firmy farmaceutyczne wyolbrzymiają często korzyści wynikające z przyjmowania leków, a taki drobny szczegół, że szanse na poprawę są w rzeczywistości bardzo niewielkie zostaje po prostu wygodnie pominięty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Lekarze zdają sobie przecież sprawę, że, gdyby prawda wyszła na jaw, większość pacjentów nie chciałaby przyjmować leków. Każda medycyna, inna niż medycyna stylu życia, to medycyna zwodnicza.</p>
<p>Najlepsze leki należące do grupy statyn, stosowane do obniżania poziomu cholesterolu, ograniczają bezwzględne ryzyko o zaledwie 3,1% w ciągu sześciu lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak wynika z badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, dieta roślinna działa dwadzieścia razy lepiej ‒ bezwzględne ryzyko obniża o 60% po upływie niecałych czterech lat. Ogólnie rzecz biorąc, 99,4% pacjentów, którzy nie porzucili roślinnego sposobu odżywiania, uniknęło poważnych zdarzeń sercowych, w tym śmierci w wyniku zawału serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zatem dieta vs. leki nie jest wyborem między zdrowym odżywianiem w profilaktyce zawału serca, a przyjmowaniem leków w profilaktyce zawału serca, ponieważ w 97% przypadków leki nie przyniosą żadnych efektów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W gruncie rzeczy, biorąc leki, pacjenci na darmo narażają się jedynie na niebezpieczne skutki uboczne. Z drugiej strony leczenie pierwotnej przyczyny choroby, przy pomocy zdrowej, wolnej od cholesterolu diety, pozwolić może na odwrócenie zmian chorobowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W wyniku porzucenia zapychającej tętnice diety organizm człowieka może zacząć rozpuszczać płytkę miażdżycową, otwierając tym samym tętnice, niejednokrotnie bez udziału leków, czy interwencji chirurgicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wyniki osiągnięte w badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> były zasługą wyłącznie pełnowartościowej diety roślinnej, bez aktywności fizycznej, medytacji, technik radzenia sobie ze stresem, czy jogi. W zwalczaniu naszego czołowego zabójcy, sama zmiana sposobu odżywiania może okazać się dwadzieścia razy bardziej skuteczna niż leki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. To dopiero informacja, którą warto przekazać pacjentom!</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">B Hudson, A Zarifeh, L Young, J E Wells. Patients&#8217; expectations of screening and preventive treatments. Ann Fam Med. 2012 Nov-Dec;10(6):495-502.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17433602" target="_blank" rel="noopener">P Lytsy, R Westerling. Patient expectations on lipid-lowering drugs. Patient Educ Couns. 2007 Jul;67(1-2):143-50.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11849200" target="_blank" rel="noopener">H Leaman, P R Jackson. What benefit do patients expect from adding second and third antihypertensive drugs? Br J Clin Pharmacol. 2002 Jan;53(1):93-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">P N Trewby, A V Reddy, C S Trewby, V J Ashton, G Brennan, J Inglis. Are preventive drugs preventive enough? A study of patients&#8217; expectatio n of benefit from preventive drugs. Clin Med. 2002 Nov-Dec;2(6):527-33.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">C B Jr Esselstyn, G Gendy, J Doyle, M Golubic, M F Roizen. A way to reverse CAD? J Fam Pract. 2014 Jul;63(7):356-364b.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/">Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/">Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 May 2021 10:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=412</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”? W szkołach zdrowia publicznego studentów uczy się o trzech poziomach medycyny prewencyjnej [1]. Profilaktyka pierwotna oznacza zapobieganie pierwszemu zawałowi w przypadku osób...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</h3>
<p>W szkołach zdrowia publicznego studentów uczy się o trzech poziomach medycyny prewencyjnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11125774" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Profilaktyka pierwotna oznacza zapobieganie pierwszemu zawałowi w przypadku osób o podwyższonym ryzyku rozwoju chorób serca. O profilaktyce wtórnej mówimy w przypadku pacjentów ze zdiagnozowaną już chorobą serca. Celem jest tutaj nie dopuścić do drugiego zawału. Profilaktyka trzeciorzędowa, natomiast, to coś w rodzaju rehabilitacji kardiologicznej, ukierunkowanej na ograniczenie ryzyka powikłań. W 2000 r. pojawił się pomysł dodania do tej listy profilaktyki czwartorzędowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10979319" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, która polegać miała na naprawianiu szkód wyrządzonych przez leki i zabiegi chirurgiczne, stosowane w ramach pierwszych trzech poziomów. Mało kto pamięta