<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>samopoczucie - Akademia Siła Roślin</title>
	<atom:link href="https://akademia.silaroslin.pl/tag/samopoczucie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/samopoczucie/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Aug 2024 09:00:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://akademia.silaroslin.pl/wp-content/uploads/2021/04/cropped-fav-32x32.png</url>
	<title>samopoczucie - Akademia Siła Roślin</title>
	<link>https://akademia.silaroslin.pl/tag/samopoczucie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Aug 2024 09:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[anti-aging]]></category>
		<category><![CDATA[białko]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[DHEA]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[estrogen]]></category>
		<category><![CDATA[funkcje seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[gęstość masy kostnej]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[IGF-1]]></category>
		<category><![CDATA[nadnercza]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<category><![CDATA[Premarin]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[trądzik]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdolności poznawcze]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kości]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=2814</guid>

					<description><![CDATA[<p>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści? Dehydroepiandrosteron (DHEA) to główny hormon steroidowy w ludzkim organizmie [1], wytwarzany przez nadnercza [3]. Formalnie rzecz biorąc, jest to prohormon...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</h3>
<p>Dehydroepiandrosteron (DHEA) to główny hormon steroidowy w ludzkim organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30029728/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>, wytwarzany przez nadnercza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Formalnie rzecz biorąc, jest to prohormon <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16293766/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> ‒ po tym, jak już zostanie wyprodukowany, jest następnie lokalnie przekształcany w tkankach w androgeny (męskie hormony płciowe) albo estrogeny (żeńskie hormony płciowe) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Produkcja DHEA osiąga najwyższy poziom pomiędzy 25. i 35. rokiem życia, a następnie stopniowo zaczyna słabnąć <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> o mniej więcej 2% rocznie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Po 80. roku życia ilość DHEA w organizmie jest o około 80% mniejsza niż w okresie wczesnej dorosłości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8597452/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniach przekrojowych wykazano, że istnieje związek między niskim poziomem DHEA i zaburzeniami funkcji seksualnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15998895/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, obniżeniem sił witalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16607100/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>, przygnębieniem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10366167/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, niższą gęstością mineralną kości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12044960/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> oraz osłabieniem sprawności poznawczej, a konkretnie funkcji wykonawczych, koncentracji i pamięci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18073302/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Oprócz tego na całą gamę korzyści wskazują badania interwencyjne na gryzoniach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Trzeba zaznaczyć, że nadnercza gryzoni tego hormonu w ogóle nie wytwarzają <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Mimo tego DHEA zostało ogłoszone „superhormonem” i „przeciwstarzeniowym panaceum” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25022952/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W USA po tej informacji jego sprzedaż wzrosła do ponad 50 milionów dolarów rocznie <a href="https://www.consumerlab.com/news/dhea-dose-price/07-22-2015/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Wystarczyła sama tylko przesłanka, że uzupełnienie niedoborów i powrót do poziomu z czasów młodości może nieść za sobą liczne korzyści.</p>
<p>Wcześniejsza klęska Premarinu, leku stosowanego w zastępczej terapii hormonalnej, stanowiła dowód na to, że przeciwdziałanie związanemu z wiekiem obniżeniu poziomu hormonów może czasem wyrządzić więcej szkód niż pożytku <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Było więc jasne, że bezpieczeństwo DHEA musi zostać pilnie sprawdzone w badaniach klinicznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Problem polegał na tym, że DHEA nie można opatentować, w związku z czym firmy farmaceutyczne nie interesowały się nim specjalnie jako potencjalnym przedmiotem badań <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Popularność DHEA po części wynika przecież z faktu, że w wyniku luki prawnej, jest to jedyny steryd nieuznawany za substancję kontrolowaną, w związku z czym dostępny jest bez recepty, jako „suplement diety” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Na szczęście w ciągu ostatnich 20 lat zaczęły się pojawiać badania długoterminowe, wysokiej jakości, randomizowane i kontrolowane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Testowane „panaceum” wypadało w nich nie lepiej niż placebo, toteż miejsce początkowego entuzjazmu szybko zajął trzeźwy sceptycyzm <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Obiecana fontanna młodości zaczęła wysychać <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>.</p>
<p>W 2011 r. opublikowano przegląd ponad 20 randomizowanych badań kontrolowanych, nad wpływem DHEA podawanego doustnie, na stan zdrowia kobiet w okresie postmenopauzalnym <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Nie udało się tutaj znaleźć żadnych dowodów na poprawę funkcji seksualnych, samopoczucia psychicznego, czy sprawności poznawczej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Za to w przeglądzie systematycznym z 2017 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> wykazano, że gdy podawane jest dopochwowo, DHEA może łagodzić objawy atrofii pochwy, o czym mówiliśmy już w artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/leczenie-objawow-menopauzalnego-zespolu-moczowo-plciowego-%e2%80%92-terapia-hormonalna/" target="_blank" rel="noopener">„Leczenie objawów menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego ‒ terapia hormonalna”</a>.</p>
<p>W metaanalizie z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a> zestawiono ze sobą 25 randomizowanych badań kontrolowanych z udziałem mężczyzn w podeszłym wieku. Podobnie jak w przypadku kobiet tutaj wyniki również były rozczarowujące. Nie wykazano, by DHEA miało się wiązać z poprawą metabolizmu, zdrowia kości, funkcji seksualnych, jakości życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>, czy zdolności poznawczych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18482290/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Na plus mamy jedynie względnie znikomą redukcję tkanki tłuszczowej w stosunku do placebo (niecałe 0,5 kg w ciągu 8 miesięcy) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>A wracając jeszcze do kobiet: DHEA może wpływać u nich korzystnie na płodność <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303658/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wśród kobiet spadek płodności zaczyna się po 32. roku życia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Na początku zmiany są znaczące, ale stopniowe, a po 37. roku życia postępują już szybciej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>. Przeciwdziałać może im właśnie DHEA <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">[20]</a>.</p>
<p>Wśród skutków ubocznych stosowania suplementów z DHEA wymienić można trądzik, przetłuszczanie się skóry i włosów, wzrost owłosienia na ciele <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> oraz podwyższenie poziomu rakotwórczego IGF-1 we krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32304719/" target="_blank" rel="noopener">[21]</a>. Poza tym w przypadku suplementów diety zawsze trzeba mieć na uwadze potencjalne problemy z kontrolą jakości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Zdarza się, że oznaczenia na etykietach niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, a preparaty albo nie zawierają DHEA w ogóle, albo wręcz przeciwnie, zawierają go aż za dużo ‒ nawet do 150% deklarowanej dawki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">[22]</a>. Z uwagi na te i inne zastrzeżenia stosowanie suplementów z DHEA jest niezalecane <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21478748/" target="_blank" rel="noopener">[23]</a>.</p>
<p>A czy poziom DHEA da się jakoś zwiększyć metodami naturalnymi? W końcu niektóre z jego właściwości mogą być cenne, chociażby korzystny wpływ na płodność kobiet. W badaniu z 2003 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12743468/" target="_blank" rel="noopener">[24]</a> z wyższym stężeniem DHEA w organizmie powiązano niższe spożycie białka, a w badaniu interwencyjnym z 1996 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8776832/" target="_blank" rel="noopener">[25]</a> ‒ wyższe spożycie błonnika. Co wyniknie z ich połączenia? Badanie z 1998 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>: „Krótkoterminowy wpływ diety laktowegetariańskiej na aktywność kory nadnerczy i androgeny nadnerczowe”. Wystarczyło już 5 dni na wegetariańskiej diecie bezjajecznej, aby stężenie prekursora DHEA we krwi wzrosło o prawie 20%. Odwrotną strategię przyjęto w badaniu z 1980 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7386408/" target="_blank" rel="noopener">[27]</a>: osoby na diecie roślinnej przeszły tutaj na dietę tradycyjną. W efekcie w ich poziomie DHEA odnotowano 20-procentowy spadek. Wygląda na to, że dieta roślinna pozwala ograniczyć wydalanie tego hormonu wraz z moczem, dzięki czemu więcej DHEA zostaje w organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>. Jedynym innym działaniem o podobnym charakterze jest post <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">[26]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30029728/" target="_blank" rel="noopener">Chimote BN, Chimote NM. Dehydroepiandrosterone (DHEA) and its sulfate (DHEA-S) in mammalian reproduction: known roles and novel paradigms. Vitam Horm. 2018;108:223-250.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16293766/" target="_blank" rel="noopener">Labrie F, Luu-The V, Bélanger A, et al. Is dehydroepiandrosterone a hormone? J Endocrinol. 2005;187(2):169-196.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25092967/" target="_blank" rel="noopener">Samaras N, Papadopoulou MA, Samaras D, Ongaro F. Off-label use of hormones as an antiaging strategy: a review. Clin Interv Aging. 2014;9:1175-1186.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28118059/" target="_blank" rel="noopener">Peixoto C, Carrilho CG, Barros JA, et al. The effects of dehydroepiandrosterone on sexual function: a systematic review. Climacteric. 2017;20(2):129-137.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16760618/" target="_blank" rel="noopener">Kim MJ, Morley JE. The hormonal fountains of youth: myth or reality? J Endocrinol Invest. 2005;28(11 Suppl Proceedings):5-14.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8597452/" target="_blank" rel="noopener">Vermeulen A. Dehydroepiandrosterone sulfate and aging. Ann N Y Acad Sci. 1995;774:121-127.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15998895/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Davison SL, Donath S, Bell RJ. Circulating androgen levels and self-reported sexual function in women. JAMA. 2005;294(1):91-96.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16607100/" target="_blank" rel="noopener">Bell RJ, Donath S, Davison SL, Davis SR. Endogenous androgen levels and well-being: differences between premenopausal and postmenopausal women. Menopause. 2006;13(1):65-71.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10366167/" target="_blank" rel="noopener">Barrett-Connor E, von Mühlen D, Laughlin GA, Kripke A. Endogenous levels of dehydroepiandrosterone sulfate, but not other sex hormones, are associated with depressed mood in older women: the Rancho Bernardo Study. J Am Geriatr Soc. 1999;47(6):685-691.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12044960/" target="_blank" rel="noopener">Takayanagi R, Goto K, Suzuki S, Tanaka S, Shimoda S, Nawata H. Dehydroepiandrosterone (DHEA) as a possible source for estrogen formation in bone cells: correlation between bone mineral density and serum DHEA-sulfate concentration in postmenopausal women, and the presence of aromatase to be enhanced by 1,25-dihydroxyvitamin D3 in human osteoblasts. Mech Ageing Dev. 2002;123(8):1107-1114.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18073302/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Shah SM, McKenzie DP, Kulkarni J, Davison SL, Bell RJ. Dehydroepiandrosterone sulfate levels are associated with more favorable cognitive function in women. J Clin Endocrinol Metab. 2008;93(3):801-808.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25022952/" target="_blank" rel="noopener">Rutkowski K, Sowa P, Rutkowska-Talipska J, Kuryliszyn-Moskal A, Rutkowski R. Dehydroepiandrosterone (DHEA): hypes and hopes. Drugs. 2014;74(11):1195-1207.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21411558/" target="_blank" rel="noopener">Davis SR, Panjari M, Stanczyk FZ. Clinical review: DHEA replacement for postmenopausal women. J Clin Endocrinol Metab. 2011;96(6):1642-1653.</a><br />
[14] <a href="https://www.consumerlab.com/news/dhea-dose-price/07-22-2015/" target="_blank" rel="noopener">ConsumerLab.com Tests DHEA Supplements, Warns of Differences in Dose and Price</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17050897/" target="_blank" rel="noopener">Stewart PM. Aging and fountain-of-youth hormones. N Engl J Med. 2006;355(16):1724-1726.</a><br />
[16] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12899651/" target="_blank" rel="noopener">Celec P, Stárka L. Dehydroepiandrosterone &#8211; is the fountain of youth drying out? Physiol Res. 2003;52(4):397-407.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23824417/" target="_blank" rel="noopener">Corona G, Rastrelli G, Giagulli VA, et al. Dehydroepiandrosterone supplementation in elderly men: a meta-analysis study of placebo-controlled trials. J Clin Endocrinol Metab. 2013;98(9):3615-3626.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18482290/" target="_blank" rel="noopener">Kritz-Silverstein D, von Mühlen D, Laughlin GA, Bettencourt R. Effects of dehydroepiandrosterone supplementation on cognitive function and quality of life: the DHEA and Well-Ness (Dawn) Trial. J Am Geriatr Soc. 2008;56(7):1292-1298.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31303658/" target="_blank" rel="noopener">Xu L, Hu C, Liu Q, Li Y. The effect of dehydroepiandrosterone (DHEA) supplementation on IVF or ICSI: a meta-analysis of randomized controlled trials. Geburtshilfe Frauenheilkd. 2019;79(7):705-712.</a><br />
