<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>leki - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/leki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/leki/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Jan 2024 13:30:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>leki - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/leki/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 May 2023 10:00:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[efekt placebo]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbaty ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki przeciwdepresyjne]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[mięta]]></category>
		<category><![CDATA[mięta pieprzowa]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[olejek z mięty pieprzowej]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Prozac]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[smoothie]]></category>
		<category><![CDATA[zawroty głowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zespół jelita drażliwego]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1723</guid>

					<description><![CDATA[<p>Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekłe zaburzenie czynnościowe jelit, o charakterze epizodczynym, którego główne objawy obejmują bóle brzucha i nieprawidłowy rytm...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</h3>
<p>Zespół jelita drażliwego (IBS) to przewlekłe zaburzenie czynnościowe jelit, o charakterze epizodczynym, którego główne objawy obejmują bóle brzucha i nieprawidłowy rytm wypróżnień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Szacuje się, że choroba dotyka co siódmego Amerykanina, chociaż w większości przypadków problem pozostaje niezdiagnozowany <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Lekarze bagatelizują często istotny wpływ, jaki IBS, w szczególności ból i dyskomfort, wywierać może na samopoczucie i stan zdrowia pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21666428" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jakość życia obniżać może w stopniu porównywalnym do innych, dużo poważniejszych schorzeń, takich jak cukrzyca, niewydolność nerek, czy nieswoiste choroby zapalne jelit <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21666428" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem aby leczenie IBS miało szansę przynosić oczekiwane rezultaty, lekarze muszą najpierw uznać to schorzenie za realny problemem zdrowotny, nie zbywać pacjentów jako przewrażliwionych histeryków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24845149" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Innym powodem, dla którego osoby cierpiące na IBS nie są skłonne zasięgać pomocy lekarskiej może być fakt, że dostępne obecnie metody leczenia są nieskuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W związku z tym istnieje pilna potrzeba wynalezienia nowych rozwiązań terapeutycznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jako że na chwilę obecną IBS nie da się wyleczyć, jedynym wyjściem jest łagodzenie objawów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Standardowe leki przeciwskurczowe wywoływać mogą skutki uboczne, typu suchość w ustach, zawroty głowy, nieostre widzenie, czy większa skłonność do upadków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oprócz tego na rynku dostępne są jeszcze nowsze leki, np. lubiprostone, które kosztować mogą nawet 2 000 $ rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o skutki uboczne, wiele z nich pokrywa się z objawami, które z założenia mają być w ramach takiej kuracji leczone <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednym z najnowszych leków jest linaklotyd: koszt rzędu 3 000 $ rocznie, a skutki uboczne obejmują biegunkę, wzdęcia i ból brzucha, czyli dokładnie te same objawy, które teoretycznie chcemy przy jego zastosowaniu wyeliminować <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Pacjentom z IBS często przepisuje się leki przeciwdepresyjne, jednak na efekty takiego leczenia trzeba trochę poczekać ‒ 4-6 tygodni w przypadku fluoksetyny czy citalopramu i nawet 12 tygodni w przypadku paroksetyny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Skutków ubocznych też oczywiście nie brakuje; wszystkie trzy wymienione wyżej leki u 70% pacjentów wywołują zaburzenia funkcji seksualnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19440080" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Musi istnieć jakieś lepsze wyjście…</p>
<p>Akupunktura jest skuteczna, ale nie bardziej niż placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19455132" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak wygląda placebo w przypadku badania nad akupunkturą? Uczestników nakłuwa się udawaną igłą w obszarach ciała oddalonych od jakichkolwiek punktów akupunkturowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19455132" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, była to metoda równie skuteczna co prawdziwa akupunktura. Na tym przykładzie widzimy, jak ogromna może być moc efektu placebo. Chcąc zrobić z niej użytek, niektórzy lekarze podają pacjentom placebo jako prawdziwe leki, argumentując, że cel uświęca środki. Jednak efekt placebo osiągnąć można i bez konieczności okłamywania pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wystarczy ich po prostu poinformować, że dostają zwykłe tabletki z cukru, tak jak to zrobili autorzy badania z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Pacjentów cierpiących na zespół jelita drażliwego losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; w pierwszej grupie pacjenci nie przyjmowali niczego, w drugiej grupie dostali lek opisany wyraźnie jako „Tabletki placebo”, z instrukcją: „Przyjmować dwie tabletki placebo dziennie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To wcale nie żarty.</p>
<p>A najlepsze, że to rzeczywiście podziałało; oto jak skuteczny może być efekt placebo w leczeniu IBS <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Naukowcy podsumowali, że przy niektórych schorzeniach lekarze powinni zalecać pacjentom wypróbowanie przystępnego cenowo i bezpiecznego placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. No i słusznie, na placebo nie trzeba przynajmniej wydawać 3 000 $ rocznie; ale może istnieje jakaś równie bezpieczna alternatywa, która byłaby, dla odmiany, sama w sobie skuteczna?</p>
<p>W dziewięciu randomizowanych badaniach kontrolowanych placebo wykazano, że bezpiecznym i skutecznym lekarstwem na zespół jelita drażliwego jest olejek z mięty pieprzowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Odnotowano kilka zdarzeń niepożądanych, ale były one z natury łagodne i przejściowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mowa tutaj o miętowym posmaku w ustach, miętowym zapachu z ust, czy uczuciu chłodu w okolicach odbytu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Tego typu objawy to nic w porównaniu ze skutkami ubocznymi leków konwencjonalnych, które w niektórych przypadkach okazywały się na tyle nie do zniesienia, że uczestnicy byli zmuszeni wycofać się z badania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Oznacza to, że sensowne może być stosowanie olejku z mięty pieprzowej jako pierwszej linii leczenia IBS, jeszcze przed wypróbowaniem jakichkolwiek innych rozwiązań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Najdłuższe badanie w tym zakresie trwało zaledwie 12 tygodni, nie mamy więc żadnych danych w zakresie skuteczności olejku z mięty pieprzowej w perspektywie długoterminowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wygląda na to, że korzyści utrzymują się przynajmniej przez miesiąc od czasu zaprzestania kuracji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17420159" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Niewykluczone, że jest to kwestia długotrwałych zmian w mikroflorze jelitowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17420159" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>W przytoczonych wyżej badaniach wykorzystano olejek miętowy w kapsułkach, dzięki czemu łatwiej było stworzyć niemożliwe do odróżnienia placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17420159" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. A co z miętą w postaci herbaty? Nie była przedmiotem żadnych badań, ale przypuszczać by można, że nie jest wystarczająco skoncentrowanym źródłem olejku miętowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24574705" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, w przeciwieństwie do mięty świeżej. Dawce olejku przetestowanej w badaniach odpowiada mniej więcej jedna czwarta szklanki liści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24574705" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> ‒ idealny dodatek, na przykład, do smoothie. Dodatkowym plusem jest fakt, że miętę bez problemu hodować można samemu na własnym parapecie.</p>
<p>Lekarze potrzebują rozwiązań terapeutycznych, które byłyby nie tylko skuteczne, ale i tanie, bezpieczne oraz powszechnie dostępne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19507027" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jest to problem tym bardziej naglący, im większa jest liczba nowych i drogich leków, które albo okazują się nieskuteczne albo zostają wycofane z rynku ze względu na poważne działania niepożądane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19507027" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Podobnie jak dobrym pomysłem jest spożycie wyłącznie produktów bez składników, których nazw nie jesteśmy nawet w stanie wymówić, warto przetestować skuteczność mięty, zanim jeszcze zdecydujemy się na nowatorskie rozwiązania farmakologiczne, typu lek o tajemniczej nazwie JNJ27018966 ‒ agonista receptora opioidowego μ i antagonista receptora opioidowego δ <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15932367" target="_blank" rel="noopener">A P Hungin, L Chang, G R Locke, E H Dennis, V Barghout. Irritable bowel syndrome in the United States: prevalence, symptom patterns and impact. Aliment Pharmacol Ther. 2005 Jun 1;21(11):1365-75.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21666428" target="_blank" rel="noopener">H Mönnikes. Quality of life in patients with irritable bowel syndrome. J Clin Gastroenterol. 2011 Aug;45 Suppl:S98-101. doi: 10.1097/MCG.0b013e31821fbf44.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24845149" target="_blank" rel="noopener">T Vanuytsel, J F Tack, G E Boeckxstaens. Treatment of abdominal pain in irritable bowel syndrome. J Gastroenterol. 2014 Aug;49(8):1193-205. doi: 10.1007/s00535-014-0966-7.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24992947" target="_blank" rel="noopener">K E Trinkley, M C Nahata. Medication management of irritable bowel syndrome. Digestion. 2014;89(4):253-67. doi: 10.1159/000362405.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19440080" target="_blank" rel="noopener">A Serretti, A Chiesa. Treatment-emergent sexual dysfunction related to antidepressants: a meta-analysis. J Clin Psychopharmacol. 2009 Jun;29(3):259-66. doi: 10.1097/JCP.0b013e3181a5233f.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19455132" target="_blank" rel="noopener">A J Lembo, L Conboy, J M Kelley, R S Schnyer, C A McManus, M T Quilty, C E Kerr, D Drossman, E E Jacobson, R B Davis. A treatment trial of acupuncture in IBS patients. Am J Gastroenterol. 2009 Jun;104(6):1489-97. doi: 10.1038/ajg.2009.156.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21203519" target="_blank" rel="noopener">T J Kaptchuk, E Friedlander, J M Kelley, M N Sanchez, E Kokkotou, J P Singer, M Kowalczykowski, F G Miller, I Kirsch, A J Lembo. Placebos without deception: a randomized controlled trial in irritable bowel syndrome. PLoS One. 2010 Dec 22;5(12):e15591. doi: 10.1371/journal.pone.0015591.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24100754" target="_blank" rel="noopener">R Khanna, J K MacDonald, B G Levesque. Peppermint oil for the treatment of irritable bowel syndrome: a systematic review and meta-analysis. J Clin Gastroenterol. 2014 Jul;48(6):505-12. doi: 10.1097/MCG.0b013e3182a88357.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17420159" target="_blank" rel="noopener">G Cappello, M Spezzaferro, L Grossi, L Manzoli, L Marzio. Peppermint oil (Mintoil) in the treatment of irritable bowel syndrome: a prospective double blind placebo-controlled randomized trial. Dig Liver Dis. 2007 Jun;39(6):530-6.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24574705" target="_blank" rel="noopener">O Grundmann, S L Yoon. Complementary and alternative medicines in irritable bowel syndrome: an integrative view. World J Gastroenterol. 2014 Jan 14;20(2):346-62. doi: 10.3748/wjg.v20.i2.346.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19507027" target="_blank" rel="noopener">S Merat, S Khalili, P Mostajabi, A Ghorbani, R Ansari, R Malekzadeh. The effect of enteric-coated, delayed-release peppermint oil on irritable bowel syndrome. Dig Dis Sci. 2010 May;55(5):1385-90. doi: 10.1007/s10620-009-0854-9.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/olejek-z-miety-pieprzowej-w-leczeniu-zespolu-jelita-drazliwego/">Olejek z mięty pieprzowej w leczeniu zespołu jelita drażliwego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Apr 2023 10:00:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Walter Kempner]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[retinopatia]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[sterydy]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie oczu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1716</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej? Chociaż na opracowanej przez dr. Waltera Kempnera diecie ryżowej wielu pacjentów odczuwało poprawę, według autora nie dowodziło to wcale, że jego program żywieniowy...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</h3>
<p>Chociaż na opracowanej przez dr. Waltera Kempnera diecie ryżowej wielu pacjentów odczuwało poprawę, według autora nie dowodziło to wcale, że jego program żywieniowy jest rzeczywiście skuteczny <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dla Kempnera największe znaczenie miały dane obiektywne, z których najsłynniejsze były wykonywane przy użyciu specjalnego aparatu zdjęcia dna oka <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. U osób z zaawansowaną postacią chorób nerek, nadciśnienia, czy choroby niedokrwiennej serca w tylnej części oka widoczne jest krwawienie i opuchlizna <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Na podstawie zdjęć dna oka Kempner udowodnił, że przy zastosowaniu diety ryżowej można te zmiany chorobowe nie tylko powstrzymać, ale wręcz odwrócić ich przebieg, co jak do tej pory uważane było za niemożliwe <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Poprawa była na tyle znacząca, że nawet pacjenci, którzy nie rozróżniali już przedmiotów, po interwencji żywieniowej byli w stanie odczytać drobny druk <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ odwrócenie ślepoty przy zastosowaniu diety.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-B44q]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1719 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg" alt="zdjęcie 1_retinopatia cukrzycowa" width="452" height="507" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia.jpg 665w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-1_retinopatia-267x300.jpg 267w" sizes="(max-width: 452px) 100vw, 452px" /></a></p>
<p>Wyniki były na tyle spektakularne, że dr. Banksa Andersona, dziekana wydziału okulistyki na Uniwersytecie Duke’a, uczelni w której pracował Kempner, wypytywano, czy badanie nie zostało przypadkiem w jakiś sposób sfałszowane <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Anderson zapewnił wszystkich, że nie zostało <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a w karcie jednego z uczestników napisał: „stan tylnej części oka tego pacjenta uległ niewyobrażalnej poprawie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Anderson nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział, mało tego ‒ nigdy wcześniej nie widział nawet, żeby pacjent w tak zaawansowanym stadium choroby przeżył kolejne 15 miesięcy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Skala poprawy była naprawdę zaskakująca: odwrócenie końcowego stadium niewydolności serca i nerek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak jak powiedział Kempner na zakończenie swojej prezentacji przed Amerykańskim Kolegium Lekarzy (ang. <em>American College of Physicians</em>), „najważniejsze nie jest tutaj odkrycie, że zmienić przebieg choroby można przy zastosowaniu diety ryżowej, tylko że zmiana przebiegu choroby jest w ogóle możliwa” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15393016" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Od czasu wynalezienia leków na nadciśnienie zmniejszyła się liczba przypadków retinopatii nadciśnieniowej, jednak retinopatia cukrzycowa w dalszym ciągu występuje często; jest to główna przyczyna utraty wzroku wśród dorosłych Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20580421" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nawet najbardziej intensywne leczenie cukrzycy, obejmujące co najmniej trzy dawki insuliny dziennie, podawane przy zastosowaniu najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych, typu wszczepialne pompy insulinowe, pozwala postęp choroby, co najwyżej, spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Zatem w XXI w. jesteśmy w stanie proces utraty wzroku spowolnić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, podczas gdy pół wieku temu Kempner udowodnił, że można go całkowicie odwrócić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pierwotnym założeniem diety ryżowej, a więc diety roślinnej, o bardzo niskiej zawartości sodu, tłuszczu, cholesterolu i białka, było leczenie niewydolności nerek i serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Kempner przypuszczał, że w przypadku cukrzycy ten sposób odżywiania mógł pacjentom jedynie zaszkodzić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zakładał, że dieta złożona w 90% z węglowodanów zwiększyłaby ich zapotrzebowanie na insulinę. Stało się jednak dokładnie na odwrót <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Stu pacjentów z cukrzycą przez co najmniej trzy miesiące stosowało się do zasad diety ryżowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W efekcie ich poziom cukru we krwi na czczo uległ obniżeniu, mimo że przyjmowali mniej insuliny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Ale to jeszcze nie wszystko: spośród tych 100 pacjentów 44 cierpiało na retinopatię cukrzycową, a dzięki diecie ryżowej poprawę stanu oczu odnotowano w 30% przypadków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Efekty widzimy na poniższych zdjęciach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Takich rezultatów nie spodziewał się nikt. Do tej pory retinopatia cukrzycowa uważana była za oznakę nieodwracalnych uszkodzeń <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak taka poprawa stanu oczu przełożyła się na stan wzroku w praktyce? Pacjenci, którzy wcześniej w gazetach nie byli w stanie odczytać nawet nagłówków cieszyli się teraz normalnym wzrokiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-B44q]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-1720 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-1024x531.jpg" alt="zdjęcie 2_retinopatia cukrzycowa" width="544" height="282" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-1024x531.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-300x156.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia-768x398.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2023/04/zdjecie-2_retinopatia.jpg 1047w" sizes="(max-width: 544px) 100vw, 544px" /></a></p>
<p>Ogromny sukces dr. Kempnera, odwrócenie jednego z najbardziej przerażających powikłań cukrzycy przy zastosowaniu diety opartej na ryżu i owocach, nie było kwestią utraty wagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Poprawę odnotowano nawet u pacjentów, którzy znacząco nie schudli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Musiała to być zatem zasługa jakiegoś konkretnego elementu samej diety: całkowitej eliminacji białka odzwierzęcego, całkowitej eliminacji tłuszczów odzwierzęcych, całkowitej eliminacji cholesterolu albo drastycznego ograniczenia spożycia sodu oraz białka i tłuszczu ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Nie wiadomo, ale mniejsza o to, bo współczesne metody leczenia z protokołem Kempnera i tak nie mają nic wspólnego. Retinopatię cukrzycową leczy się obecnie przy zastosowaniu sterydów i innych leków, które wstrzykuje się pacjentom w gałki oczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A jeśli to nie podziała zawsze pozostaje jeszcze fotokoagulacja laserem diodowym, w ramach której promieniami lasera uszkadza się niemal całą siatkówkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Chirurdzy dosłownie wypalają pacjentom tylną część oka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W jakim celu? W teorii zakłada się, że zniszczenie prawie całej siatkówki pozwala zwiększyć dopływ krwi do nielicznych obszarów nieuszkodzonych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Patrząc na metody Kempnera, w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi obecnie, nie sposób nie odnieść wrażenia, że bieg historii się jakby odwrócił. Wydawałoby się, że barbarzyńska operacja wypalania siatkówki powinna być upiornym wspomnieniem z przeszłości, a współcześnie utratę wzroku leczyć powinniśmy przy zastosowaniu strategii żywieniowych. Rzeczywistość wygląda jednak dokładnie na odwrót; zamiast czerpać wiedzę z odkryć z przeszłości, medycyna wydaje się o nich całkiem zapominać.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://archives.hsl.unc.edu/nchh/nchh-17/nchh-17-006.pdf" target="_blank" rel="noopener">W Kempler. Compensation of renal metabolic dysfunction. N. Car Med Jour. 1945 Feb 6(2)61 – 87.</a><br />
[2] <a href="https://books.google.com/books/about/The_Treatment_of_Retinopathy_in_Kidney_D.html?id=H9NnYgEACAAJ" target="_blank" rel="noopener">W Kempler. The Treatment of Retinopathy in Kidney Disease and Hypertensive and Arteriosclerotic Vascular Disease with the Rice Diet. 1951 Revista doos Tribunais.</a><br />
[3] <a href="http://classic.ncmedicaljournal.com/wp-content/uploads/NCMJ/mar-apr-05/Bookreview.pdf" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Scientific publications by Walter Kempner. Volume II: Radical Dietary treatment of vascular and metabolic disorders. 2014. Gravity Press</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13128034" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Radical dietary treatment of hypertensive and arteriosclerotic vascular disease, heart and kidney disease, and vascular retinopathy. GP. 1954 Mar;9(3):71-92.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">E H Estes, L Kerivan. An archaeologic dig: a rice-fruit diet reverses ECG changes in hypertension. J Electrocardiol. 2014 Sep-Oct;47(5):599-607. doi: 10.1016/j.jelectrocard.2014.05.008. Epub 2014 Jun 4.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15393016" target="_blank" rel="noopener">W Kempner. Treatment of heart and kidney disease and of hypertensive and arteriosclerotic vascular disease with the rice diet. Ann Intern Med. 1949 Nov;31(5):821-56, illust.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20580421" target="_blank" rel="noopener">N Cheung, P Mitchell, T Y Wong. Diabetic retinopathy. Lancet. 2010 Jul 10;376(9735):124-36. doi: 10.1016/S0140-6736(09)62124-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7826293" target="_blank" rel="noopener">Diabetes Control and Complications Trial. The effect of intensive diabetes treatment on the progression of diabetic retinopathy in insulin-dependent diabetes mellitus. Arch Ophthalmol. 1995 Jan;113(1):36-51.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13591100" target="_blank" rel="noopener">W Kempner, R L Peschel, C Schlayer. Effect of rice diet on diabetes mellitus associated with vascular disease. Postgrad Med. 1958 Oct;24(4):359-71.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17712074" target="_blank" rel="noopener">Q Mohamed, M C Gillies, T Y Wong. Management of diabetic retinopathy: a systematic review. JAMA. 2007 Aug 22;298(8):902-16.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24663066" target="_blank" rel="noopener">T Alasil, N K Waheed. Pan retinal photocoagulation for proliferative diabetic retinopathy: pattern scan laser versus argon laser. Curr Opin Ophthalmol. 2014 May;25(3):164-70. doi: 10.1097/ICU.0000000000000048.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-mozliwe-jest-odwrocenie-postepu-retinopatii-cukrzycowej/">Czy możliwe jest odwrócenie postępu retinopatii cukrzycowej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[subwencje]]></category>
