<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>nadnercza - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/nadnercza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/nadnercza/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 05 Nov 2024 09:04:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>nadnercza - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/nadnercza/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Wyczerpanie nadnerczy? Co to jest, jak leczyć i czy to zaburzenie naprawdę istnieje?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wyczerpanie-nadnerczy-co-to-jest-jak-leczyc-i-czy-to-zaburzenie-naprawde-istnieje/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyczerpanie-nadnerczy-co-to-jest-jak-leczyc-i-czy-to-zaburzenie-naprawde-istnieje</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Nov 2024 09:04:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[bezdech]]></category>
		<category><![CDATA[fibromialgia]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[tarczyca]]></category>
		<category><![CDATA[telefony komórkowe]]></category>
		<category><![CDATA[zespół przewlekłego zmęczenia]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2988</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyczerpanie nadnerczy? Co to jest, jak leczyć i czy to zaburzenie naprawdę istnieje? Wiele osób zmagających się z powszechnie występującymi niespecyficznymi objawami, typu uczucie zmęczenia, niski poziom energii, zaburzenia snu,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyczerpanie-nadnerczy-co-to-jest-jak-leczyc-i-czy-to-zaburzenie-naprawde-istnieje/">Wyczerpanie nadnerczy? Co to jest, jak leczyć i czy to zaburzenie naprawdę istnieje?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyczerpanie-nadnerczy-co-to-jest-jak-leczyc-i-czy-to-zaburzenie-naprawde-istnieje/">Wyczerpanie nadnerczy? Co to jest, jak leczyć i czy to zaburzenie naprawdę istnieje?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wyczerpanie nadnerczy? Co to jest, jak leczyć i czy to zaburzenie naprawdę istnieje?</h3>
<p>Wiele osób zmagających się z powszechnie występującymi niespecyficznymi objawami, typu uczucie zmęczenia, niski poziom energii, zaburzenia snu, przybieranie na masie ciała, czy niskie libido, w poszukiwaniu rozwiązań, dowiaduje się, że przyczyną ich problemów może być niedobór hormonów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32163313/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Często objawy te są sprowadzane do tzw. wyczerpania nadnerczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30289314/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystko zaczęło się w 1998 r., kiedy to taką właśnie diagnozę jako pierwszy postawił chiropraktyk James Wilson <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30289314/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Od tego czasu nowo odkryte schorzenie uznane zostało przez naturopatów oraz lekarzy specjalizujących się w medycynie funkcjonalnej i terapiach przeciwstarzeniowych. Tylko czy coś takiego, jak wyczerpanie nadnerczy w ogóle istnieje? Ma to być rzekomo wynik przewlekłego stresu, który z czasem doprowadza do przeforsowania nadnerczy i ostatecznie do ich niewydolności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27557747/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wśród objawów wymienia się uczucie zmęczenia, dolegliwości bólowe, zaburzenia snu i problemy trawienne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20110864/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Trzeba jednak zaznaczyć, że informacje te pochodzą ze stron internetowych, na których przy okazji można kupić suplementy diety, mające zaradzić schorzeniu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20110864/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie powinno też chyba nikogo dziwić, że tego typu preparaty na swojej stronie sprzedaje również sam James Wilson <a href="https://endocrinenews.endocrine.org/myth-adrenal-fatigue/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Miesięczna kuracja jego produktami to koszt rzędu 200 dolarów <a href="https://endocrinenews.endocrine.org/myth-adrenal-fatigue/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A przecież z medycznego punktu widzenia nie wiadomo nawet, czy wyczerpanie nadnerczy jest tak naprawdę oddzielnym schorzeniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27557747/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Objawy, z którymi zmagają się pacjenci, są bez wątpienia prawdziwe, ale coś innego może być ich przyczyną. Takie same dolegliwości powodować może, chociażby bezdech senny, zespół przewlekłego zmęczenia, czy fibromialgia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32163313/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Oznaczanie poziomu hormonów nadnerczy w ślinie nie jest metodą miarodajną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30182895/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z badań wynika bowiem, że pacjenci z „wyczerpaniem nadnerczy”, w porównaniu z uczestnikami w grupach kontrolnych, mogą mieć stężenie wyższe, zbliżone lub niższe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30182895/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> — „wyniki niemalże systematycznie sprzeczne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27557747/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Istnieje choroba, która przejawia się niewydolnością nadnerczy. Znana jest jako choroba Addisona, a diagnozuje się ją przy zastosowaniu testu stymulacji ACTH <a href="https://journals.lww.com/nursingcriticalcare/fulltext/2009/01000/acth_stimulation__testing_the_adrenals.12.aspx" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pacjentowi podaje się hormon adrenokortykotropowy, który dla mózgu stanowi sygnał, żeby wywołać w nadnerczach produkcję hormonu stresu – kortyzolu <a href="https://journals.lww.com/nursingcriticalcare/fulltext/2009/01000/acth_stimulation__testing_the_adrenals.12.aspx" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli nadnercza nie zareagują, to znaczy, że coś jest z nimi nie tak <a href="https://journals.lww.com/nursingcriticalcare/fulltext/2009/01000/acth_stimulation__testing_the_adrenals.12.aspx" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Paradoksalnie, nie zauważa się tego wcale u osób zmagających się z przewlekłym stresem i przemęczeniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22564145/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zdarza się wręcz, że po podaniu ACTH wzrost w produkcji kortyzolu jest u nich bardziej znaczący <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22564145/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy zatem dowód na bezzasadność teorii, jakoby stres miał prowadzić do „wypalenia” nadnerczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22564145/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>No dobrze, ale jeśli to schorzenie nie jest nawet prawdziwe, to dlaczego osoby ze zdiagnozowanym wyczerpaniem nadnerczy po rozpoczęciu leczenia kortykosteroidami odczuwają wyraźną poprawę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30182895/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Jednym