<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rozmiar stolca - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/rozmiar-stolca/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/rozmiar-stolca/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 Apr 2023 06:03:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>rozmiar stolca - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/rozmiar-stolca/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Apr 2023 10:00:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afroamerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[czarnoskórzy Amerykanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[dr Denis Burkitt]]></category>
		<category><![CDATA[dr Joel Kahn]]></category>
		<category><![CDATA[hemoroidy]]></category>
		<category><![CDATA[kamienie żółciowe]]></category>
		<category><![CDATA[przepuklina rozworu przełykowego]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie uchyłków]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie wyrostka robaczkowego]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[żylaki kończyn dolnych]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1682</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu? Tradycyjna dieta charakterystyczna dla mieszkańców wiejskich obszarów Afryki oparta jest na produktach pochodzenia roślinnego [1]. W porównaniu z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/">Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/">Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</h3>
<p>Tradycyjna dieta charakterystyczna dla mieszkańców wiejskich obszarów Afryki oparta jest na produktach pochodzenia roślinnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W porównaniu z tymi populacjami wśród białych mieszkańców Afryki Południowej oraz białych i czarnych Amerykanów nie dość, że odnotowuje się 50 razy więcej przypadków choroby niedokrwiennej serca, 10 razy więcej przypadków raka jelita grubego oraz ponad 50 razy więcej przypadków kamicy nerkowej i zapalenia woreczka żółciowego, to jeszcze 25 razy wyższa jest u nich częstotliwość występowania chorób wywoływanych przez ciśnienie: uchyłków jelita grubego, hemoroidów, żylaków i przepukliny rozworu przełykowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Wypróżnianie nie powinno wymagać żadnego wysiłku. W przeciwnym wypadku konieczne jest parcie, a wytworzone w efekcie ciśnienie doprowadzić może czy to do powstania uwypukleń w ścianie jelita grubego, powodując chorobę zwaną uchyłkami jelita grubego, czy to do powiększenia naczyń żylnych w okolicach odbytu, powodując chorobę hemoroidalną, czy to do uszkodzenia zastawek w żyłach nóg, powodując żylaki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zdarza się również, że w wyniku parcia część żołądka przemieszcza się do jamy klatki piersiowej; mamy wówczas do czynienia z przepukliną rozworu przełykowego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, o której mówiliśmy w <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-przepuklina-rozworu-przelykowego/" target="_blank" rel="noopener">jednym z poprzednich artykułów</a>. Jako pierwszy tym tematem zainteresował się dr Denis Burkitt <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Według niego przyczyną wymienionych wyżej schorzeń jest parcie podczas wypróżniania, spowodowane brakiem błonnika w diecie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Zaznaczał jednak, że istnieją inne możliwe wyjaśnienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: na wiejskich obszarach Afryki normą była defekacja w pozycji kucznej, co mogło cały proces nieco ułatwiać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Przez setki tysięcy lat w przysiadzie wypróżniali się wszyscy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Możliwe, że działało to na naszą korzyść; w takiej pozycji zwiększa się bowiem tzw. kąt odbytowo-odbytniczy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W dolnym odcinku odbytnica zagina się pod kątem niemal 90° <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, co zapobiega mimowolnemu oddawaniu kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2927355" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Problem polega na tym, że w pozycji jaką tradycyjnie przyjmujemy na sedesie kąt ten zwiększa się tylko nieznacznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2927355" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W pozycji kucznej ułożenie jest najbardziej korzystne, co może potencjalnie usprawniać proces defekacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2927355" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Jak wyglądał proces pomiaru? Przy użyciu lateksowej rurki naukowcy wprowadzili badanym doodbytniczo płyn nieprzepuszczający promieniowania rentgenowskiego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Następnie uczestnicy siadali z kolanami pod różnym kątem względem tułowia, a naukowcy robili im zdjęcia rentgenowskie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tym sposobem ustalono, że w pozycji z kolanami przyciśniętymi do klatki piersiowej, jak w głębokim przysiadzie, zwiększa się kąt odbytowo-odbytniczy, co może zmniejszać ilość ciśnienia potrzebnego do opróżnienia odbytnicy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Oficjalnie teorię tę przetestowano po raz pierwszy w 2002 r. <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> Wykorzystano tutaj narzędzie zwane defekografią, czyli badanie rentgenowskie wykonywane podczas defekacji <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zdjęcia uczestników w pozycji siedzącej porównano ze zdjęciami w pozycji kucznej <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jak