		<category><![CDATA[Światowa Organizacja Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze trans]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia żywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1663</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca ograniczenie spożycia soli, tłuszczów trans, tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych [1]. Dlaczego? Ponieważ w skali roku ich spożycie jest...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/">Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/">Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</h3>
<p>Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca ograniczenie spożycia soli, tłuszczów trans, tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych <a href="http://whqlibdoc.who.int/publications/2009/9789241597418_eng.pdf?ua=1" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego? Ponieważ w skali roku ich spożycie jest przyczyną przynajmniej 14 milionów zgonów w wyniku chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22178469" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jeszcze kilkadziesiąt lat temu temat nieuchronnej pandemii otyłości bagatelizowany był jako herezja <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Obecnie widzimy jednak, że wskaźniki występowania chorób przewlekłych szybują w górę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Dieta zachodnia dotarła już do wszystkich zakątków naszej planety; miejsce fasoli, grochu, soczewicy, warzyw, czy pełnoziarnistych zbóż zajęły produkty takie jak biała mąka, cukier, tłuszcz i żywność pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Zrozumienie powodów leżących u podłoża zwiększenia spożycia produktów odzwierzęcych, oleju i cukru, przy jednoczesnym zmniejszeniu spożycia nieprzetworzonych produktów roślinnych, wymaga zrozumienia umyślnych manipulacji gospodarczych w zakresie polityki rolnej, które miały miejsce na całym świecie od czasów II wojny światowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Przykładowo: od początku XX w. rząd USA wspierał produkcję żywności poprzez subwencje i innego rodzaju działania polityczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21494244" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Skutkiem była ogromna nadwyżka towarów żywnościowych, mięsa i kalorii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21494244" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na tym sztucznym rynku bardzo wzbogacili się producenci żywności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21494244" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I na tym w dużej mierze polega problem.</p>
<p>W 2013 r. dr Margaret Chan, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia, wygłosiła przemówienie w ramach 8. Światowej Konferencji Promocji Zdrowia <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Za najistotniejszy czynnik utrudniający promocję zdrowia na świecie uznała fakt, że działania na rzecz profilaktyki głównych przyczyn śmierci człowieka „są sprzeczne z interesami biznesowymi potężnych podmiotów gospodarczych” <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nie chodzi już tylko o przemysł tytoniowy <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Obecnie zdrowie publiczne ma przeciwko sobie jeszcze przemysł spożywczy, w tym producentów alkoholu i słodzonych napojów gazowanych <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Ich największym wrogiem są przepisy, przed którymi chronią się wszelkimi możliwymi sposobami; wśród stosowanych taktyk wymienić można grupy frontowe, grupy nacisku, obietnice samoregulacji, pozwy sądowe, czy badania naukowe finansowane ze środków danego przemysłu <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Celem jest stworzenie wrażenia niejednoznaczności dowodów i zdezorientowanie opinii publicznej <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>A mają w tej dziedzinie sporo doświadczenia. W 2003 r. Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała projekt raportu dotyczącego globalnej strategii w zakresie współczesnych problemów żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zawarte w nim zalecenia były raczej mało rewolucyjne; na uwagę zasługuje jednak seria wydarzeń dla których punktem zapalnym była fraza „ograniczenie spożycia wolnych cukrów” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> (wolne cukry czyli cukry dodane).</p>
<p>Przemysł spożywczy od razu wziął się do działania. W ciągu kilku dni przemysł cukrowniczy zyskał sobie poparcie ważnych przedstawicieli amerykańskiego rządu i przeprowadził atak pod adresem zarówno opublikowanego raportu, jak i samej Światowej Organizacji Zdrowia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zwieńczeniem interwencji były groźby przekonania Kongresu do odcięcia WHO od źródeł finansowania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem organizacja, która zajmuje się problemami w zakresie zdrowia publicznego typu AIDS, niedożywienie, choroby zakaźne, czy bioterroryzm stała się przedmiotem pogróżek z powodu swojego stanowiska w sprawie spożycia cukru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Taka sama sytuacja miała miejsce, gdy WHO zajęła głos w sprawie stosowania tytoniu: rząd USA wraz z przemysłem tytoniowym wypowiedzieli organizacji wojnę w obliczu przyjęcia Konwencji WHO dla ograniczenia zdrowotnych następstw palenia tytoniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jednak według WHO groźby ze strony przemysłu cukrowniczego były gorsze niż jakiekolwiek naciski wywierane na organizację przez przemysł tytoniowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14758862" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak ujawniła wewnętrzna notatka, rząd USA przedstawił WHO listę żądań, m.in. usunięcie wszelkich odwołań do źródeł naukowych, czy wzmianek o „tłuszczu, oleju, cukrze i soli” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15153268" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Pogróżki nie przyniosły zamierzonych rezultatów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12894338" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Raport pt. <em>Diet, Nutrition And The Prevention Of Chronic Disease</em> („Dieta, żywienie i profilaktyka chorób przewlekłych”) oficjalnie opublikowany został w kwietniu 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12894338" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> Stwierdzono w nim, że dieta o niskiej podaży tłuszczów nasyconych, cukru i soli oraz wysokiej podaży owoców i warzyw stanowi kluczowy element skutecznej walki z ogólnoświatową epidemią chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12894338" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Cały przekaz został jednak nieco złagodzony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15112708" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Usunięto odniesienie do raportu naukowego, jak również wezwania do przełożenia opublikowanych zaleceń na wytyczne dla poszczególnych krajów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15112708" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W 2011 r. mieliśmy powtórkę z historii <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21865280" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podczas zgromadzenia ONZ, pod wpływem nacisków ze strony przemysłu alkoholowego, spożywczego, tytoniowego i farmaceutycznego, rząd USA uniemożliwił osiągniecie konsensusu w sprawie działań na rzecz zwalczania chorób przewlekłych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21865280" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Na pytanie o przyczyny, dla których zainicjowane przez Michelle Obamę programy walki z otyłością wśród dzieci nie mogłyby zostać odtworzone na całym świecie, jeden z przedstawicieli rządu USA odpowiedział, że mogłoby to niekorzystnie wpłynąć na amerykański eksport <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21865280" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://whqlibdoc.who.int/publications/2009/9789241597418_eng.pdf?ua=1" target="_blank" rel="noopener">WHO. 2008-2013 Action Plan for the Global Strategy for the Prevention and Control of Noncommunicable Diseases. 2008. ISBN 978 92 4 159741 8</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22178469" target="_blank" rel="noopener">K H Wagner, H Brath. A global view on the development of non communicable diseases. Prev Med. 2012 May;54 Suppl:S38-41. doi: 10.1016/j.ypmed.2011.11.012.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22221213" target="_blank" rel="noopener">B M Popkin, L S Adair, S W Ng. Global nutrition transition and the pandemic of obesity in developing countries. Nutr Rev. 2012 Jan;70(1):3-21. doi: 10.1111/j.1753-4887.2011.00456.x</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21494244" target="_blank" rel="noopener">A Robbins, M Nestle. Obesity as collateral damage: a call for papers on the Obesity Epidemic. J Public Health Policy. 2011 May;32(2):143-5. doi: 10.1057/jphp.2011.14.</a><br />
[5] <a href="http://www.who.int/dg/speeches/2013/health_promotion_20130610/en/" target="_blank" rel="noopener">M Chan. WHO Director-General addresses health promotion conference 8th Global Conference on Health Promotion Helsinki, Finland. June 10 2013</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19298423" target="_blank" rel="noopener">K D Brownell, K E Warner. The perils of ignoring history: Big Tobacco played dirty and millions died. How similar is Big Food? Milbank Q. 2009 Mar;87(1):259-94. doi: 10.1111/j.1468-0009.2009.00555.x.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14758862" target="_blank" rel="noopener">S Boseley. Political context of the World Health Organization: sugar industry threatens to scupper the WHO. Int J Health Serv. 2003;33(4):831-3.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15153268" target="_blank" rel="noopener">G Cannon. Why the Bush administration and the global sugar industry are determined to demolish the 2004 WHO global strategy on diet, physical activity and health. Public Health Nutr. 2004 May;7(3):369-80.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12894338" target="_blank" rel="noopener">M Hagmann. Nutritionists unimpressed by sugar lobby&#8217;s outcry. Bull World Health Organ. 2003;81(6):469-70. Epub 2003 Jul 25.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15112708" target="_blank" rel="noopener">J Zarocostas. WHO waters down draft strategy on diet and health. Lancet. 2004 Apr 24;363(9418):1373.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21865280" target="_blank" rel="noopener">D Stuckler, S Basu, M McKee. Commentary: UN high level meeting on non-communicable diseases: an opportunity for whom? BMJ. 2011 Aug 23;343:d5336. doi: 10.1136/bmj.d5336.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/">Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przemysl-cukrowniczy-vs-swiatowa-organizacja-zdrowia/">Przemysł cukrowniczy vs. Światowa Organizacja Zdrowia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lecznicze właściwości muzyki</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lecznicze-wlasciwosci-muzyki</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Apr 2023 10:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[kortyzol]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna sportowa]]></category>
		<category><![CDATA[metabolizm]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1651</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lecznicze właściwości muzyki Muzykę zaczęliśmy tworzyć już 40 000 lat temu, w epoce paleolitu [1], a jako metodę leczenia stosujemy ją przynajmniej od czasów biblijnych. Pierwsze badanie w tym zakresie...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/">Lecznicze właściwości muzyki</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/">Lecznicze właściwości muzyki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Lecznicze właściwości muzyki</h3>
<p>Muzykę zaczęliśmy tworzyć już 40 000 lat temu, w epoce paleolitu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19553935" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, a jako metodę leczenia stosujemy ją przynajmniej od czasów biblijnych. Pierwsze badanie w tym zakresie opublikowano w 1914 r. w <em>Journal of the American Medical Association</em> <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=455718" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Gramofon na sali operacyjnej wykorzystany został tutaj jako narzędzie do „uspokajania pacjentów i odwracania ich uwagi od koszmaru”, jakiego doświadczali podczas operacji bez narkozy <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=455718" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Od czasu wynalezienia narkozy muzyka wykorzystywana jest jako sposób na ukojenie nerwów pacjentów przed operacją <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Tradycyjnie w tym celu stosuje się leki uspokajające typu valium czy midazolam <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mogą one jednak wywoływać wiele skutków ubocznych, na przykład zamiast uspokajać, poczucie zdenerwowania mogą dodatkowo jeszcze nasilać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2009 r. przeprowadzono więc badanie, w którym sprawdzono, jak w łagodzeniu uczucia niepokoju, w porównaniu z lekami, sprawdzi się muzyka relaksacyjna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak się okazało, efekty były lepsze niż przy zastosowaniu leków: bardziej znaczące zmniejszenie uczucia niepokoju, niższe tętno, niższe ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by jakaś metoda leczenia stanów lękowych zadziałała równie dobrze, co benzodiazepiny, a tu proszę, efekty były wręcz lepsze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A jeśli chodzi o skutki uboczne, przewaga muzyki nad lekami jest chyba oczywista: nie odnotowano żadnych działań niepożądanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Spokojna muzyka nie wywołuje nieprzyjemnych objawów pooperacyjnych, więc naukowcy zasugerowali, że stanowić może alternatywę dla leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Muzyka może łagodzić stany lękowe i objawy bólowe także wśród dzieci, np. przed drobnymi zabiegami medycznymi i dentystycznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18355741" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, przy pobieraniu krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18049324" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, szczepieniach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20409050" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, czy nawet punkcji lędźwiowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20386063" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Natomiast na ból związany z obrzezaniem nic nie poradził nawet Mozart <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1857652" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Tylko że o relaksującym działaniu muzyki przekonać się można i bez randomizowanego badania kontrolowanego; może coś mniej oczywistego? Weźmy na przykład badanie z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, w którym osobom uczulonym na lateks substancję tę wstrzyknięto podskórnie. W efekcie na skórze pacjentów pojawiły się duże, czerwone, zaognione bąble <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Natomiast gdy ten sam eksperyment powtórzono, po tym jak badani przez 30 minut słuchali Mozarta reakcja alergiczna była dużo łagodniejsza <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Żeby było ciekawiej, Beethoven okazał się już bezskuteczny, podobnie zresztą jak Schubert, Haydn, czy Brahms <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem wygląda na to, że łagodzenie skórnych reakcji alergicznych to domena muzyki Mozarta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Brzmi obiecująco, tylko co jeśli jest to wynik osłabiania układu odpornościowego ogółem? Tego byśmy nie chcieli. Oprócz lateksu naukowcy wstrzyknęli więc badanym też substancję chemiczną, która wywołuje reakcje alergiczne u wszystkich, nie tylko u osób uczulonych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W tym przypadku muzyka Mozarta nie zrobiła już żadnej różnicy, co oznacza, że jej działanie ogranicza się do hamowania reakcji patologicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jakby tego było mało, po zakończeniu eksperymentu badanym pobrano krew i ich leukocyty na szalce Petriego wystawiono na działanie lateksu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Celem było zmierzenie ilości wytwarzanych w wyniku reakcji alergicznej przeciwciał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Jak się okazało, leukocyty osoby, która słuchała Mozarta zareagowały łagodniej niż te same krwinki u osoby, która słuchała Beethovena <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Muzyka może wpływać nawet na nasz metabolizm <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22858194" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wszystko zaczęło się od badania z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19969615" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, w którym wykazano, że tempo metabolizmu w spoczynku (RMR) było mniejsze wśród wcześniaków, którym puszczano Mozarta. To by wyjaśniało, dlaczego niemowlęta, które słuchały muzyki szybciej osiągnęły zdrową masę ciała i mogły wcześniej opuścić szpital <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19969615" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Szybsze przybieranie na wadze to plus w przypadku wcześniaków, gorzej z osobami dorosłymi. Czy to możliwe, żeby słuchanie muzyki spowalniało nasz metabolizm i przyczyniało się do wzrostu masy ciała? Nie, w badaniu z 2005 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16135245" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wykazano, że u dorosłych muzyka takich efektów nie wywołuje. Z tym że zamiast Mozarta przetestowano tutaj muzykę Bacha <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16135245" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, a Bach nie działa i wśród niemowlaków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24232665" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. To by oznaczało, że metabolizm spowalnia tylko muzyka Mozarta, nie muzyka ogółem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24232665" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a czy w takim razie na nasz metabolizm wpływa jakoś muzyka, której słuchamy na co dzień? Jak pokazało badanie z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24794837" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, nie dość, że muzyka naszej przemiany materii nie spowalnia, to może ją wręcz przyspieszać. Nawet jeśli cały dzień przeleżeć mielibyśmy w łóżku, słuchając muzyki spalilibyśmy średnio 27,6 kcal więcej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24794837" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jest to jednak równowartość zaledwie sześciu M&amp;M-sów, więc lepiej by było, gdybyśmy w rytm tej muzyki zaczęli tańczyć albo zrobili jakiś trening. Przecież muzyka nie dość, że może zwiększać zapał do ćwiczeń, to jeszcze poprawiać może osiągi sportowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25202850" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>, i to całkowicie legalnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23342221" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Możliwe jednak, że entuzjazmu nie podzielą tutaj kulturyści. Słuchanie muzyki przez 30 minut u młodych mężczyzn skutkuje spadkiem poziomu testosteronu o 14%, u młodych kobiet ‒ wzrostem poziomu testosteronu o 21% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14523353" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Muzyki ogółem, czy tylko niektórych gatunków? Pół godziny w ciszy nie wywołało żadnych efektów, poziom testosteronu był taki sam przed i po. Natomiast już 30 minut Mozarta, jazzu, popu, czy chorałów gregoriańskich obniżyło poziom testosteronu u mężczyzn, u kobiet ‒ podwyższyło <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A co się stało, gdy badani słuchali swojej ulubionej muzyki? To samo, u mężczyzn poziom testosteronu uległ obniżeniu, u kobiet ‒ podwyższeniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. O co tutaj chodzi? U mężczyzn testosteron powiązano z wyższym libido, poczuciem dominacji, czy agresywnością <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. U kobiet w porównaniu ze stosunkiem seksualnym, czy aktywnością fizyczną, większy wzrost w poziomie testosteronu wywołuje przytulanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17320881" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Możliwe zatem, że pierwotną funkcją muzyki była kontrola naszych zachowań agresywnych i seksualnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Obniżony poziom testosteronu wśród mężczyzn miał na celu zapobieganie konfliktom, podwyższony poziom testosteronu u kobiet ‒ tłumienie zachowań seksualnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19553935" target="_blank" rel="noopener">N J Conard, M Malina, S C Münzel. New flutes document the earliest musical tradition in southwestern Germany. Nature. 2009 Aug 6;460(7256):737-40.</a><br />