jednak o jeszcze jednym, piątym rodzaju profilaktyki, zwanym profilaktyką wczesną <a href="http://www.maneyonline.com/doi/abs/10.1179/030801878791925921" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Termin ten wprowadzony został w 1978 r. przez Światową Organizację Zdrowia. Pojawił się również w celach na rok 2020, w zakresie planowania strategicznego Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Profilaktyka wczesna wymyślona została jako strategia ochrony społeczeństwa przed epidemią czynników ryzyka chorób serca. Z punktu widzenia jednostki oznacza to zapobieganie rozwojowi tych czynników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Zamiast profilaktyki zawału serca wśród osób z wysokim poziomem cholesterolu, priorytetem jest tutaj profilaktyka przyczyny pierwotnej, w tym przypadku wysokiego poziomu cholesterolu.</p>
<p>Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne opracowało tzw. „Simple 7” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, czyli zbiór siedmiu prostych czynników wspomagających profilaktykę chorób serca: niepalenie, zdrowa masa ciała, „wysoka” aktywność fizyczna (czyli przynajmniej 22 minut spaceru dziennie), spożycie owoców i warzyw, cholesterol poniżej normy, ciśnienie krwi i poziom cukru we krwi ‒ w normie.</p>
<p>Celem było obniżenie liczby zgonów w wyniku chorób serca o 20% do 2020 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Dlaczego tak skromnie? Ograniczenie o 25% uznane zostało za nierealne, o 15% uważane było za niewystarczające. Ostatecznie zdecydowano się więc na 20% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Prawda jest jednak taka, że o 90% ryzyko wystąpienia chorób serca obniżyć można dzięki prostym zmianom w zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15364185" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc 25-procentowe ograniczenie liczby zgonów uznane zostało za tak bardzo nierealne? By zrozumieć przyczyny, musimy zdać sobie sprawę, jak bardzo niezdrowa w dzisiejszych czasach jest dieta przeciętnego człowieka.</p>
<p>Najczęstszym powodem, dla którego pacjenci nie stosują diety obniżającej cholesterol jest przekonanie, że ich sposób odżywiania jest już wystarczająco zdrowy i nie wymaga żadnej poprawy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23177484" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak analiza stanu zdrowia układu sercowo-naczyniowego wśród dorosłych Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wykazała, że zdrowych nawyków żywieniowych trzyma się zaledwie ok. 1% populacji. Mowa tutaj o absolutnym minimum zdrowej diety: pięć porcji warzyw i owoców dziennie, spożycie strączków i pełnoziarnistych zbóż, czy ograniczenie słodzonych napojów gazowanych do trzech puszek tygodniowo. Jaki procent Amerykanów wciela w życie wszystkie siedem elementów zdrowego stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>? Jak pokazało badanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> z udziałem 14 000 kobiet i mężczyzn, większość spełnia dwa lub trzy zalecenia, jednak do wszystkich siedmiu nie stosuje się prawie nikt. Wyniki badania przedstawione zostały na poniższych wykresach. Siedem z siedmiu zasad praktykuje zaledwie 1 na 2 000 Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Który z czynników okazał się najbardziej problematyczny? Rzecz jasna ‒ dieta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Dane te zdecydowanie skłonić nas powinny do odrobiny refleksji.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-r0MK]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-416 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-1024x326.jpg" alt="wykres_simple 7" width="1024" height="326" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-1024x326.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-300x96.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7-768x245.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/05/wykres_simple-7.jpg 1513w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Co gorsza niezdrowe nawyki powszechne są również wśród przedstawicieli zawodów medycznych. Mniej prawdopodobne jest, by palący lekarze zalecali swoim pacjentom rzucenie palenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18774670" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, a lekarze unikający ruchu, zachęcali swoich podopiecznych do aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20860642" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Czy to w przypadku spożycia owoców i warzyw <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23382404" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, czy innych elementów zdrowego stylu życia, to właśnie lekarze powinni stanowić wzór do naśladowania dla reszty społeczeństwa. Zwiększa to zarówno ich wiarygodność, jak i skuteczność <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Minęły już czasy, gdy otyły lekarz, strzepujący popiół z papierosa na swoją ubrudzoną sosem pieczeniowym kamizelkę, stanowił wiarygodny autorytet w zakresie zdrowego stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11125774" target="_blank" rel="noopener">D R Offord. Selection of levels of prevention. Addict Behav. 2000 Nov-Dec;25(6):833-42.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10979319" target="_blank" rel="noopener">O N Gofrit, J Shemer, D Leibovici, B Modan, S C Shapira. Quaternary prevention: a new look at an old challenge. Isr Med Assoc J. 2000 Jul;2(7):498-500.</a><br />
