<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tofu - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/tofu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/tofu/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Apr 2026 11:31:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>tofu - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/tofu/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2026 11:31:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[Ozempic]]></category>
		<category><![CDATA[Quorn]]></category>
		<category><![CDATA[semaglutyd]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=4021</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/">Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/">Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Leki z grupy agonistów GLP-1 to nowość na rynku preparatów odchudzających. W mediach mówi się o nich w samych superlatywach, ale na ile są one tak naprawdę bezpieczne i skuteczne? Dlaczego większość osób zaprzestaje ich stosowania już po kilku miesiącach i czym grozi przerwanie leczenia? Co sprawia, że utrata wagi w pewnym momencie się zatrzymuje? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznamy w tej serii 24 artykułów poświęconych lekom GLP-1.</em></p>
<p>Zgodnie z wynikami badań diety wegetariańskie mogą istotnie sprzyjać redukcji masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26138004/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy pewną rolę odgrywa tutaj hamujący apetyt hormon GLP-1? Od dawna wiadomo, że spożycie mięsa, zwłaszcza przetworzonego, jest dietetycznym czynnikiem ryzyka cukrzycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jedzenie mięsa upośledza wrażliwość na insulinę i prowadzi do zwiększenia stresu oksydacyjnego. Jego wpływ na poposiłkowe wydzielanie hormonów jelitowych, takich jak GLP-1, jeszcze do niedawna pozostawał jednak niejasny. Stąd też właśnie pomysł przeprowadzenia badania, w którym pod kątem wpływu na odpowiedź hormonalną przewodu pokarmowego porównano ze sobą posiłek mięsny i roślinny o tej samej kaloryczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uczestnikami były osoby z cukrzycą i osoby zdrowe, a celem – sprawdzenie, jak na odpowiedź GLP-1 wpłynie spożycie burgera wieprzowego z serem, w porównaniu z burgerem roślinnym z kuskusu i owsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>U osób z cukrzycą poziom GLP-1 pół godziny po zjedzeniu burgera roślinnego był dwukrotnie wyższy niż po burgerze mięsnym (Wykres 1) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1D7V]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4027 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-1024x542.jpg" alt="" width="811" height="429" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-1024x542.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-300x159.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-768x407.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD-1536x814.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-1_GLP-1-PBD.jpg 1654w" sizes="(max-width: 811px) 100vw, 811px" /></a>Jest jednak jedno istotne zastrzeżenie: choć oba posiłki miały taką samą kaloryczność, różniły się między sobą ilością makroskładników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Posiłek mięsny zawierał więcej białka i tłuszczu, a mniej węglowodanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ponieważ poszczególne makroskładniki mogą odmiennie wpływać na GLP-1, różnica w wydzielaniu hormonu mogła tutaj wynikać bardziej z proporcji składników odżywczych niż z samej obecności mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<h3>Szkodliwe są makroskładniki czy samo mięso?</h3>
<p>W badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813546/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> w takim samym eksperymencie przetestowano burger z tofu, który proporcje makroskładników miał identyczne co jego mięsny odpowiednik. Podobnie jak w poprzednim badaniu po posiłku wegetariańskim wśród osób z cukrzycą odnotowano znacznie wyższy wzrost uwalniania GLP-1 niż po posiłku mięsnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813546/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A wracając jeszcze do pierwszego badania, z burgerem „wysokowęglowodanowym&#8221;: warto zwrócić uwagę, że posiłek roślinny zdawał się podnosić poziom GLP-1 tylko u osób z cukrzycą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy to również wynikało z różnic w zawartości makroskładników? Jest tylko jeden sposób, by się o tym przekonać.</p>
<p>W randomizowanym badaniu krzyżowym z 2021 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33081982/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> przetestowano dwa posiłki o identycznej kaloryczności i proporcjach makroskładników – burger z tofu i tradycyjny burger mięsny. Względnie do posiłku mięsnego danie wegańskie podniosło poziom GLP-1 o 42% u osób z cukrzycą i okazało się niemal równie skuteczne w stymulowaniu produkcji tego hormonu u osób zdrowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33081982/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<h3>Wyższy GLP-1 = większa sytość i mniej kalorii?</h3>
<p>Tylko czy ten wzrost poziomu GLP-1 przekłada się na poprawę sytości? Tak, w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642053/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> posiłek roślinny zwiększył poziom hormonów żołądkowo-jelitowych i sytość bardziej niż dopasowany pod względem energii i makroskładników posiłek z mięsa przetworzonego. Jak widzimy na poniższym wykresie (Wykres 2), opcja roślinna podziałała lepiej zarówno u mężczyzn z cukrzycą typu 2 (Grupa D) i otyłością (Grupa O), jak i u mężczyzn zdrowych (Grupa H). Po posiłku wegańskim (V, pomarańczowy) wszyscy uczestnicy odczuwali większą sytość niż po posiłku mięsnym (M, niebieski) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642053/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1D7V]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4026 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-PBD.jpg" alt="" width="480" height="514" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-PBD.jpg 710w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-2_GLP-1-PBD-280x300.jpg 280w" sizes="(max-width: 480px) 100vw, 480px" /></a>Dane te pokazują, że posiłki roślinne mogą stanowić skuteczną strategię zwiększania uczucia sytości – jednego z głównych wyzwań w dietetycznym leczeniu otyłości i cukrzycy typu 2 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642053/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>To teraz jeszcze pytanie najistotniejsze: czy wzrost poziomu GLP-1 i uczucia sytości przekłada się na faktyczną redukcję spożywanego jedzenia? W badaniu z 2022 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnikom podano lunch w formie bufetu „jesz, ile chcesz&#8221;, serwując makaron z mielonym mięsem roślinnym lub mieloną wołowiną. Okazało się, że badani, którym przypadł makaron z roślinnym zamiennikiem mięsa, spożyli znacznie mniej kalorii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednocześnie czuli się równie usatysfakcjonowani, najedzeni i syci co grupa po posiłku mięsnym (Wykres b, c, d) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1D7V]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4024 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD-1024x695.jpg" alt="" width="744" height="505" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD-1024x695.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD-300x203.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD-768x521.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-b-c-d_GLP-1-PBD.jpg 1442w" sizes="(max-width: 744px) 100vw, 744px" /></a>Mało prawdopodobne jednak, by był to efekt działania GLP-1, ponieważ w tym przypadku to mniejsze spożycie jedzenia zdawało się prowadzić do niższego poziomu GLP-1, nie na odwrót (Wykres 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1D7V]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4025 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-1024x512.jpg" alt="" width="904" height="452" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-1024x512.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-300x150.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-768x384.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-1000x500.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD-670x335.jpg 670w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wykres-3_GLP-1-PBD.jpg 1416w" sizes="auto, (max-width: 904px) 100vw, 904px" /></a>W przeglądzie systematycznym z 2020 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32100651/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> zestawiono ze sobą badania, w których pod kątem wpływu na kontrolę poziomu cukru we krwi i podaż kaloryczną przetestowano mykoproteiny, czyli białka grzybów (na bazie których wytwarzane są zamienniki mięsa marki Quorn). Stwierdzono tutaj, że mykoproteiny zmniejszają spożycie kalorii nie tylko podczas posiłku (typu „jesz, ile chcesz&#8221;), ale hamują apetyt na tyle skutecznie, że obniżona podaż kaloryczna utrzymuje się przez cały dzień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32100651/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W jednym z uwzględnionych tutaj badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> mykoproteiny porównano z mięsem kurczaka. Jak się okazało, spożycie kalorii w ramach posiłku wegetariańskiego było istotnie niższe i, co ważne, powstały deficyt nie został później „nadrobiony&#8221; <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W rezultacie dzienne spożycie energii wśród uczestników spadło średnio o 188 kcal <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co ciekawe, efekt ten osiągnięto bez wpływu na poziom GLP-1 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<h3>Dieta roślinna na odchudzanie: wnioski z badań</h3>
<p>Podsumowując: posiłki roślinne są z reguły bardziej sycące, a diety oparte na nieprzetworzonych produktach roślinnych wydają się najlepszym wyborem na redukcję <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28319109/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jednak, jak się dzisiaj przekonaliśmy, takie działanie może być niezależne od wpływu żywności na poziom GLP-1. Z czego zatem wynika? Możliwości jest wiele, w końcu diety roślinne wiążą się z poprawą mikrobiomu jelitowego, wzrostem wrażliwości na insulinę, lepszym metabolizmem i wyższą podażą pokarmów o niższej gęstości kalorycznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34945602/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Już samo spożycie błonnika pokarmowego może przekładać się na poprawę stanu mikrobiomu i idzie w parze z niższą gęstością kaloryczną posiłków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34945602/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co więcej, niektóre jego rodzaje mogą dodatkowo stymulować wydzielanie GLP-1. Szczegóły poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-1D7V]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4032 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20.jpg" alt="" width="630" height="630" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-300x300.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-150x150.jpg 150w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-768x768.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-100x100.jpg 100w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-140x140.jpg 140w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-500x500.jpg 500w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-350x350.jpg 350w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-1000x1000.jpg 1000w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed20-800x800.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 630px) 100vw, 630px" /></a>Źródło:</strong> <a href="https://nutritionfacts.org" target="_blank" rel="noopener">NutritionFacts.org</a></p>