[2] <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=455718" target="_blank" rel="noopener">E O Kane. Phonograph in Operating-Room. AMA. 1914;LXII(23):1829.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19388893" target="_blank" rel="noopener">H Bringman, K Giesecke, A Thörne, S Bringman. Relaxing music as pre-medication before surgery: a randomised controlled trial. Acta Anaesthesiol Scand. 2009 Jul;53(6):759-64.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18355741" target="_blank" rel="noopener">J A Klassen, Y Liang, L Tjosvold, T P Klassen, L Hartling. Music for pain and anxiety in children undergoing medical procedures: a systematic review of randomized controlled trials. Ambul Pediatr. 2008 Mar-Apr;8(2):117-28.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18049324" target="_blank" rel="noopener">S Caprilli, F Anastasi, R P Grotto, M Scollo Abeti, A Messeri. Interactive music as a treatment for pain and stress in children during venipuncture: a randomized prospective study. J Dev Behav Pediatr. 2007 Oct;28(5):399-403.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20409050" target="_blank" rel="noopener">O Kristjánsdóttir, G Kristjánsdóttir. Randomized clinical trial of musical distraction with and without headphones for adolescents&#8217; immunization pain. Scand J Caring Sci. 2011 Mar;25(1):19-26.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20386063" target="_blank" rel="noopener">T N Nguyen, S Nilsson, A L Hellström, A Bengtson A. Music therapy to reduce pain and anxiety in children with cancer undergoing lumbar puncture: a randomized clinical trial. J Pediatr Oncol Nurs. 2010 May-Jun;27(3):146-55.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1857652" target="_blank" rel="noopener">L Marchette, R Main, E Redick, A Bagg, J Leatherland. Pain reduction interventions during neonatal circumcision. Nurs Res. 1991 Jul-Aug;40(4):241-4.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14977243" target="_blank" rel="noopener">H Kimata. Listening to mozart reduces allergic skin wheal responses and in vitro allergen-specific IgE production in atopic dermatitis patients with latex allergy. Behav Med. 2003 Spring;29(1):15-9.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22858194" target="_blank" rel="noopener">A Yamasaki, A Booker, V Kapur, A Tilt, H Niess, K D Lillemoe, A L Warshaw, C Conrad. The impact of music on metabolism. Nutrition. 2012 Nov-Dec;28(11-12):1075-80.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19969615" target="_blank" rel="noopener">R Lubetzky, F B Mimouni, S Dollberg, R Reifen, G Ashbel, D Mandel. Effect of music by Mozart on energy expenditure in growing preterm infants. Pediatrics. 2010 Jan;125(1):e24-8.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16135245" target="_blank" rel="noopener">E Carlsson, H Helgegren, F Slinde. Resting energy expenditure is not influenced by classical music. J Negat Results Biomed. 2005 Aug 31;4:6.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24232665" target="_blank" rel="noopener">H R Keidar, D Mandel, F B Mimouni, R Lubetzky. Bach music in preterm infants: no 'Mozart effect&#8217; on resting energy expenditure. J Perinatol. 2014 Feb;34(2):153-5.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24794837" target="_blank" rel="noopener">B Snell, S Fullmer, D L Eggett. Reading and listening to music increase resting energy expenditure during an indirect calorimetry test. J Acad Nutr Diet. 2014 Dec;114(12):1939-42.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25202850" target="_blank" rel="noopener">M J Stork, M Y Kwan, M J Gibala, K A Martin Ginis. Music enhances performance and perceived enjoyment of sprint interval exercise. Med Sci Sports Exerc. 2015 May;47(5):1052-60.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23342221" target="_blank" rel="noopener">M Jarraya, H Chtourou, A Aloui, O Hammouda, K Chamari, A Chaouachi, N Souissi. The Effects of Music on High-intensity Short-term Exercise in Well Trained Athletes. Asian J Sports Med. 2012 Dec;3(4):233-8.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14523353" target="_blank" rel="noopener">H Fukui, M Yamashita. The effects of music and visual stress on testosterone and cortisol in men and women. Neuro Endocrinol Lett. 2003 Jun-Aug;24(3-4):173-80.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11458865" target="_blank" rel="noopener">H Fukui. Music and testosterone. A new hypothesis for the origin and function of music. Ann N Y Acad Sci. 2001 Jun;930:448-51.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17320881" target="_blank" rel="noopener">S M van Anders, L D Hamilton, N Schmidt, N V Watson. Associations between testosterone secretion and sexual activity in women. Horm Behav. 2007 Apr;51(4):477-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/">Lecznicze właściwości muzyki</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lecznicze-wlasciwosci-muzyki/">Lecznicze właściwości muzyki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Apr 2023 10:00:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone wino]]></category>
		<category><![CDATA[dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[impotencja]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kiwi]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[metody gotowania]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[olej]]></category>
		<category><![CDATA[osoby starsze]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<category><![CDATA[żywność surowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1640</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności [1]. W artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia ustaliliśmy,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W skali światowej wysokie ciśnienie krwi stanowi główny czynnik ryzyka śmierci i niepełnosprawności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/" target="_blank" rel="noopener">artykule na temat diety w profilaktyce wysokiego ciśnienia</a> ustaliliśmy, że zapobiegać rozwojowi tego schorzenia może dieta roślinna. A co jeśli na profilaktykę jest już za późno?</p>
<p>Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego, American College of Cardiology i Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) pierwszą linię leczenia powinny stanowić zmiany z zakresie stylu życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dopiero gdy taka strategia okaże się bezskuteczna zastosować należy leki moczopędne z grupy tiazydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Leczenie farmakologiczne polega na stopniowym dodawaniu kolejnych leków, aż ciśnienie krwi uda się w końcu obniżyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zazwyczaj kończy się na trzech różnych lekach, naukowcy testują jednak skuteczność stosowania czterech na raz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, a niektórzy pacjenci przyjmują pięć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Dlaczego nie przejść od razu do leczenia farmakologicznego? Po pierwsze, leki nie eliminują pierwotnej przyczyny problemu, po drugie, wywoływać mogą skutki uboczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nawet leki pierwszej linii na dłuższą metę przyjmuje niecała połowa pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przyczyną są zapewne działania niepożądane typu zaburzenia erekcji, zmęczenie, czy skurcze mięśni <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A jak wyglądają te zalecane zmiany w zakresie stylu życia? Kontrola masy ciała oraz spożycia soli i alkoholu, regularna aktywność fizyczna i przejście na dietę DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Dieta DASH opisywana jest jako laktowegetariańska, ale to nieprawda <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Duży nacisk kładzie na owoce, warzywa i niskotłuszczowy nabiał; mięsa jednak nie wyklucza, tylko zakłada ograniczenie jego spożycia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego pacjentom z wysokim ciśnieniem krwi nie zaleca się diety wegetariańskiej? Przecież już dziesiątki lat temu odkryliśmy, że istnieje silny związek między jedzeniem pochodzenia zwierzęcego i podwyższonym ciśnieniem krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1926 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> gdy wegetarianie zaczęli jeść mięso, wzrost w ich ciśnieniu krwi odnotowano po zaledwie 11 dniach.</p>
<p>Z wieloma korzyściami dla naszego zdrowia wiążą się wartości ciśnienia rzędu 110/70 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tylko czy tak niskie ciśnienie jest w ogóle możliwe do osiągnięcia? Tak, wśród populacji, których dieta opiera się na nieprzetworzonych produktach roślinnych jest to wręcz norma <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Weźmy na przykład wiejskie obszary Chin: mięso je się tutaj tylko przy specjalnych okazjach, a ludzie przez całe życie mają ciśnienie na poziomie 110/70 <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. To samo na wiejskich obszarach Afryki, gdzie osoby starsze nie chorują na nadciśnienie, w przeciwieństwie do analogicznych grup wiekowych w państwach Zachodu <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Jak zauważyło w swoim oświadczeniu Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, wśród społeczeństw zachodnich tak niskie ciśnienie krwi, ok. 110/65, mają tylko wegetarianie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Czy to przełomowe odkrycie autorstwa naukowca z Uniwersytetu Harvarda, Franka Sacksa, umknęło uwadze twórców diety DASH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>? Nie, doskonale zdawali sobie z niego sprawę. Przewodniczącym zespołu, który opracował dietę DASH był sam dr Sacks, a głównym założeniem tego planu żywieniowego miało być połączenie korzystnego wpływu na ciśnienie krwi, charakterystycznego dla diety wegetariańskiej, z wystarczającą podażą produktów odzwierzęcych, dzięki której cały program miał być bardziej przystępny dla ogółu społeczeństwa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Sacks wykazał nawet, że im więcej laktowegetarianie jedzą nabiału, tym wyższe jest ich ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Dieta miała być jednak wykonalna dla każdego, więc naukowcy musieli iść na pewne kompromisy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Ale przecież w opublikowanych od tamtego czasu badaniach wykazano, że w leczeniu wysokiego ciśnienia największe znaczenie ma dodawanie do diety produktów roślinnych, nie zmiany w spożyciu oleju, słodyczy, czy nabiału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego więc nie spróbować diety w 100% roślinnej?</p>
<p>Metaanaliza z 2014 r. wykazała, że dieta wegetariańska wpływa na ciśnienie krwi dobroczynnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>; niewykluczone jednak, że jeszcze bardziej skuteczna jest dieta w 100% roślinna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Dieta wegetariańska zapewnia ochronę przed chorobami układu krążenia, niektórymi rodzajami nowotworów i śmiercią, a dieta złożona wyłącznie z produktów roślinnych zapewnia jeszcze dodatkową ochronę przed otyłością, nadciśnieniem, cukrzycą typu 2. i śmiertelnością w wyniku chorób serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Przeprowadzone w 2014 r. badanie z udziałem 89 000 uczestników wykazało, że w przypadku osób na diecie bezmięsnej ryzyko rozwoju wysokiego ciśnienia krwi jest niższe o 55%, natomiast osoby na diecie wykluczającej mięso, jajka i nabiał obniżają swoje ryzyko aż o 75% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>Zdarza się też, że ciśnienie na poziomie 110/70 jest trudne do osiągnięcia nawet dla osób na diecie roślinnej opartej na produktach nieprzetworzonych, które nie spożywają jedzenia śmieciowego czy soli. W takich przypadkach warto rozważyć włączenie do diety konkretnych produktów, które na ciśnienie wpływają wyjątkowo dobroczynnie. Jednym z nich jest siemię lniane; w badaniu z 2013 r. dla siemienia w dawce raptem kilku łyżek dziennie wykazano działanie przeciwnadciśnieniowe najsilniejsze w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> i dwa do trzech razy silniejsze niż efekty jakie daje aerobowy trening wytrzymałościowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>Na uwagę zasługują również arbuzy; z tym, że trzeba by ich zjadać jakiś kilogram dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Teoretycznie lekarstwo idealne, ale łatwo dostępne są tylko o określonej porze roku. Wino czerwone może okazać się pomocne, ale tylko w wersji bezalkoholowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Warzywa działają dobroczynnie zarówno w postaci surowej, jak i gotowanej, ale bardziej skuteczne wydają się surowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. W niewielkim stopniu ciśnienie krwi poprawia również fasola, groch, ciecierzyca i soczewica <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Zupełnie bezskuteczne okazało się natomiast kiwi, mimo że przetestowano je w badaniu sfinansowanym przez producenta tych właśnie owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>. Może trzeba było wziąć przykład z kalifornijskiego związku branżowego producentów rodzynek (<em>California Raisin Marketing Board</em>). Z inicjatywy organizacji przeprowadzono badanie, w którym wykazano, że rodzynki obniżają ciśnienie krwi; szkoda tylko, że jako punkt odniesienia wykorzystano tutaj ciastka i serowe krakersy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">[24]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23536128" target="_blank" rel="noopener">S Bromfield, P Muntner. High blood pressure: the leading global burden of disease risk factor and the need for worldwide prevention programs. Curr Hypertens Rep. 2013 Jun;15(3):134-6. doi: 10.1007/s11906-013-0340-9.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8. doi: 10.1016/j.jacc.2013.11.007.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17178976" target="_blank" rel="noopener">A Mahmud, J Feely. Low-dose quadruple antihypertensive combination: more efficacious than individual agents&#8211;a preliminary report. Hypertension. 2007 Feb;49(2):272-5.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22387105" target="_blank" rel="noopener">F Mizokami, Y Koide, T Noro, K Furuta. Polypharmacy with common diseases in hospitalized elderly patients. Am J Geriatr Pharmacother. 2012 Apr;10(2):123-8. doi: 10.1016/j.amjopharm.2012.02.003.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21962309" target="_blank" rel="noopener">F H Messerli, S Bangalore. Half a century of hydrochlorothiazide: facts, fads, fiction, and follies. Am J Med. 2011 Oct;124(10):896-9. doi: 10.1016/j.amjmed.2011.05.009.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22142820" target="_blank" rel="noopener">T P de Paula, T Steemburgo, J C de Almeida, V Dall&#8217;Alba, J L Gross, M J de Azevedo. The role of Dietary Approaches to Stop Hypertension (DASH) diet food groups in blood pressure in type 2 diabetes. Br J Nutr. 2012 Jul 14;108(1):155-62. doi: 10.1017/S0007114511005381.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4418801/" target="_blank" rel="noopener">Sacks FM, Rosner B, Kass EH. Blood pressure in vegetarians. Am J Epidemiol. 1974 Nov;100(5):390-8. doi: 10.1093/oxfordjournals.aje.a112050. PMID: 4418801.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18739909" target="_blank" rel="noopener">A N Donaldson. The relation of protein foods to hypertension. Cal West Med. 1926 Mar;24(3):328-31.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22997325" target="_blank" rel="noopener">M Ezzati, E Riboli. Can noncommunicable diseases be prevented? Lessons from studies of populations and individuals. Science. 2012 Sep 21;337(6101):1482-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600867082" target="_blank" rel="noopener">W R Morse, Y T Beh. Blood pressure amongst aboriginal ethnic groups of Szechwan Province, West China. Lancet, 1937 Apr 229;5929:966-968.</a><br />
[11] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0140673600492482" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison, B S Lond. Blood pressure in the African Native. It’s bearing upon the aetiology of hyperplasia and aterio-sclerosis. 1929 Jan 5-213;5497:6-7. doi:10.1016/S0140-6736(00)49248-2.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16434724" target="_blank" rel="noopener">L J Appel, M W Brands, S R Daniels, N Karanja, P J Elmer, F M Sacks; American Heart Association. Dietary approaches to prevent and treat hypertension: a scientific statement from the American Heart Association. Hypertension. 2006 Feb;47(2):296-308.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3414588" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E H Kass. Low blood pressure in vegetarians: effects of specific foods and nutrients. Am J Clin Nutr. 1988 Sep;48(3 Suppl):795-800.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7795829" target="_blank" rel="noopener">F M Sacks, E Obarzanek, M M Windhauser, L P Svetkey, W M Vollmer, M McCullough, N Karanja, P H Lin, P Steele, M A Proschan. Rationale and design of the Dietary Approaches to Stop Hypertension trial (DASH). A multicenter controlled-feeding study of dietary patterns to lower blood pressure. Ann Epidemiol. 1995 Mar;5(2):108-18.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24566947" target="_blank" rel="noopener">Y Yokoyama, K Nishimura, N D Barnard, M Takegami, M Watanabe, A Sekikawa, T Okamura, Y Miyamoto. Vegetarian diets and blood pressure: a meta-analysis. JAMA Intern Med. 2014 Apr;174(4):577-87. doi: 10.1001/jamainternmed.2013.14547.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24871675" target="_blank" rel="noopener">L T Le, J Sabate. Beyond meatless, the health effects of vegan diets: findings from the Adventist cohorts. Nutrients. 2014 May 27;6(6):2131-47. doi: 10.3390/nu6062131.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">D Rodriguez-Leyva, W Weighell, A L Edel,R LaVallee, E Dibrov,R Pinneker, T G Maddaford, B Ramjiawan, M Aliani, R Guzman R, G N Pierce. Potent antihypertensive action of dietary flaxseed in hypertensive patients. Hypertension. 2013 Dec;62(6):1081-9. doi: 10.1161/HYPERTENSIONAHA.113.02094.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23325392" target="_blank" rel="noopener">V A Cornelissen, R Buys, N A Smart. Endurance exercise beneficially affects ambulatory blood pressure: a systematic review and meta-analysis. J Hypertens. 2013 Apr;31(4):639-48. doi: 10.1097/HJH.0b013e32835ca964.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22402472" target="_blank" rel="noopener">A Figueroa, M A Sanchez-Gonzalez, A Wong, B H Arjmandi. Watermelon extract supplementation reduces ankle blood pressure and carotid augmentation index in obese adults with prehypertension or hypertension. Am J Hypertens. 2012 Jun;25(6):640-3. doi: 10.1038/ajh.2012.20.</a><br />
[20] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22955728" target="_blank" rel="noopener">Dealcoholized red wine decreases systolic and diastolic blood pressure and increases plasma nitric oxide: short communication. G Chiva-Blanch, M Urpi-Sarda, E Ros, S Arranz, P Valderas-Martínez, R Casas, E Sacanella, R Llorach, R M Lamuela-Raventos, C Andres-Lacueva, R Estruch. Circ Res. 2012 Sep 28;111(8):1065-8.</a><br />
[21] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257514" target="_blank" rel="noopener">Q Chan, J Stamler, I J Brown, M L Daviglus, L Van Horn, A R Dyer, L M Oude Griep, K Miura, H Ueshima, L Zhao, J K Nicholson, E Holmes, P Elliott; INTERMAP Research Group. Relation of raw and cooked vegetable consumption to blood pressure: the INTERMAP Study. J Hum Hypertens. 2014 Jun;28(6):353-9. doi: 10.1038/jhh.2013.115.</a><br />
[22] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24014659" target="_blank" rel="noopener">V H Jayalath, R J de Souza, J L Sievenpiper, V Ha, L Chiavaroli, A Mirrahimi, M Di Buono M, Bernstein, L A Leiter, P M Kris-Etherton, V Vuksan, J Beyene, C W Kendall, D J Jenkins. Effect of dietary pulses on blood pressure: a systematic review and meta-analysis of controlled feeding trials. Am J Hypertens. 2014 Jan;27(1):56-64. doi: 10.1093/ajh/hpt155. Epub 2013 Sep 7.</a><br />
[23] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24655490" target="_blank" rel="noopener">C S Gammon, R Kruger, S J Brown, C A Conlon, P R von Hurst, W Stonehouse. Daily kiwifruit consumption did not improve blood pressure and markers of cardiovascular function in men with hypercholesterolemia. Nutr Res. 2014 Mar;34(3):235-40. doi: 10.1016/j.nutres.2014.01.005.</a><br />
[24] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24393750" target="_blank" rel="noopener">J W Anderson, K M Weiter, A L Christian, M B Ritchey, H E Bays. Raisins compared with other snack effects on glycemia and blood pressure: a randomized, controlled trial. Postgrad Med. 2014 Jan;126(1):37-43. doi: 10.3810/pgm.2014.01.2723.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-leczeniu-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Imbir sposobem na migreny</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=imbir-sposobem-na-migreny</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Apr 2023 10:00:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[bóle głowy]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[migrena]]></category>
		<category><![CDATA[odwodnienie]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[woda]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[zawroty głowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[zgaga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1594</guid>

					<description><![CDATA[<p>Imbir sposobem na migreny Początki skutecznych kuracji ziołoleczniczych w wielu przypadkach wyglądają podobnie: jakiś lekarz dowiaduje się, że daną roślinę od wieków stosowano w medycynie tradycyjnej, np. imbir na ból...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/">Imbir sposobem na migreny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/">Imbir sposobem na migreny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Imbir sposobem na migreny</h3>
<p>Początki skutecznych kuracji ziołoleczniczych w wielu przypadkach wyglądają podobnie: jakiś lekarz dowiaduje się, że daną roślinę od wieków stosowano w medycynie tradycyjnej, np. imbir na ból głowy, a ponieważ jest to powszechnie stosowana, całkowicie bezpieczna przyprawa, nie zaszkodzi przetestować, jak sprawdzi się u pacjentów z migreną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Potem gdy taki pacjent zauważa u siebie pierwsze oznaki migreny, wypija jedną czwartą łyżeczki sproszkowanego imbiru wymieszanego z wodą i w ciągu godziny objawy ustępują <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Kuracja działa za każdym razem, bez żadnych skutków ubocznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Mamy tu do czynienia z tzw. opisem przypadku, czyli niczym innym jak swego rodzaju gloryfikowaną anegdotą. Mimo wszystko opisy przypadku odegrały istotną rolę w historii medycyny. Odkrycie AIDS, na przykład, zawdzięczamy serii opisów przypadków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9647895" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Młody mężczyzna zgłosił się do przychodni w Los Angeles z ciężkim przypadkiem grzybicy jamy ustnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9647895" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> i tak właśnie rozpoczęła się cała historia. Innym przykładem jest Viagra, wart miliardy dolarów przełomowy lek, którego odkrycie było zasługą opisów przypadków nietypowych skutków ubocznych nieudanego leku na ból w klatce piersiowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10995589" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Opisy przypadków może i są „najsłabszą” kategorią dowodów, ale niejednokrotnie stanowią one jednocześnie „pierwszą linię dowodów” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11182844" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To od nich wszystko się zaczyna. Tak więc taki opis przypadku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> sam w sobie mówi nam niewiele, ale służyć może jako inspiracja dla naukowców do przetestowania danej kuracji w badaniu. Pozostaje jednak jeszcze kwestia finansowania; rynek leków na migrenę wart jest miliardy dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19457284" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, jedna czwarta łyżeczki sproszkowanego imbiru kosztuje grosze. Kto będzie skłonny sfinansować badanie, w którym imbir porównano by z czołowym lekiem na migrenę? Wydawałoby się, że nikt, a jednak…</p>