się okazało, w przysiadzie kąt odbytowo-odbytniczy rzeczywiście zwiększa się z 90° do mniej więcej 140° <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Czy wobec tego warto rozważyć zakup podnóżka toaletowego? Nie, są one najwyraźniej bezskuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12870773" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W badaniu z 2003 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12870773" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> naukowcy próbowali podkładać je uczestnikom pod nogi, ale nie zrobiło to praktycznie żadnej różnicy, ani w kwestii czasu wypróżnienia, ani jeśli chodzi o trudności w oddaniu stolca. Wypróbowano wówczas podnóżki o większej wysokości, ale badanym było z nimi pod nogami bardzo niewygodnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12870773" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Pozycja kuczna wydaje się zatem niezastąpiona, tylko że w świecie „cywilizowanym” jest niestety mało praktyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Na szczęście podobny efekt uzyskać można pochylając się na sedesie do przodu, tak aby rękami dotykać podłogi <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Taka pozycja zalecana jest wszystkim osobom zmagającym się z zaparciami <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Kiedy opieramy się tułowiem o nogi, ucisk na jamę brzuszną zapewnia dodatkową stymulację jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Tylko czy nie lepiej byłoby po prostu dotrzeć do źródła problemu? Napinanie się podczas wypróżniania jest wynikiem trudności z jakimi wiążą się próby oddania nienaturalnie twardego stolca <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pozycja kuczna i pochylanie się na sedesie do przodu to sposoby na manipulację kątem odbytowo-odbytniczym, która może proces oddania nienaturalnie twardego stolca trochę ułatwić <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, ale dlaczego nie wyeliminować pierwotnej przyczyny całego problemu? Dla osób, które spożywają wystarczającą ilość bogatych w błonnik nieprzetworzonych produktów roślinnych normą są stolce na tyle duże i miękkie, że defekacja nie wymaga żadnego wysiłku, niezależnie od kąta między nogami i tułowiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Cytując dr. Joela Kahna, „dieta roślinna zaczyna się wtedy, gdy oddawanie moczu zajmuje nam więcej czasu niż wypróżnianie” <a href="https://www.drjoelkahn.com/24-signs-might-full-vegan/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>A tak na poważnie, nawet w pozycji kucznej ciśnienie w jamie brzusznej, które jest przyczyną przepukliny rozworu przełykowego obniża się tylko nieznacznie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/421112" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Przysiad nie zapobiega też przeniesieniu ciśnienia na naczynia krwionośne w nogach, którego wynikiem są żylaki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/56587" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Naprawdę nie powinno się tego problemu bagatelizować. Długotrwałe napinanie się podczas wypróżniania powodować może zaburzenia rytmu serca oraz zmniejszenie dopływu krwi do serca i mózgu, co czasami prowadzić może do omdlenia, a nawet zgonu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3778072" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Już w ciągu 15 sekund dopływ krwi do mózgu zmniejsza się tymczasowo o 21% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6229907" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>, a do serca ‒ niemal o połowę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5053728" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jeszcze bardziej ryzykowne jest wypróżnianie w pozycji leżącej. Kilka sekund parcia wystarczy, by ciśnienie krwi wzrosło do 170/110 <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21407688" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Być może właśnie dlatego wśród pacjentów szpitalnych korzystających z basenów sanitarnych tak częste są nagłe i nieoczekiwane zgony podczas defekacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21407688" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na szczęście można mieć nadzieję, że zdrowa dieta to skuteczny sposób, by takiej hospitalizacji w ogóle uniknąć.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1127617" target="_blank" rel="noopener">D P Burkitt. Dietary fibre and 'pressure diseases&#8217;. J R Coll Physicians Lond. 1975 Jan;9(2):138-46. No abstract available.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5032782" target="_blank" rel="noopener">D P Burkitt. Varicose veins, deep vein thrombosis, and haemorrhoids: epidemiology and suggested aetiology. Br Med J. 1972 Jun 3;2(5813):556-61.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25748875" target="_blank" rel="noopener">D Raahave. Faecal retention: a common cause in functional bowel disorders, appendicitis and haemorrhoids&#8211;with medical and surgical therapy. Dan Med J. 2015 Mar;61(3). pii: B5031.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2927355" target="_blank" rel="noopener">B A Sikirov. Primary constipation: an underlying mechanism. Med Hypotheses. 1989 Feb;28(2):71-3.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5926158" target="_blank" rel="noopener">R E Tagart. The anal canal and rectum: their varying relationship and its effect on anal continence. Dis Colon Rectum. 1966 Nov-Dec;9(6):449-52.</a><br />