<p><strong>Bibliografia:</strong><br />
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26138004/" target="_blank" rel="noopener">Vegetarian Diets and Weight Reduction: a Meta-Analysis of Randomized Controlled Trials &#8211; PubMed</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25222490/" target="_blank" rel="noopener">Differential acute postprandial effects of processed meat and isocaloric vegan meals on the gastrointestinal hormone response in subjects suffering from type 2 diabetes and healthy controls: a randomized crossover study &#8211; PubMed</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30813546/" target="_blank" rel="noopener">A Plant-Based Meal Stimulates Incretin and Insulin Secretion More Than an Energy- and Macronutrient-Matched Standard Meal in Type 2 Diabetes: A Randomized Crossover Study &#8211; PubMed</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33081982/" target="_blank" rel="noopener">A plant-based meal affects thalamus perfusion differently than an energy- and macronutrient-matched conventional meal in men with type 2 diabetes, overweight/obese, and healthy men: A three-group randomized crossover study &#8211; PubMed</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30642053/" target="_blank" rel="noopener">A Plant-Based Meal Increases Gastrointestinal Hormones and Satiety More Than an Energy- and Macronutrient-Matched Processed-Meat Meal in T2D, Obese, and Healthy Men: A Three-Group Randomized Crossover Study &#8211; PubMed</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36558487/" target="_blank" rel="noopener">Assessing the Effect of Plant-Based Mince on Fullness and Post-Prandial Satiety in Healthy Male Subjects &#8211; PubMed</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32100651/" target="_blank" rel="noopener">Effects of mycoprotein on glycaemic control and energy intake in humans: a systematic review &#8211; PubMed</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27198187/" target="_blank" rel="noopener">Mycoprotein reduces energy intake and postprandial insulin release without altering glucagon-like peptide-1 and peptide tyrosine-tyrosine concentrations in healthy overweight and obese adults: a randomised-controlled trial &#8211; PubMed</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28319109/" target="_blank" rel="noopener">The BROAD study: A randomised controlled trial using a whole food plant-based diet in the community for obesity, ischaemic heart disease or diabetes &#8211; PubMed</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34945602/" target="_blank" rel="noopener">Plant-Based Diet as a Strategy for Weight Control &#8211; PubMed</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/">Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-burger-roslinny-syci-lepiej-niz-miesny-zaskakujaca-odpowiedz/">Dlaczego burger roślinny syci lepiej niż mięsny? Zaskakująca odpowiedź</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żywność o działaniu antyangiogennym ‒ które produkty zasługują na szczególną uwagę?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-o-dzialaniu-antyangiogennym-%e2%80%92-ktore-produkty-zasluguja-na-szczegolna-uwage/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywnosc-o-dzialaniu-antyangiogennym-%25e2%2580%2592-ktore-produkty-zasluguja-na-szczegolna-uwage</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 May 2024 09:19:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[angiogeneza]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[jogurt]]></category>
		<category><![CDATA[kakao]]></category>
		<category><![CDATA[karczochy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[polifenole]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żyto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2535</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żywność o działaniu antyangiogennym ‒ które produkty zasługują na szczególną uwagę? Wstęp: Angiogeneza to proces powstawania nowych naczyń krwionośnych. Właśnie tym sposobem rozrastają się nowotwory, ale temat ten jest istotny...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-o-dzialaniu-antyangiogennym-%e2%80%92-ktore-produkty-zasluguja-na-szczegolna-uwage/">Żywność o działaniu antyangiogennym ‒ które produkty zasługują na szczególną uwagę?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-o-dzialaniu-antyangiogennym-%e2%80%92-ktore-produkty-zasluguja-na-szczegolna-uwage/">Żywność o działaniu antyangiogennym ‒ które produkty zasługują na szczególną uwagę?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żywność o działaniu antyangiogennym ‒ które produkty zasługują na szczególną uwagę?</h3>
<p><em>Wstęp: Angiogeneza to proces powstawania nowych naczyń krwionośnych. Właśnie tym sposobem rozrastają się nowotwory, ale temat ten jest istotny również w kontekście utraty wagi. W końcu nasza tkanka tłuszczowa, by zwiększać swoją objętość, również potrzebuje dopływu krwi. Może wobec tego kluczem do redukcji masy ciała jest podejście antyangiogenne? Odpowiedź poznamy w tej serii dwóch artykułów.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwdzialanie-angiogenezie-w-celu-utraty-wagi/" target="_blank" rel="noopener">Przeciwdziałanie angiogenezie w celu utraty wagi</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-o-dzialaniu-antyangiogennym-%e2%80%92-ktore-produkty-zasluguja-na-szczegolna-uwage/" target="_blank" rel="noopener">Żywność o działaniu antyangiogennym ‒ które produkty zasługują na szczególną uwagę?</a></li>
</ol>
<p>Tkanka tłuszczowa jest prawdopodobnie najbardziej unaczynioną tkanką w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23595655/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Każdą pojedynczą komórkę otacza rozległa sieć malutkich naczyń krwionośnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23595655/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Rola powstawania tych naczyń wydaje się kluczowa dla przyrostu i redukcji tkanki tłuszczowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14677573/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W związku z tym tycie i utrata wagi mogą być kwestią odpowiedniej regulacji angiogenezy (czyli właśnie procesu tworzenia się naczyń krwionośnych) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14677573/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Naukowcy postanowili przetestować tę hipotezę w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12149466/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Leki antyangiogenne wstrzyknęli otyłym zwierzętom laboratoryjnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12149466/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W efekcie u myszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12149466/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> i małp <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22225867/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22072637/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> odnotowano znaczną utratę masy ciała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12149466/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Problem polega na tym, że leki antyangiogenne mogą wywoływać całą gamę rzadkich, lecz śmiertelnych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24599121/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W kontekście leczenia raka może warto zaryzykować, ale jeśli chodzi o profilaktykę nowotworową, czy leczenie otyłości, bezpieczniejszym rozwiązaniem wydaje się antyangiogenna dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22225867/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodatkowym plusem podejścia żywieniowego są niższe koszty (każda dawka leków antyangiogennych to wydatek rzędu nawet 6000 dolarów) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23036669/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No dobrze, to co dokładnie należy jeść <a href="https://www.ift.org/news-and-publications/food-technology-magazine/issues/2012/october/features/the-chronic-disease-food-remedy" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>?</p>
<p>W jaki sposób naukowcy odkryli, że istnieje w ogóle coś takiego jak antyangiogenne elementy diety? Inspiracją była obserwacja, że dieta roślinna zapewnia ochronę przed schorzeniami związanymi z nadmierną angiogenezą, takimi jak rak, czy retinopatia cukrzycowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7681986/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przeprowadzono więc badanie, w którym poszczególne składniki moczu osób na diecie roślinnej przetestowano pod kątem wpływu na wzrost komórek ludzkich naczyń krwionośnych, pobranych z pozostałych po porodach pępowin <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7681986/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Stężenie fitoskładników w moczu wegetarian może być 30 razy wyższe niż u ogółu populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7681986/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, a przy zastosowaniu tej metody naukowcom udało się zidentyfikować związki o działaniu antyangiogennym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9230201/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. To teraz tylko pytanie, czy stężenie tych substancji, które umożliwiło zahamowanie angiogenezy w naczyniu Petriego, można uzyskać w krwiobiegu przy pomocy jedzenia? Jak się niebawem okazało, odpowiedź brzmi: tak <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20955689/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład związki zawarte w brokułach. W stężeniu antyangiogennym pojawiają się one w krwiobiegu w ciągu godziny od zjedzenia niecałych ¾ szklanki zupy brokułowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16931178/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Widzimy zatem, że jest co całkiem niewielka ilość, którą bez problemu można zjeść. Trzeba tylko pamiętać, że w większości przypadków w ciągu 6 godzin od zjedzenia posiłku związki te zaczynają być z organizmu usuwane, a w ciągu 24 godzin ich stężenie spada niemal do zera <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16931178/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlatego też warzywa z rodziny krzyżowych warto jeść przynajmniej raz dziennie. Dobrym źródłem związków antyangiogennych jest też papaja z odmian o czerwonym miąższu. Po godzinie od zjedzenia 2 szklanek papai <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23931131/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, w naszym krwiobiegu wzrasta stężenie b-kryptoksantyny do ilości, która skutecznie hamuje proces angiogenezy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29131551/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zjadając 1 ¼ szklanki ugotowanej cebuli, w ciągu niecałej godziny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11361045/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> w krwiobiegu możemy mieć antyangiogenną dawkę kwercetyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12524154/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Genisteina, związek o właściwościach antyangiogennych naturalnie występujący w soi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16399490/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, znajduje się w stałym stężeniu w krwiobiegu osób stosujących tradycyjną dietę japońską <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7901532/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Z góry uspokajamy, dobór produktów jest tutaj zupełnie przypadkowy i nie jest to lista składników na jakąś wymyślną potrawę. Gulasz z brokułów, papai, cebuli i tofu brzmi raczej mało zachęcająco. Te przykłady pokazują, jak poprzez spożywanie odpowiednich produktów spożywczych w standardowych ilościach, możemy dostarczyć organizmowi związki o działaniu antyangiogennym w stężeniach pozwalających na skuteczne hamowanie tworzenia się nowych naczyń krwionośnych.</p>
