<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Afroamerykanie - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/afroamerykanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/afroamerykanie/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 04 Feb 2025 13:13:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>Afroamerykanie - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/afroamerykanie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Bezpieczna ochrona przed słońcem ‒ jakie filtry UV są najlepsze?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/bezpieczna-ochrona-przed-sloncem-%e2%80%92-jakie-filtry-uv-sa-najlepsze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bezpieczna-ochrona-przed-sloncem-%25e2%2580%2592-jakie-filtry-uv-sa-najlepsze</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 13:10:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[filtry przeciwsłoneczne]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak skóry]]></category>
		<category><![CDATA[tlenek tytanu]]></category>
		<category><![CDATA[witamina D3 suplementy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie skóry]]></category>
		<category><![CDATA[zmarszczki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=3123</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bezpieczna ochrona przed słońcem ‒ jakie filtry UV są najlepsze? Wszystkie artykuły z tej serii: Profilaktyka starzenia się skóry ‒ najistotniejszy element pielęgnacji anti-aging Czy filtry UV chronią przed rakiem?...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bezpieczna-ochrona-przed-sloncem-%e2%80%92-jakie-filtry-uv-sa-najlepsze/">Bezpieczna ochrona przed słońcem ‒ jakie filtry UV są najlepsze?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bezpieczna-ochrona-przed-sloncem-%e2%80%92-jakie-filtry-uv-sa-najlepsze/">Bezpieczna ochrona przed słońcem ‒ jakie filtry UV są najlepsze?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Bezpieczna ochrona przed słońcem ‒ jakie filtry UV są najlepsze?</h3>
<p><strong>Wszystkie artykuły z tej serii:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/profilaktyka-starzenia-sie-skory-%e2%80%92-najistotniejszy-element-pielegnacji-anti-aging/" target="_blank" rel="noopener">Profilaktyka starzenia się skóry ‒ najistotniejszy element pielęgnacji anti-aging</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-filtry-uv-chronia-przed-rakiem-%e2%80%92-cala-prawda-o-kosmetykach-przeciwslonecznych-w-kontekscie-profilaktyki-nowotworow-skory/" target="_blank" rel="noopener">Czy filtry UV chronią przed rakiem? ‒ cała prawda o kosmetykach przeciwsłonecznych w kontekście profilaktyki nowotworów skóry</a></li>
<li><a href="https://akademia.silaroslin.pl/bezpieczna-ochrona-przed-sloncem-%e2%80%92-jakie-filtry-uv-sa-najlepsze/" target="_blank" rel="noopener">Bezpieczna ochrona przed słońcem ‒ jakie filtry UV są najlepsze?</a></li>
</ol>
<p>Jakie filtry przeciwsłoneczne są najlepsze? Jeśli chodzi o postać kosmetyku, najczęściej rekomendowane są preparaty w kremie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33318091/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pozwalają one na równomierną aplikację i zapewniają kontrolę nad nakładaną ilością <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33318091/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tego samego nie można powiedzieć o kosmetykach w sprayu, dlatego też od razu po rozpyleniu na skórę powinny być one dokładnie rozsmarowywane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15627116/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co więcej, filtry w aerozolu to produkty łatwopalne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33318091/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wystawione na bezpośrednie działanie ognia mogą się na skórze zapalić, nawet po wyschnięciu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31779509/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Do tego dochodzi jeszcze kwestia bezpieczeństwa wdychania zawartych w nich chemikaliów, która na chwilę obecną nie została jednoznacznie rozstrzygnięta w badaniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31779509/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Podobnie zresztą jak potencjalna szkodliwość wcierania tych substancji w skórę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30012373/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Obawy w zakresie bezpieczeństwa filtrów przeciwsłonecznych dotyczą następujących trzech aspektów: zwiększona świadoma ekspozycja na słońce, niedobory witaminy D oraz niepożądane skutki ogólnoustrojowego wchłaniania zawartych w tych preparatach chemikaliów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30012373/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>W XVIII w. po raz pierwszy odkryliśmy, że za poparzenia słoneczne odpowiada promieniowanie UV-B i stworzyliśmy specjalne filtry przeciwsłoneczne, żeby się przed nim chronić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11744395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. O roli promieniowania UV-A dowiedzieliśmy się niemal 100 lat później <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/903668/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, a teraz, po kolejnych kilkudziesięciu latach, okazuje się, że do rozwoju raka i przedwczesnego starzenia się skóry przyczyniać się może również promieniowanie podczerwone i światło widzialne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27922560/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Promieniowanie słoneczne, które dociera do powierzchni Ziemi, dzieli się na światło widzialne, promieniowanie ultrafioletowe i promieniowanie podczerwone. Jak widzimy na poniższym schemacie, światło widzialne obejmuje kolory tęczy: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo i fioletowy. Promieniowanie ultrafioletowe (UV) to zakres na prawo od fioletu, a podczerwone (IR) ‒ na lewo od czerwieni. Filtry przeciwsłoneczne chronią nas przed wolnymi rodnikami wytwarzanymi w skórze pod wpływem promieniowania UV <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124711/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Problem polega na tym, że jeszcze drugie tyle wolnych rodników powstawać może wskutek działania światła widzialnego i promieniowania podczerwonego, których filtry przeciwsłoneczne już niestety nie blokują <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124711/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. I tutaj właśnie z pomocą przychodzą strategie ograniczania ekspozycji na słońce i pojawia się pierwszy problematyczny aspekt stosowania filtrów UV: dają nam one złudne poczucie bezpieczeństwa, przez co mało prawdopodobne jest, że będziemy celowo chować się w miejscach zacienionych.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/swiatlo.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-Uv2d]"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-3126 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/swiatlo-1024x576.jpg" alt="zdjęcie_najlepsze filtry UV" width="514" height="289" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/swiatlo-1024x576.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/swiatlo-300x169.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/swiatlo-768x432.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/swiatlo-1536x864.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2025/02/swiatlo.jpg 1920w" sizes="(max-width: 514px) 100vw, 514px" /></a>A co z witaminą D? Teoretyczna obawa, że filtry przeciwsłoneczne mogą wpływać na poziom witaminy D w organizmie, nie znajduje potwierdzenia w praktyce <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31069788/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Wynika to zapewne z faktu, że dawka promieniowania UV potrzebna do produkcji witaminy D jest bardzo niska i nierumieniotwórcza, co oznacza, że proces ten zachodzi na długo przed tym, jak skóra zaczyna się czerwienić od słońca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31069788/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Uzasadnione wydają się natomiast obawy dotyczące wchłaniania ogólnoustrojowego zawartych w filtrach UV chemikaliów <a href="https://www.fda.gov/media/153964/download" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W dobitny sposób wskazuje na to niedawna publikacja FDA, w której stwierdzono, że spośród substancji chemicznych wykorzystywanych obecnie w roli filtrów przeciwsłonecznych żadnej nie można uznać za ogólnie bezpieczną <a href="https://www.fda.gov/media/153964/download" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Zielone światło dostały tylko dwa składniki aktywne ‒ filtry niechemiczne, tzw. mineralne: dwutlenek tytanu i tlenek cynku <a href="https://www.fda.gov/media/153964/download" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Swoje stanowisko FDA uzasadniło rosnącą liczbą badań sugerujących, że substancje chemiczne pełniące w kosmetykach funkcję filtrów UV wchłaniane są transdermalnie (inaczej przezskórnie) w stopniu bardziej znaczącym, niż nam się do tej pory wydawało <a href="https://www.federalregister.gov/documents/2019/02/26/2019-03019/sunscreen-drug-products-for-over-the-counter-human-use" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wcześniej nie wiedzieliśmy, że tak duża ilość tych związków trafia do krwiobiegu, więc dotychczasowe wyniki oceny ich bezpieczeństwa mogą być niemiarodajne <a href="https://www.federalregister.gov/documents/2019/02/26/2019-03019/sunscreen-drug-products-for-over-the-counter-human-use" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>W 2019 r. w <em>Journal of the American Medical Association</em> opublikowano badanie, w którym zweryfikowano skutki aplikacji filtrów UV w maksymalnej przewidzianej ilości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058986/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Dla wszystkich oznaczanych związków po upływie już kilku dni stężenie w krwiobiegu przekroczyło limit ustanowiony przez FDA, co teoretycznie mogło stanowić przesłankę do rezygnacji z dalszych badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058986/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Następnie w 2020 r. odkryto, że ten sam limit zostaje przekroczony już po jednej aplikacji każdego z przetestowanych filtrów chemicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31961417/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Oczywiście sam fakt, że te substancje przedostają się do krwiobiegu, nie świadczy od razu o ich niebezpieczeństwie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32603257/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Oznacza to po prostu, że ich bezpieczeństwo powinno zostać zweryfikowane w badaniach, a zgodnie z ustaleniami FDA, warta miliardy dolarów branża producentów filtrów UV jak do tej pory całkiem tę kwestię zaniedbywała <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32603257/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Spośród wszystkich przetestowanych filtrów przeciwsłonecznych za bezpieczne FDA uznało tlenek cynku i dwutlenek tytanu, a za niebezpieczne ‒ kwas para-aminobenzoesowy (PABA) i salicylan trolaminy <a href="https://www.fda.gov/news-events/press-announcements/fda-advances-new-proposed-regulation-make-sure-sunscreens-are-safe-and-effective" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jeśli chodzi o pozostałe 12 substancji z tej kategorii, dopuszczonych do stosowania w roli składników aktywnych w kosmetykach przeciwsłonecznych, kwestia ich bezpieczeństwa stoi pod znakiem zapytania, a do ostatecznego jej rozstrzygnięcia potrzebujemy dalszych badań <a href="https://www.fda.gov/news-events/press-announcements/fda-advances-new-proposed-regulation-make-sure-sunscreens-are-safe-and-effective" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Jak pokazał przegląd preparatów ponad 700 marek, PABA i salicylanu trolaminy nie zawierają już kosmetyki sprzedawane w USA <a href="https://www.federalregister.gov/documents/2019/02/26/2019-03019/sunscreen-drug-products-for-over-the-counter-human-use" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Nie wiadomo jednak, jak to wygląda w innych krajach <a href="https://www.federalregister.gov/documents/2019/02/26/2019-03019/sunscreen-drug-products-for-over-the-counter-human-use" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dopóki nie dowiemy się, czy w ogóle bezpieczne są pozostałe filtry chemiczne, ochronę przeciwsłoneczną lepiej opierać na filtrach mineralnych. W przeszłości miały one ten minus, że były bardzo gęste i mocno bieliły skórę, co w znacznym stopniu utrudniało aplikację preparatów w wystarczającej ilości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274634/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. By temu zaradzić, w ostatnim czasie producenci zaczęli przechodzić na filtry mineralne w postaci mikronizowanej, których konsystencja jest lżejsza dzięki mniejszemu rozmiarowi cząsteczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31219707/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Jest to szczególnie istotne w przypadku osób o ciemnej karnacji, na której biała warstwa ciężkich kosmetyków z filtrami mineralnymi jeszcze bardziej rzuca się w oczy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35044638/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Skórę czarną przed słońcem chroni wrodzony filtr przeciwsłoneczny z SPF około 13 (dla porównania w skórze białej jest to SPF w wysokości jedynie 3) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35044638/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jak do tej pory nie przeprowadzono żadnych badań interwencyjnych nad skutecznością filtrów UV w profilaktyce raka skóry wśród osób ciemnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33318091/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jedno jest jednak pewne: SPF 13 nie można uznać za ochronę wystarczającą <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33318091/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlatego właśnie, zgodnie z zaleceniami Amerykańskiej Akademii Dermatologii, filtry z SPF co najmniej 30 powinien stosować każdy, niezależnie od koloru skóry <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33318091/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Niestety w USA, podczas gdy spośród osób białych pochodzenia nielatynoskiego systematyczne stosowanie filtrów przeciwsłonecznych deklaruje 44%, wśród osób czarnoskórych pochodzenia nielatynoskiego odsetek ten wynosi jedynie 12%, a wśród Latynosów ‒ 31% <a href="https://progressreport.cancer.gov/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Mimo tego zapadalność na czerniaka, najbardziej śmiertelny rodzaj raka skóry i tak jest najwyższa wśród osób białych ‒ 5 razy wyższa niż wśród Latynosów i 25 razy wyższa niż wśród osób czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35044638/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Wskaźniki śmiertelności czerniaka są natomiast najwyższe wśród Afroamerykanów, przypuszczalnie dlatego, że choroba jest u nich najpóźniej rozpoznawana <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35044638/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33318091/" target="_blank" rel="noopener">Sander M, Sander M, Burbidge T, Beecker J. The efficacy and safety of sunscreen use for the prevention of skin cancer. CMAJ. 2020;192(50):E1802-E1808.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15627116/" target="_blank" rel="noopener">Barr J. Spray-on sunscreens need a good rub. J Am Acad Dermatol. 2005;52(1):180-181.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31779509/" target="_blank" rel="noopener">Pearce K, Goldsmith WT, Greenwald R, Yang C, Mainelis G, Wright C. Characterization of an aerosol generation system to assess inhalation risks of aerosolized nano-enabled consumer products. Inhal Toxicol. 2019;31(9-10):357-367.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30012373/" target="_blank" rel="noopener">Waldman RA, Grant-Kels JM. The role of sunscreen in the prevention of cutaneous melanoma and nonmelanoma skin cancer. J Am Acad Dermatol. 2019;80(2):574-576.e1.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11744395/" target="_blank" rel="noopener">Urbach F. The historical aspects of sunscreens. J Photochem Photobiol B. 2001;64(2-3):99-104.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/903668/" target="_blank" rel="noopener">Kumakiri M, Hashimoto K, Willis I. Biologic changes due to long-wave ultraviolet irradiation on human skin: ultrastructural study. J Invest Dermatol. 1977;69(4):392-400.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27922560/" target="_blank" rel="noopener">Michalski B, Olasz E. What you didn’t know about the sun: infrared radiation and its role in photoaging. Plast Surg Nurs. 2016;36(4):170-172.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29124711/" target="_blank" rel="noopener">Zastrow L, Meinke MC, Albrecht S, Patzelt A, Lademann J. From uv protection to protection in the whole spectral range of the solar radiation: new aspects of sunscreen development. Adv Exp Med Biol. 2017;996:311-318.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31069788/" target="_blank" rel="noopener">Passeron T, Bouillon R, Callender V, et al. Sunscreen photoprotection and vitamin D status. Br J Dermatol. 2019;181(5):916-931.</a><br />
[10] <a href="https://www.fda.gov/media/153964/download" target="_blank" rel="noopener">FDA proposed order: sunscreen drug products for over-the-counter-human use. US FDA.</a><br />
[11] <a href="https://www.federalregister.gov/documents/2019/02/26/2019-03019/sunscreen-drug-products-for-over-the-counter-human-use" target="_blank" rel="noopener">FDA, HHS. Sunscreen Drug Products for Over-the-Counter Human Use. Federal Register. Feb 2019. 84(38);6204-6275.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31058986/" target="_blank" rel="noopener">Matta MK, Zusterzeel R, Pilli NR, et al. Effect of sunscreen application under maximal use conditions on plasma concentration of sunscreen active ingredients: a randomized clinical trial. JAMA. 2019;321(21):2082-2091.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31961417/" target="_blank" rel="noopener">Matta MK, Florian J, Zusterzeel R, et al. Effect of sunscreen application on plasma concentration of sunscreen active ingredients: a randomized clinical trial. JAMA. 2020;323(3):256-267.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32603257/" target="_blank" rel="noopener">Strauss DG, Michele TM. Skin cancer prevention and sunscreen safety: commentary on american society of clinical oncology policy statement on skin cancer prevention. JCO Oncol Pract. 2020;16(8):436-438.</a><br />