ze skutków ubocznych kortykosteroidów jest euforycznie dobre samopoczucie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30182895/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Problem polega na tym, że nawet w niskich dawkach leki te mogą zwiększać ryzyko osteoporozy, schorzeń psychicznych i metabolicznych, uszkodzeń mięśni, jaskry, zaburzeń snu oraz chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27557747/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>A jak wyjaśnić przypadki pacjentów, którzy odczuli poprawę po zastosowaniu suplementów „wspierających pracę nadnerczy”, które w swoim składzie nie zawierały żadnych hormonów? Skład deklarowany na etykiecie to jedno, ale czy rzeczywiście pokrywa się z tym rzeczywistym? W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29502560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> naukowcy przetestowali 12 najpopularniejszych tego typu preparatów. W każdym z nich wykryli ukryte hormony, o których na etykietach nie wspomniano ani słowem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29502560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wszystkie preparaty zawierały hormony tarczycy, a większość jeszcze dodatkowo hormony steroidowe (pregnenolon, budezonid, androstendion, progesteron, kortyzon, czy kortyzol) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29502560/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Wyczerpanie nadnerczy przywodzi na myśl inną przypadłość, zwaną niegdyś „nadwrażliwością elektromagnetyczną”, a obecnie określaną w literaturze medycznej jako „idiopatyczna nietolerancja środowiskowa przypisywana działaniu pól elektromagnetycznych”. Niespecyficzne objawy tego zaburzenia wywołują rzekomo urządzenia takie jak np. telefony komórkowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19681059/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przeprowadzono już co najmniej 46 badań, z udziałem ponad 1000 osób skarżących się na objawy elektrowrażliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19681059/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zgłaszana nietolerancja nie znalazła jednak potwierdzenia w zaślepionych testach. Niemal wszystkie pokazały, że pola elektromagnetyczne nie były przez badanych nawet wyczuwalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19681059/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Dlaczego w artykułach poświęconych wyczerpaniu nadnerczy nie przywołuje się wyników badań naukowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1892498/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>? Ponieważ ich autorzy nie są do końca bezstronni <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1892498/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dziennikarze, którzy piszą te teksty, czerpią zyski ze sprzedaży przeróżnych „ochronnych” wynalazków, a każdy, kto śmie choćby wspomnieć o dowodach naukowych, staje się przedmiotem ataków i oskarżany jest o podważanie czyichś objawów chorobowych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1892498/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie sposób nie zauważyć ironii całej tej sytuacji. W końcu to właśnie ci zawzięci obrońcy szkodzą pacjentom najbardziej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1892498/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zatajając informacje, uniemożliwiają im bowiem dotarcie do rzeczywistej przyczyny problemu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1892498/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Potencjalnie szkodliwe są też sprzedawane pacjentom testy diagnostyczne i preparaty lecznicze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20110864/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie ma żadnych dowodów na ich skuteczność, a mogą one opóźniać diagnozę jakiegoś realnego, uleczalnego schorzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20110864/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32163313/" target="_blank" rel="noopener">Irwig MS, Fleseriu M, Jonklaas J, et al. Off-label use and misuse of testosterone, growth hormone, thyroid hormone, and adrenal supplements: risks and costs of a growing problem. Endocr Pract. 2020;26(3):340-353.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30289314/" target="_blank" rel="noopener">Mullur RS. Making a difference in adrenal fatigue. Endocr Pract. 2018;24(12):1103-1105.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27557747/" target="_blank" rel="noopener">Cadegiani FA, Kater CE. Adrenal fatigue does not exist: a systematic review. BMC Endocr Disord. 2016;16(1):48.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20110864/" target="_blank" rel="noopener">Nippoldt T. Mayo clinic office visit. Adrenal fatigue. An interview with todd nippoldt, m. D. Mayo Clin Womens Healthsource. 2010;14(3):6.</a><br />
[5] <a href="https://endocrinenews.endocrine.org/myth-adrenal-fatigue/" target="_blank" rel="noopener">Seaborg E. The Myth of Adrenal Fatigue. Endocrine News. Sept 2017.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30182895/" target="_blank" rel="noopener">Ross IL, Jones J, Blockman M. We are tired of “adrenal fatigue.” S Afr Med J. 2018;108(9):724-725.</a><br />
[7] <a href="https://journals.lww.com/nursingcriticalcare/fulltext/2009/01000/acth_stimulation__testing_the_adrenals.12.aspx" target="_blank" rel="noopener">Whiteman K. ACTH stimulation: Testing the adrenals. Nurs Crit Care. 2009;4(1):56.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22564145/" target="_blank" rel="noopener">Wolfram M, Bellingrath S, Feuerhahn N, Kudielka BM. Emotional exhaustion and overcommitment to work are differentially associated with hypothalamus-pituitary-adrenal (Hpa) axis responses to a low-dose ACTH1-24 (Synacthen) and dexamethasone-CRH test in healthy school teachers. Stress. 2013;16(1):54-64.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29502560/" target="_blank" rel="noopener">Akturk HK, Chindris AM, Hines JM, Singh RJ, Bernet VJ. Over-the-counter “adrenal support” supplements contain thyroid and steroid-based adrenal hormones. Mayo Clin Proc. 2018;93(3):284-290.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19681059/" target="_blank" rel="noopener">Rubin GJ, Nieto-Hernandez R, Wessely S. Idiopathic environmental intolerance attributed to electromagnetic fields (Formerly ’electromagnetic hypersensitivity’): An updated systematic review of provocation studies. Bioelectromagnetics. 2010;31(1):1-11.</a><br />
[11] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1892498/" target="_blank" rel="noopener">Goldacre B. Why don’t journalists mention the data? BMJ. 2007;334(7606):1249.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyczerpanie-nadnerczy-co-to-jest-jak-leczyc-i-czy-to-zaburzenie-naprawde-istnieje/">Wyczerpanie nadnerczy? Co to jest, jak leczyć i czy to zaburzenie naprawdę istnieje?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wyczerpanie-nadnerczy-co-to-jest-jak-leczyc-i-czy-to-zaburzenie-naprawde-istnieje/">Wyczerpanie nadnerczy? Co to jest, jak leczyć i czy to zaburzenie naprawdę istnieje?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Aug 2024 09:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[DHEA]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[funkcje seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<category><![CDATA[Premarin]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[trądzik]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2814</guid>