<p>Spośród odkrytych jak do tej pory związków o działaniu antyangiogennym duża część zalicza się do grupy polifenoli <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21045839/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Najbardziej skoncentrowanym, żywieniowym źródłem polifenoli są zioła i przyprawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23339701/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Oprócz nich w pierwszej dziesiątce (z przetestowanych ponad 450 produktów) znalazły się jeszcze tylko owoce jagodowe, kakao w proszku i mielone siemię lniane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21045839/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. W przeliczeniu na porcję najlepiej wypadają owoce jagodowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21045839/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wśród warzyw zwyciężyły karczochy, a wśród zbóż ‒ pełnoziarniste żyto <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21045839/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Paradoksalnie w diecie Amerykanów głównym źródłem polifenoli są jogurty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25948787/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Wynika to z faktu, że w większości przypadków są to jogurty owocowe, które w swoim składzie zawierają owoce jagodowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25948787/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Natomiast jeśli chodzi o nabiał roślinny, jogurt sojowy zajął 23. miejsce i to w wersji bezsmakowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21045839/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>W profilaktyce raka autorzy badania z 2003 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12524154/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a> zalecają „konsekwentne spożycie” produktów antyangiogennych. Mamy jakieś dowody na potwierdzenie skuteczności takiego podejścia? W 2014 r. opublikowano badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Harvarda, z udziałem mężczyzn pracujących w służbie zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24463248/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Przeanalizowano tutaj ponad tysiąc przypadków raka i wykazano, że wysokie spożycie przetworów pomidorowych wiąże się ze znacznym zmniejszeniem aktywności angiogennej nowotworu, a w konsekwencji ‒ z obniżeniem ryzyka śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24463248/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Pytanie tylko, czy ten antyangiogenny potencjał owoców i warzyw ma szansę sprawić, by nie rosły nam też brzuchy? Istnieje tylko jeden sposób, by się o tym przekonać…</p>
<p>W opublikowanej w 2020 r. metaanalizie kilkunastu randomizowanych badań kontrolowanych wykazano, że osobom z nadwagą spożycie owoców i warzyw pozwala schudnąć prawie 3 kg więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31256714/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Nie da się ukryć, że mógł to być efekt działania całej gamy różnych czynników, jak chociażby obniżenia gęstości kalorycznej diety, w wyniku spożycia żywności o wysokiej zawartości błonnika i wody. Niewykluczone jednak, że pewną rolę odegrało tutaj też hamowanie angiogenezy. Jednoznacznej odpowiedzi jak na razie nie mamy. Związek między potencjałem antyangiogennym i właściwościami odchudzającymi danej diety na chwilę obecną pozostaje więc kwestią nierozstrzygniętą.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23595655/" target="_blank" rel="noopener">Lemoine AY, Ledoux S, Larger E. Adipose tissue angiogenesis in obesity. Thromb Haemost. 2013;110(4):661-668.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14677573/" target="_blank" rel="noopener">Liu L, Meydani M. Angiogenesis inhibitors may regulate adiposity. Nutr Rev. 2003;61(11):384-387.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12149466/" target="_blank" rel="noopener">Rupnick MA, Panigrahy D, Zhang CY, et al. Adipose tissue mass can be regulated through the vasculature. Proc Natl Acad Sci U S A. 2002;99(16):10730-10735.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22225867/" target="_blank" rel="noopener">Seeley RJ. Treating obesity like a tumor. Cell Metab. 2012;15(1):1-2.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22072637/" target="_blank" rel="noopener">Barnhart KF, Christianson DR, Hanley PW, et al. A peptidomimetic targeting white fat causes weight loss and improved insulin resistance in obese monkeys. Sci Transl Med. 2011;3(108):108ra112.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24599121/" target="_blank" rel="noopener">Huang H, Zheng Y, Zhu J, Zhang J, Chen H, Chen X. An updated meta-analysis of fatal adverse events caused by Bevacizumab therapy in cancer patients. PLoS One. 2014;9(3):e89960.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23036669/" target="_blank" rel="noopener">Siddiqui M, Rajkumar SV. The high cost of cancer drugs and what we can do about it. Mayo Clin Proc. 2012;87(10):935-943.</a><br />
[8] <a href="https://www.ift.org/news-and-publications/food-technology-magazine/issues/2012/october/features/the-chronic-disease-food-remedy" target="_blank" rel="noopener">Tarver T. The Chronic Disease Food Remedy. Food Technol. 2012;66(10):23-31.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7681986/" target="_blank" rel="noopener">Fotsis T, Pepper M, Adlercreutz H, et al. Genistein, a dietary-derived inhibitor of in vitro angiogenesis. Proc Natl Acad Sci U S A. 1993;90(7):2690-2694.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9230201/" target="_blank" rel="noopener">Fotsis T, Pepper MS, Aktas E, et al. Flavonoids, dietary-derived inhibitors of cell proliferation and in vitro angiogenesis. Cancer Res. 1997;57(14):2916-2921.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20955689/" target="_blank" rel="noopener">Cavell BE, Syed Alwi SS, Donlevy A, Packham G. Anti-angiogenic effects of dietary isothiocyanates: mechanisms of action and implications for human health. Biochem Pharmacol. 2011;81(3):327-336.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16931178/" target="_blank" rel="noopener">Al Janobi AA, Mithen RF, Gasper AV, et al. Quantitative measurement of sulforaphane, iberin and their mercapturic acid pathway metabolites in human plasma and urine using liquid chromatography-tandem electrospray ionisation mass spectrometry. J Chromatogr B Analyt Technol Biomed Life Sci. 2006;844(2):223-234.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29131551/" target="_blank" rel="noopener">Quesada-Gómez JM, Santiago-Mora R, Durán-Prado M, et al. Β-cryptoxanthin inhibits angiogenesis in human umbilical vein endothelial cells through retinoic acid receptor. Mol Nutr Food Res. 2018;62(2).</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23931131/" target="_blank" rel="noopener">Schweiggert RM, Kopec RE, Villalobos-Gutierrez MG, et al. Carotenoids are more bioavailable from papaya than from tomato and carrot in humans: a randomised cross-over study. Br J Nutr. 2014;111(3):490-498.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12524154/" target="_blank" rel="noopener">Tan WF, Lin LP, Li MH et al. Quercetin, a dietary-derived flavonoid, possesses antiangiogenic potential. Eur J Pharmacol. 2003;459(2-3):255-262.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11361045/" target="_blank" rel="noopener">Graefe EU, Wittig J, Mueller S, et al. Pharmacokinetics and bioavailability of quercetin glycosides in humans. J Clin Pharmacol. 2001;41(5):492-499.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16399490/" target="_blank" rel="noopener">Ambra R, Rimbach G, de Pascual Teresa S, et al. Genistein affects the expression of genes involved in blood pressure regulation and angiogenesis in primary human endothelial cells. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2006;16(1):35-43.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7901532/" target="_blank" rel="noopener">Adlercreutz H, Markkanen H, Watanabe S. Plasma concentrations of phyto-oestrogens in Japanese men. Lancet. 1993;342(8881):1209-1210.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21045839/" target="_blank" rel="noopener">Pérez-Jiménez J, Neveu V, Vos F, Scalbert A. Identification of the 100 richest dietary sources of polyphenols: an application of the Phenol-Explorer database. Eur J Clin Nutr. 2010;64 Suppl 3:S112-120.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23339701/" target="_blank" rel="noopener">Bhattacharjee S, Mandal DP. Angiogenesis modulation: the “spice effect.” J Environ Pathol Toxicol Oncol. 2012;31(3):273-283.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25948787/" target="_blank" rel="noopener">Sebastian RS, Wilkinson Enns C, Goldman JD, et al. A new database facilitates characterization of flavonoid intake, sources, and positive associations with diet quality among U.S, adults. J Nutr. 2015;145(6):1239-1248.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24463248/" target="_blank" rel="noopener">Zu K, Mucci L, Rosner BA, et al. Dietary lycopene, angiogenesis, and prostate cancer: a prospective study in the prostate-specific antigen era. J Natl Cancer Inst. 2014;106(2):djt430.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31256714/" target="_blank" rel="noopener">Arnotti K, Bamber M. Fruit and vegetable consumption in overweight or obese individuals: a meta-analysis. West J Nurs Res. 2020;42(4):306-314.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-o-dzialaniu-antyangiogennym-%e2%80%92-ktore-produkty-zasluguja-na-szczegolna-uwage/">Żywność o działaniu antyangiogennym ‒ które produkty zasługują na szczególną uwagę?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zywnosc-o-dzialaniu-antyangiogennym-%e2%80%92-ktore-produkty-zasluguja-na-szczegolna-uwage/">Żywność o działaniu antyangiogennym ‒ które produkty zasługują na szczególną uwagę?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jan 2024 12:18:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[burak liściowy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[jarmuż]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona sezamu]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[wapń]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2041</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań? Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów, z których dowiemy się, czy pod względem gęstości mineralnej kości weganie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów, z których dowiemy się, czy pod względem gęstości mineralnej kości weganie różnią się w jakiś sposób od mięsożerców. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/" target="_blank" rel="noopener">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/witamina-d-jako-prawdopodobne-wyjasnienie-wyzszego-ryzyka-zlaman-kosci-wsrod-wegan/" target="_blank" rel="noopener">Witamina D jako prawdopodobne wyjaśnienie wyższego ryzyka złamań kości wśród wegan</a></li>