[15] <a href="https://www.fda.gov/news-events/press-announcements/fda-advances-new-proposed-regulation-make-sure-sunscreens-are-safe-and-effective" target="_blank" rel="noopener">FDA advances new proposed regulation to make sure that sunscreens are safe and effective. US FDA. Feb 2019.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9274634/" target="_blank" rel="noopener">Diffey BL, Grice J. The influence of sunscreen type on photoprotection. Br J Dermatol. 1997;137(1):103-105.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31219707/" target="_blank" rel="noopener">Li H, Colantonio S, Dawson A, Lin X, Beecker J. Sunscreen application, safety, and sun protection: the evidence. J Cutan Med Surg. 2019;23(4):357-369.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35044638/" target="_blank" rel="noopener">Tsai J, Chien AL. Photoprotection for skin of color. Am J Clin Dermatol. 2022;23(2):195-205.</a><br />
[19] <a href="https://progressreport.cancer.gov/" target="_blank" rel="noopener">National Cancer Institute. Cancer Trends Progress Report. Bethesda, MD. Oct 2022.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bezpieczna-ochrona-przed-sloncem-%e2%80%92-jakie-filtry-uv-sa-najlepsze/">Bezpieczna ochrona przed słońcem ‒ jakie filtry UV są najlepsze?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/bezpieczna-ochrona-przed-sloncem-%e2%80%92-jakie-filtry-uv-sa-najlepsze/">Bezpieczna ochrona przed słońcem ‒ jakie filtry UV są najlepsze?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy farby do włosów wywołują raka?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Sep 2024 09:16:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[mleko matki]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak pęcherza moczowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[rak prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[szpiczak mnogi]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenie DNA]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie włosów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2828</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy farby do włosów wywołują raka? Wstęp: Farbowanie włosów to praktyka, która jest z nami od wieków, ale na przestrzeni ostatniego stulecia w farbach pojawiły się nowe składniki o potencjalnym...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/">Czy farby do włosów wywołują raka?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/">Czy farby do włosów wywołują raka?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy farby do włosów wywołują raka?</h3>
<p><em>Wstęp: Farbowanie włosów to praktyka, która jest z nami od wieków, ale na przestrzeni ostatniego stulecia w farbach pojawiły się nowe składniki o potencjalnym działaniu rakotwórczym. W dzisiejszym artykule sprawdzimy, co na temat związanego z nimi ryzyka mówią nam badania naukowe.</em></p>
<p>Siwienie jest procesem nieodwracalnym, więc jedynym sposobem na przywrócenie włosom koloru jest farbowanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32654282/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Historia tej praktyki rozpoczęła się już w 1500 r.p.n.e. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213423/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a></p>
<p>Chociaż siwe włosy mogą nadawać dystyngowanego wyglądu, a kobieta staje się dzięki nim w mniejszym stopniu narażona na sprowadzanie do roli obiektu seksualnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27629496/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, to i tak rynek produktów do koloryzacji włosów wart jest miliardy dolarów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W krajach zachodnich kosmetyki koloryzujące stosuje nawet do 60% kobiet i mężczyzn, a celem w wielu przypadkach jest właśnie zamaskowanie siwych włosów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Od ponad 100 lat głównym składnikiem trwałych, utleniających farb do włosów są aminy aromatyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27206358/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Problem polega na tym, że mogą one wywoływać silne, kontaktowe reakcje alergiczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27206358/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wielu producentów zaleca na etykietach, by przed pierwszym użyciem wykonać 48-godzinną próbę uczuleniową, ale zanim pojawią się objawy alergii, minąć może nawet tydzień <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26895479/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co gorsza, niewykluczone, że aminy aromatyczne działają w dodatku rakotwórczo <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21528837/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Związków chemicznych, jakie można znaleźć w składzie kosmetyków do włosów, jest ponad 5000 <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Ciężko więc stwierdzić, które z nich są potencjalnie rakotwórcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co ciekawe, wspomniane aminy aromatyczne, np. parafenylenodiamina, zostały oficjalnie uznane za „prawdopodobnie” rakotwórcze <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28925101/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Związki te są powszechnie stosowane w produkcji farb do włosów, a ich rola polega na zapobieganiu wypłukiwania koloru podczas mycia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28925101/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W latach 80. formuła produktów została zmieniona, co spowodowane było nakazem umieszczania na opakowaniach ostrzeżenia o potencjalnym działaniu rakotwórczym. Zanim do tego doszło, 90% farb do włosów wykazywało właściwości mutagenne. Oznacza to, że miały zdolność wywoływania mutacji genetycznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1094469/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W badaniu z 2007 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17601487/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a> z mleka matki uczestniczek pobrano komórki piersi i wykazano, że kobiety, które w ciągu minionych sześciu miesięcy farbowały włosy, miały ponad 10 razy wyższe ryzyko uszkodzeń DNA niż kobiety, które włosów nie farbowały w ogóle. No dobrze, ale czy to przekłada się na wyższe ryzyko rozwoju raka?</p>
<p>W 2010 r. opublikowano metaanalizę 42 badań, w której wykazano, że fryzjerzy, szczególnie ci z co najmniej 10-letnim stażem pracy, mają znacznie wyższe ryzyko rozwoju raka pęcherza na późniejszych etapach życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20447989/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Co więcej, fryzjerzy, kosmetyczki i barberzy częściej chorują również na raka płuc i krtani oraz na szpiczaka mnogiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Istnieją co prawda dowody na to, że wśród fryzjerów jest stosunkowo wysoki odsetek palaczy, ale naukowcy uwzględnili ten czynnik w swojej analizie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. We wnioskach napisali, że salony powinny być lepiej wentylowane, a fryzjerzy powinni nosić rękawiczki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. No dobrze, a co z klientami? Jak może się chronić osoba, która farbą do włosów ma pokrytą całą głowę? Zgodnie z wynikami testów na obecność znakowanych radioaktywnie składników farb w moczu, w przypadku osób stosujących preparaty koloryzujące, ekspozycja na ich szkodliwe działanie może być nawet do kilkuset razy wyższa niż ta poniekąd „wpisana” w ryzyko zawodowe fryzjerów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33151347/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Na szczęście nic nie wskazuje na to, by w użytku osobistym farby do włosów miały zwiększać ryzyko rozwoju raka pęcherza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24342029/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Co więcej, jak już wspomnieliśmy, w latach 80. miały miejsce poważne zmiany, dzięki którym koloryzacja włosów stała się bezpieczniejsza.</p>
<p>W 1979 r. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) wprowadziła nakaz oznaczania farb do włosów ostrzeżeniem o zawartości substancji o potencjalnym działaniu rakotwórczym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26996776/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. W efekcie producenci musieli zmienić formułę swoich wyrobów, aby pozbyć się najbardziej kancerogennych składników <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26996776/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Jak na razie zmiany te nie przyniosły żadnego punktu zwrotnego we wskaźnikach zapadalności na raka pęcherza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Może to wynikać z faktu, że w przypadku tego rodzaju nowotworu okres latencji, tj. czas od ekspozycji do zachorowania, trwać może nawet 30-40 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20447989/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli spojrzeć na dane dotyczące nowotworów, które rozwijają się szybciej takich jak np. białaczka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28925101/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, czy chłoniak grudkowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32851495/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, widać, że po 1980 r. częstotliwość zachorowań rzeczywiście zaczęła spadać. Jednak w 2019 r. opublikowano metaanalizę badań nad ryzykiem rozwoju chłoniaków nieziarniczych, a wyniki były niestety mało optymistyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30583293/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nie biorąc pod uwagę ram czasowych, naukowcy doszli do następujących wniosków: „ekspozycję na preparaty do koloryzacji włosów należy, w miarę możliwości, jak najbardziej ograniczać” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30583293/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Jeśli chodzi o raka prostaty, związane z farbowaniem włosów podwojenie ryzyka zachorowania wydaje się ograniczone do ekspozycji sprzed 1980 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26996776/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a> Żadnego związku z koloryzacją włosów nie wykazano natomiast dla nowotworów mózgu, niezależnie od przedziału czasowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24179568/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Słowem smutnej dygresji, podczas gdy w przypadku osób białych ryzyko związane z kosmetykami do włosów udało się obniżyć, w dokładnie odwrotnym kierunku poszły zmiany w produktach przeznaczonych dla Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu <em>Black Women’s Health Study</em> <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17507635/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> wzięto pod uwagę ekspozycję w latach 90. i nie wykazano, by istniał związek między ryzykiem rozwoju raka piersi i stosowaniem preparatów do prostowania włosów. Niestety na początku lat 2000. formuła tych kosmetyków została zmieniona i miejsce związków niekancerogennych, np. ługu, zajęły rakotwórcze chemikalia, np. formaldehyd <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W efekcie częste stosowanie preparatów do prostowania włosów jest obecnie związane ze zwiększeniem ryzyka rozwoju raka piersi o około 30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na szczęście w ostatnich latach Afroamerykanie docenili swoje włosy w wydaniu naturalnym, dzięki czemu sprzedaż preparatów prostujących spadła o 40% <a href="https://jddonline.com/articles/use-of-beauty-products-among-african-american-women-potential-health-disparities-and-clinical-implic-S1545961620P0772X" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32654282/" target="_blank" rel="noopener">Mahendiratta S, Sarma P, Kaur H, et al. Premature graying of hair: Risk factors, co-morbid conditions, pharmacotherapy and reversal-A systematic review and meta-analysis. Dermatol Ther. 2020;33(6):e13990.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30213423/" target="_blank" rel="noopener">Park AM, Khan S, Rawnsley J. Hair biology: growth and pigmentation. Facial Plast Surg Clin North Am. 2018;26(4):415-424.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27629496/" target="_blank" rel="noopener">Isopahkala-Bouret U. “It’s a great benefit to have gray hair!”: The intersection of gender, aging, and visibility in midlife professional women’s narratives. J Women Aging. 2017;29(3):267-277.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11162910/" target="_blank" rel="noopener">Tobin DJ, Paus R. Graying: gerontobiology of the hair follicle pigmentary unit. Exp Gerontol. 2001;36(1):29-54.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27206358/" target="_blank" rel="noopener">Pongpairoj K, McFadden JP, Basketter DA. Advice for patients with hair dye allergy remains “stop using permanent hair dyes.” Br J Dermatol. 2016;174(5):957-958.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26895479/" target="_blank" rel="noopener">Kim KH, Kabir E, Jahan SA. The use of personal hair dye and its implications for human health. Environ Int. 2016;89-90:222-227.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21528837/" target="_blank" rel="noopener">IARC Monographs Working Group on the Evaluation of Carcinogenic Risks to Humans. Some aromatic amines, organic dyes, and related exposures. IARC Monogr Eval Carcinog Risks Hum. 2010;99:1-658.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31797377/" target="_blank" rel="noopener">Eberle CE, Sandler DP, Taylor KW, White AJ. Hair dye and chemical straightener use and breast cancer risk in a large US population of black and white women. Int J Cancer. 2020;147(2):383-391.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28925101/" target="_blank" rel="noopener">Towle KM, Grespin ME, Monnot AD. Personal use of hair dyes and risk of leukemia: a systematic literature review and meta-analysis. Cancer Med. 2017;6(10):2471-2486.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1094469/" target="_blank" rel="noopener">Ames BN, Kammen HO, Yamasaki E. Hair dyes are mutagenic: identification of a variety of mutagenic ingredients. Proc Natl Acad Sci U S A. 1975;72(6):2423-2427.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17601487/" target="_blank" rel="noopener">Ambrosone CB, Abrams SM, Gorlewska-Roberts K, Kadlubar FF. Hair dye use, meat intake, and tobacco exposure and presence of carcinogen-DNA adducts in exfoliated breast ductal epithelial cells. Arch Biochem Biophys. 2007;464(2):169-175.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20447989/" target="_blank" rel="noopener">Harling M, Schablon A, Schedlbauer G, Dulon M, Nienhaus A. Bladder cancer among hairdressers: a meta-analysis. Occup Environ Med. 2010;67(5):351-358.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19755396/" target="_blank" rel="noopener">Takkouche B, Regueira-Méndez C, Montes-Martínez A. Risk of cancer among hairdressers and related workers: a meta-analysis. Int J Epidemiol. 2009;38(6):1512-1531.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33151347/" target="_blank" rel="noopener">Kashetsky N, Law RM, Wolfram LJ, Maibach HI. Hair dyes: a systematic review of pertinent in vivo human studies. Arch Dermatol Res. 2021;313(7):509-516.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24342029/" target="_blank" rel="noopener">Turati F, Pelucchi C, Galeone C, Decarli A, La Vecchia C. Personal hair dye use and bladder cancer: a meta-analysis. Ann Epidemiol. 2014;24(2):151-159.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26996776/" target="_blank" rel="noopener">Tai SY, Hsieh HM, Huang SP, Wu MT. Hair dye use, regular exercise, and the risk and prognosis of prostate cancer: multicenter case-control and case-only studies. BMC Cancer. 2016;16:242.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32851495/" target="_blank" rel="noopener">Odutola MK, Nnakelu E, Giles GG, van Leeuwen MT, Vajdic CM. Lifestyle and risk of follicular lymphoma: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Cancer Causes Control. 2020;31(11):979-1000.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30583293/" target="_blank" rel="noopener">Qin L, Deng HY, Chen SJ, Wei W. A meta-analysis on the relationship between hair dye and the incidence of non-hodgkin’s lymphoma. Med Princ Pract. 2019;28(3):222-230.</a><br />
[19]<a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24179568/" target="_blank" rel="noopener"> Shao C, Qi ZY, Hui GZ, Wang Z. Personal hair dyes use and risk of glioma: a meta-analysis. Int J Clin Exp Med. 2013;6(9):757-765.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17507635/" target="_blank" rel="noopener">Rosenberg L, Boggs DA, Adams-Campbell LL, Palmer JR. Hair relaxers not associated with breast cancer risk: evidence from the Black Women’s Health Study. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2007;16(5):1035-1037.</a><br />
[21] <a href="https://jddonline.com/articles/use-of-beauty-products-among-african-american-women-potential-health-disparities-and-clinical-implic-S1545961620P0772X" target="_blank" rel="noopener">Geisler A, Nguyen J, Jagdeo J. Use of beauty products among African American women: potential health disparities and clinical implications. JDD. 2020;19(7):772-773.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/">Czy farby do włosów wywołują raka?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-farby-do-wlosow-wywoluja-raka/">Czy farby do włosów wywołują raka?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=weganski-soul-food-%25e2%2580%2592-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Feb 2024 15:57:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[arbuz]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[jeżyny]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kukurydza]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[mięso przetworzone]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[okra]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[sód]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2267</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji Obciążenie chorobami układu krążenia populacji Afroamerykanów jest niezmiennie wysokie i stanowi jedną z głównych przyczyn nierówności w zakresie przewidywanej średniej...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/">Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/">Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</h3>