					<description><![CDATA[<p>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści? Dehydroepiandrosteron (DHEA) to główny hormon steroidowy w ludzkim organizmie [1], wytwarzany przez nadnercza [3]. Formalnie rzecz biorąc, jest to prohormon...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</h3>
<p>Dehydroepiandrosteron (DHEA) to główny hormon steroidowy w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30029728/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, wytwarzany przez nadnercza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Formalnie rzecz biorąc, jest to prohormon <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16293766/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ po tym, jak już zostanie wyprodukowany, jest następnie lokalnie przekształcany w tkankach w androgeny (męskie hormony płciowe) albo estrogeny (żeńskie hormony płciowe) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkcja DHEA osiąga najwyższy poziom pomiędzy 25. i 35. rokiem życia, a następnie stopniowo zaczyna słabnąć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> o mniej więcej 2% rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po 80. roku życia ilość DHEA w organizmie jest o około 80% mniejsza niż w okresie wczesnej dorosłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8597452/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniach przekrojowych wykazano, że istnieje związek między niskim poziomem DHEA i zaburzeniami funkcji seksualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15998895/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, obniżeniem sił witalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16607100/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, przygnębieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10366167/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, niższą gęstością mineralną kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12044960/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> oraz osłabieniem sprawności poznawczej, a konkretnie funkcji wykonawczych, koncentracji i pamięci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18073302/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oprócz tego na całą gamę korzyści wskazują badania interwencyjne na gryzoniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Trzeba zaznaczyć, że nadnercza gryzoni tego hormonu w ogóle nie wytwarzają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mimo tego DHEA zostało ogłoszone „superhormonem” i „przeciwstarzeniowym panaceum” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25022952/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W USA po tej informacji jego sprzedaż wzrosła do ponad 50 milionów dolarów rocznie <a href="https://www.consumerlab.com/news/dhea-dose-price/07-22-2015/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wystarczyła sama tylko przesłanka, że uzupełnienie niedoborów i powrót do poziomu z czasów młodości może nieść za sobą liczne korzyści.</p>
<p>Wcześniejsza klęska Premarinu, leku stosowanego w zastępczej terapii hormonalnej, stanowiła dowód na to, że przeciwdziałanie związanemu z wiekiem obniżeniu poziomu hormonów może czasem wyrządzić więcej szkód niż pożytku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Było więc jasne, że bezpieczeństwo DHEA musi zostać pilnie sprawdzone w badaniach klinicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Problem polegał na tym, że DHEA nie można opatentować, w związku z czym firmy farmaceutyczne nie interesowały się nim specjalnie jako potencjalnym przedmiotem badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Popularność DHEA po części wynika przecież z faktu, że w wyniku luki prawnej, jest to jedyny steryd nieuznawany za substancję kontrolowaną, w związku z czym dostępny jest bez recepty, jako „suplement diety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na szczęście w ciągu ostatnich 20 lat zaczęły się pojawiać badania długoterminowe, wysokiej jakości, randomizowane i kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Testowane „panaceum” wypadało w nich nie lepiej niż placebo, toteż miejsce początkowego entuzjazmu szybko zajął trzeźwy sceptycyzm <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Obiecana fontanna młodości zaczęła wysychać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W 2011 r. opublikowano przegląd ponad 20 randomizowanych badań kontrolowanych, nad wpływem DHEA podawanego doustnie, na stan zdrowia kobiet w okresie postmenopauzalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nie udało się tutaj znaleźć żadnych dowodów na poprawę funkcji seksualnych, samopoczucia psychicznego, czy sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Za to w przeglądzie systematycznym z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że gdy podawane jest dopochwowo, DHEA może łagodzić objawy atrofii pochwy, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/" target="_blank" rel="noopener">„Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna”</a>.</p>
<p>W metaanalizie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> zestawiono ze sobą 25 randomizowanych badań kontrolowanych z udziałem mężczyzn w podeszłym wieku. Podobnie jak w przypadku kobiet tutaj wyniki również były rozczarowujące. Nie wykazano, by DHEA miało się wiązać z poprawą metabolizmu, zdrowia kości, funkcji seksualnych, jakości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, czy zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18482290/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na plus mamy jedynie względnie znikomą redukcję tkanki tłuszczowej w stosunku do placebo (niecałe 0,5 kg w ciągu 8 miesięcy) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>A wracając jeszcze do kobiet: DHEA może wpływać u nich korzystnie na płodność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303658/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wśród kobiet spadek płodności zaczyna się po 32. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Na początku zmiany są znaczące, ale stopniowe, a po 37. roku życia postępują już szybciej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Przeciwdziałać może im właśnie DHEA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Wśród skutków ubocznych stosowania suplementów z DHEA wymienić można trądzik, przetłuszczanie się skóry i włosów, wzrost owłosienia na ciele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> oraz podwyższenie poziomu rakotwórczego IGF-1 we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32304719/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Poza tym w przypadku suplementów diety zawsze trzeba mieć na uwadze potencjalne problemy z kontrolą jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Zdarza się, że oznaczenia na etykietach niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, a preparaty albo nie zawierają DHEA w ogóle, albo wręcz przeciwnie, zawierają go aż za dużo ‒ nawet do 150% deklarowanej dawki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Z uwagi na te i inne zastrzeżenia stosowanie suplementów z DHEA jest niezalecane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21478748/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>A czy poziom DHEA da się jakoś zwiększyć metodami naturalnymi? W końcu niektóre z jego właściwości mogą być cenne, chociażby korzystny wpływ na płodność kobiet. W badaniu z 2003 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12743468/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> z wyższym stężeniem DHEA w organizmie powiązano niższe spożycie białka, a w badaniu interwencyjnym z 1996 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8776832/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> ‒ wyższe spożycie błonnika. Co wyniknie z ich połączenia? Badanie z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>: „Krótkoterminowy wpływ diety laktowegetariańskiej na aktywność kory nadnerczy i androgeny nadnerczowe”. Wystarczyło już 5 dni na wegetariańskiej diecie bezjajecznej, aby stężenie prekursora DHEA we krwi wzrosło o prawie 20%. Odwrotną strategię przyjęto w badaniu z 1980 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7386408/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>: osoby na diecie roślinnej przeszły tutaj na dietę tradycyjną. W efekcie w ich poziomie DHEA odnotowano 20-procentowy spadek. Wygląda na to, że dieta roślinna pozwala ograniczyć wydalanie tego hormonu wraz z moczem, dzięki czemu więcej DHEA zostaje w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Jedynym innym działaniem o podobnym charakterze jest post <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30029728/" target="_blank" rel="noopener">Chimote BN, Chimote NM. Dehydroepiandrosterone (DHEA) and its sulfate (DHEA-S) in mammalian reproduction: known roles and novel paradigms. Vitam Horm. 2018;108:223-250.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16293766/" target="_blank" rel="noopener">Labrie F, Luu-The V, Bélanger A, et al. Is dehydroepiandrosterone a hormone? J Endocrinol. 2005;187(2):169-196.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">Samaras N, Papadopoulou MA, Samaras D, Ongaro F. Off-label use of hormones as an antiaging strategy: a review. Clin Interv Aging. 2014;9:1175-1186.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">Peixoto C, Carrilho CG, Barros JA, et al. The effects of dehydroepiandrosterone on sexual function: a systematic review. Climacteric. 2017;20(2):129-137.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">Kim MJ, Morley JE. The hormonal fountains of youth: myth or reality? J Endocrinol Invest. 2005;28(11 Suppl Proceedings):5-14.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8597452/" target="_blank" rel="noopener">Vermeulen A. Dehydroepiandrosterone sulfate and aging. Ann N Y Acad Sci. 1995;774:121-127.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15998895/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Davison SL, Donath S, Bell RJ. Circulating androgen levels and self-reported sexual function in women. JAMA. 2005;294(1):91-96.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16607100/" target="_blank" rel="noopener">Bell RJ, Donath S, Davison SL, Davis SR. Endogenous androgen levels and well-being: differences between premenopausal and postmenopausal women. Menopause. 2006;13(1):65-71.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10366167/" target="_blank" rel="noopener">Barrett-Connor E, von Mühlen D, Laughlin GA, Kripke A. Endogenous levels of dehydroepiandrosterone sulfate, but not other sex hormones, are associated with depressed mood in older women: the Rancho Bernardo Study. J Am Geriatr Soc. 1999;47(6):685-691.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12044960/" target="_blank" rel="noopener">Takayanagi R, Goto K, Suzuki S, Tanaka S, Shimoda S, Nawata H. Dehydroepiandrosterone (DHEA) as a possible source for estrogen formation in bone cells: correlation between bone mineral density and serum DHEA-sulfate concentration in postmenopausal women, and the presence of aromatase to be enhanced by 1,25-dihydroxyvitamin D3 in human osteoblasts. Mech Ageing Dev. 2002;123(8):1107-1114.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18073302/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Shah SM, McKenzie DP, Kulkarni J, Davison SL, Bell RJ. Dehydroepiandrosterone sulfate levels are associated with more favorable cognitive function in women. J Clin Endocrinol Metab. 2008;93(3):801-808.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25022952/" target="_blank" rel="noopener">Rutkowski K, Sowa P, Rutkowska-Talipska J, Kuryliszyn-Moskal A, Rutkowski R. Dehydroepiandrosterone (DHEA): hypes and hopes. Drugs. 2014;74(11):1195-1207.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Panjari M, Stanczyk FZ. Clinical review: DHEA replacement for postmenopausal women. J Clin Endocrinol Metab. 2011;96(6):1642-1653.</a><br />
[14] <a href="https://www.consumerlab.com/news/dhea-dose-price/07-22-2015/" target="_blank" rel="noopener">ConsumerLab.com Tests DHEA Supplements, Warns of Differences in Dose and Price</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">Stewart PM. Aging and fountain-of-youth hormones. N Engl J Med. 2006;355(16):1724-1726.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">Celec P, Stárka L. Dehydroepiandrosterone &#8211; is the fountain of youth drying out? Physiol Res. 2003;52(4):397-407.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">Corona G, Rastrelli G, Giagulli VA, et al. Dehydroepiandrosterone supplementation in elderly men: a meta-analysis study of placebo-controlled trials. J Clin Endocrinol Metab. 2013;98(9):3615-3626.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18482290/" target="_blank" rel="noopener">Kritz-Silverstein D, von Mühlen D, Laughlin GA, Bettencourt R. Effects of dehydroepiandrosterone supplementation on cognitive function and quality of life: the DHEA and Well-Ness (Dawn) Trial. J Am Geriatr Soc. 2008;56(7):1292-1298.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303658/" target="_blank" rel="noopener">Xu L, Hu C, Liu Q, Li Y. The effect of dehydroepiandrosterone (DHEA) supplementation on IVF or ICSI: a meta-analysis of randomized controlled trials. Geburtshilfe Frauenheilkd. 2019;79(7):705-712.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">Tartagni M, Cicinelli MV, Baldini D, et al. Dehydroepiandrosterone decreases the age-related decline of the in vitro fertilization outcome in women younger than 40 years old. Reprod Biol Endocrinol. 2015;13:18.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32304719/" target="_blank" rel="noopener">Xie M, Zhong Y, Xue Q, et al. Impact of dehydroepianrosterone (DHEA) supplementation on serum levels of insulin-like growth factor 1 (IGF-1): A dose-response meta-analysis of randomized controlled trials. Exp Gerontol. 2020;136:110949.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">Parasrampuria J, Schwartz K, Petesch R. Quality control of dehydroepiandrosterone dietary supplement products. JAMA. 1998;280(18):1565-1565.