</ol>
<p>Osteoporoza stanowi obecnie poważny problem w zakresie zdrowia publicznego na całym świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wskaźniki występowania, a nawet śmiertelności powikłań osteoporotycznych, typu złamania szyjki kości udowej, są zastraszająco wysokie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osteoporozę diagnozuje się na podstawie niskiej gęstości mineralnej kości <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/983/5818440" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wśród osób powyżej 65. roku życia choroba dotyka mniej więcej co dwudziestego mężczyznę i co czwartą kobietę <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/983/5818440" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Czy gęstość mineralna kości powinna być powodem do niepokoju dla wegetarian i wegan <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/983/5818440" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>Zgodnie z wynikami niektórych badań dieta wegetariańska u nastolatków może wywierać pozytywny wpływ na zdrowie ich kości w okresie wczesnej dorosłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29490662/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak tym, co interesuje nas najbardziej, jest osteoporoza na późniejszych etapach życia. W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-rozwoju-osteoporozy/" target="_blank" rel="noopener">„Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko rozwoju osteoporozy?”</a> omówiliśmy metaanalizę, z której wynikało, że dieta wegetariańska, a w szczególności wegańska, jest, co prawda, związana z niższą gęstością mineralną kości, ale że ta różnica jest nieistotna klinicznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19571226/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli wziąć pod uwagę związek między gęstością mineralną kości i ryzykiem złamań, okazuje się, że wśród wegan ryzyko względne złamań jest raptem o jakieś 10% wyższe niż wśród mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19571226/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko że nie brzmi to wcale tak całkiem „nieistotnie”&#8230; Jak ustaliliśmy w tamtym artykule, różnice w gęstości mineralnej kości wynikają tutaj w duże mierze z faktu, że wśród wegetarian, a szczególnie wegan, odnotowuje się bardzo mało przypadków otyłości <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/1266/5735637" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ma to znaczenie, ponieważ osoby otyłe mają niższe ryzyko rozwoju osteoporozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31837611/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przez dodatkowy ciężar, w postaci nadprogramowej tkanki tłuszczowej, praktycznie każda czynność zamienia się dla nich w trening siłowy, a trening siłowy wzmacnia kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31837611/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak istotna jest dla nas nie tylko sama gęstość mineralna kości, co ryzyko złamań.</p>
<p>Właśnie o coś takiego nam chodziło: badanie z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w którym wegetarian i nie-wegetarian porównano pod względem ryzyka złamań kości. Zgodnie z wynikami w przypadku wegetarian ryzyko jest takie same jak wśród mięsożerców, natomiast wśród wegan ‒ 30% wyższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Warto zaznaczyć, że mowa tu głównie o złamaniach nadgarstka i ręki; złamań w obrębie biodra w ogóle nie odnotowano <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spośród wszystkich tego typu uszkodzeń złamania nadgarstka są jednym z najpowszechniejszych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co ciekawe, występują głównie wśród kobiet zdrowych i aktywnych fizycznie, w wyniku wypadków typu potknięcie podczas biegu i upadek na wyprostowaną rękę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z tym że to 30% wyższe ryzyko wśród wegan wykazano po uwzględnieniu czynników nieżywieniowych, w tym aktywności fizycznej, zarówno tej sportowej, jak i w ramach wykonywanej pracy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Różnicę udało się zneutralizować dopiero w wyniku kontroli czynnika spożycia wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ryzyko wegan było wyższe, tylko jeśli spożywali oni poniżej 525 mg wapnia dziennie, a tyle właśnie wynosi średnie szacowane zapotrzebowanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Wśród wegan, którzy spożywali powyżej 525 mg wapnia dziennie, ryzyko nie było wyższe niż wśród mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem wygląda na to, że wyższe ryzyko złamań u wegan było po prostu konsekwencją niewystarczającego spożycia wapnia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jak wiadomo, dla zdrowia kości jest to minerał niezbędny, rodzaj diety nie ma tutaj żadnego znaczenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wbrew powszechnemu przekonaniu zdrowia kości wcale nie wspiera krowie mleko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909722/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wysokie spożycie mleka i nabiału nie jest związane z obniżeniem ryzyka osteoporozy czy złamań szyjki kości udowej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909722/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wręcz przeciwnie: w badaniach prospektywnych każde dodatkowe 200 ml mleka powiązano ze wzrostem ryzyka złamania biodra o 9% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909722/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie zmienia to oczywiście faktu, że skądś tego wapnia musimy sobie dostarczać. Wśród źródeł roślinnych wymienić można migdały, sezam, tofu, wzbogacone wapniem mleka roślinne, no i oczywiście najlepsze ‒ ciemnozielone warzywa liściaste, typu jarmuż <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wyjątek stanowią szpinak i boćwina, które nie stanowią dobrego źródła wapnia ze względu na wysoką zawartość szczawianów.</p>
<p>Większość wegan w tym badaniu spożywała więcej niż 525 mg wapnia dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zdrowych źródeł wapnia jest wiele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, trzeba po prostu zadbać o ich regularne spożycie. No dobrze, ale przecież mamy mnóstwo danych, z których wynika, że wapń w diecie nie ma żadnego związku z ryzykiem złamań kości i że nie ma żadnych dowodów na to, by zwiększenie spożycia wapnia miało złamaniom zapobiegać, wobec czego nie powinno być zalecane w ramach działań profilaktycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26420387/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. To prawda, ale tylko w przypadku osób, których spożycie wapnia i tak jest już wystarczające <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26420387/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Powyżej pewnego poziomu dodatkowa dawka wapnia rzeczywiście nie robi już żadnej różnicy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26420387/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W 1992 r. przeprowadzono badanie z udziałem kobiet, u których wyjściowe spożycie wapnia wynosiło zaledwie 500 mg dziennie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W wyniku suplementacji ich ryzyko złamania kości szyjki udowej w ciągu 18 miesięcy spadło aż o 40% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Uczestniczki przyjmowały też, co prawda, witaminę D, której przed rozpoczęciem badania miały poważne niedobory (15 ng/ml) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie jest jasne, czy odnotowane efekty były wynikiem działania wapnia, czy witaminy D <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak na marginesie warto zaznaczyć, że tak niski poziom witaminy D nie jest wcale rzadkością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W przypadku wegan mieszkających na wyższych szerokościach geograficznych, w miesiącach zimowych, bez odpowiedniej suplementacji o tak duże niedobory naprawdę nietrudno <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Z drugiej strony w badaniu przeprowadzonym w 2019 r. w Szanghaju weganie mieli równie niski poziom witaminy D (15 ng/ml), wapnia również spożywali za mało, a mimo tego ich gęstość mineralna kości nie była wcale znacząco niższa niż mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31192568/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak biorąc pod uwagę wyniki przytoczonego wyżej badania nad ryzykiem złamań wśród wegetarian i nie-wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, lepiej nie ryzykować i zadbać o odpowiednie spożycie zarówno wapnia, jak i witaminy D. Z tym że to badanie opublikowane zostało w 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, a w zaktualizowanej wersji z 2020 r. <a href="https://bmcmedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12916-020-01815-3" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> wyższe ryzyko wykazano nawet dla wegan, którzy wapnia spożywali ponad 700 mg dziennie. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32618637/" target="_blank" rel="noopener">Hsu E. Plant-based diets and bone health: sorting through the evidence. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2020;27(4):248-252.</a><br />
[2] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/983/5818440" target="_blank" rel="noopener">Shapses SA. Do we need to be concerned about bone mineral density in vegetarians and vegans? J Nutr. 2020;150(5):983-984.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29490662/" target="_blank" rel="noopener">Movassagh EZ, Baxter-Jones ADG, Kontulainen S, Whiting S, Szafron M, Vatanparast H. Vegetarian-style dietary pattern during adolescence has long-term positive impact on bone from adolescence to young adulthood: a longitudinal study. Nutr J. 2018;17(1):36.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19571226/" target="_blank" rel="noopener">Ho-Pham LT, Nguyen ND, Nguyen TV. Effect of vegetarian diets on bone mineral density: a Bayesian meta-analysis. Am J Clin Nutr. 2009;90(4):943-950.</a><br />