[6] <a href="http://www.researchgate.net/publication/238107601_IMPACT_OF_ETHNIC_HABITS_ON_DEFECOGRAPHIC_MEASUREMENTS" target="_blank" rel="noopener">S Rad. Impact of ethnic habits on defecographic measurements. Arch Iranian Med 2002; 5 (2): 115-117.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12870773" target="_blank" rel="noopener">D Sikirov. Comparison of straining during defecation in three positions: results and implications for human health. Dig Dis Sci. 2003 Jul;48(7):1201-5.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">G J Davies, M Crowder, B Reid, J W Dickerson. Bowel function measurements of individuals with different eating patterns. Gut. 1986 Feb;27(2):164-9.</a><br />
[9] <a href="https://www.drjoelkahn.com/24-signs-might-full-vegan/" target="_blank" rel="noopener">24 Signs You Might Be A Full-On Vegan &#8211; Dr. Joel Kahn</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/421112" target="_blank" rel="noopener">S S Fedail, R F Harvey, C J Burns-Cox. Abdominal and thoracic pressures during defecation. Br Med J. 1979 Feb 3;1(6159):344.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/56587" target="_blank" rel="noopener">A Martin, w Odling-Smee. Pressure changes in varicose veins. Lancet. 1976 Apr 10;1(7963):768-70.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3778072" target="_blank" rel="noopener">W N Kapoor, J Peterson, M Karpf. Defecation syncope. A symptom with multiple etiologies. Arch Intern Med. 1986 Dec;146(12):2377-9.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6229907" target="_blank" rel="noopener">J C Greenfield Jr, J C Rembert, G T Tindall. Transient changes in cerebral vascular resistance during the Valsalva maneuver in man. Stroke. 1984 Jan-Feb;15(1):76-9.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5053728" target="_blank" rel="noopener">A Benchimol, T F Wang, K B Desser, J L Gartlan Jr. The Valsalva maneuver and coronary arterial blood flow velocity. Studies in man. Ann Intern Med. 1972 Sep;77(3):357-60.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21407688" target="_blank" rel="noopener">J McGuire, R S Green, S Courter, V Hauenstein, J R Braunstein, V Plessinger, A Iglauer, J Noertker. Bed Pan Deaths. Trans Am Clin Climatol Assoc. 1948;60:78-86. No abstract available.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/">Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podczas-wyprozniania-najlepiej-jest-siedziec-kucac-czy-moze-pochylac-sie-do-przodu/">Podczas wypróżniania najlepiej jest siedzieć, kucać, czy może pochylać się do przodu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Optymalna dzienna liczba wypróżnień</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=optymalna-dzienna-liczba-wyproznien</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Apr 2023 10:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[sól]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaparcia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1677</guid>

					<description><![CDATA[<p>Optymalna dzienna liczba wypróżnień Starożytny Egipt ceniony jest jako wysoko rozwinięta cywilizacja, która przetrwała aż 3 000 lat [1]. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, jak obszerna była wiedza Egipcjan...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Optymalna dzienna liczba wypróżnień</h3>
<p>Starożytny Egipt ceniony jest jako wysoko rozwinięta cywilizacja, która przetrwała aż 3 000 lat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, jak obszerna była wiedza Egipcjan w zakresie medycyny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Lekarze specjalizowali się w konkretnych dziedzinach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Faraonowie, na przykład, korzystali z usług „strażników królewskich wypróżnień” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, zwanych również, w tłumaczeniu z pisma hieroglificznego, „pasterzami odbytu” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2033225" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To dopiero imponująca pozycja w CV.</p>
<p>Świadomość istotnego znaczenia prawidłowego rytmu wypróżnień pozostała z nami po dziś dzień. Pojawiają się nawet głosy, że, obok ciśnienia krwi, tętna i częstotliwości oddechu, jest to jedna z najważniejszych oznak stanu zdrowia ludzkiego organizmu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. O ile przeciętny człowiek do rozmów o szczegółach z wizyt w toalecie nastawiony może być niechętnie, to już lekarze i pielęgniarki, w pracy z pacjentami, bagatelizować tego tematu zdecydowanie nie mogą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Co zadziwiające, jelito grube nadal pozostaje obszarem stosunkowo niezbadanym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Przykładowo: obecne wyobrażenie „normalnego” stolca opiera się w dużej mierze na szczegółowych opisach 12 kolejnych wypróżnień 27 zdrowych mieszkańców Wielkiej Brytanii, uczestników badania z 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18021288" target="_blank" rel="noopener">[5]</a></p>
<p>Powodem, dla którego musimy zdefiniować pojęcie normalnej częstotliwości wypróżnień jest fakt, że inaczej nie będziemy w stanie zdefiniować pojęć takich jak zaparcia czy biegunka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1203154" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Mało pomocne są w tym przypadku standardowe podręczniki do fizjologii człowieka, w których za normalną uznaje się częstotliwość od jednego wypróżnienia na kilka tygodni, czy nawet kilka miesięcy, do 24 wypróżnień dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5902364" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Ze wszystkich funkcji ludzkiego organizmu najsłabiej zrozumianą i zbadaną jest prawdopodobnie właśnie defekacja <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Najgorsze, że słabo w tym przypadku sprawdzają się metody samoopisowe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jak się okazuje, uczestnicy badań mają tendencję do wyolbrzymiania rzeczywistości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Istnieją pewne rozbieżności między samooceną badanych, a tym co odkrywają naukowcy, gdy te informacje rzeczywiście weryfikują <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/974496" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Pierwsza poważna próba zdefiniowania normalnego rytmu defekacji miała miejsce w 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> W oparciu o wzorce zaobserwowane u 98% badanych za normę uznano tutaj częstotliwość od trzech wypróżnień tygodniowo do trzech wypróżnień dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Tyle że częstotliwość normalna nie musi wcale oznaczać optymalnej.</p>