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21478748/" target="_blank" rel="noopener">Goel RM, Cappola AR. Dehydroepiandrosterone sulfate and postmenopausal women. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2011;18(3):171-176.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12743468/" target="_blank" rel="noopener">Trichopoulou A, Bamia C, Kalapothaki V, Spanos E, Naska A, Trichopoulos D. Dehydroepiandrosterone relations to dietary and lifestyle variables in a general population sample. Ann Nutr Metab. 2003;47(3-4):158-164.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8776832/" target="_blank" rel="noopener">Remer T, Pietrzik K, Manz F. The short-term effect of dietary pectin on plasma levels and renal excretion of dehydroepiandrosterone sulfate. Z Ernahrungswiss. 1996;35(1):32-38.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">Remer T, Pietrzik K, Manz F. Short-term impact of a lactovegetarian diet on adrenocortical activity and adrenal androgens. J Clin Endocrinol Metab. 1998;83(6):2132-2137.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7386408/" target="_blank" rel="noopener">Hill P, Garbaczewski L, Helman P, Huskisson J, Sporangisa E, Wynder EL. Diet, lifestyle, and menstrual activity. Am J Clin Nutr. 1980;33(6):1192-1198.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lecznicze właściwości muzyki</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lecznicze-wlasciwosci-muzyki</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Apr 2023 10:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[kortyzol]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna sportowa]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1651</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lecznicze właściwości muzyki Muzykę zaczęliśmy tworzyć już 40 000 lat temu, w epoce paleolitu [1], a jako metodę leczenia stosujemy ją przynajmniej od czasów biblijnych. Pierwsze badanie w tym zakresie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/">Lecznicze właściwości muzyki</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/">Lecznicze właściwości muzyki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Lecznicze właściwości muzyki</h3>
<p>Muzykę zaczęliśmy tworzyć już 40 000 lat temu, w epoce paleolitu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19553935" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a jako metodę leczenia stosujemy ją przynajmniej od czasów biblijnych. Pierwsze badanie w tym zakresie opublikowano w 1914 r. w <em>Journal of the American Medical Association</em> <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=455718" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Gramofon na sali operacyjnej wykorzystany został tutaj jako narzędzie do „uspokajania pacjentów i odwracania ich uwagi od koszmaru”, jakiego doświadczali podczas operacji bez narkozy <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=455718" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Od czasu wynalezienia narkozy muzyka wykorzystywana jest jako sposób na ukojenie nerwów pacjentów przed operacją <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tradycyjnie w tym celu stosuje się leki uspokajające typu valium czy midazolam <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mogą one jednak wywoływać wiele skutków ubocznych, na przykład zamiast uspokajać, poczucie zdenerwowania mogą dodatkowo jeszcze nasilać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2009 r. przeprowadzono więc badanie, w którym sprawdzono, jak w łagodzeniu uczucia niepokoju, w porównaniu z lekami, sprawdzi się muzyka relaksacyjna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, efekty były lepsze niż przy zastosowaniu leków: bardziej znaczące zmniejszenie uczucia niepokoju, niższe tętno, niższe ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by jakaś metoda leczenia stanów lękowych zadziałała równie dobrze, co benzodiazepiny, a tu proszę, efekty były wręcz lepsze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A jeśli chodzi o skutki uboczne, przewaga muzyki nad lekami jest chyba oczywista: nie odnotowano żadnych działań niepożądanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spokojna muzyka nie wywołuje nieprzyjemnych objawów pooperacyjnych, więc naukowcy zasugerowali, że stanowić może alternatywę dla leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Muzyka może łagodzić stany lękowe i objawy bólowe także wśród dzieci, np. przed drobnymi zabiegami medycznymi i dentystycznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18355741" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, przy pobieraniu krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18049324" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, szczepieniach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20409050" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, czy nawet punkcji lędźwiowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20386063" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Natomiast na ból związany z obrzezaniem nic nie poradził nawet Mozart <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1857652" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Tylko że o relaksującym działaniu muzyki przekonać się można i bez randomizowanego badania kontrolowanego; może coś mniej oczywistego? Weźmy na przykład badanie z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, w którym osobom uczulonym na lateks substancję tę wstrzyknięto podskórnie. W efekcie na skórze pacjentów pojawiły się duże, czerwone, zaognione bąble <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Natomiast gdy ten sam eksperyment powtórzono, po tym jak badani przez 30 minut słuchali Mozarta reakcja alergiczna była dużo łagodniejsza <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Żeby było ciekawiej, Beethoven okazał się już bezskuteczny, podobnie zresztą jak Schubert, Haydn, czy Brahms <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem wygląda na to, że łagodzenie skórnych reakcji alergicznych to domena muzyki Mozarta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Brzmi obiecująco, tylko co jeśli jest to wynik osłabiania układu odpornościowego ogółem? Tego byśmy nie chcieli. Oprócz lateksu naukowcy wstrzyknęli więc badanym też substancję chemiczną, która wywołuje reakcje alergiczne u wszystkich, nie tylko u osób uczulonych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W tym przypadku muzyka Mozarta nie zrobiła już żadnej różnicy, co oznacza, że jej działanie ogranicza się do hamowania reakcji patologicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jakby tego było mało, po zakończeniu eksperymentu badanym pobrano krew i ich leukocyty na szalce Petriego wystawiono na działanie lateksu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Celem było zmierzenie ilości wytwarzanych w wyniku reakcji alergicznej przeciwciał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak się okazało, leukocyty osoby, która słuchała Mozarta zareagowały łagodniej niż te same krwinki u osoby, która słuchała Beethovena <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Muzyka może wpływać nawet na nasz metabolizm <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22858194" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystko zaczęło się od badania z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19969615" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, w którym wykazano, że tempo metabolizmu w spoczynku (RMR) było mniejsze wśród wcześniaków, którym puszczano Mozarta. To by wyjaśniało, dlaczego niemowlęta, które słuchały muzyki szybciej osiągnęły zdrową masę ciała i mogły wcześniej opuścić szpital <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19969615" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Szybsze przybieranie na wadze to plus w przypadku wcześniaków, gorzej z osobami dorosłymi. Czy to możliwe, żeby słuchanie muzyki spowalniało nasz metabolizm i przyczyniało się do wzrostu masy ciała? Nie, w badaniu z 2005 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16135245" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wykazano, że u dorosłych muzyka takich efektów nie wywołuje. Z tym że zamiast Mozarta przetestowano tutaj muzykę Bacha <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16135245" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a Bach nie działa i wśród niemowlaków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24232665" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To by oznaczało, że metabolizm spowalnia tylko muzyka Mozarta, nie muzyka ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24232665" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a czy w takim razie na nasz metabolizm wpływa jakoś muzyka, której słuchamy na co dzień? Jak pokazało badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24794837" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, nie dość, że muzyka naszej przemiany materii nie spowalnia, to może ją wręcz przyspieszać. Nawet jeśli cały dzień przeleżeć mielibyśmy w łóżku, słuchając muzyki spalilibyśmy średnio 27,6 kcal więcej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24794837" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jest to jednak równowartość zaledwie sześciu M&amp;M-sów, więc lepiej by było, gdybyśmy w rytm tej muzyki zaczęli tańczyć albo zrobili jakiś trening. Przecież muzyka nie dość, że może zwiększać zapał do ćwiczeń, to jeszcze poprawiać może osiągi sportowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25202850" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, i to całkowicie legalnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23342221" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Możliwe jednak, że entuzjazmu nie podzielą tutaj kulturyści. Słuchanie muzyki przez 30 minut u młodych mężczyzn skutkuje spadkiem poziomu testosteronu o 14%, u młodych kobiet ‒ wzrostem poziomu testosteronu o 21% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14523353" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Muzyki ogółem, czy tylko niektórych gatunków? Pół godziny w ciszy nie wywołało żadnych efektów, poziom testosteronu był taki sam przed i po. Natomiast już 30 minut Mozarta, jazzu, popu, czy chorałów gregoriańskich obniżyło poziom testosteronu u mężczyzn, u kobiet ‒ podwyższyło <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A co się stało, gdy badani słuchali swojej ulubionej muzyki? To samo, u mężczyzn poziom testosteronu uległ obniżeniu, u kobiet ‒ podwyższeniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. O co tutaj chodzi? U mężczyzn testosteron powiązano z wyższym libido, poczuciem dominacji, czy agresywnością <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. U kobiet w porównaniu ze stosunkiem seksualnym, czy aktywnością fizyczną, większy wzrost w poziomie testosteronu wywołuje przytulanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17320881" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Możliwe zatem, że pierwotną funkcją muzyki była kontrola naszych zachowań agresywnych i seksualnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Obniżony poziom testosteronu wśród mężczyzn miał na celu zapobieganie konfliktom, podwyższony poziom testosteronu u kobiet ‒ tłumienie zachowań seksualnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19553935" target="_blank" rel="noopener">N J Conard, M Malina, S C Münzel. New flutes document the earliest musical tradition in southwestern Germany. Nature. 2009 Aug 6;460(7256):737-40.</a><br />
[2] <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=455718" target="_blank" rel="noopener">E O Kane. Phonograph in Operating-Room. AMA. 1914;LXII(23):1829.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">H Bringman, K Giesecke, A Thörne, S Bringman. Relaxing music as pre-medication before surgery: a randomised controlled trial. Acta Anaesthesiol Scand. 2009 Jul;53(6):759-64.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18355741" target="_blank" rel="noopener">J A Klassen, Y Liang, L Tjosvold, T P Klassen, L Hartling. Music for pain and anxiety in children undergoing medical procedures: a systematic review of randomized controlled trials. Ambul Pediatr. 2008 Mar-Apr;8(2):117-28.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18049324" target="_blank" rel="noopener">S Caprilli, F Anastasi, R P Grotto, M Scollo Abeti, A Messeri. Interactive music as a treatment for pain and stress in children during venipuncture: a randomized prospective study. J Dev Behav Pediatr. 2007 Oct;28(5):399-403.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20409050" target="_blank" rel="noopener">O Kristjánsdóttir, G Kristjánsdóttir. Randomized clinical trial of musical distraction with and without headphones for adolescents&#8217; immunization pain. Scand J Caring Sci. 2011 Mar;25(1):19-26.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20386063" target="_blank" rel="noopener">T N Nguyen, S Nilsson, A L Hellström, A Bengtson A. Music therapy to reduce pain and anxiety in children with cancer undergoing lumbar puncture: a randomized clinical trial. J Pediatr Oncol Nurs. 2010 May-Jun;27(3):146-55.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1857652" target="_blank" rel="noopener">L Marchette, R Main, E Redick, A Bagg, J Leatherland. Pain reduction interventions during neonatal circumcision. Nurs Res. 1991 Jul-Aug;40(4):241-4.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">H Kimata. Listening to mozart reduces allergic skin wheal responses and in vitro allergen-specific IgE production in atopic dermatitis patients with latex allergy. Behav Med. 2003 Spring;29(1):15-9.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22858194" target="_blank" rel="noopener">A Yamasaki, A Booker, V Kapur, A Tilt, H Niess, K D Lillemoe, A L Warshaw, C Conrad. The impact of music on metabolism. Nutrition. 2012 Nov-Dec;28(11-12):1075-80.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19969615" target="_blank" rel="noopener">R Lubetzky, F B Mimouni, S Dollberg, R Reifen, G Ashbel, D Mandel. Effect of music by Mozart on energy expenditure in growing preterm infants. Pediatrics. 2010 Jan;125(1):e24-8.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16135245" target="_blank" rel="noopener">E Carlsson, H Helgegren, F Slinde. Resting energy expenditure is not influenced by classical music. J Negat Results Biomed. 