Podatki od niezdrowej żywności ‒ wykorzystanie taktyk z repertuaru przemysłu tytoniowego przeciwko przemysłowi spożywczemu

Cytując dwóch wybitnych specjalistów w dziedzinie zdrowia publicznego, „doświadczenia z przemysłem tytoniowym pokazały nam, jak silnym motywatorem potrafi być żądza zysku, nawet jeśli ceną są miliony ludzkich istnień i niewyobrażalne cierpienie” [1]. Przez nieczyste zagrywki przemysłu tytoniowego życie straciły miliony ludzi [1]. Czy przemysł spożywczy działa zatem podobnie? Wiemy na pewno, że wykorzystuje taktyki rodem z repertuaru przemysłu tytoniowego. Może wobec tego sprawdzone już strategie walki z tytoniem okażą się pomocne w przeciwdziałaniu obecnej epidemii otyłości?

W USA zwycięstwo nad tytoniem jest jednym z największych sukcesów w dziedzinie zdrowia publicznego [2]. W latach 1965-2016 odsetek dorosłych palących udało się obniżyć z 42% do 15% [3], [4]. Oznacza to, że na każde dwanaście osób w 1965 r. paliło pięć, a w 2016 r. paliły już tylko dwie. Dzięki temu obecnie papierosy zabijają w tym kraju tylko ok. pół miliona ludzi rocznie. Niestety ofiar obecnego sposobu odżywiania jest natomiast dziesiątki tysięcy więcej [5]. Główną przyczyną śmierci Amerykanów jest właśnie amerykańska dieta.

A może te same strategie, które okazały się takie skuteczne w przypadku przemysłu tytoniowego, Amerykanie powinni wykorzystać również przeciwko przemysłowi spożywczemu? Nie jest chyba przypadkiem, że trzy najbardziej opłacalne taktyki przeciwdziałania otyłości do złudzenia przypominają metody zastosowane w walce z tytoniem: opodatkowanie produktów niezdrowych, etykiety na przodzie opakowań oraz ograniczenia w zakresie reklam skierowanych do dzieci [6].

Akcyza na papierosy uważana jest za czynnik, który do zmniejszenia wskaźników palenia przysłużył się najbardziej [3]. Dochody z podatku w wysokości 25 centów na paczkę przeznaczono na przeciwdziałanie społecznym skutkom palenia tytoniu, a wprowadzenie akcyzy powiązano z obniżeniem liczby osób palących aż o 9% [7]. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia globalny wzrost ceny papierosów o 70% mógłby zapobiec nawet jednej czwartej zgonów związanych ze stosowaniem tytoniu [8].

Pomysł, by podatkiem na alkohol i tytoń objąć również produkty spożywcze został po raz pierwszy przedstawiony przez Adama Smitha w jego książce pt. „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów”: „Cukier, rum i tytoń to towary, których nie można określić mianem niezbędnych do życia. Stały się one obecnie przedmiotem niemal powszechnej konsumpcji. Nie ulega więc wątpliwości, że są to dobra, które powinny podlegać odpowiedniemu opodatkowaniu” [9]. Założenie jest takie, że jeśli ludzie chcą palić, pić i żywić się tuczącym jedzeniem, to mają do tego pełne prawo, jednak wynikające z takich wyborów dodatkowe wydatki na opiekę zdrowotną nie powinny być w całości pokrywane z pieniędzy publicznych [3]. Dzięki opodatkowaniu częścią kosztów obciąża się samych nabywających szkodliwe produkty konsumentów [3]. Skoro tak, to dlaczego nie nałożyć po prostu na osoby otyłe podatku bezpośredniego?

Początki pomysłu opodatkowania ze względu na masę ciała sięgają przynajmniej roku 1904 [10]. Wtedy to w British Medical Journal przedstawiona została strategia, zgodnie z którą za każdy kilogram masy ciała ludzie mieli płacić jakieś 7 szylingów podatku [10]. Poza rekompensatą wydatków publicznych celem było również skłonienie społeczeństwa do poprawy codziennych wyborów żywieniowych [10]. Jak twierdzili sami autorzy pomysłu, „podatek od masy ciała wpłynąłby korzystnie również na zdrowie narodu. Stanowiłby bowiem bodziec do zmiany niezdrowych nawyków w zakresie jedzenia i picia” [10].

Jeśli na słodzone napoje gazowane nałożono by podatek w wysokości raptem jakiś 30 centów za litr, w stanach takich jak Teksas czy Kalifornia w skali roku dochody publiczne mogłyby wzrosnąć o mniej więcej miliard dolarów [11]. Na poziomie całego kraju opodatkowanie tuczącego jedzenia stawką 10% w ciągu 10 lat mogłoby przynieść zyski rzędu pół biliona dolarów [3]. Nawet jeśli w obliczeniach uwzględnić subwencję, która obniżyłaby ceny owoców i warzyw o 10%, wpływy netto i tak wyniosłyby miliardy dolarów [3]. Pytanie tylko, czy taki podatek skłoniłby społeczeństwo do zmiany nawyków żywieniowych.