[3] <a href="http://www.maneyonline.com/doi/abs/10.1179/030801878791925921" target="_blank" rel="noopener">T Strasser. Reflections on Cardiovascular Diseases. Maney Volume 3, Issue 3 (01 September 1978), pp. 225-230.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20089546" target="_blank" rel="noopener">D M Lloyd-Jones, Y Hong, D Labarthe, D Mozaffarian, L J Appel, L Van Horn, K Greelund. S Daniels, G Nichol, G F Tomaselli, D K Arnett, G C Fonarow. P M Ho, and more. Defining and setting national goals for cardiovascular health promotion and disease reduction: the American Heart Association&#8217;s strategic Impact Goal through 2020 and beyond. Circulation. 2010 Feb 2;121(4):586-613.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321158" target="_blank" rel="noopener">C W Yancy. Is ideal cardiovascular health attainable? Circulation. 2011 Mar 1;123(8):835-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15364185" target="_blank" rel="noopener">S Yusuf, S Hawken, S Ounpuu, T Dans, A Avezum, F Lanas, M McQueen, A Budaj, P Pais, J Varigos, L Lisheng, INTERHEART Study Investigators. Effect of potentially modifiable risk factors associated with myocardial infarction in 52 countries (the INTERHEART study): case-control study. Lancet. 2004 Sep 11-17;364(9438):937-52.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23177484" target="_blank" rel="noopener">E Bruckert, D Pouchain, S Auboiron, C Mulet. Cross-analysis of dietary prescriptions and adherence in 356 hypercholesterolaemic patients. Arch Cardiovasc Dis. 2012 Nov;105(11):557-65.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22095826" target="_blank" rel="noopener">C M Shay, H Ning, N B Allen, M R Carnethon, S E Chiuve, K J Greenlund, M L Daviglus, D M Lloyd-Jones. Status of cardiovascular health in US adults: prevalence estimates from the National Health and Nutrition Examination Surveys (NHANES) 2003-2008. Circulation. 2012 Jan 3;125(1):45-56.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21321154" target="_blank" rel="noopener">C Bambs, K E Kip, A Singa, S R Mulukutla, A N Aiyer, S E Reis. Low prevalence of &#8222;ideal cardiovascular health&#8221; in a community-based population: the heart strategies concentrating on risk evaluation (Heart SCORE) study. Circulation. 2011 Mar 1;123(8):850-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18774670" target="_blank" rel="noopener">A Pipe, M Sorensen, R Reid. Physician smoking status, attitudes toward smoking, and cessation advice to patients: an international survey. Patient Educ Couns. 2009 Jan;74(1):118-23.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20860642" target="_blank" rel="noopener">M Howe, A Leidel, S M Krishnan, A Weber, M Rubenfire, E A Jackson. Patient-related diet and exercise counseling: do providers&#8217; own lifestyle habits matter? Prev Cardiol. 2010 Fall;13(4):180-5.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23382404" target="_blank" rel="noopener">O Y Hung, N L Keenan, J Fang. Physicians&#8217; health habits are associated with lifestyle counseling for hypertensive patients. Am J Hypertens. 2013 Feb;26(2):201-8.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3825914" target="_blank" rel="noopener">T E Kottke, H Blackburn, M L Brekke, L I Solberg. The systematic practice of preventive cardiology. Am J Cardiol. 1987 Mar 1;59(6):690-4.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-procent-populacji-stosuje-sie-do-simple-seven/">Jaki procent populacji stosuje się do „Simple Seven”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>
		<category><![CDATA[słodycze]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=334</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja [1]. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia [2]. I rzeczywiście, analiza...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</h3>