<p>„Normalne” spożycie soli prowadzić może do „normalnego” ciśnienia krwi, które z kolei skutkować może śmiercią z „normalnych” przyczyn, takich jak zawał serca, czy udar mózgu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. „Normalny” poziom cholesterolu w społeczeństwie, gdzie „normalny” jest zgon w wyniku choroby niedokrwiennej serca, głównego zabójcy ludzkości, nie jest raczej powodem do radości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Podobnie zresztą jak „normalny” rytm wypróżnień; w badaniu z 2010 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> znacząca liczba osób z „normalną” czynnością jelit skarżyła się na problemy typu nagła potrzeba defekacji, nadmierne napinanie się podczas oddawania kału, czy uczucie niepełnego wypróżnienia. Naukowcy uznali więc, że musi to być norma <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Może i racja, ale tylko w przypadku niedoboru błonnika. Nie jest to natomiast norma dla naszego gatunku. Defekacja nie powinna wymagać tyle wysiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2168914" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, co zresztą można bez trudu udowodnić. Weźmy na przykład osoby zamieszkujące wiejskie obszary Afryki; są to populacje na bogatej w błonnik diecie tradycyjnej, w której przeważają produkty roślinne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Normą są dla nich wypróżnienia wzorcowe, nie wymagające żadnego wysiłku, a kał są w stanie oddać praktycznie na zawołanie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Aktywacja odruchu defekacji wymaga nagromadzenia się w odbytnicy mniej więcej 100-150 gramów masy kałowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Skumulowanie takiej ilości w ciągu jednego dnia jest warunkiem koniecznym dla codziennego wypróżniania bez konieczności parcia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>.</p>
<p>Według Hipokratesa optymalna częstotliwość wypróżnień wynosić powinna od dwóch do trzech dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Taka właśnie jest norma wśród populacji na tradycyjnej diecie roślinnej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>, przy ilości błonnika, jaką spożywają inne ssaki człowiekowate <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Można więc przypuszczać, że powinno to być normą również w przypadku naszej diety z czasów ewolucji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Trochę naiwnym wydaje się, co prawda, oczekiwać od przeciętnego Amerykanina przejścia na dietę mieszkańców wiejskich obszarów Afryki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6269944" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Zwiększyć swoje spożycie produktów roślinnych może jednak każdy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Z drugiej strony nie ma co popadać w paranoję. W skrajnych przypadkach czynność jelit może stać się przedmiotem obsesji: <em>bowel obsession syndrome</em> to schorzenie, które przejawia się, między innymi, kompulsywnym rozmyślaniem na temat rytmu wypróżnień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22717088" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Trzy wizyty w toalecie dziennie wydają się jednak sensowne. Motorykę naszych jelit kontroluje tzw. odruch żołądkowo-okrężniczy, który polega na pobudzeniu okrężnicy w ciągu 1 do 3 minut od rozpoczęcia spożywania posiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Taki sam efekt wywołuje już nawet samo mówienie o jedzeniu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Oznacza to, że nasz organizm nastawia się na defekację przy każdym posiłku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Dlatego właśnie istotne znaczenie ma spożycie wystarczającej ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych. Tym sposobem dajemy sobie szansę na trzy wypróżnienia dziennie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752157" target="_blank" rel="noopener">R Sullivan. A brief journey into medical care and disease in ancient Egypt. J R Soc Med. 1995 Mar;88(3):141-5.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2033225" target="_blank" rel="noopener">T S Chen, P S Chen. Gastroenterology in ancient Egypt. J Clin Gastroenterol. 1991 Apr;13(2):182-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24722614" target="_blank" rel="noopener">R M Holl. Bowel movement: the sixth vital sign. Holist Nurs Pract. 2014 May-Jun;28(3):195-7. doi: 10.1097/HNP.0000000000000024.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3933325" target="_blank" rel="noopener">J Christensen. The response of the colon to eating. Am J Clin Nutr. 1985 Nov;42(5 Suppl):1025-32.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18021288" target="_blank" rel="noopener">A E Bharucha, B M Seide, A R Zinsmeister, L J Melton 3rd. Insights into normal and disordered bowel habits from bowel diaries. Am J Gastroenterol. 2008 Mar;103(3):692-8.