W przypadku branży motoryzacyjnej nawet niewielka różnica w cenie (ok. 10%) między benzyną ołowiową i bezołowiową wystarczyła, by paliwo ołowiowe odeszło w zapomnienie [12]. Czy istnieje jakaś szansa na analogiczną zmianę w przemyśle spożywczym? Czy kwestie finansowe miałyby szansę skłonić Amerykanów do porzucenia szarlotki na rzecz świeżych jabłek? Przeprowadzony w 2014 r. przegląd systematyczny pokazał, że w obszarze żywienia bodźce i anty-bodźce finansowe rzeczywiście działają [13]. Im owoce i warzywa są tańsze, tym większa ich sprzedaż, a im wyżej opodatkowana jest żywność niezdrowa, tym ludzie kupują jej mniej [13]. Na podstawie tej tendencji można przypuszczać, że podatek od tłuszczów nasyconych (czyli tych obecnych przede wszystkim w mięsie, nabiale i jedzeniu śmieciowym) w skali roku mógłby ocalić tysiące ludzkich istnień [12].

Tylko czy taki podatek w nieproporcjonalnie wysokim stopniu nie wpłynąłby przypadkiem na osoby ubogie? Owszem, ale tylko w sensie pozytywnym; osoby ubogie najbardziej by na takim podatku skorzystały [12]. To tak samo, jak z akcyzą na papierosy [14]. Przemysł tytoniowy utrzymywał, że opodatkowanie papierosów jest niesprawiedliwe, regresywne i najmocniej uderza w osoby ubogie, na co sektor zdrowia publicznego odpowiedział: „To rak jest niesprawiedliwy” [14]. Wśród osób ubogich wskaźniki występowania nowotworów są nieproporcjonalnie wysokie [14]. Wobec tego można oczekiwać, że ze zdrowotnego punktu widzenia, to właśnie osoby w najtrudniejszej sytuacji finansowej powinny skorzystać na opodatkowaniu najbardziej [14].

Z akcyzą na papierosy przemysł tytoniowy walczył na wszelkie możliwe sposoby ‒ od grup frontowych aż po jawne opłacanie polityków [15]. Taka zaciekłość wskazywałaby, że podatki mogą wywierać realny wpływ na wzorce konsumpcji [15]. Jednak duża część badań nad zmianami nawyków żywieniowych nie polegała na zbieraniu danych na temat zachowań ludzi w prawdziwym życiu. To prawda, w eksperymentach polegających na wirtualnych zakupach, przy zastosowaniu symulatorów 3D, wykazano, że obniżenie ceny owoców i warzyw o 25% podnosi ich sprzedaż o mniej więcej taki sam odsetek (do 1 kg tygodniowo na konsumenta) [16]. Tylko że z warzyw wirtualnych nie będzie raczej żadnego pożytku. Czy takie metody działają na konsumentów również w realnym świecie? Najwyraźniej tak.

Największa firma ubezpieczeniowa w RPA zaczęła nagradzać za kupowanie zdrowej żywności zwrotem do 25% kosztów [17]. Inicjatywą objęto setki tysięcy gospodarstw domowych. W skali miesiąca każde z nich otrzymywało z powrotem kwotę w wysokości nawet do 799 dolarów [17]. Skąd taki pomysł? Efekty mówią same za siebie: klienci firmy zwiększyli swoje spożycie owoców, warzyw i produktów pełnoziarnistych, jednocześnie obniżając konsumpcję produktów o wysokiej zawartości cukru, soli i tłuszczu, w tym mięsa przetworzonego i fast-foodów [18].

A może by tak, w ramach motywacji do schudnięcia, dawać ludziom pieniądze bezpośrednio [17]? W przeprowadzonym w 2018 r. przeglądzie systematycznym pozytywne efekty przyniosło 11 z 12 opisanych zachęt finansowych do utraty wagi [17]. Wyjątkiem okazał się tutaj jedynie bodziec finansowy w wysokości raptem 2,80 dolarów dziennie [19]. Jeśli chodzi o dzieci, wystarczyło już kilka centów, czy nawet naklejka i od razu były skłonne zamienić swoje ciastka jako popołudniową przekąskę na suszone owoce [20]. Nie była to jednak zmiana długotrwała – bez atrakcyjnych nagród nastąpił powrót do podwieczorku w wersji wyjściowej [20].

Nawet jeśli takie zachęty finansowe miałyby zostać wprowadzone na stałe, inwestycja i tak praktycznie sama by się zwracała [21]. Szacuje się, że w USA każdy dolar wydany na opodatkowanie żywności przetworzonej i mleka może zmniejszać koszty opieki zdrowotnej o 2 dolary netto [21]. Każdy dolar wydany na obniżenie ceny warzyw może się przekładać na oszczędności w wysokości 3 dolarów netto, a dla subwencji do produkcji produktów pełnoziarnistych zwrot z inwestycji mógłby wynieść nawet 1000% [21]. Wystarczy, że średnią cenę wszystkich warzyw i owoców obniżono by raptem o 1%, a w skali roku można by zapobiec aż 10 000 zawałów serca i udarów mózgu [22].

