Odpowiednia pozycja na sedesie jako sposób na zaparcia

W ostatnim artykule na temat zaparć ustaliliśmy, że pomocne przy tej dolegliwości mogą okazać się suszone śliwki i figi. A jak na proces wypróżniania wpływa pozycja ciała? Podczas gdy w krajach azjatyckich i afrykańskich w dalszym ciągu dominuje pozycja kuczna, populacje Zachodu przyzwyczaiły się już do pozycji siedzącej [1]. Kiedy podczas wypróżniania siedzimy wyprostowani, kąt między odbytem i odbytnicą (tzw. kąt odbytowo-odbytniczy), sprawia, że stolec musi wykonać skręt o niemal 90° [1]. Ma to oczywiście swoje dobre strony, w przeciwnym wypadku robilibyśmy w majtki za każdym razem, gdy przyjmujemy pozycję siedzącą. Jednak podczas wizyt w toalecie tylko niepotrzebnie utrudniamy sobie w ten sposób życie; to tak jakby próbować jechać samochodem z zaciągniętym hamulcem ręcznym [2]. Mimo tego lekarze w rozmowach z pacjentami kwestię tej jakże niecenzuralnej funkcji naszego organizmu, z reguły, poruszają niechętnie [2]. Możliwe, że niejednokrotnie sami wiedzą na jej temat niewiele.

Należy jednak zaznaczyć, że wszystkie te informacje pochodzą od właściciela jednej z firm zajmujących się sprzedażą podnóżków toaletowych [2]. Jeśli chodzi o skuteczność tych podnóżków, duże znaczenie ma ich wysokość. W badaniu z 2003 r. [3] wykazano, że stołki 10-centymetrowe nie robią wielkiej różnicy, jeśli chodzi o subiektywną trudność wypróżnień, czy średni czas spędzony w toalecie. Tzw. Squatty Potty jest natomiast dwa razy wyższy [4]. Chociaż opracowane przez producenta elementy graficzne opisujące działanie tego wynalazku zdecydowanie zasługują na uznanie, jego skuteczność jeszcze do niedawna nie została przetestowana w żadnym badaniu naukowym.

Wszystko zmieniło się w 2019 r., kiedy to przeprowadzono badanie nad skutecznością „urządzenia służącego do zmiany pozycji ciała podczas defekacji”, czyli właśnie Squatty Potty [5]. Wyniki były pozytywne: badani raportowali uczucie pełnego wypróżnienia, bez konieczności nadmiernego parcia i skrócenie czasu spędzonego w toalecie o ok. 1 minutę [5]. Jedyny problem polega na tym, że taka pozycja jest mało wygodna [3]. We wcześniejszym badaniu z 2003 r. [3] uczestnikom było niewygodnie z nogami uniesionymi na wysokość raptem 15 cm; i to do tego stopnia, że naukowcy w końcu się poddali, bo o przetestowaniu skuteczności urządzenia nie było nawet mowy.

A może istnieją jeszcze jakieś inne sposoby, by siedząc na sedesie zmniejszyć kąt między nogami i tułowiem [1]? Może by tak po prostu pochylić się do przodu [6]? W 2016 r. pozycja ta przetestowana została przez naukowców z Cleveland Clinic, którzy nazwali ją „pozycją myśliciela”, ze względu na skojarzenia z rzeźbą Auguste’a Rodina pt. „Myśliciel” [6]. W badaniu zaobserwowano zwiększenie kąta między odbytem i odbytnicą [6]. Pomiary wykonano przy zastosowaniu kinedefekografii [6], czyli swego rodzaju badania rentgenowskiego w postaci filmu z procesu defekacji. Wykazano tutaj, że w pozycji myśliciela między odbytem i odbytnicą osiągnąć można kąt ponad 130° [6]; to więcej niż w wyniku uniesienia nóg (ok. 90°) [1]. Zatem pozycja myśliciela może być skutecznym sposobem na poprawę jakości wypróżnień i walkę z zaparciami [6]. Jednak formalnie nie była ona jak na razie przedmiotem żadnych badań naukowych.

Tak na marginesie: nietrudno sobie wyobrazić, że najgorsze byłoby wypróżnianie się do basenu sanitarnego w pozycji leżącej [7]. Ze względu na wzrost ciśnienia krwi w sercu i w mózgu nadmierne parcie związane jest z ryzykiem nagłego zgonu w wyniku zawału i udaru [7]. Jak się okazuje, w Japonii jest to najbardziej powszechna czynność wykonywana w chwili zgonu [7]. Szczególnie narażone mogą być osoby, które nie mogą opuścić łóżka [7]. Dlatego właśnie, w miarę możliwości, na czas wypróżniania dobrze jest chorego podnieść do pozycji siedzącej [7].

Może warto jednak zrobić krok w tył i spojrzeć na tę całą debatę „pozycja kuczna vs. siedząca” z dystansem [8]. Jak pisano w artykule z 1975 r. [8], prawdą jest, że kucanie uważane jest za pozycję naturalną, ponieważ stosowane jest przez tzw. ludy prymitywne, wśród których oddawanie dużych stolców zachodzi bez żadnego wysiłku. Według zwolenników pozycji kucznej tradycyjne toalety leżą u podłoża wszelkich dolegliwości, z jakimi zmagają się obecnie populacje Zachodu [9]. Nasuwa się jednak pytanie: czy przy założeniu zdrowego odżywiania pozycja ciała podczas wypróżniania naprawdę ma aż tak duże znaczenie [8]? Ludzie, którzy kucają, ponieważ nie mają dostępu do nowoczesnych instalacji sanitarnych, z reguły, spożywają też więcej jedzenia w jego naturalnej formie, o wysokiej zawartości błonnika [8]. Zanim zaczniemy rozważać kucanie nad jakąś dziurą w ziemi, spróbujmy może najpierw zmienić naszą dietę [8]. Zwiększenie spożycia błonnika może przynieść ulgę w zaparciach bez konieczności zmieniania konstrukcji naszych toalet [8].

Źródło: nutritionfacts.org

[1] Sakakibara R, Tsunoyama K, Hosoi H, et al. Influence of body position on defecation in humans. Low Urin Tract Symptoms. 2010;2(1):16-21.
[2] Isbit J. Is the porcelain throne to blame? Tech Coloproctol. 2015;19(3):193-4.
[3] Sikirov D. Comparison of straining during defecation in three positions: results and implications for human health. Dig Dis Sci. 2003;48(7):1201-5.
[4] Squatty Potty The Original Bathroom Toilet Stool Height, White, 9 Inch (Pack of 1). Amazon.com.
[5] Modi RM, Hinton A, Pinkhas D, et al. Implementation of a defecation posture modification device: impact on bowel movement patterns in healthy subjects. J Clin Gastroenterol. 2019;53(3):216-9.
[6] Takano S, Sands DR. Influence of body posture on defecation: a prospective study of “The Thinker” position. Tech Coloproctol. 2016;20(2):117-21.
[7] Imai M, Kuwahara Y, Hirai M, et al. Effects of defecation strain at various bed reclining angles on intrarectal pressure and cardiovascular responses. Nurs Res. 2015;64(6):413-21.
[8] Editorial: Straining, sitting, and squatting at stool. Lancet. 1975;2(7923):18-9.
[9] Isbit J. Preventing diseases of civilization. J Pediatr Surg. 2018;53(6):1261.