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1203154" target="_blank" rel="noopener">I Taylor. A survey of normal bowel habit. Br J Clin Pract. 1975 Nov;29(11):289, 291.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5902364" target="_blank" rel="noopener">A M Connell, C Hilton, G Irvine, J E Lennard-Jones, J J Misiewicz. Variation of bowel habit in two population samples. Proc R Soc Med. 1966 Jan;59(1):11-2.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1624166" target="_blank" rel="noopener">K W Heaton, J Radvan, H Cripps, R A Mountford, F E Braddon, A O Hughes. Defecation frequency and timing, and stool form in the general population: a prospective study. Gut. 1992 Jun;33(6):818-24.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/974496" target="_blank" rel="noopener">A P Manning, J B Wyman, K W Heaton. How trustworthy are bowel histories? Comparison of recalled and recorded information. Br Med J. 1976 Jul 24;2(6029):213-4.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20205503" target="_blank" rel="noopener">S A Walter, L Kjellström, H Nyhlin, N J Talley, L Agréus. Assessment of normal bowel habits in the general adult population: the Popcol study. Scand J Gastroenterol. 2010 May;45(5):556-66. doi: 10.3109/00365520903551332.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23141488" target="_blank" rel="noopener">D S Celermajer, B Neal. Excessive sodium intake and cardiovascular disease: a-salting our vessels. J Am Coll Cardiol. 2013 Jan 22;61(3):344-5. doi: 10.1016/j.jacc.2012.08.998.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2168914" target="_blank" rel="noopener">A R Walker, I Segal. Dietary fiber, bowel behavior, and constipation. J Clin Gastroenterol. 1990 Aug;12(4):478-9.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/707390" target="_blank" rel="noopener">H Trowell. The development of the concept of dietary fiber in human nutrition. Am J Clin Nutr. 1978 Oct;31(10 Suppl):S3-S11.</a><br />
[14] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/998552" target="_blank" rel="noopener">A R Walker. Colon cancer and diet, with special reference to intakes of fat and fiber. Am J Clin Nutr. 1976 Dec;29(12):1417-26.</a><br />
[15] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, D G Popovich, E Vidgen, C C Mehling, V Vuksan, T P Ransom, A V Rao, R Rosenberg-Zand, N Tariq, P Corey, P J Jones, M Raeini, J A Story, E J Furumoto, D R Illingworth, A S Pappu, P W Connelly. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001 Apr;50(4):494-503.</a><br />
[16] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6269944" target="_blank" rel="noopener">D M Tucker, H H Sandstead, G M Logan Jr, L M Klevay, J Mahalko, L K Johnson, L Inman, G E Inglett. Dietary fiber and personality factors as determinants of stool output. Gastroenterology. 1981 Nov;81(5):879-83.</a><br />
[17] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3005140" target="_blank" rel="noopener">G J Davies, M Crowder, B Reid, J W Dickerson. Bowel function measurements of individuals with different eating patterns. Gut. 1986 Feb;27(2):164-9.</a><br />
[18] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22717088" target="_blank" rel="noopener">F Cosci. &#8222;Bowel obsession syndrome&#8221; in a patient with chronic constipation. Gen Hosp Psychiatry. 2013 Jul-Aug;35(4):451.e1-3. doi: 10.1016/j.genhosppsych.2012.05.006.</a><br />
[19] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8491403" target="_blank" rel="noopener">J Rogers, A H Raimundo, J J Misiewicz. Cephalic phase of colonic pressure response to food. Gut. 1993 Apr;34(4):537-43.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/optymalna-dzienna-liczba-wyproznien/">Optymalna dzienna liczba wypróżnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta i przepuklina rozworu przełykowego</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-przepuklina-rozworu-przelykowego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dieta-i-przepuklina-rozworu-przelykowego</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Apr 2023 10:00:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroba refluksowa przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[hemoroidy]]></category>
		<category><![CDATA[kancerogeny]]></category>
		<category><![CDATA[kwas fitowy]]></category>
		<category><![CDATA[przełyk Barretta]]></category>
		<category><![CDATA[przepuklina]]></category>
		<category><![CDATA[przepuklina rozworu przełykowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak przełyku]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[standardowa dieta amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[tłuszcz]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wypróżnianie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie uchyłków]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie jelit]]></category>
		<category><![CDATA[zgaga]]></category>
		<category><![CDATA[żylaki kończyn dolnych]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1655</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dieta i przepuklina rozworu przełykowego Jak pisaliśmy w jednym z poprzednich artykułów, w profilaktyce choroby refluksowej istotne znaczenie ma unikanie posiłków wysokotłuszczowych [1], które, jeszcze kilka godzin później, mogą w...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-przepuklina-rozworu-przelykowego/">Dieta i przepuklina rozworu przełykowego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-przepuklina-rozworu-przelykowego/">Dieta i przepuklina rozworu przełykowego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Dieta i przepuklina rozworu przełykowego</h3>