<p>Obciążenie chorobami układu krążenia populacji Afroamerykanów jest niezmiennie wysokie i stanowi jedną z głównych przyczyn nierówności w zakresie przewidywanej średniej długości życia między Afroamerykanami i osobami białymi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z czego to wynika? Z nadmiernego obciążenia czynnikami ryzyka, takimi jak wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, otyłość, czy wysoki poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. A co leży u podłoża tych czynników ryzyka? Dla wielu z nich źródłem problemu jest dieta <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22709767/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Spośród wszystkich grup etnicznych najniższy odsetek osób trzymających się zaleceń w zakresie zdrowego odżywiania jest właśnie wśród osób czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22709767/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Badanie przeprowadzone w 2016 r. w USA pokazało, że, zgodnie ze standardami ustanowionymi przez Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne, większość czarnoskórych Amerykanów odżywia się w sposób wyjątkowo niezdrowy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27327801/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Jednym z powodów, dla których stosowanie się do zaleceń żywieniowych może być wyzwaniem, konkretnie dla Afroamerykanów, jest tradycja „soul food” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, czyli „jedzenia z duszą”. Niektóre stosowane w tej kuchni składniki są bez zarzutu: kapusta pastewna, bataty, pomidory, warzywa strączkowe (np. fasola czarne oczko), arbuzy, jeżyny, kukurydza, czy okra <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> ‒ zdrowiej już chyba być nie może! Z drugiej strony soul food to też duże ilości tłuszczu, cukru i soli oraz zamiłowanie do tłustych mięs i smażenia na głębokim tłuszczu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wśród tradycyjnych potraw wymienić można smażonego kurczaka, czy <em>chitlins</em>, czyli smażone jelita wieprzowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W obu przypadkach mamy do czynienia z potężną dawką sodu i tłuszczów nasyconych, a, jak wiadomo, są to czynniki żywieniowe związane z rozwojem chorób przewlekłych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Skąd wziął się zwyczaj jedzenia jelit wieprzowych? Odpowiedź na to pytanie wymaga powrotu do korzeni całego soul food. Kuchnia ta wywodzi się z czasów niewolnictwa w USA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wszystkie potrawy wymyślili zniewoleni Afrykanie, dla których był to wówczas jedyny ratunek przed śmiercią głodową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nie mają one nic wspólnego z tradycyjną dietą zachodnioafrykańską ‒ w dużej mierze roślinną <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, opartą na warzywach, przede wszystkim tych zielonych, owocach, warzywach strączkowych, orzechach i zbożach pełnoziarnistych <a href="https://oldwayspt.org/traditional-diets/african-heritage-diet" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. We współczesnej wersji kuchni afrykańskiej wyraźnie widoczny jest zgubny wpływ kultury Zachodu: dużo potraw smażonych, słodzonych napojów oraz czerwonego i przetworzonego mięsa <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że coraz więcej Afroamerykanów, w trosce o swoje zdrowie, przechodzi na dietę roślinną <a href="https://chicago.suntimes.com/2019/6/19/18637414/vegan-vegetarianism-african-americans-healthy-diet-ron-reid-chicago" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Sprzyja temu rosnąca liczba wegańskich restauracji soul food, w których tradycyjne potrawy serwowane są w zdrowszej, roślinnej wersji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Adrian Miller, badacz tradycji soul food, w jednej ze swoich książek napisał nawet, że kulinarna podróż po różnych zakątkach USA pokazała mu wyraźnie, że twórcza energia soul food najlepiej wyczuwalna jest w restauracjach nastawionych na zamożnych wegetarian i wegan <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tylko czy takie miejsca mają szansę przyciągnąć tę część populacji, która roślinnej kuchni potrzebuje najbardziej? Plusem jest na pewno fakt, że z reguły zlokalizowane są one na obszarach o wyższych wskaźnikach ubóstwa, zamieszkałych w dużej mierze przez ludność afroamerykańską <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Znacząca liczba tych restauracji znajduje się na pustyniach żywnościowych, gdzie brakuje supermarketów, więc dla okolicznych mieszkańców taka roślinna gastronomia stanowić może jedyną szansę na zdrowsze odżywianie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jest więc nadzieja, że zwiększenie liczby wegańskich restauracji soul food i rozpowszechnianie weganizmu wśród osób czarnoskórych pozwoli poprawić nawyki żywieniowe wśród społeczności afroamerykańskiej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niektóre z tych lokali prowadzą przecież nawet lekcje gotowania <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Zatem współpraca sektora zdrowia publicznego z wegańskimi restauracjami soul food, jako sposób na zwiększenie udziału produktów roślinnych w diecie dorosłych Afroamerykanów, mogłaby stanowić obiecujący pierwszy krok w kierunku zmniejszenia nierówności zdrowotnych między osobami czarnoskórymi i białymi <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>„Naszym celem nie jest wytykanie ludziom jedzenia mięsa”, zapewniają właściciele restauracji soul food, promujących zdrowe odżywianie wśród społeczności afroamerykańskiej <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. „Naszym celem jest zachęcanie ludzi do jedzenia roślin” <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Założeniem jest połączenie tego, co najepsze w tradycji soul food z XIV-wieczną, w dużej mierze roślinną, dietą zachodnioafrykańską <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Tym sposobem uświadamia się osobom czarnoskórym, że odżywianie wg zasad diety wegańskiej jest tak naprawdę podstawowym elementem ich kultury i tożsamości. Co ważne, może to być nawet rozpatrywane w kategoriach sprawiedliwości społecznej <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Roślinny soul food pomaga przecież przeciwdziałać działaniom marketingowym prowadzonym przez firmy fastfoodowe, które za cel obierają sobie dzieci ze społeczności o kolorach skóry innych niż biały <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Rozwojowi wegańskiego ruchu soul food sprzyja promocja diety roślinnej w wykonaniu sławnych przedstawicieli kultury czarnoskórych <a href="https://www.usnews.com/news/healthiest-communities/articles/2019-05-27/black-vegetarians-ditch-meat-and-stereotypes" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. I nie chodzi tu tylko o największe znakomitości takie jak Coretta Scott King, czy Cory Booker, ale i gwiazdy typu zawodnicy NBA, Samuel L. Jackson, Beyoncé oraz świętej pamięci Dick Gregory <a href="https://www.usnews.com/news/healthiest-communities/articles/2019-05-27/black-vegetarians-ditch-meat-and-stereotypes" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W popkulturze Gregory zasłynął w roli komika, ale był on też zagorzałym orędownikiem prozdrowotnych właściwości diety wegańskiej <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jego inspiracją była Alvenia Fulton, amerykańska dietetyczka, która soul food wyobrażała sobie jako coś, co powinno być rzeczywiście dobre dla duszy <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zamiast skupiać się na fakcie, że niewolników pozbawiono dostępu do dobrej jakości żywności, Fulton namawiała społeczność czarnoskórych do postrzegania jedzenia jako fundamentu zdrowia i uzdrawiania <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Promowała spożycie świeżych, pełnowartościowych produktów, jako sposób na zmniejszenie lub pozbycie się obezwładniającego brzemienia chorób przewlekłych <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Czarnoskórzy wegetarianie i weganie pokazują, że dieta roślinna nie jest tylko dla osób białych i, jak zaraz się przekonamy, nigdy tak naprawdę nie była <a href="https://www.usnews.com/news/healthiest-communities/articles/2019-05-27/black-vegetarians-ditch-meat-and-stereotypes" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W XIX w., na łamach czasopisma abolicjonistów <em>The Liberator</em>, opublikowano słynny esej autorstwa założyciela gazety, Williama Lloyda Garrisona, a w nim następującą deklarację: „Będę równie okrutny, jak prawda i równie bezkompromisowy, jak sprawiedliwość” <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A oto fragment artykułu opublikowanego w wydaniu z grudnia 1853 r.: „Człowiek, którego żołądek przepełniony jest odzwierzęcymi obrzydlistwami, nie będzie w stanie docenić podniosłych doktryn moralnych i intelektualnych, podobnie jak świnia nie będzie w stanie docenić naszyjników z pereł. Na takich ludzi szkoda w ogóle logiki, humoru, czy elokwencji” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/od9vzvija3xa7m6a6e3ghn91xjinrfgl" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. „Gdyby Amerykanie więcej uwagi przywiązywali do tego, co jedzą i piją, przestrzegając przy tym zasad popartych nauką i doświadczeniem (w domyśle: diety wegetariańskiej), Ameryka w ciągu jednego roku byłaby w połowie drogi do zniesienia niewolnictwa, przywrócenia pokoju, położenia kresu alkoholowej rozpuście, wprowadzenia reformy rolnej, przyznania praw kobietom, etc.” <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ajs7h945hocgkdknb6wmn867mns2vzym" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular health in African Americans: a scientific statement from the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22709767/" target="_blank" rel="noopener">Kirkpatrick SI, Dodd KW, Reedy J, Krebs-Smith SM. Income and race/ethnicity are associated with adherence to food-based dietary guidance among US adults and children. J Acad Nutr Diet. 2012;112(5):624-35.e6.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27327801/" target="_blank" rel="noopener">Rehm CD, Peñalvo JL, Afshin A, Mozaffarian D. Dietary intake among us adults, 1999-2012. JAMA. 2016;315(23):2542-53.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31635482/" target="_blank" rel="noopener">Crimarco A, Turner-McGrievy GM, Adams S, Macauda M, Blake C, Younginer N. Examining demographic characteristics and food access indicators from the location of vegan soul food restaurants in the south. Ethn Health. 2019:1-16.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">Sankofa J, Johnson-Taylor WL. News coverage of diet-related health disparities experienced by black Americans: a steady diet of misinformation. J Nutr Educ Behav. 2007;39(2 Suppl):S41-4.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among Blacks living in the United States. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[7] <a href="https://oldwayspt.org/traditional-diets/african-heritage-diet" target="_blank" rel="noopener">African Heritage Diet. Oldways.</a><br />
[8] <a href="https://chicago.suntimes.com/2019/6/19/18637414/vegan-vegetarianism-african-americans-healthy-diet-ron-reid-chicago" target="_blank" rel="noopener">McBride S. More African Americans adopting vegan diet to combat health problems. Chicago Sun-Times. June 19, 2019.</a><br />
[9] <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0021934719895575" target="_blank" rel="noopener">Crimarco A, Turner-McGrievy GM, Botchway M, et al. “We’re Not Meat Shamers. We’re Plant Pushers.”: How Owners of Local Vegan Soul Food Restaurants Promote Healthy Eating in the African American Community. J Black Stud. 2020;51(2):168-93.</a><br />
[10] <a href="https://www.usnews.com/news/healthiest-communities/articles/2019-05-27/black-vegetarians-ditch-meat-and-stereotypes" target="_blank" rel="noopener">Williams JP. Black Americans Ditch Meat – and Stereotypes. U.S. News. May 27, 2019.</a><br />
[11] <a href="https://academic.oup.com/jhmas/article-abstract/74/3/292/5520623" target="_blank" rel="noopener">Weisse TA. “Alone in a sea of rib-tips”: Alvenia Fulton, natural health, and the politics of soul food. J Hist Med Allied Sci. 2019;74(3):292-315.</a><br />
[12] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/od9vzvija3xa7m6a6e3ghn91xjinrfgl" target="_blank" rel="noopener">Garrison WL. To the public. The Liberator. January 1, 1831.</a><br />
[13] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ajs7h945hocgkdknb6wmn867mns2vzym" target="_blank" rel="noopener">George WS. Reform in diet. The Liberator. December 23, 1853.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/">Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/weganski-soul-food-%e2%80%92-kulinarna-tradycja-w-zdrowszej-roslinnej-wersji/">Wegański soul food ‒ kulinarna tradycja w zdrowszej, roślinnej wersji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkodliwe działanie diety Południa USA</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jan 2024 11:05:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[bataty]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[choroby nerek]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta galicyjska]]></category>
		<category><![CDATA[oszczędność kosztów]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[smażenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2085</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szkodliwe działanie diety Południa USA „W porównaniu z innymi grupami etnicznymi w USA Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni chorobami układu krążenia i cukrzycą” [1]. W ostatnim czasie pojawiły się...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Szkodliwe działanie diety Południa USA</h3>
<p>„W porównaniu z innymi grupami etnicznymi w USA Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni chorobami układu krążenia i cukrzycą” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W ostatnim czasie pojawiły się dowody, z których wynika, że dieta roślinna może te nierówności zdrowotne wyeliminować <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/" target="_blank" rel="noopener">„Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych”</a>. Spośród wszystkich grup etnicznych Afroamerykanie spożywają najwięcej mięsa i najmniej warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jest to po części kwestia dostępności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, ale najwyraźniej nie tylko. Jak wynika z opublikowanego w 2018 r. artykułu opisującego doświadczenia Morehouse Lifestyle Medical Clinic, problemem mogą być też pewne aspekty afroamerykańskiej kuchni <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Weźmy na przykład badanie REGARDS, nad przyczynami geograficznymi i rasowymi różnic w zakresie ryzyka wystąpienia udaru <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15990444/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wykazano tutaj, że wśród Afroamerykanów, niezależnie od tego, w której części USA mieszkają, dużo bardziej powszechny jest sposób odżywiania przez autorów badania określany mianem „diety Południa” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Charakterystyczne dla niej elementy to tłuszcze dodane, jedzenie smażone, jajka, podroby mięsne, mięso przetworzone i napoje słodzone cukrem” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naukowcy odkryli, że ten model żywieniowy stanowi główne źródło nierówności zdrowotnych na tle rasowym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24159061/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. „Południowy sposób odżywiania wśród Afroamerykanów powiązano ze wzrostem ryzyka udaru o 39%. Z drugiej strony najkorzystniejsze działanie wykazano dla diety opartej na produktach roślinnych, która, zgodnie z wynikami tego badania, obniża ryzyko udaru o 29%” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>To samo z niewydolnością serca. Większa proporcja produktów roślinnych w diecie powiązana została z obniżeniem ryzyka niewydolności serca o 41% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Południowy sposób odżywiania powiązano natomiast ze zwiększeniem ryzyka o 72%, i to po uwzględnieniu czynników takich jak poziom wykształcenia, czy wysokość dochodów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Śmierć w wyniku choroby nerek – ta sama historia. Dieta bazująca na produktach roślinnych wiąże się z obniżeniem śmiertelności, podczas gdy dieta Południa ryzyko śmiertelności zwiększa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24679894/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Co więcej, sposób odżywiania w stylu południowym przekłada się na 56% wyższe ryzyko wystąpienia ostrej postaci choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Szczególnie interesujące są wyniki badania z 2015 r.: „Modele żywieniowe i ryzyko rozwoju sepsy wśród samotnych dorosłych, żyjących w społecznościach lokalnych: badanie kohortowe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Sepsa jest zespołem ogólnoustrojowego stanu zapalnego w odpowiedzi na infekcję i stanowi poważny problem dla zdrowia publicznego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku, gdy dojdzie do rozwoju sepsy, zakażenie skończyć się może nawet śmiercią. Jak wiadomo, jeśli chodzi o zdrowy układ odpornościowy, rola diety jest kluczowa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Przez długi czas nie mieliśmy jednak pewności co do związku między sposobem odżywiania i sepsą. Wszystko stało się jednak jasne dzięki przytoczonemu wyżej badaniu. Południowy model żywieniowy powiązano tutaj z wyższym ryzykiem rozwoju sepsy, szczególnie wśród uczestników czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A co ze zdolnościami poznawczymi? Tutaj ponownie dietę Południa powiązano z gorszymi wynikami, niższą liczbą punktów w ocenie poszczególnych domen poznawczych, takich jak uczenie się i pamięć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NOaI]">[10]</a>. Z lepszymi wynikami powiązano natomiast wyższe spożycie produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NOaI]">[10]</a>. Wszystko to widać na poniższych wykresach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NOaI]">[10]</a>. W im większym stopniu uczestnicy odżywiali się roślinnie, tym lepsza była ich zdolność uczenia się <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NOaI]">[10]</a>. Z drugiej strony im bardziej sposób odżywiania badanych był zbliżony do diety Południa, tym ich zdolność uczenia się była gorsza (wykresy górne) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NOaI]">[10]</a>. To samo z pamięcią: im więcej roślin, tym lepsza pamięć; im dalej w stronę diety Południa, tym pamięć gorsza (wykresy dolne) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NOaI]">[10]</a>. Niewykluczone zatem, że problem zwiększonej zapadalności na chorobę Alzheimera wśród Afroamerykanów częściowo można by rozwiązać poprzez wprowadzenie odpowiednich zmian żywieniowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30569086/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-NOaI]">[11]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2087 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x433.jpg" alt="wykres 1_dieta Płd. vs. roślinna" width="674" height="285" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x433.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-300x127.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-768x325.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1536x649.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-1_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg 1788w" sizes="(max-width: 674px) 100vw, 674px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-NOaI]"><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-2088 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x330.jpg" alt="wykres 2_dieta Płd. vs. roślinna" width="693" height="223" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1024x330.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-300x97.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-768x248.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna-1536x495.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2024/01/wykres-2_dieta-Pld.-vs.-roslinna.jpg 1827w" sizes="(max-width: 693px) 100vw, 693px" /></a></p>