[5] <a href="https://academic.oup.com/jn/article/150/5/1266/5735637" target="_blank" rel="noopener">Karavasiloglou N, Selinger E, Gojda J, Rohrmann S, Kühn T. Differences in bone mineral density between adult vegetarians and nonvegetarians become marginal when accounting for differences in anthropometric factors. J Nutr. 2020;150(5):1266-1271.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31837611/" target="_blank" rel="noopener">Qiao D, Li Y, Liu X, et al. Association of obesity with bone mineral density and osteoporosis in adults: a systematic review and meta-analysis. Public Health. 2020;180:22-28.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17299475/" target="_blank" rel="noopener">Appleby P, Roddam A, Allen N, Key T. Comparative fracture risk in vegetarians and nonvegetarians in EPIC-Oxford. Eur J Clin Nutr. 2007;61(12):1400-1406.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17686206/" target="_blank" rel="noopener">Thorpe DL, Knutsen SF, Beeson WL, Rajaram S, Fraser GE. Effects of meat consumption and vegetarian diet on risk of wrist fracture over 25 years in a cohort of peri- and postmenopausal women. Public Health Nutr. 2008;11(6):564-572.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30909722/" target="_blank" rel="noopener">Malmir H, Larijani B, Esmaillzadeh A. Consumption of milk and dairy products and risk of osteoporosis and hip fracture: a systematic review and Meta-analysis. Crit Rev Food Sci Nutr. 2020;60(10):1722-1737.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26420387/" target="_blank" rel="noopener">Bolland MJ, Leung W, Tai V, et al. Calcium intake and risk of fracture: systematic review. BMJ. 2015;351:h4580.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1331788/" target="_blank" rel="noopener">Chapuy MC, Arlot ME, Duboeuf F, et al. Vitamin D3 and calcium to prevent hip fractures in elderly women. N Engl J Med. 1992;327(23):1637-1642.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20854716/" target="_blank" rel="noopener">Crowe FL, Steur M, Allen NE, Appleby PN, Travis RC, Key TJ. Plasma concentrations of 25-hydroxyvitamin D in meat eaters, fish eaters, vegetarians and vegans: results from the EPIC-Oxford study. Public Health Nutr. 2011;14(2):340-346.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31192568/" target="_blank" rel="noopener">Xie L, Wang B, Cui X, Tang Q, Cai W, Shen X. Young adult vegetarians in Shanghai have comparable bone health to omnivores despite lower serum 25(Oh) vitamin D in vegans: a cross-sectional study. Asia Pac J Clin Nutr. 2019;28(2):383-388.</a><br />
[14] <a href="https://bmcmedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12916-020-01815-3" target="_blank" rel="noopener">Tong TYN, Appleby PN, Armstrong MEG, et al. Vegetarian and vegan diets and risks of total and site-specific fractures: results from the prospective EPIC-Oxford study. BMC Med. 2020;18(1):353.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-weganie-maja-nizsza-gestosc-mineralna-kosci-i-wyzsze-ryzyko-zlaman/">Czy weganie mają niższą gęstość mineralną kości i wyższe ryzyko złamań?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jul 2023 10:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[edamame]]></category>
		<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[kimchi]]></category>
		<category><![CDATA[miso]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jajnika]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa marynowane]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[żywność fermentowana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1841</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych nowotworowi żołądka. Dowiemy się z nich, w jakim stopniu do rozwoju choroby...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rola kimchi i <em>H. pylori</em> w rozwoju raka żołądka</h3>
<p><em>Wstęp: Jest to pierwszy z serii dwóch artykułów poświęconych nowotworowi żołądka. Dowiemy się z nich, w jakim stopniu do rozwoju choroby przyczynia się zakażenie bakterią H. pylori i jaką rolę w całym procesie odgrywają kiszone i piklowane warzywa. Przekonamy się również, czy infekcję H. pylori da się wyleczyć przy zastosowaniu jedzenia. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/" target="_blank" rel="noopener">Leczenie H. pylori dietą? Naturalne lekarstwa na H. pylori</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-h-pylori-dieta-naturalne-lekarstwa-na-h-pylori/" target="_blank" rel="noopener">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a></li>
</ol>
<p>Od dziesięcioleci Japonia ma najdłuższą oczekiwaną długość życia na świecie, mimo że na służbę zdrowia wydaje dużo mniej niż inne państwa o wysokich dochodach <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(11)61221-X/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Uważa się, że długowieczność Japończyków to po części zasługa ich diety, która przyczynia się do stosunkowo niskich wskaźników występowania choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21685707/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Historycznie, w porównaniu z USA, Japonia zawsze miała niższe wskaźniki śmiertelności w wyniku raka jelita grubego, piersi, jajników, prostaty, pęcherza moczowego i nowotworów krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W Japonii odnotowuje się jednak zdecydowanie więcej przypadków raka żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Japończycy może i chorują na raka prostaty siedem razy rzadziej niż Amerykanie, ale na raka żołądka już sześć razy częściej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy japońska dieta ma jakąś swoją piętę Achillesa?</p>
<p>Jedna z pierwszych teorii pojawiła się w latach 70. XX w. Przypuszczano wówczas, że winę ponosił tutaj talk, który stosowano do polerowania białego ryżu, w celu nadania ziarnom połysku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Taką właśnie zależność wykazano dla raka jajnika, w wyniku czego firma Johnson &amp; Johnson, producent zasypki dla niemowląt, musiała zapłacić miliardy dolarów odszkodowania <a href="https://thehill.com/business-a-lobbying/business-a-lobbying/504230-missouri-court-halves-damages-in-johnson-johnson-baby-powder-case-to-21b" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie stwierdzono jednak, by talk miał cokolwiek wspólnego z rozwojem raka żołądka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A może to kwestia czynników genetycznych? Nie. Badania na japońskich migrantach pokazują, że w miarę jak dieta i styl życia kolejnych pokoleń ulegają wpływom Zachodu, maleją ich wskaźniki występowania raka żołądka <a href="https://pmj.bmj.com/content/81/957/419.long" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Najważniejszym, powszechnie uznanym czynnikiem ryzyka raka żołądka jest zakażenie <em>H. pylori</em> <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Bakteria ta atakuje błonę śluzową żołądka i wywołuje przewlekły stan zapalny, który może prowadzić do rozwoju nowotworu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Infekcja <em>H. pylori</em> należy do kancerogenów z grupy 1., co oznacza, że jest to czynnik o udowodnionym działaniu rakotwórczym <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK487782/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Korea i Japonia to państwa o najwyższych wskaźnikach występowania raka żołądka i jedne z państw, w których obserwuje się najwyższą zapadalność na infekcję <em>H. pylori</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. No to wygląda na to, że wszystko jasne. Zagadka rozwiązana.</p>
<p>Tylko jak wobec tego wyjaśnić „enigmę Afryki” <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>? W państwach takich jak Nigeria przypadków zakażenia <em>H. pylori</em> odnotowuje się więcej niż w Japonii, a mimo tego wskaźniki występowania raka żołądka są tam bez porównania niższe <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Do tego dochodzi jeszcze „enigma Indii” <a href="https://www.wjgnet.com/1007-9327/full/v20/i6/1503.htm" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>: w Indiach do zakażenia dochodzi dwa razy częściej niż w Japonii, a Hindusi chorują na raka żołądka dziesięć razy rzadziej niż Japończycy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/apt.12814" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. To chyba jasne, że <em>H. pylori</em> nie może stanowić tutaj jedynego wyjaśnienia. Dlaczego z epidemią tego nowotworu zmaga się akurat Japonia?</p>
<p>Chociaż uważa się, że <em>H. pylori</em> jest przyczyną większości przypadków raka żołądka, większość osób z <em>H. pylori</em> na raka żołądka nie choruje <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27470177/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. <em>H. pylori</em> jest jedną z najpowszechniejszych infekcji bakteryjnych na świecie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Szacuje się, że w skali światowej zakażona <em>H. pylori</em> jest połowa dorosłej populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, a przecież połowa dorosłych na świecie nie choruje na raka żołądka. W państwach takich jak Korea i Japonia musi istnieć jakiś czynnik dodatkowy, który wyjaśniłby, dlaczego liczba przypadków tego nowotworu jest tam aż tak duża <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Stan zapalny wywołany przez <em>H. pylori</em> może jedynie przygotowywać grunt pod rozwój raka, zwiększając podatność błony śluzowej żołądka na szkodliwe działanie kancerogenów żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Tylko który z elementów diety koreańskiej i japońskiej wykazuje aż tak silne działanie rakotwórcze?</p>
<p>Badania, w których pod względem diety porównano różne populacje azjatyckie o zbliżonych wskaźnikach występowania infekcji <em>H. pylori</em>, ale różnych wskaźnikach występowania raka żołądka, sugerują, że winę ponosić może tutaj żywność marynowana i kiszona, o wysokiej zawartości soli, zarówno ryby, jak i warzywa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Z drugiej strony świeże owoce i warzywa powiązano z obniżeniem ryzyka rozwoju raka żołądka o 85% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, a spożycia świeżej ryby nie powiązano z rakiem żołądka w ogóle <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0959804915008564" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W przeprowadzonym w 2012 r. przeglądzie systematycznym i metaanalizie 60 badań wykazano, że spożycie produktów kiszonych wiąże się z wyższymi wskaźnikami występowania raka żołądka <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Mowa tu jednak głównie o Korei, nie Japonii, prawdopodobnie dlatego, że na jednego mieszkańca w Korei spożywa się osiem razy więcej kiszonych warzyw (np. kimchi) niż w Japonii <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak to wszystko tylko domysły, wypadałoby tę zależność jeszcze jakoś przetestować.</p>