<p>Jak pisaliśmy w <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-choroba-refluksowa-przelyku/" target="_blank" rel="noopener">jednym z poprzednich artykułów</a>, w profilaktyce choroby refluksowej istotne znaczenie ma unikanie posiłków wysokotłuszczowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, które, jeszcze kilka godzin później, mogą w dużym stopniu nasilać cofanie się treści pokarmowej do przełyku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8625764" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Co ciekawe dokładnie na odwrót działa błonnik; wysokie spożycie błonnika powiązano z obniżeniem ryzyka rozwoju refluksu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko dlaczego; wydawałoby się, że korzyści, jakie niesie za sobą dieta wysokobłonnikowa dotyczyć powinny raczej dolnego odcinka układu pokarmowego.</p>
<p>W przeglądzie systematycznym i metaanalizie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23815145" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> wykazano, że błonnik wykazuje silne działanie ochronne przeciw rakowi przełyku; osoby spożywające duże ilości błonnika obniżają swoje ryzyko rozwoju nowotworu o ok. 30%.</p>
<p>Z czego to wynika? Produkty bogate w błonnik są źródłem fitynianów; możliwe, że hamowanie rozwoju nowotworu to zasługa właśnie tych związków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23815145" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Niewykluczone również, że jest to kwestia charakterystycznego dla błonnika działania przeciwzapalnego; albo że błonnik pozwala usunąć z organizmu substancje rakotwórcze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23815145" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Z tym, że mowa tutaj o działaniu przeciwnowotworowym ogólnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23815145" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli chodzi konkretnie o raka przełyku, do rozwoju choroby prowadzi podrażnienie wywołane cofaniem się kwaśnej treści żołądkowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23815145" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Najbardziej zdumiewający jest tutaj fakt, że błonnik zmniejsza ryzyko rozwoju nie tyle samego nowotworu, co leżącej u jego podłoża choroby refluksowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23815145" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pytanie tylko jak.</p>
<p>Do przepukliny rozworu przełykowego dochodzi, gdy część żołądka przez przeponę przesuwa się do jamy klatki piersiowej. W efekcie kwaśna treść żołądka z łatwością przedostaje się do przełyku i gardła <a href="https://pure.uva.nl/ws/files/740118/62530_07.pdf" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W USA schorzenie to dotyka co piątą osobę dorosłą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6259926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Dla porównania: wśród populacji zamieszkujących wiejskie obszary Afryki, których dieta złożona była głównie z produktów roślinnych, odsetek ten wyglądał nieco inaczej; na przepuklinę rozworu przełykowego cierpiała nie co piąta, tylko raczej co tysięczna osoba <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6259926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Nikt tam o takim schorzeniu praktycznie nie słyszał. Odnieść można wrażenie, że jest to problem, z którym zmagają się wyłącznie populacje na standardowej diecie zachodniej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4198034" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Dlaczego przepuklina rozworu przełykowego nie dotyka populacji na diecie roślinnej? Być może dlatego, że normą są dla nich duże, miękkie stolce, o objętości od trzech do czterech razy większej niż ta typowa dla mieszkańców Zachodu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6259926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Co ma rozmiar i konsystencja stolca do przepukliny rozworu przełykowego? Mechanizm przemieszczenia się żołądka przez otwór w przeponie, zwany rozworem przełykowym, który oddziela jamę brzuszną od jamy klatki piersiowej, zilustrować można za pomocą prostego modelu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6259926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wyobraźmy sobie dziurawą piłkę wypełnioną wodą. W wyniku ściśnięcia woda wylewa się przez otwór. Przekładając to na anatomię naszego układu pokarmowego, piłka odpowiada jamie brzusznej, a dziura w piłce rozworowi przełykowemu przepony. Zatem napinanie brzucha w ramach prób oddania twardego stolca porównać można do naciskania na piłkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6259926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tak samo jak woda wylewa się przez otwór w piłce, górna część żołądka może stopniowo przemieszczać się z jamy brzusznej do jamy klatki piersiowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6259926" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Niewiele jest czynników, które podnoszą ciśnienie w naszej jamie brzusznej w stopniu bardziej znaczącym niż silne parcie podczas oddawania kału <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4124047" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Napinanie się podczas wypróżniania to takie jakby ściskanie jamy brzusznej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4124047" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W efekcie część żołądka może przemieścić się ku górze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4124047" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Na potwierdzenie tej teorii mamy fakt, że podczas gdy u Afrykanów dolny zwieracz przełyku znajduje się poniżej przepony, u mieszkańców Zachodu położony jest na wysokości przepony, a w obecności