<p>W 2014 r. przeprowadzono podwójnie zaślepione, randomizowane badanie kliniczne, w którym pod względem skuteczności imbir porównano do sumatryptanu, jednego z wartych miliardy dolarów, najlepiej sprzedających się leków na migrenę na świecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dawkę raptem jednej ósmej łyżeczki sproszkowanego imbiru przetestowano w porównaniu z całkiem sporą dawką leku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Obie kuracje zadziałały jednakowo skutecznie i szybko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przed rozpoczęciem badania u większości uczestników ból był umiarkowany lub silny. Po przyjęciu imbiru lub leku objawy stały się łagodne albo całkowicie ustąpiły <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zadowoleni z efektów leczenia byli wszyscy uczestnicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Śmiało można zatem uznać, że zwycięzcą okazał się tutaj imbir; nie tylko dlatego, że jest kilka miliardów dolarów tańszy, ale również dlatego, że wywołał wśród uczestników mniej skutków ubocznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Podczas gdy uczestnicy przyjmujący sumatryptan skarżyli się na zawroty głowy, senność i zgagę, jedynym odnotowanym skutkiem ubocznym imbiru był ból brzucha, u mniej więcej 1 na 25 osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. A tak ku przestrodze, w badaniu z 1990 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2370094" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> sproszkowany imbir powiązano z problemami żołądkowymi, gdy przyjmowany był w zbyt dużej dawce (ok. jedna łyżka na czczo).</p>
<p>W dawce jednej ósmej łyżeczki sproszkowany imbir to koszt nawet do 3 000 razy niższy niż w przypadku leczenia sumatryptanem. Kolejnym istotnym plusem przyprawy jest bezpieczeństwo. Nie grozi nam raczej, że w wyniku leczenia imbirem sami skończymy jako opis przypadku, na przykład niepożądanego działania leku w postaci zawału serca, czy zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15319709" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2214812" target="_blank" rel="noopener">T Mustafa, K C Srivastava. Ginger (Zingiber officinale) in migraine headache. J Ethnopharmacol. 1990 Jul;29(3):267-73.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9647895" target="_blank" rel="noopener">M S Gottlieb.Discovering AIDS. Epidemiology. 1998 Jul;9(4):365-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10995589" target="_blank" rel="noopener">S F Campbell. Science, art and drug discovery: a personal perspective. Clin Sci (Lond). 2000 Oct;99(4):255-60.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11182844" target="_blank" rel="noopener">J P Vankdenbroucke. In defense of case reports and case series. Ann Intern Med. 2001 Feb 20;134(4):330-4.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19457284" target="_blank" rel="noopener">G D Solomon. Reducing the cost of headache medication. Curr Pain Headache Rep. 2009 Jun;13(3):227-30.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23657930" target="_blank" rel="noopener">M Maghbooli, F Golipour, A Moghimi Esfandabadi, M Yousefi. Comparison between the efficacy of ginger and sumatriptan in the ablative treatment of the common migraine. Phytother Res. 2014 Mar;28(3):412-5. doi: 10.1002/ptr.4996.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2370094" target="_blank" rel="noopener">H G Desai, R H Kalro, A P Choksi. Effect of ginger &amp; garlic on DNA content of gastric aspirate.Indian J Med Res. 1990 Apr;92:139-41.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15319709" target="_blank" rel="noopener">S Wasson, V K Jayam. Coronary vasospasm and myocardial infarction induced by oral sumatriptan.. Clin Neuropharmacol. 2004 Jul-Aug;27(4):198-200.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/">Imbir sposobem na migreny</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/imbir-sposobem-na-migreny/">Imbir sposobem na migreny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%25e2%2580%2592-diety</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Mar 2023 11:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1527</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety W USA większość zgonów to przypadki, którym można było zapobiec, będące wynikiem niezdrowego odżywiania [1]. Jeśli dieta jest w tym kraju główną...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</h3>
<p>W USA większość zgonów to przypadki, którym można było zapobiec, będące wynikiem niezdrowego odżywiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23319117" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli dieta jest w tym kraju główną przyczyną śmierci i niepełnosprawności <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23842577" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, wydawałoby się, że żywienie powinno być głównym zagadnieniem w programie kształcenia lekarzy. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W praktyce lekarskiej żywieniu poświęca się bardzo niewiele uwagi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednym z głównych powodów może być tutaj wyraźny deficyt edukacji w tym zakresie, na wszystkich szczeblach kształcenia medycznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A przecież, jak pokazują badania, dieta oparta na nieprzetworzonych produktach roślinnych, o niskiej podaży węglowodanów przetworzonych i produktów odzwierzęcych, jest w stanie odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca, naszego zabójcy nr 1. Jakby tego było mało, ten sposób odżywiania w znacznym stopniu wspomaga też profilaktykę cukrzycy i raka, również jednych z naszych czołowych zabójców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak te odkrycia wpłynęły na program studiów medycznych? W USA na cztery lata edukacji medycznej żywieniu w dalszym ciągu poświęca się zaledwie 20 godzin zajęć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Co gorsza większość przekazywanej w tym zakresie wiedzy jest mało istotna z punktu widzenia praktyki klinicznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 1982 r. jakiekolwiek zajęcia z żywienia prowadziło 37% uczelni medycznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak pokazało ogólnokrajowe badanie z 2010 r., w ciągu trzydziestu lat odsetek ten spadł do 27% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A żywieniowa edukacja lekarzy po studiach wygląda jeszcze gorzej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład specjalizację z kardiologii <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Lekarze muszą wykonać 50 badań wysiłkowych, czy uczestniczyć w co najmniej 100 zabiegach cewnikowania; lista wymagań liczy sobie w sumie 34 strony, ale temat żywienia nie pojawia się tutaj ani razu <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. A może zakłada się, że żywienie powinno być domeną internistów? Najwyraźniej nie, bo na 35-stronnej liście wymagań dla lekarzy medycyny wewnętrznej o żywieniu w ogóle się nawet nie wspomina <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/140_internal_medicine_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Kryteria kwalifikacji na studia medyczne również nie obejmują wiedzy w zakresie żywienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zamiast tego przyszli lekarze zaliczyć muszą przedmioty takie jak matematyka, chemia organiczna, czy fizyka, które dla wykonywania tego zawodu są mało istotne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Skąd więc takie wymagania? Chodzi o wyłonienie najlepszych studentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Tylko czy taka selekcja nie powinna się odbywać w odniesieniu do umiejętności, które lekarzowi są rzeczywiście przydatne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12114149" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>? Krzywdząca krótkowzroczność tego procesu staje się ewidentna, kiedy zdajemy sobie sprawę, że cechy, które zwiększają szanse na sukces na jakiś zajęciach z chemii organicznej, takie jak bezwzględny duch rywalizacji, czy drobiazgowa pamięć, niekoniecznie pokrywają się z cechami kompetentnego lekarza <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3827447" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A może by tak matematykę zamienić na zajęcia z żywienia, a fizykę na zajęcia z etyki?</p>
<p>Mimo że udział żywienia w programie edukacji medycznej jest tak niewielki, lekarze i tak postrzegani są jako najbardziej zaufane źródło informacji na temat odżywiania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tylko jeśli lekarze sami nie mają w tym zakresie odpowiedniej wiedzy, ich doradztwo może nieść za sobą skutki odwrotne do zamierzonych ‒ narażać pacjentów na związane z dietą choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. By powstrzymać narastającą falę chorób przewlekłych, które nękają obecnie USA, lekarze muszą działać na rzecz poprawy sytuacji, a nie jeszcze ją dodatkowo pogarszać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Prawdą jest, że na temat diety optymalnej nie wiemy jeszcze wszystkiego, ale edukację żywieniową lekarzy możemy zacząć traktować poważniej już teraz; nie potrzebujemy do tego żadnych dodatkowych badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nasza opieka zdrowotna tylko by na tym zyskała <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wiedzą w tym zakresie dysponujemy od dawna, teraz wystarczy tylko teorię przełożyć na praktykę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Kładąc większy nacisk na istotną rolę żywienia, mamy szansę znacząco ograniczyć cierpienie i zapobiec wielu niepotrzebnym zgonom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład inicjatywę <em>Million Hearts</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Każdego roku do zawału serca lub udaru mózgu dochodzi u ponad 2 milionów Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Rząd USA rozpoczął więc inicjatywę <em>Million Hearts</em> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Celem było, by w ciągu kolejnych pięciu lat spośród 10 milionów prognozowanych zawałów serca i udarów mózgu zapobiec milionowi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Dlaczego tylko milionowi?”, zapytał w odpowiedzi jeden z lekarzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mamy już wszystkie informacje potrzebne do wyeliminowania naszego głównego zabójcy ‒ miażdżycy, która w populacjach na diecie roślinnej jest praktycznie niespotykana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Według najbardziej uznanych patologów chorób układu krążenia na świecie, w skali populacji odpowiednio znaczące obniżenie poziomu cholesterolu pozwoliłoby nie tylko zapobiec rozwojowi choroby, ale i odwrócić jej przebieg u ponad 80% pacjentów; na nowo otworzyć tętnice bez udziału interwencji chirurgicznej czy leków, ustabilizować lub poprawić przepływ krwi u 99% osób, które zdecydują się wyeliminować swoje złe nawyki i zaczną się zdrowiej odżywiać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W efekcie ich ryzyko zawału serca stałoby się praktycznie nieistniejące, nawet w przypadkach bardzo zaawansowanego stadium choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Mimo tego na uczelniach medycznych koncepcja żywienia jako metody leczenia jest całkowicie pomijana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zamiast tego nacisk kładzie się na leczenie operacyjne, którego działanie ogranicza się często do łagodzenia objawów; pierwotna przyczyna choroby jest bowiem ignorowana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kluczem do rozwiązania tego problemu są zmiany w kształceniu lekarzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ze świadomością ogromnej mocy zdrowego odżywiania mają oni szansę zwalczyć czołowego zabójcę ludzkości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23319117" target="_blank" rel="noopener">C Lenders, K Gorman, H Milch, A Decker, N Harvey, L Stanfield, A Lim-Miller, J Salge-Blake, L Judd, S Levine. A novel nutrition medicine education model: the Boston University experience. Adv Nutr. 2013 Jan 1;4(1):1-7.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23842577" target="_blank" rel="noopener">CJ Murray, C Atkinson, K Bhalla, G Birbeck, R Burstein, D Chou, R Dellavalle, G Danaei, M Ezzati, A Fahimi, et al. The state of US health, 1990-2010: burden of diseases, injuries, and risk factors. JAMA. 2013 Aug 14;310(6):591-608.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24754969" target="_blank" rel="noopener">S Devries, JE Dalen, DM Eisenberg, V Maizes, D Ornish, A Prasad, V Sierpina, AT Weil, W Willett. A deficiency of nutrition education in medical training. Am J Med. 2014 Sep;127(9):804-6.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24717343" target="_blank" rel="noopener">PM Kris-Etherton, SR Akabas, CW Bales, B Bistrian, L Braun, MS Edwards, C Laur, CM Lenders, MD Levy, CA Palmer, CA Pratt, S Ray, CL Rock, E Saltzman, DL Seidner, L Van Horn. The need to advance nutrition education in the training of health care professionals and recommended research to evaluate implementation and effectiveness. Am J Clin Nutr. 2014 May;99(5 Suppl):1153S-66S.</a><br />
[5] <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/141_cardiovascular_disease_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">ACGME Program Requirements for Graduate Medical Education in Cardiovascular Disease in Internal Medicine.</a><br />
[6] <a href="https://www.acgme.org/Portals/0/PFAssets/ProgramRequirements/140_internal_medicine_2017-07-01.pdf" target="_blank" rel="noopener">ACGME Program Requirements for Graduate Medical Education in Internal Medicine. 2008.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16954492" target="_blank" rel="noopener">EJ Emanuel. Changing premed requirements and the medical curriculum. JAMA. 2006 Sep 6;296(9):1128-31.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12114149" target="_blank" rel="noopener">K Lovecchio, L Dundes. Premed survival: understanding the culling process in premedical undergraduate education. Acad Med. 2002 Jul;77(7):719-24.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3827447" target="_blank" rel="noopener">JS Alpert, R Coles. Premedical education. A modest proposal repeated. Arch Intern Med. 1987 Apr;147(4):633-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24733421" target="_blank" rel="noopener">NP Morris. The neglect of nutrition in medical education: a firsthand look. JAMA Intern Med. 2014 Jun;174(6):841-2.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21913835" target="_blank" rel="noopener">TR Frieden, DM Berwick. The &#8222;Million Hearts&#8221; initiative&#8211;preventing heart attacks and strokes. N Engl J Med. 2011 Sep 29;365(13):e27.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22293224" target="_blank" rel="noopener">MA Kadoch. Conquering atherosclerosis starts with improving medical education. Am J Cardiol. 2012 Feb 15;109(4):599-600.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/lekarzom-brakuje-najwazniejszego-z-leczniczych-narzedzi-%e2%80%92-diety/">Lekarzom brakuje najważniejszego z leczniczych narzędzi ‒ diety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2023 11:00:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kasza jaglana]]></category>
		<category><![CDATA[kukurydza]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owsianka]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1462</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca? Z punktu widzenia zdrowia publicznego błonnik niezmiennie uważany jest za składnik pokarmowy o znaczeniu kluczowym [1], którego niedobór w społeczeństwie amerykańskim jest zjawiskiem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</h3>
<p>Z punktu widzenia zdrowia publicznego błonnik niezmiennie uważany jest za składnik pokarmowy o znaczeniu kluczowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25006857" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, którego niedobór w społeczeństwie amerykańskim jest zjawiskiem powszechnym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W zależności od wieku i płci zalecana minimalna dzienna dawka błonnika wynosi ok. 20-40 g <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Średnie rzeczywiste spożycie w USA jest natomiast mniej więcej o połowę niższe, co stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Minimum błonnika w swojej diecie ma niecałe 3% Amerykanów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Oznacza to, że mniej niż 3% Amerykanów spożywa wystarczająco dużo produktów roślinnych, wyłącznego źródła błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Chociaż jeśli mamy być skrupulatni, zawartość 0,1 g przypisuje się kategorii produktów mięsnych. Błonnik nie pochodzi tu jednak z samego mięsa, tylko z dodatków typu panierka, czy dekoracja z posiekanej zieleniny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Nawet gdyby tylko połowa dorosłej populacji w USA jadła trzy dodatkowe gramy błonnika dziennie (równowartość mniej więcej jednej czwartej szklanki fasoli, czy miski owsianki) wydatki na służbę zdrowia można by zmniejszyć o ponad 2 miliardy dolarów; a mowa tu tylko o leczeniu zaparć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A przecież spożycie produktów roślinnych, a więc produktów bogatych w błonnik, zmniejsza też ryzyko cukrzycy, chorób serca, udaru mózgu, raka i otyłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Spożycie błonnika z profilaktyką chorób jako pierwszy dziesiątki lat temu powiązał dr Hugh Trowell <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przez 30 lat pracował on jako lekarz w Afryce i podejrzewał, że czynnikiem, który chronił tamtejszą ludność przed chorobami przewlekłymi było wysokie spożycie kukurydzy, prosa, batatów, zielonych warzyw i fasoli <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Potem jego obserwacje zostały trochę przekręcone i tak narodziła się tzw. hipoteza błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Sam Trowell nie uważał jednak, by te korzyści były zasługą samego błonnika, tylko produktów, które ten błonnik zawierają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Pełnoziarniste zboża oprócz błonnika zawierają setki różnych potencjalnie dobroczynnych substancji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Przykładowo: błonnik w płatkach owsianych obniża poziom cholesterolu, co zapobiega odkładaniu się cholesterolu w tętnicach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak oprócz błonnika płatki owsiane zawierają też fitoskładniki o działaniu przeciwzapalnym i przeciwutleniającym, które wspierają prawidłową funkcję tętnic i profilaktykę miażdżycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Zamiast przyjmować podejście redukcjonistyczne i skupiać się wyłącznie na samym błonniku, wizjonerzy tacy jak Trowell utrzymywali, że na uwagę zasługują produkty roślinne jako całość <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Spożycie błonnika miało według nich stanowić jedynie odzwierciedlenie spożycia żywności pochodzenia roślinnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Najwięcej błonnika, i najmniej cholesterolu, jedzą osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Czynniki ryzyka, takie jak poziom cholesterolu, to jedno, ale czy produkty roślinne mają rzeczywisty wpływ na przebieg choroby niedokrwiennej serca? Odpowiedzi na to pytanie dostarczyło nam badanie z 2005 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Setki kobiet w podeszłym wieku poddano angiografii tętnic, badaniu, które polega na wstrzyknięciu barwnika do wnętrza tętnic wieńcowych, w celu oceny ich średnicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pierwszą angiografię wykonano przed rozpoczęciem badania, a drugą kilka lat później; przedmiotem obserwacji była tutaj dieta uczestniczek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakie były wyniki? Tętnice kobiet, które spożywały mniej niż jedną porcję zbóż pełnoziarnistych dziennie uległy znacznemu zwężeniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast jeśli chodzi o uczestniczki, które jadły co najmniej jedną porcję zbóż dziennie, ich tętnice też uległy zwężeniu, ale zmiana była mniej znacząca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Uczestniczkami w tym badaniu były kobiety na standardowej diecie amerykańskiej, więc to normalne, że ich tętnice stopniowo stawały się coraz bardziej zamknięte <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W USA choroba niedokrwienna serca jest główną przyczyną śmierci kobiet. Jednak wśród uczestniczek, które spożywały więcej zbóż pełnoziarnistych zmiany miażdżycowe postępowały znacznie wolniej; efekty były porównywalne do rezultatów, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu obniżających cholesterol statyn <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Statyny również mogą spowolnić proces zamykania się tętnic. Pytanie tylko, czy chcemy aby choroba serca nas zabijała, tyle że w wolniejszym tempie, czy może jednak wolelibyśmy całkowicie ją powstrzymać.</p>
<p>Jak pokazują badania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832674/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, dieta roślinna oparta na produktach nieprzetworzonych może odwrócić przebieg choroby niedokrwiennej serca, na nowo otwierając nasze tętnice. Zboża pełnoziarniste, podobnie jak leki, mogą częściowo przeciwdziałać skutkom spożycia produktów, które na nasze tętnice wpływają w sposób szkodliwy. Jajka na bekonie w połączeniu z owsianką będą lepszą opcją niż same jajka na bekonie, ale może najlepiej byłoby produktów związanych z rozwojem miażdżycy nie jeść w ogóle?</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25006857" target="_blank" rel="noopener">AR Mobley, JM Jones, J Rodriguez, J Slavin, KM Zelman. Identifying practical solutions to meet America&#8217;s fiber needs: proceedings from the Food &amp; Fiber Summit. Nutrients. 2014 Jul 8;6(7):2540-51.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22649260" target="_blank" rel="noopener">R Clemens, S Kranz, AR Mobley, TA Nicklas, MP Raimondi, JC Rodriguez, JL Slavin, H Warshaw. Filling America&#8217;s fiber intake gap: summary of a roundtable to probe realistic solutions with a focus on grain-based foods. J Nutr. 2012 Jul;142(7):1390S-401S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24739472" target="_blank" rel="noopener">JK Schmier, PE Miller, JA Levine, V Perez, KC Maki, TM Rains, L Devareddy, LM Sanders, DD Alexander. Cost savings of reduced constipation rates attributed to increased dietary fiber intakes: a decision-analytic model. BMC Public Health. 2014 Apr 17;14:374.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4559894" target="_blank" rel="noopener">H Trowell. Ischemic heart disease and dietary fiber. Am J Clin Nutr. 1972 Sep;25(9):926-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15585755" target="_blank" rel="noopener">JW Anderson. Whole grains and coronary heart disease: the whole kernel of truth. Am J Clin Nutr. 2004 Dec;80(6):1459-60.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22764134" target="_blank" rel="noopener">KE Andersson, P Hellstrand. Dietary oats and modulation of atherogenic pathways. Mol Nutr Food Res. 2012 Jul;56(7):1003-13.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10875600" target="_blank" rel="noopener">JW Anderson, TJ Hanna, X Peng, RJ Kryscio. Whole grain foods and heart disease risk. J Am Coll Nutr. 2000 Jun;19(3 Suppl):291S-299S.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16084154" target="_blank" rel="noopener">AT Erkkilä, DM Herrington, D Mozaffarian, AH Lichtenstein. Cereal fiber and whole-grain intake are associated with reduced progression of coronary-artery atherosclerosis in postmenopausal women with coronary artery disease. Am Heart J. 2005 Jul;150(1):94-101.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11832674/" target="_blank" rel="noopener">Esselstyn CB Jr. Resolving the Coronary Artery Disease Epidemic Through Plant-Based Nutrition. Prev Cardiol. 2001 Autumn;4(4):171-177. doi: 10.1111/j.1520-037x.2001.00538.x. PMID: 11832674.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owsianka-moze-odwrocic-chorobe-niedokrwienna-serca/">Czy owsianka może odwrócić chorobę niedokrwienną serca?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta i choroba refluksowa przełyku</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2023 11:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[białko roślinne]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba refluksowa przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[cytrusy]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jabłka]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przełyk Barretta]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[rak przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[refluks]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zatrucie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie żołądka]]></category>