<p>Szpitalnemu jedzeniu potrzebna jest rewolucja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jak się okazuje, większość szpitalnych posiłków nie musi być nawet zgodna z krajowymi normami żywienia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. I rzeczywiście, analiza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wartości odżywczych jedzenia podawanego pacjentom w szpitalach akademickich wykazała, że w dużej mierze nie spełnia ono aktualnych zaleceń żywieniowych. „Uwaga”, brzmiały nagłówki gazet, „Szpitalne jedzenie jest szkodliwe dla zdrowia” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W obronie szpitali stanęła amerykańska dietetyk Carol Porter, twierdząc, że co najmniej ponad połowa badanych placówek spełniła co najmniej ponad połowę zaleceń <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A tak w ogóle to nie ma znaczenia, bo obowiązujące zalecenia są zdecydowanie zbyt rygorystyczne. Wystarczy odrobina jajek czy nabiału i dzienny limit znacząco przekroczony. „Kontrowersyjne wnioski wysnute z tego badania pozostawiły media i opinię publiczną z przekonaniem, że jesteśmy jedynie bandą nieuków, którzy zupełnie nie rozumieją zależności między odżywianiem i profilaktyką chorób”.</p>
<p>Cóż… wypowiedzi pani Porter specjalnie temu przekonaniu nie zaprzeczają&#8230;</p>
<p>Na szkolenie lekarzy wydajemy przecież fortunę. Wydawałoby się, że w pewnych obszarach powinniśmy już poczynić jakieś postępy. Weźmy na przykład kwestię odżywiania. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> „[Podobnie jak dobra opieka pielęgniarska, udana operacja, czy odpowiednio dobrane leki], właściwa dieta również stanowi niezbędny czynnik powrotu do zdrowia. Głupotą jest myśleć, że wyjaśnienie błędnych przekonań w tym zakresie wykracza poza kompetencje przedstawicieli naszego zawodu” <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> ‒ cytat z publikacji sprzed 75 lat.</p>
<p>A głosom sprzeciwu po dziś dzień nie ma końca. „Należy się zastanowić, czy karmienie bezbronnego pacjenta ‘zdrowym jedzeniem’, w ciągu jego dwu- do dziesięciodniowego pobytu w szpitalu, przyniesie komukolwiek jakieś korzyści, no może poza dietetykiem i jego wewnętrznym przeświadczeniem o ‘należytym wypełnianiu swoich obowiązków’” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, sugerował jeden z lekarzy. Skrytykował następnie pomysł odmawiania pacjentom jajecznych śniadań, w imię „zdrowego” odżywiania, zgodnego z zaleceniami lekarza. Kilka dni szkodliwej dla serca diety nikogo przecież jeszcze nie zabiło…<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a></p>
<p>Warto się jednak zastanowić, jak to wygląda z punktu widzenia samych pacjentów. „Jedzenie na szpitalnym talerzu komunikuje pacjentom, które produkty są zdrowym i dopuszczalnym elementem diety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, skomentowali autorzy wspomnianego już badania nad żywieniem pacjentów w szpitalach. „Trudno o lepszą okazję do propagowania zasad zdrowego odżywiania niż pobyt pacjenta w szpitalu”.</p>
<p>W Kaliforni sprzedaży słodzonych napojów gazowanych w szkołach publicznych zabroniono przecież ponad 10 lat temu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Może należałoby objąć tym zakazem również szpitale dziecięce? Jak pokazało badanie dziecięcych placówek medycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, trzy czwarte podawanych tam posiłków i napojów nie spełnia norm żywieniowych obowiązujących w szkołach publicznych. Jak się okazuje, w szpitalach dziecięcych pacjentom oferuje się słodzone napoje gazowane i słodycze. Dostępność niezdrowych produktów w placówkach medycznych, jak również personel, który te produkty spożywa to całkowite zaprzeczenie wpajanych dzieciom zasad zdrowego odżywiania.</p>
<p>Jeśli chodzi o posiłki dla dorosłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, niemal wszystkie zawierały zbyt dużo soli; 100% jadłospisów przekraczało dzienną, zalecaną przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, dawkę 1500 mg sodu dziennie. Oznacza to, że posiłki podawane pacjentom mogą przyczyniać się do pogorszenia schorzeń będących przyczyną hospitalizacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Jeden z członków amerykańskiej organizacji Instytut Soli (Salt Institute) podkreślił, że jeśli szpitale zaczną przestrzegać zalecanego limitu dla spożycia soli, posiłki będą mniej smaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, na co naukowcy odparli: Mniej smaczne? Szpitalne jedzenie nigdy nie jest smaczne, niezależnie od zawartości soli.</p>
<p>Szpitale powinny przygotowywać posiłki o niskiej zawartości sodu; jeśli pacjenci chcą dodać więcej soli, ich wybór <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeśli pacjenci chcą palić, ich sprawa; nie oznacza to jednak, że szpitale powinny rozpylać dym papierosowy we wszystkich pokojach, trzy razy dziennie, niezależnie od życzeń samych pacjentów. Co ciekawe, jak pokazują badania, kiedy ludzie solą swoje posiłki „do smaku”, ilość dodanej soli okazuje się zazwyczaj mniejsza, niż w przypadku jedzenia już wcześniej doprawionego. Na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> widzimy, że po przejściu na dietę niskosodową badani spożywają mniej soli, mimo, że po solniczkę sięgają znacznie częściej. Co ważne, uczestnikom badania jedzenie nie wydawało się wcale mniej słone. Dosalanie potraw dopiero na talerzu sprawia bowiem, że smak soli staje się bardziej wyczuwalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Otrzymując w szpitalu posiłki już wcześniej posolone, pacjenci nie mają możliwości obniżenia swojego dziennego spożycia sodu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-vSyy]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-337" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg" alt="wykres-szpitalne jedzenie" width="297" height="374" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres--238x300.jpg 238w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/wykres-.jpg 675w" sizes="(max-width: 297px) 100vw, 297px" /></a></p>