przepukliny rozworu przełykowego ‒ powyżej przepony <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4124047" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Wywołane parciem ciśnienie może być przyczyną nie tylko przepukliny rozworu przełykowego, ale i wielu innych problemów zdrowotnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4407955" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Prowadzić może, na przykład, do rozwoju choroby uchyłkowej jelita grubego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4407955" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nasilać może również przepływ krwi czy to w naczyniach w okolicy odbytu, wywołując hemoroidy, czy to w nogach, wywołując żylaki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4407955" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23477993" target="_blank" rel="noopener">AJ Bredenoord, JE Pandolfino, AJ Smout. Gastro-oesophageal reflux disease. Lancet. 2013 Jun 1;381(9881):1933-42.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8625764" target="_blank" rel="noopener">K Iwakiri, M Kobayashi, M Kotoyori, H Yamada, T Sugiura, Y Nakagawa. Relationship between postprandial esophageal acid exposure and meal volume and fat content. Dig Dis Sci. 1996 May;41(5):926-30.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23815145" target="_blank" rel="noopener">HG Coleman, LJ Murray, B Hicks, SK Bhat, A Kubo, DA Corley, CR Cardwell, MM Cantwell. Dietary fiber and the risk of precancerous lesions and cancer of the esophagus: a systematic review and meta-analysis. Nutr Rev. 2013 Jul;71(7):474-82.</a><br />
[4] <a href="https://pure.uva.nl/ws/files/740118/62530_07.pdf" target="_blank" rel="noopener">https://pure.uva.nl/ws/files/740118/62530_07.pdf</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6259926" target="_blank" rel="noopener">DP Burkitt. Hiatus hernia: is it preventable? Am J Clin Nutr. 1981 Mar;34(3):428-31.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4198034" target="_blank" rel="noopener">Burkitt DP. Diseases of the alimentary tract and western diets. Pathol Microbiol (Basel). 1973;39(3):177-86.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4124047" target="_blank" rel="noopener">DP Burkitt, PA James. Low-residue diets and hiatus hernia. Lancet. 1973 Jul 21;2(7821):128-30.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4407955" target="_blank" rel="noopener">DP Burkitt, AR Walker, NS Painter. Dietary fiber and disease. JAMA. 1974 Aug 19;229(8):1068-74.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-przepuklina-rozworu-przelykowego/">Dieta i przepuklina rozworu przełykowego</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dieta-i-przepuklina-rozworu-przelykowego/">Dieta i przepuklina rozworu przełykowego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaki jest limit spożycia owoców?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jaki-jest-limit-spozycia-owocow</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 May 2022 12:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[borówki amerykańskie]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[fruktoza]]></category>
		<category><![CDATA[Harvard]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[limity bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[napoje gazowane]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[owoce jagodowe]]></category>
		<category><![CDATA[płatki śniadaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar stolca]]></category>
		<category><![CDATA[stan przedcukrzycowy]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[wysokofruktozowy syrop kukurydziany]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1194</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaki jest limit spożycia owoców? W badaniu z 2013 r. [1] wykazano, że dodawanie do posiłków borówek amerykańskich może neutralizować szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym; o jakiej ilości...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jaki jest limit spożycia owoców?</h3>
<p>W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23365108" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> wykazano, że dodawanie do posiłków borówek amerykańskich może neutralizować szkodliwe działanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym; o jakiej ilości borówek tu mowa? Celem było określenie minimalnego poziomu spożycia, przy którym właściwości antyoksydacyjne borówek pozwoliłyby zminimalizować szkody wynikające ze zjedzenia słodkich płatków śniadaniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Miska płatków bez dodatku borówek w ciągu dwóch godzin przyczynia się do powstania nadmiaru wolnych rodników i rozwoju stresu oksydacyjnego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W porównaniu ze stanem sprzed takiego słodkiego śniadania, w miarę jak organizm zużywa kolejne przeciwutleniacze, zdolności antyoksydacyjne naszej krwi stają się coraz słabsze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Porcja jednej czwartej szklanki borówek okazała się mało pomocna, za to pół szklanki przyniosło już wyraźną poprawę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>A co w przypadku osób z cukrzycą? W większości wytycznych cukrzykom zaleca się spożycie dużej ilości produktów bogatych w błonnik, w tym owoców <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wykazują one bowiem cenne właściwości prozdrowotne ‒ działają przeciwutleniająco, przeciwzapalnie, poprawiają funkcję tętnic i ograniczają ryzyko rozwoju raka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jednak niektórzy eksperci zalecają ograniczenie spożycia owoców, ze względu na obawy co do ilości zawartego w nich cukru. Co na