[20] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25884390/" target="_blank" rel="noopener">Tartagni M, Cicinelli MV, Baldini D, et al. Dehydroepiandrosterone decreases the age-related decline of the in vitro fertilization outcome in women younger than 40 years old. Reprod Biol Endocrinol. 2015;13:18.</a><br />
[21] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32304719/" target="_blank" rel="noopener">Xie M, Zhong Y, Xue Q, et al. Impact of dehydroepianrosterone (DHEA) supplementation on serum levels of insulin-like growth factor 1 (IGF-1): A dose-response meta-analysis of randomized controlled trials. Exp Gerontol. 2020;136:110949.</a><br />
[22] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9820251/" target="_blank" rel="noopener">Parasrampuria J, Schwartz K, Petesch R. Quality control of dehydroepiandrosterone dietary supplement products. JAMA. 1998;280(18):1565-1565.</a><br />
[23] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21478748/" target="_blank" rel="noopener">Goel RM, Cappola AR. Dehydroepiandrosterone sulfate and postmenopausal women. Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2011;18(3):171-176.</a><br />
[24] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12743468/" target="_blank" rel="noopener">Trichopoulou A, Bamia C, Kalapothaki V, Spanos E, Naska A, Trichopoulos D. Dehydroepiandrosterone relations to dietary and lifestyle variables in a general population sample. Ann Nutr Metab. 2003;47(3-4):158-164.</a><br />
[25] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8776832/" target="_blank" rel="noopener">Remer T, Pietrzik K, Manz F. The short-term effect of dietary pectin on plasma levels and renal excretion of dehydroepiandrosterone sulfate. Z Ernahrungswiss. 1996;35(1):32-38.</a><br />
[26] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9626151/" target="_blank" rel="noopener">Remer T, Pietrzik K, Manz F. Short-term impact of a lactovegetarian diet on adrenocortical activity and adrenal androgens. J Clin Endocrinol Metab. 1998;83(6):2132-2137.</a><br />
[27] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7386408/" target="_blank" rel="noopener">Hill P, Garbaczewski L, Helman P, Huskisson J, Sporangisa E, Wynder EL. Diet, lifestyle, and menstrual activity. Am J Clin Nutr. 1980;33(6):1192-1198.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/dhea-co-to-takiego-i-jakie-niesie-za-soba-korzysci/">DHEA: co to takiego i jakie niesie za sobą korzyści?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Nov 2023 11:00:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[mleko sojowe]]></category>
		<category><![CDATA[nabiał]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[produkty odzwierzęce]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[siemię lniane]]></category>
		<category><![CDATA[soja]]></category>
		<category><![CDATA[stan zapalny]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[uderzenia gorąca]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1977</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy Kobiety w okresie menopauzy zwykle muszą się zmagać z całą gamą uciążliwych objawów. Spośród nich najbardziej powszechne są tzw. objawy naczynioruchowe (nocne poty...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/">Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/">Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</h3>
<p>Kobiety w okresie menopauzy zwykle muszą się zmagać z całą gamą uciążliwych objawów. Spośród nich najbardziej powszechne są tzw. objawy naczynioruchowe (nocne poty i uderzenia gorąca), problemy ze snem albo wręcz całkowita bezsenność, suchość pochwy i ból podczas stosunku, jak również zaburzenia nastroju, w tym pełnoobjawowa depresja <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32993147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Czy może tu jakoś pomóc aktywność fizyczna? Wiemy na pewno, że aktywność fizyczna może przekładać się na ogólną poprawę jakości życia i kondycji, zarówno fizycznej, jak i psychologicznej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32993147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Nie ma jednak dowodów, które potwierdzałyby skuteczność aktywności fizycznej w łagodzeniu konkretnych objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32993147/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W akcie desperacji naukowcy przetestowali już nawet suplementację świńskiego łożyska <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32917317/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Uwaga, spoiler: efekty były raczej marne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32917317/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Jak wiadomo, stres oksydacyjny, który jest konsekwencją nadmiernej produkcji wolnych rodników albo osłabienia obrony antyoksydacyjnej, związany jest nie tylko z wystąpieniem schorzeń takich jak cukrzyca, otyłość, czy choroby układu krążenia, ale i objawami menopauzy, np. z uderzeniami gorąca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536006" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Obniżenie obrony przed wolnymi rodnikami wiąże się z nasileniem objawów menopauzy, podczas gdy dieta bogata w przeciwutleniacze może wręcz łagodzić jej objawy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086485/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej, wysokie spożycie owoców i warzyw może opóźniać moment rozpoczęcia zmian menopauzalnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24672198" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Uważa się, że jest to zasługa obecnych w owocach i warzywach przeciwutleniaczy, które, zwalczając wolne rodniki, mogą wpływać korzystnie na liczbę pozostałych w jajnikach zdrowych komórek jajowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24672198" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Wysokie spożycie mięsa natomiast powiązano z nasileniem stresu oksydacyjnego i, w konsekwencji, z rozwojem chorób cywilizacyjnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Może to wynikać nie tylko z wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, ale i obecności w mięsie produktów utleniania, powstałych w trakcie jego produkcji, przechowywania, trawienia i metabolizowania <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Jako że dietę prozapalną powiązano z nasileniem somatycznych objawów menopauzy, takich jak uderzenia gorąca, czy zaburzenia snu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32068687/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>, w celu ich łagodzenia zalecane powinno być zwiększenie spożycia produktów roślinnych. Są one bogatym źródłem składników przeciwzapalnych, takich jak m.in. błonnik. Jednocześnie należy unikać spożywania produktów o działaniu prozapalnym, pełnych tłuszczów nasyconych i cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30273060/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Nic dziwnego, że spożycie nieprzetworzonej żywności pochodzenia roślinnego powiązano z łagodzeniem objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25387345/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o konkretne produkty, wyjątkowo szkodliwy wydaje się drób i odtłuszczony nabiał. Pomocne natomiast może być mleko sojowe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Wygląda więc na to, że kobiety w okresie menopauzy powinny ograniczać spożycie drobiu i odtłuszczonego nabiału oraz zwiększać spożycie warzyw i mleka sojowego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Teoria ta znajduje zresztą potwierdzenie w badaniach randomizowanych ‒ wśród kobiet, które piły mleko sojowe w ciągu 12 tygodni odnotowano złagodzenie objawów menopauzy o 20% <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26806546/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Nic dziwnego, że dieta w 100% roślinna wiąże się z łagodzeniem objawów menopauzy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W badaniu z 2018 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a> wśród weganek odnotowano mniej uciążliwe objawy menopauzy niż wśród kobiet na diecie standardowej. Jeśli chodzi o różnice w ramach poszczególnych grup, uczestniczki na diecie roślinnej miały tym łagodniejsze objawy, im więcej spożywały warzyw <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. W przypadku diety standardowej natomiast pomocne okazało się ograniczenie spożycia mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Zatem dla kobiet, które chcą sobie radzić z objawami menopauzy w sposób naturalny, najlepszym rozwiązaniem będzie dieta roślinna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Wnioski te są spójne ze wszystkimi innymi badaniami, w których z ograniczeniem objawów powiązano wysokie spożycie produktów roślinnych i niskie spożycie mięsa <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>A może są jeszcze jakieś inne powody, dla których zdrowe odżywianie przekłada się na łagodzenie objawów menopauzy? Istnienia związku przyczynowo-skutkowego dowieść może tu tylko badanie interwencyjne – tylko tak możemy sprawdzić, jak bardzo złagodzenie objawów jest zasługą samej diety. W badaniu z 2012 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781782/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> uczestniczkom zalecono obniżenie spożycia tłuszczu i zwiększenie spożycia owoców, warzyw i pełnoziarnistych produktów zbożowych. Jak się okazało, w porównaniu z grupą kontrolną, uczestniczki w grupie interwencyjnej miały znacznie większe szanse na wyeliminowanie objawów naczynioruchowych, takich jak uderzenia gorąca, czy nocne poty <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781782/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Widzimy zatem, że każda zmiana ma znaczenie, a wykorzystanie diety w łagodzeniu objawów menopauzy nie wymaga wcale podejścia w stylu „wszystko albo nic”.</p>
<p>A jeśli chodzi o samą dietę roślinną, w badaniu z 2019 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31132980/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a> uczestniczki zostały losowo przydzielone do jednej z dwóch grup. Obie grupy były na diecie wegetariańskiej, z tym że pierwsza spożywała codziennie olej lniany, orzechy włoskie i migdały, a druga ‒ oliwę z oliwek extra-virgin. Po 16 tygodniach pod względem częstotliwości występowania objawów naczynioruchowych lepsze wyniki odnotowano w grupie na diecie wegetariańskiej bogatej w kwasy omega-3 (grupa pierwsza) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31132980/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Jak się okazuje, już dwie łyżeczki zmielonego siemienia lnianego mogą łagodzić objawy menopauzy w stopniu porównywalnym do rezultatów, jakie osiągnąć można przy zastosowaniu hormonalnej terapii zastępczej, z tym że bez dodatkowych nieprzyjemności w postaci skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25882265/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span><a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener"> <span style="font-weight: 400;">nutritionfacts.org</span></a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32993147/" target="_blank" rel="noopener">Nguyen TM, Do TTT, Tran TN, Kim JH. Exercise and quality of life in women with menopausal symptoms: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Int J Environ Res Public Health. 2020;17(19):E7049.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32917317/" target="_blank" rel="noopener">Lee JY, Lee C, Yoon SH, Choi H. Effect of porcine placental extract on menopausal symptoms in postmenopausal women: A prospective, randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Taiwan J Obstet Gynecol. 2020;59(5):675-81.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25536006" target="_blank" rel="noopener">Cagnacci A, Cannoletta M, Palma F, Bellafronte M, Romani C, Palmieri B. Relation between oxidative stress and climacteric symptoms in early postmenopausal women. Climacteric. 2015;18(4):631-6.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30086485/" target="_blank" rel="noopener">Abshirini M, Siassi F, Koohdani F, et al. Dietary total antioxidant capacity is inversely related to menopausal symptoms: a cross-sectional study among Iranian postmenopausal women. Nutrition. 2018;55-56:161-7.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24672198" target="_blank" rel="noopener">Sapre S, Thakur R. Lifestyle and dietary factors determine age at natural menopause. J Midlife Health. 2014;5(1):3-5.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32698505/" target="_blank" rel="noopener">Macho-González A, Garcimartín A, López-Oliva ME, et al. Can meat and meat-products induce oxidative stress? Antioxidants (Basel). 2020;9(7):638.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32068687/" target="_blank" rel="noopener">Aslani Z, Abshirini M, Heidari-Beni M, et al. Dietary inflammatory index and dietary energy density are associated with menopausal symptoms in postmenopausal women: a cross-sectional study. Menopause. 2020;27(5):568-78.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30273060/" target="_blank" rel="noopener">Mohseni R, Abbasi S, Mohseni F, Rahimi F, Alizadeh S. Association between dietary inflammatory index and the risk of prostate cancer: a meta-analysis. Nutr Cancer. 2019;71(3):359-66.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25387345/" target="_blank" rel="noopener">Liu ZM, Ho SC, Xie YJ, Woo J. Whole plant foods intake is associated with fewer menopausal symptoms in Chinese postmenopausal women with prehypertension or untreated hypertension. Menopause. 2015;22(5):496-504.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32852453/" target="_blank" rel="noopener">Flor-Alemany M, Marín-Jiménez N, Coll-Risco I, Aranda P, Aparicio VA. Influence of dietary habits and Mediterranean diet adherence on menopausal symptoms. The FLAMENCO project. Menopause. 2020;27(9):1015-21.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26806546/" target="_blank" rel="noopener">Tranche S, Brotons C, Pascual de la Pisa B, Macías R, Hevia E, Marzo-Castillejo M. Impact of a soy drink on climacteric symptoms: an open-label, crossover, randomized clinical trial. Gynecol Endocrinol. 2016;32(6):477-82.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29704911/" target="_blank" rel="noopener">Beezhold B, Radnitz C, McGrath RE, Feldman A. Vegans report less bothersome vasomotor and physical menopausal symptoms than omnivores. Maturitas. 2018;112:12-7.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22781782/" target="_blank" rel="noopener">Kroenke CH, Caan BJ, Stefanick ML, et al. Effects of a dietary intervention and weight change on vasomotor symptoms in the Women’s Health Initiative. Menopause. 2012;19(9):980-8.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31132980/" target="_blank" rel="noopener">Rotolo O, Zinzi I, Veronese N, et al. Women in love: lacto-ovo-vegetarian diet rich in omega-3 improves vasomotor symptoms in postmenopausal women. An exploratory randomized controlled trial. Endocr Metab Immune Disord Drug Targets. 2019;19(8):1232-9.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25882265/" target="_blank" rel="noopener">Cetisli NE, Saruhan A, Kivcak B. The effects of flaxseed on menopausal symptoms and quality of life. Holist Nurs Pract. 2015;29(3):151-7.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/">Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/podejscie-zywieniowe-w-naturalnym-lagodzeniu-objawow-menopauzy/">Podejście żywieniowe w naturalnym łagodzeniu objawów menopauzy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jul 2022 10:00:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[błonnik]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[kiwi]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańcze]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1329</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe? „Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że wśród osób dorosłych większe dzienne spożycie bogatych w błonnik warzyw i owoców wiąże się z...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/">Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/">Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</h3>