<p>Tylko czy dieta roślinna nie jest przypadkiem droga? Może nie każdy jest na tyle uprzywilejowany, by sobie na taki sposób odżywiania pozwolić? Uprzywilejowany? Sądząc po cenie, fasola nie należy do towarów luksusowych, ponieważ jest stosunkowo tania. Istnieje błędne i niestety powszechne przekonanie, że produkty roślinne są droższe niż odzwierzęce. Konieczne będzie więc przeprowadzenie odpowiednich działań edukacyjnych <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W skali roku dieta wegetariańska przekładać się może na oszczędności w wysokości około 750 dolarów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> – nie dość, że zdrowsza to jeszcze najwyraźniej i tańsza. Dodatkowe 750 dolarów w kieszeni to naprawdę nie byle co. Nie można nie wspomnieć tu też o zmniejszeniu wydatków na opiekę zdrowotną. „Roślinna kolacja w postaci czerwonej fasoli, ryżu brązowego, kapusty, batatów i chleba dla 4-osobowej rodziny to koszt rzędu 12 dolarów (3 dolary na osobę)” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak się dobrze składa, że produkty najzdrowsze są też przy okazji najtańsze <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Opisany posiłek to opcja korzystna pod względem nie tylko finansowym, ale i zdrowotnym. Cała masa składników odżywczych plus bogactwo przeciwutleniaczy wspierających profilaktykę wielu chorób, w tym choroby niedokrwiennej serca i raka <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jak to możliwe, że dieta roślinna pozwala zaoszczędzić aż 750 dolarów rocznie? To proste – wyklucza mięso, drób i owoce morza <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Spośród wszystkich elementów zakupowego koszyka najdroższe są właśnie produkty odzwierzęce <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Kosztować potrafią ponad dwa razy więcej niż porcja warzyw, czy warzyw strączkowych (takich jak fasola, groch, ciecierzyca, czy soczewica) i 60% więcej niż porcja owoców <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">Rooke J. Advancing health equity with lifestyle medicine. Am J Lifestyle Med. 2018;12(6):472-5.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15990444/" target="_blank" rel="noopener">Howard VJ, Cushman M, Pulley L, et al. The reasons for geographic and racial differences in stroke study: objectives and design. Neuroepidemiology. 2005;25(3):135-43.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular health in African Americans: a scientific statement from the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26260732/" target="_blank" rel="noopener">Shikany JM, Safford MM, Newby PK, Durant RW, Brown TM, Judd SE. Southern dietary pattern is associated with hazard of acute coronary heart disease in the reasons for geographic and racial differences in stroke (Regards) study. Circulation. 2015;132(9):804-14.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24159061/" target="_blank" rel="noopener">Judd SE, Gutiérrez OM, Newby PK, et al. Dietary patterns are associated with incident stroke and contribute to excess risk of stroke in black Americans. Stroke. 2013;44(12):3305-11.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among blacks living in the United States. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31023426/" target="_blank" rel="noopener">Lara KM, Levitan EB, Gutierrez OM, et al. Dietary patterns and incident heart failure in U.S. adults without known coronary disease. J Am Coll Cardiol. 2019;73(16):2036-45.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24679894/" target="_blank" rel="noopener">Gutiérrez OM, Muntner P, Rizk DV, et al. Dietary patterns and risk of death and progression to ESRD in individuals with CKD: a cohort study. Am J Kidney Dis. 2014;64(2):204-13.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26072206/" target="_blank" rel="noopener">Gutiérrez OM, Judd SE, Voeks JH, et al. Diet patterns and risk of sepsis in community-dwelling adults: a cohort study. BMC Infect Dis. 2015;15:231.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27752305/" target="_blank" rel="noopener">Pearson KE, Wadley VG, McClure LA, Shikany JM, Unverzagt FW, Judd SE. Dietary patterns are associated with cognitive function in the REasons for Geographic And Racial Differences in Stroke (Regards) cohort. J Nutr Sci. 2016;5:e38.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30569086/" target="_blank" rel="noopener">Nutaitis AC, Tharwani SD, Serra MC, et al. Diet as a risk factor for cognitive decline in african americans and caucasians with a parental history of alzheimer’s disease: a cross-sectional pilot study dietary patterns. J Prev Alzheimers Dis. 2019;6(1):50-5.</a><br />
[12] <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/19320248.2015.1045675" target="_blank" rel="noopener">Flynn MM, Schiff AR. Economical healthy diets (2012): including lean animal protein costs more than using extra virgin olive oil. J Hunger Environ Nutr. 2015;10(4):467-82.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/szkodliwe-dzialanie-diety-poludnia-usa/">Szkodliwe działanie diety Południa USA</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Nov 2023 11:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1892</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych W czasie pandemii COVID-19 wskaźniki śmiertelności wśród Afroamerykanów były aż do sześciu razy wyższe niż wśród białych Amerykanów [1]. Większa liczba...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</h3>
<p>W czasie pandemii COVID-19 wskaźniki śmiertelności wśród Afroamerykanów były aż do sześciu razy wyższe niż wśród białych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Większa liczba zgonów wśród Amerykanów czarnoskórych w dobitny sposób uwidoczniła zadawnione, nierozwiązane problemy, których początki sięgają czasów na długo przed rozpoczęciem pandemii <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Rasowe nierówności pod względem śmiertelności i oczekiwanej długości życia w amerykańskim społeczeństwie istnieją od dziesiątek lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330545/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Różnica w oczekiwanej długości życia między czarnymi i białymi mieszkańcami USA w przypadku kobiet wynosi ok. 3 lata, w przypadku mężczyzn ‒ prawie 5 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Przyczyną różnic we wskaźnikach śmiertelności w wyniku COVID-19 może być fakt, że społeczności, w których przeważają Afroamerykanie, mają ograniczony dostęp do zdrowej żywności <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Niewykluczone też, że jest to kwestia gęstości zabudowy zamieszkiwanych przez nie obszarów, czy konieczności pracy w czasie pandemii i braku możliwości ograniczenia kontaktów społecznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jednak nie bez znaczenia jest też słaby ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wyższe ryzyko śmierci w wyniku COVID-19 i poważnych powikłań w przebiegu choroby mają osoby cierpiące na schorzenia współistniejące, typu nadciśnienie, otyłość, cukrzyca, czy choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wszystkie te choroby towarzyszące rozpowszechnione są bardziej wśród Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Członkowie tej populacji częściej mają stwierdzone wysokie ciśnienie krwi, czy cukrzycę <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Mają też wyższe ryzyko udaru mózgu oraz przedwczesnej śmierci z jakiejkolwiek przyczyny <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego czarnoskórzy Amerykanie chorują częściej i umierają młodziej niż biali Amerykanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>?</p>
<p>Jednym z istotnych czynników jest status socjoekonomiczny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W USA rasa jest silnie powiązana z klasą społeczną <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Afroamerykanie są niemal dwa razy bardziej zagrożeni ubóstwem; niższy jest też ich średni poziom wykształcenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak więcej problemów zdrowotnych mają nawet ci Afroamerykanie, którzy statusem socjoekonomicznym niewiele różnią się od białych Amerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to, że ich sytuacji nie poprawia nawet wykształcenie wyższe i dostęp do większej ilości zasobów socjoekonomicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Po części jest to kwestia stylu życia. Przykładowo: zaleceń w zakresie aktywności fizycznej trzyma się mniej niż 5% dorosłych Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeśli chodzi o palenie, czarni i biali Amerykanie wypadają mniej więcej tak samo, ale Afroamerykanie są w większym stopniu narażeni na palenie bierne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Co więcej, odnotowuje się u nich niższe wskaźniki zrywania z nałogiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przyczyną może być tutaj fakt, że częściej palą oni papierosy mentolowe, które zwiększają potencjał uzależniający nikotyny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego akurat mentole? Ponieważ producenci wyrobów tytoniowych za cel kampanii marketingowych papierosów mentolowych obierają sobie właśnie Afroamerykanów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/7hc9s43dxj58ltjv3kvpw0oeleyk02aw" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ui9t9f2y86jdkmgz2mvoa31ax5dqphhi" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/2eogjrbmy4ubzpo1q0z7yxbsg0e2sre5" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Do tego dochodzą jeszcze reklamy jedzenia; w czasie programów telewizyjnych oglądanych głównie przez widownię afroamerykańską, nie dość, że reklam produktów spożywczych puszcza się więcej ogółem, to jeszcze do trzech razy większa może być liczba emitowanych w tym czasie reklam żywności ubogiej w składniki odżywcze, typu słodycze, czy napoje gazowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12604491/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Być może między innymi z tego powodu czarnoskórzy Amerykanie spożywają z reguły mniej świeżych owoców i warzyw, a więcej jedzenia śmieciowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, w końcu Afroamerykanie tych świeżych owoców i warzyw nie mają nawet za bardzo, gdzie kupić <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Afroamerykanie mają w swojej okolicy średnio cztery razy mniej supermarketów niż Amerykanie biali <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11777675/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Zupełnie odwrotnie wygląda sytuacja z restauracjami typu fast-food <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Na obszarach zamieszkiwanych głównie przez Afroamerykanów jest ich 60% więcej niż na obszarach zamieszkiwanych głównie przez osoby białe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Rasowe różnice w zakresie zapadalności i śmiertelności chorób związanych z dietą są jednak na tyle znaczące, że nie można ich wyjaśnić samym sposobem odżywiania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Należy wziąć pod uwagę również różnice we wskaźnikach zatrudnienia i występowania zjawiska ubóstwa, odsetkach osób posiadających mieszkania i domy, czy dostępie do usług opieki zdrowotnej <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Jednak chociaż nierówności zdrowotne bez wątpienia są wynikiem wielu czynników społecznych i ekonomicznych, takich jak rasizm, czy nierówność dochodów, istnieją dowody na to, że jeśli chodzi o choroby układu krążenia i cukrzycę, eliminacja dysproporcji rasowych jest kwestią zwykłego zwiększenia spożycia produktów roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Zacznijmy może od cukrzycy. Nawet po uwzględnieniu czynników takich jak poziom wykształcenia, wysokość dochodów, aktywność fizyczna, czy BMI, dieta w 100% roślinna wśród osób nie-czarnoskórych obniża ryzyko rozwoju cukrzycy o 57%, a wśród osób czarnoskórych wyniki są jeszcze bardziej imponujące ‒ ryzyko obniża się aż o 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. I pamiętajmy, że wzięto tutaj pod uwagę BMI, co oznacza, że nawet przy założeniu braku różnic w masie ciała, Afroamerykanie na diecie wegańskiej mają 70% niższe ryzyko rozwoju cukrzycy niż Afroamerykanie na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. A dysproporcja rasowa wynosi w tym przypadku 36%, czyli mniej więcej o połowę mniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Zatem podczas gdy ryzyko rozwoju cukrzycy wśród Afroamerykanów jest o około jedną trzecią wyższe niż wśród osób białych, profilaktyczne działanie diety roślinnej obniża je o około 70% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Oznacza to, że dieta wegańska pozwala tę dysproporcję rasową nadrobić, i to ze sporą nawiązką <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Skuteczna w tym przypadku może okazać się nawet dieta wegetariańska, czyli nie wykluczająca spożycia jajek i nabiału <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Nierówności rasowe pod względem prawdopodobieństwa zachorowania na cukrzycę obniża o ok. 50% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Istotnym problemem są również różnice pod względem masy ciała <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0950329319301569?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Wśród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego odnotowuje się więcej przypadków otyłości, przez co średnią długość życia mają oni krótszą o około sześć lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23682156/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>. Jednak w przypadku czarnoskórych wegan i wegetarian ryzyko rozwoju otyłości jest o ponad połowę niższe niż w przypadku mięsożerców <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. I to po uwzględnieniu różnic w poziomie aktywności fizycznej, co oznacza, że Afroamerykanie na diecie roślinnej mieliby o ponad połowę niższe ryzyko rozwoju otyłości, nawet jeśli ruchu zażywaliby dokładnie tyle samo co Afroamerykanie na diecie tradycyjnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>.</p>
<p>To teraz pora na nadciśnienie. Wśród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego nadciśnienie jest głównym czynnikiem odpowiedzialnym za podwyższone w tej części populacji wskaźniki śmiertelności i zapadalności na choroby układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Jednak, jak pokazało badanie z 2015 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>, czarnoskórzy wegetarianie i weganie ogółem mają aż o 44% mniejsze ryzyko rozwoju nadciśnienia. Jest to odkrycie bardzo istotne, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że skala rozpowszechnienia wysokiego ciśnienia krwi wśród Afroamerykanów jest naprawdę wysoka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Żadnych korzyści nie przyniosło im nawet wykluczenie z diety wszystkich rodzajów mięsa z wyjątkiem ryb <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Czarnoskórzy wegetarianie i weganie mają też o połowę niższe ryzyko wystąpienia zbyt wysokiego poziomu cholesterolu całkowitego i cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Naukowcy podsumowali wyniki stwierdzeniem, że u osób czarnoskórych dieta wegetariańska przekłada się na znaczące korzyści zdrowotne, tak samo jak w przypadku osób nie-czarnoskórych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. A jak dieta wegetariańska wypada w porównaniu z dietą wegańską? Tytuł mówi tutaj sam za siebie: „Jeszcze niższe czynniki ryzyka chorób układu krążenia odnotowuje się wśród afroamerykańskich wegan” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>O tym, że, w porównaniu z dietą wegetariańską, dieta wegańska wpływa korzystniej na poziom cholesterolu u osób rasy białej, wiemy już od jakiegoś czasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Do niedawna nie mieliśmy jednak pewności, czy to korzystne działanie dotyczy także osób pochodzenia afrykańskiego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Przełomem było badanie z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jak się okazało, wśród wegan odnotowano znacznie niższy poziom cholesterolu LDL niż wśród wegetarian <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Prawdą jest, że weganie byli też dużo szczuplejsi; średnia masa ciała mieściła się w tej grupie w granicach normy, podczas gdy wśród wegetarian była to nadwaga <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Jednak nawet po uwzględnieniu tego czynnika znacznie niższy poziom cholesterolu w dalszym ciągu miały osoby na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Widzimy zatem, że „Potencjał diety roślinnej w zakresie wspierania zdrowia czarnoskórych mieszkańców USA” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a> jest naprawdę ogromny. Afroamerykanie na przejściu na dietę wegańską skorzystać mogą nawet bardziej niż reszta populacji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przykładowo: Afroamerykanie są w większym stopniu obciążeni ryzykiem rozwoju chorób nerek, a przyczyną są tutaj nie tylko wyższe wskaźniki występowania chorób układu krążenia oraz cukrzycy, ale i czynniki genetyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spośród Amerykanów pochodzenia afrykańskiego 8-12% jest nosicielami genu anemii sierpowatej, co znacząco zwiększa ich ryzyko rozwoju chorób nerek <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Z tego powodu, chociaż Amerykanie czarnoskórzy reprezentują stosunkowo niewielki odsetek populacji USA, stanowią oni ponad jedną trzecią pacjentów dializowanych z powodu przewlekłej choroby nerek <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. I tutaj właśnie rozpoczyna się rola diety roślinnej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Jak pokazują badania, ten sposób odżywiania chroni przed rozwojem przewlekłej choroby nerek oraz hamuje jej postęp <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Nie bez znaczenia jest też fakt, że 75% osób czarnoskórych cierpi na nietolerancję laktozy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3140651/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Mamy więc kolejny przykład na to, że z przejścia na dietę roślinną Amerykanie pochodzenia afrykańskiego skorzystaliby nawet bardziej niż reszta populacji. Niedopuszczalne jest, że w zakresie profilaktyki głównych przyczyn śmierci Afroamerykanie i inne społeczności mniejszościowe od dziesięcioleci nie mogą liczyć na wsparcie ze strony amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Brak pomocy ze strony państwa sprawia jednak, że tym bardziej istotne jest, aby swoje zdrowie wzięli oni we własne ręce.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32293639/" target="_blank" rel="noopener">Yancy CW. COVID-19 and African Americans. JAMA. 2020;323(19):1891-2.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32563685/" target="_blank" rel="noopener">Ferdinand K, Batieste T, Fleurestil M. Contemporary and Future Concepts on Hypertension in African Americans: COVID-19 and Beyond. J Natl Med Assoc. 2020;112(3):315-23.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32330545/" target="_blank" rel="noopener">Ferdinand KC, Nasser SA. African-American COVID-19 Mortality: A Sentinel Event. J Am Coll Cardiol. 2020;75(21):2746-8.</a><br />