<p>Na szalce Petriego ekstrakty z warzyw piklowanych mogą wywoływać uszkodzenia DNA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11272122/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A w organizmie człowieka? W ramach badania z 1967 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a> naukowcy z Vancouver przez 3 dni podawali uczestnikom albo fukujinzuke (mieszanka warzyw marynowanych w sosie sojowym) albo ogórki marynowane w occie <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Z biopsji błony śluzowej żołądka przeprowadzonych przed eksperymentem wynikało, że wszystko jest w normie, podobnie zresztą jak z biopsji wykonanych po tym, jak uczestnicy zjedli marchewkę i ogórki w postaci świeżej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wystarczyło jednak kilka dni spożycia warzyw piklowanych, a tkanki żołądka wykazywać zaczęły nieprawidłowości w stopniu umiarkowanym do ciężkiego, co oznacza, że prawdopodobnie doszło do ich podrażnienia <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>W Japonii spożycie sojowych produktów niefermentowanych, takich jak tofu, edamame, czy mleko sojowe powiązano z niższym ryzykiem rozwoju raka żołądka <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Natomiast fermentowane produkty sojowe, nawet bardzo słone miso, na ryzyko rozwoju tego nowotworu nie wpływają w ogóle <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Uważa się, że ochronne działanie soi to zasługa przeciwzapalnych i antyoksydacyjnych właściwości izoflawonów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23812102" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p>Soli nie uznaje się za bezpośredni czynnik rakotwórczy <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Może jednak powodować uszkodzenia błony śluzowej żołądka, cienkiej warstwy ochronnej, której naruszenie sprzyja kolonizacji <em>H. pylori</em> oraz ułatwia przenikanie kancerogenów do tkanek żołądka <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">[22]</a> i zapoczątkowanie procesu kancerogenezy <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01635589009514072" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Nawet umiarkowane spożycie soli wiąże się ze znacznym zwiększeniem ryzyka zachorowania na raka żołądka <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(12)00005-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>, chociaż w Japonii zależność ta może dotyczyć wyłącznie osób, u których doszło już do rozwoju stanu zapalnego wywołanego zakażeniem <em>H. pylori</em> <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.21822" target="_blank" rel="noopener">[25]</a>.</p>
<p><em>H. pylori</em> leczy się zwykle przy zastosowaniu mieszanki różnych antybiotyków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. A może istnieją jakieś metody naturalne? Jak w walce z infekcją sprawdzi się dieta? Przekonamy się w następnym artykule.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(11)61221-X/fulltext" target="_blank" rel="noopener">Murray CJ. Why is Japanese life expectancy so high? Lancet. 2011;378(9797):1124-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21685707/" target="_blank" rel="noopener">Tada N, Maruyama C, Koba S, et al. Japanese dietary lifestyle and cardiovascular disease. J Atheroscler Thromb. 2011;18(9):723-34.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1985768/" target="_blank" rel="noopener">Wynder EL, Fujita Y, Harris RE, Hirayama T, Hiyama T. Comparative epidemiology of cancer between the United States and Japan. A second look. Cancer. 1991;67(3):746-63.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/717274/" target="_blank" rel="noopener">Stemmermann GN, Kolonel LN. Talc-coated rice as a risk factor for stomach cancer. Am J Clin Nutr. 1978;31(11):2017-9.</a><br />
[5] <a href="https://thehill.com/business-a-lobbying/business-a-lobbying/504230-missouri-court-halves-damages-in-johnson-johnson-baby-powder-case-to-21b" target="_blank" rel="noopener">Coleman J. Johnson &amp; Johnson ordered to pay $2.1 billion in baby powder lawsuit. The Hill. June 23, 2020.</a><br />
[6] <a href="https://pmj.bmj.com/content/81/957/419.long" target="_blank" rel="noopener">Inoue M, Tsugane S. Epidemiology of gastric cancer in Japan. Postgrad Med J. 2005;81(957):419-24.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25169671" target="_blank" rel="noopener">Asaka M, Mabe K. Strategies for eliminating death from gastric cancer in Japan. Proc Jpn Acad Ser B Phys Biol Sci. 2014;90(7):251-8.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK487782/" target="_blank" rel="noopener">Humans IWG on the E of CR to. Schistosomes, Liver Flukes and Helicobacter Pylori. IARC. 1994;61:220.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24563236/" target="_blank" rel="noopener">Peleteiro B, Bastos A, Ferro A, Lunet N. Prevalence of Helicobacter pylori infection worldwide: a systematic review of studies with national coverage. Dig Dis Sci. 2014;59(8):1698-709.</a><br />
[10] <a href="https://gut.bmj.com/content/33/4/429?ijkey=b369e835438c901bc523655380cdfa8bbf3c906b&amp;keytype2=tf_ipsecsha" target="_blank" rel="noopener">Holcombe C. Helicobacter pylori: the African enigma. Gut. 1992;33(4):429-31.</a><br />
[11] <a href="https://www.wjgnet.com/1007-9327/full/v20/i6/1503.htm" target="_blank" rel="noopener">Misra V, Pandey R, Misra SP, Dwivedi M. Helicobacter pylori and gastric cancer: Indian enigma. World J Gastroenterol. 2014;20(6):1503-9.</a><br />
[12] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/apt.12814" target="_blank" rel="noopener">Fock KM. Review article: the epidemiology and prevention of gastric cancer. Aliment Pharmacol Ther. 2014;40(3):250-60.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27470177/" target="_blank" rel="noopener">Plummer M, de Martel C, Vignat J, Ferlay J, Bray F, Franceschi S. Global burden of cancers attributable to infections in 2012: a synthetic analysis. Lancet Glob Health. 2016;4(9):e609-16.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11905800/" target="_blank" rel="noopener">Yamaguchi N, Kakizoe T. Synergistic interaction between Helicobacter pylori gastritis and diet in gastric cancer. Lancet Oncol. 2001;2(2):88-94.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17100981/" target="_blank" rel="noopener">Goh KL, Cheah PL, Md N, Quek KF, Parasakthi N. Ethnicity and H. pylori as risk factors for gastric cancer in Malaysia: A prospective case control study. Am J Gastroenterol. 2007;102(1):40-5.</a><br />
[16] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0959804915008564" target="_blank" rel="noopener">Fang X, Wei J, He X, et al. Landscape of dietary factors associated with risk of gastric cancer: A systematic review and dose-response meta-analysis of prospective cohort studies. Eur J Cancer. 2015;51(18):2820-32.</a><br />
[17] <a href="https://cebp.aacrjournals.org/content/21/6/905.long" target="_blank" rel="noopener">Ren JS, Kamangar F, Forman D, Islami F. Pickled food and risk of gastric cancer—a systematic review and meta-analysis of english and chinese literature. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2012;21(6):905-15.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11272122/" target="_blank" rel="noopener">Cheng SJ, Sala M, Li MH, Wang MY, Pot-Deprun J, Chouroulinkov I. Mutagenic, transforming and promoting effect of pickled vegetables from Linxian county, China. Carcinogenesis. 1980;1(8):685-92.</a><br />
[19] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6026337" target="_blank" rel="noopener">MacDonald WC, Anderson FH, Hashimoto S. Histological effect of certain pickles on the human gastric mucos. Can Med Assoc J. 1967;96(23):1521-5.</a><br />
[20] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijc.29437" target="_blank" rel="noopener">Wada K, Tsuji M, Tamura T, et al. Soy isoflavone intake and stomach cancer risk in Japan: From the Takayama study. Int J Cancer. 2015;137(4):885-92.</a><br />
[21] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23812102" target="_blank" rel="noopener">Ko KP, Park SK, Yang JJ, et al. Intake of soy products and other foods and gastric cancer risk: a prospective study. J Epidemiol. 2013;23(5):337-43.</a><br />
[22] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1349-7006.2009.01374.x" target="_blank" rel="noopener">Kim HJ, Lim SY, Lee JS, et al. Fresh and pickled vegetable consumption and gastric cancer in Japanese and Korean populations: A meta-analysis of observational studies. Cancer Sci. 2010;101(2):508-16.</a><br />
[23] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/01635589009514072" target="_blank" rel="noopener">Rojas‐Campos N, Sigarán MF, Bravo AV, Jimenez‐Ulate F, Correa DP. Salt enhances the mutagenicity of nitrosated black beans. Nutr Cancer. 1990;14(1):1-3.</a><br />
[24] <a href="https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(12)00005-2/fulltext" target="_blank" rel="noopener">D’Elia L, Rossi G, Ippolito R, Cappuccio FP, Strazzullo P. Habitual salt intake and risk of gastric cancer: A meta-analysis of prospective studies. Clin Nutr. 2012;31(4):489-98.</a><br />
[25] <a href="https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/ijc.21822" target="_blank" rel="noopener">Shikata K, Kiyohara Y, Kubo M, et al. A prospective study of dietary salt intake and gastric cancer incidence in a defined Japanese population: The Hisayama study. Int J Cancer. 2006;119(1):196-201.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28071659/" target="_blank" rel="noopener">Chey WD, Leontiadis GI, Howden CW, Moss SF. Acg clinical guideline: treatment of helicobacter pylori infection. Am J Gastroenterol. 2017;112(2):212-39.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rola-kimchi-i-h-pylori-w-rozwoju-raka-zoladka/">Rola kimchi i H. pylori w rozwoju raka żołądka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 May 2022 10:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[burgery warzywne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[Coca-cola]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone mięso]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fleksitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1199</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</h3>
<p>W swoich wytycznych w zakresie diety zdrowej dla serca amerykańskie organizacje żywieniowe zalecają ograniczenie spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W świetle tych rekomendacji producenci wołowiny, we współpracy z grupą naukowców, przeprowadzili metaanalizę wszystkich opublikowanych w ciągu ostatnich 60 lat randomizowanych badań klinicznych, w których, w kontekście wpływu na poziom cholesterolu, wołowinę porównano z kurczakiem i rybami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wykazano w niej, że wołowina działa na profil cholesterolowy w mniej więcej taki sam sposób co ryby i/lub drób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mało prawdopodobne jest zatem, by zamiana mięsa czerwonego na białe skutkować miała obniżeniem cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W sumie nic dziwnego, w końcu w wyniku naszych manipulacji genetycznych współczesne kurczaki są nawet do dziesięciu razy bardziej tłuste niż te hodowane jeszcze sto lat temu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o zawartość podnoszących cholesterol tłuszczów nasyconych, mięso z kurczaka wypada gorzej niż wiele rodzajów wołowiny. Nie powinno więc zaskakiwać, że mięso białe nie okazało się wcale mniej szkodliwe niż czerwone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest jednak jeden problem: badacze podsumowali, że wołowina może stanowić część dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej utrzymać zdrowy poziom cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko na jakiej podstawie; równie dobrze Coca-Colę ogłosić by można napojem prozdrowotnym; w końcu w przeliczeniu na butelki zawiera aż o jedną łyżkę cukru mniej niż Pepsi. Jeśli w badaniach naukowych wykazano by, że oba napoje wpływają na poziom cukru prawie tak samo niekorzystnie, Coca-Cola nie byłaby zalecana jako element dobrze zbilansowanej diety, pozwalającej kontrolować glikemię. Zarówno Coca-Cola, jak i Pepsi zostałyby uznane za napoje szkodliwe, a ich spożycie byłoby odradzane.</p>