2005 Aug 31;4:6.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24232665" target="_blank" rel="noopener">H R Keidar, D Mandel, F B Mimouni, R Lubetzky. Bach music in preterm infants: no 'Mozart effect&#8217; on resting energy expenditure. J Perinatol. 2014 Feb;34(2):153-5.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24794837" target="_blank" rel="noopener">B Snell, S Fullmer, D L Eggett. Reading and listening to music increase resting energy expenditure during an indirect calorimetry test. J Acad Nutr Diet. 2014 Dec;114(12):1939-42.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25202850" target="_blank" rel="noopener">M J Stork, M Y Kwan, M J Gibala, K A Martin Ginis. Music enhances performance and perceived enjoyment of sprint interval exercise. Med Sci Sports Exerc. 2015 May;47(5):1052-60.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23342221" target="_blank" rel="noopener">M Jarraya, H Chtourou, A Aloui, O Hammouda, K Chamari, A Chaouachi, N Souissi. The Effects of Music on High-intensity Short-term Exercise in Well Trained Athletes. Asian J Sports Med. 2012 Dec;3(4):233-8.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14523353" target="_blank" rel="noopener">H Fukui, M Yamashita. The effects of music and visual stress on testosterone and cortisol in men and women. Neuro Endocrinol Lett. 2003 Jun-Aug;24(3-4):173-80.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">H Fukui. Music and testosterone. A new hypothesis for the origin and function of music. Ann N Y Acad Sci. 2001 Jun;930:448-51.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17320881" target="_blank" rel="noopener">S M van Anders, L D Hamilton, N Schmidt, N V Watson. Associations between testosterone secretion and sexual activity in women. Horm Behav. 2007 Apr;51(4):477-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/">Lecznicze właściwości muzyki</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/">Lecznicze właściwości muzyki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Apr 2022 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1105</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL? Dane pochodzące z dużych badań nad obniżaniem cholesterolu przy zastosowaniu statyn pokazują, że częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, typu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</h3>
<p>Dane pochodzące z dużych badań nad obniżaniem cholesterolu przy zastosowaniu statyn pokazują, że częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, typu zawały serca, dla osób, które starają się zapobiec pierwszemu zawałowi, byłaby bliska zeru przy cholesterolu LDL na poziomie poniżej 60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o profilaktykę drugiego zawału serca, konieczne jest zejście do ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko czy niższy LDL rzeczywiście równa się lepszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? I czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>?</p>
<p>Odpowiedź na to pytanie poznaliśmy wraz z wynalezieniem inhibitorów genu PCSK9 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19506257/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli ta nazwa brzmi znajomo, to dlatego, że pojawiła się już w poprzednim artykule <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Chodzi tutaj o gen, którego mutacja przekłada się na 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przemysł farmaceutyczny znalazł sposób, by taki sam efekt osiągnąć przy zastosowaniu leków <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28721159/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wygląda na to, że w przypadku osób po zawale serca najbezpieczniejszy jest poziom LDL poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Stężenie LDL poniżej 30 mg/dl wiąże się z mniejszą liczbą zgonów w wyniku chorób układu krążenia, zawałów serca i udarów mózgu, niż stężenie równe 70 mg/dl lub więcej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, czy nawet poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ryzyko ulega obniżeniu nawet w przypadku zejścia z 63 mg/dl do 21 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nawet przy tak niskim poziomie LDL nie odnotowuje się żadnych niepożądanych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W sumie nie powinno być to dla nas jakimś wielkim zaskoczeniem; w końcu z takim właśnie stężeniem cholesterolu przychodzimy na świat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Co więcej, istnieje jeszcze jeden rodzaj mutacji genetycznej, która przejawia się bardzo niskim cholesterolem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Osoby z tą mutacją przez całe życie mają LDL na poziomie ok. 30 mg/dl, a ich oczekiwana długość życia jest wyjątkowo wysoka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W takim razie skąd wzięło się przekonanie, że istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</p>
<p>Często powtarzane twierdzenie, że obniżenie cholesterolu może być niebezpieczne ze względu na możliwe wyczerpanie zapasów cholesterolu komórkowego nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Ponadto nie bierze się tutaj pod uwagę wyszukanych mechanizmów równoważących naszego organizmu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W końcu do takiego właśnie stężenia cholesterolu zostaliśmy przystosowani na drodze ewolucji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jeszcze do niedawna większość z nas miała LDL na poziomie ok. 50 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dla gatunku ludzkiego są to wartości całkowicie normalne. Teoria, że niski lub obniżony poziom cholesterolu może być w jakiś sposób szkodliwy nie została potwierdzona w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Na podstawie solidnych dowodów naukowych wiemy natomiast, że obniżenie cholesterolu zapobiega rozwojowi choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, naszego czołowego zabójcy.</p>
<p>A co z produkcją hormonów? Ludzki organizm potrzebuje przecież cholesterolu do syntezy hormonów steroidowych, takich jak hormony nadnerczy, czy hormony płciowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co jeśli przy tak niskim stężeniu ilość cholesterolu będzie niewystarczająca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>? Wątpliwości w tym zakresie rozwiać mogły tylko badania naukowe. Dziesiątki lat temu dowiedziono, że kobiety przyjmujące leki obniżające cholesterol nie mają żadnych problemów z produkcją estrogenów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12517361/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Niższy poziom cholesterolu nie zaburza również funkcji nadnerczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19246973" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>; nie wpływa też negatywnie na funkcję jąder ‒ produkcja testosteronu pozostaje nienaruszona <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18523929/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Statyny związane są wręcz z poprawą erekcji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24684744" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, co wydaje się logicznym następstwem obniżenia cholesterolu. Problem polega na tym, że w tych badaniach przetestowano LDL na poziomie 70 mg/dl i poniżej. A co jeśli cholesterol jest naprawdę niski?</p>