		<category><![CDATA[zgaga]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1458</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta i choroba refluksowa przełyku Choroba refluksowa przełyku jest jednym z najpowszechniejszych schorzeń układu trawiennego [1]. Najbardziej charakterystyczne objawy to zgaga i cofanie się treści żołądkowej do przełyku [1]. Chociaż...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta i choroba refluksowa przełyku</h3>
<p>Choroba refluksowa przełyku jest jednym z najpowszechniejszych schorzeń układu trawiennego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Najbardziej charakterystyczne objawy to zgaga i cofanie się treści żołądkowej do przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Chociaż wydawać by się mogło, że to tylko uczucie pieczenia i kwaśny posmak w ustach, problem jest naprawdę poważny. W skali roku choroba refluksowa jest przyczyną milionów wizyt lekarskich i milionów hospitalizacji <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-dlugowiecznosci-%e2%80%92-jak-zwiekszyc-poziom-fgf21-przy-pomocy-jedzenia/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jeśli chodzi o powikłania, najbardziej przerażającym jest nowotwór <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>W wyniku ciągłego zarzucania kwaśnej treści pokarmowej z żołądka może dojść do rozwoju zapalenia przełyku, które przerodzić się może w przełyk Barretta, który z kolei przerodzić się może w nowotwór ‒ gruczolakoraka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. By temu wszystkiemu zapobiec, nie można dopuścić do rozwoju choroby refluksowej.</p>
<p>W ciągu ostatnich 30 lat w USA zapadalność na gruczolakoraka przełyku wzrosła sześciokrotnie ‒ więcej niż w przypadku czerniaka, raka piersi, czy prostaty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22428928" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyczyną jest rosnąca częstość występowania choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23998980" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W USA ze zgagą i/lub odbijaniem kwasem przynajmniej raz w tygodniu zmaga się mniej więcej co czwarta osoba; dla porównania: w Azji odsetek ten wynosi zaledwie ok. 5% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wygląda zatem na to, że pewną rolę odgrywa dieta.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, z podwyższonym ryzykiem rozwoju choroby refluksowej wiąże się wysokie spożycie tłuszczu, natomiast produkty bogate w błonnik wydają się działać profilaktycznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Powodem, dla którego spożycie tłuszczu jest czynnikiem ryzyka choroby refluksowej i erozyjnego zapalenia przełyku jest fakt, że, jak pokazały badania z udziałem ochotników, tłuste jedzenie prowadzi do obniżenia napięcia zwieracza dolnego przełyku, odpowiedzialnego za zatrzymywanie treści pokarmowej w żołądku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15591498" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Przykładowo: w badaniu z 1989 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> uczestnicy najpierw zjedli posiłek wysokotłuszczowy (McMuffin wieprzowy z jajkiem), a następnie posiłek niskotłuszczowy (naleśniki dostępne w McDonaldach w USA). Jak się okazało, cofanie się kwaśnej treści żołądkowej do przełyku było dużo bardziej znaczące po posiłku wysokotłuszczowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o późniejsze fazy choroby, w przeglądzie z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> przeanalizowano 45 badań w zakresie związku między przełykiem Barretta, rakiem przełyku i dietą. Mówiąc najogólniej, wykazano w nich, że z podwyższonym ryzykiem rozwoju nowotworu wiąże się spożycie mięsa i dieta wysokotłuszczowa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>W zależności od rodzaju mięsa do rozwoju nowotworu dochodzić może w różnych narządach; mięso czerwone w większym stopniu powiązano z rakiem przełyku, a drób ‒ z rakiem w górnej części żołądka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Natomiast „alternatywy mięsa”, takie jak fasola, czy orzechy, ryzyko rozwoju nowotworu znacząco obniżają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Podobnie prezentowały się wyniki poprzednich badań w tym zakresie, w których działanie profilaktyczne przypisano roślinnym źródłom białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, jak również owocom, warzywom i przeciwutleniaczom (pochodzącym ze źródeł pokarmowych, nie suplementów diety) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Badanie z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> pokazało, że osoby spożywające najwięcej produktów bogatych w przeciwutleniacze mają o połowę niższe ryzyko rozwoju raka przełyku. Działania ochronnego nie wykazano jednak dla przeciwutleniaczy w postaci suplementów diety, typu witamina C czy E w tabletkach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Wśród produktów najbardziej dobroczynnych wymienić można warzywa czerwone i pomarańczowe, zielone warzywa liściaste, sok z owoców jagodowych, jabłka oraz cytrusy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co ważne, możliwe, że nie jest to zasługa samych roślin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zdrowe produkty automatycznie wypierają z naszej diety produkty niezdrowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Zaobserwowane korzyści mogą być więc wynikiem większego spożycia produktów roślinnych w połączeniu z niższym spożyciem mięsa i żywności wysokotłuszczowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jak wynika z przeprowadzonego w 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> badania z udziałem 3000 osób, spożycie żywności nie wegetariańskiej jest niezależnym czynnikiem prognostycznym choroby refluksowej. Jako że jest to badanie z Indii, żywność nie wegetariańska obejmowała prawdopodobnie jajka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Żółtko jajka wywołuje wzrost stężenia hormonu zwanego cholecystokininą, co może powodować nadmierne rozluźnienie zwieracza oddzielającego przełyk od żołądka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Poziom tego hormonu wzrasta także w wyniku spożycia mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>, co by wyjaśniało, dlaczego dieta wegetariańska wydaje się czynnikiem profilaktycznym refluksowego zapalenia przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Naukowcy wykazali, że osoby spożywające mięso mają dwa razy wyższe ryzyko rozwoju stanu zapalnego przełyku, wywołanego chorobą refluksową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W związku z powyższym dieta wegetariańska może działać ochronnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nie mamy jednak pewności, czy jest to kwestia wykluczenia mięsa, czy może raczej wyższego spożycia żywności prozdrowotnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W porównaniu z dietą wszystkożerną dieta wegetariańska charakteryzuje się większą podażą owoców i warzyw, które stanowią bogate źródło fitoskładników, błonnika pokarmowego i przeciwutleniaczy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ponadto wegetarianie jedzą też mniej produktów pochodzenia zwierzęcego, które, z reguły, zawierają więcej tłuszczu, przez co mogą powodować zmniejszenie napięcia zwieracza przełyku i nasilać objawy choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Podsumowując, choroba refluksowa to schorzenie bardzo powszechne i niezwykle uciążliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Ma charakter nawracający i może wiązać się z powikłaniami typu krwawienie czy zwężenie przełyku, nie mówiąc już o nowotworze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Podstawę leczenia stanowią inhibitory pompy protonowej, które przemysłowi farmaceutycznemu przynoszą zyski w wysokości miliardów dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W USA w skali roku sam esomeprazol generuje przychody w wysokości 4 miliardów dolarów, lanzoprazol ‒ 3 miliardów dolarów, pantoprazol ‒ 2 miliardów dolarów, a rabeprazol ‒ 1 miliarda dolarów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te leki powodować mogą niedobory żywieniowe i zwiększać ryzyko wystąpienia zapalenia płuc, zatrucia pokarmowego, czy złamań kości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dlatego właśnie tak istotne znaczenie ma znalezienie czynników ryzyka możliwych do wyeliminowania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Mowa tutaj, między innymi, o otyłości, paleniu, czy spożyciu alkoholu. Jeszcze do niedawna nie wiedzieliśmy, jak na ryzyko rozwoju choroby refluksowej wpływa dieta obejmująca mięso w porównaniu z dieta bezmięsną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na szczęście to już przeszłość; teraz do naszej listy dodać możemy jeszcze jeden czynnik, którego eliminacja działać może profilaktycznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">AJ Bredenoord, JE Pandolfino, AJ Smout. Gastro-oesophageal reflux disease. Lancet. 2013 Jun 1;381(9881):1933-42.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24503355" target="_blank" rel="noopener">JH Rubenstein, JW Chen. Epidemiology of gastroesophageal reflux disease. Gastroenterol Clin North Am. 2014 Mar;43(1):1-14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22428928" target="_blank" rel="noopener">H Winberg, M Lindblad, J Lagergren, H Dahlstrand. Risk factors and chemoprevention in Barrett&#8217;s esophagus&#8211;an update. Scand J Gastroenterol. 2012 Apr;47(4):397-406.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23998980" target="_blank" rel="noopener">S Parasa, P Sharma. Complications of gastro-oesophageal reflux disease. Best Pract Res Clin Gastroenterol. 2013 Jun;27(3):433-42.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15591498" target="_blank" rel="noopener">HB El-Serag, JA Satia, L Rabeneck. Dietary intake and the risk of gastro-oesophageal reflux disease: a cross sectional study in volunteers. Gut. 2005 Jan;54(1):11-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2741888" target="_blank" rel="noopener">DJ Becker, J Sinclair, DO Castell, WC Wu. A comparison of high and low fat meals on postprandial esophageal acid exposure. Am J Gastroenterol. 1989 Jul;84(7):782-6.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20970272" target="_blank" rel="noopener">A De Ceglie, DA Fisher, R Filiberti, S Blanchi, M Conio. Barrett&#8217;s esophagus, esophageal and esophagogastric junction adenocarcinomas: the role of diet. Clin Res Hepatol Gastroenterol. 2011 Jan;35(1):7-16.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18537156" target="_blank" rel="noopener">SA Navarro Silvera, ST Mayne, H Risch, MD Gammon, TL Vaughan, WH Chow, R Dubrow, JB Schoenberg, JL Stanford, AB West, H Rotterdam, WJ Blot, JF Fraumeni Jr. Food group intake and risk of subtypes of esophageal and gastric cancer. Int J Cancer. 2008 Aug 15;123(4):852-60.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10925371" target="_blank" rel="noopener">P Terry, J Lagergren, W Ye, O Nyrén, A Wolk. Antioxidants and cancers of the esophagus and gastric cardia. Int J Cancer. 2000 Sep 1;87(5):750-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21792655" target="_blank" rel="noopener">SJ Bhatia, DN Reddy, UC Ghoshal, et al. Epidemiology and symptom profile of gastroesophageal reflux in the Indian population: report of the Indian Society of Gastroenterology Task Force. Indian J Gastroenterol. 2011 May;30(3):118-27.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22911169" target="_blank" rel="noopener">N Matsuki, T Fujita, N Watanabe, et al. Lifestyle factors associated with gastroesophageal reflux disease in the Japanese population. J Gastroenterol. 2013 Mar;48(3):340-9.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23508985" target="_blank" rel="noopener">JG Jung, HW Kang, SJ Hahn, JH Kim, JK Lee, YJ Lim, MS Koh, JH Lee. Vegetarianism as a protective factor for reflux esophagitis: a retrospective, cross-sectional study between Buddhist priests and general population. Dig Dis Sci. 2013 Aug;58(8):2244-52.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/">Dieta i choroba refluksowa przełyku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Leki i schyłek diety ryżowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=leki-i-schylek-diety-ryzowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2023 11:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dieta ryżowa]]></category>
		<category><![CDATA[dr Walter Kempner]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna komplementarna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wpływy producentów żywności]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1451</guid>

					<description><![CDATA[<p>Leki i schyłek diety ryżowej W ramach swojej pracy na Uniwersytecie Duke’a dr Walter Kempner zastosował opracowaną przez siebie dietę ryżową u ponad 18 000 pacjentów [1]. Pierwotnym założeniem diety...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Leki i schyłek diety ryżowej</h3>
<p>W ramach swojej pracy na Uniwersytecie Duke’a dr Walter Kempner zastosował opracowaną przez siebie dietę ryżową u ponad 18 000 pacjentów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9392949" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pierwotnym założeniem diety było leczenie niewydolności nerek i nadciśnienia złośliwego, w czasach, gdy tego typu diagnozy były równoznaczne z wyrokiem śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10946450" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dla pacjentów, przy których inni lekarze załamywali ręce, jedyną szansą na przeżycie był dr Kempner <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595398" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jego wyniki były na tyle spektakularne, że wielu lekarzy podejrzewało go o fałszowanie danych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przy zastosowaniu ryżu i owoców dr Kempner odwracał bowiem rozwój chorób śmiertelnych, które z punktu widzenia ówczesnej medycyny postrzegane były jako nieuleczalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po zakończeniu drobiazgowego śledztwa w sprawie jego działalności lekarskiej, Kempnera oczyszczono z wszelkich zarzutów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, a jego odkrycia stały się inspiracją dla innych naukowców <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Kempnerowi zarzucano, że jego badania nie były kontrolowane <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>; nie było w nich dwóch grup, z których w jednej losowo przydzieleni uczestnicy byliby na diecie ryżowej, a w drugiej, dla porównania, zastosowano by leczenie konwencjonalne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15395555" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Według Kempnera każdy z pacjentów był swoją własną „grupą kontrolną” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przykładowo: jeden z pacjentów przed dietą ryżową spróbował wszystkiego co miała w zanadrzu medycyna konwencjonalna, a jego ciśnienie krwi niezmiennie utrzymywało się na poziomie 220/160 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Dopiero na diecie ryżowej udało mu się zejść do wartości uważanej za normalną ‒ ok. 120/80 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prawdą jest, że bez diety ryżowej jego ciśnienie mogłoby być jeszcze niższe: 0/0, leczenie zakończyłoby się bowiem, najprawdopodobniej, zgonem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Grupy kontrolne w czasach Kempnera miały szanse na przeżycie szacowane na 6 miesięcy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przydzielenie pacjentów do grupy leczonej metodami konwencjonalnymi było równoznaczne z przydzieleniem chorych do grupy skazanej na śmierć.</p>
<p>A co jeśli porównać pacjentów, którzy utrzymali dietę na dłuższą metę, z tymi, którzy zrezygnowali <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>? Sprawdźmy, jak wyglądają dane dotyczące przeżycia w grupie 70 pacjentów w stanie krytycznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Spośród osób, które dietę ryżową porzuciły w ciągu pierwszego roku przeżyło 5, a zmarło ‒ 19 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku osób, które utrzymały dietę przez rok, po czym zrezygnowały, prawdopodobieństw zgonu zamiast 80% wynosiło już tylko 50% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Natomiast w przypadku osób, które diety w ogóle nie porzuciły szanse na przeżycie wyniosły aż 90% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Pod koniec lat 50. XX w. na rynku pojawiły się leki, które skutecznie obniżały ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W efekcie zmalało zainteresowanie dietą ryżową <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Czego nauczyła nas ta całkiem już zapomniana metoda leczenia nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Nie dość, że był to pierwszy skuteczny sposób na obniżenie ciśnienia krwi, to jeszcze wygląda na to, że działał równie, o ile nie bardziej, skutecznie niż kuracje współczesne, z zastosowaniem wielu leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W obliczu tych informacji nie sposób nie kwestionować słuszności praktyki stosowanej obecnie, która zakłada przepisywanie pacjentom coraz to nowych leków, tak długo, aż ciśnienie zostanie unormowane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Na drugi plan schodzą natomiast zalecenia żywieniowe, typu „umiarkowane” ograniczenie spożycia sodu, tłuszczu i białka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nikt już dzisiaj nie pamięta, jak bardzo skuteczna była dieta ryżowa; a przecież ten sposób odżywiania niemal niezwłocznie może poprawić szczelność naczyń krwionośnych i obniżyć ciśnienie śródczaszkowe, zmniejszyć wielkość serca, cofnąć zmiany widoczne w EKG, odwrócić niewydolność serca, wspomóc utratę wagi oraz znacząco złagodzić objawy cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Czy wobec tego lekarze powinni powrócić do metody Kempnera, zaczynając leczenie chorych od diety ryżowej, a leki pozostawiając dla pacjentów, u których takie podejście żywieniowe okazuje się nieskuteczne, lub którzy nie chcą albo nie są w stanie zmienić swojej diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? W dzisiejszych czasach wiele osób z wyboru przechodzi na dietę wegetariańską, a właśnie na bezmięsnym sposobie odżywiania kończyło wielu pacjentów Kempnera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Po tym jak ich ciśnienie krwi zostało unormowane dzięki diecie ryżowej, chorzy mogli stopniowo zmieniać swój plan żywieniowy na coraz mniej rygorystyczny, bez konieczności stosowania leków i bez nawrotów nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Zatem skoro protokół Kempnera, stopniowe przechodzenie z najbardziej rygorystycznej z rygorystycznych wersji diety roślinnej na wersję bardziej przystępną, jest najszybszą i najskuteczniejszą metodą leczenia nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, dlaczego praktycznie nikt już dzisiaj z niego nie korzysta? Bez wątpienia istotną rolę odgrywa tutaj przemysł farmaceutyczny, który dba o to, by opieka medyczna jak najdalej odchodziła od podejścia żywieniowego na rzecz leczenia farmakologicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dla kogo opłacalne jest takie podejście żywieniowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Kto zapewnia fundusze na prowadzenie badań naukowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>? Niechęć pacjentów do zmiany sposobu odżywiania nie jest tutaj jedyną przeszkodą. Problem jest dużo bardziej złożony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Słowa Kempnera z 1954 r. pozostają prawdziwe po dziś dzień: „leki mogą być bardzo pomocne, pod warunkiem, że zastosowane zostaną w połączeniu z intensywnym leczeniem żywieniowym” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak do wysokiego ciśnienia krwi, mimo wszystkich potencjalnych, związanych z tym schorzeniem powikłań, takich jak choroby serca i nerek, udar mózgu, czy utrata wzroku, „w dalszym ciągu podchodzi się bardzo beztrosko ‒ uderzająca różnica w porównaniu z leczeniem raka” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Pacjenci, lekarze i przemysł farmaceutyczny wolą przyjmować, przepisywać i sprzedawać leki <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Podejście żywieniowe jest niewygodne, zarówno dla pacjenta, jak i dla lekarza, a przemysłowi farmaceutycznemu nie przynosi żadnych zysków <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tymczasem dane dotyczące śmiertelności w wyniku nadciśnienia pozostają niezmiennie przerażające <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Mimo że na rynku dostępne są obecnie setki różnych leków, wysokie ciśnienie krwi w dalszym ciągu stanowi główną przyczynę śmierci i niepełnosprawności na świecie; w skali roku choroba zabija 9 milionów osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Pierwotną przyczynę nadciśnienia wyleczyć można dzięki odpowiednim zmianom żywieniowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jak mówił dr Kempner, „sposobem na górę odchodów na środku salonu nie jest odświeżacz powietrza, tylko łopata i porządna szczotka. Dopiero gdy podłoga jest czysta, można zastanowić się nad usuwaniem brzydkiego zapachu; najpierw jednak trzeba pozbyć się jego źródła” <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Cytując słowa sprzed ok. 800 lat, autorstwa słynnego średniowiecznego lekarza Majmonidesa, jeśli daną chorobę wyleczyć może sama dieta, samą dietą należy ją wyleczyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10493314" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9392949" target="_blank" rel="noopener">EA Stead Jr. Dr. Walter Kempner and the Rice Diet program: another reason why Durham is the City of Medicine. N C Med J. 1997 Nov-Dec;58(6):395.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10946450" target="_blank" rel="noopener">NB Ratliff. Of rice, grain, and zeal: lessons from Drs. Kempner and Esselstyn. Cleve Clin J Med. 2000 Aug;67(8):565-6.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595398" target="_blank" rel="noopener">EA Stead Jr. Walter Kempner: a perspective. Arch Intern Med. 1974 May;133(5):756-7.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24996514" target="_blank" rel="noopener">EH Estes, L Kerivan. An archaeologic dig: a rice-fruit diet reverses ECG changes in hypertension. J Electrocardiol. 2014 Sep-Oct;47(5):599-607.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4595397" target="_blank" rel="noopener">JS Skyler. Walter Kempner. A biographical note. Arch Intern Med. 1974 May;133(5):752-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0002934350902002" target="_blank" rel="noopener">DM Watkin, HF Froeb, FT Hatch, AB Gutman. Effects of diet in essential hypertension: II. Results with unmodified kempner rice diet in fifty hospitalized patients. The American Journal of Medicine. 1950 October;9(4): 441–493.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15395555" target="_blank" rel="noopener">D AYMAN. Critique of reports of surgical and dietary therapy in hypertension. J Am Med Assoc. 1949 Dec 3;141(14):974-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25001270" target="_blank" rel="noopener">P Klemmer, CE Grim, FC Luft. Who and what drove Walter Kempner? The rice diet revisited. Hypertension. 2014 Oct;64(4):684-8.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14388027" target="_blank" rel="noopener">B Newborg, W Kempner. Analysis of 177 cases of hypertensive vascular disease with papilledema; one hundred twenty-six patients treated with rice diet. Am J Med. 1955 Jul;19(1):33-47.</a><br />