[4] <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">US Vital Statistics. 2015.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17336804/" target="_blank" rel="noopener">Sankofa J, Johnson-Taylor WL. News coverage of diet-related health disparities experienced by black Americans: a steady diet of misinformation. J Nutr Educ Behav. 2007;39(2 Suppl):S41-4.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29061565/" target="_blank" rel="noopener">Carnethon MR, Pu J, Howard G, et al. Cardiovascular Health in African Americans: A Scientific Statement From the American Heart Association. Circulation. 2017;136(21):e393-423.</a><br />
[7] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/7hc9s43dxj58ltjv3kvpw0oeleyk02aw" target="_blank" rel="noopener">Virginia Slims.</a><br />
[8] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/ui9t9f2y86jdkmgz2mvoa31ax5dqphhi" target="_blank" rel="noopener">Kool.</a><br />
[9] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/2eogjrbmy4ubzpo1q0z7yxbsg0e2sre5" target="_blank" rel="noopener">Newport.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12604491/" target="_blank" rel="noopener">Tirodkar MA, Jain A. Food messages on African American television shows. Am J Public Health. 2003;93(3):439-41.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11777675/" target="_blank" rel="noopener">Morland K, Wing S, Diez Roux A, Poole C. Neighborhood characteristics associated with the location of food stores and food service places. Am J Prev Med. 2002;22(1):23-9.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15450633/" target="_blank" rel="noopener">Block JP, Scribner RA, DeSalvo KB. Fast food, race/ethnicity, and income: a geographic analysis. Am J Prev Med. 2004;27(3):211-7.</a><br />
[13] <a href="https://www.cdc.gov/vitalsigns/aahealth/infographic.html" target="_blank" rel="noopener">BRFSS, US Census Bureau.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30783400/" target="_blank" rel="noopener">Rooke J. Advancing Health Equity With Lifestyle Medicine. Am J Lifestyle Med. 2018;12(6):472-5.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21983060/" target="_blank" rel="noopener">Tonstad S, Stewart K, Oda K, Batech M, Herring RP, Fraser GE. Vegetarian diets and incidence of diabetes in the Adventist Health Study-2. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2013;23(4):292-9.</a><br />
[16] <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0950329319301569?via%3Dihub" target="_blank" rel="noopener">Crimarco A, Dias CH, Turner-McGrievy GM, et al. Outcomes of a short term dietary intervention involving vegan soul food restaurants on African American adults’ perceived barriers, benefits, and dietary acceptability of adopting a plant-based diet. Food Qual Prefer. 2020;79:103788.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23682156/" target="_blank" rel="noopener">Singh PN, Clark RW, Herring P, Sabaté J, Shavlik D, Fraser GE. Obesity and life expectancy among long-lived Black adults. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2014;69(1):63-72.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24636393/" target="_blank" rel="noopener">Fraser G, Katuli S, Anousheh R, Knutsen S, Herring P, Fan J. Vegetarian diets and cardiovascular risk factors in black members of the Adventist Health Study-2. Public Health Nutr. 2015;18(3):537-45.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9791838" target="_blank" rel="noopener">Toohey ML, Harris MA, DeWitt W, Foster G, Schmidt WD, Melby CL. Cardiovascular disease risk factors are lower in African-American vegans compared to lacto-ovo-vegetarians. J Am Coll Nutr. 1998;17(5):425-34.</a><br />
[20] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31810250" target="_blank" rel="noopener">Sterling SR, Bowen SA. The potential for plant-based diets to promote health among blacks living in the united states. Nutrients. 2019;11(12):2915.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3140651/" target="_blank" rel="noopener">Scrimshaw NS, Murray EB. The acceptability of milk and milk products in populations with a high prevalence of lactose intolerance. Am J Clin Nutr. 1988;48(4 Suppl):1079-159.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-roslinna-jako-sposob-na-zmniejszenie-rasowych-nierownosci-zdrowotnych/">Dieta roślinna jako sposób na zmniejszenie rasowych nierówności zdrowotnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Apr 2023 10:00:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Denis Burkitt]]></category>
		<category><![CDATA[dr Joel Kahn]]></category>
		<category><![CDATA[hemoroidy]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[przepuklina rozworu przełykowego]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie uchyłków]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie wyrostka robaczkowego]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[żylaki kończyn dolnych]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1682</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu? Tradycyjna dieta charakterystyczna dla mieszkańców wiejskich obszarów Afryki oparta jest na produktach pochodzenia roślinnego [1]. W porównaniu z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/">Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/">Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</h3>
<p>Tradycyjna dieta charakterystyczna dla mieszkańców wiejskich obszarów Afryki oparta jest na produktach pochodzenia roślinnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W porównaniu z tymi populacjami wśród białych mieszkańców Afryki Południowej oraz białych i czarnych Amerykanów nie dość, że odnotowuje się 50 razy więcej przypadków choroby niedokrwiennej serca, 10 razy więcej przypadków raka jelita grubego oraz ponad 50 razy więcej przypadków kamicy nerkowej i zapalenia woreczka żółciowego, to jeszcze 25 razy wyższa jest u nich częstotliwość występowania chorób wywoływanych przez ciśnienie: uchyłków jelita grubego, hemoroidów, żylaków i przepukliny rozworu przełykowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Wypróżnianie nie powinno wymagać żadnego wysiłku. W przeciwnym wypadku konieczne jest parcie, a wytworzone w efekcie ciśnienie doprowadzić może czy to do powstania uwypukleń w ścianie jelita grubego, powodując chorobę zwaną uchyłkami jelita grubego, czy to do powiększenia naczyń żylnych w okolicach odbytu, powodując chorobę hemoroidalną, czy to do uszkodzenia zastawek w żyłach nóg, powodując żylaki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zdarza się również, że w wyniku parcia część żołądka przemieszcza się do jamy klatki piersiowej; mamy wówczas do czynienia z przepukliną rozworu przełykowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o której mówiliśmy w <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-przepuklina-rozworu-przelykowego/" target="_blank" rel="noopener">jednym z poprzednich artykułów</a>. Jako pierwszy tym tematem zainteresował się dr Denis Burkitt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Według niego przyczyną wymienionych wyżej schorzeń jest parcie podczas wypróżniania, spowodowane brakiem błonnika w diecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zaznaczał jednak, że istnieją inne możliwe wyjaśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: na wiejskich obszarach Afryki normą była defekacja w pozycji kucznej, co mogło cały proces nieco ułatwiać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Przez setki tysięcy lat w przysiadzie wypróżniali się wszyscy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Możliwe, że działało to na naszą korzyść; w takiej pozycji zwiększa się bowiem tzw. kąt odbytowo-odbytniczy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W dolnym odcinku odbytnica zagina się pod kątem niemal 90° <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, co zapobiega mimowolnemu oddawaniu kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2927355" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Problem polega na tym, że w pozycji jaką tradycyjnie przyjmujemy na sedesie kąt ten zwiększa się tylko nieznacznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2927355" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W pozycji kucznej ułożenie jest najbardziej korzystne, co może potencjalnie usprawniać proces defekacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2927355" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak wyglądał proces pomiaru? Przy użyciu lateksowej rurki naukowcy wprowadzili badanym doodbytniczo płyn nieprzepuszczający promieniowania rentgenowskiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Następnie uczestnicy siadali z kolanami pod różnym kątem względem tułowia, a naukowcy robili im zdjęcia rentgenowskie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tym sposobem ustalono, że w pozycji z kolanami przyciśniętymi do klatki piersiowej, jak w głębokim przysiadzie, zwiększa się kąt odbytowo-odbytniczy, co może zmniejszać ilość ciśnienia potrzebnego do opróżnienia odbytnicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oficjalnie teorię tę przetestowano po raz pierwszy w 2002 r. <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Wykorzystano tutaj narzędzie zwane defekografią, czyli badanie rentgenowskie wykonywane podczas defekacji <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zdjęcia uczestników w pozycji siedzącej porównano ze zdjęciami w pozycji kucznej <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, w przysiadzie kąt odbytowo-odbytniczy rzeczywiście zwiększa się z 90° do mniej więcej 140° <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Czy wobec tego warto rozważyć zakup podnóżka toaletowego? Nie, są one najwyraźniej bezskuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12870773" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12870773" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> naukowcy próbowali podkładać je uczestnikom pod nogi, ale nie zrobiło to praktycznie żadnej różnicy, ani w kwestii czasu wypróżnienia, ani jeśli chodzi o trudności w oddaniu stolca. Wypróbowano wówczas podnóżki o większej wysokości, ale badanym było z nimi pod nogami bardzo niewygodnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12870773" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pozycja kuczna wydaje się zatem niezastąpiona, tylko że w świecie „cywilizowanym” jest niestety mało praktyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na szczęście podobny efekt uzyskać można pochylając się na sedesie do przodu, tak aby rękami dotykać podłogi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Taka pozycja zalecana jest wszystkim osobom zmagającym się z zaparciami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kiedy opieramy się tułowiem o nogi, ucisk na jamę brzuszną zapewnia dodatkową stymulację jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Tylko czy nie lepiej byłoby po prostu dotrzeć do źródła problemu? Napinanie się podczas wypróżniania jest wynikiem trudności z jakimi wiążą się próby oddania nienaturalnie twardego stolca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pozycja kuczna i pochylanie się na sedesie do przodu to sposoby na manipulację kątem odbytowo-odbytniczym, która może proces oddania nienaturalnie twardego stolca trochę ułatwić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, ale dlaczego nie wyeliminować pierwotnej przyczyny całego problemu? Dla osób, które spożywają wystarczającą ilość bogatych w błonnik nieprzetworzonych produktów roślinnych normą są stolce na tyle duże i miękkie, że defekacja nie wymaga żadnego wysiłku, niezależnie od kąta między nogami i tułowiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Cytując dr. Joela Kahna, „dieta roślinna zaczyna się wtedy, gdy oddawanie moczu zajmuje nam więcej czasu niż wypróżnianie” <a href="https://www.drjoelkahn.com/24-signs-might-full-vegan/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A tak na poważnie, nawet w pozycji kucznej ciśnienie w jamie brzusznej, które jest przyczyną przepukliny rozworu przełykowego obniża się tylko nieznacznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/421112" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przysiad nie zapobiega też przeniesieniu ciśnienia na naczynia krwionośne w nogach, którego wynikiem są żylaki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/56587" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naprawdę nie powinno się tego problemu bagatelizować. Długotrwałe napinanie się podczas wypróżniania powodować może zaburzenia rytmu serca oraz zmniejszenie dopływu krwi do serca i mózgu, co czasami prowadzić może do omdlenia, a nawet zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3778072" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Już w ciągu 15 sekund dopływ krwi do mózgu zmniejsza się tymczasowo o 21% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6229907" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, a do serca ‒ niemal o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5053728" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeszcze bardziej ryzykowne jest wypróżnianie w pozycji leżącej. Kilka sekund parcia wystarczy, by ciśnienie krwi wzrosło do 170/110 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21407688" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Być może właśnie dlatego wśród pacjentów szpitalnych korzystających z basenów sanitarnych tak częste są nagłe i nieoczekiwane zgony podczas defekacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21407688" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na szczęście można mieć nadzieję, że zdrowa dieta to skuteczny sposób, by takiej hospitalizacji w ogóle uniknąć.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">D P Burkitt. Dietary fibre and 'pressure diseases&#8217;. J R Coll Physicians Lond. 1975 Jan;9(2):138-46. No abstract available.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">D P Burkitt. Varicose veins, deep vein thrombosis, and haemorrhoids: epidemiology and suggested aetiology. Br Med J. 1972 Jun 3;2(5813):556-61.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">D Raahave. Faecal retention: a common cause in functional bowel disorders, appendicitis and haemorrhoids&#8211;with medical and surgical therapy. Dan Med J. 2015 Mar;61(3). pii: B5031.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2927355" target="_blank" rel="noopener">B A Sikirov. Primary constipation: an underlying mechanism. Med Hypotheses. 1989 Feb;28(2):71-3.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">R E Tagart. The anal canal and rectum: their varying relationship and its effect on anal continence. Dis Colon Rectum. 1966 Nov-Dec;9(6):449-52.</a><br />
[6] <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">S Rad. Impact of ethnic habits on defecographic measurements. Arch Iranian Med 2002; 5 (2): 115-117.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12870773" target="_blank" rel="noopener">D Sikirov. Comparison of straining during defecation in three positions: results and implications for human health. Dig Dis Sci. 2003 Jul;48(7):1201-5.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">G J Davies, M Crowder, B Reid, J W Dickerson. Bowel function measurements of individuals with different eating patterns. Gut. 1986 Feb;27(2):164-9.</a><br />
[9] <a href="https://www.drjoelkahn.com/24-signs-might-full-vegan/" target="_blank" rel="noopener">24 Signs You Might Be A Full-On Vegan &#8211; Dr. Joel Kahn</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/421112" target="_blank" rel="noopener">S S Fedail, R F Harvey, C J Burns-Cox. Abdominal and thoracic pressures during defecation. Br Med J. 1979 Feb 3;1(6159):344.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/56587" target="_blank" rel="noopener">A Martin, w Odling-Smee. Pressure changes in varicose veins. Lancet. 1976 Apr 10;1(7963):768-70.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3778072" target="_blank" rel="noopener">W N Kapoor, J Peterson, M Karpf. Defecation syncope. A symptom with multiple etiologies. Arch Intern Med. 1986 Dec;146(12):2377-9.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6229907" target="_blank" rel="noopener">J C Greenfield Jr, J C Rembert, G T Tindall. Transient changes in cerebral vascular resistance during the Valsalva maneuver in man. Stroke. 1984 Jan-Feb;15(1):76-9.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5053728" target="_blank" rel="noopener">A Benchimol, T F Wang, K B Desser, J L Gartlan Jr. The Valsalva maneuver and coronary arterial blood flow velocity. Studies in man. Ann Intern Med. 1972 Sep;77(3):357-60.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21407688" target="_blank" rel="noopener">J McGuire, R S Green, S Courter, V Hauenstein, J R Braunstein, V Plessinger, A Iglauer, J Noertker. Bed Pan Deaths. Trans Am Clin Climatol Assoc. 1948;60:78-86. No abstract available.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/">Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/">Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze zwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[tytoń]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1616</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego W USA rak jelita grubego jest drugą z najpowszechniejszych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc [1]. Jeśli chodzi o wskaźniki występowania choroby, pomiędzy poszczególnymi...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</h3>