<p>Inhibitory PCSK9 mogą obniżyć cholesterol LDL do poziomu 40 mg/dl, a czasem nawet i do 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26405182/">[16]</a>. Nie odnotowuje się żadnych oznak zaburzeń syntezy hormonów nadnerczy, jajników, czy jąder, nawet wśród pacjentów z LDL poniżej 15 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228031/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Wraz z obniżaniem poziomu LDL zmniejsza się ryzyko zawału serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wygląda na to, że przy zastosowaniu tych leków możliwe do osiągnięcia jest nawet stężenie LDL poniżej 10 mg/dl, też bez żadnych wyraźnych powodów do niepokoju w kwestii bezpieczeństwa. Mowa tutaj jednak o ograniczonym czasie ekspozycji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; najdłuższe badanie w tym zakresie trwało 6 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co więcej, pacjentom podawano w tym czasie dużo różnych leków, ponieważ celem było osiągnięcie największego możliwego spadku w poziomie cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pocieszający jest fakt, że osoby ze skrajną mutacją genu PCSK9, w wyniku której ich LDL przez całe życie utrzymuje się na poziomie poniżej 20 mg/dl, są zdrowe i mają zdrowe dzieci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mutacje genetyczne mające wpływ na poziom cholesterolu są w końcu przyczyną tzw. syndromu długowieczności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/186545/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie oznacza to jednak, że leki obniżające cholesterol są bezpieczne. Podsumowując: jak najniższy poziom cholesterolu LDL zdecydowanie powinien być naszym celem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Działanie inhibitorów PCSK9 wciąż jednak wymaga dalszych badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Zapowiadają się obiecująco, ale od ich wynalezienia minęło dopiero kilka lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Weźmy, na przykład, statyny: przecież o tym, że leki te zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy dowiedzieliśmy się dopiero dziesiątki lat po ich wprowadzeniu do praktyki klinicznej; w międzyczasie stosowane były w leczeniu milionów pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku inhibitorów PCSK9 odstraszająca jest również cena: ok. 14 tys. dolarów rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/" target="_blank" rel="noopener">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">Hochholzer W, Giugliano RP. Lipid lowering goals: back to nature? Ther Adv Cardiovasc Dis. 2010;4(3):185-91.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24840261/" target="_blank" rel="noopener">Stein EA, Raal FJ. Targeting LDL: is lower better and is it safe? Best Pract Res Clin Endocrinol Metab. 2014;28(3):309-24.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19506257/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Witztum JL. Inhibition of PCSK9: a powerful weapon for achieving ideal LDL cholesterol levels. Proc Natl Acad Sci U S A. 2009;106(24):9546-7.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28721159/" target="_blank" rel="noopener">Jaworski K, Jankowski P, Kosior DA. PCSK9 inhibitors &#8211; from discovery of a single mutation to a groundbreaking therapy of lipid disorders in one decade. Arch Med Sci. 2017;13(4):914-29.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31250329/" target="_blank" rel="noopener">Qamar A, Libby P. Low-Density Lipoprotein Cholesterol After an Acute Coronary Syndrome: How Low to Go? Curr Cardiol Rep. 2019;21(8):77.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28291866/" target="_blank" rel="noopener">Giugliano RP, Wiviott SD, Blazing MA, et al. Long-term Safety and Efficacy of Achieving Very Low Levels of Low-Density Lipoprotein Cholesterol: A Prespecified Analysis of the IMPROVE-IT Trial. JAMA Cardiol. 2017;2(5):547-55.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073316/" target="_blank" rel="noopener">Sabatine MS, Wiviott SD, Im K, Murphy SA, Giugliano RP. Efficacy and Safety of Further Lowering of Low-Density Lipoprotein Cholesterol in Patients Starting With Very Low Levels: A Meta-analysis. JAMA Cardiol. 2018;3(9):823-8.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30073330/" target="_blank" rel="noopener">Gotto AM Jr. Low-Density Lipoprotein Cholesterol and Cardiovascular Risk Reduction: How Low Is Low Enough Without Causing Harm? JAMA Cardiol. 2018;3(9):802-3.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8279383/" target="_blank" rel="noopener">Lewis B, Tikkanen MJ. Low blood total cholesterol and mortality: causality, consequence and confounders. Am J Cardiol. 1994;73(1):80-5.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">Gitin A, Pfeffer MA, Hennekens CH. Editorial commentary: The lower the LDL the better but how and how much? Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):355-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12517361/" target="_blank" rel="noopener">Bairey Merz CN, Olson MB, Johnson BD, et al. Cholesterol-lowering medication, cholesterol level, and reproductive hormones in women: the Women&#8217;s Ischemia Syndrome Evaluation (WISE). Am J Med. 2002;113(9):723-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19246973" target="_blank" rel="noopener">Sezer K, Emral R, Corapcioglu D, Gen R, Akbay E. Effect of very low LDL-cholesterol on cortisol synthesis. J Endocrinol Invest. 2008;31(12):1075-8.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18523929/" target="_blank" rel="noopener">Kocum TH, Ozcan TI, Gen R, et al. Does atorvastatin affect androgen levels in men in the era of very-low LDL targeting therapy? Exp Clin Endocrinol Diabetes. 2009;117(2):60-3.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24684744" target="_blank" rel="noopener">Kostis JB, Dobrzynski JM. The effect of statins on erectile dysfunction: a meta-analysis of randomized trials. J Sex Med. 2014;11(7):1626-35.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26405182/" target="_blank" rel="noopener">Qamar A, Bhatt DL. Effect of Low Cholesterol on Steroid Hormones and Vitamin E Levels: Just a Theory or Real Concern? Circ Res. 2015;117(8):662-4.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26228031/" target="_blank" rel="noopener">Blom DJ, Djedjos CS, Monsalvo ML, et al. Effects of Evolocumab on Vitamin E and Steroid Hormone Levels: Results From the 52-Week, Phase 3, Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled DESCARTES Study. Circ Res. 2015;117(8):731-41.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/186545/" target="_blank" rel="noopener">Glueck CJ, Gartside P, Fallat RW, Sielski J, Steiner PM. Longevity syndromes: familial hypobeta and familial hyperalpha lipoproteinemia. J Lab Clin Med. 1976;88(6):941-57.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">Packard CJ. LDL cholesterol: How low to go? Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):348-54.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