[10] <a href="http://www.cap-press.com/pdf/2176.pdf" target="_blank" rel="noopener">Newborg, Barbara, and Florence Nash. Durham: Carolina Academic, 2011.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245604" target="_blank" rel="noopener">R Lozano, M Naghavi, K Foreman, et al. Global and regional mortality from 235 causes of death for 20 age groups in 1990 and 2010: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2010. Lancet. 2012 Dec 15;380(9859):2095-128.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10493314" target="_blank" rel="noopener">SR Simon. Moses Maimonides: medieval physician and scholar. Arch Intern Med. 1999 Sep 13;159(16):1841-5.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leki-i-schylek-diety-ryzowej/">Leki i schyłek diety ryżowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jul 2022 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bekon]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[mortadela]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[parówki]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1321</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi W 2012 r. przeprowadzono najbardziej, jak do tej pory, kompleksową i systematyczną analizę naszych przyczyn śmierci [1]. Publikacja ta zawiera odpowiedzi na pytania typu:...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</h3>
<p>W 2012 r. przeprowadzono najbardziej, jak do tej pory, kompleksową i systematyczną analizę naszych przyczyn śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Publikacja ta zawiera odpowiedzi na pytania typu: ilu ludzi moglibyśmy ocalić, gdybyśmy ograniczyli nasze spożycie słodzonych napojów gazowanych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Najbardziej prawdopodobny szacunek: 299 521 osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tego typu napoje nie dość, że dostarczają pustych kalorii, nie są więc produktem prozdrowotnym, to jeszcze mogą wręcz działać szkodliwie, zwiększając nasze ryzyko śmierci <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Daleko im oczywiście do produktów takich jak bekon, kiełbasa, szynka, czy parówki, które w skali roku zabijają 800 tys. osób, pięć razy więcej niż wszystkie nielegalne narkotyki razem wzięte; dwa razy więcej kobiet umiera w wyniku wysokiego spożycia tego rodzaju produktów mięsnych niż w wyniku przemocy domowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony większe spożycie zbóż pełnoziarnistych w skali roku mogłoby ocalić 1,7 miliona osób, a większe spożycie warzyw ‒ 1,8 miliona osób <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większa ilość orzechów i nasion w naszej diecie pozwoliłaby zapobiec 2,5 milionom zgonów rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak tym czego potrzeba nam najbardziej są owoce (warzyw strączkowych nie brano tutaj w ogóle pod uwagę): stawką jest w tym przypadku życie 4,9 miliona osób rocznie, a ratunkiem nie są tutaj leki, czy szczepionki; ratunkiem są owoce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których dieta roślinna może uratować życie tak wielu osób jest fakt, że głównym czynnikiem ryzyka zgonu na świecie jest wysokie ciśnienie krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Schorzenie to zabija 9 milionów ludzi rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>W USA wysokie ciśnienie krwi dotyka niemal 78 milionów osób, czyli co trzeciego Amerykanina <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ciśnienie wzrasta z wiekiem i u ponad połowy populacji jeszcze przed 60. rokiem życia rozwija się nadciśnienie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skoro to schorzenie jest takie powszechne, może nie jest to o tyle choroba, co nieunikniona konsekwencja starzenia się organizmu? Nie; już ponad sto lat temu odkryliśmy, że wysokiemu ciśnieniu krwi można zapobiec <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W badaniu z 1929 r. <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> naukowcy zmierzyli ciśnienie tysiącowi mieszkańców wiejskich obszarów Kenii, dla których podstawą diety były nieprzetworzone produkty roślinne: zboża pełnoziarniste, fasola, warzywa, owoce i ciemnozielone warzywa liściaste. Jak się okazało, do 40. roku życia mieszkańcy wiejskich obszarów Afryki mieli mniej więcej takie same ciśnienie jak Europejczycy czy Amerykanie ‒ ok. 120/80 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak z wiekiem ciśnienie mieszkańców państw Zachodu staje się coraz wyższe i przed 60. rokiem życia większość osób w tej części świata ma już ciśnienie za wysokie ‒ ponad 140/90 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. A co z mieszkańcami Afryki, którym dieta zachodnia była zupełnie obca? Wraz z wiekiem ich ciśnienie nie tylko nie wzrasta, ale wręcz staje się coraz lepsze <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Wartość 140/90 jako górna granica normy ustalona została w sposób arbitralny. To tak samo jak w przypadku cholesterolu; badania pokazują, że im niższy poziom tym lepiej, a powyżej 150 mg/dl nie można już mówić o stężeniu bezpiecznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22607822" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli chodzi o ciśnienie krwi, tutaj również badania przemawiają za podejściem typu „im niższe tym lepiej” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Obniżenie ciśnienia wpływa na zdrowie korzystnie nawet w przypadku osób z wartością wyjściową poniżej 120/80 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tylko czy spadek ciśnienia do poziomu poniżej 110/70 jest w ogóle możliwy? Jak najbardziej; nie dość, że możliwy, to jeszcze przy wystarczająco zdrowej diecie jest to wręcz norma <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W jednym ze szpitali na wiejskich obszarach Kenii w ciągu dwóch lat przyjęto 1800 pacjentów <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ile odnotowano przypadków wysokiego ciśnienia? Ani jednego <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W takim razie choroby serca wśród tej populacji muszą być chyba rzadkością? Nie, choroby serca to wśród tej populacji zjawisko w ogóle niespotykane <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Ryzyko rozwoju tego typu schorzeń w ogóle ich nie dotyczy <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W ciągu dwóch lat w tym regionie nie odnotowano ani jednego przypadku miażdżycy, zabójcy ludzkości nr 1 <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23245609" target="_blank" rel="noopener">SS Lim, T Vos, A D Flaxman, G Danaei, K Shibuya, H Adair-ROhani, M Amann, H R Anderson, K G Andrews and more. A comparative risk assessment of burden of disease and injury attributable to 67 risk factors and risk factor clusters in 21 regions, 1990-2010: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2010. Lancet. 2012 Dec 15;380(9859):2224-60.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24246165" target="_blank" rel="noopener">A S Go, M A Bauman, S M Coleman King, G C Fonarow, W Lawrence, K A Williams, E Sanchez. An effective approach to high blood pressure control: a science advisory from the American Heart Association, the American College of Cardiology, and the Centers for Disease Control and Prevention. J Am Coll Cardiol. 2014 Apr 1;63(12):1230-8.</a><br />
[3] <a href="http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2800%2949248-2/fulltext?version=printerFriendly" target="_blank" rel="noopener">C P Donnison. BLOOD PRESSURE IN THE AFRICAN NATIVE. The Lancet Volume 213, No. 5497, p6–7, 5 January 1929.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22607822" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists (CTT) Collaborators, B Mihaylova, J Emberson, L Blackwell, A Keech, J Simes, E H Barnes M Voysey, A Gray, R Collins, C Baigent. The effects of lowering LDL cholesterol with statin therapy in people at low risk of vascular disease: meta-analysis of individual data from 27 randomised trials. Lancet. 2012 Aug 11;380(9841):581-90.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19454737" target="_blank" rel="noopener">M R Law, J K Morris, N J Wald. Use of blood pressure lowering drugs in the prevention of cardiovascular disease: meta-analysis of 147 randomised trials in the context of expectations from prospective epidemiological studies. BMJ. 2009 May 19;338:b1665.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-w-profilaktyce-wysokiego-cisnienia-krwi/">Dieta w profilaktyce wysokiego ciśnienia krwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Oct 2021 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[amerykańska ustawa o wolności informacji]]></category>
		<category><![CDATA[bezsenność]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[efekt placebo]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki przeciwdepresyjne]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[Prozac]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=799</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne? Wiemy już, że jako pierwsza linia leczenia łagodnej do umiarkowanej depresji, aktywność fizyczna przynosi efekty porównywalne do rezultatów osiąganych w wyniku stosowania leków...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/">Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/">Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</h3>
<p>Wiemy już, że jako pierwsza linia leczenia łagodnej do umiarkowanej depresji, aktywność fizyczna przynosi efekty porównywalne do rezultatów osiąganych w wyniku stosowania leków przeciwdepresyjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko co to tak naprawdę oznacza? Jak skuteczne są leki przeciwdepresyjne?</p>
<p>Metaanaliza z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wywołała ogromne kontrowersje, zarówno w środowisku naukowym, jak i wśród opinii publicznej. Sugerowano w niej, że leki przeciwdepresyjne swoją skuteczność zawdzięczać mogą efektowi placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ale chwila, czy skuteczność tych leków nie została przypadkiem potwierdzona w tysiącach badań klinicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Jeśli metaanaliza z założenia zbierać ma wszystkie najważniejsze opublikowane badania naukowe, jakim cudem wykazano w niej, że leki przeciwdepresyjne nie działają wcale o wiele lepiej niż zwykła tabletka z cukru. Kluczowe znaczenie ma tutaj słowo „opublikowane”.</p>
<p>Wyobraźmy sobie, że firma farmaceutyczna postanowiła opublikować badania o korzystnych dla siebie wynikach, ukrywając jednocześnie wszelkie badania, w których wykazano brak skuteczności danego leku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mniej obeznane osoby, na podstawie dostępnej literatury medycznej, uznałyby, że musi być to po prostu jakiś świetny lek. A co jeśli tak właśnie postępowałyby wszystkie firmy farmaceutyczne? By przekonać się, czy to prawda naukowcy zwrócili się do Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA), w celu uzyskania dostępu, na mocy amerykańskiej ustawy o wolności informacji, do opublikowanych i nieopublikowanych badań, przedłożonych przez firmy farmaceutyczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyniki śledztwa były szokujące.</p>
<p>Jeśli spojrzymy na wyniki badań opublikowanych w literaturze medycznej, okazuje się, że niemal wszystkie były pozytywne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>; wszystkie wykazały, że leki przeciwdepresyjne są skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast z analizy danych FDA wynika, że antydepresanty wypadły korzystnie tylko mniej więcej w połowie badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, połowa badań pokazała, że leki przeciwdepresyjne nie są skuteczne. Dlatego właśnie w metaanalizie, która stanowiła zestawienie badań zarówno opublikowanych, jak i nieopublikowanych, nie wykazano żadnej klinicznie znaczącej przewagi leków przeciwdepresyjnych nad tabletkami z cukru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2582668/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niepublikowanie negatywnych wyników badań podważa medycynę opartą na dowodach naukowych i naraża miliony pacjentów na stosowanie nieskutecznych bądź niebezpiecznych leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24802771" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, o czym mogliśmy się przekonać właśnie na przykładzie leków przeciwdepresyjnych.</p>
<p>Odkrycia tego dokonano w 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18303940" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: leki takie jak Prozac, Serzone, Paxil, czy Effexor, owszem, działają; podobnie działają jednak cukrowe tabletki, a różnica między prawdziwymi lekami a placebo jest bardzo niewielka. Tak wyglądał stan rzeczy na rok 2008. Co się zmieniło do roku 2014? Analiza danych zarówno opublikowanych, jak i tych nieopublikowanych, zatuszowanych przez firmy farmaceutyczne, wykazała, że większość (o ile nie wszystkie) korzyści wynikające ze stosowania leków przeciwdepresyjnych to zasługa efektu placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Co gorsza, jak wynika z udostępnionych dokumentów, FDA o wszystkim wiedziało i podjęło świadomą decyzję, by ukryć te informacje przed opinią publiczną i lekarzami, którzy leki przepisują przecież pacjentom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20170046" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakim cudem coś takiego uszło firmom farmaceutycznym na sucho?</p>
<p>Przemysł farmaceutyczny w USA uważany jest za przemysł najbardziej dochodowy o największych wpływach politycznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24802771" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Choroby psychiczne natomiast to dla producentów leków istna „kura znosząca złote jajka”: nieuleczalne, powszechnie występujące, przewlekłe i wymagające stosowania wielu leków naraz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23341568" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W USA leki przeciwdepresyjne przepisywane są 8,7% populacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23341568" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Rynek antydepresantów wart jest miliardy dolarów, a mowa tu przecież tylko o jednej grupie leków.</p>
<p>Podsumowując, leki przeciwdepresyjne bez wątpienia wywołują silną reakcję leczniczą; prawda jest jednak taka, że równie silną reakcję wywołuje placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Antydepresanty pomagają milionom osób cierpiącym na depresję <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Fakt, że nie działają one lepiej niż cukrowe tabletki nie oznacza jeszcze, że leki te są nieskuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To tak jak z homeopatią. Tylko dlatego, że nie działa ona lepiej niż cukrowe tabletki nie oznacza wcale, że jest nieskuteczna. W końcu efekt placebo to nie żarty; zjawisko to naprawdę istnieje i wiąże się z ogromnym potencjałem leczniczym.</p>
<p>W artykule z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> w obronie leków przeciwdepresyjnych stanął psychiatra finansowany przez firmę farmaceutyczną Prozac: „krytykanci zapominają tutaj o kluczowej kwestii. W wyniku stosowania leków przeciwdepresyjnych pacjenci zauważają u siebie przecież realną poprawę. Jakie to ma znaczenie, czy jest to wynik działania samych leków, czy tylko efekt placebo?” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a></p>
<p>Ma znaczenie, i to duże! Skutki uboczne leków przeciwdepresyjnych obejmują dysfunkcję seksualną (nawet u 75% pacjentów), wzrost masy ciała w perspektywie długoterminowej, bezsenność, mdłości i biegunkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W przypadku zaprzestania przyjmowania leków mniej więcej co piąta osoba doświadcza objawów odstawienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co gorsza, leki przeciwdepresyjne zwiększają ryzyko rozwoju depresji w przyszłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wśród pacjentów przyjmujących antydepresanty prawdopodobieństwo nawrotu depresji po zakończeniu leczenia jest wyższe, niż w przypadku osób leczonych innymi metodami, w tym przy zastosowaniu efektu placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Zatem jeśli lekarze są skłonni leczyć pacjentów przy zastosowaniu efektu placebo, może rzeczywiście lepiej podawać chorym tabletki z cukru? <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20962066" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> Biorąc pod uwagę wszystkie skutki uboczne antydepresantów, w tym przypadku okłamywanie chorych wydaje się lepszym rozwiązaniem, niż podawanie im prawdziwych leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20962066" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Być może autorytety w dziedzinie medycyny powinny przyjąć do wiadomości, że odrobina oszustwa może okazać się skutecznym lekarstwem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20962066" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jeśli leki przeciwdepresyjne nie są jedyną skuteczną metodą leczenia, czy pacjenci nie powinni mieć tutaj możliwości wyboru? Czy nie powinni rozważyć wszystkich dostępnych opcji, z uwzględnieniem, przede wszystkim, związanego z nimi ryzyka i potencjalnej szkodliwości? <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Spośród dostępnych metod leczenia, najbardziej ryzykowne i szkodliwe mogą być właśnie leki przeciwdepresyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli rzeczywiście istnieje taka potrzeba, leki przeciwdepresyjne stosowane powinny być jako ostatnia deska ratunku; tylko w przypadkach niezwykle poważnej depresji, gdy wszystkie inne metody leczenia nie przynoszą oczekiwanych rezultatów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Chociaż w przypadku łagodnej do umiarkowanej depresji leki przeciwdepresyjne nie działają lepiej niż placebo, w radzeniu sobie z poważną depresją cukrowe tabletki antydepresantom już nie dorównują <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20051569" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tyle że spośród pacjentów przyjmujących te leki, na ciężką depresję cierpi tylko niewielki odsetek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że większości, nawet 90%, osób z depresją przepisuje się leki, które nie przyniosą im praktycznie żadnych korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Depresja często diagnozowana jest zbyt pochopnie, niejednokrotnie nawet bez wcześniejszego wysłuchania pacjenta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23823902" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Chorym przepisuje się leki przeciwdepresyjne, alternatywne metody leczenia nie są nawet rozważane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23823902" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. A istnieją na szczęście alternatywne metody leczenia, które są rzeczywiście skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Długotrwałe korzyści przynieść może, na przykład, aktywność fizyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nawet jeśli w tym przypadku również jest to zasługa efektu placebo, jego skutków ubocznych doświadczyć chciałby chyba każdy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Podczas gdy skutki uboczne leków przeciwdepresyjnych obejmują dolegliwości takie jak dysfunkcja seksualna czy bezsenność, aktywność fizyczna wiąże się z wyższym libido, poprawą jakości snu, redukcją tkanki tłuszczowej, wzmocnieniem mięśni i zwiększeniem szans na długowieczność <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20170046" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">P J Carek, S E Laibstain, S M Carek. Exercise for the treatment of depression and anxiety. Int J Psychiatry Med. 2011;41(1):15-28.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">E Penn, D K Tracy. The drugs don’t work? antidepressants and the current and future pharmacological management of depression. Ther Adv Psychopharmacol. 2012 Oct; 2(5): 179–188.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">E H Turner, A M Matthews, E Linardatos, R A Tell, R Rosenthal. Selective publication of antidepressant trials and its influence on apparent efficacy. N Engl J Med. 2008 Jan 17;358(3):252-60.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2582668/" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch. Challenging Received Wisdom: Antidepressants and the Placebo Effect. Mcgill J Med. 2008 Nov; 11(2): 219–222.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24802771" target="_blank" rel="noopener">R Shimazawa, M Ikeda. Conflicts of interest in psychiatry: strategies to cultivate literacy in daily practice. Psychiatry Clin Neurosci. 2014 Jul;68(7):489-97.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18303940" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch, B J Deacon, T B Huedo-Medina, A Scoboria, T J Moore, B T Johnson. Initial severity and antidepressant benefits: a meta-analysis of data submitted to the Food and Drug Administration. PLoS Med. 2008 Feb;5(2):e45.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch. Antidepressants and the Placebo Effect. Z Psychol. 2014;222(3):128-134.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20170046" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch. Antidepressants and the placebo response. Epidemiol Psichiatr Soc. 2009 Oct-Dec;18(4):318-22.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23341568" target="_blank" rel="noopener">D Spence. Are antidepressants overprescribed? Yes. BMJ. 2013 Jan 22;346:f191.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20962066" target="_blank" rel="noopener">C Blease. Deception as treatment: the case of depression. J Med Ethics. 2011 Jan;37(1):13-6.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20051569" target="_blank" rel="noopener">J C Fournier, R J DeRubeis, S D Hollon, S Dimidjan, J D Amsterdam, R C Shelton, J Fawcett. Antidepressant drug effects and depression severity: a patient-level meta-analysis. JAMA. 2010 Jan 6;303(1):47-53.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch. Review: benefits of antidepressants over placebo limited except in very severe depression. Evid Based Ment Health. 2010 May;13(2):49.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23823902" target="_blank" rel="noopener">A Vilhelmsson. T Svensson. A Meeuwisse. A Pill for the Ill? Patients&#8217; Reports of Their Experience of the Medical Encounter in the Treatment of Depression. PLoS One. 2013 Jun 18;8(6):e66338.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/">Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/">Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Sep 2021 10:00:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki przeciwdepresyjne]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Zoloft]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=777</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji Już dziesiątki lat temu odkryto, że aktywność fizyczna, nawet uprawiana sporadycznie, może przyczynić się do poprawy nastroju [1]. Pytanie tylko, czy to wystarczy,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/">Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/">Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</h3>