<p>W obronie swoich niezdrowych posiłków stanął jeden z dostawców usług żywienia szpitalnego, twierdząc, że jedzenie, które podaje dostosowane jest do życzeń kulinarnych pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Ci ludzie przeżywają przecież trudne chwile. To chyba dobrze, że zapewniamy im jakieś minimalne poczucie komfortu?</p>
<p>Między innymi właśnie z tego samego powodu w niektórych szpitalach pacjentom z nowotworem podaje się batoniki i lody <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Może jeszcze zacznijmy zaopatrywać chorych w papierosy? Poprawa samopoczucia gwarantowana! A tak na poważnie, w szpitalach naprawdę sprzedawano kiedyś papierosy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>, głównie z myślą o „wygodzie pacjenta”. „Nie wydaje mi, się żebym miała prawo zabronić pacjentom palenia papierosów”, utrzymywała administrator jednego z amerykańskich szpitali. „Pobyt tutaj nie jest przecież darmowy. Uważam, że szpitale powinny zapewniać dostęp do automatów z papierosami, w ramach przysługi dla pacjentów” <a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>W latach 80. pojawiła się „zwariowana” sugestia, że szpitale nie powinny sprzedawać produktów tytoniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Jednak w literaturze medycznej rzadko kiedy omawiano fakt, że w szpitalach, jak na ironię, sprzedawano produkt będący jedną z głównych przyczyn choroby, której można zapobiec. Co gorsza, w pokojach lekarskich palenie było jak najbardziej dozwolone <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Na szczęście w połowie lat 90. palenie papierosów było już w amerykańskich szpitalach zakazane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Obecnie „szpitale mają szansę przejąć inicjatywę w zakresie propagowania zasad zdrowego odżywiania. Szpitalne środowisko żywieniowe powinno odzwierciedlać misję placówek medycznych: wspierać leczenie chorych i promocję zdrowia. Podając posiłki spełniające krajowe normy żywieniowe, szpitale działać będą w najlepszym interesie swoich pacjentów i pracowników. Przyjmą ponadto rolę lidera w działaniach ukierunkowanych na poprawę zaopatrzenia w żywność, co przyczyni się do poprawy stanu zdrowia nas wszystkich” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Surowe przepisy antynikotynowe krytykowane były często jako „zbyt restrykcyjne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>; bo przecież wywołane przez palenie choroby i przedwczesna śmierć to wizja rzeczywistości wolnej od jakichkolwiek restrykcji, prawda? Do wszystkich, którym porównywanie palenia do niezdrowego odżywiania wydaje się przesadą: w dzisiejszych czasach w USA główną przyczyną umieralności i chorób, którym można zapobiec nie jest już palenie tytoniu. Podstawową przyczyną zgonów w Ameryce Północnej jest teraz amerykańska dieta <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-nie-umrzec-na-cukrzyce/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>. Szpitale w USA przygotowują pacjentom na co dzień miliony posiłków. Trudno o lepsze warunki do propagowania zasad zdrowego odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
<ol>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21140886/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Walker C. Hospital food needs a revolution. Paediatr Nurs. 2010;22(9):3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26320410/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Moran A, Lederer A, Johnson Curtis C. Use of Nutrition Standards to Improve Nutritional Quality of Hospital Patient Meals: Findings from New York City&#8217;s Healthy Hospital Food Initiative. J Acad Nutr Diet. 2015;115(11):1847-54.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8927088/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Singer AJ, Werther K, Nestle M. The nutritional value of university-hospital diets. N Engl J Med. 1996;335(19):1466-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://nutritionfacts.box.com/s/h98xo8jqu902xsz4dnu0xioww7yauo9k" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bowman L. Warning: hospital food bad for health. San Francisco Examiner. November 9, 1996. A-7.