<p>„Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że wśród osób dorosłych większe dzienne spożycie bogatych w błonnik warzyw i owoców wiąże się z mniejszym ryzykiem rozwoju zaburzeń lękowych, zwiększeniem poczucia szczęścia, satysfakcji z życia i dobrobytu społeczno-emocjonalnego” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30487459/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Zatem „zachęcanie ludzi do spożycia większej ilości warzyw i owoców może nieść za sobą korzyści nie tylko w zakresie zdrowia fizycznego w perspektywie długoterminowej, ale i dobrobytu psychicznego w perspektywie krótkoterminowej” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30626498/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Spożycie owoców, na przykład, chroni nas przed rozwojem czołowych zabójców człowieka, w tym chorób serca, udaru mózgu, cukrzycy i nowotworów, jak również depresji <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30764679/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Pytanie tylko dlaczego.</p>
<p>Istnieje wiele różnych hipotez <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30764679/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przykładowo: może to być zasługa antyoksydacyjnych i przeciwzapalnych właściwości warzyw i owoców; niszczą one wolne rodniki, które są po części odpowiedzialne za rozwój związanego z depresją stanu zapalnego <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30764679/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jeśli to prawda, czy możemy po prostu przyjmować witaminę C w postaci suplementów? Mózg jest jednym z organów o najwyższym stężeniu witaminy C; przypuszcza się zatem, że zwiększenie podaży tej witaminy może w pewien sposób wspomagać leczenie chorób mózgu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28654017/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W końcu witamina C nie dość, że jest przeciwutleniaczem, to jeszcze pełni w mózgu również inne kluczowe funkcje; wspiera, na przykład, syntezę neuroprzekaźników, m.in. dopaminy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31229562/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Co na temat jej skuteczności mówią badania naukowe?</p>
<p>W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23510529/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> wykazano, że suplementacja witaminy C może stanowić skuteczne leczenie wspomagające wśród pacjentów przyjmujących leki przeciwdepresyjne. Natomiast w badaniu z 2015 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25873303" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> nie wykazano, by suplementacja witaminy C niosła za sobą jakiekolwiek korzyści.</p>
<p>Jak widzimy, wyniki badań nad witaminą C i depresją są niejednoznaczne <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27113121/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. W badaniu z 2013 r. <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24511708/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a> nie wykazano, by witamina C była skuteczna w leczeniu depresji. Jednak, w przeciwieństwie do grupy placebo, w grupie przyjmującej witaminę C odnotowano znaczne złagodzenie stanów lękowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24511708/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Podobne wyniki uzyskano również w innych badaniach.</p>
<p>„Wpływ doustnej suplementacji witaminy C na stany lękowe wśród uczniów: badanie podwójnie zaślepione, randomizowane i kontrolowane placebo” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353411/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Uczniowie liceum przyjmowali 500 mg witaminy C dziennie, czyli odpowiednik mniej więcej pięciu pomarańczy, czterech żółtych kiwi, czy guaw albo półotrej żółtej papryki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353411/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. W ciągu zaledwie dwóch tygodni, w porównaniu z grupą placebo, w grupie interwencyjnej odnotowano złagodzenie stanów lękowych i znaczne obniżenie tętna <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353411/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>W obliczu danych wskazujących na potencjalne korzyści witaminy C w zakresie łagodzenia stanów lękowych naukowcy postanowili sprawdzić, czy na stany emocjonalne doraźnie może wpływać już pojedyncza dawka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29369301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. I rzeczywiście, w porównaniu z grupą placebo, wśród uczestników w grupie interwencyjnej w ciągu zaledwie dwóch godzin od przyjęcia witaminy C odnotowano znaczne złagodzenie stanów lękowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29369301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Wyniki te ograniczały się jednak tylko do osób, których objawy przed rozpoczęciem badania były najbardziej dotkliwe <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29369301/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Dodatkową korzyścią suplementacji witaminy C może być obniżenie ciśnienia krwi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32080138/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>, ale takie same, albo nawet lepsze, efekty uzyskać można, jedząc owoce i warzywa w postaci nieprzetworzonej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9099655/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Co więcej, jak pisaliśmy w poprzednich artykułach (<a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-owoce-i-warzywa-moga-poprawiac-nastroj/" target="_blank" rel="noopener">Czy owoce i warzywa mogą poprawiać nastrój?</a>), już dwie dodatkowe porcje owoców i warzyw dziennie, w ciągu zaledwie dwóch tygodni, mogą wywrzeć korzystny wpływ na dobrostan psychologiczny <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28158239" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Dodatkowym plusem jest fakt, że, w przeciwieństwie do suplementacji witaminy C, spożycie owoców i warzyw w całości nie grozi powstawaniem kamieni nerkowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178451/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>. Chociaż najwyraźniej jest to problem tylko wśród mężczyzn <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178451/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30487459/" target="_blank" rel="noopener">Dreher ML. Whole fruits and fruit fiber emerging health effects. Nutrients. 2018;10(12):E1833.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30626498/" target="_blank" rel="noopener">Ocean N, Howley P, Ensor J. Lettuce be happy: A longitudinal UK study on the relationship between fruit and vegetable consumption and well-being. Soc Sci Med. 2019;222:335-45.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30764679/" target="_blank" rel="noopener">Angelino D, Godos J, Ghelfi F, et al. Fruit and vegetable consumption and health outcomes: an umbrella review of observational studies. Int J Food Sci Nutr. 2019;70(6):652-67.</a><br />
[4] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28654017/" target="_blank" rel="noopener">Kocot J, Luchowska-Kocot D, Kiełczykowska M, Musik I, Kurzepa J. Does vitamin c influence neurodegenerative diseases and psychiatric disorders? Nutrients. 2017;9(7):E659.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31229562/" target="_blank" rel="noopener">Ballaz SJ, Rebec GV. Neurobiology of vitamin C: Expanding the focus from antioxidant to endogenous neuromodulator. Pharmacol Res. 2019;146:104321.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23510529/" target="_blank" rel="noopener">Amr M, El-Mogy A, Shams T, Vieira K, Lakhan SE. Efficacy of vitamin C as an adjunct to fluoxetine therapy in pediatric major depressive disorder: a randomized, double-blind, placebo-controlled pilot study. Nutr J. 2013;12:31.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25873303" target="_blank" rel="noopener">Sahraian A, Ghanizadeh A, Kazemeini F. Vitamin C as an adjuvant for treating major depressive disorder and suicidal behavior, a randomized placebo-controlled clinical trial. Trials. 2015;16:94.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27113121/" target="_blank" rel="noopener">Sarris J, Murphy J, Mischoulon D, et al. Adjunctive nutraceuticals for depression: a systematic review and meta-analyses. Am J Psychiatry. 2016;173(6):575-87.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24511708/" target="_blank" rel="noopener">Mazloom Z, Ekramzadeh M, Hejazi N. Efficacy of supplementary vitamins C and E on anxiety, depression and stress in type 2 diabetic patients: a randomized, single-blind, placebo-controlled trial. Pak J Biol Sci. 2013;16(22):1597-600.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353411/" target="_blank" rel="noopener">de Oliveira IJL, de Souza VV, Motta V, Da-Silva SL. Effects of oral vitamin c supplementation on anxiety in students: a double-blind, randomized, placebo-controlled trial. Pak J Biol Sci. 2015;18(1):11-8.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29369301/" target="_blank" rel="noopener">Moritz B, Schwarzbold ML, Guarnieri R, Diaz AP, S Rodrigues AL, Dafre AL. Effects of ascorbic acid on anxiety state and affect in a non-clinical sample. Acta Neurobiol Exp (Wars). 2017;77(4):362-72.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32080138/" target="_blank" rel="noopener">Guan Y, Dai P, Wang H. Effects of vitamin C supplementation on essential hypertension: A systematic review and meta-analysis. Medicine (Baltimore). 2020;99(8):e19274.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9099655/" target="_blank" rel="noopener">Appel LJ, Moore TJ, Obarzanek E, et al. A clinical trial of the effects of dietary patterns on blood pressure. DASH Collaborative Research Group. N Engl J Med. 1997;336(16):1117-24.</a><br />
[14] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28158239" target="_blank" rel="noopener">Conner TS, Brookie KL, Carr AC, Mainvil LA, Vissers MCM. Let them eat fruit! The effect of fruit and vegetable consumption on psychological well-being in young adults: A randomized controlled trial. PLoS One. 2017;12(2):e0171206.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30178451/" target="_blank" rel="noopener">Jiang K, Tang K, Liu H, Xu H, Ye Z, Chen Z. Ascorbic acid supplements and kidney stones incidence among men and women: a systematic review and meta-analysis. Urol J. 2019;16(2):115-20.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/">Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-suplementacja-witaminy-c-pomaga-lagodzic-stany-lekowe/">Czy suplementacja witaminy C pomaga łagodzić stany lękowe?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przeciwutleniacze i depresja</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przeciwutleniacze-i-depresja</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2022 10:00:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób CDC]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[fitoskładniki]]></category>
		<category><![CDATA[grejpfruty]]></category>
		<category><![CDATA[kwas foliowy]]></category>
		<category><![CDATA[likopen]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwutleniacze]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[śmieciowe jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmiertelność]]></category>
		<category><![CDATA[stres oksydacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[suplementy diety]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[witamina E]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zielone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[żywność przetworzona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=1317</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przeciwutleniacze i depresja Jak wynika z danych Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), w ostatnich latach odnotowano spadek lub stabilizację wskaźników występowania wszystkich dziesięciu głównych zabójców ludzkości, z wyjątkiem...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/">Przeciwutleniacze i depresja</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/">Przeciwutleniacze i depresja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Przeciwutleniacze i depresja</h3>
<p>Jak wynika z danych Amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), w ostatnich latach odnotowano spadek lub stabilizację wskaźników występowania wszystkich dziesięciu głównych zabójców ludzkości, z wyjątkiem jednego: samobójstwa <a href="http://www.cdc.gov/nchs/data/databriefs/db168.htm" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że w rozwoju wielu zaburzeń neuropsychiatrycznych, w tym ciężkiej depresji, istotną rolę odgrywać mogą, działające oksydacyjnie, wolne rodniki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23123357" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>.</p>