Od subwencji na obniżenie cen żywności zdrowej mniejszą popularnością cieszy się strategia opodatkowania jedzenia niezdrowego. W Europie w wielu państwach wprowadzono podatki od produktów o wysokiej zawartości cukru, czy soli [23]. Natomiast jeśli chodzi o podatek od tłuszczów nasyconych, pionierem była Dania [23]. Niestety w ciągu raptem jakiegoś roku sektor spożywczo-rolny skutecznie stłamsił tę inicjatywę [24], co pokazuje, jak bardzo bezradni są specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego w obliczu potęgi korporacyjnej [25]. Przyczyny takiego obrotu spraw sprowadzono tutaj do „ogromnego braku równowagi” między wpływami politycznymi sektora zdrowia publicznego i siłą przemysłowego lobbingu [24].

Źródło: nutritionfacts.org

[1] Brownell KD, Warner KE. The perils of ignoring history: Big Tobacco played dirty and millions died. How similar is Big Food? Milbank Q. 2009;87(1):259-94.
[2] Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Ten great public health achievements–United States, 2001-2010. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 2011;60(19):619-23.
[3] Engelhard CL, Garson A, Dorn S. Reducing obesity: policy strategies from the tobacco wars. Methodist Debakey Cardiovasc J. 2009;5(4):46-50.
[4] Jamal A, Phillips E, Gentzke AS, et al. Current cigarette smoking among adults – United States, 2016. MMWR Morb Mortal Wkly Rep. 2018;67(2):53-9.
[5] US Burden of Disease Collaborators, Mokdad AH, Ballestros K, et al. The state of us health, 1990-2016: burden of diseases, injuries, and risk factors among us states. JAMA. 2018;319(14):1444-72.
[6] Lagerros YT, Rössner S. Obesity management: what brings success? Therap Adv Gastroenterol. 2013;6(1):77-88.
[7] Biener L, Aseltine RH, Cohen B, Anderka M. Reactions of adult and teenaged smokers to the Massachusetts tobacco tax. Am J Public Health. 1998;88(9):1389-91.
[8] World Health Organization. WHO report on the global tobacco epidemic, 2008: the MPOWER package. Geneva: World Health Organization; 2008.
[9] Smith A, Strahan W, Cadell T. An Inquiry into the Nature and Causes of the Wealth of Nations. 1776.
[10] Taxation by weight. Br Med J. 1904;1:1094.
[11] Graff SK, Kappagoda M, Wooten HM, McGowan AK, Ashe M. Policies for healthier communities: historical, legal, and practical elements of the obesity prevention movement. Annu Rev Public Health. 2012;33:307-24.
[12] Marshall T. Exploring a fiscal food policy: the case of diet and ischaemic heart disease. BMJ. 2000;320(7230):301-5.
[13] Thow AM, Downs S, Jan S. A systematic review of the effectiveness of food taxes and subsidies to improve diets: understanding the recent evidence. Nutr Rev. 2014;72(9):551-65.
[14] Koh HK. An analysis of the successful 1992 Massachusetts tobacco tax initiative. Tob Control. 1996;5(3):220-5.
[15] Smith KE, Savell E, Gilmore AB. What is known about tobacco industry efforts to influence tobacco tax? A systematic review of empirical studies. Tob Control. 2013;22(2):e1.
[16] Waterlander WE, Steenhuis IHM, de Boer MR, Schuit AJ, Seidell JC. The effects of a 25% discount on fruits and vegetables: results of a randomized trial in a three-dimensional web-based supermarket. Int J Behav Nutr Phys Act. 2012;9:11.
[17] Ananthapavan J, Peterson A, Sacks G. Paying people to lose weight: the effectiveness of financial incentives provided by health insurers for the prevention and management of overweight and obesity – a systematic review. Obes Rev. 2018;19(5):605-13.
[18] An R, Patel D, Segal D, Sturm R. Eating better for less: a national discount program for healthy food purchases in South Africa. Am J Health Behav. 2013;37(1):56-61.
[19] Yancy WS, Shaw PA, Wesby L, et al. Financial incentive strategies for maintenance of weight loss: results from an internet-based randomized controlled trial. Nutr Diabetes. 2018;8(1):33.
[20] Cawley J. Does Anything Work to Reduce Obesity? (Yes, Modestly). J Health Polit Policy Law. 2016;41(3):463-72.
[21] Rahkovsky I, Gregory CA. Food prices and blood cholesterol. Econ Hum Biol. 2013;11(1):95-107.
[22] Cash SB, Sunding DL, Zilberman D. Fat taxes and thin subsidies: prices, diet, and health outcomes. Acta Agr Scand Section C. 2005;2(3-4):167-74.
[23] Lloyd-Williams F, Bromley H, Orton L, et al. Smorgasbord or symphony? Assessing public health nutrition policies across 30 European countries using a novel framework. BMC Public Health. 2014;14:1195.
[24] Bødker M, Pisinger C, Toft U, Jørgensen T. The rise and fall of the world’s first fat tax. Health Policy. 2015;119(6):737-42.
[25] Caraher M, Cowburn G. Guest Commentary: Fat and other taxes, lessons for the implementation of preventive policies. Prev Med. 2015;77:204-6.