<p>Jest to taktyka typowa dla przemysłu farmaceutycznego: zamiast porównywać nowe leki do preparatów najlepszych na rynku, producenci za punkt odniesienia przyjmują leki najbardziej podrzędne, tak aby promowane produkty przedstawić w jak najlepszym świetle. Taką samą strategię przyjęli w przytoczonej wyżej metaanalizie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> producenci wołowiny; białka wołowego nie porównano tutaj przecież do białka roślinnego. Tego zadania podjęli się autorzy badania z 1984 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> Co zaskakujące, nie wykazano w nim, by zamiana białka zwierzęcego na roślinne niosła ze sobą jakiekolwiek korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czym żywili się uczestnicy? Śniadanie w obu grupach wyglądało dokładnie tak samo: sok pomarańczowy, granola z mlekiem sojowym i chleb razowy z dżemem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi o obiad, w pierwszej grupie porcji białka dostarczała ciecierzyca i fasola kidney, w drugiej ‒ wołowina; na kolację grupa roślinna jadła tłuczone ziemniaki z groszkiem, grupa z białkiem zwierzęcym ‒ tłuczone ziemniaki z burgerem wołowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dlaczego badani na diecie roślinnej mieli poziom cholesterolu równie wysoki co wszystkożercy? No może dlatego, że grupie roślinnej podawano codziennie trzy łyżki tłuszczu wołowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Teraz wszystko jasne…</p>
<p>Było to jedno z całej serii badań, których celem było zidentyfikowanie składnika mięsa odpowiedzialnego za podnoszenie poziomu cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Winę ponosi tu odzwierzęce białko, czy może tłuszcz? Naukowcy stworzyli więc własną wersję roślinnych zamienników mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodali do nich tłuszcz odzwierzęcy i cholesterol, dzięki czemu powstały produkty o takie samej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, co ich prototypy pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Kto podjął się realizacji tak wymyślnego przedsięwzięcia? Ralston Purina ‒ producent jedzenia dla psów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Co najlepsze, mimo że wykorzystane w badaniu roślinne zamienniki mięsa zawierały tyle samo tłuszczów nasyconych i cholesterolu co produkty odzwierzęce, a dietę roślinną suplementowano tutaj cholesterolem, białko roślinne i tak wypadło lepiej niż odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie, gdy w połowie czasu trwania badania grupy zamieniły się dietami, zamianie uległy również ich stężenia cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-jlsZ]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1202 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg" alt="wykres_wołowina vs. kurczak a poziom cholesterolu" width="591" height="356" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-1024x616.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-300x180.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken-768x462.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/05/wykres_beef-vs.-chicken.jpg 1370w" sizes="auto, (max-width: 591px) 100vw, 591px" /></a></p>
<p>Zamiana mięsa na tofu skutkuje spadkiem w poziomie cholesterolu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A co jeśli mięso zamienić na tofu w połączeniu ze smalcem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>? Cholesterol utrzymuje się na tym samym poziomie, jednak tofu ze smalcem i tak ma pewną przewagę: w porównaniu z mięsem, wiąże się z niższym stężeniem cholesterolu utlenionego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zatem korzystna dla naszego zdrowia może być już sama zamiana białka zwierzęcego na roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jednak najlepszym sposobem na obniżenie poziomu cholesterolu jest przejście na dietę w 100% roślinną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podczas gdy stosowanie się do ogólnie przyjętych zaleceń ograniczenia spożycia tłustego mięsa, nabiału i jajek może obniżyć poziom cholesterolu o 5-10%, dieta wegetariańska czy fleksitariańska skutkować może spadkiem o 10-15%, dieta wegańska ‒ o 15-25%. Natomiast jeśli chodzi o zdrowszą wersję diety wegańskiej, w badaniu z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> wykazano, że w ciągu zaledwie kilku tygodni taki sposób odżywiania może obniżyć poziom cholesterolu LDL aż o 35%.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836072" target="_blank" rel="noopener">K C Maki, M E Van Elswyk, T M Rains, E L Sohn, S McNeill. A meta-analysis of randomized controlled trials that compare the lipid effects of beef versus poultry and/or fish consumption. J Clin Lipidol. 2012 Jul-Aug;6(4):352-61.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19728900" target="_blank" rel="noopener">Y Wang, C Lehane, K Ghebremeskel, M A Crawford. Modern organic and broiler chickens sold for human consumption provide more energy from fat than protein. Public Health Nutr. 2010 Mar;13(3):400-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6496393" target="_blank" rel="noopener">S L Wiebe, V M Bruce, B E McDonald. A comparison of the effect of diets containing beef protein and plant proteins on blood lipids of healthy young men. Am J Clin Nutr. 1984 Nov;40(5):982-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7197116" target="_blank" rel="noopener">R L Shorey, B Bazan, G S Lo, F H Steinke. Determinants of hypocholesterolemic response to soy and animal protein-based diets. Am J Clin Nutr. 1981 Sep;34(9):1769-78.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/567007" target="_blank" rel="noopener">K K Carroll, P M Giovannetti, M W Huff, O Moase, D C Roberts, B M Wolfe. Hypocholesterolemic effect of substituting soybean protein for animal protein in the diet of healthy young women. Am J Clin Nutr. 1978 Aug;31(8):1312-21.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10694766" target="_blank" rel="noopener">E Ashton, M Ball. Effects of soy as tofu vs meat on lipoprotein concentrations. Eur J Clin Nutr. 2000 Jan;54(1):14-9.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11194529" target="_blank" rel="noopener">E L Ashton, F S Dalais, M J Ball. Effect of meat replacement by tofu on CHD risk factors including copper induced LDL oxidation. J Am Coll Nutr. 2000 Nov-Dec;19(6):761-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21912836" target="_blank" rel="noopener">P M Clifton. Protein and coronary heart disease: the role of different protein sources. Curr Atheroscler Rep. 2011 Dec;13(6):493-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19766762" target="_blank" rel="noopener">H R Ferdowsian, N D Barnard. Effects of plant-based diets on plasma lipids. Am J Cardiol. 2009 Oct 1;104(7):947-56.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14624410" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, A Marchie, D Faulkner, E Vidgen, K G Lapsley, E A Trautwein, T L Parker, R G Josse, L A Leiter, P W Connelly. The effect of combining plant sterols, soy protein, viscous fibers, and almonds in treating hypercholesterolemia. Metabolism. 2003 Nov;52(11):1478-83.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zamiana-wolowiny-na-kurczaka-i-ryby-nie-musi-skutkowac-spadkiem-w-poziomie-cholesterolu/">Zamiana wołowiny na kurczaka i ryby nie musi skutkować spadkiem w poziomie cholesterolu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Apr 2022 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AGEs końcowe produkty zaawansowanej glikacji]]></category>
		<category><![CDATA[badania na zwierzętach]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[glikotoksyny]]></category>
		<category><![CDATA[grillowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[pieczenie]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki stosowane w przemysłowej hodowli zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tofu]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1024</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów? W ostatnim czasie na rynku pojawił się nowy rodzaj orzechów, zwany orzechami baru [1]. Formalnie rzecz biorąc, nie są to orzechy, tylko nasiona...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</h3>
<p>W ostatnim czasie na rynku pojawił się nowy rodzaj orzechów, zwany orzechami baru <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Formalnie rzecz biorąc, nie są to orzechy, tylko nasiona <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; pochodzą z brazylijskiej sawanny znanej pod nazwą Cerrado <a href="http://www.ucsusa.org/Cerrado" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, która należy obecnie do najbardziej zagrożonych ekosystemów na świecie <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu ostatnich 30 lat region ten wyniszczony został przez hodowlę bydła i produkcję roślin paszowych, uprawianych, by to hodowane bydło utuczyć <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli zyski ze sprzedaży orzechów baru powstrzymałyby wycinkę miejscowych gatunków drzew, z pewnością zyskałoby na tym zdrowie tamtejszego ekosystemu <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z naszym zdrowiem?</p>
<p>Chociaż orzechy baru są popularne i powszechnie spożywane, ich właściwości biologiczne nie były jak do tej pory przedmiotem wielu badań naukowych <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Ich wysoki potencjał antyoksydacyjny jest zapewne zasługą dużej zawartości polifenoli <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe, 90% obecnych w tych orzechach fitoskładników występuje w skórce <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem czy jest to produkt wartościowy odżywczo? Jasne, że tak. Pytanie tylko, czy orzechy te wyróżnia jakieś wyjątkowe działanie prozdrowotne (inne niż korzystny wpływ na leczenie otyłości u myszy <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0103-84782017000200405&amp;lng=en&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>).</p>