<p>Przykładowo: w badaniu z udziałem niemal 300 tys. Kanadyjczyków większe spożycie owoców i warzyw powiązano z niższym prawdopodobieństwem rozwoju depresji, stresu psychologicznego, subiektywnie odczuwanych zaburzeń nastroju i zaburzeń lękowych oraz problemów ze zdrowiem psychicznym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23295173" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Naukowcy podsumowali, że zdrowa dieta, obejmująca duże ilości owoców i warzyw, jest bogata w przeciwutleniacze, dzięki czemu może częściowo neutralizować szkodliwy wpływ stresu oksydacyjnego na zdrowie psychiczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23295173" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Z tym że spożycie owoców i warzyw nie było tutaj oceniane w sposób obiektywny, tylko na podstawie danych samoopisowych pochodzących od samych badanych. A co jeśli zmierzyć stężenie fitoskładników? W badaniu z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935166" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> dwóm tysiącom osób z całego USA zmierzono poziom karotenoidów. Wyższe stężenie tych związków we krwi powiązano tutaj z niższym prawdopodobieństwem wystąpienia poważnych objawów depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935166" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co więcej, w badaniu zaobserwowano zależność dawka-skutek ‒ im wyższy poziom karotenoidów, tym lepsze samopoczucie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935166" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Spośród wszystkich karotenoidów najsilniejszym przeciwutleniaczem jest likopen, czerwony barwnik w dużych ilościach występujący, przede wszystkim, w pomidorach, ale obecny również w arbuzach, grejpfrutach czerwonych, guawie i papai <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W probówce związek ten hamuje wolne rodniki mniej więcej 100 razy bardziej skutecznie niż, na przykład, witamina E <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>W badaniu z udziałem około tysiąca kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku wykazano, że osoby, które jedzą najwięcej produktów na bazie pomidorów mają mniej więcej 50% niższe ryzyko rozwoju depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Naukowcy podsumowali, że dieta bogata w pomidory może wpływać korzystnie na profilaktykę objawów depresyjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wysokie spożycie owoców i warzyw wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Ale skoro to wszystko zasługa przeciwutleniaczy, czy nie lepiej byłoby je przyjmować w tabletkach? Nie, skuteczne w profilaktyce depresji są tylko przeciwutleniacze pochodzące ze źródeł pokarmowych, nie suplementów diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Chociaż korzystnie na nasze zdrowie wpływają zarówno produkty roślinne w całości, jak i pozyskiwane z nich fitoskładniki, przeciwutleniacze w postaci suplementów nie tylko wydają się mniej dobroczynne, ale mogą być wręcz szkodliwe <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Oznacza to, że w przypadku przeciwutleniaczy istotne znaczenie może mieć postać, w jakiej dostarczamy je naszemu organizmowi. Możliwe również, że zaobserwowane powiązania nie są kwestią przeciwutleniaczy, tylko innych składników pokarmowych, na przykład folianów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. W końcu warzywa, owoce i produkty roślinne ogółem dostarczają tych związków pod dostatkiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>W badaniu z udziałem tysięcy pracowników biurowych w średnim wieku wykazano, że spożycie dużej ilości żywności przetworzonej po upływie pięciu lat grozić może rozwojem przynajmniej łagodnej do umiarkowanej depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Żywność nieprzetworzona natomiast wykazuje działanie ochronne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Może to być kwestia wysokiej zawartości przeciwutleniaczy w warzywach i owocach <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Niewykluczone również, że jest to zasługa folianów w zielonych warzywach i strączkach; w kilku badaniach niedobór tych związków powiązano bowiem z podwyższonym ryzykiem rozwoju depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Niskie stężenie folianów we krwi ma związek z depresją, ale ponieważ na początku prowadzano w tym zakresie głównie badania przekrojowe (analiza występowania danej choroby w jednym, określonym punkcie czasowym), nie było jasne, czy to niski poziom folianów prowadził do rozwoju depresji, czy depresja prowadziła do niskiego poziomu folianów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2465760/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Może przy słabym samopoczuciu nie mamy ochoty na zieleninę?</p>
<p>Od tego czasu opublikowano jednak wiele badań kohortowych, w których uczestników obserwowano przez dłuższy czas i, jak się okazało, niskie spożycie folianów rzeczywiście stanowić może czynnik ryzyka rozwoju ciężkiej depresji ‒ ryzyko zwiększać może nawet trzykrotnie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15479987" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Należy zaznaczyć, że chodzi tutaj o foliany ze źródeł pokarmowym, nie kwas foliowy w postaci suplementów diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15479987" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W przeciwieństwie do folianów pochodzących ze zdrowego jedzenia kwas foliowy w tabletkach okazał się bezskuteczny w łagodzeniu zaburzeń nastroju <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Jedną z możliwych przyczyn jest fakt, że kwas foliowy wpływa na nasz organizm inaczej niż foliany, których dostarczamy sobie wraz z żywnością <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Foliany występują naturalnie w produktach takich jak ciemnozielone warzywa liściaste, typu szpinak <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Kwas foliowy natomiast to utleniony związek syntetyczny, który, ze względu na długi okres przydatności do spożycia, wykorzystywany jest przy produkcji żywności fortyfikowanej i suplementów diety <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Odkrycia tego typu wskazują na istotne znaczenie przyjmowania przeciwutleniaczy ze źródeł pokarmowych, nie w postaci suplementów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Jednak w 2002 r. przeprowadzono ciekawe badanie, w którym uczestnikom podawano duże dawki witaminy C, znanej również jako kwas askorbinowy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W porównaniu z grupą placebo, w grupie interwencyjnej odnotowano spadek wskaźników depresji i wzrost częstotliwości stosunków seksualnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Wygląda na to, że w dużych dawkach witamina C poprawia nastrój i częstotliwość stosunków płciowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Dotyczy to jednak tylko partnerów, którzy ze sobą nie mieszkają <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W grupie placebo pary mieszkające oddzielnie uprawiały seks mniej więcej raz w tygodniu, a pary mieszkające razem ‒ raz na pięć dni; trochę częściej, ale suplementacja witaminy C nie przyniosła u nich żadnych znaczących zmian <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Natomiast pary mieszkające oddzielnie dzięki witaminie C zaczęły uprawiać seks co drugi dzień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Odnotowane różnice oznaczają, że nie mamy tu do czynienia z mechanizmem obwodowym, czyli takim, który zachodzi poza mózgiem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Byłby on bowiem zauważalny wśród osób, które mieszkają ze swoimi partnerami seksualnymi na co dzień <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. W tym przypadku musi to być kwestia mechanizmu ośrodkowego, pewnej zmiany psychologicznej, w wyniku której, w imię częstszego seksu, partnerzy mają większą motywację, by się nieco wysilić i częściej się ze sobą spotykać <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Umiarkowane działanie antydepresyjne nie miało związku ze wspólnym mieszkaniem, czy częstotliwością stosunków, zatem nie wygląda na to, by złagodzenie objawów depresji miało być jedynie konsekwencją częstszego współżycia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">nutritionfacts.org</a></p>
[1] <a href="http://www.cdc.gov/nchs/data/databriefs/db168.htm" target="_blank" rel="noopener">NCHS Data Brief. Mortality in the United States, 2012. CDC. Number 168, October 2014.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23123357" target="_blank" rel="noopener">C D Pandya, K R Howell, A PIllai. Antioxidants as potential therapeutics for neuropsychiatric disorders. Prog Neuropsychopharmacol Biol Psychiatry. 2013 Oct 1;46:214-23.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23295173" target="_blank" rel="noopener">SE McMartin, FN Jacka, I Colman. The association between fruit and vegetable consumption and mental health disorders: evidence from five waves of a national survey of Canadians. Prev Med. 2013 Mar;56(3-4):225-30.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935166" target="_blank" rel="noopener">M A Beydoun, H A Beydoun, A Boueiz, M R Shroff, A B Zonderman. Antioxidant status and its association with elevated depressive symptoms among US adults: National Health and Nutrition Examination Surveys 2005-6. Br J Nutr. 2013 May;109(9):1714-29.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22840609" target="_blank" rel="noopener">K Niu, H Guo, M Kakizaki, Y Cui, K Ohmori-Matsuda, L Guan, A Hozawa, S Kuriyama, T Tsuboya, T Ohrui, K Furukawa, H Arai, I Tsuji, R Nagatomi. A tomato-rich diet is related to depressive symptoms among an elderly population aged 70 years and over: a population-based, cross-sectional analysis. J Affect Disord. 2013 Jan 10;144(1-2):165-70.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23174689" target="_blank" rel="noopener">M E Payne, S E Steck, R R George, D C Steffens. Fruit, vegetable, and antioxidant intakes are lower in older adults with depression. J Acad Nutr Diet. 2012 Dec;112(12):2022-7.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19880930" target="_blank" rel="noopener">T N Akbaraly, E J Brunner, J E Ferrie, M G Marmot, A Singh-Manoux. Dietary pattern and depressive symptoms in middle age. Br J Psychiatry. 2009 Nov;195(5):408-13.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2465760/" target="_blank" rel="noopener">S Gilbody, T Lightfoot, T Sheldon. Is low folate a risk factor for depression? A meta‐analysis and exploration of heterogeneity. J Epidemiol Community Health. 2007 Jul; 61(7): 631–637.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15479987" target="_blank" rel="noopener">T Tolmunen, J Hintikka, A Ruusunen, S Voutilainen, A Tanskanen, V P Valkonen, H Viinamaki, G A Kaplan, J T Salonen. Dietary folate and the risk of depression in Finnish middle-aged men. A prospective follow-up study. Psychother Psychosom. 2004 Nov-Dec;73(6):334-9.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25010374" target="_blank" rel="noopener">A L Sharpley, R Hockney. L McPeake, J R Gedes, P J Cowen. Folic acid supplementation for prevention of mood disorders in young people at familial risk: a randomised, double blind, placebo controlled trial. J Affect Disord. 2014 Oct;167:306-11.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12208645" target="_blank" rel="noopener">S Brody. High-dose ascorbic acid increases intercourse frequency and improves mood: a randomized controlled clinical trial. Biol Psychiatry. 2002 Aug 15;52(4):371-4.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/">Przeciwutleniacze i depresja</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/przeciwutleniacze-i-depresja/">Przeciwutleniacze i depresja</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Feb 2022 11:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol LDL]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[choroby układu krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta roślinna]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[poziom cukru we krwi]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[statyny]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[weganie]]></category>
		<category><![CDATA[wegetarianie]]></category>
		<category><![CDATA[wysokie ciśnienie krwi]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=931</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu? Wstęp: Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób serca, zabójcy ludzkości nr 1. Jaki niski powinien być poziom optymalny? Zaraz...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</h3>
<p><em>Wstęp: Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób serca, zabójcy ludzkości nr 1. Jaki niski powinien być poziom optymalny? Zaraz się przekonamy. Zapraszamy do lektury.</em></p>
<p>Spójne dowody z wielu różnych źródeł wskazują wyraźnie, że podwyższony poziom cholesterolu LDL jest przyczyną miażdżycowej choroby układu sercowo-naczyniowego, udarów mózgu i zawałów serca ‒ naszej głównej przyczyny śmierci <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Dowody naukowe w tym zakresie obejmują setki badań z udziałem milionów pacjentów <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Cholesterol jest przyczyną miażdżycy, czyli twardnienia tętnic <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. „To wina cholesterolu, głuptasie!” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21029840/" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, napisał William Clifford Roberts, redaktor naczelny <em>American Journal of Cardiology</em>, który jako autor ok. 1 700 artykułów w recenzowanej literaturze medycznej ma CV o długości ponad 100 stron <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/kjfgjpb3dcjiifki573rqfvfbzwt375p" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. To prawda, tradycyjnie uważa się, że dla miażdżycy istnieje co najmniej 10 czynników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jednak, jak zauważył dr Roberts, rozwój tej choroby wymaga tak naprawdę tylko jednego ‒ podwyższonego poziomu cholesterolu <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Wielu z Was odetchnęło pewnie w tym momencie z ulgą: „Uff! Poziom cholesterolu mam na szczęście w normie, dzięki Bogu”. Ale chwila… normalny poziom cholesterolu w społeczeństwie, w którym normą jest śmierć w wyniku zawału serca nie jest chyba żadnym powodem do radości. Choroby serca są przecież głównym zabójcą ludzkości. Naszym celem nie powinien być normalny poziom cholesterolu, tylko poziom optymalny; i to optymalny z punktu widzenia fizjologii człowieka, nie obowiązujących obecnie standardów.</p>
<p>Normalny poziom cholesterolu związany jest z ukrytym odkładaniem się blaszki miażdżycowej w tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, nawet w przypadku osób, dla których, zgodnie z obowiązującymi standardami, istotne czynniki diagnostyczne utrzymują się na tzw. poziomie optymalnym: ciśnienie krwi poniżej 120/80 mmHg, poziom cukru we krwi w normie i całkowity cholesterol poniżej 200 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W gabinecie lekarskim takie liczby nagradza się naklejką i lizakiem. Jednak u 38% osób z takimi „optymalnymi” wynikami, USG i tomografia komputerowa wykazałyby wyraźne zmiany miażdżycowe w tętnicach <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Może jednak nie są one wcale takie optymalne&#8230;</p>