<p>Już dziesiątki lat temu odkryto, że aktywność fizyczna, nawet uprawiana sporadycznie, może przyczynić się do poprawy nastroju <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8778396" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko, czy to wystarczy, by stosować ją jako metodę leczenia ciężkiej depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Jak wiadomo, wysiłek fizyczny związany jest z łagodzeniem objawów depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: w badaniu przekrojowym z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, spośród 8000 osób, na poważną depresję w mniejszym stopniu narażeni byli badani dbający o regularną aktywność fizyczną.</p>
<p>Tylko że to jeszcze o niczym nie świadczy. Naukowcy otwarcie przyznają, że możemy mieć tu do czynienia z odwróconym związkiem przyczynowo-skutkowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12744913" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Możliwe, że to nie wysiłek fizyczny powstrzymał depresję, tylko depresja powstrzymała wysiłek fizyczny. Powodem, dla którego depresja związana może być z niską aktywnością fizyczną jest fakt, że w wyniku złego samopoczucia ludzie nie mają siły wstać z łóżka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12744913" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przydałoby się tutaj jakieś badanie interwencyjne. Uczestnikami byłyby osoby z depresją, które losowo przydzielono by do grupy interwencyjnej lub kontrolnej. Interwencją w tym przypadku byłaby regularna aktywność fizyczna. Potem pozostaje już tylko obserwować, czy ich zdrowie psychiczne rzeczywiście ulega poprawie. No i proszę, jak na życzenie&#8230;</p>
<p>Badanie z 1999 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: uczestnikami byli mężczyźni i kobiety powyżej 50. roku życia, cierpiący na ciężką depresję. Przez cztery miesiące część badanych wykonywała ćwiczenia aerobowe, reszta przyjmowała lek przeciwdepresyjny o nazwie Zoloft <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyjściowo w skali depresji Hamiltona uczestnicy uzyskali wynik ok. 18 punktów (wynik powyżej 7 oznacza depresję). Jednak po upływie czterech miesięcy w grupie przyjmującej lek odnotowano spadek liczby punktów i docelowo uczestnicy osiągnęli wynik uważany za normalny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, właśnie takich rezultatów oczekuje się przecież od leków przeciwdepresyjnych. A co z grupą, w której zastosowano tylko aktywność fizyczną, bez udziału żadnych leków? Wyniki były równie niesamowite.</p>
<p>Naukowcy podsumowali, że aktywność fizyczna stanowić może alternatywę dla antydepresantów w leczeniu depresji wśród osób starszych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu wykazano bowiem, że grupowe ćwiczenia aerobowe są łatwą w realizacji i skuteczną metodą leczenia depresji, przynajmniej w przypadku osób starszych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ale chwila, ćwiczenia grupowe? Uczestnicy w grupie z aktywnością fizyczną trzy razy w tygodniu brali udział w grupowych zajęciach sportowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niewykluczone zatem, że jedynym powodem, dla którego ich stan zdrowia się poprawił był fakt, że zostali zmuszeni do wstania z łóżka, do nawiązywania interakcji społecznych; być może była to kwestia stymulacji społecznej, a sama aktywność fizyczna nie miała tutaj żadnego znaczenia. Żeby definitywnie stwierdzić, że aktywność fizyczna działa równie skutecznie, co leki potrzebujemy takiego samego badania z udziałem jeszcze jednej grupy; takie same dwie grupy plus jeszcze jedna, która treningi wykonywałaby w domu, bez dodatkowych interakcji społecznych. Zajęło to trochę czasu, ale w 2007 r. w końcu ukazała się pierwsza tego typu publikacja: największe jak do tej pory badanie nad aktywnością fizyczną w kontekście leczenia depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W tym przypadku uczestnikami nie były już tylko osoby starsze, ale dorośli w różnym wieku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tym razem badanych podzielono na trzy grupy: grupa ćwicząca w domu, grupa ćwicząca w ramach wspólnych zajęć oraz grupa przyjmująca leki przeciwdepresyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Remisję depresji udało się uzyskać we wszystkich trzech grupach; wszystkie zastosowane metody leczenia okazały się równie skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Nie ma zatem wątpliwości, że w leczeniu poważnych zaburzeń depresyjnych aktywność fizyczna przynosi efekty porównywalne do rezultatów osiąganych, w wyniku zastosowania leków przeciwdepresyjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Metaanaliza wszystkich najważniejszych badań w tym zakresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23362828" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, pokazała, że, w najgorszym wypadku, aktywność fizyczna wykazuje umiarkowane działanie przeciwdepresyjne, a w najlepszym wypadku, w dużej mierze przyczynia się do łagodzenia objawów depresji, w związku z czym może być uznana za niezwykle pomocną i skuteczną metodę leczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23362828" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niestety chociaż badania popierają stosowanie wysiłku fizycznego w leczeniu depresji, ruch jako lekarstwo na tę powszechną i wyniszczającą chorobę przepisywany jest niestety bardzo rzadko.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8778396" target="_blank" rel="noopener">R R Yeung. The acute effects of exercise on mood state. J Psychosom Res. 1996 Feb;40(2):123-41.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">P J Carek, S E Laibstain, S M Carek. Exercise for the treatment of depression and anxiety. Int J Psychiatry Med. 2011;41(1):15-28.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12744913" target="_blank" rel="noopener">R D Goodwin. Association between physical activity and mental disorders among adults in the United States. Prev Med. 2003 Jun;36(6):698-703.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">J A Blumenthal, M A Babyak, K A Moore, W E Craighead, S Herman, P Khatri, R Waugh, M A Napolitano, L Forman, M Appelbaum, P M Doraiswamy, K R Krishnan. Effects of exercise training on older patients with major depression. Arch Intern Med. 1999 Oct 25;159(19):2349-56.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">J A Blumethal, M A Babyak, P M Doraiswamy, L Walkins, B M Hoffman, K A Barbour, S Herman, W E Craighead, A L Brosse, R Waugh, A Hinderliter, A Sherwood. Exercise and pharmacotherapy in the treatment of major depressive disorder. Psychosom Med. 2007 Sep-Oct;69(7):587-96.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23362828" target="_blank" rel="noopener">T Josefsson, M Lindwall, T Archer. Physical exercise intervention in depressive disorders: meta-analysis and systematic review. Scand J Med Sci Sports. 2014 Apr;24(2):259-72.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/">Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/">Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2021 10:00:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[mycie rąk]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zawody medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie penisa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=573</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia? To prawda, gram profilaktyki jest więcej wart, niż kilogram leczenia… z tym że kilogram to przecież wcale nie tak dużo. Po...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/">Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/">Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</h3>
<p>To prawda, gram profilaktyki jest więcej wart, niż kilogram leczenia… z tym że kilogram to przecież wcale nie tak dużo. Po co wprowadzać zmiany w diecie i stylu życia, skoro możemy po prostu zdać się na współczesną medycynę? W poprzednim <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/" target="_blank" rel="noopener">artykule</a> <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> ustaliliśmy, że pacjenci zdecydowanie przeceniają możliwości badań profilaktycznych w kierunku nowotworów, czy leków obniżających cholesterol, jako sposobów na zapobieganie chorobom. W rzeczywistości jeśli pacjenci znaliby prawdę na temat skuteczności przepisywanych im leków, 90% chorych taką kuracją w ogóle nie zawracałaby sobie głowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Kolejnym powodem, dla którego warto się zdrowo odżywiać jest fakt, że nadmierna ufność w możliwości medycyny dotyczyć może nie tylko profilaktyki chorób, ale i samego leczenia. Analiza 200 tys. badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093165" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazała, że leki i zabiegi mogą być oczywiście pomocne, jednak rzeczywiste efekty, poparte wyraźnymi dowodami to w medycynie rzadkość. Co więcej korzyści związane z obniżeniem śmiertelności, czyli znaczącym wydłużaniem ludzkiego życia, praktycznie w ogóle nie istnieją <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093165" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Lekarze radzą sobie w leczeniu złamanych kości i różnego rodzaju infekcji, ale jeśli chodzi o choroby przewlekłe, naszą główną przyczynę śmierci i niepełnosprawności, współczesna medycyna nie ma niestety za wiele do zaoferowania; co gorsza, często może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.</p>
<p>Badanie z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9555760/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazało, że skutki uboczne leków na receptę powodują śmierć ok. 100 tys. Amerykanów rocznie, co oznacza, że opieka medyczna jest szóstą główną przyczyną zgonów w USA; i to jeśli bierzemy pod uwagę tylko przyjmowanie leków zgodnie z zaleceniami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Według danych z 2000 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> do kolejnych 7 tys. zgonów dochodzi w wyniku omyłkowego przyjmowania nieodpowiednich leków; do kolejnych 20 tys. zgonów ‒ w wyniku innych błędów szpitalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Szpitale to niebezpieczne miejsca. Dodatkowe 80 tys. ludzi umiera w wyniku zakażeń szpitalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Według danych z 2007 r. liczba ta wynosi 99 tys. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17357358" target="_blank" rel="noopener">[6]</a></p>
<p>Czy to wina lekarzy? Jeśli nie myją rąk, to na pewno. Już latach 40. XIX w. odkryto, że mycie rąk jest najlepszym sposobem profilaktyki zakażeń szpitalnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20189682" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Mimo tego, wśród pracowników służby zdrowia, wskaźniki przestrzegania zasad higieny rąk rzadko kiedy przekraczają 50%; najgorzej wypadają lekarze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20189682" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Nawet na oddziałach intensywnej terapii, mimo znaków ostrzegawczych, sygnalizujących szczególnie wysokie ryzyko zakażenia, ręce myje niecałe 25% lekarzy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20189682" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Przerażające dane dotyczące zgonów w wyniku błędów medycznych, wśród lekarzy, spotkały się z niedowierzaniem i obawami w zakresie podważenia zaufania publicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15900009" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Pytanie tylko, czy lekarze na to zaufanie w ogóle zasługują; w końcu, jak się okazuje, nie są nawet skłonni zadbać o odpowiednią higienę rąk&#8230;</p>
<p>Zatem nawet najprostsza operacja skończyć się może zagrażającą życiu infekcją, a nawet śmiercią <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co gorsza 12 tys. pacjentów rocznie umiera w wyniku operacji, które w ogóle nie były konieczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jeśli to wszystko podliczyć, w skali roku otrzymujemy 225 tys. przypadków śmierci z przyczyn jatrogennych, czyli z winy lekarzy, zgonów będących następstwem leczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Liczby te dotyczą głównie leczenia szpitalnego. Jeśli chodzi o leczenie w trybie ambulatoryjnym, działania niepożądane leków mogą być odpowiedzialne za miliony przypadków hospitalizacji i 199 tys. dodatkowych zgonów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10720365" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Do tego dochodzą jeszcze urazy nieśmiertelne, jak np. przypadkowe obcięcie pacjentowi czubka penisa <a href="http://www.hindawi.com/journals/criu/2013/741980/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Co ważne przedstawiamy tutaj statystyki najbardziej optymistyczne. Według szacunków amerykańskiej organizacji National Academy of Medicine (dawniej: Institute of Medicine) błędy lekarskie zabijać mogą nawet 98 tys. Amerykanów rocznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W sumie otrzymujemy zatem 284 tys. zgonów rocznie. Jednak nawet jeśli weźmiemy pod uwagę niższą wartość, 225 tys. zgonów rocznie, opieka lekarska i tak stanowi trzecią główną przyczynę śmieci w USA, zaraz po chorobach serca i nowotworach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W jednym z artykułów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11056580" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> opublikowanych w odpowiedzi na dane w zakresie błędów lekarskich autor zauważył, że nazywanie medycyny trzecią główną przyczyną śmierci jest mylące, ponieważ wielu pacjentów, którzy umierają z winy lekarzy to osoby z chorobami serca i nowotworami. Nie mówimy tutaj przecież o ludziach zdrowych. Błędy w leczeniu farmakologicznym czy skutki uboczne leków zabić mogą tylko ludzi, którzy te leki przyjmują. Błędy szpitalne zabić mogą tylko ludzi w szpitalach. No właśnie! Dlatego tak istotna jest medycyna stylu życia. Najczęstszym powodem, dla którego ludzie przyjmują leki, albo są przyjmowani do szpitala są choroby, którym można zapobiec przy pomocy zdrowej diety i zdrowego stylu życia. Najlepszym sposobem na uniknięcie niepożądanych skutków opieki lekarskiej jest profilaktyka samej choroby.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">B Hudson, A Zarifeh, L Young, J E Wells. Patients&#8217; expectations of screening and preventive treatments. Ann Fam Med. 2012 Nov-Dec;10(6):495-502.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">P N Trewby, A V Reddy, C S Trewby, V J Ashton, G Brennan, J Inglis. Are preventive drugs preventive enough? A study of patients&#8217; expectatio n of benefit from preventive drugs. Clin Med. 2002 Nov-Dec;2(6):527-33.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23093165" target="_blank" rel="noopener">T V Pereira, R I Horwitz, J P Ioannidis. Empirical evaluation of very large treatment effects of medical interventions. JAMA. 2012 Oct 24;308(16):1676-84.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9555760/" target="_blank" rel="noopener">Lazarou J, Pomeranz BH, Corey PN. Incidence of adverse drug reactions in hospitalized patients: a meta-analysis of prospective studies. JAMA. 1998 Apr 15;279(15):1200-5. doi: 10.1001/jama.279.15.1200. PMID: 9555760.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10904513" target="_blank" rel="noopener">B Starfield. Is US health really the best in the world? JAMA. 2000 Jul 26;284(4):483-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17357358" target="_blank" rel="noopener">R M Klevens, J R Edwards, C L Jr Richards, T C Horan, R P Gaynes, D A Pollock, D M Cardo. Estimating health care-associated infections and deaths in U.S. hospitals, 2002. Public Health Rep. 2007 Mar-Apr;122(2):160-6.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20189682" target="_blank" rel="noopener">K Gilbert, C Stafford, K Crosby, E Flemming, R Gaynes. Does hand hygiene compliance among health care workers change when patients are in contact precaution rooms in ICUs? Am J Infect Control. 2010 Sep;38(7):515-7.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15900009" target="_blank" rel="noopener">L L Leape, D M Berwick. Five years after To Err Is Human: what have we learned? JAMA. 2005 May 18;293(19):2384-90.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10720365" target="_blank" rel="noopener">S N Weingart, R M Wilson, R W Biggerd, B Harrison. Epidemiology of medical error. BMJ. 2000 Mar 18;320(7237):774-7.</a><br />
[10] <a href="http://www.hindawi.com/journals/criu/2013/741980/" target="_blank" rel="noopener">R Nasr, SL Traboulsi, R Rami, A Ghaida, J Bakhach. Iatrogenic Penile Glans Amputation: Major Novel Reconstructive Procedure. Case Reports in Urology Volume 2013 (2013).</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11056580" target="_blank" rel="noopener">Y Ishida. Deficiencies in US medical care. JAMA. 2000 Nov 1;284(17):2185; author reply 2186-7.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/">Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dlaczego-gram-profilaktyki-jest-wiecej-wart-niz-kilogram-leczenia/">Dlaczego gram profilaktyki jest więcej wart niż kilogram leczenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2021 10:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Dean Ornish]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[Lipitor]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak piersi]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[złamania kości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=568</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie W profilaktyce chorób ludzie często bagatelizują znaczenie zmian w zakresie diety i stylu życia. Jednym z powodów jest przesadna ufność w możliwości leków...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/">Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/">Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</h3>
<p>W profilaktyce chorób ludzie często bagatelizują znaczenie zmian w zakresie diety i stylu życia. Jednym z powodów jest przesadna ufność w możliwości leków i interwencji lekarskich <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pacjenci zdecydowanie przeceniają, na przykład, potencjał badań typu mammografia i kolonoskopia w profilaktyce zgonu w wyniku raka piersi i raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; czy potencjał leków, takich jak kwas alendronowy, w profilaktyce urazów stawu biodrowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>; czy potencjał leków obniżających cholesterol w profilaktyce śmiertelnych zawałów serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przykładowo: skuteczność statyn, m.in. atorwastatyny, w zapobieganiu zawałom serca w przekonaniu pacjentów jest mniej więcej sto razy wyższa, niż w rzeczywistości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17433602" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Gdyby prawda wyszła na jaw większość chorych nie chciałaby przyjmować przepisanych im leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11849200" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, co dla lekarzy stanowi nie lada dylemat. Większość pacjentów chce, by lekarze mówili im prawdę. Chcą wiedzieć jakie jest prawdopodobieństwo, że przyjmowany lek przyniesie im jakieś realne korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I tutaj właśnie pojawia się pewien konflikt: z jednej strony pacjenci mają prawo znać prawdę, z drugiej odpowiednie poinformowanie pacjentów grozi utratą chęci do podjęcia leczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Gdyby leki obniżające cholesterol ograniczały ryzyko zawału serca w ciągu kolejnych pięciu lat o 100%, do leczenia nikogo nie trzeba by było namawiać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nawet jeśli ryzyko miałoby być niższe o 50%, większość pacjentów i tak podjęłaby leczenie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak jeśli szanse na poprawę stanu zdrowia wynoszą zaledwie kilka procent, na dożywotnią terapię takim lekiem nie będzie raczej wielu chętnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. A tyle właśnie te szanse wynoszą: zaledwie kilka procent.</p>
<p>U większości ludzi prawdopodobieństwo, że w ciągu pięciu lat lek przyniesie oczekiwane rezultaty wynosi niecałe 5% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mowa tu o lekach obniżających cholesterol, lekach na nadciśnienie, rozrzedzających krew, itp. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Nic dziwnego, że lekarze rzadko kiedy przedstawiają te dane swoim pacjentom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Szanse na poprawę wynoszą mniej niż 5% nawet w przypadku pacjentów wysokiego ryzyka, a większość pacjentów, nawet tych po świeżo przebytym zawale serca, jest skłonna przyjmować leki, tylko jeśli prawdopodobieństwo poprawy wynosi co najmniej 20% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W związku z powyższym w badaniu z 2002 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> autorzy sugerują, że informowanie chorych na temat procentowych szans na poprawę stanu zdrowia, w wyniku przyjmowania leków profilaktycznych, przyczyni się do znacznego obniżenia liczby pacjentów skłonnych podjąć leczenie. Autorzy przyznają, że z punktu widzenia jednostki o szkodliwych skutkach wynikających z niestosowania leków nie będzie tu raczej mowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>; w końcu na 95% leki i tak nie przyniosłyby żadnego efektu. Jednak z punktu widzenia ogółu społeczeństwa konsekwencje związane z zaprzestaniem stosowania leków mogą okazać się szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlatego właśnie lekarze i firmy farmaceutyczne wyolbrzymiają często korzyści wynikające z przyjmowania leków, a taki drobny szczegół, że szanse na poprawę są w rzeczywistości bardzo niewielkie zostaje po prostu wygodnie pominięty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Lekarze zdają sobie przecież sprawę, że, gdyby prawda wyszła na jaw, większość pacjentów nie chciałaby przyjmować leków. Każda medycyna, inna niż medycyna stylu życia, to medycyna zwodnicza.</p>