<p>W USA rak jelita grubego jest drugą z najpowszechniejszych przyczyn zgonów nowotworowych, zaraz po raku płuc <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o wskaźniki występowania choroby, pomiędzy poszczególnymi regionami świata występują różnice rzędu wielokrotności dziesięciu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wydawałoby się, że jeśli nowotworowi płuc nie dałoby się w żaden sposób zapobiec, gdyby pojawiał się znikąd, u całkiem przypadkowych osób, częstość występowania powinna być wszędzie taka sama. Na tyle znaczące różnice wskazują natomiast na udział czynników zewnętrznych. I rzeczywiście: jak wiadomo, przyczyną 90% przypadków raka płuc jest palenie papierosów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zatem jeśli chcemy zapobiec śmierci w wyniku naszej głównej przyczyny zgonów nowotworowych, wystarczy, że nie będziemy palić, a nasze ryzyko, jak gdyby nigdy nic, obniża się o całe 90%. W przypadku raka jelita grubego różnice między poszczególnymi państwami są jeszcze większe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8223063" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wygląda zatem na to, że rak jelita grubego nie pojawia się samoistnie, coś musi rozwój tej choroby zapoczątkowywać. Skoro nasze płuca wypełniają się substancjami rakotwórczymi w wyniku palenia, może nasze jelita wypełniają się substancjami rakotwórczymi z jedzenia? Naukowcy z Uniwersytetu Pittsburskiego i Uniwersytetu w Limpopo postanowili znaleźć odpowiedź na następujące pytanie: „Dlaczego Afroamerykanie chorują na raka jelita grubego częściej niż rdzenni Afrykanie” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Dlaczego akurat Afrykanie? Ponieważ wśród rdzennych Afrykanów rak jelita grubego występuje bardzo rzadko, 50 razy rzadziej niż wśród Amerykanów, zarówno białych, jak i czarnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Intuicyjnie założyć by można, że to wszystko kwestia błonnika. Jako pierwszy tematem niskiej zapadalności na raka jelita grubego wśród rdzennych Afrykanów zajął się Dr Denis Parsons Burkitt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Działanie ochronne przypisywał ich tradycyjnej diecie złożonej w dużej mierze ze zbóż pełnoziarnistych, czyli bogatego źródła błonnika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Każde 10 g błonnika dziennie przekłada się na zmniejszenie ryzyka rozwoju raka jelita grubego o 10% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22074852" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Skoro każdy gram błonnika to ryzyko niższe o 1%, a mieszkańcy wiejskich obszarów Afryki Subsaharyjskiej jedli ponad 100 g błonnika dziennie, nic dziwnego, że na raka jelita grubego chorowali wyjątkowo rzadko <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19442166" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ale chwila, przecież współczesna dieta Afrykanów składa się głównie z żywności wysokoprzetworzonej, błonnika zawiera niewiele, a mimo wszystko dla tej populacji nie odnotowano żadnego znaczącego wzrostu zapadalności na raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Współczesna dieta afrykańska jest uboga w błonnik, ponieważ jednym z jej podstawowych elementów jest produkowana przemysłowo, rafinowana mąka kukurydziana <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Spożycie błonnika wśród Afrykanów jest niskie nawet jak na standardy amerykańskie: w USA zalecana dzienna dawka jest dwa razy większa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mimo wszystko rak jelita grubego wśród populacji afrykańskich i tak występuje rzadko ‒ 50 razy rzadziej niż w USA.</p>
<p>A może Afrykanie są po prostu szczuplejsi i więcej ćwiczą? Nie są, a ich poziom aktywności fizycznej może być wręcz niższy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zatem skoro tryb życia prowadzą równie siedzący co Amerykanie, a jedzą, tak samo jak Amerykanie, głównie rafinowane węglowodany oraz znikome ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych i błonnika, dlaczego wśród Afrykanów rak jelita grubego występuje 50 razy rzadziej? Wszystko sprowadza się do jednej istotnej różnicy. Podczas gdy dieta zarówno Afroamerykanów, jak i Amerykanów pochodzenia kaukaskiego zawiera duże ilości mięsa, dieta rdzennych Afrykanów mięsa i tłuszczów nasyconych zawiera na tyle mało, że ich średni poziom cholesterolu wynosi 139 mg/dl (w USA ‒ ponad 200 mg/dl) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22136517" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Prawdą jest zatem, że Afrykanie jedzą teraz mniej błonnika; w dalszym ciągu ograniczają jednak spożycie mięsa i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Możliwe więc, że najistotniejszym wyznacznikiem ryzyka rozwoju raka jelita grubego jest spożycie mięsa i tłuszczów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dlaczego zatem Afroamerykanie chorują na raka jelita grubego częściej niż rdzenni Afrykanie? Niewykluczone, że niska zapadalność wśród Afrykanów nie ma nic wspólnego z błonnikiem, a wynika raczej z niskiego spożycia produktów odzwierzęcych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Opinie w tej kwestii są podzielone; niektórzy uważają, że ryzyko rozwoju nowotworu w największym stopniu podnoszą tłuszcze odzwierzęce, inni obwiniają cholesterol, czy białko odzwierzęce <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak pokazały badania, działanie rakotwórcze wykazują wszystkie trzy, a który z nich jest najgorszy może być kwestią drugorzędną. W końcu dieta bogata w którykolwiek z tych elementów, z reguły, zawiera też duże ilości pozostałych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17182822" target="_blank" rel="noopener">S J O&#8217;Keefe, D Chung, N Mahmoud, A R Sepulveda, M Manafe, J Arch, H Adada, T van der Merwe. Why do African Americans get more colon cancer than Native Africans? J Nutr. 2007 Jan;137(1 Suppl):175S-182S.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12527563" target="_blank" rel="noopener">A J Alberg, J M Samet. Epidemiology of lung cancer. Chest. 2003 Jan;123(1 Suppl):21S-49S.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8223063" target="_blank" rel="noopener">D P Burkitt. Epidemiology of cancer of the colon and rectum. 1971. Dis Colon Rectum. 1993 Nov;36(11):1071-82.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22074852" target="_blank" rel="noopener">D Aune, D S Chan, R Lau, R Vieira, D C Greenwood, E Kampman, T Norat. Dietary fibre, whole grains, and risk of colorectal cancer: systematic review and dose-response meta-analysis of prospective studies. BMJ. 2011 Nov 10;343:d6617. doi: 10.1136/bmj.d6617.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19442166" target="_blank" rel="noopener">K M Tuohy, C Gougoulias, Q Shen, G Walton, F Fava, P Ramnani. Studying the human gut microbiota in the trans-omics era&#8211;focus on metagenomics and metabonomics. Curr Pharm Des. 2009;15(13):1415-27.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10763922" target="_blank" rel="noopener">I Segal, C A Edwards, A R Walker. Continuing low colon cancer incidence in African populations. Am J Gastroenterol. 2000 Apr;95(4):859-60.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22136517" target="_blank" rel="noopener">J Ou, J P DeLany, M Zhang, S Sharma, S J O&#8217;Keefe. Association between low colonic short-chain fatty acids and high bile acids in high colon cancer risk populations. Nutr Cancer. 2012;64(1):34-40. doi: 10.1080/01635581.2012.630164.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10235221" target="_blank" rel="noopener">S J O&#8217;Keefe, M Kidd, G Espitalier-Noel, P Owira. Rarity of colon cancer in Africans is associated with low animal product consumption, not fiber. Am J Gastroenterol. 1999 May;94(5):1373-80.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/rozwiazanie-zagadki-raka-jelita-grubego/">Rozwiązanie zagadki raka jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%25e2%2580%2592-ktore-jest-bezpieczniejsze</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Apr 2023 10:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[anemia]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciecierzyca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[groch łuskany]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[magnez]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nasiona i pestki]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[owoce suszone]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak płuc]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa strączkowe]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa z rodziny krzyżowych]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[witamina A]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo hemowe]]></category>
		<category><![CDATA[zespół metaboliczny]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żyto]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1562</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze? Żelazo na diecie roślinnej Istnieje powszechne przekonanie, że osoby na diecie roślinnej mogą być w większym stopniu narażone na niedobór żelaza, jednak,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/">Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/">Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</h3>
<p><strong>Żelazo na diecie roślinnej</strong></p>
<p>Istnieje powszechne przekonanie, że osoby na diecie roślinnej mogą być w większym stopniu narażone na niedobór żelaza, jednak, jak się okazuje, ich ryzyko anemii wynikającej z niedoboru żelaza nie jest wcale wyższe niż reszty populacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25369923" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Wynikać to może z faktu, że osoby na diecie bezmięsnej dostarczają sobie nie tylko więcej błonnika, magnezu, czy witamin A, C i E, ale również więcej żelaza <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21616194" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Z tym, że żelazo w produktach roślinnych to żelazo niehemowe; żelazo hemowe obecne jest w tkance mięśniowej i krwi zwierząt. Nie jest to jednak żaden problem, wręcz przeciwnie; brak źródeł żelaza hemowego w diecie roślinnej może być jednym z kluczowych czynników chroniących przed rozwojem zespołu metabolicznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25084991" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przyczyniać się może również do obniżenia ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23708150" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p><strong>Żelazo a ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca i udaru mózgu</strong></p>
<p>Związek między spożyciem żelaza i chorobą niedokrwienną serca jest przedmiotem nieustającej debaty <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niespójność dowodów wynikać może w tym przypadku z faktu, że większość żelaza w naszej diecie pochodzi z produktów roślinnych, więc spożycie tego minerału ogółem związane jest z obniżeniem ryzyka rozwoju choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jednak samo żelazo pochodzące z mięsa prawdopodobieństwo zachorowania znacząco zwiększa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uważa się, że przyczyną jest tutaj działanie prooksydacyjne żelaza, które przyczynia się do rozwoju miażdżycy, utleniając cholesterol w wyniku nadmiernej produkcji wolnych rodników <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Obliczono, że każdy miligram żelaza hemowego wiąże się z 27-procentowym wzrostem ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23708150" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>To samo w przypadku ryzyka wystąpienia udaru mózgu; wyniki badań nad związkiem między spożyciem żelaza i udarami mózgu przez długi czas były niespójne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Prawdopodobnie dlatego, że analizowano zawsze działanie żelaza ogółem, hemowego razem z niehemowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Przełomem było badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Wykazano tutaj, że spożycie żelaza hemowego związane jest ze zwiększeniem ryzyka nie tylko wystąpienia udaru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, ale i rozwoju cukrzycy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046549" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dla wysokiego spożycia żelaza hemowego (zawartego w produktach odzwierzęcych) wykazano silny związek ze wzrostem ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2, natomiast spożycie żelaza ogółem i spożycie żelaza niehemowego (zawartego w produktach roślinnych) okazało się bezpieczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046549" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W tym przypadku wyliczono, że każdy miligram żelaza hemowego zwiększa ryzyko o 16% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046549" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. To samo w przypadku nowotworu; 12-procentowy wzrost ryzyka na każdy miligram żelaza hemowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24243555" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Na podstawie badania guzów nowotworowych określić można nawet ilość spożywanego przez daną osobę mięsa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Celem badania z 2014 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> było zdefiniowanie mechanizmów leżących u podłoża rozwoju raka płuc. Naukowcy zapytali pacjentów nowotworowych, ile jedzą mięsa i zbadali wzorce ekspresji genów w ich guzach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Tym sposobem odkryli, że istnieje pewien wzorzec ekspresji genów związany konkretnie z żelazem hemowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Chociaż było to badanie wyłącznie nad rakiem płuc, przypuszcza się, że takie same zmiany w ekspresji genów związane ze spożyciem mięsa zachodzić mogą również w przypadku innych rodzajów nowotworów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p><strong>Nietypowe sposoby na zwiększenie spożycia żelaza</strong></p>
<p>Odpowiednia podaż żelaza w diecie jest bardzo istotna. Jeśli chodzi o populację USA, wśród białych kobiet w wieku przed menopauzą anemię wynikającą z niedoboru żelaza ma tylko 3%, jednak wśród Afroamerykanek i Amerykanek pochodzenia meksykańskiego sytuacja wygląda już gorzej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19064522" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Patrząc przez pryzmat ryzyka rozwoju głównych zabójców ludzkości, czyli choroby niedokrwiennej serca, raka i cukrzycy, za najzdrowsze uznać można żelazo niehemowe, którego bogatym źródłem są produkty takie jak pełnoziarniste zboża, fasola, groch, ciecierzyca, soczewica, ciemnozielone warzywa liściaste, suszone owoce oraz orzechy i nasiona <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19064522" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Fasola jest jednak produktem mało zyskownym, dlatego też przemysł spożywczy wprowadza na rynek produkty typu żytnie pieczywo chrupkie z dodatkiem krwi; i to krwi wołowej czy wieprzowej ‒ najbardziej skoncentrowanego źródła żelaza hemowego, mniej więcej 60% bardziej niż krew drobiowa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22951158" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. A jeśli krakersy z dodatkiem krwi wydają się komuś mało apetyczne, do wyboru mamy jeszcze wzbogacone krwią wołową ciastka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8424387" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> i nadziewane krwią herbatniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20492296" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nadzieniem jest w tym przypadku ciemna, czekoladowa pasta o bardzo przyjemnym smaku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20492296" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, a ciemny kolor wynika z dodatku suszonej rozpyłowo krwi wieprzowej <a href="http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/1585.htm" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Problemem nie jest tutaj jednak kolor czy smak, tylko żelazo hemowe, które, z uwagi na związek z rozwojem raka, nie jest uważane za bezpieczny dodatek do żywności przeznaczonej do spożycia przez ogół społeczeństwa <a href="http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/1585.htm" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25369923" target="_blank" rel="noopener">A V Saunders, W J Craig, S K Baines, J S Posen. Iron and vegetarian diets. Med J Aust. 2013 Aug 19;199(4 Suppl):S11-6. doi: 10.1016/j.ijcard.2013.12.176.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21616194" target="_blank" rel="noopener">B Farmer, B T Larson, V L Fulgoni 3rd, A J Rainville, G U Liepa. A vegetarian dietary pattern as a nutrient-dense approach to weight management: an analysis of the national health and nutrition examination survey 1999-2004. J Am Diet Assoc. 2011 Jun;111(6):819-27. doi: 10.1016/j.jada.2011.03.012.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25084991" target="_blank" rel="noopener">G Turner-McGrievy, M Harris. Key elements of plant-based diets associated with reduced risk of metabolic syndrome. Curr Diab Rep. 2014;14(9):524. doi: 10.1007/s11892-014-0524-y.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24401818" target="_blank" rel="noopener">J Hunnicutt, K He, P Xun. Dietary iron intake and body iron stores are associated with risk of coronary heart disease in a meta-analysis of prospective cohort studies. J Nutr. 2014 Mar;144(3):359-66 doi: 10.3945/jn.113.185124.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23708150" target="_blank" rel="noopener">W Yankg, B Li, X Dong, X Q Zhang, Y Zeng, J L Zhou, Y H Tang, J J Xu. Is heme iron intake associated with risk of coronary heart disease? A meta-analysis of prospective studies. Eur J Nutr. 2014;53(2):395-400. doi: 10.1007/s00394-013-0535-5.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23306319" target="_blank" rel="noopener">J Kaluza, A Wolk, SC Larsson. Heme iron intake and risk of stroke: a prospective study of men. Stroke. 2013 Feb;44(2):334-9. doi: 10.1161/STROKEAHA.112.679662.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046549" target="_blank" rel="noopener">W Bao, Y Rong, S Rong, L Liu. Dietary iron intake, body iron stores, and the risk of type 2 diabetes: a systematic review and meta-analysis. BMC Med. 2012 Oct 10;10:119. doi: 10.1186/1741-7015-10-119.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24243555" target="_blank" rel="noopener">A Fonseca-Nunes, P Jakszyn, A Agudo. Iron and cancer risk&#8211;a systematic review and meta-analysis of the epidemiological evidence. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2014 Jan;23(1):12-31. doi: 10.1158/1055-9965.EPI-13-0733</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23681825" target="_blank" rel="noopener">T K Lam, M Rotunno, B M Ryan, A C Pesatori, P A Bertazzi, M Spitz, N E Caporaso, M T Landi. Heme-related gene expression signatures of meat intakes in lung cancer tissues. Mol Carcinog. 2014 Jul;53(7):548-56. doi: 10.1002/mc.22006.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19064522" target="_blank" rel="noopener">S E Cusick, Z Mei, D S Freedman, A C Looker, C L Ogden, E Gunter, M E Cogswell. Unexplained decline in the prevalence of anemia among US children and women between 1988-1994 and 1999-2002. Am J Clin Nutr. 2008 Dec;88(6):1611-7. doi: 10.3945/ajcn.2008.25926.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22951158" target="_blank" rel="noopener">M Hoppe, B Brün, M P Larsson, L Moraeus, L Hulthén. Heme iron-based dietary intervention for improvement of iron status in young women. Nutrition. 2013 Jan;29(1):89-95. doi: 10.1016/j.nut.2012.04.013.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8424387" target="_blank" rel="noopener">T Walter, E Hertrampf, F Pizarro, M Olivares, S Llaguno, A Letelier, V Vega, A Stekel. Effect of bovine-hemoglobin-fortified cookies on iron status of schoolchildren: a nationwide program in Chile. Am J Clin Nutr. 1993 Feb;57(2):190-4.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20492296" target="_blank" rel="noopener">G González-Rosendo, J Polo, J J Rodríguez-Jerez, R Puga-Díaz, E G Reyes-Navarrete, A G Quintero-Gutiérrez. Bioavailability of a heme-iron concentrate product added to chocolate biscuit filling in adolescent girls living in a rural area of Mexico. J Food Sci. 2010 Apr;75(3):H73-8. doi: 10.1111/j.1750-3841.2010.01523.x.</a><br />