<p>Może za optymalny powinniśmy uznać taki poziom cholesterolu LDL, który nie przyczynia się do rozwoju chorób? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> Nie do pomyślenia, prawda? W 2017 r. przeprowadzono badanie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a> z udziałem tysiąca kobiet i mężczyzn po 40. roku życia, z cholesterolem LDL poniżej 130 mg/dl, który większość laboratoriów uznałaby za normalny. Uczestników przebadano metodą tomografii komputerowej i, jak się okazało, miażdżycę mieli w całym organizmie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Zmian miażdżycowych nie wykryto tylko u osób z cholesterolem LDL na poziomie ok. 50-60 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Tak się składa, że przed nadejściem naszej współczesnej diety takie właśnie stężenie zaobserwować można było u większości ludzi <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Większość dorosłych miała cholesterol LDL na poziomie 50 mg/dl <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>; tyle zatem wynosi prawdziwa norma. W dzisiejszych czasach średnie wartości nie powinny być uważane za „normalne” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Nie chcemy przecież, by nasz poziom cholesterolu był normalny w kontekście chorego społeczeństwa; chcemy, by nasz poziom cholesterolu był normalny w kontekście fizjologii gatunku ludzkiego; możliwe zatem, że wynosić powinien zaledwie 30-70 mg/dl (0,8-1,8 mmol/l) <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Chociaż jak na współczesne standardy amerykańskie LDL na poziomie 50-70 mg/dl może wydawać się przesadnie niski, przedział ten jest normą wśród osób prowadzących zdrowy styl życia i odżywiających się w sposób, do którego zostali genetycznie przystosowani na przełomie milionów lat <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426/" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>; mowa tutaj o diecie opartej na nieprzetworzonych produktach roślinnych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11022871/" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Jeśli optymalny dla naszego organizmu poziom LDL jest dwa razy niższy od współczesnej „normy”, trudno się dziwić, że mierzymy się obecnie z epidemią miażdżycy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>W medycynie istnieje niedorzeczna tendencja do dopuszczania niewielkich zmian wskaźników ryzyka <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. A przecież celem powinno być nie tylko obniżenie ryzyka, ale i profilaktyka zmian miażdżycowych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jak niski powinien być nasz poziom cholesterolu? <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a> W świetle ostatnich dowodów pochodzących z badań nad korzyściami i ryzykiem wynikającymi ze znacznego obniżenia cholesterolu LDL, odpowiedź na pytanie „Jak niski powinien być nasz poziom cholesterolu?” jest dosyć prosta: „Tak niski jak to tylko możliwe” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>; i owszem, niższy praktycznie zawsze równa się lepszy <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Jednak osoby, które swój poziom cholesterolu postanowią obniżyć przy pomocy leków muszą wziąć pod uwagę ryzyko wystąpienia skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Powodem, dla którego statynami nie faszeruje się całej populacji, (np. dodając je do wody pitnej) jest fakt, że chociaż obniżenie wszystkim cholesterolu byłoby oczywiście zmianą na lepsze, przyjmowanie tych leków wiąże się z pewnym ryzykiem <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. W związku z tym lekarze z reguły przepisują pacjentom najwyższą możliwą dawkę, by jak najbardziej obniżyć poziom cholesterolu LDL, przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka uszkodzenia mięśni, do którego doprowadzić mogą te leki <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21067804/" target="_blank" rel="noopener">[15]</a>.</p>
<p>Obniżanie cholesterolu poprzez wprowadzanie zmian w zakresie stylu życia niesie ze sobą wyłącznie korzyści, żadnych negatywnych skutków ubocznych <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">[14]</a>. Pytanie tylko, czy sama dieta to nie za mało, by uzyskać wystarczający spadek w poziomie cholesterolu? Czołowi eksperci w tej dziedzinie na pytanie o idealny ich zdaniem poziom LDL odpowiedziliby pewnie, że poniżej 70 mg/dl <a href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/sliding-scale-for-ldl-how-low-should-you-go" target="_blank" rel="noopener">[16]</a>. Powinniśmy oczywiście unikać tłuszczów nasyconych i trans zawartych w śmieciowym jedzeniu, czy w mięsie i cholesterolu pokarmowego, zawartego głównie w jajkach, ale „mało prawdopodobne jest, żeby, samo ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych i cholesterolu umożliwiło komukolwiek obniżenie poziomu LDL do 70 mg/dl” <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15584114/" target="_blank" rel="noopener">[17]</a>.</p>
<p>Wśród lekarzy to przekonanie jest bardzo powszechne. Jednak cholesterol LDL na poziomie 70 mg/dl jest nie tylko możliwy do uzyskania, ale może być wręcz normalny <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. W końcu tyle właśnie wynosi średnie stężenie LDL u osób na diecie w 100% roślinnej <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">[18]</a>. Nic dziwnego, że dieta roślinna jest jedynym potwierdzonym naukowo modelem żywieniowym, który u większości pacjentów pozwala odwrócić rozwój choroby niedokrwiennej serca <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Jakieś skutki uboczne? Tak, na przykład lepsze samopoczucie <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>. Wiele randomizowanych badań klinicznych wykazało, że dieta oparta w dużej mierze na produktach roślinnych w znacznym stopniu przyczynia się do poprawy samopoczucia psychicznego i jakości życia: łagodzi depresję, stany lękowe, zapewnia dobrostan fizyczny i emocjonalny oraz pozwala osiągnąć lepszy ogólny stan zdrowia <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">[19]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28444290/" target="_blank" rel="noopener">Ference BA, Ginsberg HN, Graham I, et al. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. 1. Evidence from genetic, epidemiologic, and clinical studies. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. Eur Heart J. 2017;38(32):2459-72.</a><br />
[2] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28847597/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Cholesterol is the Cause of Atherosclerosis. Am J Cardiol. 2017;120(9):1696.</a><br />
[3] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21029840/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. It&#8217;s the cholesterol, stupid! Am J Cardiol. 2010;106(9):1364-6. Roberts WC. It&#8217;s the cholesterol, stupid! Am J Cardiol. 2010;106(9):1364-6.</a><br />
[4] <a href="https://nutritionfacts.box.com/s/kjfgjpb3dcjiifki573rqfvfbzwt375p" target="_blank" rel="noopener">William Clifford Roberts, MD.</a><br />
[5] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29753395/" target="_blank" rel="noopener">Roberts WC. Quantitative Extent of Atherosclerotic Plaque in the Major Epicardial Coronary Arteries in Patients with Fatal Coronary Heart Disease, in Coronary Endarterectomy Specimens, in Aorta-Coronary Saphenous Venous Conduits, and Means to Prevent the Plaques: A Review after Studying the Coronary Arteries for 50 Years. Am J Cardiol. 2018;121(11):1413-35.</a><br />
[6] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241485/" target="_blank" rel="noopener">Fernández-Friera L, Fuster V, López-Melgar B, et al. Normal LDL-Cholesterol Levels Are Associated With Subclinical Atherosclerosis in the Absence of Risk Factors. J Am Coll Cardiol. 2017;70(24):2979-91.</a><br />
[7] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29241486/" target="_blank" rel="noopener">Nambi V, Bhatt DL. Primary Prevention of Atherosclerosis: Time to Take a Selfie?. J Am Coll Cardiol. 2017;70(24):2992-4.</a><br />
[8] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20400493/" target="_blank" rel="noopener">Hochholzer W, Giugliano RP. Lipid lowering goals: back to nature?. Ther Adv Cardiovasc Dis. 2010;4(3):185-91.</a><br />
[9] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29428160/" target="_blank" rel="noopener">Gitin A, Pfeffer MA, Hennekens CH. Editorial commentary: The lower the LDL the better but how and how much?. Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):355-6.</a><br />
[10] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12089098/" target="_blank" rel="noopener">Law MR, Wald NJ. Risk factor thresholds: their existence under scrutiny. BMJ. 2002;324(7353):1570-6.</a><br />
[11] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15172426/" target="_blank" rel="noopener">O&#8217;Keefe JH Jr, Cordain L, Harris WH, Moe RM, Vogel R. Optimal low-density lipoprotein is 50 to 70 mg/dl: lower is better and physiologically normal. J Am Coll Cardiol. 2004;43(11):2142-6.</a><br />
[12] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11022871/" target="_blank" rel="noopener">Anderson JW, Konz EC, Jenkins DJ. Health advantages and disadvantages of weight-reducing diets: a computer analysis and critical review. J Am Coll Nutr. 2000;19(5):578-90.</a><br />
[13] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29336946/" target="_blank" rel="noopener">Packard CJ. LDL cholesterol: How low to go?. Trends Cardiovasc Med. 2018;28(5):348-54.</a><br />
[14] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29050566/" target="_blank" rel="noopener">Hong KN, Fuster V, Rosenson RS, Rosendorff C, Bhatt DL. How Low to Go With Glucose, Cholesterol, and Blood Pressure in Primary Prevention of CVD. J Am Coll Cardiol. 2017;70(17):2171-85.</a><br />
[15] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21067804/" target="_blank" rel="noopener">Cholesterol Treatment Trialists’ (CTT) Collaboration, Baigent C, Blackwell L, et al. Efficacy and safety of more intensive lowering of LDL cholesterol: a meta-analysis of data from 170,000 participants in 26 randomised trials. Lancet. 2010;376(9753):1670-81.</a><br />
[16] <a href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/sliding-scale-for-ldl-how-low-should-you-go" target="_blank" rel="noopener">Sliding scale for LDL: how low should you go? The target for the safest amount of &#8222;bad&#8221; cholesterol continues to drift downward. Harv Heart Lett. 2011;21(12):5.</a><br />
[17] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15584114/" target="_blank" rel="noopener">How low should your cholesterol go? Even lower may be better. For those at highest risk, very low cholesterol levels may help prevent a second heart attack or stroke. Health News. 2004;10(10):6.</a><br />
[18] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17364116/" target="_blank" rel="noopener">De Biase SG, Fernandes SF, Gianini RJ, Duarte JL. Vegetarian diet and cholesterol and triglycerides levels. Arq Bras Cardiol. 2007;88(1):35-9.</a><br />
[19] <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29800598/" target="_blank" rel="noopener">Kahleova H, Levin S, Barnard ND. Vegetarian Dietary Patterns and Cardiovascular Disease. Prog Cardiovasc Dis. 2018;61(1):54-61.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/jak-niski-powinien-byc-idealny-poziom-cholesterolu/">Jak niski powinien być idealny poziom cholesterolu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy kumin i szafran wspomagają odchudzanie?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-kumin-i-szafran-wspomagaja-odchudzanie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-kumin-i-szafran-wspomagaja-odchudzanie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Nov 2021 11:00:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[czarnuszka]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[How Not to Diet]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[kmin rzymski]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie kalorii]]></category>
		<category><![CDATA[przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[szafran]]></category>
		<category><![CDATA[trójglicerydy]]></category>
		<category><![CDATA[utrata wagi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=880</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy kumin i szafran wspomagają odchudzanie? W artykule pt. „Czy czarnuszka wspomaga odchudzanie?” pisaliśmy o 17 randomizowanych, kontrolowanych badaniach klinicznych, które wykazały, że ta niepozorna przyprawa może obniżyć poziom cholesterolu...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-kumin-i-szafran-wspomagaja-odchudzanie/">Czy kumin i szafran wspomagają odchudzanie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-kumin-i-szafran-wspomagaja-odchudzanie/">Czy kumin i szafran wspomagają odchudzanie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy kumin i szafran wspomagają odchudzanie?</h3>
<p>W artykule pt. <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-czarnuszka-nigella-sativa-wspomaga-odchudzanie/" target="_blank" rel="noopener">„Czy czarnuszka wspomaga odchudzanie?”</a> pisaliśmy o 17 randomizowanych, kontrolowanych badaniach klinicznych, które wykazały, że ta niepozorna przyprawa może obniżyć poziom cholesterolu i trójglicerydów <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26875640" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Jakieś skutki uboczne? Tak, utrata wagi <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26875640" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Jak się okazuje, inną przyprawą skuteczną w leczeniu jednej z głównych przyczyn cierpienia (w tym przypadku depresji) jest szafran <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24299602" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Skutkiem ubocznym jest zmniejszenie apetytu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24299602" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. W badaniu z 2017 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29391933" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>, randomizowanym, podwójnie zaślepionym i kontrolowanym placebo, wykazano, że szafran rzeczywiście może prowadzić do znaczącej utraty wagi (w porównaniu z grupą placebo w grupie interwencyjnej w ciągu 8 tygodni uczestnicy schudli ponad 2 kg więcej i stracili ok. 2,5 cm więcej w pasie). Użyta w badaniu dawka była odpowiednikiem szklanki herbaty zaparzonej z dużej szczypty nitek szafranu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29391933" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>Możliwe, że działanie szafranu to zasługa składnika aktywnego zwanego krocyną <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29391933" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. To właśnie ona nadaje przyprawie jej karmazynowy kolor. Naukowcy sprawdzili zatem, jak na utratę wagi wpływa sam barwnik <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29391933" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W tym przypadku wśród badanych również odnotowano spadek masy ciała, był on jednak mniej znaczący, niż przy zastosowaniu ekstraktu z całego szafranu (w porównaniu z grupą placebo w grupie interwencyjnej uczestnicy schudli ok. 1 kg więcej, a w pasie stracili zaledwie ok. 1,25 cm więcej) <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29391933" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Jako że grupa przyjmująca krocynę zmniejszyła swoją dzienną dawkę kaloryczną o średnio 80 kcal, a grupa przyjmująca szafran w całości ‒ o ok. 170 kcal, wygląda na to, że mechanizm działania szafranu polega na hamowaniu apetytu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29391933" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>.</p>