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121534/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Porter C. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1262.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20921246/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Kidd M. Simple stuff. CMAJ. 2010;182(15):1696.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673645915455" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Who should feed the sick? Lancet. 1945;245(6332):19-20.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9121532/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hanauer L. Hospital food. N Engl J Med. 1997;336(17):1261.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26746678/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Sriram K, Ramasubramanian V, Meguid MM. Special postoperative diet orders: Irrational, obsolete, and imprudent. Nutrition. 2016;32(4):498-502.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850103/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fellers RB. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons? J Am Diet Assoc. 1998 Dec;98(12):1401-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23445326/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Wojcicki JM. Healthy hospital food initiatives in the United States: time to ban sugar sweetened beverages to reduce childhood obesity. Acta Paediatr. 2013;102(6):560-1.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19470605/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Lawrence S, Boyle M, Craypo L, Samuels S. The food and beverage vending environment in health care facilities participating in the healthy eating, active communities program. Pediatrics. 2009;123 Suppl 5:S287-92.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801878/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Arcand J, Steckham K, Tzianetas R, L&#8217;Abbe MR, Newton GE. Evaluation of sodium levels in hospital patient menus. Arch Intern Med. 2012;172(16):1261-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22801578/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Bibbins-Domingo K. A call to our hospitals: please hold the salt!: comment on &#8222;evaluation of sodium levels in hospital patient menus&#8221;. Arch Intern Med. 2012;172(16):1262-3.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23479107/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Satin M. Hospital salt. JAMA Intern Med. 2013;173(5):391-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3682116/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Beauchamp GK, Bertino M, Engelman K. Failure to compensate decreased dietary sodium with increased table salt usage. JAMA. 1987;258(22):3275-8.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2596842/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Shepherd R, Farleigh CA, Wharf SG. Limited compensation by table salt for reduced salt within a meal. Appetite. 1989;13(3):193-200.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29786502/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Jilcott Pitts S, Schwartz B, Graham J, et al. Best Practices for Financial Sustainability of Healthy Food Service Guidelines in Hospital Cafeterias. Prev Chronic Dis. 2018;15:E58.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9850101/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Chima CS. Should hospital diets meet the dietary guidelines for healthy persons?. J Am Diet Assoc. 1998;98(12):1400-2.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4068176/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Berman EJ, Richards JW Jr, Fischer PM, Creten DA. Tobacco in hospitals. JAMA. 1985;254(24):3420.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://www.nytimes.com/1964/02/09/archives/hospitals-act-to-curb-cigarette-sales-smoking.html" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Hospitals act to curb cigarette sales, smoking. New York Times. February 9, 1964.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3999280/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Ho AM. Reducing smoking in hospitals. A time for action. JAMA. 1985;253(20):2999-3000.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14759925/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">Fee E, Brown TM. Hospital smoking bans and their impact. Am J Public Health. 2004;94(2):185.</span></a></li>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29634829/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-weight: 400;">US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The State of US Health, 1990-2016: Burden of Diseases, Injuries, and Risk Factors Among US States. JAMA. 2018;319(14):1444-72.</span></a></li>
</ol>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przykra-prawda-o-szpitalnym-jedzeniu/">Przykra prawda o szpitalnym jedzeniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