to badania naukowe? W 2013 r. przeprowadzono badanie z udziałem osób z cukrzycą <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Uczestników losowo przydzielono do jednej z dwóch grup; pierwsza grupa miała spożywać przynajmniej dwie sztuki owoców dziennie, druga ‒ najwyżej dwie sztuki owoców dziennie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W drugiej grupie nie odnotowano żadnych korzyści w zakresie kontroli nad objawami cukrzycy, czy masą ciała, wobec czego „pacjenci z cukrzycą typu 2. nie powinni ograniczać spożycia owoców” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Coraz więcej badań pokazuje, że, spożywana w małych dawkach, fruktoza może na poziom cukru we krwi wpływać korzystnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Oznacza to, że dodawanie owoców do posiłków przyczyniać się może do obniżenia glikemii, nie jej zwiększenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Próg działania toksycznego fruktozy wynosi ok. 50 g. Problem polega na tym, że tyle właśnie fruktozy spożywa obecnie przeciętny dorosły <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Zatem w przypadku połowy dorosłych dzienna dawka fruktozy mieści się najprawdopodobniej powyżej progu działania toksycznego <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Natomiast jeśli chodzi o nastolatków, średnie spożycie fruktozy wynosi 75 g <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Winę ponoszą tutaj cukry przemysłowe, takie jak cukier stołowy, czy syrop glukozowo-fruktozowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Ten limit dotyczy tylko cukrów dodanych, czy fruktozy ogółem? Jeśli nie chcemy przekraczać progu 50 g, a jeden owoc zawiera ok. 10 g fruktozy, czy to oznacza, że nie możemy zjadać więcej niż pięć owoców dziennie? Cytując <em>Harvard Health Letter</em>, „fruktoza i cukier stanowią problem tylko w postaci przetworzonych dodatków do żywności. Owoce natomiast wpływają na nasze zdrowie dobroczynnie w niemal każdej ilości”. Jak to „niemal”? Dziesięć owoców dziennie będzie w porządku? A dwadzieścia? Zobaczmy co na to badania naukowe.</p>
<p>Badanie z 1971 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: siedemnastu uczestników zjadało 20 porcji owoców dziennie. Pomimo nadzwyczaj wysokiej podaży fruktozy (prawdopodobnie ok. 200 g, czyli równowartość ok. 8 puszek napojów gazowanych), po 3-6 miesiącach wśród badanych nie odnotowano żadnych negatywnych skutków zdrowotnych, wręcz przeciwnie: owocowa dieta podziałała korzystnie na parametry takie jak masa ciała, ciśnienie krwi, czy poziom insuliny i lipidów (tłuszczu we krwi) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W badaniu z 2001 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> uczestnicy zjadali 20 porcji owoców dziennie przez kilka tygodni. Tutaj również nie odnotowano szkodliwego wpływu na masę ciała, ciśnienie krwi, czy poziom trójglicerydów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Dodatkową korzyścią był oszałamiający spadek w poziomie cholesterolu LDL: aż o 38 punktów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Nie obyło się jednak bez skutków ubocznych. Jako że oprócz wszystkich tych owoców uczestnicy zjadali jeszcze codziennie 44 porcje warzyw, w badaniu odnotowano największe stolce w historii interwencji żywieniowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23365108" target="_blank" rel="noopener">R Törrönen, M Kolehmainen, E Sarkkinen, K Poutanen, H Mykkänen, L Niskanen. Berries reduce postprandial insulin responses to wheat and rye breads in healthy women. J Nutr. 2013 Apr;143(4):430-6.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935321" target="_blank" rel="noopener">B C Blacker, S M Snyder, D L Eggett, T L Parker. Consumption of blueberries with a high-carbohydrate, low-fat breakfast decreases postprandial serum markers of oxidation. Br J Nutr. 2013 May;109(9):1670-7.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497350" target="_blank" rel="noopener">A S Christensen, L Viggers, K Hasselström, S Gregersen. Effect of fruit restriction on glycemic control in patients with type 2 diabetes&#8211;a randomized trial. Nutr J. 2013 Mar 5;12:29.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22354959" target="_blank" rel="noopener">J L Sievenpiper, L Chiavaroli, R J de Souza, A Mirrahimi, A I Cozma, V Ha, D D Wang, M E Yu, A J Carleton, J Beyene, M Di Buono, A L Jenkins, L A Leiter, T M Wolever, C W Kendall, D J Jenkins. 'Catalytic&#8217; doses of fructose may benefit glycaemic control without harming cardiometabolic risk factors: a small meta-analysis of randomised controlled feeding trials. Br J Nutr. 2012 Aug;108(3):418-23.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23493539" target="_blank" rel="noopener">R H Lustig. Fructose: it&#8217;s &#8222;alcohol without the buzz&#8221;. Adv Nutr. 2013 Mar 1;4(2):226-35.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5573330" target="_blank" rel="noopener">B J Meyer, E J de Bruin, D G Du Plessis, M van der Merwe, A C Meyer. Some biochemical effects of a mainly fruit diet in man. S Afr Med J. 1971 Mar 6;45(10):253-61.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11288049" target="_blank" rel="noopener">D J Jenkins, C W Kendall, D G Popovich, E Vidgen, C C Mehling, V Vuksan, T P Ransom, A V Rao, R Rosenberg-Zand, N Tariq, P Corey, P J Jones, M Raeini, J A Story, E J Furumoto, D R Illingworth, A S Pappu, P W Connelly. Effect of a very-high-fiber vegetable, fruit, and nut diet on serum lipids and colonic function. Metabolism. 2001 Apr;50(4):494-503.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jaki-jest-limit-spozycia-owocow/">Jaki jest limit spożycia owoców?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