<p>W podobnym badaniu z 2010 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20579522" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> skupiono się na częstości podjadania. Naukowcy założyli, że dzięki swoim właściwościom poprawiającym nastrój szafran mógłby przyczynić się do ograniczenia zajadania stresu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20579522" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. I rzeczywiście, w porównaniu z grupą placebo, uczestnicy, którzy przez osiem tygodni przyjmowali ekstrakt z szafranu podjadali dwa razy mniej <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20579522" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Dodatkową korzyścią była niewielka, ale statystycznie istotna utrata wagi (ok. 1 kg) <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20579522" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Biorąc pod uwagę zastosowaną w badaniu bardzo niewielką dawkę przyprawy (ok. 100 mg, co odpowiada mniej więcej jednej ósmej łyżeczki), na uwagę zasługuje w tym przypadku każde, nawet minimalne zmniejszenie masy ciała.</p>
<p>Problem polega na tym, że szafran to najdroższa przyprawa na świecie. Roślina występuje w postaci kwiatu, z którego wyrasta kilka delikatnych nitek. Każdy kwiat wytwarza tylko kilka nitek, więc by wyprodukować ok. 0,5 kg przyprawy, potrzeba aż 50 tys. kwiatów. Taka liczba kwiatów wystarczyłaby na pokrycie całego boiska do futbolu amerykańskiego. W związku z tym szczypta szafranu kosztować może nawet ok. 4 zł dziennie.</p>
<p>Dlatego właśnie w swojej książce pt. <em>How not to diet</em> zamiast szafranu dr Greger zaleca spożycie czarnego kminku, zwanego również czarnuszką. Jedna czwarta łyżeczki tej przyprawy kosztuje zaledwie ok. 10 gr dziennie. A jak na odchudzanie wpływa kmin rzymski?</p>
<p>Kmin rzymski, albo kumin, znajduje zastosowanie w wielu tradycjach kulinarnych na całym świecie, od Tex-Mex po Azję Południową <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26010662" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W rankingu najpopularniejszych przypraw zajmuje drugie miejsce, zaraz po czarnym pieprzu <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26010662" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Jest to jedna z najstarszych roślin uprawnych, wykazująca, rzekomo, wiele właściwości leczniczych. Jednak dopiero niedawno właściwości kuminu przetestowane zostały w badaniu naukowym, w kontekście odchudzania. W badaniu z 2014 r. <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25456022" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, w porównaniu z grupą placebo, uczestnicy zrandomizowani do grupy przyjmującej po pół łyżeczki kuminu w ramach obiadu i kolacji zrzucili ok. 2 kg więcej, a w pasie stracili ok. 2,5 cm więcej. Efekty osiągnięte dzięki zastosowaniu przyprawy były porównywalne do rezultatów jakie przynosi lek przeciw otyłości, o nazwie orlistat <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25766448" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Dla niewtajemniczonych, mowa tutaj o leku wywołującym „wyciek analny” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21113309" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> (sprzedawanym pod nazwami Alli i Xenical). Producent, dla opisu wydzieliny z odbytu pojawiającej się w wyniku zastosowania leku, woli najwyraźniej określenie „plamienie kałem” <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14984378" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Na swojej stronie internetowej firma zamieściła jednak kilka pomocnych wskazówek: „dobrym pomysłem może być wybór spodni w ciemnym kolorze i zabranie ze sobą do pracy ubrań na zmianę” <a href="https://web.archive.org/web/20080821141135/http://www.myalli.com:80/howdoesitwork/treatmenteffects.aspx" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Takie zabezpieczenie na wypadek, gdyby przez ich lek ktoś miał narobić sobie w pracy w spodnie.</p>
<p>Lepiej chyba pozostać przy kuminie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26875640" target="_blank" rel="noopener">Sahebkar A, Beccuti G, Simental-Mendía LE, Nobili V, Bo S. Nigella sativa (black seed) effects on plasma lipid concentrations in humans: a systematic review and meta-analysis of randomized placebo-controlled trials. Pharmacol Res. 2016;106:37-50.</a><br />
[2] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24299602" target="_blank" rel="noopener">Hausenblas HA, Saha D, Dubyak PJ, Anton SD. Saffron (Crocus sativus L.) and major depressive disorder: a meta-analysis of randomized clinical trials. J Integr Med. 2013;11(6):377-83.</a><br />
[3] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29391933" target="_blank" rel="noopener">Abedimanesh N, Bathaie SZ, Abedimanesh S, Motlagh B, Separham A, Ostadrahimi A. Saffron and crocin improved appetite, dietary intakes and body composition in patients with coronary artery disease. J Cardiovasc Thorac Res. 2017;9(4):200-8.</a><br />
[4] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20579522" target="_blank" rel="noopener">Gout B, Bourges C, Paineau-Dubreuil S. Satiereal, a Crocus sativus L extract, reduces snacking and increases satiety in a randomized placebo-controlled study of mildly overweight, healthy women. Nutr Res. 2010;30(5):305-13.</a><br />
[5] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26010662" target="_blank" rel="noopener">Mnif S, Aifa S. Cumin (Cuminum cyminum L.) from traditional uses to potential biomedical applications. Chem Biodivers. 2015;12(5):733-42.</a><br />
[6] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25456022" target="_blank" rel="noopener">Zare R, Heshmati F, Fallahzadeh H, Nadjarzadeh A. Effect of cumin powder on body composition and lipid profile in overweight and obese women. Complement Ther Clin Pract. 2014;20(4):297-301.</a><br />
[7] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25766448" target="_blank" rel="noopener">Taghizadeh M, Memarzadeh MR, Asemi Z, Esmaillzadeh A. Effect of the Cumin cyminum L. intake on weight loss, metabolic profiles and biomarkers of oxidative stress in overweight subjects: a randomized double-blind placebo-controlled clinical trial. Ann Nutr Metab. 2015;66(2-3):117-24.</a><br />
[8] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21113309" target="_blank" rel="noopener">Hollywood A, Ogden J. Taking orlistat: predicting weight loss over 6 months. J Obes. 2011;2011:806896.</a><br />
[9] <a href="https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14984378" target="_blank" rel="noopener">Fox M, Thumshirn M, Menne D, Stutz B, Fried M, Schwizer W. The pathophysiology of faecal spotting in obese subjects during treatment with orlistat. Aliment Pharmacol Ther. 2004;19(3):311-21.</a><br />
[10] <a href="https://web.archive.org/web/20080821141135/http://www.myalli.com:80/howdoesitwork/treatmenteffects.aspx" target="_blank" rel="noopener">Before you begin with alli. myalli.com. 2008.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-kumin-i-szafran-wspomagaja-odchudzanie/">Czy kumin i szafran wspomagają odchudzanie?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-kumin-i-szafran-wspomagaja-odchudzanie/">Czy kumin i szafran wspomagają odchudzanie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Oct 2021 10:00:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA]]></category>
		<category><![CDATA[amerykańska ustawa o wolności informacji]]></category>
		<category><![CDATA[bezsenność]]></category>
		<category><![CDATA[biegunka]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[długowieczność]]></category>
		<category><![CDATA[efekt placebo]]></category>
		<category><![CDATA[jatrogenny]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki przeciwdepresyjne]]></category>
		<category><![CDATA[mdłości]]></category>
		<category><![CDATA[Prozac]]></category>
		<category><![CDATA[przybieranie na wadze]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[skutki uboczne]]></category>
		<category><![CDATA[tkanka tłuszczowa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie mięśni]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=799</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne? Wiemy już, że jako pierwsza linia leczenia łagodnej do umiarkowanej depresji, aktywność fizyczna przynosi efekty porównywalne do rezultatów osiąganych w wyniku stosowania leków...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/">Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/">Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</h3>
<p>Wiemy już, że jako pierwsza linia leczenia łagodnej do umiarkowanej depresji, aktywność fizyczna przynosi efekty porównywalne do rezultatów osiąganych w wyniku stosowania leków przeciwdepresyjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Tylko co to tak naprawdę oznacza? Jak skuteczne są leki przeciwdepresyjne?</p>
<p>Metaanaliza z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> wywołała ogromne kontrowersje, zarówno w środowisku naukowym, jak i wśród opinii publicznej. Sugerowano w niej, że leki przeciwdepresyjne swoją skuteczność zawdzięczać mogą efektowi placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Ale chwila, czy skuteczność tych leków nie została przypadkiem potwierdzona w tysiącach badań klinicznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Jeśli metaanaliza z założenia zbierać ma wszystkie najważniejsze opublikowane badania naukowe, jakim cudem wykazano w niej, że leki przeciwdepresyjne nie działają wcale o wiele lepiej niż zwykła tabletka z cukru. Kluczowe znaczenie ma tutaj słowo „opublikowane”.</p>
<p>Wyobraźmy sobie, że firma farmaceutyczna postanowiła opublikować badania o korzystnych dla siebie wynikach, ukrywając jednocześnie wszelkie badania, w których wykazano brak skuteczności danego leku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Mniej obeznane osoby, na podstawie dostępnej literatury medycznej, uznałyby, że musi być to po prostu jakiś świetny lek. A co jeśli tak właśnie postępowałyby wszystkie firmy farmaceutyczne? By przekonać się, czy to prawda naukowcy zwrócili się do Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA), w celu uzyskania dostępu, na mocy amerykańskiej ustawy o wolności informacji, do opublikowanych i nieopublikowanych badań, przedłożonych przez firmy farmaceutyczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Wyniki śledztwa były szokujące.</p>
<p>Jeśli spojrzymy na wyniki badań opublikowanych w literaturze medycznej, okazuje się, że niemal wszystkie były pozytywne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>; wszystkie wykazały, że leki przeciwdepresyjne są skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Natomiast z analizy danych FDA wynika, że antydepresanty wypadły korzystnie tylko mniej więcej w połowie badań <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Innymi słowy, połowa badań pokazała, że leki przeciwdepresyjne nie są skuteczne. Dlatego właśnie w metaanalizie, która stanowiła zestawienie badań zarówno opublikowanych, jak i nieopublikowanych, nie wykazano żadnej klinicznie znaczącej przewagi leków przeciwdepresyjnych nad tabletkami z cukru <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2582668/" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niepublikowanie negatywnych wyników badań podważa medycynę opartą na dowodach naukowych i naraża miliony pacjentów na stosowanie nieskutecznych bądź niebezpiecznych leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24802771" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>, o czym mogliśmy się przekonać właśnie na przykładzie leków przeciwdepresyjnych.</p>
<p>Odkrycia tego dokonano w 2008 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18303940" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: leki takie jak Prozac, Serzone, Paxil, czy Effexor, owszem, działają; podobnie działają jednak cukrowe tabletki, a różnica między prawdziwymi lekami a placebo jest bardzo niewielka. Tak wyglądał stan rzeczy na rok 2008. Co się zmieniło do roku 2014? Analiza danych zarówno opublikowanych, jak i tych nieopublikowanych, zatuszowanych przez firmy farmaceutyczne, wykazała, że większość (o ile nie wszystkie) korzyści wynikające ze stosowania leków przeciwdepresyjnych to zasługa efektu placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Co gorsza, jak wynika z udostępnionych dokumentów, FDA o wszystkim wiedziało i podjęło świadomą decyzję, by ukryć te informacje przed opinią publiczną i lekarzami, którzy leki przepisują przecież pacjentom <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20170046" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Jakim cudem coś takiego uszło firmom farmaceutycznym na sucho?</p>
<p>Przemysł farmaceutyczny w USA uważany jest za przemysł najbardziej dochodowy o największych wpływach politycznych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24802771" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Choroby psychiczne natomiast to dla producentów leków istna „kura znosząca złote jajka”: nieuleczalne, powszechnie występujące, przewlekłe i wymagające stosowania wielu leków naraz <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23341568" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. W USA leki przeciwdepresyjne przepisywane są 8,7% populacji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23341568" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>. Rynek antydepresantów wart jest miliardy dolarów, a mowa tu przecież tylko o jednej grupie leków.</p>
<p>Podsumowując, leki przeciwdepresyjne bez wątpienia wywołują silną reakcję leczniczą; prawda jest jednak taka, że równie silną reakcję wywołuje placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Antydepresanty pomagają milionom osób cierpiącym na depresję <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Fakt, że nie działają one lepiej niż cukrowe tabletki nie oznacza jeszcze, że leki te są nieskuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. To tak jak z homeopatią. Tylko dlatego, że nie działa ona lepiej niż cukrowe tabletki nie oznacza wcale, że jest nieskuteczna. W końcu efekt placebo to nie żarty; zjawisko to naprawdę istnieje i wiąże się z ogromnym potencjałem leczniczym.</p>