<p>W badaniach naukowych grupy, którym podawano orzechy baru miały niższy poziom cholesterolu <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Orzechy te mogą zatem znaleźć zastosowanie jako produkt wspomagający profilaktykę i kontrolowanie problemów z cholesterolem <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mowa tutaj jednak o grupach szczurów, a orzechy porównane zostały ze smalcem <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W porównaniu ze smalcem właściwości obniżające cholesterol ma praktycznie każdy produkt żywieniowy. W każdym razie orzechy baru w kontekście zdrowia człowieka przez długi czas nie były przedmiotem żadnych badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przełomem było badanie z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>: randomizowane, kontrolowane i z udziałem ludzi. Jak się okazało, spożycie 20 gramów orzechów baru dziennie w ciągu sześciu tygodni zaskutkowało 9-procentowym spadkiem w poziomie cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dwadzieścia gramów tych orzechów to mniej więcej 15 sztuk albo jedna garść.</p>
<p>Podobnie jak w innych badaniach nad orzechami, tutaj również, mimo że uczestnicy dodali orzechy do swojej normalnej diety, nie odnotowano żadnych przypadków wzrostu wagi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem jest fakt, że orzechy są bardzo sycące, dzięki czemu uczestnicy mimowolnie ograniczali spożycie innych produktów, równoważąc tym samym swoją dzienną podaż kaloryczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na ile imponujący jest spadek cholesterolu o 9,4%? Podobne rezultaty osiągnąć można spożywając migdały <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>; jeszcze bardziej skuteczne wydają się orzechy makadamia i pistacje, jednak w ich przypadku w badaniach użyto dużo wyższych dawek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jeśli chodzi o migdały, okazuje się, że 73 gramom migdałów skutecznością dorównuje zaledwie 20 gramów orzechów baru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda zatem na to, że w przeliczeniu na porcję lub kalorię, orzechy baru rzeczywiście wypadają wyjątkowo obiecująco <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Podobne a nawet i lepsze rezultaty osiągnięto też w badaniach z zastosowaniem mniejszych dawek orzechów <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2005 r. <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> uczestnikom przez cztery tygodnie podawano 25 gramów migdałów. W efekcie poziom cholesterolu badanych obniżył się o ok. 6% <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W badaniu z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> przetestowano dawkę zaledwie 10 gramów migdałów dziennie (odpowiednik zaledwie 7 sztuk). W ciągu sześciu tygodni (taki sam przedział czasowy jak w badaniu nad orzechami baru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>) uczestnicy obniżyli swój poziom cholesterolu aż o 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zatem w porównaniu z orzechami baru zwykłe migdały przyniosły trzy razy lepsze rezultaty przy zastosowaniu dwa razy mniejszej dawki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jednak najważniejszym powodem, dla którego migdały są produktem bardziej wiarygodnym niż orzechy baru, jest fakt, że te pierwsze były przedmiotem większej liczby badań naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Właściwości migdałów przetestowano w kilkunastu randomizowanych, kontrolowanych badaniach klinicznych, orzechów baru ‒ zaledwie w dwóch. Oprócz przytoczonego wyżej badania z 2014 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> wpływ orzechów baru na poziom cholesterolu LDL był przedmiotem badania z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dawkę 20 gramów podawano uczestnikom aż przez 8 tygodni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie odnotowano jednak żadnej istotnej poprawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Trochę szkoda&#8230;</p>
<p>Głównym powodem, dla którego lepiej wybierać inne rodzaje orzechów jest fakt, że orzechy baru nie są dostępne w wersji surowej <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Zawierają one pewne związki, które muszą zostać dezaktywowane przy zastosowaniu obróbki cieplnej. Dopiero wtedy orzechy baru nadają się do spożycia przez ludzi <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dlaczego orzechy surowe są lepsze niż prażone? Ze względu na powstające w wyniku prażenia końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGEs), tzw. glikotoksyny, które przyczyniają się do nasilenia stresu oksydacyjnego i stanów zapalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Glikotoksyny to związki naturalnie występujące w surowych produktach odzwierzęcych; ich szkodliwe działanie spotęgowane zostaje w wyniku obróbki cieplnej bez udziału wody, np. grillowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak widzimy na poniższym wykresie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, produkty o najwyższym stężeniu glikotoksyn to bekon, pieczone parówki i przypieczona skórka kurczaka z rożna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ta ostatnia zdecydowanie nie ma sobie równych; nuggetsy z kurczaka, na przykład, glikotoksyn zawierają około dwa razy mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Krótko mówiąc, w odpowiednio wysokiej temperaturze AGEs powstać mogą w dowolnym produkcie bogatym w tłuszcz i białko <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Chociaż stężenie AGEs w żywności roślinnej, nawet po obróbce cieplnej, jest stosunkowo niskie, wiele produktów roślinnych zawiera dużo białka i tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-3Gyw]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1027 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1024x420.jpg" alt="wykres_orzechy baru" width="1024" height="420" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1024x420.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-300x123.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-768x315.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru-1536x631.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/wykres_orzechy-baru.jpg 1661w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p>Przykładowo: jak widzimy na wykresie powyżej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, tofu gotowane w wodzie, np. w zupie, AGEs zawiera bardzo niewiele, ale już w takiej samej porcji tofu pieczonego stężenie tych związków jest znacznie wyższe. Należy zaznaczyć, że w przypadku większości produktów roślinnych AGEs nie są żadnym powodem do niepokoju. Weźmy na przykład jabłka: AGEs nie zawierają prawie w ogóle, zarówno w wersji surowej, jak i pieczonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jako że jabłka nie są produktem bogatym w białko, czy tłuszcz, obróbka cieplna nie robi tutaj żadnej różnicy. Co zaskakujące, niskie stężenie AGEs mają również burgery sojowe, nawet w wersji pieczonej, czy smażonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Orzechy i nasiona plasują się mniej więcej w tym samym przedziale co tofu. Jak widzimy zawartość AGEs wzrasta w wyniku prażenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dlatego właśnie lepiej, w miarę możliwości, wybierać orzechy i nasiona oraz masła z orzechów i nasion w wersji surowej.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0101-20612015000100127&amp;lng=en&amp;nrm=iso&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">Siqueira APS, Pacheco MTB, Naves MMV. Nutritional quality and bioactive compounds of partially defatted baru almond flour. Food Sci Tech (Campinas). 2015; 35(1):127-32.</a><br />
[2] <a href="http://www.ucsusa.org/Cerrado" target="_blank" rel="noopener">Union of Concerned Scientists. Fact sheet: The importance of Brazil&#8217;s Cerrado. October, 2016.</a><br />
[3] <a href="https://academicjournals.org/journal/AJAR/article-abstract/12759D647036" target="_blank" rel="noopener">Marques T. Chemical composition of processed baru (Dipteryx alata Vog.) almonds: Lyophilization and roasting. Afr J Agr Res. 2014;9(13):1061-9.</a><br />
[4] <a href="https://www.researchgate.net/publication/267037295_Effect_of_different_extraction_conditions_on_the_antioxidant_potential_of_baru_almonds_Dipteryx_alata_Vog_Comparison_to_common_nuts_from_Brazil" target="_blank" rel="noopener">Borges TH, Rodrigues N, De Souza AM, Pereira JA. Effect of different extraction conditions on the antioxidant potential of baru almonds (Dipteryx alata Vog.): comparison to common nuts from Brazil. J Food Nutr Res. 2014;53(2):180-8.</a><br />
[5] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Lemos MRB, de Almeida Siqueira EM, Arruda SF, Zambiazi RC. The effect of roasting on the phenolic compounds and antioxidant potential of baru nuts [Dipteryx alata Vog.]. Food Res Int. 2012;48(2):592-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.scielo.br/scielo.php?script=sci_arttext&amp;pid=S0103-84782017000200405&amp;lng=en&amp;tlng=en" target="_blank" rel="noopener">Araujo ACF, et al. Consumption of baru nuts (Dipteryx alata) in the treatment of obese mice. Cienc Rural. 2017;47(2):1-4.</a><br />
[7] <a href="http://www.ccsenet.org/journal/index.php/jfr/article/view/46026" target="_blank" rel="noopener">Fernandes DC, Alves AM, De Castro G, Jordao AA. J Food Res. 2015; 4(4):38-46.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25149894/" target="_blank" rel="noopener">Bento AP, Cominetti C, Simões Filho A, Naves MM. Baru almond improves lipid profile in mildly hypercholesterolemic subjects: a randomized, controlled, crossover study. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2014;24(12):1330-6.</a><br />
[9] <a href="https://www.researchgate.net/publication/228652256_A_low-dose_almond-based_diet_decreases_LDL-C_while_preserving_HDL-C" target="_blank" rel="noopener">Tamizifar B, et al. A low-dose almond-based diet decreases LDL-C while preserving HDL-C. Arch Iranian Med. 2005;8(1):45-51.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26269239/" target="_blank" rel="noopener">Jamshed H, Sultan FA, Iqbal R, Gilani AH. Dietary Almonds Increase Serum HDL Cholesterol in Coronary Artery Disease Patients in a Randomized Controlled Trial. J Nutr. 2015;145(10):2287-92.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752301/" target="_blank" rel="noopener">Musa-Veloso K, Paulionis L, Poon T, Lee HY. The effects of almond consumption on fasting blood lipid levels: a systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. J Nutr Sci. 2016;5:e34.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086484/" target="_blank" rel="noopener">de Souza RGM, Gomes AC, de Castro IA, Mota JF. A baru almond-enriched diet reduces abdominal adiposity and improves high-density lipoprotein concentrations: a randomized, placebo-controlled trial. Nutrition. 2018;55-56:154-60.</a><br />
[13] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0963996912001925?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Lemos MRB, de Almeida Siqueira EM, Arruda SF, Zambiazi RC. The effect of roasting on the phenolic compounds and antioxidant potential of baru nuts [Dipteryx alata Vog.]. Food Res Int. 2012;48(2):592-7.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20497781/" target="_blank" rel="noopener">Uribarri J, Woodruff S, Goodman S, et al. Advanced glycation end products in foods and a practical guide to their reduction in the diet. J Am Diet Assoc. 2010;110(6):911-16.e12.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-orzechy-baru-to-najzdrowszy-rodzaj-orzechow/">Czy orzechy baru to najzdrowszy rodzaj orzechów?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