<p>Najlepsze leki należące do grupy statyn, stosowane do obniżania poziomu cholesterolu, ograniczają bezwzględne ryzyko o zaledwie 3,1% w ciągu sześciu lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jak wynika z badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, dieta roślinna działa dwadzieścia razy lepiej ‒ bezwzględne ryzyko obniża o 60% po upływie niecałych czterech lat. Ogólnie rzecz biorąc, 99,4% pacjentów, którzy nie porzucili roślinnego sposobu odżywiania, uniknęło poważnych zdarzeń sercowych, w tym śmierci w wyniku zawału serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zatem dieta vs. leki nie jest wyborem między zdrowym odżywianiem w profilaktyce zawału serca, a przyjmowaniem leków w profilaktyce zawału serca, ponieważ w 97% przypadków leki nie przyniosą żadnych efektów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W gruncie rzeczy, biorąc leki, pacjenci na darmo narażają się jedynie na niebezpieczne skutki uboczne. Z drugiej strony leczenie pierwotnej przyczyny choroby, przy pomocy zdrowej, wolnej od cholesterolu diety, pozwolić może na odwrócenie zmian chorobowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W wyniku porzucenia zapychającej tętnice diety organizm człowieka może zacząć rozpuszczać płytkę miażdżycową, otwierając tym samym tętnice, niejednokrotnie bez udziału leków, czy interwencji chirurgicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wyniki osiągnięte w badaniu z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> były zasługą wyłącznie pełnowartościowej diety roślinnej, bez aktywności fizycznej, medytacji, technik radzenia sobie ze stresem, czy jogi. W zwalczaniu naszego czołowego zabójcy, sama zmiana sposobu odżywiania może okazać się dwadzieścia razy bardziej skuteczna niż leki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. To dopiero informacja, którą warto przekazać pacjentom!</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23149525" target="_blank" rel="noopener">B Hudson, A Zarifeh, L Young, J E Wells. Patients&#8217; expectations of screening and preventive treatments. Ann Fam Med. 2012 Nov-Dec;10(6):495-502.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17433602" target="_blank" rel="noopener">P Lytsy, R Westerling. Patient expectations on lipid-lowering drugs. Patient Educ Couns. 2007 Jul;67(1-2):143-50.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11849200" target="_blank" rel="noopener">H Leaman, P R Jackson. What benefit do patients expect from adding second and third antihypertensive drugs? Br J Clin Pharmacol. 2002 Jan;53(1):93-9.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12528966" target="_blank" rel="noopener">P N Trewby, A V Reddy, C S Trewby, V J Ashton, G Brennan, J Inglis. Are preventive drugs preventive enough? A study of patients&#8217; expectatio n of benefit from preventive drugs. Clin Med. 2002 Nov-Dec;2(6):527-33.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25198208" target="_blank" rel="noopener">C B Jr Esselstyn, G Gendy, J Doyle, M Golubic, M F Roizen. A way to reverse CAD? J Fam Pract. 2014 Jul;63(7):356-364b.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/">Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-vs-leki-rzeczywisty-wplyw-na-zdrowie/">Dieta vs. leki: rzeczywisty wpływ na zdrowie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Jun 2021 10:00:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[szafran]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[truskawki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=520</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera Spożycie tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych, dwóch podstawowych składników zachodniej diety, związane jest z rozwojem choroby Alzheimera [1]. W ostatnich dziesięcioleciach nastąpiła globalna zmiana nawyków...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/">Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/">Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</h3>
<p>Spożycie tłuszczów nasyconych i cukrów dodanych, dwóch podstawowych składników zachodniej diety, związane jest z rozwojem choroby Alzheimera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21167850" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W ostatnich dziesięcioleciach nastąpiła globalna zmiana nawyków żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23291218" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Diety bogate w skrobię i błonnik wyparte zostały przez tzw. dietę zachodnią, bogatą w tłuszcze i cukry, ubogą w nieprzetworzone produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23291218" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co takiego niezwykłego kryją w sobie owoce i warzywa?</p>
<p>Produkty pochodzenia roślinnego zawierają tysiące związków o właściwościach przeciwutleniających <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23517914" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niektóre z tych substancji mogą przenikać barierę krew-mózg i wykazywać działanie neuroochronne, wspierając obronę antyoksydacyjną <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23517914" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Zgodnie z koncepcją „rdzewienia mózgu” przyczyną chorób neurodegeneracyjnych jest nadmiar stresu oksydacyjnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22583954" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak natura ma nam do zaoferowania całe bogactwo roślin, w tym owoce, warzywa, orzechy, itp. Zawarty w tych produktach szeroki wachlarz bioaktywnych składników odżywczych może odgrywać kluczową rolę w profilaktyce, a pewnego dnia może nawet i w leczeniu, chorób neurodegeneracyjnych, w tym choroby Alzheimera <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22614926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Zgromadzone dowody wskazują, że naturalnie występujące związki roślinne mogą hamować procesy neurodegeneracyjne, a nawet poprawiać pamięć i funkcje poznawcze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22614926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wiele wskazuje na to, że najbardziej znaczące działanie ochronne wykazują warzywa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836704" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jest to po części zasługa pewnych związków zawartych w zielonych warzywach liściastych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23053547" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Substancje te koncentrują się w mózgu, a ich spożycie związane jest ze spowolnieniem rozwoju związanych z wiekiem zaburzeń funkcji poznawczych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23053547" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak w przeglądach systematycznych w zakresie profilaktyki zaburzeń funkcji poznawczych natrafić można na wnioski w stylu: „Dostępne na chwilę obecną dane nie dostarczają wystarczających dowodów w tym zakresie, co uniemożliwia opracowanie zaleceń postępowania w profilaktyce zaburzeń funkcji poznawczych” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20547887" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Podobnie w przypadku choroby Alzheimera: „Dostępne obecnie dowody są niewystarczające, by na ich podstawie wyciągać jednoznaczne wnioski w zakresie związku między jakimikolwiek czynnikami modyfikowalnymi, a ryzykiem rozwoju choroby Alzheimera” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21555601" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przytoczone wnioski poparte zostały brakiem randomizowanych kontrolowanych badań klinicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21555601" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W testowaniu nowych leków badania tego rodzaju stanowią złoty standard badań klinicznych. Uczestników losowo przydziela się do jednej z dwóch grup; w jednej grupie badanym podaje się lek, w drugiej ‒ nie, co pozwala na kontrolowanie czynników zakłócających. Dowody naukowe o najwyższym stopniu wiarygodności to w przypadku testowania nowych leków zdecydowana konieczność. Leki zabijać mogą nawet 100 tys. Amerykanów rocznie <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=187436" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>; i nie chodzi tu wcale o przypadki przedawkowania, błędy w przyjmowaniu leków, czy zażywanie narkotyków. Szóstą najczęstszą przyczyną śmierci w USA są leki na receptę, zatwierdzone przez FDA. Lepiej zatem upewnić się, że korzyści wynikające ze stosowania danego leku przeważać będą nad zagrażającym życiu ryzykiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21555601" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jednak jeśli chodzi o dietę i aktywność fizyczną, wszystkie skutki uboczne są pozytywne. Zalecenia w zakresie zdrowego odżywiania i regularnych ćwiczeń nie powinny zatem wymagać dowodów naukowych o tak wysokim stopniu wiarygodności.</p>
<p>W artykule opublikowanym w 2013 r. w Journal of Alzheimer’s Disease <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> pojawiła się „nieśmiała” propozycja, by przeprowadzić długoterminowe badanie w zakresie profilaktyki demencji. Autorzy przyznali, że rzeczywiście brakuje jednoznacznych dowodów na skuteczność metod profilaktyki demencji, w związku z czym istnieje potrzeba przeprowadzenia randomizowanych badań na dużą skalę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Projekt przykładowego badania: 10 tys. zdrowych ochotników w wieku 20-30 lat podzielić należy na pięć grup <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Istnieją przecież dowody, że urazowe uszkodzenie mózgu, na przykład, stanowi czynnik ryzyka choroby Alzheimera, ponieważ w większym stopniu są na nią narażone osoby z urazami głowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22390915" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zależność ta nigdy nie była jednak przedmiotem badań naukowych. Może wobec tego spośród tych 10 tys. ochotników weźmy, na przykład, 2 tys. osób i połowę z nich bijmy w głowę kijem do baseballa, a drugą połowę, w ramach grupy kontrolnej, styropianem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Bez danych z randomizowanych badań klinicznych pacjentom nie można przecież zalecać unikania uderzeń w głowę. . .</p>
<p>Wypadałoby też prawdopodobnie przykuć tysiąc osób do bieżni na 40 lat, a drugi tysiąc, do kanapy. Bez tego typu badania lekarze nie powinni przecież zalecać swoim pacjentom aktywności fizycznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. To samo w przypadku aktywności umysłowej: tysiąc osób będzie przez 40 lat rozwiązywać krzyżówki, drugi tysiąc ‒ oglądać głupie programy telewizyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chodzi o odżywianie: tysiąc osób przez 40 lat na diecie o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych, drugi tysiąc ‒ na diecie o niskiej zawartości tłuszczów nasyconych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I w końcu palenie: niepalący vs. osoby palące, powiedzmy, tak dla pewności, cztery paczki papierosów dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Przecież na chwilę obecną lekarze pomagają swoim pacjentom rzucić palenie, mimo że nie przeprowadzono jak na razie żadnych randomizowanych badań kontrolowanych, w których uczestnikom przez kilkadziesiąt lat wpuszczano by dym papierosowy prosto do płuc. „Już czas, byśmy zdali sobie sprawę, że w badaniach naukowych nie jesteśmy w stanie definitywnie określić wpływu zmian w zakresie stylu życia na zdrowie kognitywne. Jednak brak jednoznacznych dowodów w tym zakresie nie powinien powstrzymywać lekarzy przed wydawaniem uzasadnionych zaleceń, w oparciu o dowody na daną chwilę dostępne” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21167850" target="_blank" rel="noopener">S E Kanoski, T L Davidson. Western diet consumption and cognitive impairment: links to hippocampal dysfunction and obesity. Physiol Behav. 2011 Apr 18;103(1):59-68.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23291218" target="_blank" rel="noopener">H Francis, R Stevenson. The longer-term impacts of Western diet on human cognition and the brain. Appetite. 2013 Apr;63:119-28.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23517914" target="_blank" rel="noopener">N Parletta, C M Milte, B J Meyer. Nutritional modulation of cognitive function and mental health. J Nutr Biochem. 2013 May;24(5):725-43.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22583954" target="_blank" rel="noopener">D M de Oliveira, R M Ferreira, R S El=Bacha. Brain rust: recent discoveries on the role of oxidative stress in neurodegenerative diseases. Nutr Neurosci. 2012 May;15(3):94-102.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22614926" target="_blank" rel="noopener">M M Essa, R K Vijayan, G Castellano-Gonzalez, M A Mernon, N Braidy, G J Guillemin. Neuroprotective effect of natural products against Alzheimer&#8217;s disease. Neurochem Res. 2012 Sep;37(9):1829-42.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22836704" target="_blank" rel="noopener">M Loef, H Walach. Fruit, vegetables and prevention of cognitive decline or dementia: a systematic review of cohort studies. J Nutr Health Aging. 2012 Jul;16(7):626-30.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23053547" target="_blank" rel="noopener">E J Johnson. A possible role for lutein and zeaxanthin in cognitive function in the elderly. Am J Clin Nutr. 2012 Nov;96(5):1161S-5S.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20547887" target="_blank" rel="noopener">B L Plassman, J W Jr Williams. J R Burke, T Holsinger, S Benjamin. Systematic review: factors associated with risk for and possible prevention of cognitive decline in later life. Ann Intern Med. 2010 Aug 3;153(3):182-93.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21555601" target="_blank" rel="noopener">M L Daviglus, B L Plassman, A Pirzada, C C Bell, P E Bowen, J R Burke, E S Jr Connolly, J M Dunbar-Jacob, E C Granieri, K McGarry, D Patel, M Trevisan, J W Jr Williams. Risk factors and preventive interventions for Alzheimer disease: state of the science. Arch Neurol. 2011 Sep;68(9):1185-90.</a><br />
[10] <a href="http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=187436" target="_blank" rel="noopener">J Lazarou, B H Pomeranz, P N Corey. Incidence of Adverse Drug Reactions in Hospitalized Patients: A Meta-analysis of Prospective Studies. JAMA. 1998, April 15. 279(15):1200-1205.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22986779" target="_blank" rel="noopener">R P Friedland. S Nandi. A modest proposal for a longitudinal study of dementia prevention (with apologies to Jonathan Swift, 1729). J Alzheimers Dis. 2013;33(2):313-5.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22390915" target="_blank" rel="noopener">T M Sivanandam. M K Thakur. Traumatic brain injury: a risk factor for Alzheimer&#8217;s disease. Neurosci Biobehav Rev. 2012 May;36(5):1376-81.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/">Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rosliny-w-profilaktyce-choroby-alzheimera/">Rośliny w profilaktyce choroby Alzheimera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2021 10:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[hamburgery]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[smalec]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=523</guid>

					<description><![CDATA[<p>Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia W artykule z 2014 r. opublikowanym w magazynie Meat Science [1] zauważono, że z powodu badań wykazujących związek między spożyciem mięsa i rozwojem chorób serca...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/">Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/">Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</h3>
<p>W artykule z 2014 r. opublikowanym w magazynie Meat Science <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> zauważono, że z powodu badań wykazujących związek między spożyciem mięsa i rozwojem chorób serca oraz nowotworów, „część społeczeństwa postrzega mięso jako produkt szkodliwy dla zdrowia. Z tego powodu konsumenci szukają zdrowszych alternatyw” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przemysł mięsny uznał to za dobrą okazję do stworzenia nowych produktów. W celu zaspokojenia potrzeb dbających o zdrowie konsumentów pojawił się pomysł, by mięso wzbogadzić, na przykład, o naturalne źródła przeciwutleniaczy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Produkty typu siemię lniane, czy pomidory są przecież zdrowe i wiążą się z ograniczeniem ryzyka rozwoju raka i chorób układu krążenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Według autorów artykułu mięsny burger z dodatkiem pomidorów i siemienia lnianego zawierałby mniej tłuszczów nasyconych i, z jakiegoś powodu, mniej cukru, niż jego tradycyjny odpowiednik <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Logika na miarę pomysłu karmienia świń siemieniem lnianym, w celu wyprodukowania „wzbogaconego smalcu” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24012977" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie prościej byłoby jeść siemię lniane i dać sobie spokój z pośrednikami w postaci świń?</p>
<p>Siemię lniane ogłoszone zostało „cudownym obrońcą przed wieloma poważnymi chorobami” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23261749" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Nasiona lnu są super, wiadomo, ale opis ten wydaje się nieco przesadzony. Może to kwestia błędów w tłumaczeniu? Wszelkie wątpliwości rozwiewa badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> Jak się okazuje, siemię lniane sobie na taki tytuł jak najbardziej zasłużyło.</p>
<p>Rzadko kiedy natknąć się można na badanie żywieniowe takiego kalibru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie jest łatwo przeprowadzić prospektywne, podwójnie zaślepione, kontrolowane placebo, randomizowane badanie w dziedzinie żywienia. W przypadku testowania leków to żaden problem: uczestnikom podaje się dwie identycznie wyglądające pigułki, jedna to lek, druga to placebo. „Podwójnie zaślepione” oznacza, że przez cały czas trwania badania naukowcy i uczestnicy nie wiedzą, czy stosowane jest akurat placebo, czy może prawdziwy lek. Produkty żywieniowe są jednak bardziej rozpoznawalne.</p>
<p>Jak więc naukowcom udało się po kryjomu przemycić ćwierć szklanki mielonego siemienia lnianego do diety połowy uczestników? Stworzyli serię produktów (pieczywo, makaron, batoniki, ciastka, itp.), z których część zawierała nasiona lnu, część ‒ placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wykorzystali nawet dodatki typu otręby czy melasa, żeby dopasować odpowiednio kolor i strukturę produktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Były dzięki temu nie do odróżnienia ‒ jedna wielka tajemnica. Prawda wyszła na jaw dopiero sześć miesięcy później, po złamaniu kodu randomizacji.</p>
<p>W tym przypadku siemię lniane zostało przebadane w kontekście nadciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego? Ponieważ skurczowe ciśnienie krwi (wyższa wartość) powyżej 115 mm Hg może być obecnie najważniejszym czynnikiem warunkującym ryzyko zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uczestnikami badania były osoby starsze, większość z nich przyjmowała masę różnych leków na nadciśnienie. Wśród badanych, u których nie zastosowano żadnych zmian w zakresie sposobu odżywiania po sześciu miesiącach nie odnotowano poprawy wartości ciśnienia, mimo przyjmowanych przez te osoby leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak uczestnicy, którzy nieświadomie przez cały ten czas codziennie spożywali siemię lniane obniżyli swoje ciśnienie skurczowe o ok. 10 mm Hg, a rozkurczowe (niższa wartość) o ok. 7 mm Hg [4]. Wydawać by się mogło, że to wcale nie tak dużo, ale spadek ciśnienia rozkurczowego o 7 mm Hg wiązać się może z obniżeniem ryzyka wystąpienia udaru mózgu o 46%, a chorób serca ‒ o 29% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Podobne korzyści przynieść może spadek ciśnienia skurczowego o 10 mm Hg [4]. W przypadku osób, których wyjściowe ciśnienie skurczowe wynosiło 140 mm Hg odnotowano spadek o 15 mm Hg <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. „Podsumowując, siemię lniane wykazuje znaczące działanie hipotensyjne. W badaniu osiągnięto lepsze wyniki, niż w przypadku w większości przeprowadzonych jak do tej pory interwencji żywieniowych” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Innymi słowy zmniejszenie wartości ciśnienia osiągnięte w wyniku spożywania siemienia lnianego było tak samo, lub nawet bardziej, znaczące, niż w przypadku innych interwencji żywieniowych, i porównywalne do efektów przyjmowania leków, które dodatkowo wiązać się mogą z poważnymi skutkami ubocznymi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ważne porównanie do leków nie jest w tym przypadku wcale przesadzone. W badaniu z 2011 r. [5] siemię lniane obniżyło wartości ciśnienia o 15 i 7 mm Hg. Dla porównania silne leki z grupy inhibitorów konwertazy angiotensyny, np. enalapryl, wartości ciśnienia obniżyć mogą zaledwie o 5 i 2 mm Hg <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881867" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Blokery kanału wapniowego, np. amlodypina, czy diltiazem ‒ o 8 i 3 mm Hg, spadek dwa razy mniejszy niż w przypadku siemienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881867" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Potencjalne skutki uboczne obejmują arytmię, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy, zapalenie trzustki, wymioty, depresję, stany lękowe, duszności, zaburzenia widzenia, i wiele innych dolegliwości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881867" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla porównania lista skutków ubocznych siemienia lnianego ogranicza się do przyjemnego orzechowego posmaku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W czasie tego sześciomiesięcznego badania w obu grupach odnotowano przypadki udarów mózgu i zawałów serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Siemię lniane obniżyło jednak ryzyko wystąpienia tego typu zdarzeń o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, a każde ryzyko, którego można uniknąć jest przecież niedopuszczalne. Czy w starszym wieku wysokie ciśnienie nie jest po prostu nieuniknione? Nie. Częstość występowania nadciśnienia wzrasta gwałtownie wraz z wiekiem, ale nie u wszystkich <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wśród osób na diecie opartej w dużej mierze na produktach roślinnych, albo ograniczających w wystarczającym stopniu spożycie soli, z reguły nie odnotowuje się związanych z wiekiem zmian w wartościach ciśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Krótko mówiąc, siemię lniane jest super, ale lepiej do rozwoju nadciśnienia w ogóle nie dopuścić.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24509360" target="_blank" rel="noopener">M Valenzuela Melendres, J P Camou, N G Torrentera Olivera , E Alvarez Almora, D Gonzalez Mendoza, L Avendano Reyes. Response surface methodology for predicting quality characteristics of beef patties added with flaxseed and tomato paste.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24012977" target="_blank" rel="noopener">T D Turner, C Mapiye, J L Aalhus, A D Beaulieu, J F Patience, R T Zilstra, M E Dugan. Flaxseed fed pork: n-3 fatty acid enrichment and contribution to dietary recommendations. Meat Sci. 2014 Jan;96(1):541-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23261749" target="_blank" rel="noopener">S Akhtar, T Ismail, M Riaz. Flaxseed &#8211; a miraculous defense against some critical maladies. Pak J Pharm Sci. 2013 Jan;26(1):199-208.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24126178" target="_blank" rel="noopener">D Rodriguez-Leyva, W Weighell, A L Edel, R Lavallee, E Dibroy, R Pinneker, T G Maddaford, B Ramjiawan, M Aliani, R Guzman, G N Pierce. Potent Antihypertensive Action of Dietary Flaxseed in Hypertensive Patients. Hypertension. 2013 Dec;62(6):1081-9.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20881867" target="_blank" rel="noopener">S Czernichow, A Zanchetti, F Tumbull, F Barzi, T Ninomiya, A P Kengne, H J Lambers Heerspink, V Perkovic, R Huxley, H Arima, A Patel, J Chalmers, M Woodward, S Macmahon, B Neal, Blood Pressure Lowering Treatment Trialists Collaboration. The effects of blood pressure reduction and of different blood pressure-lowering regimens on major cardiovascular events according to baseline blood pressure: meta-analysis of randomized trials. J Hypertens. 2011 Jan;29(1):4-16.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/">Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/siemie-lniane-w-leczeniu-nadcisnienia/">Siemię lniane w leczeniu nadciśnienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