<p>W artykule z 2012 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a> w obronie leków przeciwdepresyjnych stanął psychiatra finansowany przez firmę farmaceutyczną Prozac: „krytykanci zapominają tutaj o kluczowej kwestii. W wyniku stosowania leków przeciwdepresyjnych pacjenci zauważają u siebie przecież realną poprawę. Jakie to ma znaczenie, czy jest to wynik działania samych leków, czy tylko efekt placebo?” <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">[2]</a></p>
<p>Ma znaczenie, i to duże! Skutki uboczne leków przeciwdepresyjnych obejmują dysfunkcję seksualną (nawet u 75% pacjentów), wzrost masy ciała w perspektywie długoterminowej, bezsenność, mdłości i biegunkę <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. W przypadku zaprzestania przyjmowania leków mniej więcej co piąta osoba doświadcza objawów odstawienia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Co gorsza, leki przeciwdepresyjne zwiększają ryzyko rozwoju depresji w przyszłości <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Wśród pacjentów przyjmujących antydepresanty prawdopodobieństwo nawrotu depresji po zakończeniu leczenia jest wyższe, niż w przypadku osób leczonych innymi metodami, w tym przy zastosowaniu efektu placebo <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Zatem jeśli lekarze są skłonni leczyć pacjentów przy zastosowaniu efektu placebo, może rzeczywiście lepiej podawać chorym tabletki z cukru? <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20962066" target="_blank" rel="noopener">[10]</a> Biorąc pod uwagę wszystkie skutki uboczne antydepresantów, w tym przypadku okłamywanie chorych wydaje się lepszym rozwiązaniem, niż podawanie im prawdziwych leków <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20962066" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>. Być może autorytety w dziedzinie medycyny powinny przyjąć do wiadomości, że odrobina oszustwa może okazać się skutecznym lekarstwem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20962066" target="_blank" rel="noopener">[10]</a>.</p>
<p>Jeśli leki przeciwdepresyjne nie są jedyną skuteczną metodą leczenia, czy pacjenci nie powinni mieć tutaj możliwości wyboru? Czy nie powinni rozważyć wszystkich dostępnych opcji, z uwzględnieniem, przede wszystkim, związanego z nimi ryzyka i potencjalnej szkodliwości? <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a> Spośród dostępnych metod leczenia, najbardziej ryzykowne i szkodliwe mogą być właśnie leki przeciwdepresyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jeśli rzeczywiście istnieje taka potrzeba, leki przeciwdepresyjne stosowane powinny być jako ostatnia deska ratunku; tylko w przypadkach niezwykle poważnej depresji, gdy wszystkie inne metody leczenia nie przynoszą oczekiwanych rezultatów <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>.</p>
<p>Chociaż w przypadku łagodnej do umiarkowanej depresji leki przeciwdepresyjne nie działają lepiej niż placebo, w radzeniu sobie z poważną depresją cukrowe tabletki antydepresantom już nie dorównują <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20051569" target="_blank" rel="noopener">[11]</a>. Tyle że spośród pacjentów przyjmujących te leki, na ciężką depresję cierpi tylko niewielki odsetek <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Oznacza to, że większości, nawet 90%, osób z depresją przepisuje się leki, które nie przyniosą im praktycznie żadnych korzyści <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Depresja często diagnozowana jest zbyt pochopnie, niejednokrotnie nawet bez wcześniejszego wysłuchania pacjenta <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23823902" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. Chorym przepisuje się leki przeciwdepresyjne, alternatywne metody leczenia nie są nawet rozważane <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23823902" target="_blank" rel="noopener">[13]</a>. A istnieją na szczęście alternatywne metody leczenia, które są rzeczywiście skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Długotrwałe korzyści przynieść może, na przykład, aktywność fizyczna <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>. Nawet jeśli w tym przypadku również jest to zasługa efektu placebo, jego skutków ubocznych doświadczyć chciałby chyba każdy <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">[12]</a>.</p>
<p>Podczas gdy skutki uboczne leków przeciwdepresyjnych obejmują dolegliwości takie jak dysfunkcja seksualna czy bezsenność, aktywność fizyczna wiąże się z wyższym libido, poprawą jakości snu, redukcją tkanki tłuszczowej, wzmocnieniem mięśni i zwiększeniem szans na długowieczność <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20170046" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">P J Carek, S E Laibstain, S M Carek. Exercise for the treatment of depression and anxiety. Int J Psychiatry Med. 2011;41(1):15-28.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3736946/" target="_blank" rel="noopener">E Penn, D K Tracy. The drugs don’t work? antidepressants and the current and future pharmacological management of depression. Ther Adv Psychopharmacol. 2012 Oct; 2(5): 179–188.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864" target="_blank" rel="noopener">E H Turner, A M Matthews, E Linardatos, R A Tell, R Rosenthal. Selective publication of antidepressant trials and its influence on apparent efficacy. N Engl J Med. 2008 Jan 17;358(3):252-60.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2582668/" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch. Challenging Received Wisdom: Antidepressants and the Placebo Effect. Mcgill J Med. 2008 Nov; 11(2): 219–222.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24802771" target="_blank" rel="noopener">R Shimazawa, M Ikeda. Conflicts of interest in psychiatry: strategies to cultivate literacy in daily practice. Psychiatry Clin Neurosci. 2014 Jul;68(7):489-97.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18303940" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch, B J Deacon, T B Huedo-Medina, A Scoboria, T J Moore, B T Johnson. Initial severity and antidepressant benefits: a meta-analysis of data submitted to the Food and Drug Administration. PLoS Med. 2008 Feb;5(2):e45.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25279271" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch. Antidepressants and the Placebo Effect. Z Psychol. 2014;222(3):128-134.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20170046" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch. Antidepressants and the placebo response. Epidemiol Psichiatr Soc. 2009 Oct-Dec;18(4):318-22.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23341568" target="_blank" rel="noopener">D Spence. Are antidepressants overprescribed? Yes. BMJ. 2013 Jan 22;346:f191.</a><br />
[10] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20962066" target="_blank" rel="noopener">C Blease. Deception as treatment: the case of depression. J Med Ethics. 2011 Jan;37(1):13-6.</a><br />
[11] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20051569" target="_blank" rel="noopener">J C Fournier, R J DeRubeis, S D Hollon, S Dimidjan, J D Amsterdam, R C Shelton, J Fawcett. Antidepressant drug effects and depression severity: a patient-level meta-analysis. JAMA. 2010 Jan 6;303(1):47-53.</a><br />
[12] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21856612" target="_blank" rel="noopener">I Kirsch. Review: benefits of antidepressants over placebo limited except in very severe depression. Evid Based Ment Health. 2010 May;13(2):49.</a><br />
[13] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23823902" target="_blank" rel="noopener">A Vilhelmsson. T Svensson. A Meeuwisse. A Pill for the Ill? Patients&#8217; Reports of Their Experience of the Medical Encounter in the Treatment of Depression. PLoS One. 2013 Jun 18;8(6):e66338.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/">Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/czy-leki-przeciwdepresyjne-sa-tak-naprawde-skuteczne/">Czy leki przeciwdepresyjne są tak naprawdę skuteczne?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Sep 2021 10:00:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[leki]]></category>
		<category><![CDATA[leki przeciwdepresyjne]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna stylu życia]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Zoloft]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=777</guid>

					<description><![CDATA[<p>Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji Już dziesiątki lat temu odkryto, że aktywność fizyczna, nawet uprawiana sporadycznie, może przyczynić się do poprawy nastroju [1]. Pytanie tylko, czy to wystarczy,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/">Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/">Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</h3>
<p>Już dziesiątki lat temu odkryto, że aktywność fizyczna, nawet uprawiana sporadycznie, może przyczynić się do poprawy nastroju <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8778396" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Pytanie tylko, czy to wystarczy, by stosować ją jako metodę leczenia ciężkiej depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>? Jak wiadomo, wysiłek fizyczny związany jest z łagodzeniem objawów depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przykładowo: w badaniu przekrojowym z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>, spośród 8000 osób, na poważną depresję w mniejszym stopniu narażeni byli badani dbający o regularną aktywność fizyczną.</p>
<p>Tylko że to jeszcze o niczym nie świadczy. Naukowcy otwarcie przyznają, że możemy mieć tu do czynienia z odwróconym związkiem przyczynowo-skutkowym <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12744913" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Możliwe, że to nie wysiłek fizyczny powstrzymał depresję, tylko depresja powstrzymała wysiłek fizyczny. Powodem, dla którego depresja związana może być z niską aktywnością fizyczną jest fakt, że w wyniku złego samopoczucia ludzie nie mają siły wstać z łóżka <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12744913" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Przydałoby się tutaj jakieś badanie interwencyjne. Uczestnikami byłyby osoby z depresją, które losowo przydzielono by do grupy interwencyjnej lub kontrolnej. Interwencją w tym przypadku byłaby regularna aktywność fizyczna. Potem pozostaje już tylko obserwować, czy ich zdrowie psychiczne rzeczywiście ulega poprawie. No i proszę, jak na życzenie&#8230;</p>
<p>Badanie z 1999 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>: uczestnikami byli mężczyźni i kobiety powyżej 50. roku życia, cierpiący na ciężką depresję. Przez cztery miesiące część badanych wykonywała ćwiczenia aerobowe, reszta przyjmowała lek przeciwdepresyjny o nazwie Zoloft <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Wyjściowo w skali depresji Hamiltona uczestnicy uzyskali wynik ok. 18 punktów (wynik powyżej 7 oznacza depresję). Jednak po upływie czterech miesięcy w grupie przyjmującej lek odnotowano spadek liczby punktów i docelowo uczestnicy osiągnęli wynik uważany za normalny <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Nic dziwnego, właśnie takich rezultatów oczekuje się przecież od leków przeciwdepresyjnych. A co z grupą, w której zastosowano tylko aktywność fizyczną, bez udziału żadnych leków? Wyniki były równie niesamowite.</p>
<p>Naukowcy podsumowali, że aktywność fizyczna stanowić może alternatywę dla antydepresantów w leczeniu depresji wśród osób starszych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. W badaniu wykazano bowiem, że grupowe ćwiczenia aerobowe są łatwą w realizacji i skuteczną metodą leczenia depresji, przynajmniej w przypadku osób starszych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Ale chwila, ćwiczenia grupowe? Uczestnicy w grupie z aktywnością fizyczną trzy razy w tygodniu brali udział w grupowych zajęciach sportowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Niewykluczone zatem, że jedynym powodem, dla którego ich stan zdrowia się poprawił był fakt, że zostali zmuszeni do wstania z łóżka, do nawiązywania interakcji społecznych; być może była to kwestia stymulacji społecznej, a sama aktywność fizyczna nie miała tutaj żadnego znaczenia. Żeby definitywnie stwierdzić, że aktywność fizyczna działa równie skutecznie, co leki potrzebujemy takiego samego badania z udziałem jeszcze jednej grupy; takie same dwie grupy plus jeszcze jedna, która treningi wykonywałaby w domu, bez dodatkowych interakcji społecznych. Zajęło to trochę czasu, ale w 2007 r. w końcu ukazała się pierwsza tego typu publikacja: największe jak do tej pory badanie nad aktywnością fizyczną w kontekście leczenia depresji <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. W tym przypadku uczestnikami nie były już tylko osoby starsze, ale dorośli w różnym wieku <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Tym razem badanych podzielono na trzy grupy: grupa ćwicząca w domu, grupa ćwicząca w ramach wspólnych zajęć oraz grupa przyjmująca leki przeciwdepresyjne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>. Remisję depresji udało się uzyskać we wszystkich trzech grupach; wszystkie zastosowane metody leczenia okazały się równie skuteczne <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Nie ma zatem wątpliwości, że w leczeniu poważnych zaburzeń depresyjnych aktywność fizyczna przynosi efekty porównywalne do rezultatów osiąganych, w wyniku zastosowania leków przeciwdepresyjnych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">[5]</a>.</p>
<p>Metaanaliza wszystkich najważniejszych badań w tym zakresie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23362828" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>, pokazała, że, w najgorszym wypadku, aktywność fizyczna wykazuje umiarkowane działanie przeciwdepresyjne, a w najlepszym wypadku, w dużej mierze przyczynia się do łagodzenia objawów depresji, w związku z czym może być uznana za niezwykle pomocną i skuteczną metodę leczenia <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23362828" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Niestety chociaż badania popierają stosowanie wysiłku fizycznego w leczeniu depresji, ruch jako lekarstwo na tę powszechną i wyniszczającą chorobę przepisywany jest niestety bardzo rzadko.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8778396" target="_blank" rel="noopener">R R Yeung. The acute effects of exercise on mood state. J Psychosom Res. 1996 Feb;40(2):123-41.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21495519" target="_blank" rel="noopener">P J Carek, S E Laibstain, S M Carek. Exercise for the treatment of depression and anxiety. Int J Psychiatry Med. 2011;41(1):15-28.</a><br />
[3] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12744913" target="_blank" rel="noopener">R D Goodwin. Association between physical activity and mental disorders among adults in the United States. Prev Med. 2003 Jun;36(6):698-703.</a><br />