[14] <a href="http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/1585.htm" target="_blank" rel="noopener">EFSA Panel on Food Additives and Nutrient Sources added to Food. Scientific Opinion on the safety of heme iron (blood peptonates) for the proposed uses as a source of iron added for nutritional purposes to foods for the general population, including food supplements. EFSA Journal 2010;8(4):1585 [31pp.]. doi:10.2903/j.efsa.2010.1585</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/">Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/zelazo-hemowe-vs-niehemowe-%e2%80%92-ktore-jest-bezpieczniejsze/">Żelazo hemowe vs. niehemowe ‒ które jest bezpieczniejsze?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2022 11:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[aspartam]]></category>
		<category><![CDATA[białaczka]]></category>
		<category><![CDATA[chipsy ziemniaczane]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[choroby odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[frytki]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata zielona]]></category>
		<category><![CDATA[infekcje wirusowe]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[kurkumina]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[szpiczak mnogi]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa marynowane]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1421</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi Szpiczak mnogi to jeden z najbardziej przerażających nowotworów; jest to rak komórek plazmatycznych, odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał [1]. Przez wiele lat uważany był za jedną...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</h3>
<p>Szpiczak mnogi to jeden z najbardziej przerażających nowotworów; jest to rak komórek plazmatycznych, odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21411440" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Przez wiele lat uważany był za jedną z najmniej uleczalnych chorób krwi. Jej prekursorem jest tzw. gammapatia monoklonalna o nieustalonym znaczeniu (MGUS) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Znaczenie schorzenia było nieustalone, gdy nadawano mu nazwę; teraz wiemy już jednak, że w niemal wszystkich przypadkach zanim pojawi się szpiczak mnogi, dochodzi do rozwoju MGUS, co czyni z tej choroby jeden z najbardziej powszechnych stanów przednowotworowych, o zapadalności rzędu 3%, w przypadku osób białych powyżej 50 roku życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>; w przypadku populacji afroamerykańskich zapadalność jest około dwa do trzech razy większa <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22193966" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Samo MGUS jest schorzeniem bezobjawowym; pacjenci dowiadują się, że coś jest nie tak dopiero, gdy ich lekarz stwierdzi nieprawidłowości przy okazji rutynowego badania krwi. Jednak w momencie gdy MGUS przejdzie już w szpiczaka mnogiego, pacjentowi pozostają mniej więcej 4 lata życia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Dlatego właśnie MGUS wypadałoby leczyć odpowiednio wcześnie, tak aby nie miało szans przekształcić się w nowotwór. Problem polega na tym, że na chwilę obecną lekarstwa na tę chorobę nie wynaleziono <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Pacjenci czekają po prostu na dalszy rozwój wydarzeń, wykonując częste badania kontrolne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. A może zamiast tak bezczynnie czekać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, warto by było wypróbować pewne strategie żywieniowe?</p>
<p>Potencjalna rola kurkuminy, żółtego barwnika kurkumy, w leczeniu MGUS <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dlaczego akurat kurkuminy? Po pierwsze, jest to związek stosunkowo bezpieczny; kurkumę w roli przyprawy stosuje się przecież od wieków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej kurkumina zabija szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na poniższych wykresach widzimy, jak wygląda niczym niezakłócony wzrost czterech różnych linii komórek szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na początku tygodnia mamy 5 000 komórek i na przestrzeni zaledwie kilku dni liczba ta wzrasta dwu-, trzy-, a nawet czterokrotnie. Wystarczy jednak trochę kurkuminy i wzrost zostaje spowolniony lub całkowicie zatrzymany <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Z tym że mówimy tu o działaniu na szalce Petriego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na szczęście efekty były na tyle obiecujące, że sześć lat później naukowcy postanowili przetestować kurkuminę w badaniu klinicznym.</p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-oNc6]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1424 " src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg" alt="wykres_szpiczak mnogi" width="412" height="470" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi.jpg 770w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi-263x300.jpg 263w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/12/wykres_szpiczak-mnogi-768x876.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 412px) 100vw, 412px" /></a></p>
<p>Stopień zaawansowania choroby ustalić można na podstawie podwyższonego stężenia paraprotein we krwi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Produkcja tych białek przez komórki plazmatyczne świadczy o rozwoju MGUS lub szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. U mniej więcej jednej trzeciej pacjentów w wyniku zastosowania kurkuminy odnotowano spadek poziomu paraprotein we krwi; w grupie placebo nie zaobserwowano natomiast żadnych zmian <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Te obiecujące odkrycia skłoniły naukowców do przeprowadzenia podwójnie zaślepionego, randomizowanego badania kontrolowanego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyniki były równie imponujące: takie same pozytywne zmiany w biomarkerach, zarówno wśród pacjentów z MGUS, jak i z tzw. tlącym się szpiczakiem mnogim, czyli wczesnym stadium choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Odkrycia te sugerują, że kurkumina może potencjalnie spowalniać postępowanie choroby, opóźniając przejście MGUS w szpiczaka mnogiego lub nawet całkowicie mu zapobiegając <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Na razie nie mamy jednak pewności, potrzebujemy więcej badań w tym zakresie.</p>
<p>Ze szpiczakiem mnogim najlepiej radzić sobie w ogóle nie dopuszczając do jego rozwoju. W badaniu z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19536095" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> wykazano, że w przypadku wegetarian ryzyko zachorowania na ten nowotwór jest cztery razy niższe niż w przypadku mięsożerców. Już nawet praca w otoczeniu mięsa z kurczaka może aż dwukrotnie zwiększać ryzyko rozwoju choroby <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Przypuszcza się, że u źródła nowotworów takich jak białaczka, chłoniaki, czy szpiczak mnogi leżeć mogą wirusy, zarówno bydła jak i kurczaków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mowa tutaj o tzw. wirusach odzwierzęcych lub wirusach onkogennych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Wołowiny nie powiązano jednak z rozwojem szpiczaka mnogiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Niebezpieczne mogą być również niektóre produkty wegetariańskie. W badaniu przeprowadzonym w 2012 r. przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda wykazano, że istnieje związek między spożyciem dietetycznych napojów gazowanych i rozwojem szpiczaka mnogiego; głównym podejrzanym był w tym przypadku aspartam <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23097267" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Lepiej unikać ziemniaczanych frytek i chipsów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>, a warzyw nie spożywać w formie marynowanej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podczas gdy spożycie szalotek, czosnku, produktów sojowych, czy zielonej herbaty powiązano ze znacznym ograniczeniem ryzyka rozwoju szpiczaka mnogiego, to już spożycie warzyw marynowanych co najmniej trzy razy w tygodniu powiązano z ryzykiem podwyższonym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21411440" target="_blank" rel="noopener">O Landgren, RA Kyle, SV Rajkumar. From myeloma precursor disease to multiple myeloma: new diagnostic concepts and opportunities for early intervention. Clin Cancer Res. 2011 Mar 15;17(6):1243-52.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19179464" target="_blank" rel="noopener">O Landgren, RA Kyle, RM Pfeiffer, JA Katzmann, NE Caporaso, RB Hayes, A Dispenzieri, S Kumar, RJ Clark, D Baris, R Hoover, SV Rajkumar. Monoclonal gammopathy of undetermined significance (MGUS) consistently precedes multiple myeloma: a prospective study. Blood. 2009 May 28;113(22):5412-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22193966" target="_blank" rel="noopener">AJ Greenberg, CM Vachon, SV Rajkumar. Disparities in the prevalence, pathogenesis and progression of monoclonal gammopathy of undetermined significance and multiple myeloma between blacks and whites. Leukemia. 2012 Apr;26(4):609-14.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19737963" target="_blank" rel="noopener">T Golombick, TH Diamond, V Badmaev, A Manoharan, R Ramakrishna. The potential role of curcumin in patients with monoclonal gammopathy of undefined significance&#8211;its effect on paraproteinemia and the urinary N-telopeptide of type I collagen bone turnover marker. Clin Cancer Res. 2009 Sep 15;15(18):5917-22.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12393461" target="_blank" rel="noopener">AC Bharti, N Donato, S Singh, BB Aggarwal. Curcumin (diferuloylmethane) down-regulates the constitutive activation of nuclear factor-kappa B and IkappaBalpha kinase in human multiple myeloma cells, leading to suppression of proliferation and induction of apoptosis. Blood. 2003 Feb 1;101(3):1053-62.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22473809" target="_blank" rel="noopener">T Golombick, TH Diamond, A Manoharan, R Ramakrishna. Monoclonal gammopathy of undetermined significance, smoldering multiple myeloma, and curcumin: a randomized, double-blind placebo-controlled cross-over 4g study and an open-label 8g extension study. Am J Hematol. 2012 May;87(5):455-60.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19536095" target="_blank" rel="noopener">Key TJ, Appleby PN, Spencer EA, Travis RC, Allen NE, Thorogood M, Mann JI. Cancer incidence in British vegetarians. Br J Cancer. 2009 Jul 7;101(1):192-7. Epub 2009 Jun 16.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17691115" target="_blank" rel="noopener">T Moore, P Brennan, N Becker, S de Sanjosé, M Maynadié, L Foretova, P Cocco, A Staines, A Nieters, R Font, A Mannetje, V Benhaim-Luzon, P Boffetta. Occupational exposure to meat and risk of lymphoma: a multicenter case-control study from Europe. Int J Cancer. 2007 Dec 15;121(12):2761-6.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23097267" target="_blank" rel="noopener">ES Schernhammer, KA Bertrand, BM Birmann, L Sampson, WC Willett, D Feskanich. Consumption of artificial sweetener- and sugar-containing soda and risk of lymphoma and leukemia in men and women. Am J Clin Nutr. 2012 Dec;96(6):1419-28.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">ML Bongers, JG Hogervorst, LJ Schouten, RA Goldbohm, HC Schouten, PA van den Brandt. Dietary acrylamide intake and the risk of lymphatic malignancies: the Netherlands Cohort Study on diet and cancer. PLoS One. 2012;7(6):e38016.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22723843" target="_blank" rel="noopener">Q Wang, Y Wang, Z Ji, X Chen, Y Pan, G Gao, H Gu, Y Yang, BC Choi, Y Yan. Risk factors for multiple myeloma: a hospital-based case-control study in Northwest China. Cancer Epidemiol. 2012 Oct;36(5):439-44.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/kurkumina-mgus-i-szpiczak-mnogi/">Kurkumina, MGUS i szpiczak mnogi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Apr 2022 10:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlęta]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcze nasycone]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1086</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu? Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim [1]....</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</h3>
<p>Na standardowej diecie amerykańskiej miażdżyca, czyli twardnienie tętnic ‒ czołowy zabójca mężczyzn i kobiet, zaczyna się już w wieku nastoletnim <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Naukowcy przebadali tętnice wieńcowe i aorty (tętnice główne), pochodzące od ok. 3000 ofiar wypadków, zabójstw i samobójstw w wieku 15-34 lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Wyniki badania prezentowały się następująco. W wieku nastoletnim w naszych tętnicach zaczynają się złogi tłuszczowe, które po 20. roku życia przekształcają się w blaszkę miażdżycową <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Po 30. roku życia zmiany stają się coraz bardziej zaawansowane, aż w końcu doprowadzić mogą do przedwczesnej śmierci, czy to w wyniku zawału serca, czy udaru mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Na ile jest to zjawisko powszechne? Sto procent przebadanych nastolatków miało już w tętnicach złogi tłuszczowe; po 30. roku życia w większości przypadków złogi zaczęły już przekształcać się w blaszkę miażdżycową, w coraz większym stopniu zatykającą ich tętnice <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]">[3]</a>. Na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]">[3]</a> widzimy, jak zmieniała się aorta brzuszna badanych wraz z upływem czasu. Na etapie 15-19 lat widoczne są już złogi tłuszczowe, nie ma jednak jeszcze blaszki miażdżycowej. Ta zaczyna pojawiać się po 20. roku życia; przez kolejnych dziesięć lat zmiany miażdżycowe stają się coraz bardziej zaawansowane, a złogi zajmują całą aortę. Po 30. roku życia stan tętnicy jest już bardzo kiepski. Mowa tu jednak o aorcie, tętnicy głównej, która biegnie w dół, wzdłuż naszego tułowia i rozdziela się na dwie tętnice biodrowe. A co z tętnicami wieńcowymi, które doprowadzają krew do naszego serca?<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1092 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 1_za niski cholesterol" width="1805" height="622" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol.jpg 1805w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-300x103.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1024x353.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-768x265.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-1_cholesterol-1536x529.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1805px) 100vw, 1805px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1091 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 2_za niski cholesterol" width="1740" height="526" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol.jpg 1740w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-300x91.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1024x310.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-768x232.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-2_cholesterol-1536x464.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1740px) 100vw, 1740px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1090 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 3_za niski cholesterol" width="1730" height="532" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol.jpg 1730w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-300x92.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1024x315.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-768x236.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-3_-cholesterol-1536x472.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1730px) 100vw, 1730px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1089 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 4_za niski cholesterol" width="1716" height="546" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol.jpg 1716w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-300x95.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1024x326.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-768x244.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-4_cholesterol-1536x489.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1716px) 100vw, 1716px" /></a></p>
<p>To samo; jak widzimy na poniższych zdjęciach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]">[3]</a>, złogi tłuszczowe zaczynają się odkładać w wieku nastoletnim, blaszka miażdżycowa pojawia się po 20. roku życia; w wieku 30-34 lat większość osób ma już zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych. Miażdżyca zaczyna się w młodości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]">[3]</a>.<a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1099 size-large" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg" alt="zdjęcie 5_za niski cholesterol" width="1024" height="239" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1024x239.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-300x70.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-768x179.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol-1536x358.jpg 1536w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-5_cholesterol.jpg 1733w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1093 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 6_za niski cholesterol" width="1757" height="401" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol.jpg 1757w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-300x68.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1024x234.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-768x175.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-6_cholesterol-1536x351.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1757px) 100vw, 1757px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1094 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 7_za niski cholesterol" width="1737" height="384" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol.jpg 1737w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-300x66.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1024x226.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-768x170.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-7_cholesterol-1536x340.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1737px) 100vw, 1737px" /></a><a href="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" rel="prettyPhoto[gallery-VBp6]"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1095 size-full" src="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg" alt="zdjęcie 8_za niski cholesterol" width="1743" height="449" srcset="https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol.jpg 1743w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-300x77.jpg 300w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1024x264.jpg 1024w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-768x198.jpg 768w, https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2022/04/zdjecie-8_cholesterol-1536x396.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1743px) 100vw, 1743px" /></a></p>