[4] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10547175" target="_blank" rel="noopener">J A Blumenthal, M A Babyak, K A Moore, W E Craighead, S Herman, P Khatri, R Waugh, M A Napolitano, L Forman, M Appelbaum, P M Doraiswamy, K R Krishnan. Effects of exercise training on older patients with major depression. Arch Intern Med. 1999 Oct 25;159(19):2349-56.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17846259" target="_blank" rel="noopener">J A Blumethal, M A Babyak, P M Doraiswamy, L Walkins, B M Hoffman, K A Barbour, S Herman, W E Craighead, A L Brosse, R Waugh, A Hinderliter, A Sherwood. Exercise and pharmacotherapy in the treatment of major depressive disorder. Psychosom Med. 2007 Sep-Oct;69(7):587-96.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23362828" target="_blank" rel="noopener">T Josefsson, M Lindwall, T Archer. Physical exercise intervention in depressive disorders: meta-analysis and systematic review. Scand J Med Sci Sports. 2014 Apr;24(2):259-72.</a></p>
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/">Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/aktywnosc-fizyczna-vs-leki-w-leczeniu-depresji/">Aktywność fizyczna vs. leki w leczeniu depresji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wspomaganie osiągów sportowych przy zastosowaniu mięty pieprzowej</title>
		<link>https://akademia.silaroslin.pl/wspomaganie-osiagow-sportowych-przy-zastosowaniu-miety-pieprzowej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspomaganie-osiagow-sportowych-przy-zastosowaniu-miety-pieprzowej</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[maja.jaroszewicz@navera.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2021 10:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[aromaterapia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[herbaty ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[leki ziołowe]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna sportowa]]></category>
		<category><![CDATA[mięta]]></category>
		<category><![CDATA[mięta pieprzowa]]></category>
		<category><![CDATA[mięta zielona]]></category>
		<category><![CDATA[olejek z mięty pieprzowej]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[sportowcy]]></category>
		<category><![CDATA[testosteron]]></category>
		<category><![CDATA[zapach ciała]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie płuc]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zespół policystycznych jajników]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://akademia.silaroslin.pl/?p=503</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wspomaganie osiągów sportowych przy zastosowaniu mięty pieprzowej Odkąd w klubach nocnych zabroniono palenia, klienci coraz częściej skarżyli się nieprzyjemne zapachy, jak np. zapach potu [1]. Europejscy naukowcy postanowili znaleźć sposób,...</p>
<p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wspomaganie-osiagow-sportowych-przy-zastosowaniu-miety-pieprzowej/">Wspomaganie osiągów sportowych przy zastosowaniu mięty pieprzowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wspomaganie-osiagow-sportowych-przy-zastosowaniu-miety-pieprzowej/">Wspomaganie osiągów sportowych przy zastosowaniu mięty pieprzowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Wspomaganie osiągów sportowych przy zastosowaniu mięty pieprzowej</h3>
<p>Odkąd w klubach nocnych zabroniono palenia, klienci coraz częściej skarżyli się nieprzyjemne zapachy, jak np. zapach potu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3106157/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. Europejscy naukowcy postanowili znaleźć sposób, by jakoś je zamaskować. W badaniu z 2011 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3106157/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a> przeanalizowano wpływ zapachu mięty pieprzowej na aktywność taneczną klientów klubu. Uczestnicy mieli ocenić swój poziom energii, w skali od spokoju i wyciszenia po nabuzowania na miarę zamachowca-samobójcy. Jak się okazało, badani czuli się bardziej radośni i więcej tańczyli, więc odświeżacze powietrza to najwyraźniej dobry sposób na zwiększenie przychodów klubu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3106157/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>. W najbardziej innowacyjnych lokalach na zapachowych koneserów czekają już aromatyczne doznania <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3106157/" target="_blank" rel="noopener">[1]</a>.</p>
<p>Tematem zainteresowało się środowisko biznesowe, w nadziei, że pod wpływem ładnych zapachów sekretarki, na przykład, zaczną szybciej pisać na komputerze <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14738372" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Strategia okazała się skuteczna! Zastosowanie zapachu mięty pieprzowej przyczyniło się do zwiększenia wydajności prac biurowych <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14738372" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. Przeprowadzono również pomiary pamięci, przy użyciu odpowiedniego urządzenia elektronicznego, jednak w tym przypadku mięta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Pamięć pracowników nie uległa poprawie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14738372" target="_blank" rel="noopener">[2]</a>. No dobrze, ale jeśli zapach mięty zwiększa wydajność pisania na komputerze, może wpłynie pozytywnie również na wydajność sportowców?</p>
<p>W dzisiejszych czasach o wygranej i przegranej w zawodach decydują dosłownie setne sekundy. W związku z powyższym sportowcy nieustannie poszukują nowych sposobów na udoskonalenie swoich wyników <a href="https://www.onu.edu/files/raudenbush_et_al._2003.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. W 2002 r. przeprowadzono badanie <a href="https://www.onu.edu/files/raudenbush_et_al._2003.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> z udziałem sportowców akademickich. Uczestnicy biegali na bieżni, a badacze wpuszczali im do nosa przez rurkę różne zapachy. Sportowcy, u których zastosowano zapach mięty pieprzowej deklarowali, że czuli się mniej zmęczeni, mniej sfrustrowani i mieli więcej energii. Ogólnie rzecz biorąc, mieli wrażenie, że ich trening był bardziej wydajny <a href="https://www.onu.edu/files/raudenbush_et_al._2003.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a>. Czy wrażenie to znalazło potwierdzenie w rzeczywistości?</p>
<p>Opisane wyżej badanie <a href="https://www.onu.edu/files/raudenbush_et_al._2003.pdf" target="_blank" rel="noopener">[3]</a> poświęcone było osiągom sportowym z punktu widzenia aspektów psychologicznych. Za to w badaniu z 2001 r. <a href="http://journals.humankinetics.com/jsep-back-issues/jsepvolume23issue2june/enhancingathleticperformancethroughtheadministrationofpeppermintodor" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> skupiono się już na rzeczywistych wynikach. Jak się okazało, pasek samoprzylepny o zapachu mięty, przyklejony do górnej wargi sportowców, zaskutkował większą liczbą pompek, a czas sprintu na 400 m skrócił o niemal dwie sekundy <a href="http://journals.humankinetics.com/jsep-back-issues/jsepvolume23issue2june/enhancingathleticperformancethroughtheadministrationofpeppermintodor" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Co ciekawe dla koszykarskich rzutów wolnych nie zauważono żadnej znaczącej poprawy <a href="http://journals.humankinetics.com/jsep-back-issues/jsepvolume23issue2june/enhancingathleticperformancethroughtheadministrationofpeppermintodor" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>, prawdopodobnie dlatego, że rzuty wolne wymagają pewnych umiejętności, a zapach mięty może jedynie zwiększyć motywację sportowca <a href="http://journals.humankinetics.com/jsep-back-issues/jsepvolume23issue2june/enhancingathleticperformancethroughtheadministrationofpeppermintodor" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>. Jeśli sportowiec nie umie wykonywać rzutów wolnych, w wyniku zwiększenia motywacji stanie się on po prostu sportowcem bardziej zmotywowanym. Umiejętności wykonywania rzutów wolnych nagle jednak nie opanuje <a href="http://journals.humankinetics.com/jsep-back-issues/jsepvolume23issue2june/enhancingathleticperformancethroughtheadministrationofpeppermintodor" target="_blank" rel="noopener">[4]</a>.</p>
<p>Niestety opisane wyniki <a href="http://journals.humankinetics.com/jsep-back-issues/jsepvolume23issue2june/enhancingathleticperformancethroughtheadministrationofpeppermintodor" target="_blank" rel="noopener">[4]</a> nie znalazły potwierdzenia w późniejszych badaniach w tym zakresie. Badanie z 2009 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20196473" target="_blank" rel="noopener">[5]</a> nie wykazało pozytywnego wpływu zapachu mięty na osiągi sportowe. A co w przypadku jedzenia mięty? Badanie z 2013 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3607906/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>: Wpływ mięty pieprzowej na osiągi sportowe; przez dziesięć dni uczestnicy pili pół litra wody z dodatkiem kropli olejku eterycznego z mięty pieprzowej. W porównaniu z pomiarami sprzed eksperymentu, po zakończeniu badania wyniki sportowców uległy znacznej poprawie <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3607906/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Wykonali o 50% więcej pracy, z 20% większą mocą, a ich czas do wyczerpania wydłużył się o 25% [6]. Lepsze wartości odnotowano również dla wszystkich parametrów wydolności oddechowej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3607906/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>. Według naukowców to wszystko dzięki temu, że mięta otwiera drogi oddechowe, co pozwala na lepsze dotlenienie organizmu i zwiększone dostarczanie tlenu <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3607906/" target="_blank" rel="noopener">[6]</a>.</p>
<p>Należy jednak pamiętać, że olejek eteryczny z mięty pieprzowej można łatwo przedawkować. Jest to substancja o bardzo silnym działaniu. Pewna kobieta wypiła kiedyś całą buteleczkę w ramach nieudanej, ale prawie udanej, próby samobójczej <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3546250/" target="_blank" rel="noopener">[7]</a>. Jednak kilka kropli nikomu raczej nie zaszkodzi. Mimo wszystko najlepszym rozwiązaniem byłoby zastąpienie olejku świeżymi liśćmi mięty zmiksowanymi z wodą ‒ porcja zielonych warzyw liściastych w formie niemalże mojito, minus rum i cukier.</p>
<p>Wysokie spożycie mięty może przyczynić się do obniżenia libido. W badaniu z 2007 r. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17310494" target="_blank" rel="noopener">[8]</a> cztery szklanki miętowego naparu dziennie zaskutkowały wśród mężczyzn utratą popędu seksualnego. Tak swoją drogą może to być kolejny sposób na wspomaganie osiągów sportowych: skupienie uwagi na treningach staje się bez wątpienia dużo łatwiejsze. Zaobserwowane działanie antyandrogenne mięty naukowcy postanowili przetestować na kobietach zmagających się z nadmiernym owłosieniem <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17310494" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Uczestniczki badania piły dwie szklanki naparu dziennie i w ciągu zaledwie pięciu dni ich poziom wolnego testosteronu udało się obniżyć o ok. 30% <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17310494" target="_blank" rel="noopener">[8]</a>. Z tego właśnie powodu mięta może okazać się pomocna w leczeniu choroby zwanej zespołem policystycznych jajników (PCOS) <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19585478" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>, która przejawia się nadmierną produkcją testosteronu. Napar z mięty może poziom tego hormonu skutecznie obniżyć <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19585478" target="_blank" rel="noopener">[9]</a>.</p>
<p>Źródło: <a href="https://nutritionfacts.org/" target="_blank" rel="noopener">https://nutritionfacts.org/</a></p>
[1] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3106157/" target="_blank" rel="noopener">H N J Schifferstein, K S S Talke, D J Oudshoorn. Can Ambient Scent Enhance the Nightlife Experience? Chemosens Percept. Jun 2011; 4(1-2): 55–64.</a><br />
[2] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14738372" target="_blank" rel="noopener">S Barker, P Grayhem, J Koon, J Perkins, A Whalen, B Raudenbush. Improved performance on clerical tasks associated with administration of peppermint odor. Percept Mot Skills. 2003 Dec;97(3 Pt 1):1007-10.</a><br />
[3] <a href="https://www.onu.edu/files/raudenbush_et_al._2003.pdf" target="_blank" rel="noopener">B Raudenbush, B Meyer, B Eppich. The effects of odors on objective and subjective measures of athletic performance. North American Journal of Psychology, 2003, Vol 5 No 2 181-192.</a><br />
[4] <a href="http://journals.humankinetics.com/jsep-back-issues/jsepvolume23issue2june/enhancingathleticperformancethroughtheadministrationofpeppermintodor" target="_blank" rel="noopener">B Raudenbush, N Corley, W Eppich. Enhancing athletic performance through the administration of peppermint odor. JSEP Volume 23, Issue 2, 156-160.</a><br />
[5] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20196473" target="_blank" rel="noopener">P Pournemati, M A Azarbayiani, M B Rezaee, V Ziaee, P Pournemati. The effect of inhaling peppermint odor and ethanol in women athletes. Bratisl Lek Listy. 2009;110(12):782-7.</a><br />
[6] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3607906/" target="_blank" rel="noopener">A Meamarbashi, A Rajabi. The effects of peppermint on exercise performance. J Int Soc Sports Nutr. 2013; 10: 15.</a><br />
[7] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3546250/" target="_blank" rel="noopener">S S Nath C Pandey, D Roy. A near fatal case of high dose peppermint oil ingestion- Lessons learnt. Indian J Anaesth. 2012 Nov-Dec; 56(6): 582–584.</a><br />
[8] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17310494" target="_blank" rel="noopener">M Akdogan, M N Tamer, E Cure, M C Cure, B K Koroglu, N Delibas. Effect of spearmint (Mentha spicata Labiatae) teas on androgen levels in women with hirsutism. Phytother Res. 2007 May;21(5):444-7.</a><br />
[9] <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19585478" target="_blank" rel="noopener">P Grant. Spearmint herbal tea has significant anti-androgen effects in polycystic ovarian syndrome. A randomized controlled trial. Phytother Res. 2010 Feb;24(2):186-8.</a></p><p>The post <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wspomaganie-osiagow-sportowych-przy-zastosowaniu-miety-pieprzowej/">Wspomaganie osiągów sportowych przy zastosowaniu mięty pieprzowej</a> first appeared on <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p><p>Artykuł <a href="https://akademia.silaroslin.pl/wspomaganie-osiagow-sportowych-przy-zastosowaniu-miety-pieprzowej/">Wspomaganie osiągów sportowych przy zastosowaniu mięty pieprzowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://akademia.silaroslin.pl">Akademia Siła Roślin</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