<p>Dlatego właśnie z leczeniem miażdżycy nie należy czekać, aż pojawią się objawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli choroba zaczyna się w młodości, w młodości powinno się również rozpoczynać leczenie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To tak samo jak z innego rodzaju schorzeniami: po diagnozie nowotworu nikt przecież nie czeka z leczeniem, aż guz osiągnie określony rozmiar; osoby z cukrzycą nie wstrzymują leczenia do czasu, aż zaczną tracić wzrok <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. No dobrze, a jak wygląda leczenie miażdżycy? Należy obniżyć poziom cholesterolu LDL poprzez przestrzeganie rygorystycznej diety o niskiej zawartości cholesterolu i tłuszczów nasyconych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Innymi słowy, ograniczyć trzeba spożycie jajek, mięsa, nabiału i śmieciowego jedzenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Powstrzymanie epidemii miażdżycy wymagać będzie od nas odpowiednich zmian w zakresie stylu życia, które należy zacząć wprowadzać możliwie jak najwcześniej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Najwyraźniej niektórym to niezwykle radykalne rozwiązanie wydawać się może kompletnie niepraktyczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Naprawdę? Zdrowe odżywianie to rozwiązanie radykalne? Taka zmiana wymagać będzie od nas oczywiście pełnego zaangażowania, ale pamiętajmy, że mowa tutaj o naszej głównej przyczynie śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli już mamy się w coś angażować, walka z miażdżycą powinna być na czele naszej listy priorytetów. Całkiem nieźle poradziliśmy sobie z papierosami; wystarczyło zmniejszyć odsetek palaczy i wskaźniki występowania raka płuc natychmiast zaczęły spadać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Uprzedzając pytania: tak, zdrowe odżywianie jest bezpieczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Według amerykańskiej Akademii Żywienia i Dietetyki, największego i najstarszego stowarzyszenia specjalistów w dziedzinie żywienia na świecie, nawet dieta oparta wyłącznie na produktach roślinnych jest odpowiednia dla osób na każdym etapie życia, w tym kobiet ciężarnych, niemowląt, czy osób w podeszłym wieku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla zainteresowanych tematem Akademia opracowała listę polecanych stron internetowych. Pojawia się tam, na przykład, niejakie nutritionfacts.org.</p>
<p>Leczenie miażdżycy stanowić powinno główny cel w zakresie profilaktyki chorób układu krążenia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Skąd pewność, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie pomoże nam ten cel osiągnąć? Mniej więcej 1 na 50 Afroamerykanów rodzi się z mutacją genu PCSK9, dzięki której przez całe życie mają oni o ok. 40% niższy poziom cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Ta mutacja genetyczna przekłada się na dużo niższe wskaźniki występowania choroby niedokrwiennej serca: ryzyko rozwoju choroby jest aż 88% niższe, mimo obecności poważnych czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Większość badanych miała wysokie ciśnienie krwi i nadwagę; niemal jedna trzecia paliła; prawie 20% cierpiało na cukrzycę <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Mamy zatem dowód na to, że utrzymanie cholesterolu LDL na niskim poziomie przez całe życie znacząco obniża ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, nawet w kontekście wielu czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Ten niemal 90-procentowy spadek w częstości występowania zdarzeń typu zawał serca, czy nagła śmierć, odnotowano dla cholesterolu LDL na poziomie 100 mg/dl (w porównaniu z 138 mg/dl u osób bez mutacji genetycznej) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jeszcze lepsze rezultaty dałoby zejście do poziomu poniżej 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ale chwila! Dlaczego obniżenie cholesterolu o ok. 40 mg/dl w wyniku mutacji genetycznej zmniejsza ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca o niemal 90%, a taki sam spadek w poziomie cholesterolu w wyniku stosowania statyn ogranicza ryzyko zaledwie o ok. 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>? Jest to prawdopodobnie kwestia czasu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jeśli chodzi o cholesterol LDL, znaczenie ma nie tylko, jak niski udaje się osiągnąć poziom, ale również, jak długo się ten niski poziom utrzymuje.</p>
<p>Dlatego właśnie zdrowy styl życia może obniżyć ryzyko zawału serca o prawie 90%, a leki zaledwie o 20-30% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przypadku leczenia statynami na późniejszych etapach życia powstrzymanie postępu miażdżycy wymagać może obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jednak jeśli zaczniemy odpowiednio wcześnie, możliwe, że wystarczające będzie zejście do poziomu 100 mg/dl, który w większości przypadków powinien być możliwy do osiągnięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoria ta znajduje potwierdzenie w danych dla poszczególnych krajów, według których najniższe wskaźniki zgonów w wyniku choroby niedokrwiennej serca udaje się osiągnąć, gdy średni poziom cholesterolu LDL dla populacji wynosi 100 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Z tym że takie stężenie utrzymać należy przez całe życie.</p>
<p>Powstrzymanie postępu choroby przy zastosowaniu leków na późniejszych etapach życia wymaga obniżenia LDL do poziomu poniżej 70 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Jeśli chcemy zniwelować skutki całego życia złych wyborów żywieniowych, czystą kartę mamy dopiero przy cholesterolu LDL na poziomie ok. 55 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Osoby, których choroba niedokrwienna serca jest na tyle zaawansowana, że przeszły już pierwszy zawał serca i starają się uniknąć kolejnego mogą być zmuszone obniżyć LDL do poziomu ok. 30 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tak niskie stężenie nie dość, że pozwala zapobiec rozwojowi kolejnych blaszek miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, to jeszcze stabilizuje blaszki już istniejące, co zmniejsza ryzyko ich pęknięcia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, które w większości przypadków skutkuje śmiercią. Tylko czy tak niski poziom cholesterolu jest w ogóle bezpieczny? Innymi słowy, czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu LDL <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>? Odpowiedź na to pytanie poznamy w następnym artykule.</p>
<p><strong>Drugi artykuł z tej serii:</strong></p>
<p><a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-inhibitory-pcsk9-sa-bezpiecznym-i-skutecznym-sposobem-na-obnizenie-cholesterolu-ldl/" target="_blank" rel="noopener">Czy inhibitory PCSK9 są bezpiecznym i skutecznym sposobem na obniżenie cholesterolu LDL?</a></p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16556829/" target="_blank" rel="noopener">Brown MS, Goldstein JL. Biomedicine. Lowering LDL—not only how low, but how long? Science. 2006;311(5768):1721-3.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9860371/" target="_blank" rel="noopener">McGill HC Jr, McMahan CA. Determinants of atherosclerosis in the young. Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth (PDAY) Research Group. Am J Cardiol. 1998;82(10B):30T-6T.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10052443/" target="_blank" rel="noopener">Strong JP, Malcom GT, McMahan CA, et al. Prevalence and extent of atherosclerosis in adolescents and young adults: implications for prevention from the Pathobiological Determinants of Atherosclerosis in Youth Study. JAMA. 1999;281(8):727-35.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18678783/" target="_blank" rel="noopener">Steinberg D, Glass CK, Witztum JL. Evidence mandating earlier and more aggressive treatment of hypercholesterolemia. Circulation. 2008;118(6):672-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27886704/" target="_blank" rel="noopener">Melina V, Craig W, Levin S. Position of the Academy of Nutrition and Dietetics: Vegetarian Diets. J Acad Nutr Diet. 2016;116(12):1970-80.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24814489/" target="_blank" rel="noopener">Robinson JG, Gidding SS. Curing atherosclerosis should be the next major cardiovascular prevention goal. J Am Coll Cardiol. 2014;63(25 Pt A):2779-85.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15654334/" target="_blank" rel="noopener">Cohen J, Pertsemlidis A, Kotowski IK, Graham R, Garcia CK, Hobbs HH. Low LDL cholesterol in individuals of African descent resulting from frequent nonsense mutations in PCSK9. Nat Genet. 2005;37(2):161-5.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16554528/" target="_blank" rel="noopener">Cohen JC, Boerwinkle E, Mosley TH Jr, Hobbs HH. Sequence variations in PCSK9, low LDL, and protection against coronary heart disease. N Engl J Med. 2006;354(12):1264-72.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26298740/" target="_blank" rel="noopener">Kataoka Y, Hammadah M, Puri R, et al. Plaque microstructures in patients with coronary artery disease who achieved very low low-density lipoprotein cholesterol levels. Atherosclerosis. 2015;242(2):490-5.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16226163/" target="_blank" rel="noopener">Wiviott SD, Cannon CP, Morrow DA, et al. Can low-density lipoprotein be too low? The safety and efficacy of achieving very low low-density lipoprotein with intensive statin therapy: a PROVE IT-TIMI 22 substudy. J Am Coll Cardiol. 2005;46(8):1411-6.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-istnieje-cos-takiego-jak-zbyt-niski-poziom-cholesterolu/">Czy istnieje coś takiego jak zbyt niski poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odczyn pH kału a rak jelita grubego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Aug 2021 10:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[bakterie kałowe]]></category>
		<category><![CDATA[białko odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[flora bakteryjna jelit]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta kiszona]]></category>
		<category><![CDATA[kwasy żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiom]]></category>
		<category><![CDATA[ocet]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pH]]></category>
		<category><![CDATA[rak okrężnicy]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga kwasowo-zasadowa]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=717</guid>

					<description><![CDATA[<p>Odczyn pH kału a rak jelita grubego Ponad 30 lat temu po raz pierwszy wysunięto teorię, że wysokie pH w jelicie grubym sprzyja rozwojowi raka jelita grubego [1]. Możliwe, że...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Odczyn pH kału a rak jelita grubego</h3>
<p>Ponad 30 lat temu po raz pierwszy wysunięto teorię, że wysokie pH w jelicie grubym sprzyja rozwojowi raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Możliwe, że pod wpływem wysokiego pH w jelicie grubym z kwasów żółciowych wytwarzane są substancje rakotwórcze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Proces ten zostaje zatrzymany, gdy wartość pH wynosi poniżej ok. 6,5 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Teoria ta znajduje potwierdzenie między innymi w badaniu z 1982 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, które wykazało, że wysokie ryzyko rozwoju raka jelita grubego wiązać się może z wyższym pH kału, a niskie ryzyko ‒ z niskim pH kału. We wspomnianym badaniu dla większości osób z podwyższonym ryzykiem odnotowano pH powyżej 8, a dla większości osób z niskim ryzykiem ‒ pH poniżej 6.</p>
<p>Być może właśnie dlatego w Afryce częstość raka jelita grubego jest 50 razy mniejsza niż w USA <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Rodzaj bakterii w naszych jelitach zależy od tego co jemy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli jemy dużo błonnika, karmimy bakterie żywiące się błonnikiem. W zamian wytwarzają one w naszym organizmie wiele dobroczynnych substancji, np. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które wykazują działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jak wynika z badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, kał rdzennych Afrykanów zawiera większe ilości tych kwasów niż kał Afroamerykanów. Większa ilość kwasów oznacza niższą wartość pH. Natomiast bakterie gnilne, żywiące się białkiem odzwierzęcym, mają zdolność podnoszenia pH kału, poprzez wytwarzanie metabolitów zasadowych, takich jak amoniak <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W badaniu z 1979 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> porównano pH kału afrykańskich dzieci białych i czarnych. Uczestnikami były dzieci, ponieważ pobór próbek kału jest w ich przypadku znacznie łatwiejszy, co okazało się szczególnie prawdziwe dla dzieci czarnych, zamieszkujących wiejskie obszary Afryki. Dzięki diecie bogatej w błonnik (opartej na pełnoziarnistych zbożach, strączkach, orzechach, warzywach, owocach i dziko rosnących warzywach liściastych) 90% dzieci w tej grupie było w stanie oddać stolec praktycznie na żądanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dzięki brzuchom pełnym roślin w dowolnym momencie dostarczały one próbek kału, równie bezproblemowo, co w przypadku oddawania moczu. Skłonne do współpracy nie były jednak dzieci białe. Nie chciały one brać udziału w badaniu, mimo że kał oddawać miały do woskowanych pojemników z pokrywką, podczas gdy dzieci czarne wyposażone zostały jedynie w talerzyk i kawałek papierowego ręcznika <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jakie były wyniki badania? Wartość pH kału u dzieci na tradycyjnej afrykańskiej diecie roślinnej była znacznie niższa, niż w przypadku dzieci na diecie zachodniej, które produkty roślinne spożywały w dużo mniejszych ilościach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ważne zamiana pełnowartościowych produktów roślinnych na żywność bardziej przetworzoną, np. kukurydzy na biały chleb, w ciągu kilku dni zaskutkowała podwyższeniem pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Z drugiej strony w wyniku zwiększenia podaży pełnowartościowych produktów roślinnych, np. dodania pięciu do siedmiu porcji owoców dziennie, pH kału dodatkowo się jeszcze obniżyło, odczyn stał się jeszcze bardziej kwasowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W sumie ma to sens. W końcu w wyniku fermentacji rośliny (owoce, warzywa, czy zboża) kwaśnieją. Tak właśnie powstają produkty typu ocet, kapusta kiszona, czy chleb na zakwasie; dobre bakterie, np. lactobacillus, produkują kwasy organiczne, takie jak kwas mlekowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Więcej takich dobrych bakterii mają w swoich jelitach osoby spożywające dużo roślin <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25156389" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Nietrudno się więc chyba domyślić, co wyniknie z porównania próbek kału wegetarian czy wegan z próbkami osób na diecie standardowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dieta roślinna zmienia skład naszej mikroflory jelitowej, co przyczynia się do znacznego obniżenia pH kału; im więcej roślin w diecie, tym niższe pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. To takie jakby dodatnie sprzężenie zwrotne. Bakterie żywiące się błonnikiem wytwarzają kwasy, dzięki czemu odczyn pH w jelitach staje się optymalny dla bakterii żywiących się błonnikiem i mało przyjazny dla bakterii bardziej szkodliwych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ile czasu potrzeba, by obniżyć pH kału na diecie roślinnej? Zaledwie dwa tygodnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 1983 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> z udziałem dwunastu ochotników, starannie dobranych ze względu na swoją wiarygodność, uczestników losowo przydzielono do jednej z trzech grup; w jednej grupie uczestnicy byli na diecie standardowej, w drugiej, na diecie wegetariańskiej, w trzeciej ‒ na wegańskiej. W ciągu dwóch tygodni w grupie wegańskiej odnotowano znaczny spadek pH kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak dieta roślinna diecie roślinnej przecież nie równa. W przytoczonym na początku badaniu z 1982 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, mimo że wszyscy uczestnicy byli wegetarianami, dla dwóch grup odnotowano zupełnie różne wartości pH <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To dlatego, że badani w grupie z podwyższonym ryzykiem żywili się głównie rafinowanymi zbożami i jedli bardzo mało błonnika, podczas gdy badani w grupie z niskim ryzykiem opierali swoją dietę na pełnoziarnistych zbożach i warzywach strączkowych, a więc produktach bogatych w błonnik, którym żywią się nasze dobroczynne bakterie jelitowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Podobnie jak obniżenie poziomu cholesterolu wspomaga profilaktykę choroby wieńcowej, obniżenie wartości pH kału może wspomagać profilaktykę raka jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1374083/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Środek do celu jest w obu przypadkach ten sam: jedzenie większej ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6112450" target="_blank" rel="noopener">J R Thornton. High colonic pH promotes colorectal cancer. Lancet. 1981 May 16;1(8229):1081-3.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7120255" target="_blank" rel="noopener">S L Malhotra. Faecal urobilinogen levels and pH of stools in population groups with different incidence of cancer of the colon, and their possible role in its aetiology. J R Soc Med. 1982 Sep;75(9):709-14.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23719549" target="_blank" rel="noopener">J Ou, F Carbonero, E G Zoetendal, J P Delany, M Wang, K Newton, H R Gaskins, S J O’Keefe. Diet, microbiota, and microbial metabolites in colon cancer risk in rural Africans and African Americans. Am J Clin Nutr. 2013 Jul;98(1):111-20.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/36672" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, B F Walker, I Segal. Faecal pH value and its modification by dietary means in South African black and white schoolchildren. S Afr Med J. 1979 Mar 24;55(13):495-8.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811294" target="_blank" rel="noopener">J Zimmer, B Lange, JS Frick, H Sauer, K Zimmermann, et al. A vegan or vegetarian diet substantially alters the human colonic faecal microbiota. Eur J Clin Nutr. 2012 Jan;66(1):53-60.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25156389" target="_blank" rel="noopener">J Maukonen, M Saarela. Human gut microbiota: does diet matter? Proc Nutr Soc. 2015 Feb;74(1):23-36.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2011405/" target="_blank" rel="noopener">W Van Dokkum, B C de Boer, A Van Faassen, N A Pikaar, R J Hermus. Diet, faecal pH and colorectal cancer. Br J Cancer. 1983 Jul; 48(1): 109–110.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1374083/" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, B F Walker. Faecal pH and colon cancer. Gut. 1992 Apr; 33(4): 572.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/odczyn-ph-kalu-a-rak-jelita-grubego/">Odczyn pH kału a rak jelita grubego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
